Dodaj do ulubionych

Wyższe podatki za psa

01.12.06, 00:34
Powinno być jak w Chinach - w przeliczeniu pare tysięcy zł.
Skończyłby się problem psich kup.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rychu Placic - kundel to zbytek IP: *.spray.net.pl 01.12.06, 00:47
      Chce sie miec kundla to trzeba placic. Miasto nie jest miejscem do chowania
      psow. A jak ktos chce go chowac - niech placi.
      • bullowy Re: Placic - kundel to zbytek 01.12.06, 01:21
        a jak ma sie rasowca a nie kundla to co?
        myslałem,że wszystkie Ryśki to fajne chłopy ale jednak nie!
        za swój jad wylewany na forum,też powinieneś płacić podatek !
        • Gość: W Re: Placic - kundel to zbytek IP: *.chello.pl 01.12.06, 06:40
          Płacić wszyscy wsłaściciele za każdy rodzaj psa lub suki.
          • Gość: . Obsrana Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:11
            Obsrana Warszawa na wasrawski.blox.pl
      • Gość: ~basia do Pana Rycha IP: 193.108.194.* 01.12.06, 07:22
        płacić powinni wszyscy: ci co mają psy za ich posiadanie; ci co nie nie mają
        psa za nieposiadanie.
        a tak ogólnie to Pana pozdrawiam
        • rlnd Re: do Pana Rycha 01.12.06, 09:51
          A niby dlaczego za nieposiadanie ?
          Rozumiem, ze tez moge porzucic mojego wirtualnego nieposiadanego psa, albo moj
          wirtualny pies sie rozmnozy ?
          Albo co gorsza zrobi duza wirtualna dymiaca kupe ?
      • Gość: ulas Re: Placic - kundel to zbytek IP: *.acn.waw.pl 02.12.06, 19:48
        Po tej wypowiedzi od razu widać, że pochodzisz ze wsi,
        bo tam psy (a zresztą wszystkie zwierzęta są traktowane
        instrumentalnie).
        • Gość: robert Re: Placic - kundel to zbytek IP: *.chello.pl 02.12.06, 23:54
          po prostu miasto to zabojstwo dla psa
          to raczej w miescie pies jest przedmiotem, bo ma 3 x 10 minut dziennie na
          przewietrzenie sie, a reszte czasu gnije w mieszkaniopodobnych betonowych bunkrach

          na wsi przynajmniej moze sie do woli wyszalec na kawalku zieleni, bo raczej
          trudno spotkac tam dom bez kawalka ogrodka
          • Gość: aaa Re: Placic - kundel to zbytek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 11:02
            ...a raczej na metrze kwadratowym piachu, uwiazany przy budzie....
        • maruda.r Re: Placic - kundel to zbytek 03.12.06, 00:18
          Gość portalu: ulas napisał(a):

          > Po tej wypowiedzi od razu widać, że pochodzisz ze wsi,
          > bo tam psy (a zresztą wszystkie zwierzęta są traktowane
          > instrumentalnie).

          ************************************

          A w mieście nie? W miastach jest jeszcze gorzej pod tym względem, bo zwierzęta
          służą prawie wyłącznie ludzkiej uciesze.

          • Gość: Zwierzolubna Nieprawda, we wsiach jest duzo gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:11
            W miastach ludzie na ogol dbaja o zwierzeta jak o czlonkow rodziny. A to
            wazniejsze niz kawal pola do wybiegania. We wsi rzucaja sie w oczy niezadbane,
            nieszczesne, zawszone i niedoleczone stworzenia, ktore ledwo moga wyblagac od
            wlascicieli miske ochlapow.
    • Gość: Antyabsurd Kretyńskie urzędnicze wymysły IP: *.piaseczno.robbo.pl 01.12.06, 03:39
      od zjadania niebieskich tabletek w czwartki też będziecie pobierać characz? Ile
      będzie kosztował system chipów ile będą kosztować przelewy i opłaty za wpłąty,
      ile będzie kosztował bajzel urzędniczy... ojjjj Orwel się zbliża szybciej niż
      wszyscy się spodziewają. Niedługo będą wszyscy mieli cipy, bo będzie podatek od
      chodzenia po chodnikach zawsze prawą stroną, jak ktoś przejdzie na lewą ryczał
      boooo ...... KUPIASTY TEN POMYSŁ!!!! I szkoda trochę psów.
      • Gość: wrs Re: Sz. P. Naczelniku IP: *.acn.waw.pl 01.12.06, 06:40
        Jak Pan chcesz zmniejszyć ilość bezdomnych zwierząt, to weź se ten podatek i
        wsadź w... takim wypadku proponuję ustalić podatek dla tych co nie mają żadnego
        zwierzaka, a za przygarnięcie jakieś przywileje, np coroczny miesięczny karnet
        na parkowanie w centrum.
        • maruda.r Re: Sz. P. Naczelniku 03.12.06, 00:20
          Gość portalu: wrs napisał(a):

          > Jak Pan chcesz zmniejszyć ilość bezdomnych zwierząt, to weź se ten podatek i
          > wsadź w...

          *************************************

          Widzę, że niezbyt sobie cenią zwierzęta ich "miłośnicy", skoro chcą je wyrzucić.

        • Gość: Zwierzolubna Dokladnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:12
          .
    • Gość: eFka Re: Wyższe podatki za psa IP: *.crowley.pl 01.12.06, 08:22
      Ludzie. Co z Was za społeczeństwo?
      Jeśli nie chcecie płacić to przynajmniej sprzątajcie po swoich psach. Ale po co
      - to uwałacza waszemu człowieczeństwu.
      Swoją drogą chcieliści HGW to treraz bedziecie mieli podatki. Kaczor jak objął
      stanowisko 4 lata temu to obniżył podatek za psa z 25 zł na 1 zł.

      hasta lavista
      • mk72 Re: Wyższe podatki za psa 01.12.06, 09:15
        Nie sądzę,żeby to były pomysły HGW. W ratuszu jest jeszcze poprzednia ekipa.
      • nessuno Re: Wyższe podatki za psa 01.12.06, 18:34
        Gość portalu: eFka napisał(a):
        > Swoją drogą chcieliści HGW to treraz bedziecie mieli podatki. Kaczor jak objął
        > stanowisko 4 lata temu to obniżył podatek za psa z 25 zł na 1 zł.

        Kaczor to nic dobrego dla tego miasta nie zrobił, a za tą obniżkę sam powinien
        biegać i psie gówna sprzątać. Obecna podwyżka jest za mała, miasto dalej będzie
        zasrywane, bo motłoch nie ma tego nawyku sprzątania po swoich zasrańcach.
      • Gość: tvrg Re: Wyższe podatki za psa IP: *.ppath.umn.edu 03.12.06, 03:03
        1 zl za psa to bzdura - oplata za przelew, czas na zalatwneini oplaty sa wiecej
        warte niz 1 zl - w Poz. jest cghyba ok. 30 zl. obniza z 25 na 1 zl to chwyt po
        publiczke.
    • nauma Re: Wyższe podatki za psa 01.12.06, 08:32
      Psiarzom proponuję jeszcze, żeby walczyli o to, by nie musieli płacić za
      odprowadzenie ścieków - a co, niech ich sraki też będą za friko!
    • Gość: głupi urzędas Już widzę zostawiane w lesie zwierzęta . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 08:59
      Mam nadzieję ,że zwierzęta przyniosą zarazę ,która skończy te durne cierpienia ludzkości i ich rozterki związane z religiami i ideami komunistyczno-faszystowsko-kapitalistycznymi . Świat to piekło . Kto więcej zanieczyszcza i niszczy na tej planecie ? Zwierzę czy człowiek ? Już niedługo ........
    • Gość: aaaaaaaaaaaaaa!!!! Re: Wyższe podatki za psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 09:14
      ... ale stawianie śmietników na psie kupy to już problem cholernych urzędasów, a
      egzekwowanie prawa należy do bezmyślnej straży miejskiej, a i jedni i drudzy
      mają problem gdzieś. Ja po swoim psie sprzątam (jako jedyny na osiedlu), jako
      jeden z niewielu wyprowadzam go na smyczy. Podatek też płacę i płacić będę. Co z
      tego mam? Buty całe w gó..e i luźno biegające psy które nie słuchają się swoich
      właścicieli...
    • Gość: Siiiw Re: Wyższe podatki za psa IP: 195.94.201.* 01.12.06, 09:27
      Mnie osobiście cholera bierze jak wsiadam do śmierdzącej jakimiś kundlami windy
      w moim bloku. Ludzie wyprowadzają swoje czworonogi 1,5 od klatki a potem się
      dziwią, że smierdzi. Apel do właścicieli psów - zacznijcie być w końcu
      odpowiedzialni za swoje psiaki!!! Jak narobi na klatce - sprzątnijcie to do
      cholery. Jak zleje się w windzie - to samo..łapać za szmaty!!! Skoro uważacie,
      że to wykracza poza wasze "ludzkie" obowiązki to oznacza, że NIE POWINNIŚCIE
      MIEĆ PSÓW... I podkreślam...nie jestem przeciwnikiem psów...jestem
      przeciwnikiem bezmyślnych egoistów, którzy je posiadają i nie czują się za nie
      odpowiedzialni.
      • Gość: Marta Re: Wyższe podatki za psa IP: *.lot.pl 01.12.06, 09:46
        Ponad połowa "warszawiaków" pochodzi ze wsi, a tam nikt nie sprząta po psach.
        Wielu z nich trudno jest przystosować się do życia w mieście. Sprzątnięcie po
        piesku uwłacza ich chamskiej godności.
      • Gość: pYTAJĄCY Re: Wyższe podatki za psa IP: *.bsk.vectranet.pl 01.12.06, 23:56
        Kochani a ja mam pytanie związane z kagańcem i smyczą!!!Może ktos kompetentny
        mi odpowie?Jedni mówią,że wszystkie psy niezależnie od rasy i wielkosci muszą
        nosić i to i to-a ostatnio w gazecie wyczytałem,że kaganiec wcale nie jest
        wymagany jeśli jest to pies ,który nie zalicza się do agresywnych a jest na
        smyczy?
        moze odpowie mi jakis policjant lub ktos ze straży miejskiej? bo ja sie
        pogubiłem
    • Gość: gosc Re: Wyższe podatki za psa IP: 213.25.9.* 01.12.06, 09:34
      Jak kogos stać na utrzymanie i leczenie psa to stac go i na podatek. I te
      podatki powinny być takie aby pokryły koszty sprzątania.
      Nie rozumiem natomiast dlaczego własciciele psow mają utrzymywac scvhroniska a
      nie całe miasto. Czy podatki na leczenie chorób spowodowanych paleniem,
      alkohololizmem i narkotykami płącą wyłącznie uzależnieni?
      • rlnd Re: Wyższe podatki za psa 01.12.06, 09:54
        Bo bezpanskie psy nie biora sie z powietrza.
        Bezpanskie psy biora sie albo z porzucenia przez wlasciciela, albo z rozmnozenia
        bo wlasciciel nie upilnuje.
    • Gość: Głowa Gorgony Re: Wyższe podatki za psa IP: *.aster.pl 01.12.06, 09:56
      "Nie będą też płacić dyplomaci" - a to niby dlaczego?
      Jeśli podatek będzie taki wysoki, to niech pokrywa także sprzątanie kup, bo
      właściciele psów i tak nie nauczą się sprzątać.
    • Gość: 999 Popieram!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:53
      100 PLN od psa. Resztę usypiać i polikwidować schroniska.
      • Gość: fafik Ciebie powinni uśpić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 19:54
        Nie szerzyła by się głupota.
    • Gość: Pomysłowy Dobromił Wyższe podatki za psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 11:00
      Proste rozwiązanie - dodać podatek do szczepionki na wściekliznę i ściągalność będzie praktycznie 100%. A rozliczać go w prosty sposób z gabinetami weterynaryjnymi :)Dodatkowo to właśnie weterynarze mają najwięcej informacji o psiakach i ich właścicielach
      • Gość: aaaa Re: Wyższe podatki za psa IP: *.chello.pl 01.12.06, 11:14
        > Proste rozwiązanie - dodać podatek do szczepionki na wściekliznę i ściągalność
        > będzie praktycznie 100%. A rozliczać go w prosty sposób z gabinetami weterynary
        > jnymi :)Dodatkowo to właśnie weterynarze mają najwięcej informacji o psiakach i
        > ich właścicielach
        hahahahahaha
        nie rozśmieszaj mnie
        jeśli podatek będzie wliczony do szczepionki to znając mentalność naszego
        społeczeństwa ludzie przestana szczepić psy.
        A co do weterynarzy i posiadanych przez nich informacjach na temat właścicieli
        psów też nie trafiłeś/aś bo obowiązuje ich tajemnica zawodowa i nie mogą
        udiostępniac takich informacji.
    • intel-e-gent Wyższe podatki za psa 01.12.06, 11:13
      Ponieważ nikt nie sprząta po swoim psie, jestem za tym by nałożyć podatek w
      wysokości 200 PLN miesięcznie (dla emerytów 100). Miasto mogłoby wtedy wziąźć
      sprzątanie na siebie.
      I tylko dlatego jestem za podatekiem od psów.
    • Gość: ANNA Wyższe podatki za psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 11:57
      Proponuję podatki od pierdzenia.
    • Gość: Zbyszek Re: Wyższe podatki za psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:22
      Nareszcie Warszawa wprowadzi podatki od "miłośników piesków".
      Jeszcze w latach 80-tych właściciel pieseczka musiał zapłacić podatek
      i otrzymywał metalowy numerek do powieszenia na obróżce. Proponuję iść dalej w
      przypadku jak pieseczek nie ma numerka - straż miejska od razu wypisuje manadat
      100 zł. Jeżeli właściciel nie chce płacić - należy go spisać i sprawę skierować
      do Sądu Grodzkiego - kara 300 zł + koszty postepowania 150 zł.
      I sprawa zasra.....go miasta zostanie załatwiona raz na zawsze.
      Nie ma głupich psów za to są ich właściciele !
      • Gość: Piotr Re: Wyższe podatki za psa IP: *.lot.pl 01.12.06, 12:37
        Jeżeli pies nie będzie miał numerka, Straż Miejska założy mu blokadę na łapy.
    • Gość: Robert Wyższe podatki za psa IP: 217.153.217.* 01.12.06, 12:51
      Bardzo dobry pomysl z tymi podatkami i czipami wszczepianymi psom. Wkoncu
      trzeba troche wlascicieli psow ukrucic. Sprzatac po psach nie potrafia, placic
      smiesznej zlotowki rocznie nie potrafi, trzeba sie nimi zajac :)
    • Gość: toudi W KOŃCU!!! IP: 217.116.98.* 01.12.06, 12:52
      psie gówna sa wszedzie i nikt z tym nic nie robi. W dodatku Straz Miejska nie
      reaguje, gdy psy sa wyprowadzane bez kaganca i np. amstafy, pitbulle i inne
      agresywne psy biegaja po parkach i stwarzaja zagrozenie!!!

      Straz Miejska jedyne co potrafi, to wypisywac mandaty za parkowanie.

      Skoro nikt nie respektuje obowiazujacych przepisow, to jaka pewnosc, ze to sie
      zmieni? Na razie niestety zadna. Ale moze jak sie psy oznakuje chip'ami to sie
      cokolwiek zmieni.

      Zeby jeszcze Straz Miejska zechciala egzekwowac juz istniejace prawo...

      t.
      • Gość: Domcia A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 13:43
        Po pierwsze, to skoro mamy równość wobec prawa, do dlaczego podatku nie mają
        płącić również właściciele kotów? Czy one czymś się różnią od psów??? One (i
        inne zwierzęta domowe) również powinny podlegać obowiązkowi chipowania.

        Po drugie, jest jedno pytanie - jak Straż Miejska sprawdzi, czy pies ma chip?
        Trzeba ją będzie wyposażyć w odpowiednie elektroniczne czytniki i stworzyć bazę
        danych, w której wszystkie psy będą zarejestreowane, połączoną terminalami z
        ww. czytnikami. Już widzę, jak miasto wydaje na to pieniądze ;) Na pewno już
        jakaś baza istnieje, w końcu część psów i innych zwierzątek z pewnością ma
        chipy, ale nie jest to na taką skalę, na jaką być powinno...

        Mam psa i absolutnie nie rozumiem stwierdzeń, że 54 zł podatku rocznie jest
        kwotą, która skłoniłaby miłosników psów do ich pozbywania się. W końcu to
        niecałe 5 zł miesięcznie!!! Nawet emeryt, który ma psa, może sobie na taki
        wydatek pozwolić, a jeśli nie może, to i na jedzenie dla psa pewnie nie ma,
        więc nie powinien go trzymać!
        Proszę bardzo, ja mogę płacić nawet 120, a może i 240 zł rocznie, tylko żeby mi
        umożliwiono płacenie tego w miesięcznych składkach, wtedy 20 zł miesięcznie to
        żaden wydatek. Oczywiście oczekuję, że będę mogła to robić przelewem na konto,
        bo specjalnie do urzędu w tym celu latać nie będę, tym bardziej stać tam w
        kolejce do kasy i po jakieś kwitki. No i jak najbardziej pieniądze te powinny
        być przeznaczone na działalność związaną ze zwierzętami, chociażby zaopatrzenie
        wszystkich ulic i parków w kosze na odchody, również sprzątanie ich przez
        służby miejskie.

        Jeszcze jedno pytanie mam do pomysłodawcy - czy wpadł już na pomysł, jak
        sprawdzić, w jaki sposób człowiek wszedł w posiadanie psa: kupując go,
        znajdując na ulicy, w lesie, czy biorąc ze schroniska? To ostatnie i pierwsze
        da się sprawdzić, ale każdy może powiedzieć, że psa wziął z ulicy, dopóki
        wszystkie psy w Polsce nie zostaną ochipowane, a to wydaje mi się bardzo
        nieprawdopodobne, zwłaszcza poza miastem ;) Życzę więc powodzenia ;))))
        • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 13:48
          Kot nie musi być wyprowadzany, więc nie brudzi, więc miasta nic nie kosztuje.

          Za co jeszcze podatek? Za chomiki? Rybki akwariowe? Patyczaki?
          • Gość: Domcia Re: A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 13:50
            Nie raz widziałam kota, a nawet fretkę na spacerze!
            • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 13:54
              My (tzn. moja rodzina) mamy dwa koty i ich nie wyprowadzamy. Czemu mamy płacić
              miastu podatek? Co te koty miasto kosztują?

              I ponawiam pytanie: skoro tak, to za jakie zwierzęta ma być podatek? Jak sobie
              kupię szynszylę, która mieszka w klatce, to też mam płacić? A za żółwia? Za
              pająka? Za rybki?

              BTW. żeby było jasne - wcześniej mieliśmy psa, więc bynajmniej nie jestem
              nieobiektywny... Podatek za psa ma sens, za kota? Nie ma.
              • Gość: Domcia Re: A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 13:58
                No to powiedz mi, za co ja mam płacić podatek, biorąc pod uwagę stwierdzenie
                urzędnika, że sprzątać mają właściciele psówa podatek na pewno nie będzie na
                ten cel przeznaczany? Skoro ja sprzątam po swoim psie, to tak samo, jak bym go
                nie wyprowadzała... To jaka tu różnica między mną a tobą??? W takiej sytuacji
                powini płacić wszyscy albo nikt!
                • Gość: Domcia Re: A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 14:04
                  A, i jeszcze jedno: jak to się ma do właścicieli psów, które są trzymane
                  wyłącznie na ich prywatnym terenie? Pies biega po prywatnym podwórku, tam się
                  załatwia, a za to koty, które mieszkają w domach (z resztą w blokach też),
                  często wałęsają się po całej okolicy, załatwiają się gdzie popadnie i nikt
                  zupełnie ich nie kontroluje... Co na to powiesz, właściecielu kotów???
                  • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 14:08
                    Przepraszam, ale nie zgodzę się, że kupy kocie i psie to ten sam problem.

                    CHociażby dlatego, że kot swoje kupy ZAKOPUJE i byle gdzie się nie wypróżni...

                    Poza tym, sądzę, że większość kotów, które mają właścicieli, jednak wypróżnia
                    się w domu. Nawet jeśli chodzą na spacery. Tymczasem psa wyprowadza się w dużej
                    mierze właśnie po to, by się wypróżnił, bo w domu nie może.
                    • Gość: Domcia Re: A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 14:13
                      Mój drogi... Czyżbyś chadzał za większością kotów ich ścieżkami, że wiesz, iż
                      nie załatwiają się na dworze? Kuweta w domu nie ma znaczenia, bo koty lubią
                      znaczyć swój teren, jak wszytkie zwierzęta. Wystarczy wspomnieć o wyjątkowym
                      fetorze kocich odchodów (zwłaszcza moczu), który unosi się na klatkach
                      schodowych i z piwnic... To nie psie, ale kocie odchody zasmradzają budynki
                      mieszkalne.
                      • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 14:19
                        > Mój drogi... Czyżbyś chadzał za większością kotów ich ścieżkami, że wiesz, iż
                        > nie załatwiają się na dworze?

                        Rozmawialiśmy o kupach :) I naprawdę sądzę, że kocie kupy nie są takim
                        problemem, jak psie.

                        > Wystarczy wspomnieć o wyjątkowym
                        > fetorze kocich odchodów (zwłaszcza moczu), który unosi się na klatkach
                        > schodowych i z piwnic...

                        Masz rację, o tym nie pomyślałem. Przyznaję się do porażki :)
                        • Gość: Zwierzolubna Re: A co z podatkiem za koty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:25
                          > > Wystarczy wspomnieć o wyjątkowym
                          > > fetorze kocich odchodów (zwłaszcza moczu), który unosi się na klatkach
                          > > schodowych i z piwnic...
                          >
                          > Masz rację, o tym nie pomyślałem. Przyznaję się do porażki :)

                          To nie jest porazka. Te koty, to nie sa przeciez koty domowe. :)
                      • Gość: Zwierzolubna Re: A co z podatkiem za koty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:23
                        Oj, cos ty sie nie bardzo znasz na kotach... Stephen ma racje, kot domowy nie
                        zalatwi sie na zewnatrz nawet jesli wychodzi na spacer.
                        Co nie znaczy, ze popieram podatek od psow. Wlasciciele psow tez czesto bardzo
                        dbaja, zeby ich psy nie brudzily.
                    • Gość: Beata bzdury !!!!!!!!! IP: *.chello.pl 01.12.06, 16:47
                      Jeśli chodzi o właścicieli psów to ja jeszcze NIGDY nie widziałam w Polsce aby
                      ktokolwiek sprzątnął po swoim psie,a gówna są wszędzie. Natomiast jeśli chodzi o
                      koty, to wiekszość przyzwyczaja się do robienia w swoja kuwete (w domu!!!!!) i
                      jeśli wychodzi na zewnątrz to nie po to żeby sr.. (jak psy) tylko po to żeby
                      złapać tochę świeżego powietrza.(-mówie tu o zwierzętach , które mają domy, a
                      nie o kotach piwnicznych i psach bezdomnych)
                      • Gość: Dori Re: bzdury !!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 22:45
                        Widocznie masz ,,gó..ene otoczenie i znajomych".Moi znajomi sprzątają i ja
                        również. Ja z własnej posesji-czyli też mam płacic podatek.
                        P.S.
                        Tak ,,zasranego" miasta jak Berlin nie widziałam nigdzie
                      • Gość: fafik A piwniczne wzieły się z powietrza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 20:04
                        Czy to może skutki niedopilnowania domowych kotków.
                • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 14:05
                  A, OK. Odniosłem wrażenie, że te pieniądze mają iść na sprzątanie... Jeśli na
                  opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, to co innego.

                  Aczkolwiek... czy istnieją schroniska dla bezdomnych kotów?
                  • Gość: Domcia Re: A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 14:09
                    No ty chyba w życiu nie widziałeś schroniska nawet w telewizji.. Przecież w
                    schroniskach są dziesiątki kotów!!!
                    • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 14:11
                      Tak? Naprawdę nie wiedziałem.

                      Skoro tak, to zgadzam się - podatek za kota może być.
                • dorsai68 Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 17:25
                  Gość portalu: Domcia napisał(a):

                  > No to powiedz mi, za co ja mam płacić podatek, biorąc pod uwagę stwierdzenie
                  > urzędnika, że sprzątać mają właściciele psówa podatek na pewno nie będzie na
                  > ten cel przeznaczany? Skoro ja sprzątam po swoim psie, to tak samo, jak bym
                  > go nie wyprowadzała... To jaka tu różnica między mną a tobą??? W takiej
                  > sytuacji powini płacić wszyscy albo nikt!

                  Momemnt, moment.
                  1/ Kosze specjalnie na psie odchody ustawiają wszędzie. Z resztą masz prawo wrzucić woreczek do każdego kosza miejskiego.
                  2/ W kioskach rozdają darmowe zestawy do sprzątania po psach.
                  3/ Z tych "specjalnych" koszy też ktoś usuwa śmieci, za co również trzeba zapłacić.

                  Za to wszystko płaci miasto, czyli my wszyscy, a Ty masz problem, czy schylić się po gó.. Twojego Największego Przyjaciela i czy zapłacić podatek, za to, że kosze są i darmowe zestawy do sprzatania też?
              • Gość: molly Re: A co z podatkiem za koty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 14:14
                co za bzdury, podatek od psa nie jest dlatego że psy są wyprowadzane, te
                pieniądze nie ida na to żeby sprzątać kupy, tak naprawde to nie wiadomo na co
                ida a szkoda,bo jak mam juz płacić to chciałabym wiedziec na co wydaje się tą
                kase...
                • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 14:17
                  > co za bzdury, podatek od psa nie jest dlatego że psy są wyprowadzane

                  No cóż, miałem wrażenie, ze na to ten podatek idzie. Skoro nie - to przyznaję
                  się do błędu.

                  Skoro tak, to jestem w stanie przyjąć ten podatek od kota... aczkolwiek
                  chciałbym, żeby był on uzasadniony. Bo na razie to faktycznie nie wiadomo, na
                  co w zasadzie te pieniądze idą i czemu ten podatek służy.
                  • Gość: Domcia Re: A co z podatkiem za koty??? IP: 81.210.116.* 01.12.06, 14:34
                    Sądząc po wysokości dotychczasowego podatku ci, którzy go wymyślii i próbują na
                    nowo "reformować", sami nie wiedzą, dlaczego i w jakim celu jest (ma być)
                    pobierany i to akurat od właścicieli psów...
                    • stephen_s Re: A co z podatkiem za koty??? 01.12.06, 14:39
                      I dlatego generalnie mam wrażenie, że wszelkie podatki za zwierzęta są trochę
                      bez sensu...
          • Gość: robert do stevena IP: *.chello.pl 02.12.06, 23:57
            a kto sra w piaskownicach jak nie koty?

            jesli kota nie trzeba wyprowadzac, to nie ma on p[otrzeb fizjologicznych?
            • Gość: Anna Re: do stevena IP: *.chello.pl 03.12.06, 00:42
              Chyba jestes chory na głowę - przecież po podwórkach biegaja dzikie koty, to
              kto ma za nie płacić podatek? I gdzie maja robić to co robią, jak piasek nęci?
          • Gość: aa Re: A co z podatkiem za koty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 11:17
            przeciez podatek ma nie isc na sprzatanie po psach tylko na walczenie z
            bezdomnoscia zwierzat - ile jest bezdomnym kotow?? a jak ktos ma biale myszki w
            domu to tez ma placic za nie? przeciez tyle jest BEZDOMNYCH myszy!!!
            paranoja........ niech pomyslodawca wymysli inny pretekst na obecnosc psiego
            podatku... jestem ZA placeniem za psa, ALE pod warunkiem ze te pieniadze beda
            przeznaczane nie na schroniska, ale wlasnie na czystosc... kosze, darmowe
            zestawy do sprzatania czy wreszcie na edukacje, ze sie po psie na ulicy po
            prostu sprzata...
          • Gość: fafik A dlaczego nie za rybki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 19:59
            Wymienioną wodę z akwarium chyba nie wypijasz?
      • Gość: Zwierzolubna Ludzie tez robia kupy i stwarzaja zagrozenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:15
        Bardziej mnie denerwuja ludzkie siuski po piwnicach i windach niz psie kupy na
        trawnikach. A wracajac w nocy nie boje sie, ze mnie pies napadnie, tylko ze
        czlowiek.
    • Gość: - Lepiej kary za niesprzątanie, a podatek znieść! IP: *.aster.pl 01.12.06, 13:12
      • Gość: daga a ja i tak nie zaplace IP: *.chello.pl 01.12.06, 14:46
        wszczepienie chipa to jakies 150zl
        po swoim psie sprzatam choc to trzykilowe zwierze niewiele narobi
        a takie owczarki i inne popularne psy jak walna kupe to trudno obejsc :(
        ale wiekszosc ich wlascicieli to bezmozgowcy
        nic sie nie poradzi a nowy podatek nic nie da
    • qw994 Re: Wyższe podatki za psa 01.12.06, 15:11
      Już widzę te wszystkie psy wyrzucane przez kochanych właścicieli.
    • nessie-jp Re: Wyższe podatki za psa 01.12.06, 15:53
      Podatek powinien wynosić 200 zł rocznie. Z podatku powinni być zwolnieni
      właściciele, którzy wysterylizują psa.

      To chyba najlepszy sposób na walkę z bezdomnością zwierząt. Jeśli
      sterylka/kastracja będzie tańsza od podatku, to populacja bezdomnych psów będzie
      się stopniowo zmniejszać.

      A jak ktoś chce trzymać rasowego reproduktora, to niech płaci - stać go.
    • Gość: JanWSK Nie może tak być dalej IP: *.acn.waw.pl 01.12.06, 15:56
      jak jest - że nie da się przejść przez trawnik - To psiomannia!!
      • Gość: Ulla Nareszcie! Dość psiej obsesji. IP: *.stegny.2a.pl 01.12.06, 16:17
        Ludzie mający psy podają w przesadę. Męczą psy trzymając je w domu i jeszcze
        chcą przywilejów...
        • Gość: Kiwaczek Re: Nareszcie! Dość psiej obsesji. IP: *.aster.pl 01.12.06, 16:37
          Nie wsadzajmy wszystkich do jednego worka. Ludzie dzielą się na tych
          odpowiedzialnych i na tych nieodpowiedzialnych. I dotyczy to tak samo
          właścicieli psów,jak i kotów oraz samochodów (na tym punkcie też wielu ludzi ma
          obsesję!). Prawo powinno się egzekwować w każdym przypadku jego łamania, czy
          jest to psia kupa, czy źle zaparkowane autko.
          Mamy dwa psy i kota. Oba psy są wysterylizowane, zaszczepione, wyprowadzane na
          smyczy i w kagańcach. Sprzątamy po nich, czym budzimy powszechną wesołość na
          osiedlu. Kot jest domowy i nie wychodzi.Ale kot sąsiadów wychodzi na dwór i
          załatwia się do piaskownicy na placu zabaw. Wilczur innego sąsiada chodzi
          samopas i nikt po nim nie sprząta. Oni mają w nosie, a my nie.
          A naszych psów nie męczymy. Jednego wzięliśmy ze schroniska, drugi sam się
          znalazł-przywiązany do dzrzewa w lesie. Nie ma niczego złego w trzymaniu w domu
          zwierząt, tylko trzeba o nie dbać i respektować obowiązujące przepisy, co
          szczególnie polecam sąsiadowi parkującemu na trawniku pod blokiem i wszystkim
          miłym ludziom, którzy wracając z imprezy 'zaznaczają' teren na klatce schodowej.
          • Gość: 3m Re: Nareszcie! Dość psiej obsesji. IP: *.com 01.12.06, 19:41
            Zgadzam się w 100% z wypowiedzią Kiwaczka.Wprawdzie od niedawna ale
            systematycznie sprzątam po swoim psie i powiem Wam,że to wcale nie jest takie
            trudne.Wyższy podatek chętnie zapłacę,jeśli ma on być przeznaczony m.in.na
            pomoc bezdomnym zwierzętom.Co do tego,że pies męczy się w mieście,to ogarnia
            mnie pusty śmiech.Zapewne lepiej mu się żyje na wsi,na 1m łańcuchu bez wody i
            często bez jedzenia lub w kojcu 2m x 1,5m.
      • Gość: fafik Szanuj zieleń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 20:14
        Trawnik nie jest do chodzenia tylko chodnik.
    • dorsai68 I słusznie. 01.12.06, 17:14
      Taki mikropodatek to był absurd. Nie opłacało się robić przelewu czy stać w kolejce do okienka w banku/na poczcie, nie opłacało się go nawet księgować. Po prostu, koszty obsługi były wyższe niż wpływy. Po obu stronach.
      Do kasy powinno trafiać średnio 100 tys. zł rocznie a trafiało raptem 10 tys. Oznacza to również, że nie tylko obsługa podatku była droga, nie można było w praktyce realizować zadań związanych z ograniczaniem bezdomności zwierząt i finansować zakupu akcesoriów do sprzątania po psach. Proponowana kwota podatku nie jest znów tak wysoka, ale bardziej realna i pozwala na realizację zadań dla których podatek został wprowadzony.

      Zdjęcie przy artykule - urocze.
      • Gość: Zwierzolubna Niezupelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 18:29
        Co do tego, ze zlotowka byla bez sensu, zgadzam sie. Ale uwazam, ze ponad 50
        zl to moze byc dla niektorych za duzo. Ja tez uwazam, ze kwota powinna wyniesc
        ok. 20 zl.
        • dorsai68 Re: Niezupelnie 06.12.06, 20:09
          50 złotych rocznie to dużo? Przecież to nieco ponad 4 złote miesięcznie.
          Nie przesadzajmy.
    • Gość: tryper Re: Wyższe podatki za psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:12
      a za każdy socjalistyczny pomysł-100 tys. złotych. Kolektywizm i życie z ręką w kieszeni sąsiada znikną jak ręką odjął
    • Gość: jest! Wyższe podatki za psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 19:27
      zbudujmy elektrownię atomowa - w centrum warszawy =- zysk potrójny:
      -centralne połozenie,
      -ogromne zyski w wypadku awarii (wszyscy będą się cieszyć, że nie ma juz
      Warszawiaków, a co za tym idzie śmieci na każdym rogu, smrodu i złych manier)
      -naprawa polskiego krajobrazu po wybudowaniu elektrowni dzięki usunięciu
      zabudowań w tzw. Warszawie, pozbycie się architektury azjatycko-warszawskiej z
      polskiego krajobrazu.
    • Gość: agnik Wyższe podatki za psa IP: *.aster.pl 01.12.06, 20:02
      skoro podatku nie ma od posiadania kotów to oznacza, że nie jest to sprawa
      przeznaczania pieniędzy z podatku na bezdomne zwierzęta, gdyż problem
      bezdomnych kotów jest nie mniejszy niz psów. Tylko koty chowaja sie po
      piwnicach i robią w nich nieporządek a nie na ulicy. A więc jest to jednak
      sprawa odchodów zwierząt, więc proszę nie wmawiać właścicielom psów, że odchody
      mają je sprzątać mimo płacenia podatku. Nie zgadzam się, że to mają byc
      pieniądze na bezdomne psy, gdyż w twkim razie musi być podatek od posiadania
      kotów. Powtarzam , koty również pozbawiane są swoich domów i wyrzucane na ulicę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka