andrzej_b2
29.08.06, 07:36
W piątkowej GS ukazał się ciekawy artykuł pt. „Kamienica z trunkami” o Leonie
Dwernickim miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34880,3571875.html
Artykuł ciekawy, ale chciałbym dorzucić kilka faktów o działalności wojskowej
głównego bohatera, bowiem w artykule zjawia się dość anonimowo. A nie każdy
wie, że był weteranem kampanii napoleońskiej, podczas której został
kilkakrotnie poważnie ranny. Po likwidacji interesów handlowych przy
Krakowskim Przedmieściu rzeczywiście kupił Drewnicę, majątek pod Pragą i
podobno do dziś do końca nie wiadomo, czy nazwisko jego pochodzi od tej wsi,
czy odwrotnie? Walczył w Powstaniu Listopadowym, awansując do stopnia majora
WP. Tuż po wybuchu powstania, zgłosił się do służby wojskowej. Spośród
ochotników z Drewnicy i okolicznych wsi sformował wtedy oddział partyzancki
strzelców, pozostający pod rozkazami Skrzyneckiego. Brał udział w wielu
bitwach, m. in. pod Grochowem i Wawrem. Podczas bitwy grochowskiej został
odcięty wraz ze swym oddziałem przez Rosjan. Znając doskonale okolice,
ukrywał się długo w lasach nieporęckich, niepokojąc Moskali niespodziewanymi
napadami. W dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa Polaków w drugiej
bitwie pod Wawrem. Przez nieprzebyte bagna Gocławia, przeprowadził wtedy dyw.
Rybińskiego w stronę Wawra na tyły wojsk Geismara. W nocy 31 marca 1931 r.,
na czele 5 pułku piechoty wpadł do obozu nieprzyjacielskiego, zaskakując
Rosjan niespodziewanym atakiem od tej strony. Brał udział w walkach, dając
dowody niezwykłego bohaterstwa i przytomności umysłu, m.in. pod Popowem
ocalił otoczony przez nieprzyjaciela batalion ppłk. Zalewskiego. Był
dwukrotnie odznaczony krzyżem virtuti militari.
Pozdrawiam