cheri1
20.03.06, 17:56
Całkiem niedawno spotkałam się z sytuacją pewnej młodej dziewczyny która na
forum opisała swoją hisorie.Ciekawa jestem co o niej sądzicie( nie o
dziewczynie choc tez po czesci ale glownie o calej sytuacji)
Nazwijmy dziewczyne Sandra. Sandra ma 20 lat i nie dawno rozstała sie ze
swoim chłopakiem.
Łączyło ich wiele a przynajmniej tak im sie wydawało. Sandra była ładną
fotogeniczną dzieczyną...wiec chłopak często ją fotografował ( czesto to
przesada bo mieszkal jakies 300 km od niej),niektore zdjecia byly calkowicie
rozbierane. Potem w atmosferze wielkiej burzy nastapiło rozstanie. Sandra
zajeła sie powazniej fotomoelingiem i zaczela pozowac dla Pewnego fotografa w
swojej rodzinnej miejscowosci czyli Krakowie. zakres zdjęć był pełny czyli od
porteretu do aktu. Robiła to bo umiała i lubiła to robic. Nie były to zdjecia
erotyczne ani pornoraficzne ale delikatne ładne akty, które były eksponowane
TYLKO i wyłącznie na stronie fotografa. O tej stronie na swoje nieszczcscie
poinformowała swojego byłego chłopaka.
Co najlepsze ten chłopak całkowicie tego nie akceptował,uznawal to za
zachowanie całkowicie dziecinne i infantylne. Twierdzil ze to cos
nienormalnego.Czy aby to jest takie złe skoro wiekszosc jej znajomych i
ogolnie ludzi twierdzi ze to jej wyłącznie sprawa....?Eh ta stereotypowa
Polska.
Czekam na wasze opinie.