Dodaj do ulubionych

Kto będzie naczelnym architektem Warszawy

IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 09.01.03, 00:06

byłoby wspaniale, gdyby pomysł wypalił. Warszawie brakuje
pomysłu na całość. Reprezentacyjne miejsca wyglądają gorzej niż
dzielnice wokół centrum. Plac Defilad, Marszałkowska i Andersa,
Krakowskie, Jerozolimskie... to wszystko wymaga natychmiastoweo
remontu, odbudowy i budowy. I to takiej z prawdziwego
zdarzenia, a nie na poziomie Auchan i Hita
Obserwuj wątek
    • Gość: roxie A Ursynowo? IP: 63.81.72.* 09.01.03, 01:19
      Ale oprocz terenow eksponowanych przeciez trzeba sie
      zajac "obrzezami" ktore de facto obrzezami juz nie sa. W
      przeciwnym razie podzial Warszawy na sklepy, biura, i sypialnie
      poglebi sie jeszcze bardziej. Na terenach eksponowanych niech
      beda ostrzejsze limity tego co wolno wybudowac - tak zeby
      zachowac stare motywy architektoniczne - ale niech architekt dba
      o estetyke calego miasta. 99% nas nie mieszka na osi
      turystycznej ale tez chcielibysmy mieszkac w przyjemnym
      otoczeniu.
    • Gość: Wojtekus Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.tnt2.newark.nj.da.uu.net 09.01.03, 01:31
      Warszawie jest potrzebna osoba z wizja, poczuciem nowoczesnosci oraz
      wielkomiejskosci ktorej obecnie jest brak. Osoba ta powinna miec moc odrzucenia
      szpetnych projektow.
      • Gość: archie Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 09.01.03, 01:48
        Gość portalu: Wojtekus napisał(a):

        > Warszawie jest potrzebna osoba z wizja, poczuciem
        nowoczesnosci oraz
        > wielkomiejskosci ktorej obecnie jest brak. Osoba ta powinna
        miec moc odrzucenia
        >
        > szpetnych projektow.

        Wizja jest potrzebna, ale przede wszystkim przy formułowaniu
        polityki przestrzennej miasta oraz przy sporzadzaniu spójnych z
        nią planów - dostatecznie szczegółowych. Architekt miasta z
        najpiekniejszą nawet wizją Warszawy nie bedzie mógł odrzucić
        projektu inwestycji tylko dlatego, że mu się nie będzie
        podobała, ale wtedy gdy nie bedzie zgodna z planem
        zagospodarowania.
        Archie
        • Gość: funio Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 03:09
          Jaka wizja? Jaki pomysł? chodzi o to,że podejrzewamy iż brano łaówki w gminach
          to centralnie my będziemy brali.
          Co tam może jeden człowiek zrobić? oprócz odpalania skitki Kaczorowi.
          • Gość: Elka Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: proxy / 195.136.122.* 09.01.03, 18:25
            Gość portalu: funio napisał(a):

            > Jaka wizja? Jaki pomysł? chodzi o to,że podejrzewamy iż brano łaówki w
            gminach
            > to centralnie my będziemy brali.
            > Co tam może jeden człowiek zrobić? oprócz odpalania skitki Kaczorowi.

            Bredzisz funiu. Lokalne interesiki gmin w chaotycznym gospodarowniu
            przestrzenia i mieniem - mam nadzieje - skonczyly sie. Przestrzenia trzeba
            umiec gospodarowac, mistrzami sa Niemcy (nawet do przesady) i gdyby choc
            odrobine udalo sie u nas zadbac o lad przestrzenny bulby to niewatpliwie
            ogromny sukces Kaczynskiego i jego ekipy. Oby przyszly architekt miasta laczyl
            smialosc z szacunkiem spuscizny. Oby umial poczuc "ducha miejsca".
        • miltonia Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 09.01.03, 11:31
          Gość portalu: archie napisał(a):

          > Wizja jest potrzebna, ale przede wszystkim przy formułowaniu
          > polityki przestrzennej miasta oraz przy sporzadzaniu spójnych z
          > nią planów - dostatecznie szczegółowych. Architekt miasta z
          > najpiekniejszą nawet wizją Warszawy nie bedzie mógł odrzucić
          > projektu inwestycji tylko dlatego, że mu się nie będzie
          > podobała, ale wtedy gdy nie bedzie zgodna z planem zagospodarowania.
          > Archie

          Niestety, dopóki nie stworzy się możliwości odrzucania projektów z powodu ich
          marnej jakości estetycznej, dopóki nie zaistnieje krytyka architektoniczna z
          prawdziwego zdarzenia, pietnująca radosną twórczośc ludzi bez talentu i smaku,
          nic się nie poprawi.
          Polska jest niestety jednym z bardziej zdewastowanych architektonicznie i
          urbanistycznie krajów europejskich. I wygląda na to, że to sytuacja nie do
          naprawienia, w każdy razie przy obecnym stanie prawnym.
          • Gość: archie Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 09.01.03, 15:16
            miltonia napisała:

            > Niestety, dopóki nie stworzy się możliwości odrzucania projektów z powodu ich
            > marnej jakości estetycznej, dopóki nie zaistnieje krytyka architektoniczna z
            > prawdziwego zdarzenia, pietnująca radosną twórczośc ludzi bez talentu i
            smaku,
            > nic się nie poprawi.
            > Polska jest niestety jednym z bardziej zdewastowanych architektonicznie i
            > urbanistycznie krajów europejskich. I wygląda na to, że to sytuacja nie do
            > naprawienia, w każdy razie przy obecnym stanie prawnym.

            Obecnie można odrzucać projekty o ile kryteria estetyczne są dostatecznie
            szczegółowo sprecyzowane w planie miejscowym a projekt ich nie spełnia;
            odrzucanie projektów tylko na podstawie ich subiektywnej (a ocena estetyczna
            zawsze jest subiektywna) oceny przez urzędnika, którym jest architekt miasta,
            jest korupcjogenna; obciązanie za obecny stan spraw w architekturze i
            urbanistyce systemu prawnego jest uproszczeniem - winne sa samorzady, gdyż
            unikają wykonywania dostecznie szczegółowych planów miejscowych, żeby sobie nie
            wiązać rąk w kontaktach z inwestorami ...
            archie
            • miltonia Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 09.01.03, 20:47
              Gość portalu: archie napisał(a):

              > Obecnie można odrzucać projekty o ile kryteria estetyczne są dostatecznie
              > szczegółowo sprecyzowane w planie miejscowym a projekt ich nie spełnia;
              > odrzucanie projektów tylko na podstawie ich subiektywnej (a ocena estetyczna
              > zawsze jest subiektywna) oceny przez urzędnika, którym jest architekt miasta,
              > jest korupcjogenna; obciązanie za obecny stan spraw w architekturze i
              > urbanistyce systemu prawnego jest uproszczeniem - winne sa samorzady, gdyż
              > unikają wykonywania dostecznie szczegółowych planów miejscowych, żeby sobie
              nie wiązać rąk w kontaktach z inwestorami ...
              > archie

              Ano właśnie. Tyle, że kryteria estetyczne są określane nie zawsze, a jeśli już
              to dość powierzchownie. Gdyby owe kryteria były jasno sprecyzowane , w KAŻDYM
              planie miejscowym i egzekwowane to może dałoby to jakiś efekt. Piszę może, bo
              przy korupcji, która u nas panuje pewnie jakieś sposoby obejścia tych
              wytycznych by się znalazły. Chcę dodać, że w zasadzie nie jestem zwolenniczką
              wiązania rąk projektantowi. Ale przy tak niskiej kulturze projektowej, jaką w
              Polsce obserwuję być może byłoby to jakieś wyjście.
      • robertrobert1 Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 09.01.03, 08:38
        Gość portalu: Wojtekus napisał(a):

        > Warszawie jest potrzebna osoba z wizja, poczuciem nowoczesnosci oraz
        > wielkomiejskosci ktorej obecnie jest brak.

        I moze wreszcie srodmiescie zostanie zamkniete dla samochodow w wszedzie beda
        krolowaly rowery.
        • pan_pndzelek Re: do świra 10.01.03, 18:30
          Dlaczego jest tak, że zanim otworzę twojego posta to wiem o czym napiszesz? Ty
          masz tęgiego świra po prostu i to wcale nie w pozytywnym rozumieniu tego słowa.

          Śródmieście zamknięte dla samochodów? ha ha ha ha ha, ciekawe jak ja bym pod
          biuro podjechał? Chyba nie myślisz że w garniturze będę pedałował.
    • black.night naczelnym architektem W-wy: Andrzej Mleczko ! nt 09.01.03, 04:33
    • normals_i_grarzynka Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 09.01.03, 08:27
      Następny nikomu niepotrzebny stołek. Poza siedzącym oczywiście.
    • Gość: Normals Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: 195.94.207.* 09.01.03, 11:47
      Gość portalu: si napisał(a):

      >
      > byłoby wspaniale, gdyby pomysł wypalił. Warszawie brakuje
      > pomysłu na całość. Reprezentacyjne miejsca wyglądają gorzej niż
      > dzielnice wokół centrum. Plac Defilad, Marszałkowska i Andersa,
      > Krakowskie, Jerozolimskie... to wszystko wymaga natychmiastoweo
      > remontu, odbudowy i budowy. I to takiej z prawdziwego
      > zdarzenia, a nie na poziomie Auchan i Hita

      byłoby po prostu wspaniale. Wreszcie ktoś, kto powie nam, jaki budynek powinien
      nam się podobać, a jaki nie.

      Wreszcie ktoś, kto jasno stwierdzi: Ty masz słuszny gust, a ty jesteś bezguście.

      Extra!
      • miltonia Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 09.01.03, 11:59
        Gość portalu: Normals napisał(a):

        > byłoby po prostu wspaniale. Wreszcie ktoś, kto powie nam, jaki budynek
        powinien nam się podobać, a jaki nie.
        Wreszcie ktoś, kto jasno stwierdzi: Ty masz słuszny gust, a ty jesteś bezguście
        Extra!

        Właśnie tak. Przestrzeń wokół nas jest dobrem wspólnym i zaśmiecanie jej
        radosną twórczością kogo popadnie jest zbrodnią. W Niemczech, kraju ludzi z
        nienajlepszym gustem istnieją bardzo ścisłe wytyczne jak należy budować na
        danym terenie, jakich używać materiałów, jaka powinna być mała architektura.
        Dało to na tyle dobre efekty, że tam krajobraz w większości cieszy oko, a nie
        powoduje odruch wymiotny. Jesteśmy narodem o niskiej kulturze plastycznej i w
        naszym interesie jest przyjęcie pewnych standartów. W pięknym otoczeniu żyje
        się lepiej i przyjemniej.
        • Gość: Normals Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: 195.94.207.* 09.01.03, 12:56
          A jeżeli mi się podoba, to co mamy teraz w Warszawie? A tak właśnie jest, bo
          lubię wszelkiego rodzaju misz-masze. Gusta mogą się różnić i nie należy o nich
          dyskutować.

          Jak zdefiniujesz piękno to porozmawiamy.


          ps pisze się standarDy.
        • eela Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 09.01.03, 21:55
          miltonia napisała:

          > Właśnie tak. Przestrzeń wokół nas jest dobrem wspólnym i zaśmiecanie jej
          > radosną twórczością kogo popadnie jest zbrodnią. W Niemczech, kraju ludzi z
          > nienajlepszym gustem istnieją bardzo ścisłe wytyczne jak należy budować na
          > danym terenie, jakich używać materiałów, jaka powinna być mała architektura.
          > Dało to na tyle dobre efekty, że tam krajobraz w większości cieszy oko, a nie
          > powoduje odruch wymiotny. Jesteśmy narodem o niskiej kulturze plastycznej i w
          > naszym interesie jest przyjęcie pewnych standartów. W pięknym otoczeniu żyje
          > się lepiej i przyjemniej.

          Podobnie jest w krajach skandynawskich. W określonych kwartałach ulic
          obowiązuje konkretna kolorystyka. Nie jest tam tak jak u nas, gdzie na rogu
          Marszałkowskiej i Hożej wyrósł ni z gruszki ni z pietruszki budynek z czarną
          fasadą. Pasuje jak pięść do nosa na tle istniejącej zabudowy.
          Nikt nie zwraca uwagi na harmonijność architektury. Obecnie przepisy są takie,
          że praktycznie jedynym wymogiem jest przestrzeganie prawa budowlanego. Dlatego
          mamy takie brzydkie domy i ulice.
      • Gość: Elka Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: proxy / 195.136.122.* 09.01.03, 18:29
        normals - dowiedz sie najpierw czym jest urbanistyka a potem medrkuj
    • Gość: tricynicky Kucza-Kuczyński?! Obejrzyjcie Pl.Politechniki... IP: *.tele2.pl 09.01.03, 12:06
      • miltonia Re: Kucza-Kuczyński?! Obejrzyjcie Pl.Politechniki 09.01.03, 12:12
        No właśnie! Chyba do tej pracy lepszy byłby teoretyk. Może Chmielewski, on
        zdaje się za dużo nie projektuje.
        • Gość: trickinicky Re: Kucza-Kuczyński?! Obejrzyjcie Pl.Politechniki IP: *.tele2.pl 09.01.03, 12:54
          miltonia napisała:

          > No właśnie! Chyba do tej pracy lepszy byłby teoretyk.

          Sluszna uwaga. Na pewno ktoś nie zdemoralizowany roboczymi kontaktami z
          inwestorami.
          • daise_dee Re: Kucza-Kuczyński?! Obejrzyjcie Pl.Politechniki 09.01.03, 15:29

            > miltonia napisała:
            >
            > > No właśnie! Chyba do tej pracy lepszy byłby teoretyk.

            to w gre wchodzi Buczek, reszta nie zrezygnuje z prowadzenia pracowni.
            A Chmielewski projektuje, tylko, ze nie w Warszawie, chociaz jest tez
            teoretykiem-urbanista.
            • Gość: archie Re: Kucza-Kuczyński? Chmielewski, Buczek ... IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 09.01.03, 15:49
              daise_dee napisała:

              >
              > > miltonia napisała:
              > >
              > > > No właśnie! Chyba do tej pracy lepszy byłby teoretyk.
              >
              > to w gre wchodzi Buczek, reszta nie zrezygnuje z prowadzenia
              pracowni.
              > A Chmielewski projektuje, tylko, ze nie w Warszawie, chociaz
              jest tez
              > teoretykiem-urbanista.
              wieść gminna niesie, że zrezygnowała Staniszkis bo projektuje,
              Buczek podobno "olewa" bo ma lepsze propozycje a Chmielewski b.
              chce - więc pewnie on zostanie - poza tym on tylko współpracował
              z tych wymienionych ze sztabem Kaczora w kampanii wyborczej i
              współredagował program ... o KKK nie wiem, ale podobno rozważany
              jest takze sam mistrz drarch Czesław Bielecki ...
              archie
              • Gość: Elka Re: Kucza-Kuczyński? Chmielewski, Buczek ... IP: proxy / 195.136.122.* 09.01.03, 18:39
                Gość portalu: archie napisał(a):


                >zrezygnowała Staniszkis bo projektuje,

                Przyjmuje z ulga. Cenilam jej wypowiedz do czasu jak zaczela kreslic wizje
                metra wyjezdzajacego ze skarpy na Powislu

                > Buczek podobno "olewa" bo ma lepsze propozycje a Chmielewski b.
                > chce - więc pewnie on zostanie - poza tym on tylko współpracował
                > z tych wymienionych ze sztabem Kaczora w kampanii wyborczej i
                > współredagował program ... o KKK nie wiem, ale podobno rozważany
                > jest takze sam mistrz drarch Czesław Bielecki ...
                > archie

                Bielecki... hm.... i wady i zalety.
                Niestey to facet nieprzekonywalny z ogromnym poczuciem wyzszosci nad innymi.
                Wada sa tez jego liczne polityczne perypetie. Ale z drugiej strony Warszawe
                zna, kreslil rozne wlasne wizje. Wie na czym polega szukanie "ducha miejsca"
      • black.night Ponoć ma nim zostać Jacek Piechota 10.01.03, 04:03
        Co prawda nie zna się na tym, ale na gospodarce również się nie zna.
    • Gość: Elka Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: proxy / 195.136.122.* 09.01.03, 18:19
      Gość portalu: si napisał(a):

      >
      > byłoby wspaniale,

      Tak, ale pod jednym warunkiem - stalaby sie najwieksza tragednia gdyby zostal
      nim Rutkiewicz.
      Tfu, tfu, wypluć i odpukac w niemalowane.
      • Gość: trickynicky Re: tragedia gdyby zostal nim Rutkiewicz IP: *.tele2.pl 10.01.03, 13:06
        Gość portalu: Elka napisał(a):

        stalaby sie najwieksza tragednia gdyby zostal nim Rutkiewicz.
        > Tfu, tfu, wypluć i odpukac w niemalowane.

        Jemu to, burmistrzowi Srodmiescia zawdzieczamy 'tymczasowe' budy na pl.Defilad
        i wiele innych, szczesliwie czesciowo polikwidowanych (MDM)
        Obecnie, dyrektorowi: opetancze projekty nowych inwestycji na terenach
        zielonych centrum, koszmarnie drogi ale przeciez nie najpotrzebniejszy krotki
        tunelik na Wislostradzie.
        Mało znany jako architekt, słynny z arogancji jako urzędnik.

    • Gość: Logic Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: skory:* / 10.2.13.* 10.01.03, 01:06
      Moi drodzy, to naprawdę jest chore. Następny urząd, następne
      etaty. Nie tędy droga. Mamy urząd konserwatora zabytków. I co?
      Takiego dna nikt nie widział. Jeżeli prawo będzie takie jakie
      jest, uznaniowe to będzie to następny urząd na "nie". Jedyna
      szansa to czytelne proste prawo takie same dla wszystkich.
      Przepisy powinny stworzyć warunki jakie musi spełnić inwestor
      przed przystąpieniem inwestycji. Jeżeli potrafi je spełnić ma
      prawo budować. W Polsce jest inaczej. Najpierw się projektuje a
      potem się walczy z uznaniowymi urzędami o zgody. Stąd właśnie te
      knoty, które powstają. Następny urząd za nasze pieniądze nic nie
      zdziała. Będzie więcej korupcji, mniej poważnych inwestorów,
      marazm i rozpacz. Ludzie obudźcie się. Urzędasy wmówili Wam, że
      następny urząd załatwi Wasze problemy. Za kilka lat Naczelnego
      Architekta zastąpi następny urząd a potem to będą już same
      urzędy. Ja marzę o urzędzie, który wymyślił by szczepionkę na
      zdrowy rozsądek. Pewnie 1000 etatów nie było by za mało. Wiwat
      urzędy.
      • Gość: archie Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 10.01.03, 12:10
        Logic, jak byś był naprawdę logiczny, zgodnie ze swoim nickiem (no i znał się
        chociaż trochę na rzeczy) to byś wiedział, że urząd naczelnego architekta
        Warszawy, jest własnie urzędem, który w ramach kompetencji samorządu ma tworzyć
        tzw.prawo miejscowe w sferze zagospodarowania przestrzennego czyli w
        szczególności architektury i urbanistyki. Od profesjonalizmu osób które w takim
        urzędzie będą pracować, a zwłaszcza od tego kto bedzie naczelnym architektem
        miasta zależeć będzie min. jakość takiego prawa i to czy będzie ono odpowiednio
        klarowne i równe dla tych wszystkich, którzy w Warszawie bedą projektować i
        inwestować.
        archie
        • Gość: archie Re: Kto będzie ? Już jest ! IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 10.01.03, 17:10
          Nominację odebrał dzisiaj prof. arch. Jan Maciej Chmielewski -
          planistaoprzestrzenny i urbanista z Wydziału Architektury Politechniki
          Warszawskiej, nie cieszący się tam zresztą zbytnią sympatia studentów, ze
          względu na swoje dość nudne wykłady i rygory, które stosuje przy zaliczeniach i
          egzaminach. Dawał się też studenmterii ostro we znaki, gdy jakiś czas temu był
          prodziekanem ds. studenckich.
          Ciekawe, czy bedzie tak samo rygorystyczny i pryncypialny w stosunku do swoich
          urzędników i inwestorów w Warszawie ? I czy powoła Miejską Komisję
          Architektoniczno - Urbanistyczną, która działała za Drzewieckiego ? I czy
          będzie organizował konkursy architektoniczne i urbanistyczne ?
          archie
    • guglielmo Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy 13.01.03, 19:32
      Kto bedzie czy tez kto jest - niewazne. Wazniejsze ze nadzieje wiazane (takze
      przez Redakcje Gazety) z powolaniem naczelnego architekta sa zludne. Nie bedzie
      mial on wplywu na wiele z tego, co sie w architekturze miasta krytykuje. Plany -
      moze beda (oby jak najszybciej), czy dobre - zobaczymy, uchwala je Rada.
      Gorzej ze zapowiedziano centralizacje wydawania decyzji o warunkach zabudowy i
      pozwolen na budowe, a te powinny byc wydawane w dzielnicach, inaczej beda
      koszmarne opoznienia kompromitujace miasto i opozniajace inwestycje. Na dodatek
      w zalewie spraw rozpatrywanych centralnie przeslizna sie i bledy i moze
      nieuczciwosc... A na wyglad projektowanych i stwaianych w miescie budynkow i
      tak architekt nie bedzie mial wplywu, bo nie daja mu do tego prawa ustawy. I
      cale szczescie - milo byloby gdyby swietny architekt poprawil zle projekty, ale
      latwo sie domyslic, ze swietni do urzedow na urzednikow sie nie pchaja.
      Bardziej prawdopodobne ze zly urzednik zepsuje dobre projekty. Czy nie za
      wychwalanej MKUA i arch. Drzewieckiego postawiono hotel Sobieski - jednego z
      wiekszych potworkow Warszawy? A nie urzednicy (nie architekci tylko
      konserwator) zepsuli projekt gmachu Fostera na Pl. Pilsudskiego? Entuzjasci
      urzedowej kontroli powinni pomyslec o skutkach oddawania architektury miejskiej
      w jedne rece - to co najmniej niebezpieczny pomysl.
      • Gość: archie Re: Kto będzie ...centralizacja decyzji IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 13.01.03, 22:00
        guglielmo napisał: min.:

        > Kto bedzie czy tez kto jest - niewazne.(...) Entuzjasci
        > urzedowej kontroli powinni pomyslec o skutkach oddawania architektury
        miejskiej w jedne rece - to co najmniej niebezpieczny pomysl.

        Centralizacja decyzji nie jest pomysłem ani Kaczyńskiego ani Chmielewskiego -
        wynika ona z ustroju Warszawy, która jest po prostu jedną gminą. We wszystkich
        duzych miastach w Polsce (a Warszawa jest od nich tylko ok. dwa - trzy razy
        wieksza) decyzje wydawane są w urzędzie miasta przez architekta miasta, a nie w
        dzielnicach. To że w W-wie dzielnice są obligatoryjne niczego nie zmienia, gdyż
        w ustawie ustrojowej nic nie mówi się o kompetencjach dzielnic w tej
        dziedzinie. Prawdą jest, że w urzędach dzielnic mozna by przynajmniej
        przyjmowac wnioski i przygotowywać projekty przynajmniej niektórych decyzji
        oraz prowadzić pewne działania dotyczące obsługi projektowania planów
        miejscowych, ale wszystkie te kompetencje formalnie ma prezydent miasta i
        działający z jego upowwaznienia architekt miasta. Jezeli coś sie może "zatkać"
        to raczej plany miejscowe niż decyzje o warunkach zabudowy i pozwolenia na
        budowę - planów w toku jest bowiem b. dużo a wszystkie musi obsłużyć Rada
        Warszawy i jej komisje - tu już żadnych możliwości decentralizacji do dzielnic
        nie ma ... ciekawe jak sobie Chmielewski z tym problemem poradzi, a raczej jego
        zastępca (jeszcze nieznany), bo to przecież ktoś za naczelnego architekta
        będzie musiał robić !
        archie
    • Gość: ZE SZTOKHOLMU Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.telia.com 13.01.03, 21:51
      Jest potrzebny, to niewatpliwe, madry Architekt Naczelny.
      Ale architektura Warszawy zalezy od tego co potrafia sami
      architekci projektujacy i co reprezentuja ludzie inwestujacy.
      Przecietnosc rodzi przecietnosc i tu nic nie pomoze.

      Zapraszam do Sztokholmu, bardzo pouczajace!
      • Gość: Kryst@v Re: Zapraszam do POZNANIA IP: *.solcon.nl 28.01.03, 23:11
        A ja zapraszam do Poznania!! :-))
    • Gość: Piort Po co naczelny architekt Warszawy? IP: *.man.polbox.pl 28.01.03, 12:59
      Pewna starsza pani, gdy jechaliśmy w latach 70-tych narzekała na wyglad
      mijanych domów, że wykończone lusterkami, potłuczonymi talerzami, że wieżyczki
      i inne garagamele. Ta pani miała gust, ale nie miała pieniędzy, a ci którzy
      mieli pieniadze widac nie mieli, jej zdaniem, gustu. Funkcja naczelnego
      architekta jest podobna do marudzenia tej pani - to mu się podoba, a to nie,
      ale to nie on za swoje pieniadze narzuca innym kryteria estetyki. Moim zdaniem
      każdy powinien miec prawo budowania na swoim terenie czego chce, z zachowaniem
      oczywiście przepisów. Może sobie facet kupic Pałac Kultury, zburzyć i na jego
      miejscu postawić n.p. sławojkę pomalowaną na różowo. I nic komu do tego. Ma
      człowiek działkę na obrzeżach Warszawy i wymarzył sobie pałac z wieżyczkami,
      niech se buduje! Jeżeli sąsiadom to się nie podoba, bo mają inne poczucie
      estetyki, to niech odkupią jego działkę i sprzedadzą ją pod warunkiem, że
      stanie tam jednokondygnacyjny dom atrialny. Samozwańcze towarzystwa ochrony
      zabytków nie pozwalają modernizować starych budynków, bo to nie oni za to
      płacą. Gdyby protesty można było składac tylko za kaucją, to okazało by się, że
      ci obrońcy tradycji nie zaryzykoali by nawet 10 złotych. Gdyby za swoje decyzje
      taki architekt odpowiadał materialnie, to znaczy pokrywał by róznicę w kosztach
      pomiędzy tym, co chce zbudowac inwestor a tym czego chce architekt, to byłby
      ostrożniejszy w narzucaniu swoich wizji. Właściciel prywatnej kamienicy ma,
      zdaniem takiego urzędnika, odtworzyc 18-to wieczne stiuki na fasadzie i może go
      ukarać za to, że tego nie zrobił. Szkoda pieniędzy na takiego darmozjada, tym
      bardziej że wraz ze zmianą ekipy rządzącej przyjdzie inny, który będzie miał
      inny gust.
      • Gość: money b Re: Po co naczelny architekt Warszawy? IP: *.chello.pl 29.01.03, 01:46
        jasne, od kiedy przestały istnieć zasady, liczy się tylko gust. Ale sprawą
        kultury jest powrót do zasad. Architekt miejski, ma tych zasad bronić. Kolega
        ze Sztokholmu mógłby może więcej powiedzieć o mieście europejskim.
        Smutne, ale zamiast uczyć nas w szkole setek dat różnych klęsk, mogli nam
        pokazać co dała Europie starożytność, średniowiecze, renesans itd., że to
        wszystko miało sens i kontynuację, że miasto ewoluowało wg pewnych zasad, wg
        których zawsze było budowane, aż się komuś w głowie poprzewracało. I innych
        rzeczy mogli nas uczyć, m.in., że w imię tych zasad nie możesz sobie robić tego
        co tylko chcesz, że twoje prawa w przestrzeni są ograniczone wspólnym dobrem i
        kulturą.
        Ten powyżej post typowo warszawski, przy czym przepraszam Warszawiaków.
        • black.night Po co Prezydent Warszawy? Co za pytanie ? nt 29.01.03, 03:48
          Gość portalu: money b napisał(a):

          > jasne, od kiedy przestały istnieć zasady, liczy się tylko gust. Ale sprawą
          > kultury jest powrót do zasad. Architekt miejski, ma tych zasad bronić.
          Kolega
          > ze Sztokholmu mógłby może więcej powiedzieć o mieście europejskim.
          > Smutne, ale zamiast uczyć nas w szkole setek dat różnych klęsk, mogli nam
          > pokazać co dała Europie starożytność, średniowiecze, renesans itd., że to
          > wszystko miało sens i kontynuację, że miasto ewoluowało wg pewnych zasad, wg
          > których zawsze było budowane, aż się komuś w głowie poprzewracało. I innych
          > rzeczy mogli nas uczyć, m.in., że w imię tych zasad nie możesz sobie robić
          tego
          >
          > co tylko chcesz, że twoje prawa w przestrzeni są ograniczone wspólnym dobrem
          i
          > kulturą.
          > Ten powyżej post typowo warszawski, przy czym przepraszam Warszawiaków.
        • Gość: money b Re: Po co naczelny architekt Warszawy? IP: *.chello.pl 30.01.03, 21:41
          Gość portalu: money b napisał(a):

          > jasne, od kiedy przestały istnieć zasady, liczy się tylko gust. Ale sprawą
          > kultury jest powrót do zasad. Architekt miejski, ma tych zasad bronić. Kolega
          > ze Sztokholmu mógłby może więcej powiedzieć o mieście europejskim.
          > Smutne, ale zamiast uczyć nas w szkole setek dat różnych klęsk, mogli nam
          > pokazać co dała Europie starożytność, średniowiecze, renesans itd., że to
          > wszystko miało sens i kontynuację, że miasto ewoluowało wg pewnych zasad, wg
          > których zawsze było budowane, aż się komuś w głowie poprzewracało. I innych
          > rzeczy mogli nas uczyć, m.in., że w imię tych zasad nie możesz sobie robić
          tego
          >
          > co tylko chcesz, że twoje prawa w przestrzeni są ograniczone wspólnym dobrem
          i
          > kulturą.
          > Ten powyżej post typowo warszawski, przy czym przepraszam Warszawiaków.
          ***
          chodziło mi o ten post powyżej mojego. :)
    • Gość: Piort Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.man.polbox.pl 30.01.03, 11:39
      I budynki i miasta powstawały zanim jeszcze zaistniał zawód architekta. Dom
      budowano wedle życzenia inwestora (własciciela) i rozbudowywano w miarę
      potrzeb, nieraz przez wieki. Budowniczy wykonywał zlecenie i mógł najwyżej
      starać się przekonać do takiego czy innego rozwiązania. Budowle były
      odzwierciedleniem potrzeb i gustu ich inwestorów, a nie architektów, stąd
      różnorodność stylów odzwierciedlająca historię danej budowli, każde skrzydło w
      innym stylu, czy miasta, gdzie stoja obok siebie domy z różnych epok.
      Architekci dążą do narzucania swojej wizji, a skutki tego mamy widoczne na
      osiedlach-blokowiskach czy na MDM (Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej).
      Architekci chcą decydować o kształcie i kolorze słupków na chodnikach,
      przystanków i budek telefonicznych i kiosków, bo tylko oni mają monopol na
      estetykę. To że szafują cudzymi - inwestorów i podatników - pieniędzmi ich nie
      obchodzi. Każdy kto podróżował po Europie, tej nie zniszczonej wojną, po
      południowych Włoszech czy Grecji, zachwyca się miasteczkami, które powstały na
      szczęscie bez decydujacego udziału architektów, a we wspaniałej Brasili jakoś
      ludzie nie chcą mieszkać. Niech każdy buduje tak, jak mu sie podoba, a
      architekta traktuje tak, jak każdego innego wynajetego pracownika.
      • Gość: money b Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.chello.pl 30.01.03, 21:40
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > I budynki i miasta powstawały zanim jeszcze zaistniał zawód architekta. Dom
        > budowano wedle życzenia inwestora (własciciela) i rozbudowywano w miarę
        > potrzeb, nieraz przez wieki. Budowniczy wykonywał zlecenie i mógł najwyżej
        > starać się przekonać do takiego czy innego rozwiązania. Budowle były
        > odzwierciedleniem potrzeb i gustu ich inwestorów, a nie architektów, stąd
        > różnorodność stylów odzwierciedlająca historię danej budowli, każde skrzydło
        w
        > innym stylu, czy miasta, gdzie stoja obok siebie domy z różnych epok.
        > Architekci dążą do narzucania swojej wizji, a skutki tego mamy widoczne na
        > osiedlach-blokowiskach czy na MDM (Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej).
        > Architekci chcą decydować o kształcie i kolorze słupków na chodnikach,
        > przystanków i budek telefonicznych i kiosków, bo tylko oni mają monopol na
        > estetykę. To że szafują cudzymi - inwestorów i podatników - pieniędzmi ich
        nie
        > obchodzi. Każdy kto podróżował po Europie, tej nie zniszczonej wojną, po
        > południowych Włoszech czy Grecji, zachwyca się miasteczkami, które powstały
        na
        > szczęscie bez decydujacego udziału architektów, a we wspaniałej Brasili jakoś
        > ludzie nie chcą mieszkać. Niech każdy buduje tak, jak mu sie podoba, a
        > architekta traktuje tak, jak każdego innego wynajetego pracownika.
        ****
        jasne, niech każdy buduje sobie tak jak mu się podoba. Piotrze, tym zdaniem sam
        sobie przeczysz, ten ktoś postąpi jak każdy współczesny architekt, zrobi po
        swojemu, żeby "piękniej". Historia nie obfituje w jakąś straszną mnogość
        stylów, różnorodność miast historycznych bierze się z ciągłego przetwarzania
        klasycznych wzorców. Dawno, dawno temu każdy chłop wiedział jak zbudować sobie
        chałupę, wszystkie były takie same, a trochę inne.
        Może wystarczy, żeby inwestorzy wymagali od swoich inwestorów normalnej,
        klasycznej architektury?
        Masz jakąś ciekawą propozycję na wiatę przystankową? :)
        • Gość: Piort Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.man.polbox.pl 31.01.03, 11:22
          Myślę, że najważniejsza jest funkcja celu. Maksimun efektu przy minimum
          nakładu. Co do wiaty przystankowej, to jestem pewien że znajdzie sie conajmniej
          kilka firm, które zgodzą się je postawić i konserwowac za darmo, w zamian za
          powierzchnię reklamowa. Wystarczy zrobić wystawę i zbierać głosy, tak jak to
          dawno temu było z kioskami Ruchu.
          • Gość: money b Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: *.chello.pl 01.02.03, 01:51
            :(
          • Gość: Bernard Re: Kto będzie naczelnym architektem Warszawy IP: proxy / *.ed.shawcable.net 01.02.03, 08:31
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Myślę, że najważniejsza jest funkcja celu. Maksimun efektu przy minimum
            > nakładu. Co do wiaty przystankowej, to jestem pewien że znajdzie sie
            conajmniej
            >
            > kilka firm, które zgodzą się je postawić i konserwowac za darmo, w zamian za
            > powierzchnię reklamowa. Wystarczy zrobić wystawę i zbierać głosy, tak jak to
            > dawno temu było z kioskami Ruchu.

            ********

            "Mximum for Mnimum ?????
            Are you nuts????
            You want something - you pay !!!!
            Minimum for Minimum
            Maximum for Maximum
            Jak nas nie stac to nie robmy z siebie wariatow budowa papierowych palacow???
            Myslenie o "Dugiej Polsce"sie przypomina.....
            Nie pomozemy....
            Skad te durne pomysly...
            Narkotyki szkodza!!!

            Ja moge zostac Naczelnym.
            Oczywiscie nie mam pojecia o na ten temat jednak mysle ze otoczony banda
            idiotow jak wy niezle sobie poradze...
            Ile placicie????

            God, never mind Middle East... Warszawa needs help..... Big time !!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka