Dodaj do ulubionych

Zielna vs Próżna

17.01.06, 16:36
Tak sobie przechodziłem dzisiaj przez Zielną i muszę przyznać, że ta
najnowsze nadbudówka w budynku obok PAST-y to majstersztyk.
I jeśli w ten sposób mieliby dobudowywać piętra na Próżnej, to ja jestem za.
Obserwuj wątek
    • kosaciec Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 17:02
      www.muratorplus.pl/images/ZIELNA.gif
      Ty to nazywasz majstersztykiem?Tą kupe szkła na kamienicy o
      unikatowym,wykonanym z kamienia wystroju?To jest po prostu WANDALIZM!
      • adam_liwak Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 17:13
        Uważam, że jeśli oceniać nadbudówki to ta jest niemal perfekcyjna. Widziałeś to
        chociaż na żywo?
      • masstah Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 17:35
        Na żywo wygląda to O NIEBO lepiej niż na tym maleńkim obrazku. Nie jestem
        bynajmniej zwolennikiem nadbudów (choć jaka to nadbudowa, przecież to przywraca
        pierwotny kształt tej kamienicy) ale ta konkretna jest najlepszą (jedyną
        porządną?) jaką w Warszawie widziałem.
        • kosaciec Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 17:49
          Przecież ta gdyby dobudowana kondygnacja była licowana kamieniem,efekt byłby o
          niebo lepszy.Teraz to jest "kwiatek do kożucha"-materiały do siebie nie
          pasują.Jedyny plus jaki tam widze,to zachowanie podziałów elewacji i liczby osi-
          ppoza tym nihil.Nie wierze,żeby Janusz Sujecki wpuścił takie badziewie na
          Próżną-musiał by najpierw oszaleć.
          • adam_liwak Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 18:00
            Powtarzam pytanie. Widziałeś to na żywo?
            • adam_liwak Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 18:06
              W nadbudowach chyba chodzi o to, żeby ta część była lżejsza od pozostałych... I
              naprawdę, JEŚLI w ten sposób miałaby być rewitalizowana Próżna, a protestujący
              sprzeciwiają się powstaniu dodatkowego piętra, które miałoby być skonstruowane
              na podobnej zasadzie jak to z Zielnej, to ludzi tych mogę porównać do
              Stowarzyszenia "Przyjazne Miasto". Podkreślam słowo JEŚLI.
            • kosaciec Re: Kosaciec vs Liwak 17.01.06, 18:07
              Widziałem nawet od środka-akurat nie w sprawie nadbudowy tam bylem,a chodzilo
              ogólnie o historie budynków związanych ze stołeczną telefonnią,Zielna,Brzeska
              itd.-taki stosunek architektów do zabytków nic dobrego nam nie wróży.
          • allgau Re: Kosaciec vs Liwak 18.01.06, 09:22
            nigdy nie była licowana kamieniem, była to jedna z pierwszych w Warszawie
            konstrukcji stalowych, oszklenie było konieczne bo tam była centrala
            telefoniczna i siedziały telefonistki, no doucz się trochę kolego!
      • allgau Re: Kosaciec vs Liwak 18.01.06, 09:20
        przeraża wasz dyletantyzm, Zielna 37 ma przywrócona kondygnację z 1904 roku i
        to wiernie, proszę sobie na archiwalnych zdjęciach zobaczyć!
    • kosaciec Re: Zielna vs Próżna 17.01.06, 18:18
      I jeszcze coś..Ochronie konserwatorskiej podlegają czasem także gabaryty,tak
      jest na Brzeskiej właśnie na przykład.Po prawdzie Próżna jest ulicą wąską,i da
      się nadbudować te kamienice w sposób niewidoczny-z braku perspektywy.Ale było
      by mi troche żal,gdyby tak się stało-20 lat walki,zaczętej jeszcze za komuny
      zakończyło by się Pyrrusowym zwycięstwem.
      • adam_liwak Re: Zielna vs Próżna 17.01.06, 19:20
        Pyrrusowe zwycięstwo to będzie wtedy, jeśli te budynki się zawalą...
        • meqoq Re: Zielna vs Próżna 18.01.06, 14:49
          Ono wówczas nie będzie pyrrusowe, będzie ostateczne. ;-)

          PS. Oczywiście jestem przeciw :-).
    • fima "Konieczność"nadbudowy a rachunek ekonomiczny 17.01.06, 21:09
      Konserwator zabytków, protestujący przeciw nadbudowie zabytkowego obiektu bywa
      zawsze szantażowany przez inwestora rachunkiem ekonomicznym: "musimy nadbudować
      żeby odbudowa się opłaciła, Pański upór doprowadzi do całkowitej ruiny budynku".

      Przykład choćby Próżnej odsłania całP demagogię tej argumentacji. Pierzeja
      Próżnej z kamienicą Nożyka to budynek 4-kondygnacyjny o powierzchni
      kondygnacji około 1000 m.kw. i jest on całkowicie opróżniony z lokatorów
      (ważne - nie trzeba nikomu kupować mieszkań). Metr kwadratowy w tym punkcie
      miasta, w tej stylowej kamienicy, przy odtworzonej uliczce "z klimatem" ma
      wartość nie mniejszą niż dwa tysiące USD - nawet w stanie surowym. Tyle
      kosztuje metr mieszkania do wykończenia (goły beton jako podłoga, są okna i
      drzwi wejściowe) np. w podrzędnym bloku Mariny Mokotów.
      Z odbudowy kamienicy Nożyka inwestor będzie więc miał ok. 8 mln usd , co o
      wiele przekroczy jego nakłady, nie mówiąc o ew. zabudowie z tyłu budynku.
      Nie jest więc prawdą, że nadbudowa jest warunkiem niezbędnym dla rzekomego
      ratowania zabytku - inwestorowi chodzi wyłącznie o maksymalizację zysku. Jeżeli
      to jest jego celem, to powinien zająć się "deweloperką" gdzieś na obrzeżach
      miasta albo grą na giełdzie, a nie dorabiać się na paskudzeniu historycznej
      architektury.
      Ponadto nawet w Śródmieściu mamy przykłady całkowitej restauracji kamienic lub
      pałaców przez prywatnych właścicieli bez ich zniekształcania dobudówkami i
      nadbudówkami.
      Konserwatorowi należy więc życzyć aby w swym zbożnym dziele tylko z takimi
      inwestorami miał do czynienia - a innym miał siłę powiedzieć "dziękuję, nie",
      tak jak nadbudowie na Próżnej.
      I żeby zawsze pamiętał, że rachunek nakładów i zysków częściej stoi po jego
      stronie, niżby mu wmawiali różni tacy.
      • kosaciec Re: "Konieczność"nadbudowy a rachunek ekonomiczny 17.01.06, 21:30
        Fima ma absolutną rację-nawet bez żadnej nadbudowy po remoncie wartość kamienic
        na Próżnej wzrośnie o kilkaset procent.Przecież potencjalny nabywca szukając
        sobie siedziby musiał brać pod uwagę metraż i swoje potrzeby w tym
        względzie.Wyszedł widać z założenia,że "to sie wypatroszy i nadbuduje".A mógł
        przecież sobie kupić większy domek,i było by po sprawie,nie?Nie,bo oni są tak
        chciwi,że nadbudowali by nawet 10 piętrowy wieżowiec.Smutne.
        • allgau Re: "Konieczność"nadbudowy a rachunek ekonomiczny 18.01.06, 09:25
          nadbudowa Zielnej 37 a Próznej 9 to swie rózne sprawy, ta pierwsza została
          przeprowadzona zgodnei z wytycznymi konserwatora powrotu do stanu sprzed I
          wojny światowej, co się udało, natomiast nadbudowa Próżnej 9 byłaby wbrew takim
          wytycznym, oba przypadki pokazuja na kulturę inwestorów, Warimpex niesttey
          traktuje Warszawe jak miasto trzeciego świata, no ale czego można spodizewac
          się po półkowniku Krogulcu...
      • chinique Skąd wziąć ... 18.01.06, 12:40
        Tylki skąd wziąć takich inwestorów, którzy potulnie oddadzą się woli
        konserwatora? Zgodzą się na droższe materiały, a nie zechcą postawić sobie
        nadbudówki celem kompensacji dodatkowych kosztów?
    • jarekzielinski Re: Zielna vs Próżna 18.01.06, 10:48
      Całkowice podpisuję się pod stwierdzeniami allgau - Zielna to wierna
      rekonstrukcja kondygnacji telecentrali, a nie nadbudowa, tymczasem Próżna to
      kolejny atak pazerności inwestora. Pzdr.
      • masstah Re: Zielna vs Próżna 18.01.06, 15:49
        Z komentarzami dotyczącymi pazerności, żądzy maksymalizacji zysku, traktowaniem
        jak trzeci świat itp zgadzam się całkowicie. Natomiast zastanawiam się co robić
        jeśli właściciel nieruchomości odmawia remontu zgodnego z wytycznymi
        konserwatorskimi, bez nadbudów, przebudów itp i czeka bezczynnie aż się
        wszystko zawali. W końcu to jego własność i nikt mu inwestycji nakazać nie
        może. Wywłaszczyć też nie. Czyli co, pozostaje czekać wraz z nim na kolejną
        spektakularną katastrofę budowlaną? A może raczej należy od czasu do czasu
        odpuścić? Wynegocjować jakiś kompromis? Oczywiście potrafię sobie wyobrazić że
        nie zawsze się da, ale czasem może tak.

        Dodam że moje rozważania są generalne i nie dotyczą Próżnej. Próżna to miejsce
        o wyjątkowej wartości i tu żadne kompromisy nie wchodzą w grę. Ale już np. w
        sprawie Chmielnej 18 myślę że możnaby ponegocjować.
        • allgau prawo jest 18.01.06, 16:20
          kolega masstah zapomina, że jest prawo i sa sankcje i państwo w przypadku
          zabytku w rejestrze ma amechanizmy do wyegzekwowania, tylko ich nei stosuje, na
          całym swiecie rejestr zabytków to jednak jest organiczenei właśnosci prywatnej,
          w Warszawie jest paru kandydatów do zastosowania sankcji: np. Matan Złota 1,
          ale np. Głowacz z jakiś tam powodów nie chce, to samo dotyczy Próżnej, no więc
          jak władza nie chce, choc może to my społęcznicy wiele tu nie poradzimy... o
          nadzorze budowlanym to już nie wspomnę bo to już jest zupełna farsa, zwłaszcza
          w Warszawie
          • masstah Re: prawo jest 18.01.06, 18:48
            Ja niczego nie zapominam, co najwyżej czegoś nie wiem. Zaden ze mnie
            specjalista w takich sprawach. A ferment sieję po to by się ewentualnie
            dowiedzieć.

            Chętnie sie dowiem na przykład jakie państwo/miasto ma możliwości
            wyegzekwowania np. remontu od właściciela rejestrowego zabytku. I co np. w
            wypadku jak wyżej wymieniony się z braku remontu zawali.
        • meqoq Czy wywłaszczać, OT 18.01.06, 16:21
          masstah napisał:

          > Natomiast zastanawiam się co robić
          > jeśli właściciel nieruchomości odmawia remontu zgodnego z wytycznymi
          > konserwatorskimi, bez nadbudów, przebudów itp i czeka bezczynnie aż się
          > wszystko zawali.

          Można ten wątek pociągnąć dalej. A co, jeśli właściciela (-li) nie stać na remont, a równocześnie nie potrafią oni podjąć innych kroków, jak np. sprzedaż nieruchomości? Przykładem takiej sytuacji może być willa dworkowa przy Langiewicza 19/21.

          Moze rzaczywiście powinno być dopuszczalne, w wyjątkowych przypadkach, wywłaszczanie, gdy właściciel postępowanie własciciela grozi zniszczeniam zabytkowej budowli?

          Przepraszam za OT.
          • adam_liwak Re: Czy wywłaszczać, OT 18.01.06, 19:54
            A jaki jest obecnie stan na ul. Próżnej? Będzie coś się działo w tym roku? Bo
            naprawdę końca nie widać. Albo jest jakiś pomysł albo nie.
            Inwestor jest, jaki jest, ale należałoby chyba zapytać, kto sprzedał ten obiekt
            temu właśnie inwestorowi i dlaczego.
            A jak inwestro oleje konserwatora i bedzie sobie czekal, az kamienica sie
            zawali, to co wtedy? To nie ironiczne pytanie, po prostu nie wiem.

            A co do budynku na Zielnej. To w jakich okolicznościach stracił on ostatnie
            piętro?
            • miszka44 Zaświeci słońce na Próżnej? 26.01.06, 10:47
              Oj, będzie się działo: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3131434.html

              Polecam uwadze ostatnią wypowiedź prezesa Krogulca: "Nie chcemy eskalować
              konfliktu. Mamy już dosyć opisywania naszej firmy w złym świetle".
              A zatem lobbing - czy w formie listów, czy artykułów - ma sens.

              Pzdr
              M44
              Warszawa subiektywnie
              • allgau Re: Zaświeci słońce na Próżnej? 26.01.06, 11:27
                może i zaświeci, tylko pare rzeczy mnie niepokoi po przeczytaniu tego tekstu:
                po co zmieniać latarnie, skoro juz stoja na Próznej pastorałki? wymiana
                nawierzchni? Pod asfaltem lezy sobie spokojnie przedwojenny fajny bruk, wymaga
                tylko uzupełnień tam gdzie były awarie i z niechlujstwa nie połozono z powrotem
                kostki, krawęzniki sa autentyczne granitowe, a ja widizałem projekt Warimpexu,
                który sobie wyobraża ze zrobi z tego deptak w stylu lat 70. z płytami
                granitowymi zamiast jezdni i chodnika, co wiećej jakieś repliki gazowych
                latarń im się marzą... bzdura jakaś uległa sie w głowie pułkownika Krogulca
                • fima Bruk, chodniki, rynsztoki, latarnie, studzienki 27.01.06, 13:03
                  powinny na Próżnej pozostać (to znaczy zostać odnowione lub gdzie trzeba
                  zrekonstruowane).
                  Daleko jeszcze do tego etapu, ale dobrze że Allgau zwrócił na to uwagę.
                  W moim pojęciu Próżna jest przede wszystkim reliktem dawnej urbanistyki, potem
                  dopiero pamiątką getta.
                  Jest to relikt szczególny przez swoją lokalizację: te dwie króciutkie pierzeje
                  są ostatnim kawałkiem prawdziwej ulicy na tym ogromnym terenie, który pożarł
                  Pałac Kultury i osiedle Żelaznej Bramy - od Alej do Hal, od Marszałkowskiej do
                  Jana Pawła. Tylko one, stanowiące pewnie mniej niż 1% dawnej zabudowy, dają
                  pojęcie o tym co tu kiedyś stało, jak wyglądały ulice, po których nawet nie
                  zostały nazwy!
                  Więc istotnie nonsensem byłoby kładzenie gładkiego jak lustro deptaka, jeśli
                  Próżna ma zostać upamiętniona jako ulica. Przeciwnie, przy restauracji jej
                  posadzki powinno się wykorzystać zagrożone detale z innych ulic, gdzie indziej
                  dość dokładnie opisane:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=26877037&a=26928091
                  przede wszystkim zaś pokrywy studzienek PASTy.

                  Zresztą po zwykłej ulicy też można sobie podeptać, jak by wyglądała Starówka
                  z "deptakami" zamiast brukowanych ulic?
                  Pilnujmy więc tej sprawy, razem z Allgauem.
              • fima Spektakularny (oby realny) sens działań ZOKu 26.01.06, 11:44
                miszka44 napisał:
                > Oj, będzie się działo: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3131434.html
                > Polecam uwadze ostatnią wypowiedź prezesa Krogulca: "Nie chcemy eskalować
                > konfliktu. Mamy już dosyć opisywania naszej firmy w złym świetle".
                > A zatem lobbing - czy w formie listów, czy artykułów - ma sens.

                Sądzę, że artykuły i listy mają sens, ale nieco przeceniony. Na Warimpex
                bardziej chyba podziałały pikiety ZOku przed Jego siedzibą z transparentami
                roboty p. Sujeckiego, ekipy telewizyjne kręcące "materiał" i tych parę osób,
                które dzielnie zniosły mróz na rogu Próżnej i Grzybowskiego oraz ciężkie
                spojrzenia ochroniarzy Warimpexu na Śliskiej.
                • miszka44 Re: Spektakularny (oby realny) sens działań ZOKu 26.01.06, 11:54
                  Pojęcie lobbingu jest dość pojemne. Wspomniane przez ciebie pikiety też się w
                  nim mieszczą. Bez sensu jest gdybanie, który typ działań wpłynął na Warimpex;
                  chodzi o sam fakt nękania.

                  Pzdr
                  M44
                  Warszawa subiektywnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka