Odebrac prawo chodzenia?

09.02.06, 13:30
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3155337.html
Czy moze niech tylko spcerniak tej kobiecie pozostanie.

Kierowcy strzezcie sie - gdy bedziecie jechac ponad predkosc dozwolona -
bedziecie wspolwinni. Niewazne, ze pijaczka z trojka dzieci na czerwonym
swietle. To predkosc zabija przeciez. Nieprawda?
    • Gość: kixx Re: Odebrac prawo chodzenia? IP: *.acn.waw.pl 09.02.06, 13:38
      a przy czytaniu tej wiadomosci mialem zgola inne odczucia
      przeciez gdyby nie ta zyczliwa,ktora najpierw nie dala przejsc mamusce przxez
      jezdnie,a potem przeprowadzila ja na sile mamuska byc moze przedostalaby sie na
      druga strone bez klopotu
      druga sprawa:dlaczego zyczliwa zostawila przeprowadzila tylko matke z
      dzieckiem,a dwojke pozostalych dzieci zostawila przed skrzyzowaniem
      trzecia sprawa:ile trwalo przejscie przez ulice po te dwojke skoro mamuska w
      tym czasie zniknela-przeciez sie nagle nie zdematerializowala

      jednym zdaniem :cos mi tu smierdzi w tym artykuliku
      • tom_aszek Re: Odebrac prawo chodzenia? 09.02.06, 13:44
        Gość portalu: kixx napisał(a):

        > druga sprawa:dlaczego zyczliwa zostawila przeprowadzila tylko matke z
        > dzieckiem,a dwojke pozostalych dzieci zostawila przed skrzyzowaniem
        > (...)
        > jednym zdaniem :cos mi tu smierdzi w tym artykuliku

        To opary tych 2,5 promila :)

        A poważnie: dlaczego ta życzliwa w ogóle od razu nie wezwała policji? Pijana
        matka bijąca dzieci i próbująca ciągnąć je na czerwonym przez jezdnię - czy to
        się nie kwalifikuje do interwencji policji?
        WBK ma rację - samochód by je potrącił i kierowca miałby przechlapane nie ze
        swojej winy, przed nagłym wtargnięciem pieszego na jezdnię mało co uchroni
        • Gość: kixx Re: Odebrac prawo chodzenia? IP: *.acn.waw.pl 09.02.06, 17:39
          no to powazniej
          oczywiscie macie racje
          ale czy was naprawde nie dziwi,ze zyczliwa pociagnela matke z jednym dzieckiem
          przez ulice a zostawila dwojke malolatow bez opieki ,w dodatku patrzacych na to
          jak ich mamuska jest zabierana przez nieznajoma kobiete?
          ja ,choc nie jestem specjalnie zyczliwy na pewno bym tak nie zrobil
          • warzaw_bike_killerz Re: Odebrac prawo chodzenia? 09.02.06, 17:47
            Zyczliwa przesadzila. Na jej miejscu zlalbym pijaczke na oczach dzieci i
            powiedzial, ze tak sie postepuje z pijakami. Niech te dzieci, jak dorosna
            pamietaja o tym.
            Pijana kobieta z trojka dzieci - straszne zagrozenie. Blondynka pomagajaca
            pijanej kobiecie przeprowadzac dzieci podwojne zagrozenie. Najwieksza traume
            przezyly dzieci. Mam nadzieje, ze to doswiadczenie nie bedzie skutkowalo w
            przyszlosci ich negatywnym nastawieniem do samochodow. Gdyby tych przejsc nie
            bylo, a samochody zostalyby wypedzone z miasta, nic by sie przeciez nie
            wydarzylo - zycie toczyloby sie nadal szczesliwie. Kobieta moze dotarlaby do
            domu, dzieci zajelyby sie soba i wszystko byloby w najlepszym porzadku.
            • Gość: kixx Re: Odebrac prawo chodzenia? IP: *.acn.waw.pl 09.02.06, 18:18
              moga sie nastawic negatywnie jedynie do zyczliwych blondynek
              i slusznie

              ps.ja zawsze pije w takich miejscach ,z ktorych wracajac do domu nie musze
              przechodzic przez ulice
    • buggi Re: Odebrac prawo chodzenia? 11.02.06, 20:44
      Jak dla mnie, to dzieci przeprowadzaly pijana rodzicielke przez jezdnie, nie
      odwrotnie. Zyczliwa niepotrzebnie sie wtracala. Dzieciaki duze - poradzilyby
      sobie z promilowa mama.
Pełna wersja