Dodaj do ulubionych

Jaki ruch w W-wie? Czy puścić córki same autem?

IP: 81.210.37.* 03.04.07, 13:18
Mam taki dylemat. Córki (23 i 21 lat) muszą w sobotę jechać do Warszawy. Od
nas to około 130 km w jedną stronę. Obie mają prawo jazdy (od ukończenia 18 -
19 lat). Jeszcze nigdy nie jeździły po Warszawie. Zastanawiam się, czy
powinnam puścić je same autem? Czy lepiej jak wezmę urlop i je zawiozę? Jak
to jest z jazdą po Warszawie w tym tygodniu? Ruch ogromny, prawda?
Obserwuj wątek
    • Gość: Basia w czwartek, nie w sobote IP: 81.210.37.* 03.04.07, 13:21
      przepraszam za pomyłkę.
    • yavorius Re: Jaki ruch w W-wie? Czy puścić córki same aute 03.04.07, 13:27
      Dadzą radę, byleby nie jeździły 40 km/h lewym pasem ;)
    • Gość: Wash Re: Jaki ruch w W-wie? Czy puścić córki same aute IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 14:55
      Lepiej nie puszczaj ich samych bo tu mieszkają same wilkołaki które już od
      rogatek czekają na dziewice (i nie tylko) aby je zbałamucić, wykorzystać i
      porzucić!!! A już samochodem... uuu... wypadek gwarantowany minimum śmiertelny
      albo i gorzej!!!
    • Gość: Filozoff Syndrom nadopiekuńczości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:08
      Szanowna Basiu jak można stwierdzić po Twojej wypowiedzi głównym problemem jest
      nie wyjazd dorosłych córek do Warszawy ale problem z Twoją wątłą psychiką.
      Jeżeli uważasz za stosowne trzymanie córek pod ochronnym kloszem to już
      kwalifikuje się na kontakt ze specjalistom od głowy (i nie stomatologiem).
      A swoją drogą kto nie rozbije samochodu ten się nie nauczy jeździć.

      - DO CÓREK
      tylko nie przyjeżdżajcie tu starym śmierdzącym i dymiącym struclem
      • Gość: opiekuńczy Re: Syndrom nadopiekuńczości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:19
        Zawsze też można pojechać drugim autem za nimi i patrzeć jak sobie radzą.
        Lepsze to chyba niż siedzenie w domu i zamartwianie się
      • horpyna4 Re: Syndrom nadopiekuńczości 03.04.07, 17:30
        Wszystko zależy, po jakich miastach już jeździły. Z moich obserwacji wynika, że
        problemem przyjezdnych nie jest duży ruch, tylko pakowanie się pod tramwaj przy
        skręcie w lewo. Kilka razy uczestniczyłam w takim zdarzeniu, na szczęście jako
        pasażerka tramwaju.
        • vous_etes puścić 04.04.07, 00:12
          ja jeździłem po wawie sam autem ok. 4 miesiące po odebraniu prawa jazdy. Jeśli
          córki czują się pewnie za kierownicą - nie widzę problemu. Zresztą po Warszawie
          jeździ się lepiej niż po wielu innych miastach: dobrze oznakowane pasy ruchu,
          światła, brak 'absurdalnych' skrzyżowań. Ruch nie jest tu problemem.
          • koszatek Re: puścić 04.04.07, 02:06
            Tylko zaopatrzyć je w plan miasta, niech zawczasu, przed jazdą prześledzą trasę, którą mają przebyć w mieście.
            A potem niech pasażerka z mapą w ręku pilotuje i uprzedza co najmniej 1 skrzyżowanie wcześniej o skręcie, by nie zmieniać potem pasa w ostatniej chwili.
            Aha, no i jeśli nikt z Was nie zna dokładnie miasta, to proponuję w miarę możliwości zaplanować sobie drogę, gdzie nie wykonuje się skrętu w lewo z ruchliwej, wielopasowej ulicy w mniejszą ulicę. Po prostu w wielu miejscach Centrum są zakazy takiego skrętu i jeśli się o tym nie wie (znajomość miasta - właśnie), to się można "zdziwić" i błądzić potem w poszukiwaniu zawrotki.
            • michalfront to troll 04.04.07, 08:48
              na forum "auto moto-bezpieczeństwo" zadaje te same bzdurne pytania!!!

              poza tym chyba nikt nie sądzi że korzystający z forum znają lepiej córki tej
              kobiety niż ona sama :))))))))
    • tom_aszek I co - przeżyły? :) 06.04.07, 11:03
      Adrenalinka wylewała się uszami? ;)
      Jeśli przeżyły jazdę po Warszawie to wszędzie sobie poradzą. Zawsze mówiłem, że
      kandydaci na kierowców powinni zdawać egzamin praktyczny w Warszawie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka