Dodaj do ulubionych

Tłok w metrze

06.12.06, 15:38
Nie wiem czy taki wątek był tu poruszny ... pewnie był ale ja oczywiście nie
mogę go znaleźć... może to wina wyszukiwarki ale do rzeczy ....

Czy ktoś wie które okresy sa względnie mniej tłoczne pomiędzy 7 rano a 9 w
stronę centrum a które są beznadzejne. Ponieważ zmieniłem lokum i teraz będę
się poruszać podziemią. Mogę wsiadać na wierzbnie lub na Racławickiej bo mam
właściwie tyle smao do tych obu stacji. Musze się niedługo zdeklarować
szefowi o której będę przychodził. Na razie przychodę na 8 ale o 7:40 w
metrze było strasznie!!!!! Zastanawiam się nad wcześniejszą godziną ale nie
wiem bo może powinienem trochę później decydować się na ten trasport. Jestem
załamany bo nawet nie moge przeczytać metropolu.
Obserwuj wątek
    • Gość: f Re: Tłok w metrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:43
      Po poludniu bywa dramatycznie. Wczoraj ok. 17:20 na stacji Politechnika czas
      oczekiwania wynosil prawie 7 minut (dysponuje zdjeciem zegara;)). I to nie z
      powodu jakiejs awarii, to ostatnio norma. 1/3 pasazerow sie nie miesci. Co na to
      Dyrekcja Metra Warszawskiego?
    • yavorius Re: Tłok w metrze 06.12.06, 15:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=52153269
      • ben333 Re: Tłok w metrze 06.12.06, 17:08
        Dzięki za link ale chociaż temat ten sam to akurat chodzi tam o jakąś
        jednorazową awarię. A ja potrzenuję jakiś namiarów na w miarę stałą luźniejszą
        godzinkę.
        • horpyna4 Re: Tłok w metrze 06.12.06, 18:14
          Luźniej to jest przed 6.45.
          • Gość: nerwus Re: Tłok w metrze IP: *.chello.pl 09.12.06, 21:52
            na Racławickiej około 9:00 w stronę centrum da się wsiąść.
            ale o czytaniu Metropolu zapomnij.

            Ważne jest też, do którego wagonu wsiadasz - w niektórych jest luźniej.
    • dskowronski Re: Tłok w metrze 10.12.06, 12:12
      Za każdym razem, jak czytam podobne posty, przypominają mi sie apele o przesiadkę z własnych samochodów do komunikacji miejskiej i od razu zaczynam się śmiać - do jakiej komunikacji, przepraszam bardzo? Na dachach mamy podróżować?

      Wystarczająco długo żyję w Polsce i wiem, że taki drobiazg, jak na przykład wzrost liczby pasażerów nie nakłoni władz miejskich do wysupłania większej ilości forsy na poprawę komunikacji publicznej, np na zwiększenie taboru, czy ilości linii. Skoro już teraz w KM panuje taki tłok, że ludzie muszą przepuszaczać po kilka autobusów, bo nie są w stanie się do nich wcisnąć, to nie trudno domyślić się co by się stało, gdyby chociaż 1/4 osób podróżujących do pracy własnymi samochodami przesiadło się do metra, autobusu, czy przecinaka.

      Chętnie pojeździłbym sobie do pracy KM, bo to i taniej i książkę można poczytać (jak da się ją radę wyciągnąć z torby) i na piwo po pracy z kolegami skoczyć. Ale nie będę tego robił, dopóki owa KM nie zapewni mi możliwości podróżowanie w warunkach nieuwłaczających ludzkiej godności, czyli... jeszcze długo...
      • Gość: kex Re: Tłok w metrze IP: *.thomascook.com 10.12.06, 18:24
        no coz. a milion innych jezdzi.... ja mieszkam w Londynie i jezdze codziennie
        metrem, mimo ze jest zapchnane jescze bardziej niz warszawskie. i poczytam
        ksiazke bez problemu - tu kazdy czyta i jakos ludzie sie przyzwyczaili
    • Gość: zygzak Re: Tłok w metrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 14:51
      Biedactwo....Tylko nie wpadnij w depresję z tego powodu.
    • ben333 Re: Tłok w metrze 12.12.06, 15:50
      8:50 Racławicka - całkiem ok - nie, że luźno ale da się prasę przeczytać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka