Dodaj do ulubionych

Stop rabusiom drogowym!

07.07.06, 22:45
Polskie drogi to miejsce, w którym odbywa się permanentny, zalegalizowany
rabunek. Codziennie tysiące funkcjonariuszy drogówki grabią kierowców.
Wykorzystują wszelkie możliwe preteksty, by wyrwać sto, dwieście czy pięćset
złotych. Teraz ponoć prawicowy i pochodzący z konserwatywnego i kulturalnego
Krakowa minister sprawiedliwości powiedział im "rabujcie jeszcze
więcej"! "Rabujcie całe samochody!". Czas położyć kres temu prawnemu
zdziczeniu, które nie zmniejsza liczby wypadków i ofiar śmiertelnych, tylko
coraz wyraźniej kieruje nas w stronę cywilizacji rosyjskiej i azjatyckiej,
gdzie funkcjonariusze zajmują się tylko jednym - strzyżeniem i dojeniem
obywateli.
Zasadzki w lesie

Rabowanie na drogach to zajęcie archetypiczne. Rabusie zajmowali się tym od
zarania dziejów, bo to przecież na gościńcu jest ruch, tam jest wielu ludzi,
których można złupić, nie uganiając się za nimi po chaszczach. I zachowanie
polskiej policji, która pod pozorem troski o bezpieczeństwo prowadzi obławy
na polskich drogach, trzeba rozpatrywać w tym kontekście. Nie ma bowiem
żadnych dowodów na to, że te kontrole i wypisywane mandaty w jakikolwiek
sposób wpływają na poprawę bezpieczeństwa. Co więcej, choć z wiadomych
powodów policja nie prowadzi takiej statystyki, wiadomo, że kontrole często
kończą się stłuczkami, a nawet wypadkami śmiertelnymi. Najsłynniejszy taki
wypadek miał miejsce dwa lata temu przy zburzonym już budynku klubu Spójnia
koło warszawskiej Wisłostrady. Przy tym arcyniebezpiecznym miejscu zaczaił
się policjant, by wlepiać mandaty za przekroczenie prędkości. Gdy wyskoczył z
lizakiem na jezdnię przed rozpędzonym seicento, kierowca przestraszył się i
wpadł w poślizg. W efekcie przejechał policjanta i uderzył w inny samochód, w
wyniku czego zginął na miejscu. Stołeczna drogówka nawet nie zająknęła się,
że sprawcą tego krwawego wypadku był w oczywisty sposób policjant. A takich
zdarzeń na polskich drogach są dziesiątki i setki. Jednak z jakichś
tajemniczych powodów żaden "Super Express" nie rozpoczął pod wpływem tej
jatki kampanii "stop policjantom-mordercom na drogach".
Nowa zwierzyna - "pijani"

Ostatnio największa nagonka trwa na tzw. pijanych kierowców. Już po
przekroczeniu 0,2 promila alkoholu we krwi teoretycznie kierowca może zostać
skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności i wysoką grzywnę
sięgającą... 700 tys. złotych. Na szczęście polscy sędziowie jeszcze nie
zwariowali do końca i takich kar nie stosują. Ale już trwa kampania prasowa,
napędzana przez ministra Zbigniewa Ziobrę, by takie represje jednak stosować.
Tymczasem ciągle w kilku europejskich krajach wariaci nie zwyciężyli i
zupełnie legalne jest tam jeżdżenie z zawartością alkoholu we krwi na
poziomie 0,8 promila. Czyli takiej, jaką mężczyzna średniej postury ma po
wypiciu butelki wina. Nawet w Niemczech dopiero od roku obniżono tę barierę
do 0,5 promila. A i tak policja zachowuje tam w tej sprawie daleko idący
rozsądek i tolerancję.

całośc artykulu miniurl.pl/13556

dosc ciekawe spojrzenie na ostanie decyzje naszego rzadu odnosnie prowadzenia
samochodu pod "wplywem" alkoholu
i co ciekawsze,moim zdaniem autor ma duuuzo racji
Obserwuj wątek
    • Gość: turysta , Re: Stop rabusiom drogowym! IP: 144.138.143.* 08.07.06, 07:17
      kiedy jestem w polsce zawsze płace mandaty za przekraczanie ciąglej lińi tym
      samym policjantom cały czas ,zawsze mie sie pytaja pisac mandat czy nie i płace
      polowe bez wypisywania oni zadowoleni że na lewo zarobili i ja że zaplacilem
      połowe ,
      kiedys w telewizji pewien policjant ostrzegał przed kupywaniem grzybów od
      grzybiarzy przydroznych bo przy rowie ject ciągła linia o przekroczenie jej to
      wykroczenie ,co za debilstwo !
      • pannatulipanna80 wszystkiemu winni są cykliści :P 08.07.06, 09:24
        j.w.
    • warzaw_bike_killerz Re: Stop rabusiom drogowym! 08.07.06, 09:44
      kixx napisał:

      >Co więcej, choć z wiadomych
      > powodów policja nie prowadzi takiej statystyki, wiadomo, że kontrole często
      > kończą się stłuczkami, a nawet wypadkami śmiertelnymi.

      Czasami mam wrazenie, ze niektore drogi sa z zalozenia budowane tak, aby
      zapewnic policjantom miejsce na zasadzki.
      Przykladem jest Trasa Siekierkowska za mostem w kierunku Mokotowa. Droga
      "normalna", ale sa tam dwa niebezpieczne momenty jeden za drugim. Na luku
      postawiono przystanek autobusowy. Nic strasznego - widac troszke ten autobus i w
      zasadzie, jak sie trzyma srodkowego pasa nic nie szkodzi. Ale!! Na luku widac
      mnostwo sladow po kolizjach i byly tam dwa powazne wypadki. Dlaczego? Ano
      dlatego, ze ci, co znaja ta droge, wiedza, ze to nie przystanek jest
      niebezpieczny. Za przystankiem jest parking, gdzie chronicznie stoi policja lub
      straz wiejska z fotoradarem. Znawc tematu wiedza, ze trzeba tam ze 120 zwolnic
      do 80-ciu, bo moga fotki robic. Sa kierowcy, ktorzy nie znaja tych menadrow i
      nie reaguja zbyt intensywnie na gwaltowne hamowania "na zakrecie". Skutkiem jest
      pakowanie sie "w tylki", zmiana pasu zwiazana ze spychaniem pojazdow itp rozne
      przypadki. Sama droga nie jest niebezpieczna. Niebezpieczne jest dziwne
      zachowanie kierowcow, ktorzy w najprostszy sposob chca przechytrzyc policje -
      jada przepisowo! No i co? Zlapanie kierowcy, ktory przekracza dozwolona predkosc
      na lewym pasie o 40 jest latwe. Czy ten kierowca jest niebezpieczny? Tak. Jak
      nagle hamuje i stara sie unikac namierzenia.
      0,2 promila to oczywiscie kolejny przyklad zwiekszania statystyk. Gdyby
      wprowadzili 0,0 bylyby jeszcze lepsze, a budzet bylby jeszcze bogatszy o ilosc
      importowanych rzechow. Moglby byc jeszcze wieksza i bardziej agresywna nagonka
      na pijakow z 0,1 promila. Mordercy.
      Oczywiscie nie jestem za jazda po alkoholu. Potrafie powstrzymac sie od wina do
      obiadu, zamieniajac na wino przy kolacji, ale troszke rozsadku potrzeba w tym
      sterowaniu spoleczenstwa na wroga publicznego. Niestety spoleczenstwo jakie jest
      kazdy widzi. Potrzebuje wroga, jesli go nie ma to trzeba mu go wykreaowac.
      Chocby wrogiem mial byc "uklad". Moze rozrodczy dla odmiany.
      • mr_x3 Re: Stop rabusiom drogowym! 09.07.06, 04:13
        warzaw_bike_killerz napisał: (...)

        dokladnie tak. to samo jest na wisłostradzie zaraz za tunelem lub w tunelu na
        przystanku. widać musi ktoś zginąć tak jak przy spójni - co ciekawe na tamtym
        zakręcie było (jest) takie samo ograniczenie prędkości jak 1km czy 500m przed
        tym zakrętem...
        dziwne że jakoś nie widziałem nigdy drogówki z radarem na lokalnej ulicy w
        poblizu szkoły...
    • sebpl Re: Stop rabusiom drogowym????? 09.07.06, 01:37
      Kixx, co ty piszesz? Anarchistą się stałeś???
      Rozpędzony kierowca ofiarą policjanta, którego przejechał? Czy ty czasami
      siebie czytasz???
      Ziobro steruje mediami? Ma komórki do wszystkich wydawców, a wydawcy wydają
      polecenia redaktorom wydania, ci natomiast dziennikarzom?
      Lubię Cię, ale upały Ci nie służą. Polacam schłodzone mojito i do tego
      podkoszulek wyjęty z zamrażarki (sposób Angoli, z czasów kolonialnych po
      drugiej stronie zwrotnika raka), powinno pomóc.
      W razie czego maila do mnie znasz. Pomogę, doradzę... zrozumiem.
      To na razie tyle. Jak by co, wal jak w dym.
      • Gość: kixx Re: Stop rabusiom drogowym????? IP: *.acn.waw.pl 09.07.06, 18:25
        o ile mnie pamiec nie myli,to juz wtedy w watku poswieconym temu wypadkowi
        wypowiadalem sie ,ze sporo winy jest po stronie policjantow ktorzy nie baczac
        na bezpiecznstwo ruchu drogowego za wszelka cene probuja zatrzymac ten
        samochod,ktory akurat chca zatrzymac
        pamietam ,jak kiedys taki idiota w mundurze wyskoczyl(doslownie) mi przed
        maske,zeby zatrzymac samochod z mojej prawej strony-jakie wiazanki polecialy w
        jego kierunku ode4 mnie i od kierowcow w sasiedztwie mozna sobie tylko wyobrazic
        ale swieta krowa zawsze bedzie swieta krowa

        oczywiscie nie wszyscy tacy sa-wczoraj jeden taki chcial mnie zatrzymac,ale
        poniewaz taka proba moglaby sie tragicznie skonczyc zarowno dla niego , dla
        mnie,a i zapewne dla kierowcow za mnajadacych z taka sama szybkoscia ,wiec
        sobie odpuscil
        ale pewnie zapamietal-bede musial tam uwazac
        • kixx Re: Stop rabusiom drogowym????? 09.07.06, 18:45
          mialem na mysli oczywiscie ta druga prawa
        • sebpl Re: Stop rabusiom drogowym????? 09.07.06, 19:31
          A nie przypominam sobie. Moglbys podac link? Znajac moje przekonania, szybciej
          opowiedzialbym sie za zdjeciem nogi z gazu i ograniczeniem predkosci do
          obowiazujacych przepisow.
          • Gość: kixx Re: Stop rabusiom drogowym????? IP: *.acn.waw.pl 09.07.06, 20:00
            watek gdzies przepadl w otchlani forum,ani slowo Skra,ani wislostrada nic nie
            wyrzucaja
            ide na mecz

    • kazuyoshi78 Re: Stop rabusiom drogowym! 09.07.06, 13:58
      Całkowicie zgadzam się z treściami zawartymi w artykule.

      A tym, którzy powiedzą, że kierujący pojazdami mający np. 0,3 promila we krwi
      powodują ileś tam wypadków, powiem tak - kierujący majacy 0,00 promila
      spowodowali jeszcze więcej wypadków, często śmiertlenych. Czy zatem zabronić
      kierowania pojazdem całkowicie na trzeźwo? Zgodnie z tą logiką pewnie tak :)
    • Gość: vortex Re: Stop rabusiom drogowym! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:19
      Glupota niektorych policjantow jest porazajaca. Nie tak dawno jechalem z
      Krakowa i w malej dolince zauwazylem przedziwna rzecz. Na dole dolinki
      ulokowana byla stacja benzynowa, z ktorej policjant wypychal na przeciwlegly
      pas samochod (wygladalo na probe odpalenia z pychu). Dlugosc drogi z jednej i
      drugiej strony wynosila ok 50m (od czubka wzniesien). Zerowa prawie szansa
      wyhamowania dla osoby jadacej powyzej 100km/h. Przyklady jw swiadcza o
      wyjatkowym tryglodyzmie naszych sluzb bezp.
      Kilka razy rowniez nie zatrzymalem sie do kontroli - z powodow bezpieczenstwa.
      Jadac do Gdanska do lez rozbawila mnie sytuacje gdzie 20m od bardzo
      niebezpiecznego skrzyzowania z zepsuta sygnalizacja stali policjanci z lizakiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka