Dodaj do ulubionych

Akty notarialne i nie tylko

08.11.06, 16:38
Rece opadają i nie tylko, jaki temat nie poruszymy, to termin przeciagnięty
na maksa (chyba nawet maks by się obraził).
Wzywałam mieszkańców do wsparcia, dzwonienia, pisania i bombardowania
Spółdzielni w naszych sprawach, sama oczywiście też nie przestawałam.
Wszystko w naszym interesie. Szkoda niestety, że efekty sę takie marne.
Strasznie wdepneliśmy, ale teraz nie mamy wyjścia, jak walczyć dalej.
Mamy listopad i znów wałkujemy temat aktów, co teraz juz staje się krytyczne.
Do końca roku zostało niewiele, teraz wybory, grudzień też krótki, pozostaje
mieć nadzieję, że się wyrobimy (inaczej stracimy prawo do ulgi odsetkowej). Z
uzyskanych przeze mnie informacji wynika, ze czekamy na podpisanie aktu
notarialnego z ratuszem o przedłużenie terminu zabudowy garażu (no bo nie
dostalismy zgody aby nie dobudowywac garażu naziemnego). W nastepnej
kolejności my mieszkańcy dostaniemy info, aby dostąpić zaszczytu z
notariuszem. Pozostaje nam modlić się o wyrobienie w tym roku.
Serio, wiecej narzędzi tu nie widze. Często dzwonię i pytam się, czy coś
można jeszcze zrobić, bo jako przedstawiciel mieszkancow nie tylko ogarnia
mnie beznadzieja i wkurzam sie, ale dla naszego wspólnego dobra chcę coś
pomóc. Słyszę jednak, ze trzeba czekac, ze Spoldzielnia robi co w swojej
mocy, ze Prezes itd.
Zaproponowałam abyśmy poszli jako mieszkancy do Ratusza (leży tam nasz
wniosek o przeksztalcenie użytkowania we własność). W Spółdzielni pomysł nie
spotkał się jednak z entuzjazmem. Najpierw byl balagan, teraz wybory, moment
ciągle nieodpowiedni.
Swoją drogą po wyborach już nie odpuszczę i się przejdę.
Co najciekawsze, próbowałam tez podjąć inne, bardziej przyziemne tematy,
wydawałoby się mniej kłopotliwe. Mamy bowiem 3 pomieszczenia tzw. wózkarnie.
Mogłyby służyć mieszkańcom na rowery czy wózki, trzeba jednak zabezpieczyć
wejścia, aby mogła być za nie również odpowiedzialna Ochrona. Można byłoby
pokryć koszty z funduszu remontowego (pomysł wydawał się dobry), ale znów
problem. To co zaproponowala mi Spoldzielnia, to drożyzna (co ciekawsze firma
nie rozpisala koszty poszczególnych komponentow, tylko calość z montażem,
śmiem sądzic, ze to montaż taki drogi). W sumie zabazpieczenie 3 pomieszczen
ok. 8 tys.
Co do naszego bezpieczeństwa, to ponoć w trakcie realizacji (nie bardzo
rozumiem pojęcie i trudno okreslić tu etap, sprawę zgłosiłam od razu po
ukazaniu się plakatu dot. wynajmu miejsc parkingowych) jest temat
zabezpieczenia osiedla przed osobami z zewnątrz, mogącymi wjechać z poziomu
-1. Nie chodzi tu o jakies fanaberie, płacimy za ochronę, bezpieczeństwo i
system powinien być szczelny.
Szczerze mowiac dziwię sie całej dyskusji dot. anonsowania, nie wyobrażam
sobie nagocjowania z każdym mieszkańcem zasad, a jeżeli coś sluży poprawie
naszego bezpieczenstwa, to pomimo drobnych niedogodnosci, nie przesadzajmy.
Zreszta jeszcze sie taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Już nie
mowiąc, ze gdzie 2 osoby, to 3 opinie.
Mysle, ze mamy ważniejsze sprawy, kolejna zima i z wieloma rzeczami
zostaliśmy. Czas płynie. Gwarancji mamy 3 lata.
Pisze się tu o wszystkich bolączkach i dobrze, gorzej zawsze ze spotkaniami,
te wymagają już jakiegoś wysiłku, wiem też że krytykować jest najłatwiej, ale
ludzie bądźmy w jednej drużynie.
Nienawidzę bezsilności ani czekania. Mam jednak nadzieję, inaczej nie miałoby
to sensu, że to się zmieni.
Obserwuj wątek
    • romekz Re: Akty notarialne i nie tylko 08.11.06, 16:59
      Witaj

      Wszyscy wiemy jak sytuacja wygląda. Czy masz jakies propozycje w sprawie
      podjecia wspólnych działań?

      Pozdrawiam
    • margot.t Re: Akty notarialne i nie tylko 08.11.06, 17:28
      A czy nie mozna wejsc jakos na droge sądową? W umowie z marca 2004 roku mam
      napisane, ze termin podpisania aktow notarialnych nastapi w 30 dni po
      uprawomocnieniu sie uchwaly odnosnie ustalenia odrebnej wlasnosci lokali
      mieszkalnych - a uchwala ta miala zostac podjeta w ciagu 30 dni po zakonczeniu
      budowy i okresleniu ostatecznej wysokosci kosztow budowy. Ostateczne koszty
      zostaly nam naliczone 6 kwietnia 2005 r.

      Czy ta umowa nie zobowiazuje?
      Czy spoldzielnia nie zalamala jej warunkow? A jesli tak - czy nie powinna
      poniesc konsekwencji?
      • aga9690 Re: Akty notarialne i nie tylko 10.11.06, 16:31
        Teraz najważniejsze są akty notarialne i przykro mi to stwierdzić, ale nie mam
        pomysłów. Droga sądowa? Przecież sami chcieliśmy pozostawić garaż na obecnym
        poziomie i czekaliśmy na odpowiedź od gminy. Szkoda tylko, że nie doczekaliśmy
        się obiecanego pisma wyjaśniającego sytuację.
        Czasami myślę, że najlepszym pomysłem byłaby telewizja...
        A tak poważnie, preferuję przedstawianie pomysłów na żywo, obgadywanie spraw
        również. Po pierwsze, dużo łatwiej jest wyrażać opinie gdy jest się anonimowym,
        a poza tym "bałabym" sie dyskutowac na forum, pewnie nie doszlibyśmy do
        konsensusu, a spedziłabym mnóstwo czasu na pisaniu. Już nie mówiąc, że dyskusja
        może przejść na inne tory i można wdać się w coś bezsensownego (z całym
        szacunkiem dla uczestników), np. sprawę anonsowania, nawet do czegoś dobrego
        można się przyczepić, bo nie chce się wstać do domofonu i pozostać przy swoich
        zdaniach. Swoją drogą, pewnie większość kobiet, dzieci, osób starszych, a nawet
        mężczyzn zamykając za sobą furtkę naszego osiedla, mając świadomość że jest
        ochrona (ale aktywna, wiedząca kogo wpuszcza na osiedle), czuje sie lepiej.
        Proszę zatem zrozumieć, iż raczej wolę nie dzielić się tutaj moimi opiniami czy
        pomysłami. Wykorzystuję to miejsce raczej jako sposób dotarcia do licznej grupy
        osób, przekazania informacji.
        Zapraszam jednak do bezpośredniego kontaktu, a jeżeli widzicie potrzebę
        spotkania, dajcie cynk.
        Pozdrawiam
        • romekz Re: Akty notarialne i nie tylko 14.11.06, 17:56
          Witam

          Ciekawe jak wygląda teraz nasza sytuacja po wyborach? Czy nowe władze, przychylą
          się do wniosków spółdzielni czy wręcz przeciwnie? Mówiąc szczerze, mnie
          osobiście bardziej zależy na gruncie i aby garaż nie urósł, niż na szybkim
          podpisaniu aktów notarialnych. Wartość mieszkań będzie wtedy wyższa.

          Pozdrawiam sąsiadów
    • jago6 Re: Akty notarialne i nie tylko 08.11.06, 22:16
      "Szczerze mowiac dziwię sie całej dyskusji dot. anonsowania, nie wyobrażam
      sobie nagocjowania z każdym mieszkańcem zasad, a jeżeli coś sluży poprawie
      naszego bezpieczenstwa, to pomimo drobnych niedogodnosci, nie przesadzajmy.
      Zreszta jeszcze sie taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Już nie
      mowiąc, ze gdzie 2 osoby, to 3 opinie.
      Mysle, ze mamy ważniejsze sprawy, kolejna zima i z wieloma rzeczami
      zostaliśmy. Czas płynie. Gwarancji mamy 3 lata."

      Szczerze mowiac Pani podejscie mocno mnie przeraza. Ja z kolei dziwie sie
      takiej obsesji bezpieczenstwa. Nie przesadzajmy. A probowal ktos z Panstwa
      wyjsc za parkan na ulice? Tam to dopiero jest niebezpiecznie! Rece mi opadaja,
      kiedy czytam takie posty.
      I calkowicie sie nie zgadzam z tym, ze sprawa nie jest wazna. Osobiscie uwazam,
      ze jesli place w koncu niemale pieniadze, to mam prawo oczekiwac w miare
      komfortowych warunkow zycia. Rozumiem, ze jedyne, co mi pozostaje, to sprzedac
      mieszkanie, od nowa szukac innego odsiedla i znowu sie przeprowadzac. Bradzo
      mila perspektywa.
    • jago6 Re: Akty notarialne i nie tylko 08.11.06, 22:28
      PS.: Przed II wojna w niektorych domach inteligenckich w Warszawie nie wypadalo
      nawet zamykac drzwi na klucz, zeby goscie mogli wchodzic swobodnie, bez
      skrepowania (zreszta jeszcze dzis mozna sie spotkac z takim zwyczajem np.
      gdzieniegdzie w krajach skandynawskich). Rozumiem, ze zyjemy w innych czasach,
      ale czy naprawde musimy popadac az w taka paranoje? Mozna sie poczuc jak
      w "Nowym, wspanialym swiecie".
      Pozdrawiam
      j
      • echo94 Re: Akty notarialne i nie tylko 10.11.06, 13:14

        Pisze Pan:
        "Szczerze mowiac Pani podejscie mocno mnie przeraza. Ja z kolei dziwie sie
        takiej obsesji bezpieczenstwa. Nie przesadzajmy. A probowal ktos z Panstwa
        wyjsc za parkan na ulice? Tam to dopiero jest niebezpiecznie! Rece mi opadaja,
        kiedy czytam takie posty. "

        Prezentuje Pan bardzo zabawany sposób rozumowania... Czyli jeśli na zewnątrz
        pada, to w takim razie w domu dach nie jest już Panu potrzebny ??? Nie wiem
        również co jest takiego przerażającego w tym, że ktoś chce się czuć
        bezpiecznie? To chyba zupełnie naturalna potrzeba?

        Pisze Pan:
        "I calkowicie sie nie zgadzam z tym, ze sprawa nie jest wazna. Osobiscie
        uwazam,
        ze jesli place w koncu niemale pieniadze, to mam prawo oczekiwac w miare
        komfortowych warunkow zycia. "

        I uważa Pan, że w imię Pana komfortu i wygody inni powinni ponosić koszty
        bałaganu i ewentualnych kradzieży?

        Pisze Pan:
        "Rozumiem, ze jedyne, co mi pozostaje, to sprzedac
        mieszkanie, od nowa szukac innego odsiedla i znowu sie przeprowadzac. Bradzo
        mila perspektywa. "

        Chyba zgodzi się Pan, że sam jest sobie winien. Należało zdecydować się na
        mieszkanie w niegrodzonej i nie strzeżonej zabudowie. Kupując mieszkanie na
        Kobielskiej 6 zgodził się Pan jednak mieszkać z kilkuset osobami dla, których
        kwestie bezpieczeństwa są na tyle istotne, że zdecydowali się na chronione
        osiedle. Prosiłbym więc teraz o poszanowanie ich prawa bezpeiczeństwa za które
        naprawdę słono płacimy.

        Pisze Pan:
        "PS.: Przed II wojna w niektorych domach inteligenckich w Warszawie nie
        wypadalo
        nawet zamykac drzwi na klucz, zeby goscie mogli wchodzic swobodnie, bez
        skrepowania (zreszta jeszcze dzis mozna sie spotkac z takim zwyczajem np.
        gdzieniegdzie w krajach skandynawskich). Rozumiem, ze zyjemy w innych czasach,
        ale czy naprawde musimy popadac az w taka paranoje? Mozna sie poczuc jak
        w "Nowym, wspanialym swiecie".

        No to super, że tak było albo, że tak gdzieś nawet jest , tylko nie rozumiem
        jaki w ogóle mielibyśmy pożytek z tego że możemy zostawiać mieszkanie otwarte?
        10 sekund zaoszczędzonych na przekręceniu klucza?
        Poza tym, zdaje się, że to właśnie Pan chce, aby w imię "komfortu" nie można
        było zostawić na chwilę roweru pod klatką...

        Problem z każdym systemem ochrony polega na tym, że jest on skuteczny tylko
        jeśli wszyscy przestrzegają zasad i procedur stanowiących jego część.
        W innym wypadku każdy kto będzie chciał z premedytacją dostać się na osiedle
        nie będzie miał z tym problemu.
        Dla przykładu.
        Przecież wystarczy poczekać na jakiegoś uprzejmego mieszkańca, który wpuści
        przez bramkę, bo przecież to tak głupio zatrzasnąć ją komuś przed nosem...
        Tylko, że w ten sposób to naprawdę żadne zabezpieczenia nie mają sensu i są
        tylko kosztowną fikcją. Przecież obejście budynku przez portiernie naprawdę nie
        jest aż takim strasznym poświęceniem. Dlatego NA BOGA nie wchodźmy przez bramkę
        bez identyfikatora i nie próbujmy wchodzić razem z innymi mieszkańcami, bo w
        ten sposób stawiamy ich w kłopotliwej sytuacji - albo zachowają się rozsądnie,
        ale niezbyt grzecznie, albo z grzeczności wpuszczą obcą osobę. Wyjątkiem jest
        oczywiście sytuacja, w której są to osoby już nam znajome.

        Inna sprawa warta ukrócenia to swobodne wchodzenie i wychodzenie przez bramę
        garażu. Przecież to oznacza, że nasz wyrafinowany system pilotów umożliwiający
        otwieranie tylko na zmianę raz od wewnątrz raz od zewnątrz w ogóle nie ma racji
        bytu i jest kolejną fikcją!!! Każdy może tym samym pilotem wprowadzić lub co
        gorsza wyprowadzić z garażu dowolną liczbę samochodów... No tak i jeszcze ten
        magiczny przycisk do otwierania bramy od środka... toż to zwyczajny ABSURD. Ja
        wiem, że brama się czasem zacina, ale po prostu powinna tam końcówka domofonu
        do strażników.

        Pozdrawiam serdecznie
        W.

    • stef913 Re: Akty notarialne i nie tylko 14.11.06, 16:42
      Drodzy Sąsiedzi!
      Od ponad roku chodzimy do spółdzielni, telefonujemy, pytamy... czekamy... i nic!
      Świadczy to o tym, że ustne zapewnienia prezesa i pracowników spółdzielni są
      bez pokrycia i ja już w nie nie wierzę.
      Zachęcam więc wszystkich do zgłaszania zastrzeżeń i wszelkich zapytań NA PIŚMIE
      oraz kolekcjonowanie odpowiedzi.
      Nie wiemy, jak rozwinie się sytuacja, a w ten sposób zbierzemy odpowiednią
      dokumentację np. dla sądu.
      Pozdrawiam
      stefan
      PS. Papier jest cierpliwy... i skuteczny!
    • neena1 Re: Akty notarialne i nie tylko 23.11.06, 16:48
      Witam,

      Właśnie przed chwila rozmawialam z kancelaria prawna, ktora ma nam
      przygotowywac akty notarialne i dowiedzialam sie, ze Spoldzielnia nie
      przekazala jeszcze zadnych naszych dokumentow. Mimo obietnic, ze przekaza
      juz "jutro" od 'przyszlego tygodnia" :)

      Wedlug Pani prawnik,nie mas szans na przygotowanie i podpisanie do konca roku
      160 aktow notarialnych !!!!

      Czemu ja sie wlasciwie dziwie ? To bylo do przewidzenia.
      Pieknie .....

      Pozdrawiam
      Neena
      • margot.t Re: Akty notarialne i nie tylko 23.11.06, 21:35
        No to ładnie...
        Cholera mnie zaraz trafi!!!!
        • palka28 Re: Akty notarialne i nie tylko 24.11.06, 10:34
          Witam,

          Właśnie rozmawiałam z Panią Branicą. Opóźnienie przekazania dokumentów do
          kancelarii prawnej wynika z faktu iż spółdzielnia podpisuje ze Starostwem akt o
          przedłużeniu terminu budowy garażu. Ten akt ma zostać podpisany we środę 29
          listopada. Dlatego, papiery na nasze akty zostana przekazane do kancelarii
          prawnej w następnym tygodniu.... Na pytanie w jaki sposób notariusz ma
          przygotować i podpisać z nami 160 aktów w ciągu niecałego miesiąca (święta,
          koniec roku itp.), usłyszałam, że notariusz jest "bardzo sprawny i obiecał
          zakończyc podpisywanie aktów do konca grudnia".
          NIE wierze w te zapewnienia. Neena, jeżeli masz numer do tej kancelarii, i
          mogłabyś, proszę zadzwoń tam około środy 6 grudnia, czy jakiekolwiek papiery do
          nich w ogóle dotarły..... Jeżeli Tobie się nie uda, ja spróbuję wyciagnąć od
          spółdzielni ten numer i sama zadzwonię.
          Pozdrawiam!
    • bozennar Re: Akty notarialne i nie tylko 26.11.06, 16:10
      Czy uregulowano już sprawę gruntów? Nie podpiszę aktu notarialnego, jeżeli
      wpiszą mi, że grunt jest przeznczony na działalność usługową
      • aga9690 Re: Akty notarialne i nie tylko 27.11.06, 17:26
        Witam,
        tym razem jesteśmy chyba bliscy pospisania aktów notarialnych, w piątek
        Spółdzielnia potwierdzała (takie otrzymałam info), ża w dniu 29 listopada Biuro
        Gospodarki Nieruchomości podpisze i przekaże akt dot. garażu. Wówczas
        Spółdzielnia będzie mogła wreszcie przekazać dokumenty kancelarii. Rozmawiałam
        u źródła, kancelaria jest technicznie przygotowana do obsłużenia takiej ilości
        aktów (zmianiają się tylko dane).
        Jest i zagwozdka, za i przeciw do ich podpisania (stąd kancelaria nie sądzi,
        aby wszyscy chcieli w grudniu podpisać akty).
        Dylemat mają głównie Ci, którzy posiadają kredydy, pomijając fakt niewywiązania
        się z narzucownych przez Banki terminów. Jeżeli nie podpiszą w grudniu tracą
        prawo do ulgi odsetkowej (ostatni rok). Jeżeli podpiszą - nie załapią się na
        mające obowiązywać od stycznia, lepsze warunki przy sprzedaży mieszkania
        (wiadomo że teraz się o tym nie myśli, ale w życiu różnie bywa).
        Ktoś kto podpisze akt w styczniu (Ustawa o podatku dochodowym), sprzedając
        mieszkanie, będąc w nim rok zameldowanym, sprzedaje bez podatku, a nie będąc
        zameldowanym, sprzedaje płacąc tylko podatek od zysku.
        Wchodzą zatem od stycznia dużo korzystniejsze przepisy dla sprzedajacego niż
        obecne.
        Dzielę się zdobytymi informacjami, decyzję pozostawiam każdemu do rozważenia
        indywidualnie.

        Sprawa gruntów, o ile mi wiadomo nie została uregulowana, nasz wniosek o
        przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości z
        dnia 28 lutego 2006 skierowany do Prezydenta Miasta (mamy już trzeciego w tym
        czasie) i tradycynie Biura Gospodarki Nieruchomościami, pozostaje z tego co ja
        wiem (ale może ktoś ma jakieś inne informacje) bez odpowiedzi.
        W tej sprawie w Spółdzielni, można jedynie rozmawiać z Panem Prezesem lub z
        Panem Prawnikiem.
        Pozdrawiam
        • kielonek2301 Re: Akty notarialne i nie tylko 27.11.06, 19:30
          a czy czasem sytuacja nie wyglada na odwrot, tzn. pisze Pani, ze:
          Ktoś kto podpisze akt w styczniu (Ustawa o podatku dochodowym), sprzedając
          > mieszkanie, będąc w nim rok zameldowanym, sprzedaje bez podatku, a nie będąc
          > zameldowanym, sprzedaje płacąc tylko podatek od zysku.
          > Wchodzą zatem od stycznia dużo korzystniejsze przepisy dla sprzedajacego niż
          > obecne.

          a z tego co mi wiadomo, to trzeba sie spieszyc z podpisaniem aktow, gdyz
          wlasnie przepisy obowiazujace od stycznia wcale nie bede korzystniejsze...
          • sasiad2005 Re: Akty notarialne i nie tylko 29.11.06, 09:42
            I tu się zgadzam.
          • aga9690 Re: Akty notarialne i nie tylko 29.11.06, 14:36
            Najlepiej samemu dopytać sie u źródła, taką inf. o korzystniejszych przepisach
            od stycznia w przypadku sprzedazy mieszkania otrzymałam z kancelarii. Był to
            zresztą argument za tym iż nie wszystkim będzie zależało na podpisaniu aktów w
            tym roku. Przyznaję jednak, iż tego nie weryfikowałam. Napisalam czego sie
            dowiedzialam i wolalam sie tym podzielic.
        • echo94 Re: Akty notarialne i nie tylko 04.12.06, 10:50
          Poniżej fragment artykułu ze strony gazeta.pl (link do pełnego artykułu:
          dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,3649460.html?as=3&ias=3&startsz=x ). Wydaje
          mi się, że wynika z tego, że w każdym wypadku lepiej kupić mieszkanie przed
          końcem grudnia?
          ::

          Sprzedajesz mieszkanie

          Sprzedając nieruchomość (bądź prawo do niej, np. spółdzielcze własnościowe
          prawo do lokalu) przed upływem pięciu lat od jej nabycia, musisz zapłacić 10-
          proc. zryczałtowany podatek dochodowy.

          Czas liczy się od końca roku kalendarzowego, w którym ta transakcja była
          zawarta. Jeśli ktoś sprzedał mieszkanie we wrześniu 2006 r., pięć lat liczyć
          się będzie dopiero od 31 grudnia 2006 r.

          Podatek płaci się od kwoty wpisanej w akcie notarialnym umowy kupna-sprzedaży
          pomniejszonej o koszty sprzedaży (opłaty notarialne, sądowe, koszty wyceny
          biegłych).

          Trzeba go uiścić w terminie 14 dni od podpisania umowy, wpłacając pieniądze na
          rachunek urzędu skarbowego właściwego dla miejsca zamieszkania podatnika.
          Dochodu ze sprzedaży nieruchomości nie wykazuje się w zeznaniu rocznym.

          Kto nie zapłaci?

          Ustawa podatkowa zwalnia z 10-proc. podatku tych, którzy:


          • zadeklarują w urzędzie skarbowym w ciągu 14 dni od podpisania aktu
          notarialnego, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży domu czy mieszkania w ciągu
          dwóch lat (od dnia sprzedaży) przeznaczą na kupno innego mieszkania, zakup
          działki, rozbudowę, remont lub modernizację własnego budynku lub lokalu
          mieszkalnego.

          • pieniądze ze sprzedaży mieszkania wydali na spłatę wcześniej zaciągniętego
          kredytu bankowego.

          rama

          Rządząca koalicja chce zmienić zasady opodatkowania przy sprzedaży
          nieruchomości. Od nowego roku sprzedawca płaciłby 19-proc. podatek od różnicy
          pomiędzy ceną sprzedaży a ceną zakupu.

          PRZYKŁAD Ktoś kupił mieszkanie za 100 tys., a sprzedaje za 170 tys. zł. Podatek
          19 proc. zapłaci od 70 tys. zł. Ale tu... żadnych ulg i wyjątków już nie ma.

          Proponowane zmiany są niekorzystne dla osób, które będą sprzedawać domy czy
          mieszkania posiadane dłużej niż pięć lat. Gdy nowe przepisy wejdą w życie,
          takiego zwolnienia już nie będzie. Nie będzie też zwolnienia dochodów przy
          sprzedaży mieszkań posiadanych krócej niż pięć lat.

          UWAGA! "Po nowemu" ma być opodatkowana sprzedaż nieruchomości nabytych po 1
          stycznia 2007 r.








          aga9690 napisała:

          > Dylemat mają głównie Ci, którzy posiadają kredydy, pomijając fakt
          niewywiązania
          >
          > się z narzucownych przez Banki terminów. Jeżeli nie podpiszą w grudniu tracą
          > prawo do ulgi odsetkowej (ostatni rok). Jeżeli podpiszą - nie załapią się na
          > mające obowiązywać od stycznia, lepsze warunki przy sprzedaży mieszkania
          > (wiadomo że teraz się o tym nie myśli, ale w życiu różnie bywa).
          > Ktoś kto podpisze akt w styczniu (Ustawa o podatku dochodowym), sprzedając
          > mieszkanie, będąc w nim rok zameldowanym, sprzedaje bez podatku, a nie będąc
          > zameldowanym, sprzedaje płacąc tylko podatek od zysku.
          > Wchodzą zatem od stycznia dużo korzystniejsze przepisy dla sprzedajacego niż
          > obecne.
      • sasiad2005 Re: Akty notarialne i nie tylko 05.12.06, 09:59
        Akty notarialne już są do podpisu na dniach.
        Co grozi podpisanie takiego aktu jeżeli grunt jest bez zmian z przeznaczeniem
        pod działalność usługową?
        • romekz Re: Akty notarialne i nie tylko 05.12.06, 12:43
          sasiad2005 napisał:

          > Akty notarialne już są do podpisu na dniach.
          > Co grozi podpisanie takiego aktu jeżeli grunt jest bez zmian z przeznaczeniem
          > pod działalność usługową?

          Jeśli choć jedna osob podpisze, to zapewne już nic się nie da zrobić....
          Sprawdza się niestety pesymistyczny scenariusz, z wysokim garażem i drogim
          utrzymaniem.

          Pozdrawiam
          • vittia Re: Akty notarialne i nie tylko 05.12.06, 15:52
            Witam, Myślę, że wiele osób podpisze akty. Ja umówiłem się na podpisanie
            dokumentów. Mam zaciągniety kredyt w banku i co miesiąc beceluję dodatkowe
            ubezpieczenie, bo nie podpisałem o czasie aktu. straciłem już górę kasy. Tą
            kase mogłem przeznaczyc na nowe meble, agd lub inne rzeczy do mieszkania.
            Spółdzielnia nas wykiszkowała i myślę, że trzeba jak najszybciej podpisac akty
            i zawiązać wspólnotę. Gwarantuję, że we wspólnocie zrobimy więcej, niż przez
            spółdzielnię. Może trzeba będzie wynająć prawnika i przedsięwziąć jakieś kroki
            prawne w stosunku do spółdzielni, nie wiem. Ja mam zamiar podpisać dokumenty.
            Przed podpisaniem każdy dostanie projekt aktu i może z nim iść do prawnika, aby
            sprawnić, czy wszystko jest ok i czy nie będzie stratny. Ja tak postąpię.
            Pozdrawiam.
            VITTIA
            • aga9690 Re: Akty notarialne i nie tylko 05.12.06, 17:11
              Witam, próbowałam potwierdzić informacje które przekazał mi wcześniej prawnik z
              kancelarii wskazanej przez Spółdzielnię dot. nowych przepisów. Jednak Pani
              notariusz, która będzie "obsługiwała" Kobielską nie miała wiedzy w tej sprawie.
              Prawda jest jednak taka, że przepisy mogą się zmieniać w przyszlosci jeszcze
              nie raz, osobiście wolę wróbla w garści niż gołębia na dachu, wszyscy co maja
              kredyty sa mocno w plecy, pewne jest że to ostatni dzwonek aby załapać sie na
              ulgę odsetkową, wiec nie ma się co dziwić.
              Spółdzielnia postawiła nas w sytuacji mocno patowej.
              Aha, z tego co mówiła Pani notariusz im wiecej osob podpisze akt 28 grudnia na
              garaz tym bedzie taniej.
              Pozdrawiam
              • kielonek2301 Re: Akty notarialne i nie tylko 05.12.06, 20:57
                bije kompetencja od tej 'pani notariusz'
              • mihalinaem Re: Akty notarialne i nie tylko 05.12.06, 22:33
                > Aha, z tego co mówiła Pani notariusz im wiecej osob podpisze akt 28 grudnia
                na
                > garaz tym bedzie taniej.

                co to znaczy, że będzie taniej - i co będzie taniej
                nie zostawia się takich intrygujących wiadomości niedopowiedzianych :))

                pozdrawiam
                am
    • bozennar Re: Akty notarialne i nie tylko 06.12.06, 05:47
      To znaczy jaką kwotę mamy zapłacić pani notariusz?
      • aga9690 Re: Akty notarialne i nie tylko 06.12.06, 10:47
        W połowie miesiąca kancelaria będzie znała dokładną ilość osób chcących w
        pierwszym terminie tj. 28 grudnia podpisać akt na garaż. Następny termin za pół
        roku. Teraz kwestia ceny. Indywidualnie zapłacimy mniej, jak podpisze więcej
        osób (ok. 500 zł od łebka przy 50% - takie orientacyjne szacunki otrzymałam)
        oraz jak stawimy się osobiście. Jest to akt zbiorczy, im więcej ma stron, tym
        więcej zapłacimy, opisanie pełnomocnitw zwięsza objętość. Tyle w skrócie. Jak
        macie jakieś pytania, proponuję dzwonić bezpośrednio do kancelarii nr 870 30 38.
        pozdrawiam
        • lyko76 Re: Akty notarialne i nie tylko 07.12.06, 09:24
          Witam. Dlaczego mamy wyznaczony tylko jeden termin na podpisanie aktów na
          miejsce postojowe? Do tego jeszcze w w rewelacyjnym terminie... W czym jest
          problem, że kolejne akty mogą być dopiero za pół roku?
          pzdr
          Artur
      • vittia Re: Akty notarialne i nie tylko 12.12.06, 11:02
        Witam, czy ktoś z foumowiczów podpisał juz akt notarialny??
        • kielonek2301 Re: Akty notarialne i nie tylko 12.12.06, 21:31
          ja podpisalem :] ale znalazlem blad i musze biegac znow do kancelarii :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka