Dodaj do ulubionych

Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych

IP: *.hastrabau.pl 31.03.03, 09:15
Dobrze, ze to prywatna szkola. Moze zbankrutuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Barka Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.speed.planet.nl 31.03.03, 09:15
      Czy "pani dyrektor" nie podlega kuratorium oswiaty? A w ogole,
      coz to za pedagog, ktory przekresla takiego malucha? Wstyd,
      hanba oraz nedza umyslowa peudo dyrektora.
      Moja siostra rowniez nie miala czytac i pisac, a teraz ma trzy
      fakultety i swietna prace. Uklony dla "specjalistow"...
      • Gość: SSS Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.15, 21:26
        cZYLI NAUCZYCIELE NIE WYKONUJĄ JAKIEJKOLWIEK PRACY I NIE MOGĄ SOBIE CZEGOKOLWIEK PRZYPISAĆ SKORO DOSTAJĄ NAJZDOLNIEJSZYCH UCZNÓW!!!!!!!!!!!!!!
        zNISZCZYĆ DYREKORKĘ
    • Gość: ZdrowyZdolny Bardzo dobrze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 09:24
      Czy w każdej szkole musimy uczyc się w towarzystwie jakichś przygłupów?! Jeśli
      on w pierwszej klasie nie umiał sobie guzika zapiąć albo o nim zapomniał to
      niech idzie do szkoły specjalnej! Brawo dla Pani Dyrektor!
      • btb Jesteś palantem 31.03.03, 15:15
        Wielu rodziców potrafi w znacznym stopniu wyrównać szanse swoich
        dzieci, dotkniętych przez różne dolegliwości. Ty byś sobie w
        takiej sytuacji nie dał rady, bo jesteś beznadziejnym palantem.
      • Gość: Ikis Re: Bardzo dobrze IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.03.03, 18:50
        idź, wykop sobie norkę... i dorośnij raz jeszcze...
      • Gość: 123 Re: Bardzo dobrze IP: *.acn.pl 31.03.03, 21:32
        ty huju głupi.pierdol sie i twoje zdolności!!!!!!!!!!!!!
        skurwysyn.i tyle!
      • Gość: zadzior Re: Bardzo dobrze IP: 62.233.239.* 01.04.03, 12:12
        Jeżeli epileptyków nazywasz przygłupami tzn. że nazywasz tak Beethovena,
        Moliera, Napoleona, Dostojewskiego, Juliusza Cezara czy Alfreda Nobla. Myslę,
        że oni wniesli większy wkład w historię niż Ty zdołałbyś w 1000 lat.
        Bo oprócz, że jest sie zdolnym i zdrowym, trzeba być jeszcze myslącym i madrym.
        A tych cech najwyraźniej Ty niestety nie posiadasz.

        Zadzior
        Inwalida II grupy, chory na retinitis pigmentosa, wykształcenie wyższe,
        pracujący.
      • Gość: SSS Re: Bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.15, 21:29
        PRZYGŁUP TO TY JESTEŚ
    • Gość: Piort Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.man.polbox.pl 31.03.03, 09:35
      Może to okrutne, ale inwestowac trzeba w zdrowych i zdolnych, bo to się opłaca.
      Uczenie niesprawnego intelektualnie jest wyrzucaniem pieniędzy i blokowaniem
      miejsc uczniom, którzy mogą skorzystać. Jaki hodowca karmiłby łysą owcę?
      • Gość: Pndzelek Re: do Piorta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 09:41
        Nigdy nie spodziewałbym się, że się z Tobą zgodzę! Ba, masz nie 100% a 1000%
        racji!!! Rzeczywiście ludzie nie są równi i nie ma po co udawać, że jest
        inaczej...
        • Gość: Ola Re: do Piorta IP: w3cache:* / 10.6.4.* 31.03.03, 13:12
          No cóż, szanowni dyskutanci......idąc dalej tym tropem: powinno sie
          zapewne "eliminować" "przygłupów" i "łyse owce"? Będziemy mieć wtedy naród
          zdrowy i uśmiechnięty od ucha do ucha.
          A ja myslałam że pseudonauka zwana eugeniką już umarła. Tymczasem - proszę -
          miewa sie dobrze.
          Już się boję, że jak złamię nogę, będę musiała być uśpiona, jako mało uzyteczna
          dla spoleczeństwa. A jak zachoruję na epilepsję....
          Epileptyków spotykacie codziennie - są Waszymi nauczycielami w szkole,
          profesorami na uczelniach itp. Nawet o tym nie wiecie. Zajrzyjcie sobie
          najpierw do encyklopedii, co to za choroba, a potem piszcie głupoty.
          A jeżeli leki, które "otepiają", miałyby być przyczyną usuwania ze szkoły i
          zpracy, to 1/3 społeczeństwa znalazłaby sie na zielonej trawce. Chociażby
          wszyscy alergicy.
          Co do decyzji p. dyrektor - jest skandaliczna. Tego rodzaju szkoła wcale nie
          uczy na wysokim poziomie, tylko idzie na łatwiznę, wybierając dzieci, które sa
          zdolne i poradziłyby sobie same wszędzie. Nawet gdyby miały tylko patyk do
          pisania literek na mokrej ziemi. Wstyd.
          O.
    • Gość: MisiekK Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 31.03.03, 09:51
      Nie wiem jakie sa motywacje pani dyrektor. Nie chce w to wnikac.
      Szkola prywatna utrzymuje sie z kasy jaka placa rodzice uczniow.
      Rodzice placa za postepy, a nie za tworzenie klas
      integracyjnych. Przykre to, ale prawdziwe.
      • Gość: gibon Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.medicomp.com.pl 31.03.03, 14:36
        Szkola prywatna utrzymuje sie tez z dotacji od panstwa, wiec
        kazdy z nas doplaca do segregacji prowadzonej przez ta pania -
        tak ze spokojnie, oplacasz segregacje ze wzgledu na chorobe -
        poczekajmy az twoje dziecko zachoruje na grype a ktos wpadnie na
        pomysl ze to obniza jego potencjal intelektualny i postanowi je
        eksterminowac. Doplacisz do tego?
        • Gość: Pndzelek Chyba nie zrozumiałeś IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 14:42
          Chyba nie zrozumiałeś. Chodzi o segregację ze względu na stopień rozwoju (czy
          też opóźnienia) intelektualnego. A to jak zostało tu dowiedzione JEST SŁUSZNE,
          dzieci zdolniejsze nie mogą być zmuszane by dostosowywać się do opóźnionych.
    • Gość: kasia Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: linux:* / 172.16.201.* 31.03.03, 10:00
      wierzyć mi sie nie chce w to co czytam, mam wrażenie jakby to
      nie ludzie sie wypowiadali tylko jakies roboty. Moze zmienicie
      zdanie gdy Was kiedys w zyciu dotknie jakies nieszcześćie, a
      inni zamiast pomóc, wyrzuca was na śmietnik. Wiem na pewno, ze
      nie chciałabym, aby moje dziecko chodziło do takiej szkoły, choc
      mnie na to stac, a dziecko jest bardzo zdolne, bo nie chce zeby
      zostało wychowane na taki marny substytut człowieka??? jakimi wy
      jesteście.
      • Gość: Marta Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.analizy.pl 31.03.03, 10:12
        Nie wydaje wam się że ta szkoła nie tylko nie myśli o właściwym
        podejściu do uczniów ale w dodatku idzie na łatwiznę, wybierając
        do klas zdolnych i zdrowych ogranicz swój wkład w rozwój dziecka
        do minimum. Najłatwiej jest osiągnąć sukces mając zdolne
        dziecko, ale traci się przy tym satysfakcję jaką się ma
        osiągając sukces z dzieckiem mniej zdolnym. Ja osobiście
        wolałabym żeby przyszły nauczyciel mojej córki patrzył na nią
        jak na małego człowieka którego można wiele nauczyć a nie przez
        pryzmat kieszeni rodzica który za nią płaci.
        • Gość: sss Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.15, 21:21
          MĄDRE SŁOWA
    • Gość: hq Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 10:40
      Ludzie !!
      czytam te wasze opinie i nie napiszę co mi się chce...
      To rolą pedagogów jest wyróznienie zdolnych i nieprzeciętnych
      uczniów i odpowiednie ich prowadzenie. Nie oszukujmy się - nie
      wszystkie te "cudowne" dzieci są takimi geniuszami jakimi
      chciałaby je widzieć pani pożal się boże dyrektor. Szkoła niby
      elitarn atylko dlatego, że ma wysokie czesne na które nie
      wszystkich stać, a pieniadze nie gwarantują wysokiego ilorazu
      inteligencji. Tak się składa, że moje dziecko ma ADHD (zespół
      nadpobudliwości psycho-ruchowej). Dyrektor szkoły do której
      chodzi wymyslił, że powinien przejść do placówki gdzie będą
      specjaliści, którzy mu pomogą... Ma bardzo dobre oceny i jest
      bardzo inteligentny niestety zespół objawów zaciemnia ten
      pozytywny obraz i jest postrzegany głównie jako ten "zły".
      Tylko, że to SZKOŁA musi sie przystosować bo ma w pełni do tego
      mozliwości w postaci zapisów w prawie oświatowym - tylko trzeba
      chcieć, a nie pozbywać się problemu ze szkoły - bo nasza szkoła
      jest cudowna, nie mamy problenmów z uczniami i w ogóle....
      słowem idealna społeczność na wzór idealnego pod względem
      rasowym człowieka. Na szczęście przepisy prawne stoją po naszej
      stronie - mamy galopujące bezrobocie, a tacy dyrektorzy powinni
      sprzatać ulice i zrobic miejsce dla młodych , zdolnych i
      mających poczucie misji pedagogów. Dziś dzieci z epilepsją,
      ADHD, jutro dyslektycy, pojutrze blondyni....
    • Gość: Piort do Kasi i Marty IP: *.man.polbox.pl 31.03.03, 10:54
      Niewątpliwie w waszym subiektywnym podejściu do sprawy kierujecie się sercem, a
      nie chłodną kalkulacją. Ja też byłem oburzony gdy odmówiono mi przyjęcia od
      szkoły muzycznej po stwierdzeniu ze nie jestem w stanie odśpiewac "Wlazł kotek
      na płotek" i do szkoły baletowej z powodu niezawinionych przeze mnie krzywych
      nóg. Poradzono mi abym się uczył śpiewu prywatnie i ćwiczył balet w domu, a nie
      zajmował miejsca muzykalnym i zgrabnym. Nieszczęściem jest egalitaryzm, który
      powoduje że różne betalencia podszywają się pod ludzi zdolnych. Dyslektyk i
      dysgrafik dawniej był po prostu tumanem i nie mógł dostać matury, jeżeli nie
      był w stanie opanować ortografii. Dziś wystarczy spojrzeć na posty, aby się
      przekonac jaka jest znajomośc ortografii wśród użytkowników. Gdy nauka
      kosztuje, jak w USA, i syn chce studiować mechanike, a rodzice dobrze wiedzą,
      że on nie potarfi naprawic nawet drobnej usterki w swoim samochodzie, to po
      pierwsze nie dają mu tych pieniędzy, bo byłyby wyrzucone w błoto, a po drugie,
      żadna przyzwoita uczelnia go nie przyjmie. U nas każde pracowite beztalencie
      może studiować na koszt społeczenstwa, potem objąc stanowisko w rządzie i
      niszczyć kraj. Jaką korzyść będzie miała cała klasa zdolych i bystrych
      opóźniana przez jedno chore dziecko? Jaka korzysc będzie miało społeczeństwo z
      nauczania epileptyka z mózgiem zniszczonym przez lekarzy (takie same
      beztalencia medyczne jak ich pacjent). Z punktu widzenia rodziny dziecka to
      jest nieszczęście i trzeba go traktować jak ofiarę wypadku, z punktu widzenia
      społeczeństwa nie wolno inwestować w to dziecko, bo to sa wyrzucone społeczne
      pieniądze.
      • Gość: hq Re: do Kasi i Marty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 11:18
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Niewątpliwie w waszym subiektywnym podejściu do sprawy kierujecie się sercem,
        a
        >
        > nie chłodną kalkulacją. Ja też byłem oburzony gdy odmówiono mi przyjęcia od
        > szkoły muzycznej po stwierdzeniu ze nie jestem w stanie odśpiewac "Wlazł
        kotek
        > na płotek" i do szkoły baletowej z powodu niezawinionych przeze mnie krzywych
        > nóg. Poradzono mi abym się uczył śpiewu prywatnie i ćwiczył balet w domu, a
        nie
        >
        > zajmował miejsca muzykalnym i zgrabnym. Nieszczęściem jest egalitaryzm, który
        > powoduje że różne betalencia podszywają się pod ludzi zdolnych. Dyslektyk i
        > dysgrafik dawniej był po prostu tumanem i nie mógł dostać matury, jeżeli nie
        > był w stanie opanować ortografii. Dziś wystarczy spojrzeć na posty, aby się
        > przekonac jaka jest znajomośc ortografii wśród użytkowników. Gdy nauka
        > kosztuje, jak w USA, i syn chce studiować mechanike, a rodzice dobrze wiedzą,
        > że on nie potarfi naprawic nawet drobnej usterki w swoim samochodzie, to po
        > pierwsze nie dają mu tych pieniędzy, bo byłyby wyrzucone w błoto, a po
        drugie,
        > żadna przyzwoita uczelnia go nie przyjmie. U nas każde pracowite beztalencie
        > może studiować na koszt społeczenstwa, potem objąc stanowisko w rządzie i
        > niszczyć kraj. Jaką korzyść będzie miała cała klasa zdolych i bystrych
        > opóźniana przez jedno chore dziecko? Jaka korzysc będzie miało społeczeństwo
        z
        > nauczania epileptyka z mózgiem zniszczonym przez lekarzy (takie same
        > beztalencia medyczne jak ich pacjent). Z punktu widzenia rodziny dziecka to
        > jest nieszczęście i trzeba go traktować jak ofiarę wypadku, z punktu widzenia
        > społeczeństwa nie wolno inwestować w to dziecko, bo to sa wyrzucone społeczne
        > pieniądze.
        Drogi Piotrze !
        1. O jakich społecznych pieniądzach piszesz - za naukę tego dziecka jak do tej
        pory płacą i to niemałe pieniadze jego rodzice.
        2. O kosztach społecznych będziemy mówić w momencie gdy państwo będzie musiało
        wypłacać zasiłki dla osób chorych, którym uniemozliwiono zdobycie
        wykształcenia, i które nie ze swej winy nie będą mogły podjąć pracy mimo, że
        istnieje realna szansa na ich rehabilitację właśnie teraz we wczesnym etapie
        choroby.
        3. Przykładem owego beztalencia jest niewatpliwie owa pani pożal się boże
        dyrektor, niestety od dawna było wiadomo, że na studia nauczycielskie (WSP),
        oprócz nielicznej garstki nauczycieli z powołania, ida ci, którzy nigdzie
        indziej się nie dostali lub nie mieli szans się dostać....
        Mimo różnic w poglądach pozdrawiam
        hq
        • Gość: Port do hq IP: *.man.polbox.pl 31.03.03, 11:50
          ad 1. Może nie w tym konkretnym przypadku, ale nauka kosztuje i tworzenie klas
          integracyjnych, w których poziom i tempo nauczania wyznacza najbardziej
          ograniczony jest złodziejstwem publicznych pieniedzy. Inni rodzice płacą
          niemałe pieniedze za szkołę, w której ich dzieci mają się uczyć na wyższym
          poziomie.

          ad 2. Kalectwo trzeba traktować jak nieszczęscie, jakim jest, a nie udawać że
          wszystko jest w porządku. Rodzice tego dziecka nie są wieczni i lepiej gdyby
          pieniadze wyrzucone na jego edukację przeznaczyli na zabezpieczenie mu
          egzystencji po ich smierci. Akurat nie uważam, że cokolwiek się komukolwiek
          należy, ze państwo(ja też) musi wypłacać zasiłki. To powinna byc domena
          działalności charytatywnej, organizacji społecznych, kościołow, a nie państwa.

          ad 3. Pani dyrektor jest pracownikiem i jak każdy chce uzyskać maksymalny efekt
          minimalnym nakładem. Za moich młodych lat (baardzo dawno temu) wyrzucano ze
          szkół tych, którzy nie nadążali.
          Można się kierować sercem w rodzinie, ale kierowanie państwem musi przewidywać
          dalekosiężne skutki decyzji. W Nędznikach jest opisane, jak to rodzice
          okaleczali dzieci aby mogły więcej użebrać, u nas jakaś matka w TV narzekała że
          ma po kolei czworo niesprawnych dzieci i zbyt małą pomoc. A gdyby ich miała
          tuzin, to tez mamy ją i jej dzieci utrzymywac do końca życia? W Poznaniu, gdy
          zapadła uchwała, że niepełnosprawne dzieci płacą 1/3 za przedszkole, to ich
          liczba wzrosła 10-krotnie!

          • Gość: Pndzelek TO JEST ISTOTA SPRAWY!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 14:25
            Gość portalu: Port napisał(a):
            > ad 2. Kalectwo trzeba traktować jak nieszczęscie, jakim jest, a nie udawać że
            > wszystko jest w porządku. Rodzice tego dziecka nie są wieczni i lepiej gdyby
            > pieniadze wyrzucone na jego edukację przeznaczyli na zabezpieczenie mu
            > egzystencji po ich smierci. Akurat nie uważam, że cokolwiek się komukolwiek
            > należy, ze państwo(ja też) musi wypłacać zasiłki. To powinna byc domena
            > działalności charytatywnej, organizacji społecznych, kościołow, a nie państwa.

            TO JEST ISTOTA SPRAWY!!!!!!!!!!!!!!! To co znajduje się w powyższym akapicie
            jest w zasadzie kwintesencją tego co można opisywać w obszernych opracowaniach
            liczących setki stron. Nie da się W ŻADEN SENSOWNY SPOSÓB uzasadnić tego
            politpoprawnego "wyrównywania szans". "Wyrównywanie" ZAWSZE OZNACZA RÓWNANIE W
            DÓŁ. Należy pogodzić się z tym, że fakt kalectwa istnieje, ale nie jest za
            niego odpowiedzialne społeczeństwo zmuszane obecnie do płacenia za nie
            wyrządzone przez siebie krzywdy, nie są też odpowiedzialne zdrowe dzieci, które
            muszą na siłę dostosowywać się do jednostek opóźnionych w rozwoju.

            TO NIE MOŻE BYĆ DOMENĄ PAŃSTWA ściągajcego pod przymusem coraz to większe
            obciążenia. Efekt tego jest bowiem taki, że po jednym opóźnionym czy kalekim
            potomku rodzina decyduje się na kolejne i kolejne i w ten sposób
            czując "bezpieczeństwo socjalne" produkuje całą rzeszę jednostek już na zawsze
            uzależnionych od cudzej pomocy. Jeśli takich rodziców stać na tę opiekę, proszę
            bardzo ALE JA ZA TO PŁACIĆ NIE CHCĘ. To nie jest inwestycja, to jest obrócenie
            moich pienidzy w gówno...

        • Gość: toja Re: do Kasi i Marty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 11:57
          Nie można z góry przekreślać małego dziecka.Jego system nerwowy
          jest jeszcze bardzo plastyczny i dużo można zrobić odpowiednią
          pracą.Einstein był rzeczywiście uznany wręcz za opóżnionego w
          rozwoju a jakie oddał korzyści nauce!Chciłabym widzieć reakcje
          wypowiadających się tu radykałów gdyby to im urodziło się
          dziecko z problemami?Czy tak łatwo machnęli by na nie ręką?
      • Gość: plankton Re: do Kasi i Marty IP: 193.133.69.* 31.03.03, 11:32
        Źle jest, gdy wypowiadasz się w sprawie, w której nie masz
        pojęcia. Einstein był dyslektykiem i też miał kłopoty w szkole.
        Czy więc był tumanem, co nic nie potrafił? A Hawkins też jest
        tumanem albo debilem? Według założeń szkolnictwa nauczanie
        początkowe jest przeznaczone na naukę i nadrabianie zaległości.
        Ja znam te szkołę. Powstała ona tylko i wyłącznie dla kasy a nie
        dla nauczania. Pani dyrektor zawsze będzie dyskryminować
        jakiekolwiek odstępstwa od normy, chyba, że akurat jest wakat to
        dziecko będzie cacy.
        Mówisz, że dziecko, co nie zna ortografii nie jest nic warte.
        Chcę cię poinformować, że może zostać w przyszłości nauczycielem
        nauczania początkowego w tej szkole.
        A co do poprzednich opinii o inwestowaniu w zdrowy naród to
        proponuję do sięgnięcia do historii Hitleryzmu. Zniżyliście się
        do ich poziomu. Jesteście jak Hitlerowskie bydło, co mordowało
        tych, którzy nie byli zdrowymi aryjczykami. Gratuluję. Żyję w
        ciekawym kraju.





        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Niewątpliwie w waszym subiektywnym podejściu do sprawy
        kierujecie się sercem, a
        >
        > nie chłodną kalkulacją. Ja też byłem oburzony gdy odmówiono mi
        przyjęcia od
        > szkoły muzycznej po stwierdzeniu ze nie jestem w stanie
        odśpiewac "Wlazł kotek
        > na płotek" i do szkoły baletowej z powodu niezawinionych
        przeze mnie krzywych
        > nóg. Poradzono mi abym się uczył śpiewu prywatnie i ćwiczył
        balet w domu, a nie
        >
        > zajmował miejsca muzykalnym i zgrabnym. Nieszczęściem jest
        egalitaryzm, który
        > powoduje że różne betalencia podszywają się pod ludzi
        zdolnych. Dyslektyk i
        > dysgrafik dawniej był po prostu tumanem i nie mógł dostać
        matury, jeżeli nie
        > był w stanie opanować ortografii. Dziś wystarczy spojrzeć na
        posty, aby się
        > przekonac jaka jest znajomośc ortografii wśród użytkowników.
        Gdy nauka
        > kosztuje, jak w USA, i syn chce studiować mechanike, a rodzice
        dobrze wiedzą,
        > że on nie potarfi naprawic nawet drobnej usterki w swoim
        samochodzie, to po
        > pierwsze nie dają mu tych pieniędzy, bo byłyby wyrzucone w
        błoto, a po drugie,
        > żadna przyzwoita uczelnia go nie przyjmie. U nas każde
        pracowite beztalencie
        > może studiować na koszt społeczenstwa, potem objąc stanowisko
        w rządzie i
        > niszczyć kraj. Jaką korzyść będzie miała cała klasa zdolych i
        bystrych
        > opóźniana przez jedno chore dziecko? Jaka korzysc będzie miało
        społeczeństwo z
        > nauczania epileptyka z mózgiem zniszczonym przez lekarzy
        (takie same
        > beztalencia medyczne jak ich pacjent). Z punktu widzenia
        rodziny dziecka to
        > jest nieszczęście i trzeba go traktować jak ofiarę wypadku, z
        punktu widzenia
        > społeczeństwa nie wolno inwestować w to dziecko, bo to sa
        wyrzucone społeczne
        > pieniądze.
    • rampampam_ Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych 31.03.03, 12:02
      Tak mi się coś wydaje, że Pani Dyrektor działała nie z pobudek własnych (szkoła
      straci jednego płatnika czesnego) ale realizując oczekiwania rodziców
      pozostałych dzieci. Ewentualnie tak jej się wydawało, że działa tak, aby im to
      odpowiadało.

      Co ciekawe, nikt nie pomyśał, że praktycznie KAŻDEMU to się może przytrafić.
      Każde dziecko może w jakimś momencie ujawnić epilepsję. W 90% może się to udać
      zaleczyć bez śladu, może być koniecznym przyjowanie jakichś leków nawet do
      końca życia. Tylko niewielki ułamek przypadków rozwija się w jakieś
      niebezpieczne formy. Wiem, bo znam rodziny, które takie nieszczęście się
      przytrafiło. Ciekaw jestem, czy ci rodzice byliby szczęśliwi, gdyby ich dziecku
      zakazano nauki tylko z tego powodu?
      Jesteśmy w naszej nowej kapitalistycznej rzeczywistości kapłanami sukcesu za
      wszelką cenę, ale pomyślmy czasem o tych, którym chwilowo się powodzi trochę
      gorzej...

      Ram pam pam...
      • Gość: toja Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 12:38
        Również mam w rodzinie przypadek dziewczyny u której epilepsja ujawniła się w
        okresie dojrzewania.Teraz kończy studia i świetnie sobie radzi.Odnośnie
        znajomości ortografii a właściwie jej nieznajomości wśród młodzieży .Nie jest
        to dowodem na szczególną głupotę młodych polaków.Jest to skutek braku wymagań
        ze strony nauczycieli i właśnie machnięcia ręką na ten problem ,a większość
        tych ludzi pisała by poprawnie gdyby komuś chciałoby się nad tym popracować-
        myślę onauczycielach i rodzicach.
        • rampampam_ O formie, nie tylko treści.. 31.03.03, 12:48
          Widzisz, Toju, ja jestem architektem.
          Niby nowoczesnym, niewiele pracowałem piórkiem, więcej komputerem, ale nauczono
          mnie, że forma w jakiej piszemy do adresata (tak poprawność ortograficzna,
          gramatyczna jako i czytelność tego, do piszemy) wyraża nasz stosunek do
          odbiorcy przekazywanych treści. Zawsze staram się pisać wyraźnie i porządnie.
          Ludzie śmieją się z tego, że kaligrafuję, ale dla mnie to pewna forma
          grzeczności.

          Jest takie powiedzenie:
          "jeśli już coś robić warto, to warto to zrobić dobrze".

          Pozdrawiam,

          Ram pam pam...
    • Gość: toja Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 12:59
      Myślę że poprawne pisanie powinno być obowiązkiem każdego ,nie tylko ludzi
      wykształconych.Przy odpowiedniej pracy nawet dyslektyk może sobie z tym
      poradzić.Oczywiście musi mieć na początku specjalistyczną pomoc.
      • rampampam_ Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych 31.03.03, 13:42
        Na początek to dyslektyk albo dysgraf powinien mieć motywację, żeby pisać
        porządnie, a nie papier dający dyspensę od wszelkich błędów...

        Ram pam pam...
    • Gość: toja Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 13:54
      Symptomy dysleksji można zaobserwować u dziecka w wieku przedszkolnym i jak
      najwcześniej zacząć reedukację.Wtedy szansa na powodzenie jest ogromna.Czy
      można tu mówić o motywacji dziecka?Nie,jego los spoczywa w rękach opiekunów.Ta
      cała rzesza nie umiejących pisać wtórnych analfabetów to ofiary zaniedbań
      problemu we wczesnym dzieciństwie.
      • rampampam_ Papierki wydają dorośli, nie dzieci.. 31.03.03, 14:15
        Tak się składa, że dokumenty o byciu dyslektykiem lub dysgrafem wydają dorośli
        na wniosek dorosłych. Jakoś mogę zrozumieć lekarza, który poświadcza koniec-
        końców prawdę, że dzieciak ma dysgrafię. OK. Ale rodzice dziecka, którzy
        zamiast coś z tym robić wyposażają pociechę w papierek i wmawiają mu, że z tym
        dokumentem nic mu w szkole nie grozi... na jaki los oni swoje dziecko skazują?
        Być może uda mu się zrobić maturę gryzmoląc jak kura pazurem i robiąc
        karkołomne błędy ortograficzne, ale pracodawca nie będzie już miał takich
        sentymentów. No, chyba że zatrudni dyslektyka do kopania rowów.

        Poczekajmy jeszcze trochę, a tak jak w CK Austro-Węgrzech każdy będzie dążył do
        uzyskania "wariackich papierów", żeby móc bezkarnie drwić po kawiarniach z
        Najjaśniejszego Pana.

        Ram pam pam...
        • phiphi Re: Papierki wydają dorośli, nie dzieci.. 31.03.03, 14:41
          aha

          w pracy pracuje się na komputerze :) i do programowania w
          językach html, czy w innych wielu... wogóle o czym ja tu....
          używa się języków innych niż polskiego... matura maturą... świat
          idzie w kierunku specjalizacji w danej dziedzinie, a nie
          pisania... Zapewniam, że nie każdy musi być elokwentny. Dzięki
          temu, że różnimy się między sobą jesteśmy jeszcze na tym
          świecie... Znam wielu uzdolnionych ludzi, z którymi może nie
          popiszę bezbłędnych e-maili, ani listów, ale to wybaczam... za
          to możemy godzinami pisać i rozmawiać o filmie, o muzyce, o
          dekoracji wnętrz.... Pisma urzędowe ktoś może poprawić ( i robi
          to... zapewniam). Prezes też ma swoją korektę, a ludzie na tych
          stanowiskach też mają prawo nie wiedzieć jak się pisze
          słowo "spróbuj". Czy w związku z tym coś jest nie tak w
          postrzeganiu osoby? Ktoś jest gorszy? Są ludzie bez wad?
        • Gość: toja Re: Papierki wydają dorośli, nie dzieci.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 14:42
          Zgoda!I tu wracamy do tematu dyskusji.Nie można przekreślać człowieka tylko
          dlatego,że u progu swego życia napotyka na trudności.Należy mu pomóc i zrobić
          wszystko aby wyrósł na pełnowartościowego człowieka.Zyjemy w 21 wieku i to jest
          obowiązek cywilizowanego społeczeństwa.
          • phiphi Co mówić dziecku... 31.03.03, 15:26
            Chcę, żebyś była szczęśliwa.
            Zrobię wszystko, żebyś była szczęśliwa.

            Chcę, żebyś był szczęśliwy.
            Zrobię wszystko, żebyś był szczęśliwy.
    • phiphi Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych 31.03.03, 14:21
      1. Myli się ten, kto uważa, że nie da się poczekać w
      spokoju, odpowiednio postępując, na rozwój młodego układu
      nerwowego. Już dawno dowiedziono, że nie tylko wrodzone, jak
      ADHD, epilepsja, ale też nabyte (lub także wrodzone)jak, może
      się powtarzam...ale też epilepsja, choroby układu nerwowego,
      mają możliwości zaniknięcia przy zastosowaniu odpowiednich
      środków naprawczych jakim jest nie tylko farmakologia, ale także
      właściwe postępowanie (nie terapia, nie nie nie terapia –
      postępowanie z dzieckiem w domu i w szkole!). Rozumiem, że w
      domu ludzie sobie radzą , a w szkole nie. I tu jest pies
      pogrzebany. Prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie (czyli w
      domu i w szkole) może nastąpić tylko wtedy, gdy wszyscy w tych
      miejscach (w domu i w szkole) wiedzą jak mają postępować z
      dzieckiem, żeby „nie zrobić kuku” sobie, Jemu, innym dzieciom.
      Inaczej: skoro jesteśmy dorośli, powinniśmy wiedzieć więcej i
      nie bać się wprowadzać elementy poznawcze psychologii w nasze
      życie. Wiem, że to trudne, ale jest kilka prostych elementów
      kontroli i tego dziecka i innych dzieci i tylko trzeba je
      poznać. Poznać można dzięki szkoleniom.

      Dlaczego rodzic wie jak postępować, a nauczyciel nie wie?
      Czy sądzisz, że rodzić postępuje instynktownie, czy też rodzic
      się tego nauczył?

      Informuję, że aby postępować prawidłowo z dzieckiem z
      jakimkolwiek schorzeniem (czy to będzie epilepsja, czy to będzie
      alergia, czy to będzie ADHD, czy to będzie, przepraszam za
      porównanie, grypa) rodzic potrzebuje wiedzy, którą otrzymuje od
      specjalisty... i wie jak postępować. Proste? Proste. Po prostu
      rodzic wie jak postępować i postępuje według wytycznych
      przekazanych przez mądrzejszą osobę w celu sprawnego działania
      ze swoim dzieckiem.
      Czyli nauczył się.

      Teraz kolej na nauczyciela. Nauczyciel też powinien się tego
      nauczyć. I tu nawet nie jest kwestia chęci. Nauczyciel ma
      obowiązek się tego nauczyć. Bez względu na to, czy jest to
      szkoła prywatna, czy państwowa, nauczyciel MUSI chcieć się tego
      postępowania z dzieckiem nauczyć. Dlaczego musi? Dlatego, że
      nauczyciel... jest jak pisano tutaj... zwykłym pracownikiem!!!!
      Pracownikiem jak każdy z nas... wyspecjalizowanym w wykonywaniu
      danej czynności!!! Nauczania! Więc jest pracownikiem szkoły i ma
      za zadanie przekazanie wiedzy uczniowi w taki sposób, aby ten
      uczeń zrozumiał, przyswoił wiedzę i jeszcze, wykazał się
      znajomością tematu... i proszę mi wierzyć – jest to możliwe u
      dzieci z epilepsją u dzieci z ADHD i u dzieci z upośledzeniem
      umysłowym w różnym stopniu... trzeba wiedzieć JAK TO ZROBIĆ i
      tyle. Nie trzeba farmazonów i filozofii wielkiej. Trzeba
      wiedzieć jak postępować.

      2. Nauczyciel nie musi pracować indywidualnie z
      jakimkolwiek dzieckiem. Nauczyciel nie musi jednymi dziećmi
      zajmować się bardziej, a innymi mniej!!! Nauczyciel ma obowiązek
      dostosować swoje zachowanie do dzieci, tak, żeby mógł pracować i
      już J Proste?

      Inaczej? Dziecko jest Klientem nauczyciela. Nauczyciel żeby
      przekazać informacje Klientowi dostosowuje się do Jego nie tyle
      potrzeb, co do sposobu odbioru.

      Inaczej? Wyobraź sobie, że jesteś stewardessą i masz panikarza
      na statku. Co zrobisz?
      Wyrzucisz go? Pasażer może siać panikę. Może się stać
      katastrofa!!! Wyrzucisz Go? Teraz? Tutaj? Nie będziesz Go
      obsługiwał? Czy będziesz miły? Dogadasz się? Zajmiesz czymś?
      Wrócisz do tematu na spokojnie, w sposób rozładowujący
      atmosferkę? Co zrobisz?
      3. Koszty. Koszty. Koszty.

      Dyrektor szkoły, w której rodzice dyktują wyrzucenie dziecka z
      epilepsją, powinien zastanowić się nad szkoleniem z
      asertywności.

      Rodzice, którzy proponują usunięcie dziecka z epilepsją ze
      szkoły, powinni zastanowić się nad sytuacją, w której to ich
      dziecko może zapaść na jakąkolwiek chorobę związaną z psychiką
      (to po pierwsze) oraz nad tym jakie moralne aspekty tej sprawy
      poruszają, wykluczając ze społeczności osobę nie wymagającą
      odosobnienia (gdyby wymagała odosobnienia, zapewniam Państwa, że
      rodzice zrobiliby wszystko, żeby zapewnić właśnie to co jest
      stosowne w tej sytuacji) (to po drugie) oraz to, że oczywiście
      to już kiedyś było (na co historia odpowiedziała: NIE).

      4. Świat dąży do tego, by dzieci chore, a także dzieci z
      niepełnosprawnością ruchową są przyjmowane z otwartymi ramionami
      do szkół, do społeczeństwa, do życia. Bo one są wśród nas....
      Cóż mogę stwierdzić. Może miałam ADHD? Nie wiem. Nikt u mnie
      tego nie zdiagnozował, a jednak.... żyję J chodziłam do szkoły,
      skończyłam studia, pracuję, mam dziecko, jestem mężatką, mam
      siostrę, mam dużą rodzinę, mam przyjaciół (głównie mężczyzn),
      mieszkanie w Warszawie, mam znajomych, śpiewam, czytam książki
      (jedną dziennie i ze zrozumieniem), piszę (nic takiego), wciąż
      poznaję nowych ludzi i nie mogę się nadziwić ich wspaniałym
      pomysłom. Te tutaj... te niektóre złe pomysły, odczytuję po
      prostu tylko niezrozumieniem tematu. Bardzo proszę o
      wyedukowanie się. Czasem po prostu brakuje nam wiedzy. Mam
      nadzieję, że tylko wiedzy, nie zaś zdrowego rozsądku. I jednego
      i drugiego Państwu życzę.

      Pozdrawiam
      d.
      • Gość: Piort Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.man.polbox.pl 31.03.03, 15:09
        I własnie dzięki takim piekonduchom swiat schodzi na psy. Broniewski napisał:
        Nie głaskało mnie życie po głowie, nie pijałem ptasiego mleka.
        To i dobrze, tak i na zdrowie! tak wyrasta się na człowieka.
        Każdy kto nie musi od małego walczyc o swoją pozycję, o swój byt, wyrasta na
        mięczaka, egocentryka. Dawniejszy maturzysta musiał posiąść pewną wiedzę i
        zniesć stress egzaminu, to było pewne kryterium i byli bardzo światli ludzie,
        którzy matury nie mieli, a mimo to tworzyli kulturę, sztukę i technike. Teraz
        kryterium jest wyższe wykształcenie, które nie swiadczy ani o kulturze ani o
        wiedzy, dzieki rozmyciu kryteriów. W wojsku, gdzie nie mozna sobie pozwolic na
        indywidualne podejście, ogromna większosc spełnia wymagania szkolenia i
        współżycia w grupie. A coraz mniej młodych mężczyzn kwalifikuje się do wojska.
        • phiphi Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych 31.03.03, 15:22
          Gość portalu: Piort napisał(a):

          > I własnie dzięki takim piekonduchom swiat schodzi na psy. Broniewski napisał:
          > Nie głaskało mnie życie po głowie, nie pijałem ptasiego mleka.
          też lubię Broniewskiego...

          > To i dobrze, tak i na zdrowie! tak wyrasta się na człowieka.
          > Każdy kto nie musi od małego walczyc o swoją pozycję, o swój byt, wyrasta na
          > mięczaka, egocentryka.

          Za dzieci z ADHD i dzieci z chorobami walczą rodzice... one same walczą o swoje
          miejsce w społeczeństwie
          TO MAŁO????

          Dawniejszy maturzysta musiał posiąść pewną wiedzę i
          > zniesć stress egzaminu,

          Czy teraz maturzysta nie musi? Czy coś się zmieniło?
          Teraz stres jest jeszcze większy, bo do matury teraz bierze się rzeczy, które
          niektórzy z nas mieli na studiach....

          to było pewne kryterium i byli bardzo światli ludzie,

          dziękuję za docenienie

          > którzy matury nie mieli, a mimo to tworzyli kulturę, sztukę i technike. Teraz
          > kryterium jest wyższe wykształcenie, które nie swiadczy ani o kulturze ani o
          > wiedzy, dzieki rozmyciu kryteriów.

          Takie kryteria zawsze można było nagiąć do swoich potrzeb... tak, jak można
          było powiedzieć, że kupił maturę, albo egzamin... Proszę pamiętać, że ocenianie
          nie należy do Pana dobrych stron, jeśli nie jest Pan obiektywny.


          W wojsku, gdzie nie mozna sobie pozwolic na
          > indywidualne podejście, ogromna większosc spełnia wymagania szkolenia i
          > współżycia w grupie. A coraz mniej młodych mężczyzn kwalifikuje się do
          wojska.
          >

          Jak mi przykro...
    • Gość: Magda z Gö Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.Uni-Zoo3.gwdg.de 31.03.03, 15:14
      To oburzajace!!!oczywiscie latwiej zajmowac sie zdrowymi,
      zdolnymi, pilnymi i moze do tego jeszcze ladnymi...widocznie
      kadra nie jest w stanie poradzic sobie z kims, kto potrzebuje
      wiecej uwagi i wlozenia wiecej wysilku i pracy w ksztalcenie.
    • Gość: toja Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 15:35
      Broniewskiemu akurat ta walka zżyciem nie wyszła na zdrowie .Wszak zapił się na
      śmierć.
    • chaladia Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych 31.03.03, 15:54
      Gdyby ta szkoła podstawowa miała w nazwie "dla młodzieży wybitnej i wyjątkowo
      uzdolnionej" i przeprowadziła egzamin dla kandydatów, to Pani Dyrektor mogłaby
      słabszych uczniów odsyłać.

      Problem w tym, że to jest zwykła, droga szkoła prywatna. Jak się płaci, to się
      wymaga. 950 zł to sporo. Między innymi wymaga się specjanego wysiłku dla
      dziecka, które chwilowo ma kłopoty. Mądrzy rodzice płacą za poziom nauczania, a
      nie za marmury i wygodne ławeczki.

      Gdyby zwyczajna publiczna podstawówka mogła odsyłać (dokąd?) dzieci poniżej
      średniej, to jej absolwenci "zmiatali by" egzaminy do najlepszych gimnazjów
      eliminując uczniów szkół pblicznych i społecznych. Na szczęście tak nie wolno
      postępować szkołom państwowym. Ciekawe, że takie prawo uzurpuje sobie dyrektor
      szkoły prywatnej.
      • Gość: to ja Re: Tak jest!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 21:01
        Jestem jednej z dwóch pierwszych klas gimnazjum w tej szkole. jak śiwat
        światem zawsze co kolwiek się działo w szkole dyra zawsze wszystko zwalała na
        nas !!!!!!!!!!! to jest sprawiedliwość???
    • Gość: oburzony snobizm, chamstwo i bezczelnosc IP: *.transat.com 31.03.03, 16:18
      Tej dyrektorce palma odbila. Ewidetnie widac ze to snobka,
      chamica i bezczelna wobec czyjegos nieszczescia. Ciekawy jestem
      jakby ta pizda zareagowala gdyby ten chlopiec byl jej wlasny
      dzieckiem. Ale prawo powrotu istnieje. Sama sie predzej czy
      pozniej przekona. Gdybym byl na miejscu matki tego chlopca,
      odwolal sie do organizacji praw clowieka. Na pewno jest to
      sprawa wygrana, i matka na pewno otrzyma odszkodowanie i jej syn
      wroci do szkoly, czy sie dyrektorce podoba czy nie.
      • chaladia snobizm, chamstwo i bezczelnosc - nowe wartości 31.03.03, 19:40
        Obawiam się, że powrót dziecka do takiej szkoły jest niemożliwy. I chyba
        niewskazany.
        Jeżeli sprawa otrze się o sąd dowolnej instancji - to dziecko nie ma po co
        wracać, bo grono pedagogiczne zrobi mu w szkole piekło na ziemi. Jeżeli rodzice
        nie będą walczyć lub przegrają w sądzie - tak samo. A na to, że sąd doprowadzi
        do wymiany całego grona pedagogicznego z powodu takiego jednego przypadku
        częstując winnych "wilczym biletem" - co zapewne byłoby jedynym możliwym
        rozwiązaniem np. w Szwecji - w Polsce trudno liczyć.
        Ogólnie można stwierdzić, że tak-czy inaczej lepiej, by dziecko w tej szkole
        się nie uczyło. Dla dobra dziecka. A tak na marginesie - gdzie w tej szkole
        jest katecheta, który powinien uczyć młodzież MIŁOŚCI BLIŹNIEGO?!?!
    • Gość: wojtek to zerowke tez mozna powtarzac? IP: *.math.umd.edu 01.04.03, 07:31
    • Gość: Piort Ludzie! A gdzie zdrowy rozsądek? IP: *.man.polbox.pl 01.04.03, 09:12
      Wiekszośc wypowiedzi bierze w obrone jedno dziecko nie zwracając uwagi na całą
      klasę. A wszyscy zapomnieli o podstawowej funkcji szkoły - ma przekazac pewne
      quantum wiedzy w określonym czasie. Nikt nie protestuje gdy uczniów dzieli sie
      na klasy uzdolnionych humanistycznie i matematycznie, bo wiadomo że niektórym
      opanowanie matematyki sprawia szczegolne trudności, a dla innych analiza utworu
      literackiego jest nie do przebrniecia. Podobnie jest z dziecmi w zerówce - jest
      jakieś srednie tempo przyswajania wiedzy i program nauczania jest dostosowany
      do takich dzieci. Te które nie nadążają obniżają efektywnośc nauczania i
      powinny być uczone w grupach podobnych dzieci, z innym programem podobnie jak
      dzieci wybitnie zdolne, dla których też powinien być specjalny program.
      Czytając posty przeciwników usuniecia opóźnionego dziecka wyobraziłem sobie
      absurdalna sytuacje, ze w klasie jest jedno dziecko niewidome. To ogromne
      nieszczęscie, ale czy ktoś wpadłby na pomysł aby całą klasę uczyc pisma Braila
      i czytania dotykiem? A czy dziecko na wózku inwalidzkim ma dyktować program
      lekcji WF? Niewątpliwie przebywanie w grupie ma dobroczynny wpływ na dzieci
      mniej zdolne, ale obniża poziom całej grupy. Wymuszanie tolerowania dzieci
      nienadążających za grupą jest egoizmem rodziców, którzy chcą kosztem reszty
      społeczeństwa załatwiac swoje sprawy. Wymyslanie medycznych określen na tępe
      niegrzeczne i krnąbrne dzieci dla usprawiedliwienia swoich porażek
      wychowawczych jest bzdurą! Dawniej posłuszeństwo i grzeczność wymuszano pasem,
      dobrą naukę zakazem wychodzenia i wiadomo było, ze po ukończeniu danej szkoły
      uczeń posiadł konkretną wiedzę i umiejętnośc współżycia w grupie. Nie każdy
      musi ukończyć szkołę, mało, nie każdy powinien móc uczęszczać do szkoły, bo są
      tacy chowani bezstressowo, którzy potrafią terroryzować uczniów i nauczycieli,
      wprowadzać bandyckie obyczaje i narkotyki i niszczyc szkołę. Dość tolerancji!
      • draconessa Re: Ludzie! A gdzie zdrowy rozsądek? 01.04.03, 10:21
        Piotrze, w tym co piszesz jest sporo racji. Ale w pewnych momentach sie
        mylisz. Zgadzam sie, ze np zanizanie poziomu klasy do ucznia, o ktorym
        wiadomo, ze nigdy nie nauczy sie tabliczki mnozenia w imie tzw integracji jest
        absurdem i wyrzadzanie krzywdy dzieciom, ktore do danej klasy chodza. Jest
        oczywiste, ze uczen na wozku inwalidzkim nie da rady zagrac w siatkowke ze
        swoimi w pelni zdrowymi kolegami, chocby nie wiem, jak sie wysilal. jest
        oczywiste, ze dzieciak z zespolem Downa nie przebrnia przez szkole z rownie
        dobrymi wynikami, jak inni uczniowie, chocby w rozmaitych Klanach i tego typu
        serialachpokazywano, ze jest odwrotnie. Ale sprawa i pedagogow i psychologow,
        ktorzy sa w danej szkole jest okreslenie, w jakim stopniu dziecko moze
        uczestniczyc w zajeciach, a w ktorym momencie nalezy zwolnic tempo nauki u
        tego dziecka ( nie u calej klasy, jak to bywa!) i okreslenie, czy nei nalezy
        wprowadzic indywidualnego toku nauczania.
        nalezy tez odroznic trwale uposledzenie umyslowe od stanow przejsciowych ( np
        jak w przypadku dziecka opisanego w artykule ) i od zaburzen zachowania,
        ktorymi powinien zajac sie psycholog. Oczywiscie, w kazdym przypadku niezbedna
        jest wspolpraca szkoly i rodzicow - tego w opisywanym artykule
        zabraklo.Natomiast, szkola dana jest prywatna i moze sobie dobierac uczniow
        wedlug wlasnego uznania. Naturalnei, widac, ze idzie na latwizne, a kryteria
        doboru sa , delikatnie mowiac, dziwne. Ale o tym juz tu sie wypowiedano.
      • Gość: Pndzelek Re: Ludzie! A gdzie zdrowy rozsądek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 10:39
        Gość portalu: Piort napisał(a):
        > Wymyslanie medycznych określen na tępe
        > niegrzeczne i krnąbrne dzieci dla usprawiedliwienia swoich porażek
        > wychowawczych jest bzdurą! Dawniej posłuszeństwo i grzeczność wymuszano
        pasem,
        > dobrą naukę zakazem wychodzenia i wiadomo było, ze po ukończeniu danej szkoły
        > uczeń posiadł konkretną wiedzę i umiejętnośc współżycia w grupie.

        To jest chyba choroba tego (i ubiegłego) wieku. W imię politycznej poprawności
        tworzy się wydumane "zespoły chorobowe" (adhd, dysleksja, anoreksja itp.). Mało
        tego! W ślad za wymyśleniem kolejnego "zespołu chorobowego" tworzone są
        stowarzyszenia rodziców dzieci rzekomo chorych (a w istocie zaniedbanych
        emocjonalnie przez własnych rodziców). Stowarzyszenia oczywiście domagają się
        dotacji z budżetu i... je otrzymują. Potem musimy oglądać na mieście bilboardy
        np. o autyźmie. I proponuje się nam byśmy opóźnione umysłowo autystyczne
        dziecko traktowali jak pełnowartościowego człowieka. W kolejnym etapie
        stymuluje to "zachorowalność" coraz to kolejnych osób oraz wymyślanie coraz to
        kolejnych "zespołów". Najlepszym przykładem jest chyba anoreksja, w Polsce
        jeszcze 20 lat temu ta "choroba" (niejedzenie to raczej protest albo styl
        życia) praktycznie nie występowała. Dziś rzekomo jest to "problem społeczny".

        "Problem społeczny" to bardzo ciekawe zresztą sformułowanie. Sugeruje na siłę,
        że to my-społeczeństwo mamy jakiś problem a to oczywista NIEPRAWDA. Narkomania
        przecież, kalectwo albo po prostu brak wychowania dziecka to nie jest mój
        (społeczeństwa) problem a WYŁĄCZNIE PROBLEM JEGO RODZINY. Kiedy jednak ludziom
        wpoi się przekonanie, że coś jest problemem "społecznym" łatwiej ich okraść z
        pieniędzy na "walkę" z jakimś "zjawiskiem"...

        Dla Draconessy BRAWO! Widzę, że nie jesteś politycznie poprawna, w dzisiejszych
        czasach to naprawdę dużo...
    • Gość: Piort Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.man.polbox.pl 01.04.03, 11:27
      Dochodzimy w tej dyskusji do bardziej ogólnych spraw. Czy społeczeństwo jest
      odpowiedzialne za jednostke? Wiekszośc dyskutantów uważa że tak, a ja jestem
      przeciwnego zdania. Są programy dla przeciwdziałania narkomanii, alkoholizmowi,
      zachorowaniom na AIDS, bezdomności, pomocy penitencjarnej i postpenitencjarnej
      i szereg innych akcji, z których największą korzyśc odnoszą ich organizatorzy,
      a nie ma programu pomocy zwykłemu człowiekowi, który ciężko pracuje na
      utrzymanie normalnej, zdrowej rodziny i musi płacic horrendalne podatki na
      utrzymanie róznych wyrzutków społeczeństwa, którzy mienią się
      nieprzystosowanymi. Gdyby hodowca odbierał karmę wysokomlecznym krowom, a dawał
      ją tym, które nie dają mleka, to by szybko zbankrutował, tak jak to robi nasze
      państwo kierowane przez socjalistów. Argument, że nie jesteśmy zwierzętami,
      odpieram prosto - jestesmy. Wystarczy poczytać prasę i obejrzeć TV, aby
      zauważyć że w ludziach dominują zachowania zwierzęce. I nic na to nie poradzimy.
      • Gość: Jasiek and Makedon Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 21:31
        Nasza szkoła jest wspaniala mamy b.dobra kadre nauczycieli {oprucz p.C}
        nazwisko zostalo zmienione tak pozatym wszystko jest git a obiadki sa za
        male !!!!!! jak dla mnie a p.Danusia z kuchni jest wspaniała a boisko mimo ze
        male jest z dobra nawieszchnia a nie piachem a pozatym mamy mega sale
        • Gość: UCZENNICA NIE RÓBCIE AFERY !!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 21:41

          NASZA DRYREKTORKĘ JAK NIE WIDECIE CCO NAPRAWD SIĘDZIAŁO!!!??? NASZA SZKOŁA
          JEST SPOKO, MAMY W WIEKSZOSCI FAJNYCH NAUCZYCIELI I NAPRAWDE ROBIĄ WSZYSKO
          ŻEBY WBIĆ NAM WIEDZE DO GŁOWY. WSZYSYC SIĘ STRAJA, A WY NIEPSYJCIE NASZEGO
          WIZERUKU, BOP BYŁ NAPRAWDE DOBRA (ZRESZTA NA NIEGO ZAŁUGIWAŁ). APRPO
          ARTYKUŁO, TO W SZKOLE NIE MA KUTYCH ŁAWEK!!!!!
          • Gość: Boro Nawet Pan Kleks... IP: *.visp.energis.pl 01.04.03, 22:24
            Nawet Pan Kleks przyjmowal do swojej Akademii tylko tych na "A"!
            Dlaczego ktos kto prowadzi szkole nie moze sam decydowac, kto do
            niej bedzie chodzil?! Nastaly takie czasy, ze nieplacacych
            lokatorow nie mozna eksmitowac, skazani zostaja poslami a o tym,
            jak maja wygladac szkoly - decyduja rodzice...
        • Gość: prondzik lamery IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 10:57
          jak nie wiecie co jest, jaka jest sytuacja to nie piszcie takich
          gupot. Wasze reportarze nie nadaj sie do niczego a jak naprawde
          chcecie cos napisac to zapytajcie nas o zdanie osobiscie.No to
          co mjalem do powiedzenia a tak pozatym to beznadziejna afera,
          nie macie tematow ????????????? napiszcie sobie o np prusie.
          Odczepcie sie do naszej szkoly. Jak nie wiecie jakie osoby
          chodza do naszej szkoly to sie nieudzielajcie. WSTK
    • Gość: froggy skandal!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 11:44
      tak się składa, że jestem uczennicą prywatnego gimnazjum nr1 w
      warszawie i znam (nawet b. dobrze) panią serokę-dyrektor szkoły.
      nie pierwszy raz popoełnia taki błąd, zawsze jest
      niesprawiedliwa, jeśli już wyrzuca uczniów, to bez konkretnego
      powodu. i twierdzi, że w szkole nie ma narkotyków lub osób
      biorących, a ja mam pewność, że jednak jest inaczej (w końcu
      chodzi się na klasowe i szkolne imprezy). mam teraz zamiar
      zrobić antyreklamę mojej szkole, ponieważ wbrew zapewnień p.
      dyrektor jedzenie nie jest wcale dobre (niedawno znalazłam w
      kaszy gryczanej kawałek drewna, z kolei mój kolega kawałek noża
      w rybie), nauczyciele niesprawiedliwie oceniają, nie ma
      kilkodniowych wypadów za miasto no i nie ma tolerancji!!! jest
      pewna dziewczyna w gimnazjum, która jeat pół hiszpanką i dlatego
      przezywają ją "czarna", "rumunka" czy jeszcze innymi, może
      niezbyt miłymi ksywkami typu "RK", co znaczy RUMUŃSKA KURWA!!!
      mnie to przeraża!!! 80% mojej klasy chce odejść z tej szkoły!!!
      a sprawa z 6-letnim chłopcem jest oczywista. rodzice powinni
      zwrócić się do rzecznika praw dziecka, a pani seroka wpłacić
      odpowiednie odszkodowanie. poprostu SKANDAL
    • Gość: anonim koszmar!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 11:50
      Jestem uczniem SP 92 i zgadzam sie ze nasza szkola jest
      zaklamana!!!! nauczyciele sa nietolerancyjni i niesprawiedliwi!!
      Pani dyrektor otworzyla sobie folwark a nie szkole!!! co tu sie
      dzieje to sie w glowie nie miesci.Dziekuje gazecie za
      umieszczenie tego artykulu.

      anonim
    • Gość: frytka protest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 11:55
      Ja chodze do prywatnego gimnazju nr.1 w międzylesiu.Do naszej
      szkoły chodzi chora dziewczynka. wszyscy nauczyciele opiekują
      się nią. Jest fajnie,chodż czasem zdażają się jakieś wypatki.
      Mi się podoba w tej szkole. Jest fajnie. Mamy co tydzień basen.
      Mamy imprezy szkolne.jest fajnie.mamy dodotkowe zajęcia. Ja
      myśle że pani Seroka powinna przyjąć tego chłopca ale z drugiej
      strony to bardzo wielka odpowiedzialność.Co dzień dostajemy
      podwieczorki.Obiady są smaczne.Mamy boisko.Płacimy 950zł ale to
      wszystko idzie na szkołe.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nauczyciele
      są fajni i wymagający!!!Można się nauczyć czegoś i napewno w
      przyszłości będe kimś i wyjdę na "ludzi"!!!!!
      • Gość: Pndzelek Re: do frytki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 12:22
        Pisownia jaką stosujesz w swoim poście oraz sposób argumentowania dowodzi, że
        to właśnie my mamy rację. Najwyraźniej uczęszczanie do klasy z "chorą
        dziewczynką" także u ciebie powoduje opóźnienie umysłowe i lekki niedorozwój.
        Właśnie dlatego dzieci opóźnione nie powinny uczęszczać ze zdrowymi. Chyba że w
        tym przypadku to ty właśnie jesteś klasowym niedorozwojkiem.
        • beata_ Re: do p. Pndzelka 01.04.03, 21:00
          Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

          > Pisownia jaką stosujesz w swoim poście oraz sposób argumentowania dowodzi,
          że
          > to właśnie my mamy rację. Najwyraźniej uczęszczanie do klasy z "chorą
          > dziewczynką" także u ciebie powoduje opóźnienie umysłowe i lekki
          niedorozwój.
          > Właśnie dlatego dzieci opóźnione nie powinny uczęszczać ze zdrowymi. Chyba
          że w
          >
          > tym przypadku to ty właśnie jesteś klasowym niedorozwojkiem.

          Panie Pndzel, przecież post frytki i ten wyżej, to jawna podpucha i
          manipulacja. Ktoś się bawi w podgrzewanie atmosferki...
          • ariels Re: do p. Pndzelka 01.04.03, 22:45
            Hmm, w sumie dziwne Panie Pndzelku, że tak wytrawny forumiarz nie poznał się na
            jawnej manipulacji :)
            • Gość: Pndzelek Re: do Beaty_ i Arielsa... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 11:10
              do Beaty_ i Arielsa.

              Hmmmm... myślę, że wątpię... to chyba jednak było pisane na poważnie... na tyle
              oczywiście na ile przy takim stopniu rozwoju intelektualnego można cokolwiek
              robić na poważnie...
              • ariels Re: do Pndzelka 02.04.03, 11:19
                Po ponownym przeczytaniu postu frytki dochodzę do wniosku, Pndzelku, że może
                masz rację.


                PS Też jestem niepoprawna politycznie :)
              • beata_ Re: do Beaty_ i Arielsa... 02.04.03, 16:22
                Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

                > do Beaty_ i Arielsa.
                >
                > Hmmmm... myślę, że wątpię... to chyba jednak było pisane na poważnie... na
                tyle
                >
                > oczywiście na ile przy takim stopniu rozwoju intelektualnego można cokolwiek
                > robić na poważnie...

                Noooo, może nie frytka - ale coś mi tu smierdzi...

      • draconessa Re: protest 01.04.03, 14:40
        Gimnazjum??? POziom formulowania wypowiedzi najwyzej z trzeciej
        klasy...podstwowki. Pndzelek ma racje, chyba troche za bardzo tam integruja.
        • chaladia Re: protest 01.04.03, 15:10
          Integracyjność oznacza wychowanie młodzieży tak, by potrafiła sobie poradzić z
          obenością niepełnosprawnego w swoim otoczeniu. To ważne, bo nikt z nas nie wie,
          kiedy taka konieczność zaistnieje w jego rodzinie.
          Natomiast integracyjność to nie jest podporządkowanie całego procesu nauki
          najsłabszemu uczniowi w grupie. W ten sposób równa się w dół, podczas gdy
          prawdziwa szkoła integracyjna powinna prowdzić naukę normalnym trybem, a
          uczniom odstającym od reszty zapewniać indywidualny tok nauki, najlepiej taki
          by nie zakłócać pracy pozostałych.
          W ten sposób jest to zorganizowane w tzw. krajach cyswilizowanych.

          W opisanym przypadku można stwierdzić, że grono pedagogiczne nie jest
          przygotowane do pracy z przypadkami trudniejszymi niż dzieci uzdolnione i chęne
          do nauki. Cóż - każdy woli pracę lekką, przyjemną i dobrze płatną z dobrymi
          perspektywami na sukces zawodowy.
          • Gość: Draco... Re: protest IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 20:30
            Alez, Chaladio najmilszy - o to wlasnie mi chodzi - o wlasciwe pojmowanie
            integracji, a nie sprowadzanie jej do wlasnie owego rownania w dol, zeby
            uczen mniej zdolny nei poczul sie zle:)
    • Gość: lila Re: Szkoła tylko dla zdrowych i zdolnych IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 14:38
      Jestem obużona postawą szkoły,szkoły niepubliczne miały by
      miejscem w którym znajdą pomoc dzieci z różnymi problemami to co
      opiano jest nieetyczne , nigdy bym nie oddała tam dziecka nawet
      zdolnego myślę że ten przypadek nie wpłynie na opinię
      poziostałych szkół dla których dziecko i jegoproblemy są
      wartością nadrzędną.Być może marmury i złocenia określają
      wartość tej szkoły którą można przeliczać na pieniądze , ale czy
      to jest szkoła ?
    • hernandez Chcieliscie prywatne szkoly to macie!!!! 01.04.03, 19:37
      I co teraz rodzice sie do panstwa po opieke zwroca?
      • Gość: przecholowaliście Re: Chcieliscie prywatne szkoly to macie!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 22:45
        Odwalcie się od naszej skzoły. to co napisął uw uczennica naszej szkoły o tym
        drewinie i otym, zę 80% klasy chce odejść to breednie!!
    • Gość: frytka Re: idioto!!!!!do pndzelka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:00
      Wiesz co idioto że to miało być specjalnie.Miałam ośmieszyć
      naszą szkołe!!!!!!!!najpierw pomyśl a póżniej mów!!!!!!!!!!!
      zbulwersowało mnie to!!!!!!i to miało być specjalnie!!!!!!i moja
      wypowiedź miała być na poziomie przedszkola!!!!! i co teraz
      drogi panie powiesz?????!?!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka