Dodaj do ulubionych

XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa

IP: *.acn.waw.pl 26.11.01, 10:11
Kto z Was chodził do tego liceum, a kto jeszcze do Świerczewskiego? Ja
Cervantesa skonczyłem kilka lat temu i mogie stwierdzić, że obleci. A co Wy o
niem sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Warschau Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa IP: 217.153.46.* 26.11.01, 11:14
      Ha, ha, jaki ten świat mały...Jak zacząłem chodzić do XXXIV LO było jeszcze pod
      patronatem niejakiego Karola Świerczewskiego...Aż tu nagle w drugiej klasie
      wywalili popiersie Karolka sprzed szkoły i przemianowali na hiszpańska bródkę
      niejakiego Miguela de Cervantesa. To było pamiętam jakiś niedługi czas po
      otwarciu nowej sali gimnastycznej...
      • smirnoff Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa 26.11.01, 15:06
        Gość portalu: Warschau napisał(a):

        > Ha, ha, jaki ten świat mały...Jak zacząłem chodzić do XXXIV LO było jeszcze pod
        >
        > patronatem niejakiego Karola Świerczewskiego...Aż tu nagle w drugiej klasie
        > wywalili popiersie Karolka sprzed szkoły i przemianowali na hiszpańska bródkę
        > niejakiego Miguela de Cervantesa. To było pamiętam jakiś niedługi czas po
        > otwarciu nowej sali gimnastycznej...


        Ja tez zaczalem od Swierczewskiego, a skonczylem Cervantesa. Nie pamietam dokladnie, w ktorej klasie
        zmienili nazwe (II albo III). Mature zdawalem w 91 (wlasnie minelo 10 lat).

        • Gość: Warschau Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa IP: 217.153.46.* 26.11.01, 16:41
          smirnoff napisał(a):

          > Gość portalu: Warschau napisał(a):
          >
          > > Ha, ha, jaki ten świat mały...Jak zacząłem chodzić do XXXIV LO było jeszcz
          > e pod
          > >
          > > patronatem niejakiego Karola Świerczewskiego...Aż tu nagle w drugiej klasi
          > e
          > > wywalili popiersie Karolka sprzed szkoły i przemianowali na hiszpańska bró
          > dkę
          > > niejakiego Miguela de Cervantesa. To było pamiętam jakiś niedługi czas po
          > > otwarciu nowej sali gimnastycznej...
          >
          >
          > Ja tez zaczalem od Swierczewskiego, a skonczylem Cervantesa. Nie pamietam dokla
          > dnie, w ktorej klasie
          > zmienili nazwe (II albo III). Mature zdawalem w 91 (wlasnie minelo 10 lat).

          To zupełnie tak jak ja...Do której klasy chodziłeś? Kto był wychowawcą?

          >

          • smirnoff Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa 27.11.01, 11:41
            Gość portalu: Warschau napisał(a):

            > To zupełnie tak jak ja...Do której klasy chodziłeś? Kto był wychowawcą?


            Do mat-fizu. Wychowawcow to mielismy z troje przez cala szkole. Najpierw byl Szarowski (polski), ale odszedl ze
            szkoly potem Nowakowska (tez polski), ale ja wykonczylismy (jeden kolega powiedzial, ze juz jej nie chcemy i sie
            poplakala), a na koncu Snopczynski (fizyka). A Ty?
            • Gość: Warschau Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa IP: 217.153.46.* 27.11.01, 12:17
              smirnoff napisał(a):

              >> Do mat-fizu. Wychowawcow to mielismy z troje przez cala szkole. Najpierw byl Sz
              > arowski (polski), ale odszedl ze
              > szkoly potem Nowakowska (tez polski), ale ja wykonczylismy (jeden kolega powied
              > zial, ze juz jej nie chcemy i sie
              > poplakala), a na koncu Snopczynski (fizyka). A Ty?

              Ja byłem na początku w biol-chem a później w ogólnej. Pierwszą wychowawczynia
              była Pawłowska (chemia) a później matematyczka (której nazwiska nie moge sobie
              przypomnieć, oprócz tego, ze była blondi)... Z Kilian miałem język polski, po tym
              jak przyszła zastapić u nas Malowańca, ze Snopczyńskim miałem fizykę później z tą
              rudą fizyczką (znów luki w pamięci)...
              A pamietasz takie pisemko "Chszan"?

              • smirnoff Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa 27.11.01, 12:55
                Gość portalu: Warschau napisał(a):


                >
                > Ja byłem na początku w biol-chem a później w ogólnej. Pierwszą wychowawczynia
                > była Pawłowska (chemia)

                Tej to chyba nie znam, chemie mialem z jakas debilka w pinglach (to chyba nie ona, ale nie jestem pewien)

                a później matematyczka (której nazwiska nie moge sobie
                > przypomnieć, oprócz tego, ze była blondi)

                Chabracka pewnie. Rowna kobita, mistrzyni judo ;-)

                ... Z Kilian miałem język polski, po t
                > ym
                > jak przyszła zastapić u nas Malowańca,

                Malowanca, ktory ... Ize (chodzila do nas do pierwszej klasy) ;-)))))
                Kilian - polski? Ja z taka baba (ruda i wredna) mialem fizyke w pierwszej klasie. Nidgy wiecej.

                ze Snopczyńskim miałem fizykę później z

                rewelacja, jedyny normalny

                > tą
                > rudą fizyczką (znów luki w pamięci)...

                to moze Kilian - jak wredna to pewnie ona

                A geografie miales z niesmiertelna Dolegowska? Ona pewnie dalej uczy i bedzie uczyc przez nastepne 100 lat. A
                pamietasz tego starego dziadka Plewickiego od ZPT? To byla jazda.

                > A pamietasz takie pisemko "Chszan"?
                Cos mi sie majaczy, ale jakos niekonkretnie.

                Pozdrawiam
                • Gość: Warschau Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa IP: 217.153.46.* 27.11.01, 13:18
                  smirnoff napisał(a):

                  > Tej to chyba nie znam, chemie mialem z jakas debilka w pinglach (to chyba nie o
                  > na, ale nie jestem pewien)

                  A to miałeś z nawiedzoną Ładą...Pawłowska była taka grupsza, z zachrypniętym
                  głosem...




                  > Chabracka pewnie. Rowna kobita, mistrzyni judo ;-)

                  Nie..To nie Chabracka...starsza na M...(ale i nie malawska hi,hi..)
                  >
                  > Malowanca, ktory ... Ize (chodzila do nas do pierwszej klasy) ;-)))))
                  > Kilian - polski? Ja z taka baba (ruda i wredna) mialem fizyke w pierwszej klasi
                  > e. Nidgy wiecej.

                  Fakt, mogło mi sie pokręcic...Kilian faktycznie była od fizyki...Polski miałem z
                  taka czarną - to chyba właśnie Nowakowska...

                  Ze Snopczyńskim byłem na paru imprezkach domowych...

                  > A geografie miales z niesmiertelna Dolegowska? Ona pewnie dalej uczy i bedzie u
                  > czyc przez nastepne 100 lat.

                  He...z Dołęgowską miałem geografię..byłem z nią na wycieczce sladami Mickiewicza
                  po Białorusi i Litwie (plus taki niezły gość od historii i niemieckiego) i na
                  promowej wycieczce do Helsinek...

                  > A pamietasz tego starego dziadka Plewickiego od ZPT? To byla jazda.

                  Taa....Denka od słoików ale wszystko widział...(a raczej słyszał)...


                  Ech...miło jest powspominać stare czasy....

                  Aaaa a Bzyka od matematyki pamiętasz? Taki mały łysawy w okularkach i ze
                  stritem...Zawsze występował w siatkarskiej druzynie nauczycieli...


      • Gość: Ursyn Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa IP: *.acn.waw.pl 27.11.01, 00:35
        Ja od razu pojawiłem się w Cervantesie - '94. W II klasie było 50-lecie szkoły
        i 5-lecie Cervantesa. O wiele się orientuję, Malawska jest dalej derektorką.
        • Gość: Warschau Re: XXXIV LO im. Miguela de Cervantesa IP: 217.153.46.* 27.11.01, 10:09
          Gość portalu: Ursyn napisał(a):

          > Ja od razu pojawiłem się w Cervantesie - '94. W II klasie było 50-lecie szkoły
          > i 5-lecie Cervantesa. O wiele się orientuję, Malawska jest dalej derektorką.

          Był wtedy zjazd absolwentów, na którym byłem, moja ekswychowawczyni Pawłowska
          była vicedyrektorką a jako dawny redaktor graficzny "Chszana" (takiego pisemka
          które wydawaliśmy pod koniec I i bodaj do połowy II klasy) "trzaskałem"
          karykaturki belfrom...
          Ciekawe czy Snopczyński jeszcze uczy...to był gość...

    • Gość: Ursyn Do Warschaua i smirnoffa IP: *.acn.waw.pl 28.11.01, 17:27
      Jak chodziłem do Cervantesa, to mnie uczyli:
      polski - Nowakowska, matematyka - Iwańczyk, fizyka - Kilian, chemia -
      Pawłowska, biologia - Królik (wychowawczyni), wf - Kwapiszewski, angielski -
      Wesołowicz, później Pastecka, historia - Szczerbiński. Innech nie pamiętam.
      • Gość: Warschau Re: Do Warschaua i smirnoffa IP: 217.153.46.* 29.11.01, 09:45
        Gość portalu: Ursyn napisał(a):

        > Jak chodziłem do Cervantesa, to mnie uczyli:
        > polski - Nowakowska, matematyka - Iwańczyk, fizyka - Kilian, chemia -
        > Pawłowska, biologia - Królik (wychowawczyni), wf - Kwapiszewski, angielski -
        > Wesołowicz, później Pastecka, historia - Szczerbiński. Innech nie pamiętam.

        Dokładnie...Bzyku to Iwańczyk - też z nim miałem matematykę...Pawłowska była moja
        wychowawczynią...Kwapisz też uczył mnie WF-u....A Szczerbiński i historii i
        niemieckiego...i to własnie z nim i z Dołęgowską (geografia) byłem na wycieczce
        po Białorusi i Litwie...

        • Gość: Sol juz Cervantes IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 10:43
          Ursyn, ja tak jak Ty wyladowalam juz w Cervantesie. Podobny zestaw-chemia-
          Pawlowska (jakiez urocze lekcje polegajace na sprzataniu pracowni hihi),
          biologia-Krolik (chlopcy z mojej klasy ja uwielbiali, twierdzili ze wyglada jak
          kobitka z Top Gunu), matematyka - nie dane mi byly lekcje z oslawionym
          Snopczynskim, co to z nim do Lotosu mozna bylo pojsc hihi, jakas kobita mnie
          najpierw uczyla, nie pamietam jaka ale dobra nauczycielka a potem taki mlody
          matematyk przyszedl-wygladal jak aryjczyk o wzroscie siedzacego psa. Historia -
          Karpinski, polski-Cimek, fizyka - Kilian (ach, ta rudowlosa, niezrownowazona
          kobieta : ))) - przed nia byla jakas nienormalna istota, ktora
          wywalilismy.Reszty nie pamietam.
          Popiersie Swierczewskiego stalo bardzo dlugo w magazymie w laczniku pod
          podworzem (miedzy LO a podstawowka) - chcielismy jako klasa plastyczna urzadzic
          happening z udzialem owego popiersia ale Malawska sie nie zgodzila... : (
          Liceum wspominam milo, moze dlatego ze na klase plastyczna (jej pierwszy
          rocznik) patrzono przez palce a kazdego roku mielismy plener a taki
          dwutygodniowy wyjazd w liceum - kazdy wie - istny raj..... : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka