sloggi
07.06.06, 23:28
Firma Max-Film sprzedaje budynek kina Relax przy ul. Złotej. Niewykluczone, że
na jego miejscu powstanie galeria handlowa bądź market spożywczy.
Od dzisiaj zainteresowane firmy mogą składać swoje oferty. Cena wywoławcza: 11
mln złotych. To drugie w ciągu roku podejście do sprzedaży Relaksu. Pierwsze
zakończyło się fiaskiem. Potencjalnych inwestorów odstraszyła wtedy o trzy mln
złotych wyższa cena nieruchomości. Tym razem właściciel wierzy w powodzenie
przetargu.
– Jest spore zainteresowanie naszą ofertą. Szczególnie ze strony dużych firm
deweloperskich – mówi Stefan Wolski z Max-Filmu. Firma, która wygra przetarg,
będzie dysponowała obiektem o pow. 2,1 tys. mkw. Spółka chce sprzedać Relax,
bowiem zakłada, iż przegra rywalizację z multipleksem powstającym kilkaset
metrów dalej w Złotych Tarasach.
– To nasz gwóźdź do trumny – mówi kierownik kina Michał Komoń. Drugi powód to
słabnące w ostatnim czasie zainteresowanie seansami w Relaksie. Jak
usłyszeliśmy w kinie, sala na 594 miejsca wypełnia się do ostatniego widza
jedynie podczas premierowych pokazów i w pierwszych dniach wyświetlania
hitowych produkcji. W pozostałe dni przeważnie świeci pustkami.
Co może stanąć na miejscu kina? Stefan Wolski z Max-Filmu uważa, że obiektem
oprócz deweloperów, mogą zainteresować się uczelnie i szkoły. Argumentem
przemawiającym za takim rozwiązaniem miałaby być duża sala, przydatna np. do
konferencji naukowych i wykładów.
Natomiast zdaniem kierownika kina Relax, ul. Złota, przy której znajduje się
obiekt, to świetna lokalizacja na galerię handlową bądź klub muzyczny. – Nie
zdziwiłbym się jednak, gdyby okazało się, że do przetargu zgłosiły się sieci
handlowe chcące otworzyć tu np. spożywczy market – mówi Michał Komoń.
Szef Relaksu nie wyklucza, że nowy właściciel budynku dalej będzie prowadził w
nim kino. Obiekt ciągle ma renomę. W latach 70. i 80. Relax cieszył się
ogromną popularnością. Było to pierwsze superpanoramiczne kino, do którego
ściągały tłumy. Gościli w nim m.in. laureatka Oscara Mira Sorvino oraz znany
amerykański aktor Morgan Freeman.
O bogatej historii kina i jego dalszym prowadzeniu przez nowego nabywcę firma
Max-Film nie wspomina jednak w warunkach przetargowych. Najważniejszym
kryterium oceny ofert będzie cena.
/zw.com.pl/