Dodaj do ulubionych

Zderzenie rowerzystów

12.09.06, 11:17
Jak wszyscy doskonale wiemy, to gros warszawskich rowerzystów uwaza się za
stojących ponad prawem, których nie obowiązują żadne normy i przepisy o ruchu
drogowym.
Jak wszyscy doskonale wiemy, to gros warszawskich rowerzystów uzywa swoich
bicyklów jedynie w celu wyżycia się i pokazania jaki to świetny rower
posiadają i jakiez to wymyślne ewolucje potrafią przy jego pomocy wyczyniac
na chodniku lub ścieżce rowerowej.

Wczoraj byłem świadkiem takiego oto zdarzenia:
Jeden rowerzysta z prędkością około 30 km/h przejeżdżał przejsciem dla
pieszych (miał zielone światło). Drugi rowerzusta w tym samym czasie z
podobną prędkością przejeżdzał przez to przejście skręcajac w prawo (paliło
się dla niego czerwone, ale miał zieloną strzałkę dla prawoskrętu).
I nagle obaj wpadli na siebie na tymze przejsciu dla pieszych.
Żadnemu nic się nie stało powazniejszego, ale swoimi rowerami za 10 tys. zł
chyba juz wiecej nie pojadą.

Obaj przekroczyli przepisy.
Pierwszy nie ma prawa przejeżdząc skrzyzowania po przejściu dla pieszych o
ile nie ma w tym miejscu ścieżki rowerowej (a tam nie było).
Drugi majac tylko zieloną strzałkę do skrętu w prawo ma obowiazek zatrzymać
się przed przejściem dla pieszych i dopiero upeniwszy się, że po przejsciu
nikt nie przechodzi, może skręcić w prawo.

Mam nadzieję, ze tych dwóch młodych i niewyżytych ludzi popamięta wczorajsze
swoje zderzenie i nauczy się jeździć zgodnie z przepisami... Choć po tym co
zaraz tu co poniektórzy wielbiciele dwóch kółek napiszą, to śmiem w to wątpić.
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Zderzenie rowerzystów 12.09.06, 11:18
      robert_c napisał:
      > Żadnemu nic się nie stało powazniejszego, ale swoimi rowerami za
      > 10 tys. zł chyba juz wiecej nie pojadą.

      Skąd wiesz, że to były rowery za 10 tys. zł? Tak z ciekawości pytam.
      • robert_c Re: Zderzenie rowerzystów 12.09.06, 11:25
        yavorius napisał:

        >
        > Skąd wiesz, że to były rowery za 10 tys. zł? Tak z ciekawości pytam.

        Tacy, co jeżdżą w bajeranckich kombinezonach raczej nie korzystają z rowerów za
        200 zł. Patrzac na leżące rowery i te wszystkie lśniące amortyzatory pod
        siodełkiem i inne bajery, stwierdziłem, że kosztuje toto najmniej 10 kafli.
        Oczywiście mogę się mylic. Może te ich cacka kosztowały 20 tys.

        Oczywiście po Warszawie byłoby obciachem jeździć zwykłym szarym rowerkiem.
        Po Amsderdamie kursuje takich cała masa, ale u nas najwazniewjsze w rowerze są
        bajery.
        • yavorius Re: Zderzenie rowerzystów 12.09.06, 11:36
          robert_c napisał:
          > Patrzac na leżące rowery i te wszystkie lśniące amortyzatory pod
          > siodełkiem i inne bajery, stwierdziłem, że kosztuje toto najmniej 10 kafli.
          > Oczywiście mogę się mylic. Może te ich cacka kosztowały 20 tys.

          Aha, czyli na oko, tak?
          • robert_c Re: Zderzenie rowerzystów 12.09.06, 11:40
            No.
            Wielka szkoda, ze nie zatrzymałem się i nie spytałem obolałych cyklistów o cenę
            ich rowerów. Ale jeśli cię to tak bardzo w całej tej historii interesuje, to
            postaram się któregoś z nich odszukac dając np. ogłoszenie w gazecie i TV.
            • yavorius Re: Zderzenie rowerzystów 12.09.06, 11:42
              Będę zobowiązany ;-)
    • yavorius poza tym: 12.09.06, 11:19
      robert_c napisał:
      > Jak wszyscy doskonale wiemy, to gros warszawskich rowerzystów uwaza się za
      > stojących ponad prawem, których nie obowiązują żadne normy i przepisy o ruchu
      > drogowym.

      Bzdura.
      ##
      > Jak wszyscy doskonale wiemy, to gros warszawskich rowerzystów uzywa swoich
      > bicyklów jedynie w celu wyżycia się i pokazania jaki to świetny rower
      > posiadają i jakiez to wymyślne ewolucje potrafią przy jego pomocy wyczyniac
      > na chodniku lub ścieżce rowerowej.

      Bzdura.
      • robert_c Re: poza tym: 12.09.06, 11:35
        Piszę swoje zdanie wynikające z codziennej obserwacji jako kierowcy i pieszego.

        Nie oznacza to oczywiscie, że ty Yavorius też tak jeździsz. Ty na pewno zawsze
        zsiadasz z roweru przed przejsciem dla pieszych i przeprowadzasz go przez
        jedznię, oraz na pewno jadąc ulicą i majac zieloną strzałkę w prawo,
        zatrzymujesz się, jak nakazuje prawo.

        Szkoda, że mało jest takich jak Ty.

        By było jasne - równie wielu kierowców łamie przepisy.
        • Gość: f. Re: poza tym: IP: *.emea.veritas.com 12.09.06, 12:29
          Nie piszesz tego jako swoje zdanie tylko wstawiłeś "jak wszyscy wiemy".
          • robert_c Re: poza tym: 12.09.06, 12:32
            No dobra - opieram się tez na opiniach wielu osób.
            • yavorius Re: poza tym: 12.09.06, 12:35
              Jak wielu?
              • robert_c Re: poza tym: 12.09.06, 18:14
                yavorius napisał:

                > Jak wielu?

                Bardzo wielu. Z kim bym nie rozmawiał, to wszyscy potwierdzają to, co napisałem.
                Co wyczyniają rowerzyści na chodnikach i ścieżkach rowerowych, widzą wszyscy.
                • yavorius Re: poza tym: 13.09.06, 07:54
                  robert_c napisał:
                  > Bardzo wielu.

                  No ale ilu?:)

                  ##
                  > Co wyczyniają rowerzyści na chodnikach i ścieżkach rowerowych, widzą wszyscy.

                  Jeżdżą?
                  • Gość: Kiełek Re: poza tym: IP: *.cbr.tp.pl 13.09.06, 09:16
                    Nie no to się robi śmieszne. Całe zło, to przecież kierowcy samochodów, a
                    roweżyści to sami święci.
                    Niestety zarówno wśród kierowców, jak i roweżystów są debile, idoci i kretyni. I
                    to głównie na podstawie obserwacji ich zachowania towrzą się poglądy na każdą z
                    tych "grup".
                    Ja ze swojej strony muszę powiedzieć, że w swojej wieloletniej karierze jazdy po
                    Wawie widziałem tylko dwóch rowerzystów przeprowadzających rowery przez
                    przejście dla pieszych - strażników miejskich. Reszta pruła jak dzikie.. I co z
                    tego, że jest ścieżka przez pasy, jak nie zwlaniają nawet? Niestety mózg u nich
                    nie pracuje jak jeżdżą na rowerach - Ci którzy tak robią.
                    Inna sprawa, to ładowanie się roweżystów w niebezpieczne miejsca, bo MAJĄ PRAWO
                    i już - np. most Grota. Nie ma zakazu, to jadę, niech na mnie czekają, niech na
                    mnie uważają, a co tam - ja jestem najważniejszy, mam drogę, bo nie mozna
                    pojechać za barierką - amijesce jest, tylko trzeba rower zniść po schodach - i
                    wnieść. Bezmyślność. Jak ja jadąc samochodem widzę drogę, na którą wjazd jest
                    niebezpieczny, są dziury, jest wąska itp., to na nią nie wjeżdżam i jadę inaczej
                    i nie domagam się, że mają mi tam zaraz wylać asfalt, żebym mógł jeździć, bo to
                    jest dyskryminacja mojej osoby, że ja tam nie moge wjechać, a mogą tam jeździć
                    traktory i rowerzyści.
                    Do wszystkiego trzeba nieco dystansu.

                    P.S.
                    A już wogóle rozwalają mnie roweżyści jadący pięknie oznakowani w kamizelki
                    odblaskowe dwu- lub trzypasmową ulicą, kiedy kilka metrów obok na chodniku jest
                    wydzielonaspecjalnie dla nich zbudwana ścieżka rowerowa - trąbie ile wlezie.
                    • yavorius Re: poza tym: 13.09.06, 09:40
                      Gość portalu: Kiełek napisał(a):
                      > Do wszystkiego trzeba nieco dystansu.
                      >
                      > A już wogóle rozwalają mnie roweżyści jadący pięknie oznakowani w kamizelki
                      > odblaskowe dwu- lub trzypasmową ulicą, kiedy kilka metrów obok na chodniku
                      > jest wydzielonaspecjalnie dla nich zbudwana ścieżka rowerowa - trąbie ile
                      > wlezie.

                      Faktycznie, masz dystans ;DDD

                      A powiedz mi, czy od tego trąbienia Ci rowerzyści jakiś magicznym sposobem
                      przenoszą się na tę ścieżkę rowerową co to jest obok?
                      • Gość: Kiełek Re: poza tym: IP: *.cbr.tp.pl 13.09.06, 11:23
                        Może za którymś razem zrozumieją... Skoro tak mocno piętnujesz
                        niepodporządkowującyh sie prawu drogowemu kierowców samochodów, to widzę, że w
                        stosunku do rowezytów jesteś jakoś dziwnie pobłażliwy - może mi powiesz czemu??
                        • yavorius Re: poza tym: 13.09.06, 11:35
                          Gość portalu: Kiełek napisał(a):
                          > widzę, że w stosunku do rowezytów jesteś jakoś dziwnie pobłażliwy
                          > - może mi powiesz czemu??

                          Nie jestem, po prostu uważam, że trąbienie na debila, który zamiast jechać
                          ścieżką rowerową, jedzie jezdnią, jest bez sensu. Nie dość, że wystraszyć
                          możesz takiego, to jeszcze absolutnie nic to nie zmieni.
                    • kazuyoshi78 Re: poza tym: 13.09.06, 20:57
                      > Inna sprawa, to ładowanie się roweżystów w niebezpieczne miejsca, bo MAJĄ
                      > PRAWO i już - np. most Grota. Nie ma zakazu, to jadę, niech na mnie czekają,
                      > niech na
                      > mnie uważają, a co tam - ja jestem najważniejszy, mam drogę, bo nie mozna
                      > pojechać za barierką - amijesce jest, tylko trzeba rower zniść po schodach - i
                      > wnieść.

                      Jak ci się nudzi, to noś po schodach samochód. Rower służy do _jazdy_ a nie do
                      noszenia.
                      • Gość: Kiełek Re: poza tym: IP: *.cbr.tp.pl 14.09.06, 11:24
                        Bardzo mądra wypowiedź i świtnie świadczy o Twoim poczuciu zarówno
                        rzeczywistości jak i życia w społeczeństwie, brawo!
    • robert_zoliborz Re: Zderzenie rowerzystów 13.09.06, 13:04
      Jak wszyscy wiem to nasi kierowcy tez zazwyczaj wymuszaja pierszenstwo na
      pasach przy zielonej strzałce i to zdaza sie niemal codzinnie. A te ich miny i
      pogrózki wobec pieszych, które tez bardzo czesto sie zdazają. Sprawa nie zaleze
      czy ktos jest rowerzystą czy kierowcą, lub pieszym, a tym czy ktoś mysli i
      przestrzega przepisy. Czesto uzytkownicy dróg switnie znaja przepisy ale z ich
      przestrzeganiem i zrozumieniem mają kłopoty.
    • warzaw_bike_killerz Oczywiscie, ze "jak wszyscy wiemy". 13.09.06, 20:25
      Nie rozumiem tego niezrozumienia. Przeciez juz wszyscy wiemy, ze rowerzysci co
      miesiac jezdza w jakichs masach, a potem przez reszte dni miesiaca wymuszaja
      ustalone na masach "swoje uznanie w zaslugach dla pozytywnego wizerunku".
      Kazda masa przypomina o swietosci krow XXI wieku.
      Ilosc ideologow Zielonej Mazowsi na forum, wystarczajaco dala nam wszystkim do
      zrozumienia, jak bardzo sa ponad prawem, jaka jest wyzszosc roweru nad
      samochodem. Tak sie skupili na walce z puszkarzami w blachosmrodach, ze
      zapomnieli o pieszych, ktorzy maja o nich jeszcze gorsza opinie od mojej.
    • kazuyoshi78 Re: Zderzenie rowerzystów 13.09.06, 20:59
      Robercie C., smucisz coraz bardziej. Ty się najwyraźniej źle starzejesz :(
      • kazuyoshi78 Re: Zderzenie rowerzystów 13.09.06, 21:03
        I jeszcze jedno - rowerzyści zderzyli się, trocję poobijali, trochę uszkodzili
        rowery, znieśli je z jezdni i życie toczyło się dalej swoim rytmem, bez
        jakichkolwiek następstw dla kogokolwiek (oprócz samych rowerzystów). A teraz
        przypomnij sobie, co się działo w otatni bodajże czwartek w Warszawie, jak się
        kilka samochód rano zderzyło na jednej z ulic :)

        Nawet twój kumpel Tarantula produkował się potem w gazecie na ten temat :D

        Tak więc chyba już rozumiesz, że skutki niewłaściwego zachowania kierowców są
        dużo grosze dla osób postronnych, niż skutki niewłaściwego zachowania
        rowerzystów.
        • kazuyoshi78 Re: Zderzenie rowerzystów 13.09.06, 21:04
          "kilka samochód" => "kilka samochodów" oczywiście :)
          • robert_c Re: Zderzenie rowerzystów 14.09.06, 11:33
            Kazuyoshi. Ty wciąż rzucasz argumenty typu - a za to w Ameryce...itd.

            Wypadki się zdarzają i nikt tego nie neguje.
            Wypadek, czy nawet stłuczka dwóch samochodów powoduje paraliż sporej części
            miasta - to fakt i nikt tego nie neguje. A wręcz staramy się to pordkreslac,
            gdyz jeśli stłuczka dwóch aut powoduje paralioż w polowie miasta, to tylko
            znaczy, że w Warszawie brak odpowiednich tras, którymi można byłoby poprowadzić
            objazdy.

            Wypadek w Al.Krakowskiej w Raszynie spowoduje, że NIKT z 2 milionowej
            metropolii nie będzie mógł wyjechać w kierunku Krakowa, Katowic i Wrocławia. To
            jest chore. Gros ludzi mieszka w Grójcu, a pracuje w Warszawie. na rowerze z
            Grójca do stolicy nie przyjedziesz, pociągiem tez sie nie da, prawda?

            Natomiast mnie w tym wątku chodzi o coś zupełnie innego - o fakt, że rowerzyści
            chca być równoprawnymi uczestnikami w ryuchu miejskim, ale nie znają
            podstawowych przepisów, a jeśli znają, to żadko do nich się stosują.
            I nie jest tłumaczeniem, ze kierowcy też nie znaja i też nie przestrzegają
            przepisów (od razu uprzedzam twoją zwyczajową odpowiedź).
            Uważam, ze wszyscy powinni miec takie same prawa i je przestrzegać. Wszyscy,
            którzy poruszaja sie po drogach publicznych i ulicach miejskich w ruchu
            drogowym.

            Tymczasem rowerzysta nie musi mieć OC, ani dowodu rejestracyjnego, ani nawet
            żadnego dokumentu świadczącego o tym, ze zdał jakikolwiek egzamin ze znajomości
            przepisów o ruchu drogowym.

            Stwierdzam po prosty fakt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka