Dodaj do ulubionych

Antysemityzm

26.01.03, 19:56
W mojej szkole i środowisku nie używano słowa Żyd , z wyjątkiem
określenia czyjegoś pochodzenia . Nawet nie wiedziałem , czy ktoś
jest , albo nie jest Żydem ( może dlatego , że mieszkałem w Elblągu ,
a tam mieszkali "napływowi" ) . Już kompletnie nie rozumiałem
słowa antysemityzm .

Na studiach dopiero usłyszałem słowo Żyd w znaczniu czegoś
złego . I też na studiach poznałem kilku Żydów . Mój Profesor ,
okazał się Żydem . Szczególnie go szanowałem , za jego wielkie
zainteresownie i chęć do dyskusji ze studentami , za jego kulturę i
książki , które napisał i za i jego wspaniały umysł . Mój szkolny
kolega powiedział mi , że jest Żydem . Dlaczego mi o tym powiedział ?
Nie łączyła nas szczególna przyjaźń , lecz ceniłem go za jego
pracowitość i osiągnięcia . Mimo doskonałych wyników
na studiach poświęcił się nauczaniu matematyki w szkole ,
a był pierwszym kandydatem do studiów doktoranckich .
Ożenił się z nie-Żydówką .

Był też Sławek , człowiek o cechach charakteru męża stanu .
Ilu jemu może tak wiele zawdzięczać ? Fizyk , a miał tak rozległą
wiedzę o prawie , edukacji i wielu sprawach społecznych .
Aktywnie i skutecznie działał w KOR dla sprawy nas Polaków .

Więc nie rozumiałem negatywnego i częstego użycia słowa
"Żyd" w wielu ustach w nowym środowisku .

W stanach nikt nie ukrywał swojego pochodzenia .
Mój kolega Piotrek był antysemitą i nienawidził Ukraińców ,
Był wspaniałym kumplem i zawsze mogłem na niego
liczyć . Tak się stało , że pewnego dnia do akademika
przyszedł przyszedł kolega mojego współlokatora .
Ja w tym momencie wcinałem białą kiełbasę . Normalnie
zawsze się częstuje gdy ktoś przychodzi , ale w przypadku
białej kiełbasy było to bezcelowe , bo Amerykanie nie jadają
biłaej kiełbasy .

Przybysz mnie zaskoczył , bo chciał ode mnie kawałek .
I tak zaczęła się nasza znajomość . Z pochodzenia był Żydem
z Ukrainy . Dla mojego kumpla Piotrka był to najgorszy
typ czlowieka . Powiedział , że jak się będę zadawał
z ukraińskim Żydem , to on na pewno zapomni o naszej
znajomości . Cóż pewnego dnia przyszedł a ja siedziałem
w grupie swoich znajomych i w coś tam graliśmy .

Był Czech , Meksykanin , Cyganka , Peruwianka ,
i Al -ukraiński Żyd . Atmosfera była wspaniała ,
więc Piotrek przyłaczył do nas . Stanowliśmy na
prawdę zgraną pakę . Czech - Augustyn , był
miernym graczem - jedyny człowiek jakiego znam ,
który grał nie po to by wygrać . Meksykanin- Jose
zawsze dotrzymywał słowa żonie , jak wyrwał
się spod jej skrzydeł i obiecał , że mnie odwiedzi ale
nie będzie grał , to na prawdę nie grał . Kathy -
węgierska Cyganka , pisarka , znała sześć języków ,
Liz-Peruwianka wolała mieszkać i walczyć o byt w
USA niż mieszkać w rodzinnym mieście w Peru ,
mimo , że jej ojciec był generałem . Ponadto Al ,
Piotrek i ja .

Nasza grupa była coraz liczniejsza i łącząca nas przyjaźń
coraz większa . Odjechałem ze stanów . Pisali bym wrócił .
Przez kilka lat trzymałem z nimi kontakt . Pitrek ożenił
się z Brazylijką i miał córeczkę , Al i Piotrek zostali bliskimi
przyjaciółmi , Al ponadto ożenił się z Lizi . Jose odłaczył
od paczki , bo pisał że po moim wyjeździe nie było już
tak ciekawie , by ryzykować sprzeczką z żoną za zbyt
długie przesiadywanie poza domem .

Najmocniej przeżyłem zerwanie tych więzi . To
moja tęsknota za Ameryką . Taką Amerykę chciałbym
tu w Polsce . I nie chcę słyszeć , kogo mam a kogo nie
mam lubieć . Ja przyjaciół dobieram sobie sam wg
swoich kryteriów .

Czy warto dzielić taką grupę i taką przyjaźń z tego powodu ,
że ktoś je , a inny nie je białej kiełbasy , że ktoś jest katolikiem
a inny jest protestantem albo buddystą czy wierzy
w Sai Babę . Jeżleli jakieś zło i głupota istnieją , to w człowieku a nie
w jego pochodzeniu .Nie dobro wybiera człowieka , lecz człowiek
wybiera dobro . Pod jednym dachem trzeba umieć
wspólnie żyć . Tak żyją Amerykanie i stąd ten ich szczery
uśmiech , a nie jak się wydaje wielu z nas , że to z powodu ich
głupoty , lub jakiegoś udawania -to ich mądrość życia razem .

Spójrzcie na innych . Witają się , porozmawiają i uśmiechną
się do siebie . Spójrzcie na nas .

Obserwuj wątek
    • tabularaza Re: Antysemityzm 27.01.03, 00:13
      Twój tekst mi się podoba. To znaczy zaciekawił mnie, choć nie bardzo mnie
      dotyczy. To znaczy nie byłem w takiej sytuacji i miejscu. Jestem tolerancyjny i
      nie jestem antysemitą. Masz rację, ludzi nie należy dzielić według rasy czy
      pochodzenia.
      • Gość: Robal Re: Antysemityzm IP: *.acn.pl 27.01.03, 00:33
        Głodne kawałki i po kiego grzyba na tym forum akurat?

        PS. Żydzi nie są najprzyjemniejsi ale bywają gorsze nacje; dorabianie jakiejś
        ideologii filosemickiej jest tak samo wredne jak obwinianie ich o wszystkie
        grzechy tego świata
        • black.night Re: Antysemityzm 27.01.03, 03:05
          Gość portalu: Robal napisał(a):

          > Głodne kawałki i po kiego grzyba na tym forum akurat?
          >
          > PS. Żydzi nie są najprzyjemniejsi ale bywają gorsze nacje; dorabianie
          jakiejś
          > ideologii filosemickiej jest tak samo wredne jak obwinianie ich o wszystkie
          > grzechy tego świata

          Zależy z kim miałeś do czynienia. Uogólnienie pt jacy są żydzi, niemcy czy
          Polacy często zależy od przypadku, od pierwszego kontaktu itp.
          Jest jednak takie zjawisko, że jak na osobę pochodzenia żydowskiego, który
          np : jest arogancki powie się, że jest arogancki to natychmiast określają Cię
          antysemitą.
    • Gość: gitman Zadajesz sie z Zydami? IP: bierki:* / 192.168.9.* 27.01.03, 14:17
      Czy jestes po prostu sprzedawca bialej kielbasy? I specjalnie zalozyles watek
      (anty)semicki by wzrosla jej sprzedaz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka