Dodaj do ulubionych

Lokatorów prywatnych kamienic nie stać na wysok...

IP: *.chello.pl 16.01.03, 09:42
>RAMKA 2
>Czynsz w nowych mieszkaniach, które kupuje się u developerów,
>nie jest tak wysoki jak w starych kamienicach. Przykładowo w
>apartamentowcu Królewski Trakt wynosi 5,5 zł za metr kw., a na
>Kępie Potockiej 7,5 zł. Budynki mają nie tylko wszelkie wygody,
>ale są też strzeżone.
Droga Gazeto, ta ramka to przeciez brednia!
Czynsz w nowych mieszkaniach jest czynszem placonym za WLASNE
mieszkanie!!! Za ktore wczesniej nalezalo zaplacic 100-200 tys.
zl. Miszkanie WYNAJMOWANE jest wlasnoscia wlasciciela i on
powinien cos na nim ZAROBIC! A poza tym czynsz w starej
kamienicy musi isc na REMONTY, ktore w nowych domach nie sa
teraz potrzebne.
A swoja droga:
Moja rodzina wynajmowala 18 metrowa kawalerke placac za nia 1000
zl miesiecznie. I coz mielismy zrobic, takie sa prawa rynku i
dlaczego mialyby dotyczyc tylko niektorych obywateli. A czy ktos
przejmuje sie dzis moim losem? Mieszkam obecnie u tesciow w 6
metrowym pokoju z zona i dzieckiem, cierpliwie zbieramy
pieniadze na wlasne M i takie zale jak ten Pani z 130 metrowego
mieszkania doprowadzaja nas do pasji. Kto ma do niej doplacac?
Wlasciciel kamienicy w ktorej mieszka, a moze nasze podatnicy,
czyli rowniez ja i moja zona?
Wspolczuje mieszkancom starych kamienic, ale o swoj los powinni
zadbac SAMI, myslac o tym juz od dawna.
Rybak6


Obserwuj wątek
    • Gość: Bucek Re: Lokatorów prywatnych kamienic nie stać na wys IP: *.ci.uw.edu.pl 16.01.03, 15:23
      W pełni popieram. Też jestem młodym człwiekiem, mam przeciętnie
      płatną pracę i w związku z tym jestem za bogaty, aby przysługiwało mi mieszkanie dotowane przez państwo, właściciela budynku, czy kogo tam jeszcze. I dlatego nie mam gdzie mieszkać, podczas gdy znacznie biedniejsi ode mnie ludzie mieszkają w dużych mieszkaniach - bo do nich się dopłaca. Sytuacja jest niezdrowa.
    • pan_pndzelek Kompletna IGNORANCJA pani Zubik! Do STOŁKA!!!!!! 17.01.03, 00:21
      ompletna IGNORANCJA pani Zubik!!!!!!!!

      Droga Pani Zubik! Jeśli nie zna się Pani na PODSTAWOWYCH zagadnieniach
      związanych z prawem własności lokali to proszę uprzejmie o przebranżowienie się
      i pisanie np. o dziurach w jezdni - tematów pani nie zabraknie a być może
      uniknie pani takiej kompromitacji jak w omawianym tekście.

      Otóż droga pani, właściciel lokalu (czy to w nowym czy to w starym budynku) NIE
      PŁACI CZYNSZU!!!!!!!!!!!!!! Użycie tego terminu w odniesieniu do właściciela
      lokalu to wręcz obelga dla Prawa Własności! Czynsz płaci TYLKO I WYŁĄCZNIE
      LOKATOR!!! Właściciel zaś, droga pani, płaci ZALICZKĘ NA POCZET KOSZTÓW
      UTRZYMANIA NIERUCHOMOŚCI. Zaliczka ta jest przed właścicielem raz do roku
      ROZLICZANA PRZEZ ZARZĄD NIERUCHOMOŚCI. Czynsz nigdy rozliczany przed lokatorem
      nie jest, bo to nie interes lokatora co właściciel robi ze swoimi pieniędzmi.
      Właściciel lokalu ma natomiast PEŁNE PRAWO WGLĄDU w rozliczenia.

      Droga Redakcjo Stołka! To nie pierwsza wpadka pani Zubikowej (panny Zubikówny?)
      dlatego uprzejmie proszę o odsunięcie tej pani od wszelkich tematów związanych
      z zagadnieniami tzw. mieszkalnictwa. Kiedy czytam tak okrutne pierdoły TO SERCE
      MI KRWAWI... Jeśli się wykrwawię to podam Was do sądu...

      PS. Jeśli jednak zdecydujecie się Państwo pozwolić nadal pani Zubikowej (pannie
      Zubikównie?) na zajmowanie się tą tematyką uprzejmie proszę o nabycie dla
      tejże "dziennikarki" jednolitego tekstu Ustawy o własności lokali z dn.
      24.06.1994 r. (D.U. Nr 85 poz. 388 z późn. zm.). To nie kosztuje tak wiele...
      • pan_pndzelek No i co pani Zubik?! 17.01.03, 11:18
        No i co pani Zubik?! Teksty o dziurach w drodze pisze red. Raj! A pani?!
        Niechżeswz pani w końcu zmieni specjalizację, jeszcze raz powtarzam: dziury w
        drodze i promocje w hipermarketach - to jest to o czym pani na pewno umiałaby
        pisać...
    • Gość: krotki Re: Lokatorów prywatnych kamienic nie stać na wys IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 17.01.03, 22:49
      W prywatnych budynkach mieszka w Warszawie 10-12 tys. lokatorów. Niektórzy
      musieli płacić wyższe czynsze już w grudniu. Inni są pewni, że lada moment
      dostaną decyzję o podwyżkach. Lokatorzy żyją w strachu i poczuciu
      beznadziejności. Władze miasta czekają, aż problem nabrzmieje. Na razie
      lokatorzy muszą sobie radzić sami.

      Płacą po staremu

      - W naszej kamienicy od trzech lat nie ma gazu, wielu lokatorów ma wspólną
      łazienkę, kuchnię, przedpokój, a temperatura w mieszkaniach nie przekracza 10
      st. - mówi nam mieszkanka kamienicy przy ul. Mokotowskiej 73.

      Mimo to właściciel od razu podniósł tu czynsz do maksymalnej wysokości, prawie
      10 zł za metr kw. Wszystkim jednakowo, niezależnie od tego, jaki standard ma
      mieszkanie, które zajmują. Niektórym, w tych dużych mieszkaniach, przyjdzie
      płacić 1300 zł. A podnająć pokój jest ciężko ze względu na złe warunki.

      Ta kamienica ma 16 lokatorów. Połowa to emeryci i renciści. Resztę stanowią
      rodziny zarabiające skromnie. Wysoki czynsz jest dla nich nie do udźwignięcia.

      - Nikt nie zapłacił nowego czynszu, już drugi miesiąc po podwyżce płacimy w
      starej wysokości - mówi przedstawicielka lokatorów. - Szykujemy kolejne pismo
      do właściciela, prosimy o negocjacje. Jeśli to nie pomoże, pozwiemy go do sądu.
      Jesteśmy gotowi płacić więcej, ale niech to będzie 10-30 proc., a nie tyle i
      przy takim standardzie.

      Maksymalną stawkę - ale od lutego - wprowadziła też właścicielka kamienicy przy
      ul. Nowy Świat 3. - Najbardziej bolesna jest arogancja właścicielki, która
      nawet nie raczyła pokazać się w budynku - mówi jeden z lokatorów. - Wszystko
      załatwia przez plenipotenta. Chce się nas stąd pozbyć.

      Radźcie sobie sami

      Co mogą zrobić lokatorzy, których nie stać na wyższy czynsz? Na pomoc miasta
      nie mają co liczyć. Tam dopiero przygotowują program polityki mieszkaniowej. W
      dzielnicach urzędnicy wprowadzają w błąd. Mówią np., że lokatorom z prywatnych
      kamienic nie przysługuje prawo złożenia wniosku o przyznanie lokalu komunalnego
      (tam czynsz jest przynajmniej trzy razy niższy niż w budynkach prywatnych).

      - Mnie urzędniczka ze Śródmieścia powiedziała, że jestem w sytuacji patowej -
      mówi pani Anna z ul. Poznańskiej 16. - Moje dochody wychodzą poza widełki,
      które pozwalają na przyznanie dodatku mieszkaniowego. Mam też nieco za duży
      metraż. Usłyszałam, że o mieszkanie komunalne nie mam się co starać. Zapłacę
      nowy czynsz pewnie przez kilka miesięcy, z oszczędności. Potem pójdę na bruk.
      Bo jeśli zapłacę 1000 zł czynszu, a tyle to będzie z wodą, prądem, gazem, to
      wystarczy mi może na chleb, ale na bułkę z masłem już nie.

      Nadzieja w stowarzyszeniach

      Przed drzwiami Ogólnopolskiego Ruchu Ochrony Interesów Lokatorów w dniach
      dyżurów ustawia się kolejka. - Nie jesteśmy w stanie wszystkich obsłużyć - mówi
      Zbigniew Malesa z Ruchu. - Miasto uważa, że pozbyło się problemu i teraz ludzie
      muszą sobie radzić sami, ale to błąd. Bo ci lokatorzy i tak wrócą do miasta po
      mieszkania. W tej chwili według naszych szacunków jedna czwarta lokatorów z
      prywatnych kamienic w Warszawie nie płaci.

      Wiedza lokatorów o ustawie jest bardzo marna. Przy prezydencie miasta,
      burmistrzach, wojewodzie powinny powstać biura pomagające lokatorom w trudnej
      sytuacji. Jakie plany ma w tej sprawie Ratusz, dowiemy się dopiero w piątek.

      Małgorzata Zubik

      RAMKA 1

      Gdzie po pomoc:

      Ogólnopolski Ruch Ochrony Interesów Lokatorów (tel. 678 76 63, 678 76 98) ma
      dyżury w każdą środę (godz. 10-16). Siedziba - Targówek, ul. Tużycka 16. Są tu
      również prawnicy.

      Polska Unia Lokatorów przyjmuje we wtorki (17-19) przy Krakowskim Przedmieściu
      6 (II piętro), tel. 625 57 87

      RAMKA 2

      Czynsz w nowych mieszkaniach, które kupuje się u developerów, nie jest tak
      wysoki jak w starych kamienicach. Przykładowo w apartamentowcu Królewski Trakt
      wynosi 5,5 zł za metr kw., a na Kępie Potockiej 7,5 zł. Budynki mają nie tylko
      wszelkie wygody, ale są też strzeżone.

      W Łodzi zdarza się już tak, że duże,

      ponadstumetrowe mieszkania w prywatnych kamienicach stoją puste.

      RAMKA 3

      Lokator może próbować negocjować z właścicielem wysokość czynszu. Jeśli to nic
      nie da, lokator, który jest w dramatycznej sytuacji, może pozwać właściciela do
      sądu. Właściciel, który wprowadził podwyżkę, nie licząc się z możliwościami
      lokatorów, lub odbiegającą od potrzeb związanych z utrzymaniem budynku
      nadużywa "pozycji dominującej" (art. 5 kodeksu cywilnego) i jest duże
      prawdopodobieństwo, że przegra w sądzie. Kodeks mówi też o wykorzystywaniu
      sytuacji przymusowej strony słabszej.


      przekopiowałem to bo jak mija kilka dni to idzie do archiwum płatnego !!

      A teraz do meritium

      "Mimo to właściciel od razu podniósł tu czynsz do maksymalnej wysokości, prawie
      10 zł za metr kw. Wszystkim jednakowo, niezależnie od tego, jaki standard ma
      mieszkanie, które zajmują. Niektórym, w tych dużych mieszkaniach, przyjdzie
      płacić 1300 zł. A podnająć pokój jest ciężko ze względu na złe warunki""
      beszczelnośc ludzka nie zna granic 10 łz i 1300 żl to mieszkanie 130 m.kw. w
      centrum stolicy ludzie toz to darmocha no i jescze ,,, A podnając jest cięzko"
      czyli najchętniej my podnajmiemy po cenie rynkowej ot za dwa pokoje po 1000 zł
      ibo to nasze!!!!! nie właściciela mieszkanie - ludzie jaka cudowna mentalność !!



      "Maksymalną stawkę - ale od lutego - wprowadziła też właścicielka kamienicy
      przy ul. Nowy Świat 3. - Najbardziej bolesna jest arogancja właścicielki, która
      nawet nie raczyła pokazać się w budynku - mówi jeden z lokatorów. - Wszystko
      załatwia przez plenipotenta. Chce się nas stąd pozbyć"


      no właśnie właścicielka p[owinna przyjśc na bacznośc stanąć i wytłumaczyc sie a
      nie przez plenipotenta ( a w ogóle czy taki plenipotent to człowiek !??)
      Tym samym przezydent Miasta a nawet Kwaśniewski popwinien chodzić po domach
      isie tłumaczyc


      Faktycznie droga do normalności w Warszawie daleka!!

      Pozdrawiam








      • pan_pndzelek Re: do krótkiego 17.01.03, 23:57
        Większość tych lokatorów ma mózgi zezarte przez komunę, mam nadzieję że tym
        razem ta zwyżka czynszów nauczy ich MYŚLEĆ, przecież to nie boli...

        Lokator NIE MA PRAWA WLASNOŚCI do lokalu i domaganie się czegokolwiek od
        właściciela za groszowy czynsz to po prostu NIESMACZNA BEZCZELNOŚĆ I PROSTE
        CHAMSTWO...
        • Gość: Stefan Re: do krótkiego IP: waprx* / 192.168.14.* 18.01.03, 00:22
          Qrwa mać, ja to dopiero teraz sobie uświadomiłem, że te magiczne 10 zł z metra
          o które tak wszyscy płaczą to za 100 metrową chałupę wychodzi raptem 1000. To
          ja qrwa 1600 za wynajem 40 metrów płacę i to rudery gomułkowskiej z okienkami
          jak szparki, ciemną kuchnią i karaluchami!!! Ja nie mogę, jak ta komuna ludziom
          wyżarła mózgi!!!
          • pan_pndzelek Re: do Stefana 18.01.03, 00:43
            Żebyś miał jeszcze większą jasność to podpowiem, że dotąd płacili 2,20 - 2,49
            zł/m2 miesięcznie, te podwyżki weszły dopiero og grudnia. Przemnóż teraz to
            sobie przez swoją powierzchnię. Czy wyszło Ci ok. STU ZŁOTYCH?

            A żebyś już miał pełną jasność to jeszcze powiem Ci, że utrzymanie mieszkań
            kosztuje tak naprawdę więcej niż te 2,49 zł, a gminy warszawskie NIE PODNIOSŁY
            CZYNSZU (zrobili to tylko prywatni właściciele). ZGADNIJ Z CZYICH PIENIĘDZY
            MIASTO DOPŁACA KOMUNALNYM DARMOZJADOM DO UTRZYMANIA MIESZKAŃ?

            A teraz policz ile razy płacisz za mieszkanie i za ile mieszkań płacisz tak
            naprawdę...

            Czy masz już CZERWONO przed oczami?
            • Gość: krotki Re: do Stefana IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 18.01.03, 20:26
              Słuchajcie prawda jest taka "każdy pod siebie" mogli to brali a teraz mówia
              dlaczego zmienili było tak dobrze!!!! ale na szczęście się skończyło - trzeba
              pokolenia by ludziom wrócił zdrowy rozsądek
              Pozdrawiam
            • puma_ Re: do Stefana 18.01.03, 20:37
              Ja już mam czerwono. A dostałam jeszcze białej gorączki. Oj, co to będzie?
              • pan_pndzelek Re: do Stefana 18.01.03, 21:49
                BIAŁA gorączka, CZERWONO w oczach?

                To mi wygląda na chorobę katolicko-narodową (np. LPRaki)...
                • puma_ Re: do Stefana 18.01.03, 22:24
                  LPR? Boże broń! A kysz, a kysz...
                  To biało-czerwone, co mnie napadło to jakieś choróbsko co się zowie
                  polishnonsense.
            • w_bartelski Re: do Stefana 19.01.03, 00:11

              Zapomniał Pan jeszcze dodać że w znacjonalizowanych (=ukradzionych) kamienicach
              warto by do rachunku doliczyć zaległy za 50 lat czynsz (prosty szacunek
              wskazuje, że nawet odliczając koszty remontów wychodzi grubo powyżej miliona
              złotych [obecnych] na lokal nie licząc strat moralnych). no i odsetki - czyli
              lekko licząc drugie tyle...

              pozdrawiam
              WJB
              • pan_pndzelek Re: do Stefana 19.01.03, 00:27
                w_bartelski napisał:
                > Zapomniał Pan jeszcze dodać że w znacjonalizowanych (=ukradzionych)
                kamienicach
                > warto by do rachunku doliczyć zaległy za 50 lat czynsz (prosty szacunek
                > wskazuje, że nawet odliczając koszty remontów wychodzi grubo powyżej miliona
                > złotych [obecnych] na lokal nie licząc strat moralnych). no i odsetki - czyli
                > lekko licząc drugie tyle...

                O tym to już nawet żal mówić, czerwoni twierdzą, że to "niemoralnie" jest
                odzyskać co zagrabione. Nie piszą natomiast jak wielkie zrozumienie dla trudnej
                sytuacji kraju mają właściciele kamienic, że nie procesują się o utracone przez
                50 lat dochody. A przecież w świetle prawa sprawa byłaby prosta, w Warszawie
                unieważnia się decyzje WYDANE Z NARUSZENIEM ÓWCZESNEGO PRAWA (i tak
                brutalnego). Skoro raz postąpiono bezprawnie (co jest potwierdzone w formie
                decyzji o zwrocie nieruchomości) to nie powinno być przecież problemu z
                naprawieniem krzywd powstałych w wyniku tego naruszenia.

                Pozdrawiam
                • w_bartelski Re: do Stefana 19.01.03, 22:28
                  > 50 lat dochody. A przecież w świetle prawa sprawa byłaby prosta, w Warszawie
                  > unieważnia się decyzje WYDANE Z NARUSZENIEM ÓWCZESNEGO PRAWA (i tak
                  > brutalnego). Skoro raz postąpiono bezprawnie (co jest potwierdzone w formie
                  > decyzji o zwrocie nieruchomości) to nie powinno być przecież problemu z
                  > naprawieniem krzywd powstałych w wyniku tego naruszenia.

                  No tak, tylko że za drogo by to kosztowała. Bo koniec końców tyle kosztuje
                  sprawiedliwość - społeczna...

                  pozdrawiam
                  WJB

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka