Robienie zakupów w Warszawie

IP: 213.25.195.* 23.10.01, 11:11
Czy Wam nie przeszkadza glosna muzyka w sklepach w Warszawie? Ostatnio staly
sie dla mnie koszmarem - nie moge zniesc ciaglego halasu dudniacej muzyki w
sklepie. A najgorzej jest w supermarketach typu Promenada, Kliff, Galeria
Mokotow (pierwsze miejsce) itp. Wychodze wiec pospiesznie z bolem glowy. A czy
mozecie sobie wyobrazic, jak mozna wytrzymac w takim sklepie 8 godzin?!?!? Czy
tym pracownikom to nie przeszkadza? Ja bym oszalala!!!! Jak sobie z tym
radzicie?
    • sloggi Re: Robienie zakupów w Warszawie 23.10.01, 11:16
      Kiedyś pomyślałem, że w takich miejscach powinna lecieć muzyka kameralna lub
      poważna - wtedy może dotarłaby do uszu szerszej rzeszy społeczeństwa, a nawet
      dresiarze musieliby posłuchać czegoś ambitniejszego.
      • Gość: K Re: Robienie zakupów w Warszawie IP: 213.25.195.* 23.10.01, 11:23
        • Gość: Kasia Re: Robienie zakupów w Warszawie IP: 213.25.195.* 23.10.01, 11:23
          Niech juz bedzie nawet muzyka elektorniczna, (o powaznej nawet nie marze!) -
          ALE NIECH BEDZIE CISZEJ!!!!!!!
      • d.z. Re: Robienie zakupów w Warszawie 23.10.01, 11:24
        A ja, to już jak "wpadnę" do jakiegoś centrum handlowego, to mówiąc szczerze
        muzyki wogóle nie słyszę, tak jestem opętany przez manię szukania czegoś na co
        pieniądze wydać można. Na swoje usprawiedliwienie mam to, iż zdarza mi się to
        bardzo nieczęsto, bo chyba bym "zbankrutował".
      • Gość: Mar Marzenie ściętej głowy IP: 213.25.197.* 23.10.01, 19:11
        sloggi napisał(a):

        > Kiedyś pomyślałem, że w takich miejscach powinna lecieć muzyka kameralna lub
        > poważna - wtedy może dotarłaby do uszu szerszej rzeszy społeczeństwa, a nawet
        > dresiarze musieliby posłuchać czegoś ambitniejszego.

        oj tak tak... ja bym też tak chciał, ale:

        parę osób, które znam - mimo, że są na tzw. "poziomie" (wykształcony, dobra
        praca, kariera naukowa), to twierdzą, że lubią głośną muzykę, nie mogą się obyć
        bez MTV i podobnych rozrywek... Takie pokolenie i takie czasy - niestety. A co
        dopiero dresiarze...
        • Gość: vinc Re: Marzenie ściętej głowy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 18:54
          a ja lubie jak gra muzyczka, myśle że większości osób też to odpowiada, bez
          muzyki byłoby dziwnie cicho
          • Gość: Kasia Re: Marzenie ściętej głowy IP: 213.25.195.* 30.10.01, 12:27
            Vinc, nic nie mam przeciwko muzyce!! Ale nie znosze DYSKOTEKI w sklepie.
            Ostatnio nie slyszalam, co mowi do mnie ekspedientka i musialam wrecz
            krzyczec!!! Ludzie, muzyka to co innego, a POTWORNIE GLOSNA muzyka to druga
            para kaloszy...
            • Gość: dk Re: Marzenie ściętej głowy IP: 193.178.168.* 30.10.01, 12:40
              Kasiu, wszedzie na swiecie w sklepach graja techno. Tylko u nas jakos to sie
              jeszcze nie przyjelo. Pojedz do Amsterdamu, Berlina, czy nawet do Pragi to
              zobaczysz. A jesli nie lubisz techno, rob zakupy na bazarze, albo polub.

              • Gość: Piotr Re: Marzenie ściętej głowy IP: *.deu.dupont.com 30.10.01, 15:15
                Gość portalu: dk napisał(a):

                > Kasiu, wszedzie na swiecie w sklepach graja techno.

                Nie zawsze. Wplywanie muzyka na zachowanie klienta to bardzo wazny czynnik
                marketingowy. Sklepy specjalnie dobieraja rodzaj muzyki do panujacych aktualnie
                warunkow.

                Czyli - jezeli mamy "na sklepie" tlum ludzi, puszczamy muzyke szybka, agresywna.
                Klienci mimowolnie zaczynaja chodzic szybciej i dlatego wiecej z nich moze sie
                przewinac dajmy na to przez godzine przez nasz sklep - wynik: wiecej kasy,
                rozladowanie korkow.

                Jezeli nikogo (no, prawie nikogo) nie ma - puszczamy muzyke wolna, spokojna.
                Klienci wowczas chodza wolniej, "snuja sie" miedzy polkami i wtedy jest wieksza
                szansa ze kupia cos, na co normalnie nie zwrociliby uwagi. Wynik: wiecej kasy,
                oczywiscie...

                Tak czy owak, Wielki Brat czuwa...
                pzdr
                • Gość: vinc Re: Marzenie ściętej głowy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 15:22
                  he, podoba mi sie
    • Gość: vinc Re: Robienie zakupów w Warszawie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 19:32
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Czy Wam nie przeszkadza glosna muzyka w sklepach w Warszawie? Ostatnio staly
      > sie dla mnie koszmarem - nie moge zniesc ciaglego halasu dudniacej muzyki w
      > sklepie. A najgorzej jest w supermarketach typu Promenada, Kliff, Galeria
      > Mokotow (pierwsze miejsce) itp. Wychodze wiec pospiesznie z bolem glowy. A czy
      > mozecie sobie wyobrazic, jak mozna wytrzymac w takim sklepie 8 godzin?!?!? Czy
      > tym pracownikom to nie przeszkadza? Ja bym oszalala!!!! Jak sobie z tym
      > radzicie?

      słuchamy
    • Gość: agulha Re: Robienie zakupów w Warszawie IP: 10.131.128.* 02.11.01, 21:33
      Szczególnie współczuję kasjerkom i reszcie pracowników w sklepach Euro. Tam
      puszczają często supergłośną muzykę, ja stoję przy kasie kilka minut i mam
      dość, a taka biedna kasjerka 8 h. A jakie dudniące basy!
      • Gość: vinc Re: Robienie zakupów w Warszawie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 10:42
        a może jej sie to podoba
        • Gość: okęciak Re: Robienie zakupów w Warszawie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 20:51
          ludzie przeciez nikt wam nie karze robic zakupow w marketach czy tam gdzie jest
          glosna muzyka (galeria mokotow ,klif). rubcie zakupy w zwyklych polskich
          sklepach tam w wiekszosci jest cisza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja