aga9690
08.11.06, 16:38
Rece opadają i nie tylko, jaki temat nie poruszymy, to termin przeciagnięty
na maksa (chyba nawet maks by się obraził).
Wzywałam mieszkańców do wsparcia, dzwonienia, pisania i bombardowania
Spółdzielni w naszych sprawach, sama oczywiście też nie przestawałam.
Wszystko w naszym interesie. Szkoda niestety, że efekty sę takie marne.
Strasznie wdepneliśmy, ale teraz nie mamy wyjścia, jak walczyć dalej.
Mamy listopad i znów wałkujemy temat aktów, co teraz juz staje się krytyczne.
Do końca roku zostało niewiele, teraz wybory, grudzień też krótki, pozostaje
mieć nadzieję, że się wyrobimy (inaczej stracimy prawo do ulgi odsetkowej). Z
uzyskanych przeze mnie informacji wynika, ze czekamy na podpisanie aktu
notarialnego z ratuszem o przedłużenie terminu zabudowy garażu (no bo nie
dostalismy zgody aby nie dobudowywac garażu naziemnego). W nastepnej
kolejności my mieszkańcy dostaniemy info, aby dostąpić zaszczytu z
notariuszem. Pozostaje nam modlić się o wyrobienie w tym roku.
Serio, wiecej narzędzi tu nie widze. Często dzwonię i pytam się, czy coś
można jeszcze zrobić, bo jako przedstawiciel mieszkancow nie tylko ogarnia
mnie beznadzieja i wkurzam sie, ale dla naszego wspólnego dobra chcę coś
pomóc. Słyszę jednak, ze trzeba czekac, ze Spoldzielnia robi co w swojej
mocy, ze Prezes itd.
Zaproponowałam abyśmy poszli jako mieszkancy do Ratusza (leży tam nasz
wniosek o przeksztalcenie użytkowania we własność). W Spółdzielni pomysł nie
spotkał się jednak z entuzjazmem. Najpierw byl balagan, teraz wybory, moment
ciągle nieodpowiedni.
Swoją drogą po wyborach już nie odpuszczę i się przejdę.
Co najciekawsze, próbowałam tez podjąć inne, bardziej przyziemne tematy,
wydawałoby się mniej kłopotliwe. Mamy bowiem 3 pomieszczenia tzw. wózkarnie.
Mogłyby służyć mieszkańcom na rowery czy wózki, trzeba jednak zabezpieczyć
wejścia, aby mogła być za nie również odpowiedzialna Ochrona. Można byłoby
pokryć koszty z funduszu remontowego (pomysł wydawał się dobry), ale znów
problem. To co zaproponowala mi Spoldzielnia, to drożyzna (co ciekawsze firma
nie rozpisala koszty poszczególnych komponentow, tylko calość z montażem,
śmiem sądzic, ze to montaż taki drogi). W sumie zabazpieczenie 3 pomieszczen
ok. 8 tys.
Co do naszego bezpieczeństwa, to ponoć w trakcie realizacji (nie bardzo
rozumiem pojęcie i trudno okreslić tu etap, sprawę zgłosiłam od razu po
ukazaniu się plakatu dot. wynajmu miejsc parkingowych) jest temat
zabezpieczenia osiedla przed osobami z zewnątrz, mogącymi wjechać z poziomu
-1. Nie chodzi tu o jakies fanaberie, płacimy za ochronę, bezpieczeństwo i
system powinien być szczelny.
Szczerze mowiac dziwię sie całej dyskusji dot. anonsowania, nie wyobrażam
sobie nagocjowania z każdym mieszkańcem zasad, a jeżeli coś sluży poprawie
naszego bezpieczenstwa, to pomimo drobnych niedogodnosci, nie przesadzajmy.
Zreszta jeszcze sie taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. Już nie
mowiąc, ze gdzie 2 osoby, to 3 opinie.
Mysle, ze mamy ważniejsze sprawy, kolejna zima i z wieloma rzeczami
zostaliśmy. Czas płynie. Gwarancji mamy 3 lata.
Pisze się tu o wszystkich bolączkach i dobrze, gorzej zawsze ze spotkaniami,
te wymagają już jakiegoś wysiłku, wiem też że krytykować jest najłatwiej, ale
ludzie bądźmy w jednej drużynie.
Nienawidzę bezsilności ani czekania. Mam jednak nadzieję, inaczej nie miałoby
to sensu, że to się zmieni.