Dodaj do ulubionych

Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed nowym...

IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 22:41
to juz jest karykatura tzw strzezonego osiedla
ale maja do tego prawo,skoro sie zamkna to moze na zewnatrz bedzie
bezpieczniej
Obserwuj wątek
    • Gość: Majonez Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed nowym.. IP: *.aster.pl 24.10.06, 22:58
      Wielkie rzeczy dzieją sie powoli... Małymi kroczkami, małymi - ale zawsze.
      • Gość: iwona Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now IP: *.derbynet.pl 25.10.06, 20:21
        i bardzo dobrze mieszkam w strzezonym i ogrodzonym osiedlu moge zastawic radio
        w samochodzie i komorke na widoku i nic a ostatnio byłam w gosciach na
        Remiszewskiej na Targowku radio schowane a i tak otworzyli auto zniszczyli deske
        narobili szkód i własnie przez takich sie grodzimy od tego momentu jestem za
        ucinaniem łap i grodzeniem.Ale radia nie udało im sie wyjac alarm zadziałał
        partacze parszywe gnojki uciekli moze to czytacie jest taki samochod ze radio
        mocuje sie inaczej frajerzy nawet nie wiecie jak a uciekali az sie kurzyło.
        załosni amatorzy.
    • stworzen Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed nowym.. 24.10.06, 23:13
      Nieprawda, że to nowe osiedla wprowadziły zwyczaj oddzielania się ogrodzeniami
      od reszty mieszkańców.
      Przykładem Stary Żoliborz, gdzie nowych inwestycji jak na lekarstwo (albo
      jeszcze mniej). Natomiast wszystkie stare kolonie są ogrodzone i pozamykane!
      To po prostu znamię naszych czasów (jakkolwiek by go nie oceniać).

      Tym samym, proszę, nie szczujcie "starych" przeciwko "nowym".
    • Gość: Asyt Dzień dla świra.. IP: *.acn.waw.pl 24.10.06, 23:34
      A może tak, pomysłodawców, grodzenia na 3 dni w pokojach bez klamek.. w sumie
      bezpiecznie, wygodnie elegancko…
      Przykro, iż Polacy zawsze musza czerpać te najmniej pozytywne wzorce obyczajowo
      -kulturowe..
      • rekin-2 ktoś kto kupuje mieszkanie za pół miliona na kredy 25.10.06, 14:28

        chce aby miejsce w którym będzie mieszkać było bezpieczne. W W-wie ceny za metr
        powyżej tysiąca złotych zakup-mieszkania - mapka cen specjalnie już nikogo nie dziwią. Przy takich
        cenach, mając wybór, zawsze lepiej jest wybrać osiedle dobrze monitorowane lub
        zamknięte.
        • Gość: Mucha Re: ktoś kto kupuje mieszkanie za pół miliona na IP: *.acn.waw.pl 25.10.06, 19:24
          W całej rozciągłości z moim przedmówcą się zgadzam.
        • marjolaine Re: ktoś kto kupuje mieszkanie za pół miliona na 25.10.06, 20:06
          Ludzie sami dla siebie budujecie getta
      • olias Re: Dzień dla świra.. 25.10.06, 14:49
        nie Polacy, tylko warszawa.
        proszę to łaskawie rozróżniać.
        • pomysl.po.wypiciu Re: Dzień dla świra.. 25.10.06, 16:33
          oo ciekawy, mieszkancy warszawy to nie polacy? a ilu warszawiakow jest w
          warszawie a ilu polakow?
          poza tym nie rozsmieszaj mnie gdzie indziej tez sobie robia getta
    • Gość: Qscha Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now IP: 195.136.141.* 25.10.06, 00:01
      Ale to osiedle jest ogrodzone tylko z jednej strony, od tej od której powstaje
      nowe osiedle strzeżone.
      Nie starczyło im pieniędzy na całość płotu. Jakby chcieli ogrodzić całość to
      mieszkańcy sąsiednich osiedli musieliby nadkładać 500 metrów do autobusu.
      Podsumowując: płot tylko z jednej strony, otwarte bramy i furtki.
      Każdy może tam wejść z psem więc płot mija się z celem.
      Tylko wygląda strasznie i "zaślepia" kilka chodników.
      Bez sensu.
      • Gość: beata Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:49
        dodam tylko, że plany prezesa Chomiczówki są wielkie, ale czy rozsądne? W
        centrum osiedla jest np. przedszkole (państwowe) i biblioteka (państwowa) i
        sklepy (prywatne). I co Prezes to też zamknie? A tak w ogóle mieszkam tam i z
        całym szacunkiem, ale jak popatrzę na element siedzący często na ławeczkach, to
        dochodzę do wniosku, że może i lepiej że będzie wszystko ogrodzone? Bo menty
        nikomu z zew nie zagrożą i nikt ze świata nie zobaczy jak u nas jest.
    • Gość: stary.gniewny A jedynym powodem tego płotu jest bydło z psami IP: *.acn.waw.pl 25.10.06, 00:08
      .
    • Gość: Premier Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now IP: *.chello.pl 25.10.06, 00:56
      A drugiej strony, jeśli Ci w nowych blokach mogą się grodzić murami, płotami to
      dlaczego nie można tego robić w starych blokach???Ja nie jestem za odgradzaniem
      się od reszty świata ale wszyscy mają takie same prawa.
    • Gość: ZaGrodzeniem Jestem za odgradzaniem się od wandalii ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 07:37
      Z ja jestem za grodzeniem. Nietety nasz budynek nie można do końca
      odgrodzić. Trzy lata temu wykonalismy nową elewację. Od strony ulicy
      gdzie dostęp jest nieograniczony na całej długości wandale dokonali
      dewastacji - ściana jest zniszczona. Kto za to zapłaci? Pewnie my.
      Ewidentnie jestem za odgradzaniem się od tych, którzy nie są w stanie
      uszanować czyjejś własności.
      • Gość: Normalny Założę się że swój samochód myjesz cudzą wodą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:43
        uAhahahaUahahahaha BłeHeHeHeHee
      • Gość: Aga Re: Jestem za odgradzaniem się od wandalii ! IP: 81.210.116.* 25.10.06, 15:54
        I myślisz że jak sobie postawisz płotek to nie będą malować - żenada, jak można
        się odgradzać, stawiać siatki na środku ulicy czy chodnika a co ludzie w
        starych blokach to nie ludzie
    • Gość: wawiak I bardzo dobrze !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:45
      u nas na Bródnie planujemy w spółdzielni podobny manewr.
      Wszędzie dookoła pobudowały sie nowe osiedla z pozamykanymi bramami.
      Oczywiści my obywatele drugiej kategorii nie mamy tam wstępu.
      Obywatele strzezonych osiedli bez przeszkód korzystają z naszych placów zabaw,
      smietników i trawników jako wychodki dla swoich pupili.

      Chcemy zrobic to samo i myślę że śladami Chomiczówki pójdzie wile zadbanych
      osiedli do tej pory nieogrodzonych
      • Gość: WujekDR Re: I bardzo dobrze !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:24
        A gdzie mieszka pan Łukasz Mazurkiewicz, socjolog z firmy ARC Rynek i Opinia? W
        wielkiej płycie?
        Nie?
        To dziękujemy za życzliwe komentarze dot. "kłopotów z więzią społeczną".
        Więź społeczna ze złodziejami i wandalami, dobre, tylko że z czasów socjalizmu.
        • Gość: Qscha Re: I bardzo dobrze !!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 25.10.06, 10:51
          Ciekawe czy ogrodzenie kilku tysięcy ludzi przyniesie zamierzony skutek (wsród
          nich są też wandale, wiem bo mieszkam na tym osiedlu).
          W niektórych tych blokach nie działają domofony. Ciekawe jak ich mieszkańcy będą
          teraz wpuszczali swoich gości. Będą latali 150 metrów do furtki za każdym razem?
          Teren jest tak ogromny, że będzie miał z 10 bram i ze 20 furtek.
          Straż pożarna nie zgodzi się na zamknięcie bram jeśli nie będzie przy nich
          strażnika.
          A teraz się zastanawiam czy mieszkańcy, którzy nie chcieli domofonu (a są na tym
          osiedlu bloki z niedziałającymi domofonami bo mieszkańcy nie chcą co chwile
          płacić za naprawę) wydadzą kasę na ochronę i monitoring?
          A jeśli nie to po co ten płot?
          • Gość: wawiak Re: I bardzo dobrze !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 11:33
            Plotu na starych ossiedlach nie sytawia się dla bezpieczeństwa ale zeby pokazać
            że gorodzone osiedla utrudniają zycie.
            skoro plot na nowym osiedlu przeszkadza mi to mój płot będzie przeszkadzał
            tobie obywatelu ze strzezonego osiedla.
            Chodzi tylko o sprawiedliwość
            • Gość: Malibu Re: I bardzo dobrze !!! IP: *.aster.pl 25.10.06, 14:04
              Mi sie wydaje, ze taki plot to dzialanie psychologiczne... Tak zeby zaznaczyc
              ze osoba ktora nie mieszka w danej spoldzielni wchodzi na prywatny teren. Jesli
              ja nie moge wejsc spokojnie na nowe osiedle gdzie wpadla pilka dzieci z mojego
              osiedla bo nie mieszkam tam a to jest teren prywatny i zadna pilka ich nie
              obchodzi a pan "ochroniarz" nie przyniesie mi jej bo on ma bramy pilnowac
              (chyba zeby zlodzieje na zlom nie wyniesli)...

              Troszle z innej beczki... SGGW - kampus na ursynowie tez jest ogrodzony,
              wszystkie bramy sa otwarte, kazdy moze wejsc mimo tabliczki ze to teraz
              prywatny i osoby nie pracujace lub nie uczace sie na uczelni nie maja prawa
              wejsc... ale chodzi tak na prawde zeby nie wchodzili tam wanadale lub osoby
              ktore maja potrzebe "zlac studecikow p***********" , a jak juz wejda i cos sie
              wydarzy to policja ma prawo ich zebrac bo powiedzmy pobili kogos na jego
              terenie prywatnym...
              • scibor3 Re: I bardzo dobrze !!! 25.10.06, 21:48
                Coś mi tu nie gra. Od jakiego czasu SGGW jest uczelnią _prywatną_? Hint:
                niepubliczne =/= prywatne.
    • sekwana2005 bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 08:54
      Oczywiście jest to zgodne z koncepcją, iż by stworzyć bezpieczne państwo -
      nalezy wszystkich pozamykać...
      Ja wiem, "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie", kochamy też "pawlak,
      podejdź do płota" z filmu "Sami swoi".
      Ale takie grodzenie to zabijanie miasta - z Bemowa idąc spacerkiem do
      Carrefouru, poruszam się niemal tunelami, wąską ścieżką z płotami, nawet
      drutami kolczastymi po obu stronach, między poogradzanymi blokami, parkingami,
      ogródkami działkowymi.
      Mieszkańcy mojego osiedla i bloku zgodzili się, by zamiast trawników mieć za
      oknami kolejne, bardziej luksusowe domy - teraz słyszymy, że będą grodzone.
      Ja nie chcę ani w obozie koncentracyjnym mieszkać, ani mieć go za oknem, za
      drzwiami.
      A porządku moga pilnowac pracownicy administracji (bardzo sympatyczna u mnie
      dozorczyni, nie tylko czytsości pilnująca), straż miejska, policja.
      Ostatnio na takiej "ścieżce zdrowia" ogrodzonej płotami z obu stron syn nie
      miał jak uciec chuliganom - stracił portfel, komorkę, gotówkę, kartę kredytową.
      I tyle, co do bezpieczeństwa....
      Był na "terenie niczyim".
      • Gość: wawiak Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:04
        masz rację że to wszystko chore
        tyle że od tej chwili problem zaczyna działać w drugą strone.
        Do tej pory to bogaci godzili sie od reszty. Bogaci mieli swoje płoty które
        zagradzały przejście innym, teraz jak sami będa mieli na drodze do sklepu, czy
        do przystanku płot to może zrozumieja że nie tędy droga
        • Gość: spoma Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo IP: 195.164.48.* 25.10.06, 09:36
          Plot nie jest nowym wynalazkiem, ale jak "nowi" sie grodza to dobrze, a
          jak "starzy" to zle, i jeszcze to przejmujace zdjecie z dzieckiem
          niepelnosprawnym. Czyzby w dotychczas ogrodzonych blokach nie mieszkali
          niepelnosprawni. Czy tez artykul jest sponsorowany przez "nowych" :)
          To chyba nie jest ok. takie wykorzystywanie wizerunku niepelnosprawnych,
          dlaczego znie zrobiono zdjecia "biednej pani z leksusa, ktora nie ma gdzie
          wyprowadzic swojego pimpusia" bo sasiad jej nie pozwala. Coz prawdziwy "dzien
          swira)"
          • Gość: komagane Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:57
            Większosc wypowiedzi na temat groszenia to rozdmuchiwanie sztucznego problemu.
            Tymczasem:
            - na Starówce każda kamieniczka ma podwórko odgrodzone od ulicy ścianą budynku,
            niepożądane osoby tam nie wejdą,
            - w dzielnicach willowych każda willa ogrodzona jest gustownym (lub mniej
            gustownym) płotem i nikomu do głowy nie przyjdzie np. pójść na spacer czy z
            psem do sąsiada. Wyjątkiem są włamywacze.
            - klasztory mają swoje ogrody otoczone płotem, albo nawet murem, postronnym
            wstęp wzbroniony.
            - na tereny instytucji publicznych typu: szkoła, uniwersytet, ministerstwo,
            fabryka, sejm - nie ma wjazdu dla postronnych, a wchodzący musza sie
            legitymować.

            Jest to normalne, przyjęte i akceptowane.

            No to o co chodzi z tymi osiedlami?Jest wspólnota, chce sie odgrodzić? Prosze
            bardzo.

            Zupełnie inny problem polega na braku przestrzeni publicznej: parków, skwerów,
            terenów spacerowych. W starej części miasta są, więc tam zamknięty teren nikomu
            nie przeszkadza, bo na spacer pójdzie sobie do parku. W nowych częściach miasta
            NIE PLANUJE SIĘ PRZESTRZENI PUBLICZNEJ. Nie buduje sie nowych parków, teren
            zielony to najczęściej jeszcze nie zabudowane chwastowisko, ulice są wąskie i
            pozastawiane samochodami, a najwygodniejsze dojścia do sklepów czy przystanków
            prowadzą na ukos ptrzez cudze podwórka. Jak tylko jakis teren nadaje się np.
            pod park, to sie go zaraz zagospodarowuje, a to pod hipermarket, a to pod
            osiedle, pod kosciół czy pod autostradę. Dlatego grodzenie budzi takie
            sprzeciwy.

            Śmieszy mnie ogromnie "społeczny" protest przeciwko ogrodzonemu osiedlu Marina
            Mokotów. Śmieszy, bo dawniej w tym miejscu był teren rolny, równiez ogrodzony,
            a obok ogrodzone na długości paru kilometrów ogródki działkowe. Po przeciwnej
            stronie ul. Żwirki i Wigury - ogrodzony na długości paru kilometrów teren
            wojskowy. Dalej - ogrodzona powierzchnia ponad 800 ha lotniska. I jakoś nikt
            nie wydeptywał ścieżki przez ogródki czy przez pas startowy, i jakos nikomu te
            ogrodzenia nie przeszkadzają, nie rażą.

            Trochę umiaru, panowie! trochę logiki! Mozna sie grodzić, byle z sensem, byle z
            planem.
            • Gość: płyń z wisłą! Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:16
              > czy pod autostradę
              Bredzisz.
              W ciągu ostatnich 25 lat nigdzie nie nie zagospodarowano żadnych nowych terenów pod 'autostradę' - wszystkie rezerwy komunikacyjne pod trasy sybkiego ruchu wyznaczono wcześniej.
            • Gość: bunio Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 11:48
              Koleżanko wymieniasz tutaj poszczególne regiony z ograniczoną dosyępnoscią
              tyle że te regiony stanowia może 5% powierzchni miasta.
              A osiedla do 70% powierzchni mista.

              W artykule opisana jest chmiczówka, która ma 400 ha powierzchni.chcialabyś
              obchodzioć w drodze do sklepu 400 hektarowy teren ?
              A co będzie gdy do chmiczówki dołącza osiedla na Bródnie, Wawrzyszewie, czy
              Ursynowie. Według ciebie nie będzie stanowilo to problemu a ja myslę że to
              będzie poważny problem
              Narazie grodza sie osiedla prywatne jak do nich dołacza spółdzielnie to
              będziemy mieli 280 tys ha grodzonych osiedli
              Jeden wielki obóz koncentracyjny.
              • koszatek Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:00
                > W artykule opisana jest chmiczówka, która ma 400 ha powierzchni.
                Ale całej Chomiczówki nikt nie chce ogrodzić, zresztą to niemożliwe - przez ten teren biegną miejskie ulice, wewnątrz są inne domy innych właścicieli itd.
                Mowa o ogrodzeniu jednej z kolonii, a taka kolonia liczy sobie kilknaście bloków i kilka, do kilkunastu hektarów.
                Zresztą, te budynki WSB-M Chomiczówka, które powstawały po 1990 roku, są poogradzane już od pewnego czasu.
                Nie jestem fanatykiem masowego ogradzania osiedli, ale jakoś rozumiem, jakie racje za tym stoją i obawiam się, że nie ma lepszej _realnej_ alternatywy.
                • Gość: bunio Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 12:07
                  A czy nie lepszym rozwiazaniem byłoby wogóle pozbycie się płotów dzielacych
                  osiedla..
                  Myslę że taniej byłoby wynająć dodatkowych dwóch strażników nib wybudować i
                  konserwować wielko płot wokół osiedla.
                  dla ,mnie niech się odgrodzą wyszystkie stare osiedla do nowych bo może wtedy
                  ludzie zrozumieja że to chore i tych plotów nie powinno być
                  • kazuyoshi78 Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:08
                    Ja bym to pociągnął dalej - jeśli blok liczy np. 5 klatek schodowych, to każda
                    z klatek powinna się odgrodzić od sąsiedniej.
                    • kazuyoshi78 Re: Co jeszcze można w Warszawie ogrodzić? 25.10.06, 12:12
                      Za mało jest tych płotów i szlabanów, a przecież odpowiadają one żywotnym
                      potrzebom społeczeństwa. Macie jakieś pomyłśy, co można by jeszcze ogordzić w
                      Warszawie i gdzie postawić szlaban?

                      Ja proponuję w blokach wieloklatkowych odgrodzić każdą klatkę schodowa od
                      klatki sąsiedniej, a altanki śmietnikowe odgrodzić dodatkowo, wprowadzając
                      karty chipowe.

                      Macie jakieś inne pomysły?
                      • Gość: Aga Re: Co jeszcze można w Warszawie ogrodzić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 16:21
                        Spóźniony pomysł. Mieszkałam w mrówkowcu: każda klatka miała domofon, a na
                        strychu kraty odgradzające od innych klatek.
                    • koszatek Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:16
                      Hę?
                      Przecież do tego służą domofony... u mnie, na kolonii 5-tej, pierwsze domofony założono przez 1985 rokiem, a do roku 1990 nie została już bodaj żadna klatka schodowa bez domofonu. Pozwoliło to nieco ograniczyć plagę gó..arstwa urządzającego hałaśliwe popijawy na obcych klatkach schodowych.
                      • kazuyoshi78 Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:18
                        Eee tam, domofony. W nieogrodzonych blokach też sa domofony. Ale domofony to za
                        mało, stawia się płoty, bloki się grodzi. Co więc szkodzi odgrodzić na zasadzie
                        analogii jedną klatkę schodową od drugiej płotem? Od razu będzie bezpieczniej,
                        czyściej i w ogóle lepiej pod każdym względem.
                        • koszatek Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:39
                          Próbujesz sprowadzić temat do poziomu absurdu, a w tym odgradzaniu się można też dostrzec pozytywne trendy: ludzie chcą czuć się wpółwłaścicielami swojego otoczenia.
                          Chcą być współgospodarzami - i jakby naturalnie - nie chcą akceptować cudzych brudów u siebie, jakby to był teren "niczyj", gdzie każdy może przyjść i wypróżnić swojego psa, czy podrzucić swój worek ze śmieciami, abym to ja płacił za ich wywóz, a on sobie "zaoszczędził".
                          To akurat było jasno powiedzine w artykule - przez powstanie innych, ogrodzonych osiedli w sąsiedztwie powstała nierównowaga. A jeśli inni wykorzystują mój teren (wyprowadzanie psów, podrzucanie śmieci, parkowanie auta) do swoich prywatnych celów, a jednocześnie stawiając płot nie godzą się na to, abym symetrycznie wykorzystywał ich teren, to co innego pozostaje?
                          • kazuyoshi78 Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:45
                            > Próbujesz sprowadzić temat do poziomu absurdu, a w tym odgradzaniu się można
                            > też dostrzec pozytywne trendy: ludzie chcą czuć się wpółwłaścicielami swojego
                            > otoczenia.

                            No właśnie. Ja czuję się współwłaścicielem mojej klatki i terenu przyległego i
                            nie będzie mi się nikt z sąsiedniej klatki bezkarnie pętał po moim terenie. Nie
                            życzę sobie tego.

                            > Chcą być współgospodarzami - i jakby naturalnie - nie chcą akceptować cudzych
                            > brudów u siebie, jakby to był teren "niczyj", gdzie każdy może przyjść i
                            > wypróżnić swojego psa, czy podrzucić swój worek ze śmieciami, abym to ja
                            > płacił za ich wywóz, a on sobie "zaoszczędził".

                            Dokładnie tak. Nie życzę sobie, aby ktoś z sąsiednie klatki wypluwał gumę do
                            zucia do mojego kosza na śmieci, przy swojej klatce mają przecież swój kosz.

                            > To akurat było jasno powiedzine w artykule - przez powstanie innych,
                            > ogrodzonych osiedli w sąsiedztwie powstała nierównowaga. A jeśli inni
                            > wykorzystują mój teren (wyprowadzanie psów, podrzucanie śmieci, parkowanie
                            > auta) do swoich prywatnych celów, a jednocześnie stawiając płot nie godzą się
                            > na to, abym symetrycznie
                            > wykorzystywał ich teren, to co innego pozostaje?

                            Dokładnie tak. Żaden pajac z sąsiedniej klatki nie będzie wykorzystywał mojej
                            klatki i terenu przyległego dla swoich prywatnych celów. Czas to ukrócić, bo ja
                            sobie tego nie życzę.
                            • koszatek Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 12:52
                              Trzymajmy się faktów.
                              Czy każda klatka z osobna płaci za wywóz śmieci z kosza przez swoim wejściem?
                              • kazuyoshi78 Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 13:31
                                > Trzymajmy się faktów.
                                > Czy każda klatka z osobna płaci za wywóz śmieci z kosza przez swoim wejściem?

                                Niestety nie. Należy to jak najszybciej zmienić, bo ci z sąsiedniej klatki na
                                pewno śmiecą bardziej. Nie życzę sobie dopłacać do wywozu ich śmieci.
                                • koszatek Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 13:58
                                  No to czeka Ciebie większa robótka - podział notarialny terenów WSBM.
                                  Bo ten kosz przed Twoją klatką stoi na terenie, który jest własnością wspólną WSBM Chomiczówka i ci z sąsiedniej klatki mogliby zgłosić roszczenia, że ograniczasz im prawo korzystania z ich własności.
                                  W najgorszym wypadku jakoś się dogadacie - oni nie zmuszą Was do usunięcia waszego prywatnego kosza z ich ziemi, w zamian będą mieli nadal prawo wrzucać do niego zużyte gumy do żucia.
                          • dorsai68 Re: bezpieczne miasto, bezpieczne państwo 25.10.06, 14:56
                            Nie sprowadza do poziomu absurdu lecz opisuje rzeczywistość, bo tak właśnie wygląda część "nowoczesnych, strzeżonych i ogrodzonych osiedli": płot z bramą, w murze domofon a za murem strażnik, po wejściu na teren osiedla pod drzwiami blku spotykasz kolejny domofon.
          • Gość: Stańćzyk Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: 213.25.153.* 25.10.06, 15:12
            Tak się składa, że mieszkam w nowym bloku graniczacym z tym właśnie grodzonym
            osiedlem. Różnica w grodzeniu jest jednak zasadnicza; w nowym bloku ogrodzony
            jest sam blok a tam ogrodzona jest cała kolonia! Zresztą ogrodzona bez sensu,
            bo tylko z jednej strony a ponadto na terenie osiedla jest publiczne
            przedszkole i biblioteka i tak tam będą wszyscy chodzili.
            Rozumiałem jeszcze ideę ogrodzenia parkinków (fakt, strasznie badziewiastą
            siatką - drucianką) ale ten płot teraz postawiony jest zupełnie bez sensu.
            Myślę, że za jakiś czas mieszkańcy tego osiedla sami dojdą do takiego wniosku.

            A założenie, że płot ochroni przed mentami i żulami jest już kompletnym
            odlotem; w dużej mierze (bez urazy dla większości mieszkańców) ale te typy tam
            właśnie mają mieszkania. Wiem bo ich kojarzę. Pozatym zawsze mogą sobie wejść
            od strony Kwitnącej bo tam płotów nie ma !

            A wydanie kluczy do bram i furtek dla kilku tysięcy rodzin (średnio razy 3
            klucze) to jest odpał kategorii Lux i nie wymaga komentarza.

            Podsumowując, szanuję prawo do odgrodzenia się bo sam w takim bloku mieszkam
            (poza efektem obozu są też plusy; czyste klatki, czyste windy, brak żuli) ale
            mieszkańcy Chomiczówki powinni zastawnoić się nad projektem odgrodzenia
            poszczególnych bloków a nie marnować pieniądze na wątpliwy projekt odgrodzenia
            się z jednej strony przez "typami" z nowobudowanego osiedla. Ci raczej nie
            zniszczą im klatek schodowych.

            Pozdrawiam
            • Gość: wawiak Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 15:28
              Uzasadnieniem gordzenia chomiczówki nie byla ochrona przed typami z nowych
              bloków tylko przed pieskami z tych osiedli. Ty masz grodzony blok pod którym ja
              nie mam prawa przechodzić więc dlaczego ty masz miec prawo przechodzić pod moim
              blokiem. Nie masz również prawa wyproadzac psa pod mój blok tak jak ja nie moge
              pod twój.
              Taj jak wcześniej wspomniałem tu nie chodzi o bezpieczeństwo tylkko o pokazanie
              takim jak ty co znaczy mieć na swej drodze płot.
              do tej pory grodziły przejścia tylko prywatne osiedla teraz czas na rewanż
              • Gość: Stańćzyk Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: 213.25.153.* 25.10.06, 15:35
                Wątpliwy argument, jeśli tam mieszkasz to dobrze wiesz że na tyłach (byłe
                ogródki działkowe) są doskonałe tereny na wyprowadzanie psów. Twoja logika
                rozumowania sprowadza się do dwóch tez: (1) na naszym terenie tylko nasze psy
                mogą robić kupy; (2) pokażemy odgrodzonym że nas też stać na drogi i komiczny w
                swojej formie płot.
                Jeśli ten płot zapewni chociażby grupie osób z osiedla poczucie bezpieczeństwa
                to ja nie mam nic przeciwko niemu. Sądzę natomiast, że prędzej czy później
                będzie usunięty jak każda budowla stawiana z powodów ideologicznych a nie
                praktycznych.

                Btw: ja psa nie mam.

                • Gość: ckm Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: *.chello.pl 25.10.06, 15:40
                  Dzięki Stańczyk. Ta druga teza bardzo mnie ubawiła.
                • Gość: wawiak Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 15:42
                  A według twojego mniemania na moim trawniku mozna wyprowadzać wszystkie psy,
                  natomiast na twoim nie można pojawic się nawet z dzieckim.
                  Czy oto ci chodziło?
                  uwierz mi ze tu nie chodzi o walory estetyczne, czy bezpieczeństwo.
                  poprostu przelała sie czaara goryczy.
                  Ludzie z normalnych bloków maja dośc płotów porozstawianych na swojej drodze.
                  Mieszkałem na chomiczówce a teraz przeniosłem się na Bródno i hejest to samo.
                  Żeby sie dostać do lasu bródnowskiego trzeba obejśc trzy zamkniete osiedla.
                  To jakas paranoja.
                  Tu chodzi tylko o komfort.
                  Do tej pory było tak że ty sobie spokojnie szedłeś do sklepu czy do austobusu a
                  ja jak potzrboweałem minac twoje osiedle to musiałem je obchodzić naokoło, a
                  niby dlaczego ?
                  Teraz będzie wkońcu spawiedliwie.
                  mam nadzieję że inne osielda pódja droga chomiczówki i ludzie wkońcu zrozumieją
                  że cos z tymi plotami nie tak.

                  Mozna strzedz bo od tego są kamery i ochroniarze, ale nie wolni ludziom grodzic
                  przejścia.
                  • Gość: Stańćzyk Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: 213.25.153.* 25.10.06, 16:05
                    Primo: skoro używasz argumentów "pod publiczkę" to odwzajemnie się tym samym.
                    Nie trzeba być wybitnym znawcą tematu żeby zauważyć, że właścicielami
                    większości piesków dzielnie robiących kupy na terenie SM Chomiczówka są starsze
                    panie/panowie, którzy tam właśnie mają mieszkania z dawnych lat. Ludzie
                    z "nowych bloków" to czesto młode małżeństwa, pracujący po 12 godzin na dobę,
                    aby spłacić kredyt na mieszkanie.
                    Secundo: nie mam nic przeciwko temu, abyś wchodził ze swoim dzieciem na teren
                    np. placu zabaw u mnie za blokiem i korzysłał z niego. Natomiast, jeśli jesteś
                    typkiem sikającym do windy (pardon, nie chcę Ciebie urazić) to wolałbym, żebyś
                    nie wchodził.
                • Gość: ckm Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku IP: *.chello.pl 25.10.06, 15:43
                  Ale pierwsza teza to pima sort.
              • askazbielan Re: Ja mieszkam w tym nowym "odgrodzonym "bloku 25.10.06, 15:40
                Witam,
                nie mam psa - jestem osobą, dla kórej zamykanie psa w domu na 9-10 godzin
                samego jest kretyństwem, sadyzmem i nie wiem czym jeszcze...teren tego
                ogrodzonego bloku jest tak mały, że Twoj pies musiałby sikać na chodnik,
                trawniki są małe i porośnięte niemiłym zywopłotem - nie jest to dobry teren na
                zrobienie kupki przez pupila. Z tyłu są opuszczone ogródki działkowe, tam
                ludzie chodzą z psami! Albo na tereny przy tramwaju (w stronę Huty).
    • Gość: kinggg Ogrodzić odgrodzonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:41
      Proponuję odgrodzić już ogrodzonych, i nakazać zakaz poruszania się po WOLNYM
      MIEŚCIE. Nawyki ze wsi towarzystwo przenosi na nasze podwórko żeby obejście
      zawsze było ogrodzone. Czas by ludzie z gett zaczęli ponosić koszty izolacji
      np. płacąc większe podatki za np. korzystanie z terenów publicznych!!!!!
      Pozdrawiam prawdziwych Warszawiaków.
      • Gość: komagane Re: Ogrodzić odgrodzonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:02
        Ot, i następny głos bez sensu.
        Niech "prawdziwy warszawiak" zacznie od otwarcia swego własnego podwórka,
        wejścia do bloku, korytarza na klatce i przedpokoju do uzytku publicznego.
        Niemoznosc rozróżnienia, co jest przestrzenią publiczną, a co prywatną (jednej
        osoby lub setki osób zrzeszonych we wspólnocie) to wyraźny relikt komunizmu.
        • Gość: wawiak Re: Ogrodzić odgrodzonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 11:55
          wiec rozumiem że nie widzisz problemu gdy 400 hektarowa chomoczówka odgradza
          sie od strzezonych osiedli.
          zmieniłbyś zdanie gdybys idąc do sklepu musiał obchodzić 400 hektarowy teren.
          Ja mieszkam na bródnie i mam nadzieję że u nas będzie to samo. Skoro idąc do
          lasu bródnowskiego musze obchodzic 3 zamknięte osiedla to niech mieszkańcy tych
          osiedli idac do sklepu czy na przystanek oobchodzą z daleka tereny mojej
          spółdzielni. Tyle że moja spółdzielnia zajmuje prawie 600 ha.
          Fajnie będą mieli mieszkańcy strzezonych osiedli. Juz nie moge sie doczekać.
          Pamiętaj że tereny duzych osiedli równiez mają prawo do tych gruntów i mogą je
          odgrodzić.
          To jakies w sumie 280 tyś hektarów więc miasto nam wypieknieje :)
      • sekwana2005 Re: Ogrodzić odgrodzonych 25.10.06, 10:08
        Popieram - jesli innym uniemożliwiają wstęp, by na własną wyłączność korzystac
        z części miasta - niech płacą podwójną stawkę, nie tylko za własne korzystanie,
        ale i pozbawianie tego innych.
        Przed II wojną słychać było w polskich miastach "wasze kamienice, ale nasze
        ulice" (dla wyjasnienia, nie do każdego kamienicznika, ale do każdego Zyda) -
        dziś jest zakaz wstępu na trawniki, uliczki, place zabaw.
        Gdy oddano jedno z pierwszych chyba osiedli zamkniętych w Konstancinie,
        niezręcznie się czułem, odwiedzając zaprzyjaźnionego profesora, wcześniej
        internowanego za działalność opozycyjną za "Solidarność" - lecz jak widać, nie
        solidarność.
        Mur, brama, strażnik - i z symbolicznymi tylko trawnikami rekord świata w
        ilości "polskich dworków" na metr kwadratowy...
        Ale jeszcze w latach 70-tych jeden z wrocławskich literatów napisał opowiadanko
        ciągle aktualne - o murze z napisem "nasz mur łączy, nie dzieli". Potem dzielni
        ludzie zburzyli mur. I czym prędzej wykopali rów ze stosownym napisem...
      • zapytaniaznak Bredzisz 25.10.06, 13:55
        Na wsi płoty były raczej dziurawe i NA PEWNO nie odgradzały ludzi - dzieciaki
        sąsiadów na podwórku nie były czymś nietypowym. Sąsiedzie wchodzą na podwórka
        niemal jak do siebie. Ogrodzenia były raczej dla krów, np. żeby nie lazły do sadu.

        Prędzej w mieście była tradycja zamykania bramy na klucz i dozorcy, który
        mieszkał przy bramie.

        Nie sądzę jednak, by za obecnymi płotami kryła się jakakolwiek tradycja. Jest to
        raczej "brazylianizacja" społeczeństwa - bogaci odgradzają się od biednych.
        BTW: W bardzo bogatym Beverly Hills niemal nie ma płotów. Są natomiast małe
        tabliczki informujące, że to teren prywatny i STRZEŻONY. I faktycznie jest
        strzeżony przez policję i patrole ochroniarzy.
        Wolałbym, żeby nasi "bogacze" płacili za ochronę, a nie za płoty. Pewnie wyjdzie
        taniej i skuteczniej a na pewno ładniej. Tyle że u nas ochroniarze to
        najbardziej podejrzana "grupa ryzyka" (często nadają kolesiom gdzie i co ukraść).
        • Gość: ToKu Popieram post przedmócy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:09
          Od siebie dodam, że Londyn też wcale nie tak mocno pogrodzony jak Warszawa.

          Ale co nam będą wsioki z Londka obyczaje dyktować! Przecież sami widzicie kto
          tam wyjeżdża nieroby i darmozjady!

          My prawdziwa metropolia!
          I wiemy, że z płotem lepiej! Bezieczniej i przy tym tak wielkopańsko.


          Polak na zagrodzie równy wojewodzie!
          Albo i nawet lepsiejszy niż wojewoda!
    • Gość: płyń z wisłą! Ludzie się grodzą bo pragną żyć lepiej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:22
      W lepszych warunkach. I to najbardziej kłuje w oczy zawistne lewactwo.
      Prawda, że władze miasta zaniedbują swoje obowiązki, że ludzie nie mając wpływu na całość miasta, chcą mieć wpływ przynajmniej na swój kawałek, prawda że połączone dążenia ich wszystkich przynoszą w sumie niekorzystne skutki dla całości.
      Ale grodzenie to tylko objaw choroby, która toczy to miasto! Zakazami czy podatkami się jej nie zwalczy. To tylko pogłębi poczucie - 'to nie moja władza, nie moi przedstawiciele. to są ONI którzy nas gnębią i doją a nic w zamian nie oferują. tu za płotem jesteśmy MY'.
      • bullowy Re: Ludzie się grodzą bo pragną żyć lepiej! 25.10.06, 10:46
        Skoro tak to w takim razie proponuję ogrodzić sródmieście...
        • Gość: Tomek Re: Ludzie się grodzą bo pragną żyć lepiej! IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 25.10.06, 14:51
          Jak Ci się uda kupić, to nie widzę przeszkód.
      • kazuyoshi78 Re: Ludzie się grodzą bo pragną żyć lepiej! 25.10.06, 11:59
        Płynia to chyba toczy zbyt mało asfaltu w Warszawie :D
    • Gość: grarza Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed nowym.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:51
      dla mnie to jest kompleks obozow koncentracyjnych... ;/
      szlag mnie trafia, ze po moim starym zoliborzu nie mozna juz chodzic tak jak
      drzewiej bywalo, czyli tzw. skrutami, czyli przez podworka i podworeczka....
      wszedzie bylo blisko, swojsko... a teraz... ale taka jest chyba cena zmian,
      tylko czy "na lepsze"?.... racje maja Ci, ktorzy doradzaja "jak sie nie podoba,
      to sie wyprowadz"... ja sie chyba wyprowadze...
    • Gość: MP Trochę nie na temat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 11:41
      Na Mokotowie, na ulicy R. Tagore, ulicy lokalnej, przy której stoją budynki
      zwane blokami z poprzednich czasów,nie było zakazu parkowania na żadnym odcinku,
      bo to właściwie ulica parkingowa. Niedawno pobudowano tu nowy budynek, właściwie
      też blok i postawiono przy nim zakaz zatrzymywania na wspomnianej ulicy. Efekt
      jest taki, że odwiedzający nowych mieszkańców znajomi, rodziny, imprezowicze, a
      być może i niektórzy mieszkańcy nowego budynku parkują u "sąsiadów" bezpośrednio
      pod oknami a nie pod nowym blokiem bo przecież nie wolno. Nie wykluczone, że
      znak zakazu to samowola, ale jest to bardzo symptomatyczne jak traktuje się
      przestrzeń publiczną.
    • kazuyoshi78 Re: Płot jest fajny... 25.10.06, 12:03
      ...i osiedle jest fajne. Jeszcze tylko nalezy zmienić oznaczenie "Kolonia 3"
      na "Obóz 3" i wszystko gra :)
    • kazuyoshi78 Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now 25.10.06, 12:13
      Za mało jest tych płotów i szlabanów, a przecież odpowiadają one żywotnym
      potrzebom społeczeństwa. Macie jakieś pomyłśy, co można by jeszcze ogordzić w
      Warszawie i gdzie postawić szlaban?

      Ja proponuję w blokach wieloklatkowych odgrodzić każdą klatkę schodową od
      klatki sąsiedniej, a altanki śmietnikowe odgrodzić dodatkowo, wprowadzając
      karty chipowe.

      Macie jeszcze jakieś ciekawe pomysły?
      • kazuyoshi78 Re: Może w metrze? 25.10.06, 12:26
        Płot postawiony w poprzek peronu na stacji metra utrudni terrorystom poruszanie
        się z jednego końca stacji na drugi. Wzrośnie bezpieczeństwo w metrze.
        • Gość: gg Re: Może w metrze? IP: 217.153.60.* 25.10.06, 14:00
          Problem jest oczywiście w ludziach. Gdyby nie wyprowadzali psów pod cudze
          bloki, śmieci wyrzucali do swoich śmietników kłopot byłby mniejszy. Mieszkam na
          osiedlu domków i codziennie psy wyprowadzane z sąsiednich działek załatwiją się
          na mój nieogrodzony trawnik. Właściciele są zdziwieni, że mam pretensje, bo mi
          podlewane przez psy tuje nie rosną. A może by jednaj sprzątać?
    • Gość: mesiu I dobrze! jakbyscie tak jeszcze... IP: 212.244.156.* 25.10.06, 13:55
      sie nawzajem wystrzelali to juz by była pełnia szcześcia
    • ksks3 Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed nowym.. 25.10.06, 13:56
      Uważam ż miasto powinno zakazać grodzenia. \\\\co by się stało gdyby zaczęto
      grodzić kamienice na Marszałkowskiej czy Nowogrodzkiej. Tam też mieszkają
      ludzie !
      Ochrona powinna się kończyć na wejściach do budynku w przeciwnym wypadku
      pogrodzimy całe miasto. Zostaną ogrodzone enklawy, poprzetykane hipermarketami.
      Prawo własności nieruchomości w mieście to co innego niż własność pola na wsi.
      Miejskie przepisy muszą to uregulować. Ciekawe jak do sprawy podchodzą
      kandydaci na prezydenta Warszawy ???
      • Gość: komagane Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:49
        Kamienice na Marszałkowskiej mają zamykane bramy i odgrodzone podwórka.
        "Wspólna" przestrzen między wolno stojącymi blokami to znak
        architektury "blokowiskowej" z czasów PRL-u.
    • Gość: zoofilia w Wawie ? Wielkie miasta gorsze od małych ? ZOO w Wawie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:06
    • Gość: Janusz Głupota sięga zenitu ? IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 25.10.06, 14:07
      Skąd pieniądze na płoty ? Pozory bezpieczeństwa lokalnych świrów ?
      Miasto powinno zabronić na mnożenie się idiotów ?
      • Gość: płyń z wisłą! Re: Głupota sięga zenitu ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:13
        a jakim prawem ty jak jakiś zakichany lewak obrażasz ludzi, którzy mają sój prywatny teren, mają prawo i pieniądze żeby go ogrodzić?
      • Gość: Tomek Re: Głupota sięga zenitu ? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 25.10.06, 14:54
        > Skąd pieniądze na płoty ?

        Nie Twoje.
    • imprezagt To jest skutek rozwarstwienia w III RP. Smutne... 25.10.06, 14:10
      Niestety widać jak na dłoni, że ze względu na nierównomierny rozwój Polski -

      (różnice między małymi i dużymi miastami, potęzna przepaść między tymi którzy
      załapali się na korzyści przemian a resztą) -

      nasz kraj zbliżał się w kierunku RPA a nie bogatych państw Europy. Grodzone
      osiedla, armia ochroniarzy (liczniejsza od policjantów!!!!). To wyraz potęnego
      rzowarstwienia społecznego.

      I dziękuję obecnie rządzącym za to, że w porę dostrzegli problem i rozpoczęli
      budowę solidarnego państwa, które ma temu przeciwdziałać.
      • Gość: płyń z wisła! Re: To jest skutek rozwarstwienia w III RP. Smutn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:18
        typowo lewacka zawiść.
        ogródź się płotkiem na jaki cie stać i przestań się czepiać ludzi których jedynym grzechem jest to że chcą żyć w lepszych warunkach.
      • Gość: ToKu I co w ciągu roku liczba płotów się zmniejszyła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:18
        Stary, ja generalnie nie lubię wypowiadać się na tematy polityczne - ale ta
        budowa solidarnego państwa póki co, z mojego punktu widzenia wygląda raczej na
        solidarne trzymanie się z trudem zdobytego stołka.

        Solidarne państwo?
        Solidarny rząd - weźmiemy do niego i prawicfowego oszołoma i rewolucyjnego
        watażkę z wyrokami.

        Co z tego, że Kaczynski 1 października obiecywał, że z ludźmi o podejrzenej
        reputacji rozmawiać nie będzie. Po niecałych trzech tygodniach mu się
        najwyraźniej odwidziało. Albo reputacja Leppera i jego ludzi gwałtownie wzrosła,
        jedno z dwojga.

        Zresztą po co liczyć na obietnice rządzących - przy okazji ostatnich wyborów
        dwie partie obiecywały koalicję. To było moim zdaniem głowna i chyba nie tak
        trudna do spełnienia obietnica tych wyborów. Jak po wyborach okzało się, że
        zwycięzcy nie są w stanie swojej obietnicy spełnić - to trzeba było rozpisać
        nowe wybory! I nie mydlić ludziom oczu.

        To co obserwujemy w Polsce to całkowity upadek klasy politycznej.
        Jeszce z roczek, dwa i ani chybi będziemy mieli powtórkę z Budapesztu!

        Pozdrawiam.
      • Gość: Tomek Re: To jest skutek rozwarstwienia w III RP. Smutn IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 25.10.06, 14:56
        > Grodzone
        > osiedla, armia ochroniarzy (liczniejsza od policjantów!!!!). To wyraz potęnego
        > rzowarstwienia społecznego.

        W czym konkretnie ci ochroniarze Ci przeszkadzają?
    • Gość: marcu Chamstwo z całej Polski się zjeżdża, kasza nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:13
      dogotowana..., a jeszcze na początku lat 90, kiedy nie było tylu przyjezdnych,
      było całkiem luźno i przyjemnie.
      • des4 Re: Chamstwo z całej Polski się zjeżdża, kasza ni 25.10.06, 14:21
        Gość portalu: marcu napisał(a):

        > dogotowana..., a jeszcze na początku lat 90, kiedy nie było tylu przyjezdnych,
        > było całkiem luźno i przyjemnie.

        Bo nie było nowych bloków, w których ci przyjezdni zamieszkali. Rodowici
        warszawicy mieszkają jak wwidać wyłącznie w kamienicach i soc-blokowiskach,
        hehe....

        Rzekłbym, że jest przeciwnie - tylko w Wawie ludziom odbija na punkcie płotow i
        grodzenia. W Rzeszowie np nowe osiedla czy to bloków czy domków nie są grodzone
        i nikt nie widzi potrzeby czegoś takiego. No ale Rzeszow to prowincjonalne
        zacofane miasteczko gdzie ulicami nie ganiają tabuny dresów, okna na parterze
        nie są zakratowane, a ludzie zostawiają radia w samochodach...
        • Gość: marcu Rodowici Warszawiacy nie mieszkają tylko w bloko- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:47
          wiskach, tak samo jak Krakusy nie mieszkają w Nowej Hucie. W Kamienicach owszem
          tak. W domach, w domkach też. W nowych blokach oczywiście też. Ciszę się i
          zazdroszczę, że w Rzeszowie jest tak spokojnie. Co nie zmienia mojego zdania o
          przyjezdnych.
    • Gość: abc Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed nowym.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:30
      Mieszkałam na Chomiczówce to naprawdę jet chore, że grodzi się to co nie trzeba
      np. budynek Conrada 4 przy klatce VIII - ogrodzono trawnik siatką metrowej
      wysokości. Grodzenie trwaników na Chomiczówce stało się normą, ciekawe jest to,
      że ogrodzenia z siatki są różnej wysokości najlepiej to widać przy budynku
      Conrada 4 gdzie jest 8 klatek i 8 rodzajów ogrodzenia. Estetyka żadna za
      pieniądze lokatorów.Dlaczego otacza się trwanik metrową siatką i po co? Czy nie
      mogą być jeżeli już muszą, niskie półmetrowe jednakowe ogrodzenia.Ciekawe jaki
      administrator o tym decyduje.
      • Gość: graf Re: Wielka płyta Chomiczówki grodzi się przed now IP: *.chello.pl 25.10.06, 14:57
        Cóż, w innych miastach mania grodzenia nie występuje, to choroba endemiczna dla
        Warszawy.
        Oczywiście winę ponoszą nie tylko mieszkańcy tych "elitarnych" osiedlii, ale
        także miasto, które nie planuje żadnej przestrzeniu publicznej - nie może
        wszysto być prywatne, przynajmniej część miasta musi być wspólna.
        O ile dawna zabudowa powstawała "z głową" - np. prywatne domki, ogrodzone ale z
        gęstą siecią uliczek, z drzewami w pasie drogi, z parkami, czy skwerami. Nikt
        nie wchodził drugiemu w szkodę, bo było dość terenu wspólnego. Niestety kiedy
        wymyślono blokowiska - a dzisiejsze "nowoczesne" osiedla są ich następcami,
        teren wokół bloków stał się terenem wspólnym, tam musiały zmieścić sie parkingi,
        trawniki, place zabaw itd., czy też drogi do innych miejsc.
        Dlatego właśnie powstaje problem gdy zaczyna się grodzenie dużych kompleków,
        blokując tym samym możliwość przejscia przez nie.
        A i tak najlepsze są akcje "anarchistów", którzy zamykali osiedla od zewnątrz -
        pomysł genialny w swojej prostocie i w pełni uwypuklający problem z płotami.
    • Gość: asew jestem za tym zeby wermacht jeszcze raz te IP: *.westend.de 25.10.06, 14:39
      syfiate misato starl z powierzchni ziemi.
      potem da sie zlecenie jakiejsc zagranicznej firmie na odbudowe
      • Gość: marcu To było Luftwaffe. A kto zapłaci za to zlecenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:48
        Ty?
        • Gość: pilot Re: To było Luftwaffe. A kto zapłaci za to zlecen IP: *.chello.pl 25.10.06, 15:13
          oczywiscie po powstaniu, Luftwaffe nalotem dywanowym 1000 nazistowskich superfortec.....

          puknij sie w glowe
      • Gość: hehe Re: jestem za tym zeby wermacht jeszcze raz te IP: 194.4.130.* 25.10.06, 14:57
        Po pierwsze "wermaht" napisales z bledem - ciekawe czy wiesz z jakim?

        Po drugie - nie ma nic zlego w ogrodzonym osiedlu. Sam tak mieszkam i uwazam ze
        jest duzo bezpieczniej, radia z samochodow nie gina, wlaman prawie nie ma (byly
        ze 2 na przestrzeni ostatnich 5 lat), gdy wnosisz zakupy do domu z samochodu
        mozesz zostawic otwarta klape bagaznika i nic ci nie zginie, nikt nie kradnie
        wyposazenia ogrodkow przydomowych itd.

    • olias karykatura warszawy czy karykatura stolicy? 25.10.06, 14:44
      to się musiało tak skończyć. Wycieczki z całego świata będą podziwiać to cudo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka