Dodaj do ulubionych

Za potrzebą do restauracji

23.03.06, 23:18
W centrum Warszawy brakuje toalet publicznych. Urzędnicy nie mają zamiaru ich
budować. Będą jednak namawiać restauratorów, by otworzyli turystom swoje WC.
Ci, którzy udostępnią toalety, mogą liczyć na ulgi w czynszu. Teraz stawki za
wynajem wahają się od 20 do 120 zł za mkw. Po zamianach mogą być kilkaset
złotych niższe. - Wysokość ulg będzie zależeć od pory roku, lokalizacji oraz
ułatwień dla niepełnosprawnych - tłumaczy burmistrz Śródmieścia Artur
Brodowski, który opracował algorytm do wyliczania ulg: zniżka będzie się
równała powierzchni toalety pomnożonej przez stawkę czynszu za metr.

- To oznacza, że gdy ktoś ma trzymetrową toaletę, a czynsz wynosi 40 zł za
metr, po zniżce zapłaci 120 zł mniej - mówi Brodowski.

Dwa razy mniej zapłacą ci, którzy mają lokal przy placach Konstytucji i
Zbawiciela oraz głównych ulicach, m.in. Marszałkowskiej. Cztery razy mniej - w
sezonie.

Władze dzielnicy mają pomysł na rozpropagowanie akcji. Rozmawiały już na ten
temat z Andrzejem Mleczką. - Zamówimy plakat z chwytliwym hasłem reklamowym i
zabawny znak graficzny, np. z siusiającym cherubinem, który zawiśnie na
lokalach włączonych do akcji - zdradza Tomasz Zdzikot, wiceburmistrz Śródmieścia.

Zasady przyznawania zniżek przyjął zarząd dzielnicy. Radni do wiedzą się o
nich na sesji 28 marca. Co na to restauratorzy?

- Nie udostępnię toalety, bo w ubiegłym sezonie zbito mi muszlę klozetową -
mówi Wanda Miller z restauracji Rybak na Starówce.

- Obniżka to dobry pomysł - ocenia za to dziś Waldemar Piórek, prezes
Warszawskiej Izby Przedsiębiorców. Zaznacza, że nie zwalnia to władz z
uruchomienia nowych szaletów. Teraz jest tylko 5 toalet pod opieką dzielnicy:
przy ul. Złotej, Kruczej i Marszałkowskiej, placu Zamkowym i Barbakanie.
Toalety czynne są jednak kilka godzin dziennie. Niektóre tylko do godz. 16. -
Czas otwarcia dostosowujemy do potrzeb turystów - twierdzi Agnieszka
Maciejowska, rzeczniczka dzielnicy.

A co, gdy turysta poczuje potrzebę po godzinach? - Turyści załatwiają się na
podwórkach. Latem smród jest nie do wytrzymania - mówi wprost pani Magda z
kamienicy przy Świętojańskiej.

Urząd jest zasypany podobnymi skargami.
/rzeczpospolita/
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Za potrzebą do restauracji 24.03.06, 16:45
      Po godzinach,turysta wchodzi do najblizszej kawiarenki czy pubu...zamawia wode
      ...albo kawe i........korzysta z toalety.
      Ja tak robilam.
      • dimanche to jest problem 25.03.06, 22:02
        bo jak zabraknie stoperanu w aptece to może byc kiepsko - znaleźc się w
        potrzebie i co z nią zrobić?
        • skiela1 Re: to jest problem 26.03.06, 00:49
          ..i to wcale nie sa zarty....
    • sloggi Marne widoki na szalety 13.04.06, 18:24
      Na Starówce są dwie publiczne toalety. Mają być... trzy.

      Na Starym Mieście brakuje publicznych ubikacji, a właściciele restauracji nie
      chcą uczestniczyć w „miejskim programie toaletowym”. W tej sytuacji miasto
      postanowiło... wyremontować jeden nieczynny szalet.

      Dyskusja o braku ogólnodostępnych szaletów na Starym Mieście wraca jak bumerang
      – co rok, tuż przed rozpoczęciem sezonu turystycznego. Na Starówce działają
      obecnie tylko dwie ogólnodostępne toalety – bezpłatna przy schodach ruchomych
      przy pl. Zamkowym oraz płatna przy ul. Krzywe Koło.

      To już kiedyś było

      Kilka tygodni temu burmistrz Śródmieścia Artur Brodowski zaproponował: niech
      restauratorzy nieodpłatnie udostępnią toalety turystom, a w zamian za to miasto
      obniży im czynsz.

      – To świetny pomysł. Nie może być tak, że turyści biegają za potrzebą w bramy
      czy krzaki. Lepiej, jeśli będą mogli załatwiać swoje potrzeby w eleganckiej
      restauracji – chwali tę inicjatywę Wiesław Rozbicki, rzecznik Wojewódzkiej
      Stacji Sanitarno- -Epidemiologicznej.

      Pomysł burmistrza Brodowskiego nie jest nowy. Podobną propozycję urzędnicy
      zgłosili dwa lata temu. Nie przyjęto jednak wtedy sposobu naliczania upustów i
      zapis umarł śmiercią naturalną. Tym razem się udało. Na ostatniej sesji
      dzielnicy pod koniec marca radni zadecydowali, że postawą do obliczenia upustu
      będzie wzór: ilość metrów toalety pomnożona przez wysokość czynszu za metr kw.
      lokalu. Zainteresowani restauratorzy mogą od blisko dwóch tygodni występować o
      odpowiednie wnioski.

      Tyle, że zainteresowanych na razie brakuje. – Mamy kilka deklaracji ustnych od
      restauratorów zainteresowanych współpracą, ale żaden nie podpisał jeszcze z nami
      umowy – przyznaje Agnieszka Maciejowska, rzecznik śródmiejskiego urzędu.
      Przekonuje, że pomysł jest świeży i nie wszyscy właściciele knajpek zdążyli się
      o nim dowiedzieć.

      Ale wieść o „toaletowym układzie” obiegła już dzielnicę. Pomysł budzi
      kontrowersje, a wielu restauratorów podchodzi do niego sceptycznie. Zwłaszcza,
      że restauratorzy czerpią zyski ze swoich toalet – w wielu restauracjach jest ona
      bezpłatna tylko dla gości lokalu. Pozostali muszą płacić ok. 2 zł. – To miasto
      powinno dbać o dostęp do toalet, a nie spychać problem na restauratorów. Nie
      wyobrażam sobie, by do mojej restauracji miała jednocześnie wejść za potrzebą
      50-osobowa wycieczka. Zapchaliby mi toaletę, zrujnowali sprzęt, odstraszyli
      gości. Poza tym ludzie kradną mydło, papier toaletowy – twierdzi Andrzej
      Dyszczyk, który prowadzi na Starym Mieście klub Testosteron. – A proponowane
      przez dzielnicę obniżki czynszu są śmiesznie niskie.

      Piekarska do remontu!

      Dyszczyk jest rozżalony, bo miasto nie zgodziło się wydzierżawić mu szaletu przy
      Piekarskiej, tuż obok Rynku Starego Miasta. Lokal od kilku lat stoi pusty.
      Zakład Gospodarowania Nieruchomościami wydzierżawił go jednemu z
      przedsiębiorców, ale potem umowę wypowiedział. – Zachodziła obawa, że ten
      najemca będzie prowadził zupełnie inną działalność. A nam zależy na tym, by przy
      Piekarskiej działał ogólnodostępny szalet – mówi Agnieszka Maciejowska.

      Dodaje, że urzędnicy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Dzielnica na własny
      koszt wyremontuje, a potem poprowadzi toaletę na Piekarskiej. Śródmiejski Zakład
      Gospodarowania Nieruchomościami ma już wstępny projekt szaletu. Wraz z kabinami,
      pisuarami i toaletą przystosowaną dla osób niepełnosprawnych ma się w nim
      znaleźć 16 stanowisk. Nie wiadomo na razie, czy toaleta będzie darmowa, czy
      płatna. Urzędnicy chcą ją udostępnić jeszcze w tym sezonie turystycznym. Szalet
      ma być uroczyście otwarty na przełomie lipca i sierpnia.

      Pechowe toalety

      Po otwarciu toaleta z Piekarskiej dołączy do dwóch innych czynnych szaletów na
      Starówce. Niestety, nad staromiejskimi toaletami krąży fatum: nowoczesną,
      bezpłatną toaletę w podziemiach przy schodach ruchomych na pl. Zamkowym, z
      której moglibyśmy być dumni przed turystami, opanowali bezdomni.

      – Nachodzą nas codziennie, całymi grupami. Zamykają się w kabinach, piją
      alkohol, a potem śpią. Odstraszają ludzi, którzy do nas przychodzą – narzeka
      sprzątaczka. Natomiast płatna toaleta przy ul. Krzywe Koło jest czynna najwyżej
      do godz. 21. Tak więc nocą niektórzy desperaci załatwiają swoje potrzeby w
      bramach i krzakach. Czyha na nich straż miejska.
      /ŻW/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka