Dodaj do ulubionych

Dworzec Terespolski

05.12.06, 08:00
Witam

Poszukuje materiałów na temat tego dworca, konkretnie najbardziej potrzebny
był by mi jakikolwiek opis wnętrza, może zna ktoś przypadek wzmianek o tym
dworcu w literaturze niekoniecznie technicznej ? sam już powoli zaczynam się
poddawać w poszukiwaniach :)

z góry dzięki za ewentualną pomoc
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Dworzec Terespolski 05.12.06, 10:39
      Autorem dworca był Alfons Kropiwnicki (to tak na wszelki wypadek)
      www.warszawa1939.pl/pokaz_osoba_obiekty.php?osoba_id=147
      ale znaleźć zwartą publikację o samej budowli może być trudno.
      Kilka pozycji przyczynkowych, z których można wybrać trochę informacji:
      1. Filipek F:: Kolej Warszawsko-Terespolska. Warszawa 1972,
      2. Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945 r. (A-N). Warszawa 1981, s.
      318-319,
      3. Krajewski M.: Dzieje Głównego Dworca Kolejowego w Warszawie. Warszawa 1971, s. 32
      Pozdrawiam :-)
      • lynks80 Re: Dworzec Terespolski 05.12.06, 13:50
        Wielkie dzięki :) mój błąd nie napisałem co już znalazłem, Encyklopedie Historii
        Gospodarczej szczęśliwym trafem posiadam, o Filipku wiedziałem ale na razie
        jeszcze nie dotarłem do tej książki. Za podanie Krajewskiego dziękuje
        najbardziej bo o tym akurat nie wiedziałem.


        Tak przy okazji, może ktoś wie czym dawniej były pozostałości fundamentów w
        trójkącie kolejowym przy obecnej ulicy Boruty. Dzisiaj przy fotografowaniu
        pozostałości po Brzeskim przypomniały mi się te fundamenty i pomyślałem że mogły
        mieć jakiś związek z linią terspolską

        link do mapy z zaznaczonym umiejscowieniem fundamentów

        miejsce.info/zobacz/?808d1156325597d69c1c8cbf8997a41b
        • andrzej_b2 Re: Dworzec Terespolski 05.12.06, 18:59
          No to jeszcze kilkanascie pozycji literaturowych, tym cenniejszych, że nie
          przetworzonych przez żadnych autorów. Życzę owocnego wykorzystania.
          1. Ukaz Aleksandra II z 21.10.1864 zatwierdzający budowę drogi żelaznej z
          Warszawy do Terespola przez L. Kronenberga oraz zezwalający na utworzenie Tow.
          Akc. Drogi Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej. Dz.. Praw 1865, nr 195, s. 59
          2. Tow. Drogi Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej. Gaz. Handl. 1865, nr 28, s. 3
          3. Wiślicki A.: Kolej Warszawsko-Terespolska. Opiekun Dom. 1865, nr 35, s. 280,
          4. [Nowa linia kolejowa na Pradze łącząca Kolej Terespolską z linią
          Nadwiślańską]. (Raznyje izwiestja). Warsz. Gub. Wied. 1896 nr 11, s. 6
          5. Otwarcie kolei żelaznej Warszawsko-Terespolskiej. Gaz. Handl. 1866, nr 230,
          s. 3
          6. Wójcicki K.: Droga Żelazna Warszawsko-Terespolska. Kłosy 1866, nr 70, s. 214
          7. Kolej z Warszawy do Terespola [otwarcie pierwszego odcinka do Siedlec].
          Opiekun Dom. 1866, nr 42, s. 336
          8. F.B.: Droga Żelazna Warszawsko-Terespolska. Tyg. Ilustr. 1866, nr 371, s.
          208-9, ilustr.
          9. J. Jel...: Kolej Warszawsko-Terespolska i Nadwiślańska. Opiekun Dom.1874, nr
          6, s. 41-3
          10. Dwudziestolecie Kolei Warszawsko-Terespolskiej. Kur. Warsz. 1891, nr 271,
          s. 4-5
          11. Alfons Kropiwnicki 1803-1881. Inż. i Budown. 1881, nr 71/72, s. 213
          12. Kiślński Z.: Alfons Kropiwnicki. Prz. Techn. 1881, nr 7, s. 20
          13. [Dworzec Kolei Warszawsko-Terespolskiej, rozpoczęcie budowy dn. 30 05.1866]
          Czas 1866, nr 126, s. 2
          15. [Sprawozdanie z położenia kamienia węgielnego pod budowę dworca kolei
          Warszawsko-Terespolskiej]. Kur. Warsz. 1866, nr 122, s. 682-3
          16. R.: Magazyn tranzytowy Kolei Żelaznej Terespolskiej na Pradze [Oddanie do
          użytku dn. 24.07.1883]. Kłosy 1883, nr 945, s. 84, 86, ilustr.
          17. [Dworzec Praga-Terespolska, przebudowa wg planów W. Łuby] Kur. Warsz. 1890,
          nr 311, s. 3
          18. Rozbudowa Dworca Warszawsko-Terespolskiego i założenie elektrycznego
          oświetlenia]. Warsz. Gub. Wied. 1896, nr 75, s. 4
          Pozdrawiam :-)
          • andrzej_b2 Fundamenty 05.12.06, 19:09
            lynks80 napsał:
            >Tak przy okazji, może ktoś wie czym dawniej były pozostałości fundamentów w
            >trójkącie kolejowym przy obecnej ulicy Boruty

            Co do ww. fundamentów wszystko wskazuje, że mogą to być pozostałości
            warszawskiego dépôt Kolei Terespolskiej. Widać je na fotoplanie’1945, mniej
            więcej na przecięciu ul. Chodakowskiej i Objazdowej.
            mapa1945.um.warszawa.pl/init.html
            Pozdrawiam :-)

            • lynks80 Re: Fundamenty 06.12.06, 07:18
              ehh ta ortofotomapa zawsze wraca jak ból zęba, niestety została zrobiona na
              platformie dostosowanej pod jedyny słuszny system operacyjny którego ja nie mam
              ochoty używać :)

              ale dzięki za info że coś tam jest, będę się musiał przejść do jakiejś kawiarenki
          • lynks80 Re: Dworzec Terespolski 06.12.06, 08:30
            Kurcze w życiu tego wszystkiego nie przerobie :) wielkie dzięki

            Wczoraj jeszcze znalazłem wzmiankę - „15 listopada, Jedenaste zgromadzenie
            ogólne, zwyczajne, akcjonariuszów Drogi Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej” u
            Żeromskiego w pamiętnikach Joasi Podborskiej - od dłuższego czasu nie dawała mi
            spokoju myśl że czytałem coś na na ten temat w którejś z lektur szkolnych, ale
            dopiero wczoraj udało mi się odnaleść. Szkoda tylko że tak mało i wzmianka
            służyła jedynie jako tło głębokich przemyśleń Joasi :)
            • andrzej_b2 Number one 06.12.06, 10:19
              Jak już wymieniamy osoby, to nie można pominąć Leopolda Kronenberga – number one
              Kolei Warszawsko-Terespolskiej. W środowisku polskich klas posiadających cieszył
              się opinią patrioty, bohatera pracy pozytywistycznej. Szczególnym jego
              zainteresowaniem było kolejnictwo, gdzie rywalizował z Epsteinami i Blochem. W
              1862 wystąpił o koncesję na budowę linii kolejowych w Królestwie Polskim, i w
              1864 uzyskał zgodę na wybudowanie linii kolejowych Warszawsko-Terespolskiej i
              Nadwiślańskiej. Około 10 lat później opanował zarządy Tow. Kolei
              Warszawsko-Wiedeńskiej i Warszawsko-Bydgoskiej. Zapewniło to mu bezpośredni
              wpływ na funkcjonowanie czterech spośród sześciu dróg żelaznych w Królestwie
              Polskim. Za pośrednictwem Banku Handlowego (którego był współtwórcą) angażował
              kapitał polski na rynkach Rosji w budowę dróg żelaznych, przemysł wydobywczy,
              cukrowniczy i in. Działał na polu politycznym, społecznym i charytatywnym.
              Był ogromnie bogaty; jego majątek u schyłku życia wynosił około 20 mln. rubli i
              przewyższał wszystkie znane fortuny w kraju.
              • andrzej_b2 Król dróg żelaznych 06.12.06, 10:49
                Jest w życiu L. Kronenberga dość tajemniczy wątek przyjaźni z Józefem Ignacym
                Kraszewskim. Dotyczy to krótkiego, warszawskiego okresu pisarza (1860-63). Ten
                „król dróg żelaznych” ściągnął Kraszewskiego z Żytomierza do Warszawy po to, by
                powierzyć mu redaktorstwo >Gazety Polskiej<. Później też widać łączyły obydwu
                bliskie stosunki, choć z oddalenia, bowiem to Kronenberg został uwieczniony
                przez Kraszewskiego jako „Werndorf” w powieści >Roboty i Prace< (1875).
                Byłbym wdzięczny (bez fałszywej skromności), gdyby ktoś zaspokoił moją
                ciekawość, co obydwu łączyło, ludzi o tak skrajnych psychikach – pozytywistę z
                pisarzem?
                Pozdrawiam :-)
                • andrzej_b2 Re: Król dróg żelaznych 07.12.06, 10:37
                  images.google.com/imgres?imgurl=http://www.cbr.edu.pl/rme5/obrazki/kron.
                  jpg&imgrefurl=www.cbr.edu.pl/rme5/stronki/2.html&h=289&w=227&sz=12&hl=pl&start
                  =8&tbnid=XP4Ut-NKrK0ErM:&tbnh=115&tbnw=90&prev=/images%3Fq%3DLeopold%2Bkronenberg%
                  26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3Dlang_pl%26sa%3DN

                  images.google.com/imgres?imgurl=http://www.citibank.pl/poland/kronenberg/
                  polish/images/pat_leopold2.jpg&imgrefurl=www.citibank.pl/poland/
                  kronenberg/polish/1207_1339.htm&h=289&w=227&sz=8&hl=pl&start=5&tbnid=
                  L9sFd_DCjvNXnM:&tbnh=115&tbnw=90&prev=/images%3Fq%3DLeopold%2Bkronenberg%
                  26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3Dlang_pl%26sa%3DX
                  • andrzej_b2 Re: Król dróg żelaznych 07.12.06, 10:41
                    Sorry, cos nie wyszło. B. długie adresy!
                    http://images.google.com/imgres?imgurl=http://www.cbr.edu.pl/rme5/obrazki/kron.jpg&imgrefurl=www.cbr.edu.pl/rme5/stronki/2.html&h=289&w=227&sz=12&hl=pl&start=8&tbnid=XP4UtNKrK0ErM:&tbnh=115&tbnw=90&prev=/images%3Fq%3DLeopold%2Bkronenberg%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3Dlang_pl%26sa%3DN

                    http://images.google.com/imgres?imgurl=http://www.citibank.pl/poland/kronenberg/polish/images/pat_leopold2.jpg&imgrefurl=http://www.citibank.pl/poland/kronenberg/polish/1207_1339.htm&h=289&w=227&sz=8&hl=pl&start=5&tbnid=L9sFd_DCjvNXnM:&tbnh=115&tbnw=90&prev=/images%3Fq%3DLeopold%2Bkronenberg%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3Dlang_pl%26sa%3DX
    • lynks80 Człowiek na torze 07.12.06, 12:32
      Człowiek na torze 1965r - podobno był częściowo kręcony na Wschodnim, może ktoś
      to oglądał i pamięta czy w filmie są jakieś fajne widoki na sam dworzec lub
      okolice czy tez to była produkcja stricte "jak hartowała się stal" cały czas w
      lokomotywach i pokojach zapleczy bo nie wiem czy warto mi sprowadzać ta płytę :)

      W ogóle mam straszne kłopoty z znalezieniem jakichkolwiek powojennych zdjęć (do
      czasu powstania nowego budynku) okolicy dworca, na razie to sobie tłumacze
      ogólnopanująca wówczas tajemnicą wojskową i cały czas mam nadzieje że jednak
      wyszukam jakąś perełkę :)
      • andrzej_b2 Ach te dworce 07.12.06, 13:38
        Filmu nie pamiętam, ale powojenny Dworzec Wschodni tak. Był obskurnym,
        drewnianym barakiem, który wyłania mi się z dziecinnej pamięci, jako cuchnący
        moczem, wódą i brudem. Takim go zapamiętałem, gdy odwiedzałem kogoś z rodziny,
        kto miał w okolicy stację obsługi samochodów (przy Brzeskiej 2).
        Trochę szczegółów o architekturze d. Dworca Terespolskiego i in. można znaleźć w
        książce: J. Majewskiego >Warszawa Nieodbudowana. Metropolia Belle Epoque<.
        (2003), s. 36-39. Ciekawostką jest, że budowniczowie „zapomnieli” wówczas o
        …ubikacjach i toaletach nie tylko na tym dworcu, ale i na innych, z wyjątkiem
        stacji w Łukowie. Jak widać ten smród dworcowy to stara tradycja.
        Pozdrawiam :-)
        • andrzej_b2 Re: Ach te dworce 08.12.06, 09:54
          Ponieważ tekst dot. Dworca w ww. książce J. Majewskiego jest krótki, więc
          przytoczę go w całości (z niewielkimi skrótami):
          >…Dworzec Terespolski na Pradze był największy na całej linii…Piętrowy budynek
          ustawiono wzdłuż peronów. Uzyskał niezwykle wydłużoną fasadę od niepozornej
          ulicy Kijowskiej. Składał się z wyodrębnionego 9-osiowego korpusu oraz długich
          skrzydeł z trójosiowymi ryzalitami bocznymi. Główne wejście zaakcentowano
          balkonem wspartym na czterech kolumnach toskańskich. Elewacje zakomponowano z
          użyciem form renesansu włoskiego. Parter ozdobiono półkolistymi oknami. Całość
          ożywiły pilastry. Pomimo to architektura budowli była dość oszczędna. Piętro
          budynku zajęły biura zarządu Drogi Żelaznej Terespolskiej. Na parterze, na osi
          korpusu, znajdował się westybul z kasami I, II i III klasy. Mieściły się tu
          również kasy kolejowe i bagażowe, poczekalnie i bufety, w których sprzedawano
          gorące dania: oddzielne dla pasażerów I i II klasy, oddzielne zaś dla pasażerów
          klasy III… Narzekano jednak na zbyt szczupłe pomieszczenia. W odróżnieniu od
          wyposażenia części pasażerskiej dworzec mógł poszczycić się najnowocześniejszymi
          urządzeniami. Zainstalowano linię telegrafu elektrycznego z dwoma aparatami
          systemu Morse'a oraz telegraf dzwonkowy, którego zadaniem było sygnalizowanie o
          wyjściu pociągu z jednej stacji do drugiej. Obok dworca znajdowały się rozległe,
          ceglane zabudowania warsztatów kolejowych, parowozownie, składy i magazyny. Z
          czasem pomieszczenia dworcowe modernizowano i powiększano. Pomimo to dworzec
          uchodził za ciasny…<

          Ten sam tekst można znaleźć w artykule J. Majewskiego >Warszawa nieodbudowana.
          Terespolski, czyli Wschodni< (G. Stoł., nr 165, z 17.07.1997, s. 7)
          Pozdrawiam :-)
          • lynks80 Re: Ach te dworce 08.12.06, 12:42
            Wielkie dzięki bo Majewskiego na własność się jeszcze nie dorobiłem :) u
            Kasprzyckiego trochę skromniej ale za to jest trochę informacji na temat bocznic
            i reszty infrastruktury.

            Znalazłem (właściwie to uprosiłem u entuzjastów PKF) odcinek Kroniki z
            reportażem poświęconym otwarciu nowego budynku (69r) - gdyby ktoś poszukiwał w
            przeszłości materiałów na ten temat podaje link:

            www.sendspace.com/file/r01hcg
            50 MB oprócz otwarcia D.W można sobie także obejżeć: "Pierwsza stacja
            kosmiczna", "Krasnojarska" - budowa Krasnojarskiej Elektrowni Wodnej "W
            Kieleckiem" - migawki z regionu, "Scenograf TV" - J. Kaliszan, poznański
            plastyk, "Do Monte Carlo" "Gwiazdy Rewii" - rewia na lodzie ;)

            • andrzej_b2 Nieproszeni goście 08.12.06, 14:09
              Dzięki za link do PKF, odwdzięczam się postem nt. nieproszonych gości, jacy
              przybywali na Dworzec Terespolski i nie tylko.
              W czasach Królestwa Polskiego na Pradze kończyły się szerokie tory, którymi car
              lub członkowie rządu zajeżdżali do Warszawy. Na Dworcu Terespolskim lub
              Petersburskim „najjaśniejszego” pasażera oczekiwały wagony normalnotorowe, gdyby
              życzył sobie pojechać np. do Skierniewic, gdzie miał własną bocznicę kolejową,
              prowadzącą pod sam pałac. Pociąg cara składał się nawet z 12 wagonów. Jeden
              wagon salonowy wiózł cara, drugi jego małżonkę, w kolejnych salonkach
              podróżowali szambelani, adiutanci i damy dworu, inne wagony składu to
              „pakunkowe” i kuchenne. Eskorta zaś mieściła się w trzech wagonach, przy czym
              dwa zawsze jechały na początku, a jeden na końcu.
              Osobiste wagony cara i jego rodziny produkowano w Rydze w fabryce >Feniks<,
              która była wśród wytwórców salonek tym, czym Rolls-Royce pośród producentów
              samochodów. W wagonach carskich montowano piece, sedesy, wanny i umywalki,
              serwantki, szafy, kozetki, kanapy, fotele, stoły, kuchenki, lodówki i stoły do
              przygotowywania posiłków. Wstęp do wagonu cara miała oczywiście świta, dla
              odbycia ważnych rozmów i obsługa po to, by np.: podać do stołu, napełnić
              kielichy, włączyć światło, dorzucić do pieca, posprzątać.
              Pozdrawiam :-)
              • andrzej_b2 Trzy drogi żelazne 10.12.06, 11:17
                Na przedłużeniu ul. Terespolskiej (ob. Chodakowskiej) aż do przecięcia z polną
                drogą między ul. Objazdową a Boruty można obejrzeć b. ciekawy węzeł kolejowy,
                zbieg trzech dróg żelaznych. Bez większych zmian odzwierciedla to układ torów w
                tym rejonie sprzed 100 lat. W niedalekiej odległości następuje połączenie d.
                Kolei Warszawsko-Terespolskiej z Koleją Nadwiślańską (z kierunku Mławy).
                foto.m.onet.pl/_m/812f33968bd32f01ba3029f64e23374a,21,19,0.jpg
                Widać to dość wyraźnie na przesłanej fotce, przy czym na pierwszym planie
                niestrzeżony przejazd przez tory Nadwiślanki przy ul. Boruty, a widoczny pociąg
                jedzie torami Kolei Terespolskiej. Obie drogi żelazne spotykają się nieco dalej
                i już wspólnie podążają nasypem do Dworca Terespolskiego (Wschodniego). Pod
                widocznym na fotce wiaduktem biegnie d. Kolej Obwodowa.

                Przy okazji, po drugiej stronie d. Nadwiślanki, za przejazdem kolejowym przy ul.
                Boruty, jest pewien wyludniony budynek, a w dali widać jakiś komin. Tę sytuację
                pokazuje następna fotka.
                foto.m.onet.pl/_m/06af2929f9b747c80167511ae8260b8e,21,19,0.jpg
                Proszę, kto pomoże mi odpowiedzieć na pytanie, co to za obiekty?
                Pozdrawiam :-)
                  • andrzej_b2 Re: Kolej Kaliska 11.12.06, 07:28
                    Niestety, o Kolei Kaliskiej wiem tylko tyle, co w:
                    szukaj.gazeta.pl/archiwum/1,0,36056.html?kdl=19941229WAW&wyr=dworzec%2Bkaliski%2Bmajewski%2B%2B%2B
                    i w książce J. Majewskiego >Warszawa nieodbudowana. Metropolia Belle Epoque
                    <(2003), s. 45-49.
                    Pozdrawiam :-)
                  • horpyna4 Re: Kolej Kaliska 11.12.06, 12:50
                    Wiadukt prawdopodobnie zniknął podczas przedłużania al. Jerozolimskich, bo wtedy
                    musiał zostać zlikwidowany tor (tory?), który przez niego biegł. Tor ten
                    oddzielał się od głównej linii w pobliżu ul. Niemcewicza i tworzył od południa
                    łagodny łuk, po czym przecinał wspomnianym wiaduktem główne tory.
                    Są to wprawdzie tylko przypuszczenia, ale oparte na istotnych przesłankach, mogą
                    więc pomóc w ustaleniu faktów.
                    • ryszard.maczewski Re: Kolej Kaliska 11.12.06, 18:26
                      > Wiadukt prawdopodobnie zniknął podczas przedłużania al. Jerozolimskich, bo wtedy
                      > musiał zostać zlikwidowany tor (tory?), który przez niego biegł.

                      Według moich ustaleń nastąpiło to w ramach przebudowy warszawskiego węzła
                      kolejowego - przed budową dworca Zachodniego i tunelu na linii ulicy Bema -
                      czyli pewnie jakieś lata 20-te, lub 30-te XX w.
                      Mam jakąś prywatną hipotezę na ten temat, ale wolałbym jednak oprzeć ją na jakiś
                      przekazach historycznych.
                      • horpyna4 Re: Kolej Kaliska 11.12.06, 20:35
                        No to chyba znalazłam. Wiadukt i łukowaty tor są wyraźnie zaznaczone na planie
                        Warszawy z lat 1935-1938, a nie ma już na późniejszych. Na planie z 1939 roku
                        jest jeszcze jakiś ślad, ale toru już nie ma. Przeszkadzał w budowie dworca, a
                        przedłużenie al. Jerozolimskich też już wtedy było planowane.
                        Na planie z czasów okupacji nie ma już śladu wiaduktu, tor dochodzący od zachodu
                        ma w tym miejscu ślepą odnogę, a w miejscu łukowatego toru na wschód od byłego
                        wiaduktu jest chyba tylko jakaś ścieżka.
                        • andrzej_b2 Z Pragi na Dworzec Kaliski 13.12.06, 08:19
                          Wiadomo z literatury, że na początku XX w. Kolej Obwodowa, podwójne tory i różne
                          bocznice dawały możliwość korelacji szynowej między dworcami warszawskimi.
                          Widocznie jednak zasada ta nie dotyczyła Kolei Kaliskiej, bowiem St.
                          Niewiadomski, mój dawny profesor i dyr. u Rejtana wspominał, że wyremontowane w
                          warsztatach Kolei Terespolskiej na Pradze wagony szerokotorowe, na Dworzec
                          Kaliski były przeciągane po ulicach Warszawy ogromnymi platformami. Taki
                          niecodzienny pojazd był wyposażony w kilkanaście szerokich kół na specjalnych
                          obręczach i był ciągnięty przez kilkanaście ciężkich koni tzw. perszeronów. Pan
                          Niewiadomski, mieszkając wówczas w al. Jerozolimskich w okolicach Żelaznej, był
                          świadkiem takich konwojów, które posuwały się żółwim tempem, wśród potwornego
                          łoskotu kół i podków końskich o bruk, okrzyków obsługi, trzaskania z batów,
                          pośród tłumu gapiów towarzyszących całemu widowisku.
                          Pozdrawiam :-)
                          • ryszard.maczewski Re: Z Pragi na Dworzec Kaliski 18.12.06, 11:16
                            A może te wagony nie jechały z Warsztatów na Pradze, tylko z fabryki Lilpopa
                            przy Ludnej/Książęcej ? Są nawet ryciny przedstawiające taki transport.

                            Wydaje mi się wprost nieprawdopodobne, aby kolej Kaliska o rosyjskim rozstawie
                            szyn nie była połączona w żadnym miejscu z również szerokotorową Koleją
                            Obwodową. Skoro na dworcu towarowym były szyny o czterech rozstawach (jeśli mnie
                            pamięć nie myli: europejski, rosyjski, i dwa rostawy kolejek wąskotorowych) - to
                            aż się prosi żeby tam gdzieś było połączenie Obwodowej z Kaliską. Byłoby to
                            bardzo niestrategiczne posunięcie - a zmysłu strategicznego Rosjanom odmówić się
                            nie da (choćby kolej Obwodowa, która na sporym odcinku jest także wałem wokół
                            miasta).

                            Z drugiej strony, skoro pan Niewiadomski widział takie transporty, to widać
                            wożono te wagony po całym mieście i faktycznie musiało to być niesamowite
                            przedstawienie dla przechodniów!

                            Ciekawe czy wspomnienia pana Niewiadomskiego dotyczyły okresu 1903-13 - kiedy to
                            wagony musiałyby być wożone mostem Kierbedzia, czy też 1913-15 kiedy to już
                            mógłby być wykorzystywany do tego most Poniatowskiego?
                • lynks80 Re: Trzy drogi żelazne 11.12.06, 09:37
                  Małe sprostowanie - ten budynek na pierwszym nie jest wyludniony, cały czas ma
                  mieszkańców, co do jego przeznaczenia to wątpię by było inne niż mieszkalne ale
                  mogę się wypytać mieszkańców (codziennie tam chodzę z psem :) co do komina to
                  chyba dawna huta szkła ale mogę się mylić bo to jakby nie patrzeć już Targówek :)

                  A co do węzła to jest dokładnie to miejsce o którym pisałem wcześniej na temat
                  pozostałości jakiś fundamentów (są na wysokości drzewa (maksymalnie po lewej
                  stronie) które zostało ścięte do polowy, na niektórych mapach mniej więcej tam
                  są zaznaczane "rogatki terespolskie"

                  fundamenty te są o tyle dziwne bo mają dość masywne podstawy (~1x1x1m oczywiście
                  to są wymiary widoczne bo na ile są wpuszczone pod poziom gruntu nie mam
                  pojęcia) i zakończają się wyjściem do jakiś słupów konstrukcyjnych (ściętych) i
                  wątpię żeby była to dawna trakcja bo są za masywne i są poprzestawiane względem
                  siebie - w zeszły tygodniu zrobiłem zdjęcia jak tylko wywołam film to podam link
                  (niestety mecze się z analogowym canonem )
                  • andrzej_b2 Budynek kolejowy? 11.12.06, 14:05
                    lynks80 napisał:

                    > Małe sprostowanie - ten budynek na pierwszym nie jest wyludniony, cały czas ma
                    > mieszkańców, co do jego przeznaczenia to wątpię by było inne niż mieszkalne
                    >ale mogę się wypytać mieszkańców (codziennie tam chodzę z psem :) co do komina
                    >to chyba dawna huta szkła ale mogę się mylić bo to jakby nie patrzeć już >Targówek.

                    Dziękuję za ciekawe uwagi i obietnicę ich uszczegółowienia.
                    Budynek jak na moje oko jest przedwojenny, później zapewne był jakoś
                    konserwowany, bo trzyma się dość krzepko. Kolejnictwo nie jest moją mocna
                    stroną, ale myślę, że jego lokalizacja na terenach kolejowych wskazuje, iż był
                    obiektem z branżą związanym, zapewne z funkcjonowaniem b. depôt i warsztatów
                    naprawczych. Być może pełnił funkcje biurowca dla tych obiektów, z
                    pomieszczeniami mieszkalnymi. Jeszcze przed wojną było normą i potrzebą,
                    łączenie obydwu funkcji takich budynków. Mieszkali w nich co najmniej członek
                    kierownictwa i dozorca, wszyscy z rodzinami. Z czasem rodziny powiększały się,
                    młodzi dorastali, także wiązali się z branżą i znów otrzymywali tu mieszkanie
                    służbowe. Zapewne na początku lat 90-tych (XX w.), na fali pozbywania się różnej
                    zbędnej infrastruktury, PKP porzuciła budynek wraz z lokatorami, i ten stan trwa
                    do dziś. Obiecana rozmowa z mieszkańcami domu z pewnością mogłaby uwiarygodnić
                    moją hipotezę.

                    Komin fabryczny jest w dość bliskiej odległości i lokalizowałbym go na Targówku
                    Przemysłowym, gdzieś w rejonie ul. Księcia Ziemowita/Szklana. A jeśli tak, to
                    rzeczywiście może być komin Huty Szkła.
                    Pozdrawiam :-)
                    • lynks80 Re: Budynek kolejowy? 11.12.06, 17:38
                      nawet nie musiałem tam iść,

                      "Za mlynem bylo gospodarstwo ogrodnicze PKP. Tam staly szklarnie i rosly w nich
                      kwiaty, ktorymi obsadzano warszawskie dworce kolejowe i trawniki przed
                      dworcami. Czy pytasz o ten kawalek pomiedzy mlynem a torami? Stoi tam jeszcze
                      budynek mieszkalny dla ogrodnika." wypowiedź vars2 z Szmulkowego forum

                      czyli faktycznie mogły być tam biura i mieszkania

                      • andrzej_b2 Re: Budynek kolejowy? 11.12.06, 19:08
                        „Słowo się rzekło...”, dlatego rozmowy z mieszkańcami domu nie możesz unikać.
                        Nie wypadałoby, wobec nas wszystkich!
                        Informacja o gospodarstwie rolnym PKP jest b. interesująca, a domek ogrodnika
                        (nie wiedziałem, że tak się nazywał) rzeczywiście stoi za Młynem i nosi adres
                        Objazdowa 2A. Widać na nim jeszcze ślady dawnego uroku, tylko szkoda, że został
                        zeszpecony przez obicie blachą i wymianę okien na plastikowe.
                        Dla pełnej jasności, dom o który mi chodzi stoi za torem. Bez wątpienia ma on
                        przedwojenny rodowód; jest bowiem widoczny na fragmencie planu z 1939 r.
                        foto.m.onet.pl/_m/4a1a2b2b0b3ffc0f1824b9530f1dd4c8,21,19,0.jpg
                        To ten pierwszy na przedłużeniu ul. Objazdowej, tylko trochę nie zgadza mi się
                        jego rzut poprzeczny. Na planie tym widać też wszystkie domy i obiekty związane
                        z funkcjonowaniem węzła Warszawa-Wschodnia, jak również całą plątaninę torów.
                        Pozdrawiam :-)
                        • lynks80 Re: Budynek kolejowy? 12.12.06, 10:19
                          heh faktycznie źle się zrozumiałem z Varsem dopiero teraz zatrybiłem ze tam jest
                          jeszcze jeden budynek (nawiasem mówiąc fajnego mają psa zawsze mu sie uda mnie
                          zaskoczyć :) )

                          Wczoraj byłem pod tym budynkiem ale jedyna osoba którą spotkałem nic nie
                          wiedziała, będę próbował dalej.

                          Dzięki za ta mapę, w/g niej zgadzałoby się umiejscowienie tych fundamentów o
                          których pisałem ale jeżeli to faktycznie byłby ten budynek zaznaczony na czarno
                          to by znaczyło że ten zaznaczony na czerwono musiał całkowicie zniknąć pod
                          nasypem bo te pozostałości są góra 4-5 metry od dzisiejszego nasypu a na mapie
                          są sporo od pierwszego toru

                          szmulowizna.pl/files/tor.jpg mapa z zazanczeniami

                          Tak przy okazji to sobie uświadomiłem że szyny które do dziś dzień wystają z
                          jezdni przy Radzymińskiej (przed wiaduktem, od strony Ząbkowskiej mnie więcej na
                          wysokości Tesco) musiały dawniej być nitką łączacą Terespolski z Petersburskim,
                          muszę kiedyś przy okazji zmierzyć ich rozstaw bo coś dziwnie szerokie mi się
                          wydawały może to prawdziwy antyk :)

                          Skoro już była mowa o młynie, może ktoś wie o nim coś więcej ja znalazłem tylko
                          krótka notkę o tym że był to młyn parowy i należał do rodziny Frydrychewiczów

                          Może tez ktoś potwierdzi albo obali moją tezę że to była maszynownia młyna

                          szmulowizna.pl/files/maszynownia.jpg
                          szmulowizna.pl/files/maszynownia2.jpg
                          Myślę że wysokosc tego budynku na to by wskazywała oraz te zamurowane niskie
                          drzwiczki przez które mógł być wrzucany węgiel ale trochę mnie niepokoi
                          odległość od spichlerza (chociaż to też można uzasadnić tym że za samym
                          spichlerzem widać że był jeszcze jeden budynek o jedną kondygnacje niższy i nie
                          wiadomo jak daleko sięgał)

                          szmulowizna.pl/files/spich-n.jpg
                          Swoją drogą to ktoś tam całkiem ładnie posprzątał - może wreszcie ASP chce się
                          tym zaopiekować jak to wcześniej krążyły pogłoski
                          • andrzej_b2 Re: Budynek kolejowy? 12.12.06, 14:27
                            Sto lat temu w Warszawie zbiegało się sześć linii kolejowych, należących do i
                            przystępnie przepisy są napisane, a jakie były sposoby dotarcia do „adresata”w
                            celu przekazania mu telegramu…

                            Wszystkie koleje łączyła dbałość o pracownika i zabezpieczenie socjalne: sorty
                            mundurowe, deputaty węglowe, kolejowe lecznictwo, dla zamiejscowych mieszkanie
                            służbowe w pobliżu miejsca zatrudnienia, bezpłatne przejazdy pociągami i in.


                            lynks80 napisał:

                            > heh faktycznie źle się zrozumiałem z Varsem dopiero teraz zatrybiłem ze tam
                            > jestjeszcze jeden budynek (nawiasem mówiąc fajnego mają psa zawsze mu sie
                            uda > mnie zaskoczyć :) )
                            > Dzięki za ta mapę, w/g niej zgadzałoby się umiejscowienie tych fundamentów o
                            > których pisałem ale jeżeli to faktycznie byłby ten budynek zaznaczony na
                            > czarno to by znaczyło że ten zaznaczony na czerwono musiał całkowicie zniknąć

                            Budynek, o którym mówimy jest zapewne jednym z domów kolejowych mieszkalnych,
                            ale to wyłącznie ten zaznaczony przeze mnie czerwoną obwódką na przesłanym
                            skanie. On jest tuż za torem i inny moim zdaniem być nie może
                            foto.m.onet.pl/_m/d6c703864de1a1b99611e593f1494d38,21,19,0.jpg
                            Pozdrawiam :-)
                            • andrzej_b2 Re: Budynek kolejowy? 12.12.06, 14:31
                              Coś nie wyszło, więc powtarzam.
                              Kolej Terespolska

                              Sto lat temu w Warszawie zbiegało się sześć linii kolejowych, należących do
                              różnych Towarzystw Akcyjnych Dróg Żelaznych. Różniły się nie tylko szerokością
                              torów, ale i zasadami eksploatacji, odrębnością umundurowania, przepisami i in.
                              Oto fragment przepisów kolejowo-pocztowych, obowiązujących na Kolei
                              Terespolskiej (kolejność, wg Andrzeja_b2) – pisownia oryginalna.
                              […]
                              „1. O ile jest już tak późno, że nie ma czasu na wykup biletu – należy na
                              peronie odszukać dyżurnego zawiadowcę (poznać go łatwo po czerwonej czapce) – i
                              wziąć odeń kartkę na prawo wykupu biletu na najbliższej stacyi.
                              2. Zająwszy miejsce w przedziale dobrze jest – szczególnie udając się na
                              spoczynek – zamknąć drzwi na łańcuszek, ażeby uniemożliwić wejście podczas snu
                              jakiegoś osobnika podejrzanego, których na kolejach w Królestwie szukać nie trzeba.
                              3. O ile zachodzi potrzeba wysłania z dworca depeszy lub listu musimy udać się
                              do budynku z napisem „Pocztowoje Oddieljenije” i skrzynką żółtą przy drzwiach.
                              Gdy jednak chodzi o pośpiech radzimy skorzystać z usługi Praskiego Kantoru
                              Telegraficznego przy ul. Wierzbowej 1.
                              4. Depesze przesyłają się nie tylko do miejsc, w których znajdują się stacye
                              telegraficzne, lecz i do miejsc, zkąd przesyłka jest możebną: a) pocztą, b)
                              sztafetą, c) umyślnym, d) telegrafem dróg żelaznych. [...] Podający może żądać,
                              żeby depeszę w przypadku wyjazdu adresanta z tego miejsca, dokąd depesza
                              wyznaczoną była, przesłano dalej za nim.
                              5. Depesze na stacyach kolejowych Dróg Warszawsko-Wiedeńskiej i Bydgoskiej mogą
                              być podawane po polsku – na innych zaś tylko po rosyjsku.”

                              Zwróćcie uwagę jak prosto i przystępnie przepisy są napisane, a jakie były
                              sposoby dotarcia do „adresata”w celu przekazania mu telegramu…

                              Wszystkie koleje łączyła dbałość o pracownika i zabezpieczenie socjalne: sorty
                              mundurowe, deputaty węglowe, kolejowe lecznictwo, dla zamiejscowych mieszkanie
                              służbowe w pobliżu miejsca zatrudnienia, bezpłatne przejazdy pociągami i in.

                              lynks80 napisał:

                              > heh faktycznie źle się zrozumiałem z Varsem dopiero teraz zatrybiłem ze t
                              > am jestjeszcze jeden budynek (nawiasem mówiąc fajnego mają psa zawsze mu
                              > sie uda mnie zaskoczyć :) )
                              > Dzięki za ta mapę, w/g niej zgadzałoby się umiejscowienie tych fundamentó
                              > w o których pisałem ale jeżeli to faktycznie byłby ten budynek zaznaczony na
                              > czarno to by znaczyło że ten zaznaczony na czerwono musiał całkowicie zni
                              > knąć

                              Budynek o którym mówimy jest zapewne jednym z domów kolejowych mieszkalnych, ale
                              to wyłącznie ten zaznaczony przeze mnie czerwoną obwódką na przesłanym skanie.
                              On jest tuż za torem i inny moim zdaniem być nie może
                              foto.m.onet.pl/_m/d6c703864de1a1b99611e593f1494d38,21,19,0.jpg
                              Pozdrawiam :-)
                              • lynks80 Re: Budynek kolejowy? 12.12.06, 15:36
                                qrcze, trochę się pogubiłem. Jeżeli mówimy o tym budynku

                                foto.m.onet.pl/_m/06af2929f9b747c80167511ae8260b8e,21,19,0.jpg
                                to chyba nie może być ten z planu bo przecież ten z zdjęcia stoi w linii ulicy
                                Kawęczyńskiej (zresztą taki ma adres) a te na planie są przesunięte względem
                                niego o przynajmniej 200 metrów (jeśli nie więcej) - aż taka pomyłka chyba nie
                                jest możliwa.

                                Przepisy fajne, zwłaszcza ten o łańcuszku :)
                                • andrzej_b2 Re: Budynek kolejowy? 12.12.06, 18:53
                                  Chyba obydwaj nie mamy racji, co do usytuowania wszystkich obiektów. Sprawę
                                  rozstrzyga plan z 1935 r., który daje szerszą perspektywę z możliwością oceny
                                  odległości. We wszystkich szczegółach pokrywa się on z przesłanym wcześniej
                                  planem 1939:
                                  www.trasbus.com/planywarszawy/1935/104.jpg
                                  Na obydwu widać, że stan obecny nie odzwierciedla sytuacji przedwojennej. Ten
                                  interesujący nas dom mieszkalny, istotnie stoi prawie na przedłużeniu
                                  Kawęczyńskiej. Dobrze to widać na ortofotoplanie 1945, który w tym czasie jest
                                  ruiną (zaznaczyłem żółtą obwódką).
                                  foto.m.onet.pl/_m/cba7dc00f7ea4880673000ced245e457,21,19,0.jpg
                                  Obiektów, które zaznaczyłeś czarną i czerwoną obwódką niestety dziś już nie ma.
                                  Ten na czarno na przedwojennych planach stał w pobliżu torów Kolei Obwodowej,
                                  której przebieg też jest zmieniony na mapie. Ich orientacyjną lokalizację na
                                  ortofotoplanie 1945 także zaznaczyłem tymi samymi kolorami. Teraz chyba będzie ok.
                                  Pozdrawiam :-)
                                  • lynks80 Re: Budynek kolejowy? 12.12.06, 20:18
                                    Moja rewolucyjna czujność kazała mi to sprawdzić dokładniej :)

                                    na teraźniejsze mapy satelitarne nałożyłem ten kawałek ortofotoplanu, jako
                                    punkty odniesienia wziąłem istniejące do dziś budynki: młyn (ten frontowy
                                    budynek od strony Objazdowej) i właśnie ten mieszkalny na przedłużeniu
                                    Kaweczyńskiej

                                    szmulowizna.pl/files/mapy.jpg - uwaga ciężkawe ;)

                                    i wychodzi na to że ten zaznaczony prostokątem jest częściowo tam gdzie
                                    zaznaczyłem dwa większe fundamenty (przy wiezdzie do dzisiejszego wiaduktu), a
                                    ten drugi faktycznie się nie zgadza bo odjechał za bardzo w stronę Zabranieckiej
                                    i jest w środku dzisiejszych torów. Postaram się zobaczyć kiedyś przy okazji czy
                                    nie ma czegoś w tej przestrzeni pomiędzy torami

                                    Oczywiście nie jestem kartografem i moje nałożenie map na pewno jest wątpliwej
                                    dokładności + dochodzi jeszcze kwestia tego czy oba zdjęcia były zrobione pod
                                    tym samym kątem bo na tym też można się przejechać o parę metrów ;)
                                    • andrzej_b2 Teraz trochę o Młynie 12.12.06, 20:46
                                      To ciekawe odkrycia, a przy sprzyjających warunkach atmosferycznych z pewnością
                                      watro je skonfrontować z rzeczywistością. A teraz trochę o Młynie.

                                      >...Na końcu ulicy [Objazdowej] pod nr 2, znajduje się wysoki gmach będący
                                      pozostałością zabudowań Tow. Akcyjnego Warszawskiego Młyna Parowego, które
                                      powstało w 1899 r. Młyn był we władaniu żydowskich właścicieli, a przetwarzając
                                      tu nawet 250 ton zbóż rocznie produkowano m.in. różnego rodzaju kasze i mąki< -
                                      tyle M. Pilich w Przewodniku Warszawska Praga (2005).

                                      Myślę, że kotłownia, wraz z maszyną parową i składem węgla musiały znajdować się
                                      w znacznej odległości od wyrobów finalnych. Jest wykluczone, by nie było tu
                                      wyraźnego rozdziału funkcji zabudowań. Jak widać na fragmencie ortofotoplanu 1945
                                      foto.m.onet.pl/_m/7811c3f10aa252b0d7f213d5b46ea800,21,19,0.jpg
                                      istnieje pewna logika usytuowania wszystkich budynków: na jednym końcu posesji
                                      skupiona była cała „brudna robota”, a im bliżej bramy głównej tym „czystsza”.
                                      Kotłownia z charakterystycznym kominem jest widoczna na końcu posesji. Spichlerz
                                      z gotowymi wyrobami na początku, od strony Objazdowej. Zatem maszyna parowa
                                      mogła być pośrodku. Do niej para wodna przegrzana prawdopodobnie była
                                      doprowadzana rurą główną a odprowadzana do kotła rurą powrotną. Transmisja
                                      napędu do żaren odbywała się przy użyciu przekładni pasowych (taka była
                                      technika). Z ortofotoplanu 1945 widać, że młyn nie doznał wielu uszkodzeń
                                      podczas okupacji, a więc pracował do końca działań wojennych na Pradze. I nic w
                                      tym dziwnego, zarówno Niemcom jak i Rosjanom obiekt taki był bardzo potrzebny.
                                      Wg własnego rozeznania zaznaczyłem kolorami poszczególne obiekty: pomarańczowy –
                                      biurowiec, niebieski – elewtor, zielony – maszynownia (prawdopodobnie),
                                      czerwony - kotłownia, żółty – skład węgla..
                                      Pozdrawiam :-)
                                      Ps. Skąd pochodzi informacja o Frydrychiewiczach?
                                      • lynks80 Re: Teraz trochę o Młynie 14.12.06, 07:52
                                        hmm ciekawe ten biurowiec był niewiele niższy od budynku który zachował się do
                                        dnia dzisiejszego czyli dość sporawe mieli biura :)

                                        Za drugim dość wyraźnie jakieś linie i to chyba są fundamenty tego brakującego
                                        budynku którego obrys widać na wschodniej ścianie, przyjmując że to była
                                        suszarnia (skoro sam spichlerz miał tak spore rozmiary to suszarnia musiała być
                                        porównywalna albo i większa) i reszta wymaganej infrastruktury to wtedy plan
                                        zamknąłby się w logiczną całość.

                                        Tak przy okazji to właśnie sobie uświadomiłem że muszę jeszcze raz nałożyć te
                                        dwa zdjęcia obiektów za torami bo nie wiem czy pomyłkowo nie nałożyłem tego
                                        biurowca na budynek spichlerza a to dość sporo by zmieniało końcowe położenia, w
                                        sprawie tych budynków parę osób na szmulkowym forum napisało że pamięta w
                                        tamtych okolicach jakiś schron/bunkier(?)
                                          • lynks80 Re: Teraz trochę o Młynie 16.12.06, 18:44
                                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14809 link do forum

                                            Co do tych Frydrychowiczów to na razie znalazłem tylko tyle że byli bardzo
                                            zamożni i posiadali rezydencje przy ul. Szerokiej ( dziś Kłopotowskiego) +
                                            jakieś niezidentyfikowane nieruchomości na Targowej, Brzeskiej i Markowskiej.

                                            Ale tez nie wgłębiałem się za bardzo bo przez to całe przedświąteczne szaleństwo
                                            mam drastycznie ograniczony czas wolny ;)
                                            • andrzej_b2 Re: Teraz trochę o Młynie 17.12.06, 13:50
                                              Dziękuję za spełnienie mojej prośby. >Forum Szmulowizna da się lubić<
                                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14809 jest ciekawe, ale mnie
                                              zainteresowały w nim wątki historyczne: o młynie na Objazdowej, o ks. Lauferskim
                                              o krzyżu z Radzymińskiej i in. Przy okazji natrafiłem też na Twoją stronę
                                              szmulowizna.pl/ w której dużo i interesująco też o Młynie i Dworcu
                                              Wschodnim. Szczerze gratuluję i życzę rozwoju.

                                              Wracając do zasadniczego tematu to, bliżej nieznanego Andrzeja Frydrychewicza
                                              znalazłem w spisie adresowym mieszkańców m. Warszawy z 1870 r. – zapewne
                                              późniejszego młynarza z Objazdowej. Figuruje on tam jako właściciel domu Praga
                                              6, zaś w taryfie domów m. Warszawy i przedmieść z 1896 występuje już A.
                                              Frydrychowicz (zapewne chodzi o tego samego) już jako właściciel posesji
                                              Brzeska 14 (hip. 259e). Przy okazji odkryłem inne interesujące nas adresy:
                                              Brzeska 2, 4, 6, 8, 12, 12a i Wołowa 38, wszystkie należące do Drogi Żelaznej
                                              Terespolskiej oraz Wołowa 44, należący do zarządu tej kolei. Proszę zauważyć,
                                              że Brzeska 12 to adres ob. Szpitala Kolejowego.
                                              Poprzez przypadkowe sąsiedztwo Frydrychowicza (Brzeska 14), z posesją należącą
                                              do Kolei Terespolskiej (Brzeska 12 i 12 a), obydwa nasze wątki nieoczekiwanie
                                              splotły się z sobą.

                                              W taryfie domów z 1899 można już dostrzec pewne zmiany własnościowe. Nazwisko
                                              Frydrychowicz oprócz dotychczasowej posesji Brzeska 14 pojawia się przy
                                              Kawęczyńskiej – bez nr polic. (hip. 259), a kolej pozbywa się posesji Brzeska 4
                                              i Brzeska 8 na rzecz osób prywatnych.
                                              I tu moja niespodzianka osobista; posesja Brzeska 2, należąca ongiś do Kolei
                                              Terespolskiej stała się po wojnie adresem zamieszkania i miejsca pracy członka
                                              mojej rodziny, który prowadził w tym miejscu stację obsługi samochodów (o czym
                                              pisałem już wyżej).
                                              Pozdrawiam :-)

                                              • lynks80 Re: Teraz trochę o Młynie 17.12.06, 17:03
                                                Oj bez przesady ta strona jest w głębokich powijakach (właśnie walczę nad
                                                bardziej adekwatnym layoutem)

                                                U Kasprzyckiego znalazłem krótką notkę że młyn prowadzili bracia Frydrychowicze,
                                                niestety bez adnotacji jakiego okresu to dotyczy.

                                                Poza tym znalazłem trochę na temat Juliana Frydrychewicza ur. 1860 w Warszawie
                                                w rodzinie zamożnego kupca (czyli bardzo prawdopodobne że to z tych
                                                Frydryczowiczów :) ) który za działalność w PPS i szerzenie "buntowniczych
                                                nastrojów" aresztowany i skierowany na przymusowy pobyt do Radzymina.
                                              • lynks80 Re: Teraz trochę o Młynie 22.12.06, 09:08
                                                tak trochę nie na temat - może mógłby przy okazji szukania czegoś innego zerknąć
                                                czy są jakieś informacje w taryfie domów (niestety nie mam dostępu) na temat
                                                budynku przy Radzyminskiej 17 i/lub 27, zdobyłem jedno przedwojenne zdjęcie
                                                jakiegoś podwórza (pomieszczenia ? :) ) podpisane tym adresem (opis jest trochę
                                                nieczytelny dlatego nie wiem czy 17 czy 27)


                                                link do zdjęcia gdyby kogoś interesowało

                                                szmulowizna.pl/files/images/radzyminska17.jpg

                                                zdjęcie jest słabe ale zawsze coś ;)
                                                • andrzej_b2 Radzymińska 22.12.06, 18:03
                                                  Najwcześniejsza taryfa domów m.Warszawy, jaką mam pod ręką pochodzi z 1896 r.
                                                  Pod adresami:
                                                  - Radzymińska 17 (hip. 32b) właściciel Józef Kasprzyk,
                                                  - Radzymińska 27 (hip. 27) właściciel Sławia,
                                                  wszystko cyurkuł 12.
                                                  Nie wiem co to znaczy „Sławia”, może to nazwisko, a może nazwa jakiejś firm,
                                                  zechce ktoś wyjaśnić?
                                                  Pozdrawiam już świątecznie :-)
                                    • lynks80 Re: Budynek kolejowy? 17.12.06, 16:36
                                      nałożyłem te mapy jeszcze raz, tym razem dużo staranniej i wyszyło jeszcze
                                      bardziej na prawo
                                      szmulowizna.pl/files/mapy2.jpg
                                      niestety na dzień dzisiejszy w tym miejscu nie ma nic co by wskazywało na to że
                                      był tam wcześniej jakikolwiek budynek, czyli albo faktycznie odwzorowanie tych
                                      starych zdjęć jest aż tak fatalne albo tez buldożery PKP zjadły wszytko :)

                                      teraz fundamenty, najpierw ten bliżej wiaduktu

                                      szmulowizna.pl/files/fundament-wiadukt.jpg
                                      Tyle że ten chyba ten nie jest wart uwagi bo im bardziej się nad nim zastanawiam
                                      tym bardziej dochodzę do wniosku że musiał powstać już po wojnie podczas budowy
                                      dzisiejszego nasypu (jest za wysoko względem reszty terenu i generalnie wygląda
                                      na dużo nowszy od tych które są w głębi tego trójkąta)


                                      tutaj te pozostałe

                                      szmulowizna.pl/files/fundament1.jpg zbliżenie pojedynczego
                                      szmulowizna.pl/files/fundament2.jpg tutaj trzy w linii

                                      Co ciekawe dzisiaj znalazłem jeszcze jeden taki - leży jakieś 30 metrów na lewo
                                      (względem tego drugiego zdjęcia) w krzakach, od reszty wyróżnia go tylko to ze
                                      został wykopany, (leży na boku) ma ponad 2 metry wysokości czyli te pozostałe
                                      raczej pewne że muszą być tak głęboko osadzone. Ciekawe co podtrzymywały,
                                      jedyne co mi przychodzi do głowy to jakaś solidna wiata
                                      • andrzej_b2 Wiadukt 18.12.06, 10:33
                                        Wszystko wskazuje że owe resztki fundamentów są pozostałością wiaduktu, przez
                                        który nad terenami kolejowymi, łączyła się ul. Objazdowa z Terespolską. Przed
                                        wojną przy Terespolskiej mieściły się b. ważne fabryki zbrojeniowe: Państwowe
                                        Zakłady Inżynierii i boczna brama wjazdowa Zakładów Amunicyjnych Pocisk, więc
                                        zapewne ze względów strategicznych i praktycznych połączenie to stworzono. Jeśli
                                        dobrze odczytuję plan z 1935 r. interesującego nas rejonu, to miejsce wiaduktu
                                        zaznaczyłem odnośnikiem.
                                        foto.m.onet.pl/_m/eeae18a6740c8e85c174e53331f4d570,21,19,0.jpg
                                        Dalej Objazdowa wiodła najprawdopodobniej przejazdami kolejowymi ze szlabanami.
                                        Wszystko wskazuje na to, że w latach późniejszych z tego połączenia
                                        zrezygnowano, ze względu na duży ruch pociągów, bowiem na ortofotoplanie 1945
                                        ciągłości już nie widać. W latach 50-tych część Terespolskiej nazwano
                                        Chodakowską, a wirtualny ślad połączenia obydwu ulic odnaleźć można w miejscu
                                        żółtego budynku który jest widoczny na zdjęciu.
                                        szmulowizna.pl/files/fundament2.jpg
                                        (Dziś mieści się tam Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Turystyki, adres Chodakowska 50.)
                                        Tradycja kontaktów Grochowa z Michałowem, oddzielonych torami kolejowymi, jest
                                        silna jeszcze powodów…sentymentalnych. Księżna Radziwiłłowa była hojną donatorką
                                        Bazyliki, ale i kościoła na pl. Szembeka. Obydwie parafie przez wiele lat
                                        sąsiadowały z sobą (przez tory), a ksiądz Jan Sztuka – budowniczy kościoła na
                                        Grochowie – był w latach 20-tych wikariuszem w Bazylice, skąd codziennie
                                        dojeżdżał na rowerze na nową budowę. Jeszcze po wojnie kontakty obydwu dzielnic
                                        były manifestowane w oktawie Bożego Ciała, poprzez wzajemne goszczenie procesji
                                        parafialnych. To prawdopodobnie śladem dawnego połączenia Objazdowej z
                                        Terespolską obydwie procesje przekraczały tereny kolejowe. Tędy przecież było do
                                        siebie najbliżej!
                                        Powojenne kontakty dzielnicowe pamiętam z lat dzieciństwa, choć nigdy w
                                        procesjach takich nie uczestniczyłem (por. Trębacze-fanfarzysci grochowscy).
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=27687857&a=28102380
                                        Pozdrawiam :-)

                                        • ryszard.maczewski Re: Wiadukt 18.12.06, 11:36
                                          andrzej_b2 napisał:

                                          > Wszystko wskazuje że owe resztki fundamentów są pozostałością wiaduktu, przez
                                          > który nad terenami kolejowymi, łączyła się ul. Objazdowa z Terespolską. Przed
                                          > wojną przy Terespolskiej mieściły się b. ważne fabryki zbrojeniowe: Państwowe
                                          > Zakłady Inżynierii i boczna brama wjazdowa Zakładów Amunicyjnych Pocisk, więc
                                          > zapewne ze względów strategicznych i praktycznych połączenie to stworzono. Jeśl
                                          > i dobrze odczytuję plan z 1935 r. interesującego nas rejonu, to miejsce
                                          > wiaduktu zaznaczyłem odnośnikiem.
                                          > <a
                                          href="foto.m.onet.pl/_m/eeae18a6740c8e85c174e53331f4d570,21,19,0.jpg"
                                          target="_blank">foto.m.onet.pl/_m/eeae18a6740c8e85c174e53331f4d570,21,19,0.jpg</a>

                                          Nie wierzę w istnienie takiego wiaduktu.
                                          Musiałby być poprowadzony nad lokomotywownią:
                                          www.trasbus.com/planywarszawy/1935/104.jpg - dla mnie mało prawdopodobne.
                                          • andrzej_b2 Re: Wiadukt 18.12.06, 17:53
                                            ryszard.maczewski napisał:
                                            >
                                            > Nie wierzę w istnienie takiego wiaduktu.
                                            > Musiałby być poprowadzony nad lokomotywownią:
                                            > www.trasbus.com/planywarszawy/1935/104.jpg - dla mnie mało prawdopodobne.

                                            Albo niedokładnie odczytałeś treść mojego ostatniego postu, albo ja niejasno się
                                            wyraziłem? Powtórzę więc tamten tekst:
                                            >...Jeśli dobrze odczytuję plan z 1935 r. interesującego nas rejonu, to miejsce
                                            wiaduktuzaznaczyłem odnośnikiem.
                                            foto.m.onet.pl/_m/eeae18a6740c8e85c174e53331f4d570,21,19,0.jpg
                                            Dalej Objazdowa wiodła najprawdopodobniej przejazdami kolejowymi ze szlabanami...<

                                            Kontynuując swój wywód pragnę zauważyć, że na planie przez Ciebie przywołanym
                                            (1935), przedłużenie Objazdowej, będące jeszcze wówczas krótkim odcinkiem polnej
                                            drogi, wyraźnie odchyla się w kier. wschodnim, tak jakby „chciało” ominąć
                                            lokomotywownię (depôt). Na planie (1937) widać ten sam łukowaty zarys już
                                            pełnego ciągu: Objazdowa-Terespolska. Zaznaczony przeze mnie hipotetyczny
                                            wiadukt dotyczy wyłącznie przejazdu nad torem, nazwijmy go pierwszym (łączącym
                                            Dworce Wschodni z Wileńskim). Moim zdaniem tak należy odczytać linię drogi
                                            bitej, pod którą jest ukryty tor. Przejazdy przez kolejne dwa tory są zwykłymi,
                                            takimi z rogatkami i dróżnikiem, lub po prostu niestrzeżonymi – to też zgodnie z
                                            zasadami oznakowań. Nic, że podpory są dziś przesunięte względem planów
                                            przedwojennych. Sam bowiem słusznie zauważyłeś, spore ślady powojennych
                                            przeróbek w całym tym rejonie.
                                            Mnie natomiast dręczy inna zagadka: dlaczego na kolejnych planach z 1938 i 1939
                                            ciąg Objazdowa-Terespolska jest przerwany? To przecież były lata największego
                                            rozwoju wielkich zakładów pracy na Grochowie (tylko samym PZInż. w 1939
                                            zatrudniał ok. 3200 osób). Wydawać by się mogło, że utrudnienie ludziom „zza
                                            torów” dojścia (dojazdu) do pracy było irracjonalne... Na ortofotoplane 1945
                                            widać już tylko jakieś wydeptane cienkie ścieżki przez tereny kolejowe,
                                            umożliwiające przedostawanie się na Grochów i odwrotnie. To akurat da się
                                            wytłumaczyć doszczętnym zniszczeniem przez hitlerowców przemysłu zbrojeniowego
                                            na Grochowie we wrześniu 1939.
                                            Czyżby po wojnie i procesje (o których wyżej) także korzystały z owych „dzikich”
                                            przejść?
                                            Może, ktoś ze starszych internautów zamieszkałych na Szmulowiźnie, np. Vars2,
                                            pamięta tamte procesjonalne przejścia przez tory?
                                            Varsie proszę Cię, odezwij się!!!
                                            Pozdrawiam :-)
                                            • kaj.ka Re: Wiadukt 18.12.06, 18:32
                                              W latach 53 i 54 mieszkalem na Zachariasza i chodzilem do pracy ul. Objazdową
                                              do drukarni Rewolucji Pazdziernikowej na Mińskiej. Nie pamietam, bym widzial
                                              jakies pozostalości, szczatki wiaduktu. Co wiecej; nie bylo zadnego przejazdu.
                                              Ot po prostu torowiska, może jakaś zrujnowana kostki miedzy nimi i trochę
                                              rozsypanych kamieni. Nie szlo sie tamtedy komfortowo, chociaż zima 53/54 nie
                                              była sroga.
                                              • andrzej_b2 Re: Wiadukt 19.12.06, 13:02
                                                Okazuje się, że Kaj.ka chadzał do pracy przedwojennym śladem setek pracowników
                                                grochowskich fabryk. Wiemy więc z najbardziej wiarygodnego źródła o istnieniu
                                                tego przejścia przez tory i o jego stanie „technicznym” w latach 50-tych, ale
                                                czy dowiemy się kiedyś jak ono wyglądało w 1937? Z planu Warszawy wynika, że
                                                zupełnie inaczej.
                                                Pozdrawiam :-)
                                                • ryszard.maczewski Re: Wiadukt 19.12.06, 13:43
                                                  > ale czy dowiemy się kiedyś jak ono wyglądało w 1937? Z planu Warszawy wynika, że
                                                  > zupełnie inaczej.

                                                  Wystarczy spojrzeć na fotoplan Warszawy wykonany we wrześniu 1939 przez Niemców,
                                                  albo dotrzeć do negatywów fotoplanu 1935. W Atlasie Historycznym są podane
                                                  miejsca przechowywania obu archiwaliów (mogę wieczorem sprawdzić).
                                        • ryszard.maczewski Re: Wiadukt 18.12.06, 12:03
                                          > szmulowizna.pl/files/fundament2.jpg

                                          Nie wiem gdzie dokładnie stoją te trzy słupy, ale porównuję ortofoto 1945 z
                                          ortofoto 2005 i widzę, że układ torowy uległ sporym zmianom w tej okolicy.
                                          Czy istnieje możliwość, że są to fundamenty słupów sieci trakcyjnej? Na ortofoto
                                          1945 widać słupy w miejscu, gdzie obecnie nie ma torów.
                                          • lynks80 Re: Wiadukt 19.12.06, 08:18
                                            trochę dziwnie wyglądają jak na fundamenty pod trakcję ( nawet zapytałem na
                                            jednym z for (forów?) miłośników kolejarstwa i odpisali mi że nie spotkali się z
                                            takimi fundamentami pod trakcję )

                                            ale trochę mnie naprowadzili w innym kierunku bo możliwe ze to były słupy
                                            telekomunikacji kolejowej dokładnie w tym miejscu (obecnie pod ziemią) idzie
                                            jakaś ważniejsza linia telekomunikacyjna, nawet ją jakiś rok temu widziałem bo
                                            jakieś oszołomy otwarły jedną z przelotowych studzienek i kable w nich są
                                            sporawych przekrojów, poza tym często widać tam wozy telekomunikacji kolejowej.

                                            chyba faktycznie to nic specjalnego bo jeszcze uświadomiłem sobie jeden fakt -
                                            cały teren musiał być po wojnie sporo podniesiony, dwa najstarsze drzewa rosną
                                            obecnie w 1.5 metrowych zagłębieniach (czyli na chwile ponoszenia musiały być
                                            już na tyle duże że zostawili je w spokoju), poza tym ta hurtownia widoczna za
                                            fundamentami oraz także ten dom mieszkalny stoją właśnie o tyle niżej więc te
                                            fundamenty to chyba będzie jednak PRL-owski wytwór

                                            szkoda bo myślałem że znalazłem coś fajnego :)

                              • andrzej_b2 Zyskowna kolej 15.12.06, 20:11
                                Przytaczam wybrane fragmenty statystyczne przewozów kolejowych w Królestwie
                                Polskim za 1875 r. Dane ograniczyłem do Kolei Warszawsko-Terespolskiej (WT) i
                                porównawczo do Warszawsko-Wiedeńskiej (WW), charakteryzującej się najwyższymi
                                wskaźnikami przewozowymi:

                                Osób cywilnych i wojskowych (tys. os.): 407 (WT), 1500 (WW)
                                Różnych towarów, tłumoków, pakunków (tys. pudów): 196 (WT), 446 (WW)
                                Powozów, jaszczyków wojskowych, wagonów i tp.(tys. szt.): 282 (WT), 591 (WW)
                                Koni, bydła, owiec, nierogacizny, psów i tp. (tys. szt.): 114 (WT), 67 (WW)
                                Wpływy z eksploatacji (mln rubli): 1,7 (WT), 4,1 (WW)
                                Zysk (tys. rubli): 530 (WT), 800 (WW)

                                Już z pobieżnej analizy danych wynika, że Kolej Terespolska osiągała lepsze
                                wskaźniki ekonomiczne od Kolei Wiedeńskiej. Przy ponad 3,5-krotnie niższych
                                przewozach ludzi, 2,3-krotnie niższych przewozach różnych towarów, i
                                wynikających stąd ok. 2,5-krotnie niższych wpływach z eksploatacji, zyski kolei
                                Warszawsko-Terespolskiej były zaledwie 1,5-krotnie mniejsze. W czym tkwiło
                                źródło relatywnie większych zysków tej kolei. Oczywiście mogło ich być kilka,
                                np.: lepsza organizacja, niższy stan zatrudnienia, niższe płace personelu,
                                wyższe ceny taryf przewozowych, oszczędności na standardach obsługi, a
                                prawdopodobnie wszystkie możliwe koniunkcje tych czynników ?
                                Dziś trudna byłaby odpowiedź na pytanie, ale warto pamiętać, że Kolej
                                Warszawsko-Terespolska dawała najwyższe zyski właścicielom, spośród wszystkich
                                funkcjonujących w tym czasie w Królestwie Polskim.
                                Pozdrawiam :-)


                                • zbyszek_33 Re: Zyskowna kolej 12.02.07, 20:37
                                  Korzystając za artykułu J. Majewskiego "Warszawa nieodbudowana.
                                  Terespolski, czyli Wschodni" (G. Stoł., nr 165, z 17.07.1997, s. 7)
                                  cytuję:

                                  ...Do budowy linii Terespolskiej o długości 290,3 km przystapiono na początku
                                  1865 r. Pomimo nieustannych korekt projektu oraz problemów z wykupem ziemi
                                  prace posuwały się w szybkim tempie. W ciągu 1865 r. usypano nasypy, łącznie z
                                  nawierzchnią, zaś wiosną 1866 r. rozpoczęto układanie szyn od strony Pragi.
                                  W tym samym czasie zaczęto budować dworce kolejowe na całej linii i rozmaite
                                  budynki stacyjne, zaś 20 maja 1866 roku dokonano uroczystego wmurowania
                                  kamienia węgielnego pod nowy budynek Dworca Terespolskiego na Pradze. Budowa
                                  pierwszego odcinka linii kolejowej od dworca Terespolskiego na Pradze do
                                  Siedlec trwała zaledwie pięć miesięcy. Uroczystego otwarcia dokonano 9
                                  pażdziernika 1866 r. Do maja następnego roku (tj. 1867 ) uruchomiono odcinek do
                                  Międzyrzeca, a w lipcu do Białej Podlaskiej i we wrześniu do samego Terespola.
                                  Pomimo uruchomienia linii przystanki i dworce kolejowe wykańczano jeszcze przez
                                  cały 1868 roku.

                                  Mówiąc językiem współczesnym "cała inwestycja" o długości 290,3 km została
                                  wykonana w 3 lata ! Tu należy wspomnieć, że budowa prowadzona była za pomocą
                                  łopat i kilofów, transport odbywał się wozami konnymi, a zimy były srogie !

                                  A teraz pytanie ? Kto wie ile km autostrady w Polsce wybudowano w 2006 roku ?

                                  Pozdrowienia

                                  --
                                  głupoty i chwastów nie trzeba siać - same rosną

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka