Dodaj do ulubionych

GW: Minister kluczy z drogą

03.03.07, 13:19
Minister kluczy z drogą
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3960059.html
Jarosław Osowski
2007-03-03, ostatnia aktualizacja 2007-03-02 22:12
Wygwizdany za prywatę, wyśmiany za brak argumentów. Dlaczego minister środowiska Jan Szyszko nie chce obwodnicy w Wesołej, gdzie mieszka? I dlaczego przesuwa ją do sąsiedniego Halinowa?

W sporze o nową wylotówkę z Warszawy w stronę Siedlec i Lublina minister Szyszko (PiS) coraz bardziej się pogrąża. W piątek okazało się, że nie potrafi jasno odpowiedzieć na niewygodne dla siebie pytania. Bez końca powtarzali je mieszkańcy Halinowa. - Niech pan się tylko wytłumaczy i damy panu spokój - prosili. I nic.

Konflikt nasila się od zeszłego tygodnia. Wtedy okazało się, że niespodziewanie zmienił się przebieg dwupasmowej drogi planowanej od 20 lat w Wesołej. Teraz Ministerstwo Środowiska chce, by miała o połowę dłuższą trasę - przez dawny poligon wojskowy za Rembertowem, wokół Okuniewa i między wioskami w gminie Halinów.

Od tej decyzji odwołała się już Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Zmian nie chce nadleśnictwo, bo trzeba by wycinać więcej drzew. Cały czas protestuje Halinów. Ok. 250 mieszkańców zjechało w piątek do miejscowej szkoły.

Tam minister Szyszko urządził ludziom lekcję geografii. - Niech pan powie, gdzie ja dokładnie mieszkam? I skąd pan to wie? - pytał na wyrywki coraz bardziej zdenerwowany tłum. W końcu ogłosił, że gdyby obwodnica przecinała Wesołą, miałby do niej aż 1500 metrów.

- A ja będę miała tylko dziesięć! - nie wytrzymała Grażyna Burska z Królewskich Brzezin pod Halinowem. Pokazywała na mapie swój dom, a tuż obok trasę, którą proponuje Jan Szyszko. - Sprowadziłam się w 2000 r. i nie było tu mowy o żadnej drodze ekspresowej. Minister leje nam wodę, to jakieś kpiny.

Do mikrofonu dostał się Bartosz Bujak z Michałówka: - Jestem sołtysem wsi, której po pana decyzji grozi całkowita likwidacja. Nie wstyd panu podrzucać zgniłe jajo do sąsiedniej gminy, wysiedlać kilkaset domostw, niszczyć przyrodę? - pytał ministra.

A ten spokojnie powtarzał: - Nie unikam odpowiedzialności, solidaryzuję się ze wszystkimi mieszkańcami.

Okazało się jednak, że szczególnie bliska jest ministrowi Wesoła. A dokładnie Stara Miłosna, gdzie w lesie stoi jego dom. - Starą Miłosną spotkało wiele nieszczęść, a zwłaszcza to, że nie powstało tam miasto ekologiczne. Udajcie się do jej mieszkańców i zobaczcie, co oni przez te lata przeżyli. Starej Miłosnej zgotowano los. Dlatego rozumiem państwa i rozumiem siebie - przemówił Jan Szyszko.

Po czym poradził mieszkańcom, żeby odwołali się od decyzji ministerstwa. Do kogo? Do niego. - Każdy może się mylić, także urzędnicy. O ile minister popełnił błąd, to ten błąd naprawi. O ile popełnił - podkreślał Szyszko wśród coraz głośniejszych gwizdów.

Burmistrz Halinowa Jolanta Damasiewicz zażądała już od premiera Jarosława Kaczyńskiego, by wyłączył ministra Szyszkę z całej sprawy. Protestujący powiadomili też o niej Centralne Biuro Antykorupcyjne. Decyzje partyjnego kolegi zdegustowały nawet halinowskich działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący lokalnego koła tej partii Adam Ciszkowski sam zaczepiał dziennikarzy wychodzących razem z ministrem Szyszką. - Proszę zanotować, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć jego decyzji. Przyjęliśmy ją z zaskoczeniem, a nawet ze zbulwersowaniem - mówił.
Obserwuj wątek
    • vin7 Ż.W Szyszko włożył kij w mrowisko 03.03.07, 21:13
      [ŻW] Minister Szyszko: Moją decyzję można zaskarżyć
      autor: Katarzyna Jaroszyńska, Tomasz Kunert, kb, 2007-03-02, Ostatnia
      aktualizacja: 2007-03-02
      Jan Szyszko włożył kij w mrowisko, zgadzając się, by wschodnia obwodnica
      Warszawy biegła przez Halinów. W piątek próbował do swego wyboru przekonać
      mieszkańców tej miejscowości.
      Na początku lutego minister zaakceptował tzw. wariant samorządowy WOW, w którym
      obwodnica omija dzielnicę Wesoła (tu mieszka Szyszko )i lokuje drogę ekspresową
      w Halinowie.
      Na piątkowe spotkanie przyszło kilkuset mieszkańców gminy Halinów. Źli,
      zdezorientowani i zaskoczeni niedawną decyzją ministra oczekiwali odpowiedzi na
      wiele pytań. O to jednak było najtrudniej. Na wszystkie Jan Szyszko odpowiadał:
      „Moją decyzję można zaskarżyć” lub „Proces odwoławczy trwa”.

      Droga za oknem
      Piotr Lewandowski wraz żoną kupili rok temu działkę w Halinowie. Sądzili, że
      będą mieszkać w ciszy i spokoju. Teraz dowiedzieli się, że autostrada będzie 100
      m od ich okien. – Sprawdzaliśmy przed kupnem wszystkie dokumenty. Śledziliśmy
      warianty budowy drogi. Żaden nie mówił o autostradzie przez Halinów. Co pan
      minister ma nam do powiedzenia? Kto odda nam wyrzucone w błoto pieniądze – pytali.
      Bartosz Bujak jest sołtysem Michałówki. Jeśli wariant ministra zostanie
      zrealizowany, miejscowość zniknie z mapy. – Jaką ma pan propozycję dla osób,
      które stracą domy i będą się musiały wynieść? – denerwuje się sołtys.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka