Dodaj do ulubionych

Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśniewski

IP: *.chello.pl 18.01.03, 22:30
... i wyprowadziła sie z pałacu. Podobno miała być w Zakopanem ale jej nie
było, bo nie ma zamiaru już dłuzej znosić...
Podobno...
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 18.01.03, 22:44
      Ja myślę, że w tej sytuacji winniśmy złożyć akces do Unii Brazylijskich Seriali
      zamiast do UE. Nasz Leoncio posiadł tę biedną przygłupią Isaurę i zrobił
      kocmołuchowi dzieciaka...
      • Gość: olo Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.chello.pl 18.01.03, 22:52
        Lepiej się tego nie da wyrazić. Moze zróbmy konkurs na scenariusz z życia
        wziety, jakaś Stefcia Cygańskie dziecie, jakiś Waldi schudzony z rozterki,
        jakaś dumna Yolanda...
        • pan_pndzelek Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 18.01.03, 23:02
          Zamiast Złotopolskich będą teraz Czerwonokwaśniewscy...
          • Gość: olo Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.chello.pl 18.01.03, 23:05
            Albo "K jak... Kwaśniewski". Córki ich mi tylko szkoda.
    • Gość: hi Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.acn.pl 18.01.03, 22:51
      Owszem, wyprowadziła się. W Zakopanem miała być razem z mężem - wg oficjalnych
      zapowiedzi - a nie była. Mąż mocno posiwiał. Żona ma podobno nowego partnera,
      obcokrajowca. Szkoda. To była fajna para.
      • _jana Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 18.01.03, 23:20
        Pod jakim względem to była fajna para?
        Na zdjęciach w brukowcach?
        Gruby kurdupel z krzywymi nogami,uderzająco podobny do wieprza,alkoholik,
        babiarz(od zawsze, nie od przypadku z Edytką)
        i krzywousta, o prostych rysach,baba (cwaniara i niezła handlara
        nieruchomościami robiąca z siebie miłosierną,stroje jak z bazaru-brrrrr)
        Przy obecnych możliwościach z każdego można na zdjęciu zrobić na bóstwo.
        Pani prezydentowa K.-niedobrze mi się robie od tego tytułu CIĄGLE
        POWTARZANEGO!!!
        Że też ludzie dali się tak złapać na te brukowce??
        • pan_pndzelek Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 18.01.03, 23:32
          _jana napisał:
          > Przy obecnych możliwościach z każdego można na zdjęciu zrobić na bóstwo.

          Nie z każdego, nie z każdego... z Wałęsowej Danki nawet najlepszy dizajnerzy
          nic nie potrafili zrobić. Na każdym zdjęciu było widać kto to - PROSTA CHAMKA
          KWIACIARKA...
          • _jana Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 18.01.03, 23:49
            Ale ona nie robiła z siebie gwiazdy.
            Zawsze mówiła,że jest zwykłą kobietą.
            Jak mam porównywać,to wydaje mi zdecydowanie mniej prosta od Joli.
            Jak dla mnie Danusia neutralna.
            • pan_pndzelek Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 18.01.03, 23:59
              o co ty? Danka to był tak prosty tłuk do kartofli, że zdania nie umiała skleić -
              chamka kwiaciarka. Jolka chociać mówić umie...
              • miltonia Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 19.01.03, 00:07
                pan_pndzelek napisał:

                > o co ty? Danka to był tak prosty tłuk do kartofli, że zdania nie umiała
                skleić
                > chamka kwiaciarka. Jolka chociać mówić umie...

                Danka nie umiała, to i nie kleciła. Jolka też nie umie, za to kleci. I z jej
                oracji parę razy dobry ubaw miałam. Szczególnie, gdy perorowała o swojej
                wielkiej wrażliwości i dobrym serduszku.
              • Gość: Karol W. niedouczony komuch pyndzel IP: *.chello.pl 19.01.03, 14:23
                tow_pndzelek widywał Yolande na zjazdach i plenach. Na tle towarzyszek (choćby
                krewnej pyndzla Zofii Grzyb) to ona gwiazda.

                Pyndzlowi propaganda wmówiła, że kwachowa "czerwona kobieta" to to samo,
                co "lady in red".
          • Gość: Karol W. [...] IP: *.chello.pl 18.01.03, 23:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • _jana Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 19.01.03, 00:17
              Ja niestety nie mogę podzielić zachwytu nad wymową Joli, bo to nowomowa jest.
              Zero treści, jak u męża.
              A Danusia znała swoje miejsce i zachowywała godność.
              Pamiętam jeden z pierwszych wywiadów Jolki w radiu
              -opowiadała (niby prawdziwe) historie z ich życia osobistego
              i tam tekścik pod tytułem:
              "A to co mam z mężem o polityce rozmawiać jak jesteśmy w łóżku??"
              Istotnie potem wyrobiła się i może ktoś bardziej obyty
              zwrócił jej uwagę na niestosowność takich wynurzeń,
              ale z każdego można zrobić gadającą kukłę.
              Nawet Lepper zmienił fryzurę,prawda?
              Sztuczność tych ludzi jest dla mnie aż nadto widoczna.
              Cynizm zapyziały.(joli i ola)
              • Gość: Niech Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 01:07
                Jolanda niestrawna jest do szpiku kosci. I jakas aseksowna taka. Nie dziwie sie
                Kwachowi, ze sie z Cyganka puscil. O pardon, z Romka.
              • Gość: heyst Re: O Danucie Wałęsowej - dobrze IP: *.tele2.pl 23.01.03, 15:14
                _jana napisał:
                > A Danusia znała swoje miejsce i zachowywała godność.

                Ja pamietam jej wystąpienia w Sztokholmie gdy pojechała odbierać Nagrodę Nobla
                za męża. Był to popis bezpretensjonalnego i dobrego wychowania. Była dowcipna,
                na pytanie czy to prawda że to ona planuje akcje Solidarności
                odpowiedziała: "planuje mąż a ja tylko zatwierdzam"
                Za takie odpowiedzi na Zachodzie nagradzają śmiechem i brawami, w Polsce
                prędzej utopią w pomyjach.
        • jotembi Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 19.01.03, 14:40
          jaka to ulga przeczytać takie podsumowanie pierwszej pary rp
          wiesz, jana, dokładnie to samo sobie o nich myślę od samego początku
          i dokładnie tak samo mnie irytują
        • Gość: x-ray Gruby cwaniak z ruską babą IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 21:34
          Tylko człowiek ich pokroju mógł się na to łapać.
          Gruby cwaniak z ruską babą. Zakompleksieńcy biją brawo, kiedy mówi po angielsku.
          O ranyści (mawiała babcia), aleśmy upadli jako naród!
    • Gość: esscort Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.03, 01:09
      gdzie go opusciła?
      • Gość: syrenka Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.i.net.au / 203.36.162.* 19.01.03, 04:57
        -W PALACU -!
        syrenka!
      • Gość: syrenka Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.i.net.au / 203.36.162.* 19.01.03, 04:58
        -W PALACU -!
        syrenka!
        • buggi Re:do Syrenki 19.01.03, 14:28
          kochana powtórzylas sie az 20 razy! nabijasz sobie licznik, czy jak?
          • Gość: Niech Re:do Syrenki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 16:01
            Ty tez masz "g" powtorzone.
            • buggi Re:do Syrenki 19.01.03, 20:50
              Gość portalu: Niech napisał(a):

              > Ty tez masz "g" powtorzone.


              ale nie 20 razy!

              • Gość: Niech Do Buggggggggggggggggggggi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 22:13
                Nie?
                • buggi Re: Do Nieeeeeeecha 19.01.03, 22:24
                  jestem Niechu.Czemu mnie wolasz?
                  • Gość: Niech Re: Do Nieeeeeeecha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 22:34
                    Tak sobie gggulgocze.
                    • buggi Re: Do Nieeeeeeecha 19.01.03, 22:46
                      gulgoczacy drób, a fe
    • dundee_girl Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 19.01.03, 05:35
      A ze tak spytam bo widac niedoinformowana jestem, co sie stalo miedzy Gorniak i
      Kwachem?
      Ostatnio czytalam ze Edzia zakochana jest w Paul'u z Londynu.

      • germanus Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 19.01.03, 06:27
        Z cyklu: Polak potrafi

        Polityk

        Był sobie taki facet, co żył bez powodu,
        z czerwonym rodowodem, ekonom z zawodu,
        do upadku ojczyzny mocno się przyczynił,
        lecz naród mu przebaczył, przywódcą uczynił.

        Niewiele umiał czynić, tu skłamał, tam zepsuł,
        zawetował ustawę lub powołał zespół,
        do zdjęcia się ustawił lub dłonią potrząsnął,
        i bez przerwy oglądał się za jakąś gąską.

        Gąski głupie, wiadomo, leciały na niego,
        niezależnie od tuszy, szczupłego, tłustego,
        aż zdarzyło się panu, gdy był na mistrzostwach,
        że dopadł piosenkarkę i syn z tego powstał.

        Więc żona, co to dotąd była jak opoka,
        walnęła prosto z mostu „z pałacu wynocha”,
        no i wyszło na nasze, jak w starej piosence,
        to - to każdy potrafi, patrz na konsekwencje.

      • Gość: czeko Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.168.29.170.mad.wi.charter.com 19.01.03, 06:29
        Ja tez bym chciala wiedziec bo tu gdzie jestem nie dostaje informacji Z Polski.

        czeko
        • Gość: nono Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.itpp.pl 19.01.03, 14:34
          Gość portalu: czeko napisał(a):

          > Ja tez bym chciala wiedziec bo tu gdzie jestem nie dostaje informacji Z
          Polski.
          >
          > czeko

          Plota warszawska zataczająca kręgi już od paru miesięcy - Kwaśniewski przespał
          się z Górniak przy okazji wyprawy do Korei, Górniak zaszła w ciążę, kiczowata
          Jola wyprowadziła się z Pałacu. Brazylijski serial.
          • albertynka Re: Edyta nigdy nie była w ciąży !!!!!!!!!!!! 20.01.03, 11:07
            przestańcie się wygłupiać - moja przyjaciółka nigdy nie była w ciąży
            • miltonia Re: Edyta nigdy nie była w ciąży !!!!!!!!!!!! 20.01.03, 12:04
              Albertynka, to w końcu jesteś jej przyjaciółką, czy jej ginekologiem? W obu
              przypadkach wskazana jest dyskrecja, a Ty tutaj ujawniasz jakieś Edytki
              tajemnice.
              • Gość: Krajka Re: Pani K od Pana K...podobno:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.03, 12:58
                Ludzie, co Wy tu za idiotyzmy wypisujecie:( Weźcie się lepiej do pracy i
                przestańcie tworzyć bzdetne historie, które nijak się mają do rzeczywistości;
                może niestety...:))
                Hej, Krajeczka

                • Gość: Normals Re: Pani K od Pana K...podobno:( IP: 195.94.207.* 20.01.03, 13:03
                  Gość portalu: Krajka napisał(a):

                  > Ludzie, co Wy tu za idiotyzmy wypisujecie:( Weźcie się lepiej do pracy i
                  > przestańcie tworzyć bzdetne historie, które nijak się mają do rzeczywistości;
                  > może niestety...:))
                  > Hej, Krajeczka
                  >

                  Co ty wiesz?
                  Ja jestem blisko z pewnymi zaufanymi osobami to wiem lepiej!
                  • Gość: Krajka Re: Pani K od Pana K...podobno:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.03, 13:14
                    Gość portalu: Normals napisał(a):
                    >
                    > Co ty wiesz?
                    > Ja jestem blisko z pewnymi zaufanymi osobami to wiem lepiej!

                    A, i ja już wiem nieco... choć nie jestem blisko z pewnymi zaufanymi osobami:)

                    Hej, Krajeczka
    • Gość: Św mikołaj Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 15:16
      Muszę potwierdzić krążące "plotki" dotyczące Joli od długiego czasu Jola
      spotyka sie z niejakim panem Krauze (Prokom) tego od komputerów w wyborach
      samorządowych.
      Jego najnowszy soft będzie liczył głosy Joli w następnych wyborach
    • zatrosk Re: Podobno Pani Kwaśniewska opuściła Pana Kwaśni 20.01.03, 20:23
      To już przynajmniej wiadomo skąd ten "trafny" wybór piosenkarki śpiewającej
      tak "przepięknie" nasz hymn na mistrzostwach.
    • Gość: gitman BAJKA O KWASKU I EDYTCE IP: bierki:* / 192.168.9.* 20.01.03, 20:32
      Drogie Panie i Panowie
      Teraz bajkę Wam opowiem:
      Była sobie piosenkarka
      Zgrabny tyłek, wąska szparka,
      Ta Edytka - niezła sztuka,
      Kto by nie chciał takiej pukać?
      I był sobie misio Kwasek,
      Nasz prezydent – nasz grubasek.
      Lubił piłkę, disco polo,
      Lecz nie lubił seksu z Jolą,
      Więc Edytkę zbajerował
      (Cały naród tak czarował)
      Do Korei polecieli,
      Bo chytraśny plan tam mieli,
      Kupił Kwasek dwa cygara:
      ‘Jak Edytka się postara,
      Zrobim drugą Amerykę,
      Ma Edytka za Monikę!’
      Buzi dupci, dupci buzi,
      Teraz skandal wybuchł duży,
      ‘Co tu robić’ myśli Kwasek
      ‘Jak już w drodze jest bobasek?’
      Nie spodoba się to Joli,
      To że mężuś tak swawolił!
      Będzie w domu awantura,
      Czeka Kwaska wielka bura
      A to wszystko jest dlaczego?
      Łatwo się domyśleć tego,
      Bo nasz Kwasek poczciwina
      Nie wziął gumek a zaczynał...
      Stąd też rada moja taka:
      Noś kondomy jak masz ptaka!
      • buggi Re: BAJKA O KWASKU I EDYTCE 20.01.03, 21:06
        SUPER!!!!:) :) :)
      • Gość: Mama Re: BAJKA O KWASKU I EDYTCE IP: proxy / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 13:44
        Dzieki za ten wierszyk.Wpisze go do swoich "dowcipow".Mam prosbe: nastepne
        listy do mnie adresuj: kr.szych@interia.pl bo ta poczta "fm" strasznie dlugo
        sie otwiera, a ja place za ten czas bezproduktywnego czekania. teraz gnam na
        spoznione "korki", wiec PA! Mama
      • Gość: mama Re: BAJKA O KWASKU I EDYTCE IP: proxy / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 14:09
        To ja jeszcze raz. Odwolala smarkula lekcje!! a ja tak na nia (w zlotowkach
        oczywiscie )liczylam! Nie odczytalam Twoich obrazkow w liscie, sa tylko
        krzyzyki, wiec wyslij jeszcze raz, moze sie uda? Jade do domu i po gaz do
        somochodu i do butli po drodze.Pa, pa.
    • chomsky Uwaga, przecieki z ostatniej chwili!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.03, 22:28
      Edyta Górniak jest w ciąży z Kwachem!!!!!!!!!!
      Tak twierdzą plotki, które ostatnio pośrednio potwierdził tygodnik "Wprost"
      [patrz "Playback" i strony plotkarskie]
      Wreszcie mamy polską Lewinsky!!!!
      • germanus Odezwa 21.01.03, 00:26
        Z cyklu: Polak potrafi

        Odezwa

        Drodzy Towarzysze, kochani rodacy,
        wam się tylko zdaje, że me życie cacy,
        że w pałacach mieszkam, miewam na zachcianki,
        bzdety, figle, śmiechy, rozliczne kochanki,
        życie moje szare, rozrywki nieliczne,
        gnębią mnie ministry, rady polityczne,
        proszą o decyzję, ustawę, traktaty,
        a ja człek zwyczajny, ledwo co pisaty,
        niewiele rozumiem, z tego co się dzieje,
        gdyby nie sekretarz, wpadłym w odrętwienie.

        Jedno, co potrafię, to robić wrażenie,
        tak zbajerowałem Jolkę, me marzenie,
        szybko mnie przejrzała, taka cwana sztuka,
        by ją zadowolić, musiałem jej szukać
        podniet politycznych, tak wylądowałem
        na fotelu szefa, rządzę dużym krajem,
        bajeruję dalej, łatwe to, jak nie wiem,
        NATO się nabrało, ja im na to, że nie,
        nie chcę sekretarza, bo mam obowiązki,
        wobec mojej Joli, Jola musi rządzić.

        Bo Jolka pazerna jest jak cztery koty,
        na władzę, błyskotki, wywiady, pozłoty,
        szybko po wyborach me działania przyschły,
        jedynie firmuję żoneczki pomysły,
        buduję jej przyszłość, Jolka prezydentem,
        wzorem innych szefów łowić rybki będę,
        a teraz, na razie, póki tylko mogę,
        ruszam bez żoneczki w jak nadłuższą drogę,
        szczególnie uwielbiam wschodnie kontynenty,
        gdzie dla panów panie mają słuszne względy.

        Gdzie mogę zgłodniały rzucić się w ramiona
        dziewczyn, co potrafią faceta przekonać
        do uciech cielesnych, używania życia,
        czy muszę wam mówić, że Jolki nie tykam,
        bo ona jak z drewna, dębowy tyłeczek,
        a tam mogę wybrać z tysiąca laleczek,
        a każda najlepsza, a każda jak słomka,
        tyle że po zmroku trafiła się Romka,
        co to zapewniała, że tabletkę wzięła,
        a ja uwierzyłem, sprawa się rypnęła.

        Chciałem to załatwić, wszak nie jestem chamem,
        obiecałem wszystko, lekarza, skrobanie,
        ścisłą tajemnicę, choć to wbrew ustawie,
        ale to drobiazgi, jak się znam na prawie,
        chciałem jej zapłacić, milczenie ma cenę,
        samochód, podróże, najlepsze odzienie,
        Romka się zaparła, nie chce już niczego,
        tylko by potomka uznać za własnego,
        włóczy mnie po sądach, oczernia, obwinia,
        grozi, że mnie skończy, może już skończyła.

        No i co mam robić, pomóżcie rodacy,
        pomóżcie Olkowi w jego ciężkiej pracy,
        pomogliście dawniej, pomóżcie i teraz,
        nie wolno w potrzebie Olka globtrotera
        zostawić na pastwę kobiety straconej,
        bo Jolka stracona, nic już jest mi po niej,
        robiła wymówki, jakieś awantury,
        czy ja jestem piesek, albo kotek bury,
        wynieść się kazałem, więc z pałacu poszła,
        co ja teraz pocznę? Idzie straszna wiosna!
    • izraelita Re: TO NINA TERENTYEFF jest w ciąży 21.01.03, 11:38
      osoby dobrze poinformowane potwierdzają , że to nasza ukochana Nineczka uległa
      porażającemu urokowi Boskiego OLO , za parę miesięcy rozwiązanie.......ma
      nadzieje na pokój w pałacu
      • Gość: olo Re: TO NINA TERENTYEFF jest w ciąży IP: *.chello.pl 21.01.03, 11:43
        izraelita napisał:

        > osoby dobrze poinformowane potwierdzają , że to nasza ukochana Nineczka
        uległa
        > porażającemu urokowi Boskiego OLO

        Tylko nie olo, tylko nie olo, bardzo proszę i wypraszam sobie!
        • Gość: Niech Wprost - c.d. IP: 217.197.165.* 21.01.03, 13:00
          www.wprost.pl/ar/?O=38505&C=57
          • baronessa Re: Wprost - c.d.- Kwaśniewska jest w pałacu 21.01.03, 13:54
            ale pierdoły wypisuje ten Wprost - Kwaśniewska jest w pałacu.
    • baronessa Re: dementi 21.01.03, 14:15
      Dobra plotka jest jak powieść szpiegowska - romantyczna, skandaliczna i
      polityczna. Właśnie zatrzęsła Warszawą.


      Plotka, wierutna bzdura, zawisła nad Warszawą. Jak wirus z dnia na dzień
      zatacza coraz szersze kręgi. Powielana w gabinetach ministrów, na korytarzach
      Sejmu i, niestety, podsycana przez kilka tytułów prasowych. Historia graniczy z
      absurdem i mogłaby być opowiadana co najwyżej jako mało smaczny bazarowy żart.
      Ale nagle stała się tematem godnym polityków i wzmianek prasowych pism takich,
      jak "NIE" czy "Wprost", który w numerze z 19 stycznia pisze: "osobistość - ta,
      co to państwo wiecie (...) zmajstrowała dziecko pewnej znanej
      piosenkarce". "Polityka" z 18 stycznia cytuje za tygodnikiem "NIE" z
      poprzedniego tygodnia: "Plotkarze odliczają 9 miesięcy od Korei i wypada im na
      luty, kiedy to w Portugalii coś się zdarzy".
      Nam udało się ustalić, że większość dziennikarzy po raz pierwszy usłyszała tę
      plotkę od wysokiego rangą urzędnika z otoczenia premiera. Usłyszeli, że
      prezydent Aleksander Kwaśniewski i piosenkarka Edyta Górniak latem zeszłego
      roku, podczas piłkarskich Mistrzostw Świata w Korei potajemnie nawiązali
      romans, a jego owocem miała być ciąża piosenkarki.
      Długo zastanawialiśmy się, czy w ogóle podejmować temat. Czy pisząc, że to
      bzdura, i mając w ręku dementi każdej ze stron, nie wzmacniamy tylko plotki?
      Zaniepokoiły nas jednak obyczaje niektórych mediów: zamiast uciąć raz na zawsze
      spekulacje albo zlekceważyć pogłoski - skoro nie miały w ręku żadnych dowodów -
      zaczęły coś mętnie sugerować, dogadywać i eskalować plotkarską atmosferę. W
      epoce po aferze Rywina, kiedy zaufanie do dziennikarzy zostało wystawione na
      trudny test, kiedy niemożliwe stało się możliwe, a irracjonalne zaczęło być
      racjonalne, uznaliśmy, że naszym obowiązkiem bardziej niż kiedykolwiek jest
      demaskować fałsz. Jesteśmy przekonani, że jeżeli media wdadzą się na swoich
      łamach w grę głupawych aluzji, domniemań i podszczypywania, czeka nas,
      dziennikarzy, ta sama kara, jaka spotkała polityków, czyli brak zaufania i
      społeczne obrzydzenie.
      Z ostatnich badań angielskich psychologów Anny Marriott i Robin Dunbar, które
      nagrywały rozmowy badanych (za ich wiedzą), wynika, że aż 65 proc. tego, o czym
      rozmawiamy, to powtarzanie plotek. W Polsce takich badań nie prowadzono. Ale do
      Marcina Perzyny, menedżera Edyty Górniak, zadzwoniło w zeszłym tygodniu prawie
      stu dziennikarzy. Żaden nie pytał o nową płytę piosenkarki. Interesowało ich
      tylko jedno: czy jest w ciąży i z kim. - To jakieś szaleństwo. W tej plotce nie
      ma nawet ziarnka prawdy - powiedział "Newsweekowi" Perzyna.
      Teresa Grabczyńska, szefowa Biura Informacji i Komunikacji Społecznej
      Kancelarii Prezydenta RP, w przesłanym do "Newsweeka" faksie
      odpowiada: "Powtarzane plotki są całkowicie nieprawdziwe..." i dodaje: "...
      anatomię plotki i sposób jej przekazywania najlepiej znają sami dziennikarze,
      więc nie ma powodów, by odpowiedzi [prosiliśmy o refleksję, skąd takie plotki
      się biorą - przyp. red.] szukali gdzie indziej".
      - Jest coś niezdrowego w atmosferze wokół tej sprawy. Te mniej lub bardziej
      absurdalne plotki mają sugerować wojnę na górze między prezydentem a premierem -
      mówi rzecznik prasowy rządu Michał Tober. Tak czy inaczej, plotka ta była
      szeroko komentowana, nawet w ostatni czwartek na obiedzie redaktorów naczelnych
      największych mediów z ministrem spraw zagranicznych Włodzimierzem
      Cimoszewiczem.
      Przepis na dobrą plotkę jest prosty: trzeba wziąć dwa sławne nazwiska,
      najlepiej żeńskie i męskie, dodać egzotyczną scenerię, przyprawić odrobiną
      erotyki. I podać ją w odpowiedniej chwili. Plotka, która do dziś elektryzuje
      dziennikarzy i polityków, spełnia wszystkie wymogi gatunku. Jest tajemnicza,
      romantyczna, skandaliczna i polityczna. Jak dobra powieść szpiegowska. Łączy
      dwoje ludzi z "Polish dream", polskiej bajki z happy endem. Ludzi, którzy w
      powszechnej świadomości dotarli na sam szczyt. I do tego pojawia się tuż po
      wybuchu gigantycznej afery łapówkarskiej z Lwem Rywinem w roli głównej oraz
      premierem i redaktorem naczelnym największego dziennika w tle.
      Plotka nabiera rozgłosu w momencie kryzysowym. Niskiego zaufania do elit
      rządzących. - W sytuacji niepewności, kiedy każda wiadomość, nawet mało
      prawdopodobna, trafia na podatny grunt - mówi prof. Dionizjusz Czubala z
      Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej, który od lat zajmuje się
      badaniem mechanizmu plotki. Ludzie są wtedy gotowi uwierzyć we wszystko. Łączą
      przypadkowe fakty, osoby i miejsca, byle tylko zachować poczucie, że należą do
      kręgu dobrze poinformowanych, znających "prawdziwe", choć ukryte mechanizmy,
      rządzące otaczającym ich światem. Z tych samych powodów w ponurych latach stanu
      wojennego Polskę elektryzowała plotka o potajemnym ślubie piosenkarki Hanny
      Banaszak i premiera Mieczysława Rakowskiego.
      Każdą plotkę, także i tę najnowszą, napędza głód wiadomości. Maciej Wiśniowski,
      publicysta tygodnika "NIE", napisał długi artykuł na temat afery Rywina i tylko
      trzy zdania poświęcił plotce o romansie, nie przytaczając nazwisk bohaterów. -
      Ale wszystkie tygodniki podchwyciły właśnie te zdania - żali się Wiśniowski.
      Tyle że u słuchającego tego żalu natychmiast rodzi się pytanie, po co w ogóle
      te trzy zdania o rzekomym romansie znalazły się w tekście o autentycznej
      aferze?
      Bo praktyka życia publicznego III RP pokazuje, że w mnogości plotek
      powstających na temat naszych polityków jak w bagnie toną afery i skandale
      najzupełniej prawdziwe. Kiedy w ostatni czwartek na ekranach telewizji TVN24
      Justyna Pochanke powtarzała sakramentalne - cały kraj żyje aferą Rywingate, w
      studio za jej plecami dziennikarze i goście w rzeczywistości żyli "rewelacjami"
      o romansie. Zwykła hipokryzja? A może doskonała metoda na odwrócenie uwagi od
      przesłuchań komisji sejmowej w sprawie Rywina?
      Najbardziej bodaj oplotkowywanym politykiem III Rzeczpospolitej był zausznik
      Lecha Wałęsy Mieczysław Wachowski, o którym pisano m.in., że współpracował z
      bezpieką i porywał dzieci. Ale paradoksalnie - im tych plotek było więcej i im
      bardziej były absurdalne, tym trudniejsze okazało się wyjaśnienie jego
      przeszłości i tajemnicy kariery politycznej. Stanisława Tymińskiego oskarżano o
      współpracę z KGB, międzynarodówką terrorystyczną i mafią kokainową - ale do
      dziś nie wiemy, kim był kandydat na prezydenta i skąd się wziął na polskiej
      scenie politycznej.
      Każdy plotkarz czuje się trochę jak detektyw. Opukuje tajemnicę z każdej
      strony, rozpytuje znajomych, czy już słyszeli. To przyjemne uczucie. - Uchodzi
      za wtajemniczonego. A to budzi zazdrość i respekt - mówi Piotr Gajdziński,
      autor książki "Imperium plotki, czyli amerykańskie śniadanie z niemowląt". Im
      wyżej plotkarz sięga, tym jego samopoczucie lepsze. Dlatego ludzie z pierwszych
      stron gazet są na topie plotkarskich list.
      Maciej Orłoś, prezenter telewizyjny, słyszał więc o sobie, że jest
      homoseksualistą, a Lech Wałęsa, że dorobił się majątku na sprzedaży makaronu
      (bo jedna z malborskich fabryk nosi imię jego żony Danuty). Z tego też powodu
      hitem czytelniczym roku 1992 były erotyczne przygody z parlamentarzystami
      Małgorzaty Domaros vel Anastazji P., która opisała je w książce "Erotyczne
      immunitety".
      Specyficznie polskim wariantem plotki, mogącej liczyć na popularność,
      są "absolutnie pewne" informacje o "prawdziwych nazwiskach" publicznie znanych
      osób. Mają dowodzić ich niepolskiego (najczęściej: żydowskiego) pochodzenia i
      zarazem skrywania czegoś z własnej przeszłości. Za czasów PRL powszechnie
      uważano, że plotki te rozpuszcza bezpieka, która odwołując się do ludowego lęku
      przed "obcymi", chce zniechęcić społeczeństwo do działaczy opozycyjnych i
      niepokornych intelektualistów. W stanie wojennym o Stefanie Bratkowskim,
      liderze opozycyjnego środowiska dziennikarskiego, plotkowano, że to Żyd. Ale na
      terenach Polski północno-zachodnej, gdzi
      • Gość: gitman sensacja- numer Newsweeka sprzed 2 tys lat! : IP: bierki:* / 192.168.9.* 21.01.03, 18:37
        Gdyby ta gazetka wychodzila przed 2 tys lat, tak by mniej więcej napisali:

        Plotka, wierutna bzdura, zawisła nad Betlejem. Jak wirus z dnia na dzień
        zatacza coraz szersze kręgi. Powielana w domach kupców, oraz na ulicach
        miasteczka, niestety, podsycana przez kilka niewisast, niekiedy bardzo
        wpływowych. Historia graniczy z absurdem i mogłaby być opowiadana co najwyżej
        jako mało smaczny bazarowy żart. Otóż mówi się, że nikomu nieznana dziewica
        (sic!)imieniem Maryja, powiła dzieco. Co więcej, słyszy się o trzech mędrcach
        (nazywanych też królami o imionach Kacper, Melchior i Baltazar) którzy
        prowadzeni przez jaśniejącą gwiazdkę dotarli do skromnego żłóbka gdzie
        spoczywała matka z małym dzieciątkiem płci męskiej. Każdy z nich złożył swe
        dary (mirę, złoto i kadzidło) i pokłonił się małemu.
        Długo zastanawialiśmy się, czy w ogóle podejmować temat. Czy pisząc, że to
        bzdura nie wzmacniamy tylko plotki?
        Zaniepokoiły nas jednak obyczaje niektórych mediów palestyńskich: zamiast
        uciąć raz na zawsze spekulacje albo zlekceważyć pogłoski - skoro nie miały w
        ręku żadnych dowodów ( wszakże słowa przyjaciela Maryji zwanego Józefem, który
        stwierdził publicznie: "Ja tam jej nie ruszał", to żaden dla nas dowód)-
        zaczęły coś mętnie sugerować, dogadywać i eskalować plotkarską atmosferę.
        My wszakże po aferze Rywinusa (który chciał obiecać Michnikusowi prawo do
        faktycznego monopolu na rynku informacyjnym w Palestynie w zamian za worek
        srebrników), kiedy zaufanie do dziennikarzy zostało wystawione na trudny test,
        kiedy niemożliwe stało się możliwe, a irracjonalne zaczęło być racjonalne,
        uznaliśmy, że naszym obowiązkiem bardziej niż kiedykolwiek jest
        demaskować fałsz. Jesteśmy przekonani, że jeżeli media wdadzą się na swoich
        łamach w grę głupawych aluzji, domniemań i podszczypywania, czeka nas,
        dziennikarzy, ta sama kara, jaka spotkała polityków, czyli brak zaufania i
        społeczne obrzydzenie.
        Z ostatnich badań rzymiańskich astrologów Anno Mariotusa i Robusa Dunasa,
        które obejmowały rozmowy badanych (za ich wiedzą), wynika, że aż 65 proc.
        tego, o czym rozmawiamy, to powtarzanie plotek. W Palestynie takich badań nie
        prowadzono. Ale do Poncjusza Piłata, namiestnika miłościwie nam panującego
        Cesarza, udało się w zeszłym tygodniu prawie stu dziennikarzy. Żaden nie pytał
        o jego szlachetne zdrowie. Interesowało ich tylko jedno: czy Maryja była ciąży
        i z kim. - To jakieś szaleństwo. W tej plotce nie ma nawet ziarnka prawdy -
        powiedział "Newsweekowi" Poncjusz. Teresjusz Grabozjusz, szef Biura Informacji
        i Komunikacji Społecznej Kancelarii Namiestnika Prowincji Palestyny, w
        przesłanym do "Newsweeka" papiruskim zwoju odpowiada: "Powtarzane plotki są
        całkowicie nieprawdziwe..." i dodaje: "... anatomię plotki i sposób jej
        przekazywania najlepiej znają sami dziennikarze, więc nie ma powodów, by
        odpowiedzi [prosiliśmy o refleksję, skąd takie plotki się biorą - przyp. red.]
        szukali gdzie indziej"...
        • Gość: fifik Re: sensacja - Yolanda się skarży IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.01.03, 07:45
          Spowiedź wyrzuconej

          Dobrze mi się żyło w małym mieście moim,
          dobrze studiowało, aż się trafił Olik,
          co ja w nim widziałam, sama już nie pomnę,
          zanim się spostrzegłam, już byłam po słowie,
          wnet się okazało, że brak jest działaczy,
          młodzieży, studentów, ochotników w pracy,
          więc studiów nie skończył, za to kombinował,
          wziął się za pisanie, szybko awansował,
          i został naczelnym, „Itd” i „Sztandar”,
          wszystko ja pisałam, choć to wstyd i hańba.

          Olo, jak to Olo, nic z tego nie kumał,
          choć był szybki chłopak, sprzedać się nie umiał,
          załatwiłam w górze i choć się krzywili,
          to go w końcu wzięli, ministrem zrobili,
          ach, jaki był piękny, siedział między nimi,
          minę robił groźną, minister bez miny,
          nic w partii nie znaczył, więc Olo się prężył,
          choć z prężeniem członka były mankamenty,
          na sporcie się nie znał, ni na olimpiadach,
          dobrze, że zmusiłam, by sztućcami jadał,

          Wreszcie stół okrągły zmontowali chłopcy,
          Ola wziąć nie chcieli, musiałam po nocy
          z pomocą pośpieszyć swemu buziaczkowi,
          lecz w wyborach przepadł, nie spał, chciał się kroić,
          ale przekonałam, że jego czas blisko,
          nieco trzeba czekać, skończy widowisko
          poprzedni przywódca, czas nadejdzie wielki,
          a tymczasem w klubie, w sojuszu i w sejmie,
          w pracy nie ustawać, po północy głównie,
          nawet z Anastazją można żyć rozumnie.

          Nadszedł czas triumfu, wielka chwila Ola,
          z trudnością przełknęłam, ja niedoceniona,
          ale cel najwyższy miałam na uwadze,
          więc się pogodziłam, i tak miałam władzę,
          choć nieoficjalnie, jednak namacalnie,
          takoż zarządziłam, by Olo lojalnie
          brał mnie na imprezy, tu Putin, tam Clinton,
          tu spotkanie w Davos, raz na rok Washington,
          zrobiło się dobrze, a nawet ciekawie,
          czy mogłam przypuszczać, że Olo się złamie.

          I to gdzie, w Korei, między skośnookie,
          wskoczył, jak spuszczone z łańcucha niebożę,
          a tak szybko działał, że nie zauważył,
          że oczka ma proste dziewczę od estrady,
          dla niego to sukces, dla mnie cios to ciężki,
          już nie będzie drugi Aleksander Wielki,
          więc mu powiedziałam dwa słowa wnerwiona,
          a on na to zaraz, z pałacu wynocha,
          więc poszłam, przyjaciół mam pełno dokoła,
          ja sobie poradzę, już mi nie żal Ola.

          Już patrzę z uśmiechem na trzy lata bliskie,
          jak on radzić będzie sobie z pośmiewiskiem,
          na które wystawi się zaraz niechybnie,
          niczego nie umie, nikt palcem nie kiwnie,
          by pomóc, podeprzeć, zachować pozory,
          a do tego Lesio przejąć władzę skory,
          ja tymczasem w ciszy zaczynam działanie,
          wzmocnię swoje lobby i zjednoczę panie,
          mam cel wyznaczony, cel jasny jak zorza,
          będę prezydentem, Ja Yolanda Boża.
          • germanus Moja wina 23.01.03, 05:31
            No cóż, wypada przeprosić...

            Z cyklu: Mych myśli worek

            Moja wina

            Że wchodzę w drogę ludziom spokojnym,
            ceniącym pokój, miłości chwile,
            wielkiego serca, duchem pobożnym,
            rzucam obelgi, piszę paszkwile...
            moja wina

            Że sąsiadowi wciąż jestem wrogi,
            nie widzę człeka, nie rzeknę słowa,
            pamiętam uraz sprzed siedmiu roki,
            rekę za siebie podstępnie chowam...
            moja wina

            Że przyjaciela zdradzam świadomie,
            nie piszę listu choćby od święta,
            nie cieszę zdjęciem, nie dzwonię codzień
            i wspólnych przygód już nie pamiętam...
            moja wina

            Że żebrakowi skąpię jałmużny,
            pijaka mijam, na wódkę nie dam,
            od narkomana uciekam, próżny,
            odwracam oczy od potrzeb lenia...
            moja wina

            Że towarzyszem pracy pogardzam,
            nie podam ręki w czas nowej próby,
            szefa za drania zawsze uważam,
            i każdą wspólną sprawę utrudnię...
            moja wina

            Będę się starał, o innych myślał,
            z dnia na dzień lepiej o ludziach pisał,
            nie będę ganił, ni się wywyższał,
            a teraz ukarz, pokutę wyznacz...
            proszę, przebacz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka