Dodaj do ulubionych

Tramwaj czy autobus?

08.01.07, 16:46
Poniżej argumenty za tramwajami i pod każdym kontrargument przemawiający za
autobusem

Drogi i trudny w budowie (duże koszty budowy torowiska, trakcji, konieczność
wydzielenia miejsca)
Koszty nikłe - porusza się po istniejących drogach (jedynie buspasy trochę
kosztują)

Drogi w zakupie (6mln zł)
Autobus jest tańszy (1-2mln zł)

Drogi w utrzymaniu (torowisko)
Remonty jezdni są i tak przeprowadze dla samochodów

Zamrożenie pieniędzy na 30 lat (tak długo się go eksploatuje - w tym czasie
mogą się pojawić lepsze modele)
Eksploatacja 15 lat

Nie do końca ekologiczny (nie emituje zanieczyszczeń ale robią to elektrownie
dostarczające energię)
Możliwe zastosowanie napędu hybrydowego (30% mniejsze zużycie paliwa i prawie
zerowa emiisja trujących związków)
bądź napęd wodorowy - absolutnie czysty, cichy choć produkcja tańszego wodoru
na razie wymaga emisji zaniczyszczeń podobnie jak elektrownie produkują prąd

Przesyłanie energii przez sieć powoduje straty energii
Problem nie istnieje lub prawie nie istnieje (wodór paruje z baków choć przy
intensywnej miejskiej eksploatacji nie ma to znaczenia)

Konieczność wydzielenia miejsca pod torowisko inaczej szybkość poruszania
spada
Buspas spełnia tą samą fukcję a jest tańszy i łatwiejszy do
zorganizowania/przeniesienia

Duża pojemność (200 osób)
Pojemność 100 osób ale przez to że we wnętrzu znajdują się podwójnie
siedzenia, jeśli zamontować siedzenia pojedyńcze lub umieszczone prostopadle
miejsca jest tyle ile w tramwaju


Jak widać rządzący za socjalizmu mieli słuszność co do użyteczności tramwajów.
Postawili na autobusy i metro i tak powinno pozostać.
Obserwuj wątek
    • Gość: kemot97 Re: Tramwaj czy autobus? IP: *.thomascook.com 08.01.07, 18:15
      za: tramwaj ma szybsze przyspieszenie i porusza sie szybciej generalnie i nie
      stoi w korku

      przeciw: nie wszedzie jest mozliwosc budowy linii tramwajowej, autobus jest
      dostepniejszy.

      Winner is: autobus - i tak jest w wawie w nich bezpieczniej niz w tramwajach
    • Gość: Nieprzekonany Re: Tramwaj czy autobus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 23:06
      To dlaczego - szczególnie na trasie Wiatraczna-Banacha większość przesiada się
      z autobusów do tramwajów? dlaczego? bo ... tramwaje jadą a autobusy stoją.
      • mp84 Re: Tramwaj czy autobus? 09.01.07, 16:43
        To jak autobus przyspiesz zależy od kierowcy. Wierzcie.
        Autobusy stoją w korkach bo nie ma bus-pasów. Napisałem o tym że to nie jest
        wielki problem je zbudować. (na szczęście obecna "ekipa" to wie)
        • komagane Re: Tramwaj czy autobus? 09.01.07, 22:32
          Bus-pas to środek zastępczy, który nie ma sensu w miejscach, gdzie ulice
          nadmiernie sie korkują z powodu nadmiaru ruchu. Powstanie bus-pasa spowoduje
          wydłużenie się korka na pasach sąsiednich. Osoby przywiązane nadmiernie do
          swoich czterech kółek rzadko kiedy zdecydują sie na przesiadke do autobusu.

          Tramwaj jedzie szybciej niz autobus, zwłaszcza gdy będzie mu sprzyjać
          sterowanie ruchem (ustawienie świateł pod kątem poruszających się tramwajów).
          Tramwaj jest wwygodniejszy, bardziej przewiewny, zabiera na raz więcej
          pasażerów. W niektórych miejscach może być puszczony bezkolizyjnie (w wykopie)
          i wtedy działa prawie jak metro: np. wzdłuż dużych, wielopasmowych ulic poza
          centrum.

          Tramwaj jest bardziej ekologiczny. Nie wytwarza spalin. Można bardzo ograniczyć
          wutwarzany przez tramwaje hałas. Produkcja energii elektrycznej zanieczyszcza
          środowisko, ale nie ma mozliwości wyeliminowania energii elektrycznej w ogóle z
          życia człowieka. Przecież to podstawowe źródło energii do wszelkiej
          działalności. Za to benzyna drożeje, coraz trudniej ją kupić, Rosjanie
          zakręcają kurki na ropociagach, a tankowce na Bałtyku mogą zanieczyścić
          środowisko w znacznie wiekszym stopniu niż najbardziej porzestarzała
          elektrownia.

          Słowem, trzeba budować nowe linie tramwajowe oraz metro, a kursy autobusów
          ograniczyć do dowożenia pasażerów do przystanków metra i przystanków
          tramwajowych.
          • Gość: golf1980 Re: Tramwaj czy autobus? IP: *.chello.pl 10.01.07, 17:13
            Zawsze miałam terorię, że tam gdzie jeździ tramwaj jest cywilizacja. Autobusy
            jeżdzą z reguły rzadziej niż tramwaje(pomijam takie wyjątki jak E-4 co trzy
            minuty).Mieszkając na bródnie zawsze i wszędzie jeździłam tramwajami, a
            przesiadka do autobusu wynikała wyłącznie z konieczności.Tramwaje NIE STOJĄ W
            GODZINACH SZCZYTU w przeciwieństwie do busów(pomijam odcinek Pl.Bankowy-
            Dw.Wileński-bo tam nie ma wydzielonego torowiska.Poza tym przeważnie mają
            dłuższe trasy niż linie autobusowe i można jednym tramwajem przejechac całe
            miasto bez przesiadki(np. linia 6 Gocławek-Huta).
            • mp84 Re: Tramwaj czy autobus? 10.01.07, 18:59
              "komagane":
              "Tramwaj jest bardziej ekologiczny"

              Czytajcie to co napisałem.

              "Osoby przywiązane nadmiernie do
              swoich czterech kółek rzadko kiedy zdecydują sie na przesiadke do autobusu"

              Zależy jak ich zachęcać. Najlepiej popatrzeć na centrum Londynu i opłaty za
              wjazd do niego.

              "Tramwaj jedzie szybciej niz autobus, zwłaszcza gdy będzie mu sprzyjać
              sterowanie ruchem "

              Nic nie stoi na przeszkodzie by autobus miał takie samo pierszeństwo.
              Rozwiązania takie są stosowane w miastach europy zachodniej.

              "golf1980":
              "Zawsze miałam terorię, że tam gdzie jeździ tramwaj jest cywilizacja. Autobusy
              jeżdzą z reguły rzadziej niż tramwaje"

              Co za argument! Jakbyś miał 2 wagony na miasto wielkości Warszawy to byś czekał
              na tramwaj pół dnia. Tramwaje jeżdżą częściej bo jest ich po prostu więcej. Ale
              wkrótce się to zmieni bo miasto za wolno kupuje nowy tabor a stare wagony
              trzeba będzie zezlomować.

              "Poza tym przeważnie mają
              dłuższe trasy niż linie autobusowe i można jednym tramwajem przejechac całe
              miasto bez przesiadki(np. linia 6 Gocławek-Huta)."

              Z tym też różnie bywa i nie jest to cecha "wrodzona" danego środka transportu
              tylko zależna od usługodawcy. Są też linie np 186 czy 515 którymi można
              przejechać całe miasto.
              • robert_zoliborz Re: Tramwaj czy autobus? 12.01.07, 13:54
                1. Ekologia
                sam tramwaj nie wytwarz szkodliwych spali jak i łatwiej kontrolowac emisje
                spalin z jednogo komina niz z tysięcy rur wydechowych wiec nawet i to przewmaie
                za ekologiczności trawmwaju.

                2.Pojemnośc i uprzywilejowanie
                W wilu misatach niemies i francji robiono eksperymenty z priorytetem dla
                autobusów i wersjami wielkopojemnymi napedzanymi z silnika jak i z trakcj
                trolejbusowej. Nigdz nie osiągnieto rezultatów chocby zblizonych do tramwaju i
                linie zawieszono lub zaprzestano ich ekspluatacji. Autobu nawet po wyjeciu
                siedzen nie bedzie miał takiej samej pojemnosci. Do tej pory najpojemniejsze
                autobusy maja po trzy moduły i to jest granica technologiczna jak i prawan, bo
                dłuzsze nie moga byc dopuszczone. Tramwaj ze wzgledu ze jest na szynach moze
                przenosic wiksze obciazenia i byc wielo członowy np pięcio (Przypominam ze
                kiedys po ulicach Warszawy jezdziły 3 wagonowe składy) W takim razie nawet
                uprzywilejowanie atobusu nie sprawi ze dorówna przepustowoscią.

                3. Predkość
                ze wzgledu na napęd trawaj ma lepsze parametry przyspieszanie co mozna
                zauwazyc podczas rusznia ze swiateł (oczywiscie to zalezy tagze od motorniczago
                i sytuacji na skrzyzowaniu. Ten parametr jest podstawowy dla ruchu miejskiego
                gdzie czesto traba pojazd zatrzymywac.

                4 koszty ekspluatacji
                mitem jest ze koszt budowy trakcji tramwajowej jest drozszy niz osobnej drogi
                dla autobusów. Koszty budowy torowiska sa przyblzone do budowy lokalnej ulicy,
                a trzba przypomniec, ze zeby wybudowac odpowiednia droge dla wzmozonego ruchu
                ciezkich pojazdów te koszty były by większe. co do cen paliw nie musz tutaj
                chyba duzo mówic. Koszt zakupu tramwaju faktycznie jest wyzszy, ale okres
                uzytkownia jest nawet 3 razy dłuższy i przewozi conajmnie 2 x wiecej pasazerów
                a przywersjach dłuzszych moze byc wiecej. (autobus ma ograniczenie
                technologiczne do ttrzech członów i to nie pełnych jak i ze wzglegu na przepisy)

                5 ilosc
                W warszawie w godzinach szczytu wyjezdza na miasto około 400 składów
                tramwajowych i ok 1500 autobusów.
                • mp84 Re: Tramwaj czy autobus? 12.01.07, 18:02
                  "1. Ekologia"

                  O ekologii już pisałem.

                  "2.Pojemnośc i uprzywilejowanie
                  W wilu misatach niemies i francji robiono eksperymenty z priorytetem dla
                  autobusów i wersjami wielkopojemnymi napedzanymi z silnika jak i z trakcj
                  trolejbusowej. Nigdz nie osiągnieto rezultatów chocby zblizonych do tramwaju i
                  linie zawieszono lub zaprzestano ich ekspluatacji. Autobu nawet po wyjeciu
                  siedzen nie bedzie miał takiej samej pojemnosci. Do tej pory najpojemniejsze
                  autobusy maja po trzy moduły i to jest granica technologiczna jak i prawan, bo
                  dłuzsze nie moga byc dopuszczone. Tramwaj ze wzgledu ze jest na szynach moze
                  przenosic wiksze obciazenia i byc wielo członowy np pięcio (Przypominam ze
                  kiedys po ulicach Warszawy jezdziły 3 wagonowe składy) W takim razie nawet
                  uprzywilejowanie atobusu nie sprawi ze dorówna przepustowoscią."

                  Ciekawe o tym nie wiedziałem, ale co do tramwajów 3 wagonowych to wycofano je
                  ze względu na długość - i związane z tym trudności w prowadzeniu.

                  "3. Predkość
                  ze wzgledu na napęd trawaj ma lepsze parametry przyspieszanie co mozna
                  zauwazyc podczas rusznia ze swiateł (oczywiscie to zalezy tagze od motorniczago
                  i sytuacji na skrzyzowaniu. Ten parametr jest podstawowy dla ruchu miejskiego
                  gdzie czesto traba pojazd zatrzymywac."

                  To zależy od temperamentu prowadzącego pojazd. Z resztą akurat w Wawie tramwaje
                  mają częsciej przystanki więc może to się przydaje ale autobus już jak się
                  rozpędzi to jedzie nieco dłużej (szczegolnie przyspieszony)


                  • robert_zoliborz Re: Tramwaj czy autobus? 13.01.07, 12:10
                    Kto ci powiedział ze były kłopoty ze składami potrójnymi? Nie było zadnych
                    problemów, a w innych miastach polskih (kraków i gdańsk) ciągle sa uzytkowane.
                    Składy potrójne były uzytkowane w latach 80 w warszawie z powodów braków
                    kadrowych. W latach 90 kiedy skonczyły sie kłopoty z zatrudnieniem zrezygnowano
                    z tego rozwiązania, wprowadzajac stystem oparty na podwujnych wagonach i
                    dostosowując przystaki tak aby mogły obsługować dwa składy jednoczesnie.
                    Rozwiazanie to pryczniło sie do zwiększenia czestotliwosci składów.

                    szybkosc
                    Czesto uzywam tramwajów w al. JP II i zauwazyłe ze tramwaj pomimo czestrzych
                    przystanków jeździ z predkoscia porównywalna do autobusu 500 (bez korków).
                    Jeszcze niedawno jak jezddzil na tej trasie autobus 148,wracajac wieczorem
                    zawsze załowałem ze nie poczekałem na tramwaj który jakims cudem pojawiał sie i
                    wyprzedzał autobus. Zauwazyłem tez ze awersje do tramwajów najczsciej maja
                    osoby które mieszkaja w dzielnicach ich pozbawionych. Mysle ze wynika to z
                    pobieznej oceny, a nie z praktyki.
                    • mp84 Re: Tramwaj czy autobus? 13.01.07, 20:37
                      "Kto ci powiedział ze były kłopoty ze składami potrójnymi? ..."

                      ZTM zdaje się. To odpowiedź w jego stylu czyli np słynnej "zgodnie z
                      zatraceniem przyspieszonego charakteru" linia 462 staje się 362.

                      "szybkosc..."

                      Czasem się tak zdarza zwłaszcza tam gdzie autobusy mają co chwila światła, ale
                      to nie zmienia fakty że z tego samego powodu oraz zbyt dużej liczby przystanków
                      (ostatnio Marszałkowska) tramwaje jeżdżą po Warszawie za wolno.
                      • robert_zoliborz Re: Tramwaj czy autobus? 13.01.07, 21:58
                        tu masz potwierdzenie mojej wypowiedzi co do składów potójnych
                        tramwar.republika.pl/tw300694.html Pamietam tez czasy bardzo dobrze i
                        wiem o czym pisze.

                        miszkam w dzielnicy w której tramwaje dominuja i twierdze ze na autobus nie ma
                        co liczy ze wzgledu na szybkosc.Nigdy nie mozna byc pewnym czasu dojazdu i
                        oczekiwania. Linia 520 z regóły ma podobny czas do tramwaju 35 na odcinku pl
                        Bankowy -> sady zoliborskie, pomimo ze tramwaj ma z dwa do trzech razy wiecej
                        przystanków, wg rozkładu jest tylko 2 min róznicy.




                        • mp84 Re: Tramwaj czy autobus? 15.01.07, 18:52
                          "Dłuższe składy pozwalały zmniejszyć skutki niedoboru motorniczych, umożliwiały
                          także zabranie jednorazowo większej liczby pasażerów (przy zmniejszonej
                          częstotliwości), miały jednak sporo wad - blokowały przystanki (zaprojektowane
                          jako 4-wagonowe), pogarszając regularność kursowania, a widoczność drzwi
                          trzeciego wagonu ze stanowiska motorniczego była bardzo ograniczona (co
                          zwiększało ryzyko wypadków z udziałem pasażerów)."

                          Jednak te argumenty wydają się całkiem racjonalne.

                          Jeszcze odnośnie szybkości zdarza się by tramwaj czasem jechał równo z
                          autobusem np 36 z 524 na Puławskiej - bo czasem jeżdżę tą trasą ale tylko jeśli
                          trafi na dogodny cykl świateł.
                          Tramwaj mógłby jeździć jeszcze szybciej gdyby:

                          1.dostosowano światła do jego prędkości średniej (także autobusów - na
                          Marszałkowskiej w centrum żaden przyspieszony mimo iż nie ma przystanków nie
                          jest w stanie przejechać bez zatrzymania odcinka rotunda-pl konstytucji jadąc z
                          przepisową prędkośćią - gdzie tu myślenie o komunikacji i po co w takim razie
                          znaki)

                          2.wprowadzić minimalną odległość między przystankami 500m bo dzis jest ich za
                          duzo (niekiedy co 200m, jeszcze gorzej na wielkich rondach np Babka czy pl
                          Wilsona tramwaj ma 2 przystanki)
                          • robert_zoliborz Re: Tramwaj czy autobus? 15.01.07, 20:22
                            były i tez wady które czyniły je nie wygodne w uzytkowniu , ale te problemy
                            mozna było rozwiazac np dostosowujac przystanki. wdzisiajszych czasach nawet
                            brak widocznosci nie jest problemem kamery i wyswitlacze nie sa juz takie
                            drogi, metro ma po 6 duzych wagonów i dzieki kamerom i monitorowi na czole
                            peronu jakos wszystko funkcjinuje. Autobus przy takiej długosci poprostu nie
                            mógł by funkcjonowac nawet w dzisiejszych czasach.

                            sprawdzałem czasy rozkłdów autobusów 5xx i tramwajów na pokrywajacych sie
                            odcinkach i zauwazyłem ze róznice sa minimale (do 2mina czest nawet szybciej),
                            a ilosc przystanków obsługiwanych przez tramwaj zazwyczaj 2x wieksza.
    • kapitan.kirk Trochę polemiki :) 10.01.07, 17:58
      T: > Drogi i trudny w budowie (duże koszty budowy torowiska, trakcji,
      konieczność
      > wydzielenia miejsca)
      AB: > Koszty nikłe - porusza się po istniejących drogach (jedynie buspasy
      trochę
      > kosztują)

      Innymi słowy, tory dla tramwaju trzeba budować, a dróg dla pojazdów
      samochodowych nie - zapewne same wyrastają z ziemi ;-)

      T: > Drogi w zakupie (6mln zł)
      AB: > Autobus jest tańszy (1-2mln zł)

      T: > Zamrożenie pieniędzy na 30 lat (tak długo się go eksploatuje - w tym
      czasie
      > mogą się pojawić lepsze modele)
      AB: > Eksploatacja 15 lat

      Czy te dwa argumenty przypadkiem się wzajemnie nie znoszą?

      T: > Drogi w utrzymaniu (torowisko)
      AB: > Remonty jezdni są i tak przeprowadze dla samochodów

      To a propos chyba argumentu pierwszego - najwyraźniej pasażerowie podróżujący
      autobusami są jacyś inni od tramwajowych, bo bezpłatni...

      > Nie do końca ekologiczny (nie emituje zanieczyszczeń ale robią to elektrownie
      > dostarczające energię)
      > Możliwe zastosowanie napędu hybrydowego (30% mniejsze zużycie paliwa i prawie
      > zerowa emiisja trujących związków)
      > bądź napęd wodorowy - absolutnie czysty, cichy choć produkcja tańszego wodoru
      > na razie wymaga emisji zaniczyszczeń podobnie jak elektrownie produkują prąd

      Tramwaj likwiduje niską emisję, tj. sam nie emituje spalin na ulicy. A łatwiej
      jest eliminować zanieczyszczenia z jednej elektrowni niż z osobno z tysięcy
      autobusów, czyż nie? Co do reszty - no cóż, jak mi pokażesz pierwszy działajacy
      ekonomicznie autobus na wodór, to pogadamy; na razie takich kupić nie można i
      chyba nie będzie można jeszcze długo (nb. wodór też trzeba jakos wytworzyć,
      zużywając w tym celu energię...).

      > Przesyłanie energii przez sieć powoduje straty energii
      > Problem nie istnieje lub prawie nie istnieje (wodór paruje z baków choć przy
      > intensywnej miejskiej eksploatacji nie ma to znaczenia)

      Aleś się tego wododru czepił... Silnik elektryczny zasilany z sieci jest
      sprawniejszy niż spalinowy; a może się mylę (nie pamiętam, słowo)?

      > Konieczność wydzielenia miejsca pod torowisko inaczej szybkość poruszania
      > spada
      > Buspas spełnia tą samą fukcję a jest tańszy i łatwiejszy do
      > zorganizowania/przeniesienia

      A co stoi na przeszkodzie, by buspas prowadził po torowisku? Zapraszam do
      Krakowa :)

      > Duża pojemność (200 osób)
      > Pojemność 100 osób ale przez to że we wnętrzu znajdują się podwójnie
      > siedzenia, jeśli zamontować siedzenia pojedyńcze lub umieszczone prostopadle
      > miejsca jest tyle ile w tramwaju

      A jakby jeszcze jedni drugich na barana wzięli, to już w ogóle ho-ho...

      > Jak widać rządzący za socjalizmu mieli słuszność co do użyteczności tramwajów.
      > Postawili na autobusy i metro i tak powinno pozostać.

      No cóż, socjalizm upadł jakis czas temu, a na całym świecie odbywa się (re)
      introdukcja tramwajów w miastach...

      Pzdr
      • mp84 Re: Trochę polemiki :) 10.01.07, 18:50
        "Innymi słowy, tory dla tramwaju trzeba budować, a dróg dla pojazdów
        samochodowych nie - zapewne same wyrastają z ziemi ;-)"

        Nie wyrastają z ziemi, niestety. Ale weźmy za przykład Tarchomin. Gdy w
        szczerym polu buduje się mieszkania drogi powstają niejako automatycznie, nawet
        tego nie zauważamy, bo żaden człowiek nawet nie mający samochodu nie wyobraża
        sobie swojego miejsca zamieszkania bez ulicy w pobliżu (droga+nazwa) - dużo
        tańszej w budowie od torowiska. Zbudowano więc osiedla i sieć dróg od razu
        istnieje. Zaś budowa tramwaju pójdzie w setki milionów zł, potrzeba też
        specjalnych projektów itd.

        T: > Drogi w zakupie (6mln zł)
        AB: > Autobus jest tańszy (1-2mln zł)

        T: > Zamrożenie pieniędzy na 30 lat (tak długo się go eksploatuje - w tym
        czasie
        > mogą się pojawić lepsze modele)
        AB: > Eksploatacja 15 lat

        "Czy te dwa argumenty przypadkiem się wzajemnie nie znoszą?"

        Nie znoszą. 1mln/15lat = ~67tyś
        6mln/30lat = 200tyś

        "To a propos chyba argumentu pierwszego - najwyraźniej pasażerowie podróżujący
        autobusami są jacyś inni od tramwajowych, bo bezpłatni..."

        Autobus niszczy jezdnię to fakt. Ale likwidując linie jezdnia i tak będzie
        remontowana bo korzystają z niej samochody, mimo iż autobus jako cięższy
        bardziej ją niszczy to nie jest to aż taka różnica by znacząco zwiększyć
        częstość remontów a co za tym idzie i koszty.
        Natomiast torowisko służy tylko tramwajom i "pracuje" tylko na ich koszty.

        "Tramwaj likwiduje niską emisję, tj. sam nie emituje spalin na ulicy. A łatwiej
        jest eliminować zanieczyszczenia z jednej elektrowni niż z osobno z tysięcy
        autobusów, czyż nie? Co do reszty - no cóż, jak mi pokażesz pierwszy działajacy
        ekonomicznie autobus na wodór, to pogadamy; na razie takich kupić nie można i
        chyba nie będzie można jeszcze długo (nb. wodór też trzeba jakos wytworzyć,
        zużywając w tym celu energię...)."

        To prawda ale nie powiedziałem że autobus jest lepszy. Może natomiast być równy.
        Autobusy na wodór już jeżdżą po ulicach Sztokholmu, Hamburga i Berlina i radzą
        sobie świetnie. Są nieco droższe od zwykłych ale i tak tańsze niż tramwaj.
        Wodór się wytwarza zużywając energię podobnie jak do produkcji prądu do
        zasilania trakcji.

        "Aleś się tego wododru czepił... Silnik elektryczny zasilany z sieci jest
        sprawniejszy niż spalinowy; a może się mylę (nie pamiętam, słowo)?"

        Jest o wiele sprawniejszy i wydajniejszy energetycznie od spalinowego. Ale
        ogniwo wodorowe ma podobne osiągi. Tu 1:1

        "A co stoi na przeszkodzie, by buspas prowadził po torowisku? Zapraszam do
        Krakowa :)"

        Świetnie skoro istnieje dodatkowe miejsce czemu go nie wykorzystać. Można
        jednak budować bus-pasy po których samochodziarze nie pojadą - jak w Europie
        Zachodniej.

        > Duża pojemność (200 osób)
        > Pojemność 100 osób ale przez to że we wnętrzu znajdują się podwójnie
        > siedzenia, jeśli zamontować siedzenia pojedyńcze lub umieszczone prostopadle
        > miejsca jest tyle ile w tramwaju

        "A jakby jeszcze jedni drugich na barana wzięli, to już w ogóle ho-ho..."

        Nie wiem co w tym śmiesznego. Jakby zbudować "akwarium" z podwójnymi
        siedzeniami to zabierałoby o połowę pasażerów mniej. Nie wiem tylko dlaczego
        skoro większość autobusów ma podwójne siedzenia to od razu mamy takie kupować.

        "No cóż, socjalizm upadł jakis czas temu, a na całym świecie odbywa się (re)
        introdukcja tramwajów w miastach..."

        To że inni tak robią nie znaczy że musimy ich naśladować. niech sobie Paryż
        buduje tramwaje za kilkaset mln euro. my możemy mieć wydajny i elastyczny
        system autobusowy.
        • Gość: Nieprzekonany Re: Trochę polemiki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 21:35
          > Nie wyrastają z ziemi, niestety. Ale weźmy za przykład Tarchomin. Gdy w
          > szczerym polu buduje się mieszkania drogi powstają niejako automatycznie,
          nawet
          >
          > tego nie zauważamy, bo żaden człowiek nawet nie mający samochodu nie wyobraża
          > sobie swojego miejsca zamieszkania bez ulicy w pobliżu (droga+nazwa) - dużo
          > tańszej w budowie od torowiska. Zbudowano więc osiedla i sieć dróg od razu
          > istnieje. Zaś budowa tramwaju pójdzie w setki milionów zł, potrzeba też
          > specjalnych projektów itd.

          Jak byś interesował się historią rozwoju sieci tramwajowej, to byś wiedział ze
          najpierw budowano linię trawajową z pętlą gdzieś poza miastem a potem wokół tej
          linii wyrastało miasto tzn. budynki i drogi.
          Potem nastąpiła era rozwoju pojazdów spalinowych, i do głosu ludzie o Twoim
          sposobie myślenia i... wszystko staneło na głowie.
          A pomyśl, jakby to było gdyby - zanim powstał wyżej wymieniony Tarchomin -
          zbudowano by tam linię tramwajową.
          Po pierwsze tory łatwiej i taniej buduje się w terenie niezabudowanym niż na
          istniejącej siatce dróg, po drugie kłopoty komunikacyjne tej dzielnicy były by
          zdecydowanie mniejsze.
        • kapitan.kirk Re: Trochę polemiki :) 11.01.07, 14:51
          Popełniasz pewną nieuczciwość polemiczną zestawiając niewątpliwe zalety
          uzytkowe i ekologiczne autobusów wodorowych z cenami i dostepnością zupełnie
          zwykłych autobusów na ropę - tymczasem te pierwsze sa na razie niebotycznie
          drogie, podobnie jak paliwo do nich. Wyciąganie na tej podstawie wniosku o
          celowości decyzji z czasów PRL jest równiez poważnym naduzyciem, gdyż w tych
          czasaqch nie było w ogóle mowy orachonku ekonomicznym czy ekologii we
          współczesnym sensie tych słów
          Btw., preferowanie komunikacji autobusowej implikuje poszerzanie głównych dróg,
          więc to nie tak, że jest to bezkosztowe. Sa takie ciągi komunikacyjne, których
          po prostu nie da się zautobusować ze względu na wielkość przewozów.
          Pzdr
          • mp84 Re: Trochę polemiki :) 11.01.07, 19:16
            Autobusy na wodór rzeczywiście są na razie dość drogie, ale należy pamiętać o
            że cena paliwa to nie wszystko. Liczy się też wpływ na otoczenie czyli mniejsze
            zanieczyszczenia, poziom hałasu to zdrowsi ludzie i mniejsze nakłady na służbę
            zdrowia. A żeby technologia taniała należy zrobić pierwszy krok.
            W początkowej fazie by zaoszczedzić na wydatkach możnaby wykorzystać autobusy
            hybrydowe na gaz ziemny lub etanol i z akumulatorami.
    • Gość: Rychu Re: Tramwaj czy autobus? IP: *.spray.net.pl 12.01.07, 14:36
      > Nie do końca ekologiczny (nie emituje zanieczyszczeń ale robią to elektrownie
      > dostarczające energię)

      Zalezy jakie. W Polsce mamy w wiekszosci cieplne, a czas pomyslec o atomowej.

      > Możliwe zastosowanie napędu hybrydowego (30% mniejsze zużycie paliwa i prawie
      > zerowa emiisja trujących związków)

      Heheheh - kto ci takich bredni naopowiadal?

      • mp84 Re: Tramwaj czy autobus? 12.01.07, 18:06
        "Zalezy jakie. W Polsce mamy w wiekszosci cieplne, a czas pomyslec o atomowej."

        I właśnie cieplne emitują najwięcej zanieczyszczeń. I szkoda że nie ma
        atomowych.

        "Heheheh - kto ci takich bredni naopowiadal?"

        Zajrzyj na www.solaris-club.com/solaris-hybrid.php
        • robert_zoliborz Re: Tramwaj czy autobus? 13.01.07, 12:16
          elektrownie konwencjonalne w powietrze niewiele emitują głownie pare wodną.
          Główny powód zanieczyszczeń sa odpady z pyłów i chałdy o podwyzszonej radiacji.
          Przy elektowniach atomowych nie ma chałd a odpady sa wniewielkich ilosciach
          ackolwiek trzeba je trzymac w specjalnych warunkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka