Gość: dresik
IP: *.pwn.com.pl
03.06.03, 15:42
Kasy fiskalne w taksówkach, moim zdaniem powinny być
zainstalowane (inna rzecz to już przetarg na firme która je
wyprodukuje). Powód? Bardzo prosty, w krajach europy zachodniej
(cywilizacji anglo-saskiej i protestanckiej) gdzie nie ma w
taksówkach kas fiskalnych, taryfiarze na ogół nie rżną klientów
tak bajecznie jak w Polsce, a szczególnie niektórzy taksówkarze
w Warszawie, i nie
zanizają tak drastycznie własnych dochodów (kazdy taksówkaż jak
jeden mąż deklaruje dochód miesięczny 1500 zł). Przy kasie
fiskalnej (wydruku z trasą przejazdu i cena (liczba kilometrów)
nie da się wcisnąć na 2-3 sekundy zmiane taryfy z 1 na 4, lub 6
(na ogół dzieje się tak przy zmianie biegów, bo nie przez
przypadek taksometry są umieszczane w większości taksówek blisko
drążka zmiany biegów a nie przy podsufidce) i już opłata
wzrośnie o 2,3 zł, zrobic tak trzy-cztery razy przy jednym
kursie i jest o 10 zł wiecej niż normalni, a raczej klient nie
będzie wszczynał awantury o 7, 10, czy przy dłuższym kursie o 15
zł. A "złotówa " na tym zarabia, źiarnko do źiarnka... Zreszta
to jeden z wielu sposobów na przewałke. Oczewiście pewnie są
uczciwi taksówkarze, mam nadzieje że jest ich większość, ale
skoro w kioskach są kasy fiskalne, to nie widze powodu by
niemogły być montowane w taksówkach (kurcze, ja płace podatki od
tego co zarabiam i w moim mniemaniu każdy powinien płacić takie
podatki, a nie od tego co deklaruje (przynajmniej każdy uczciwy,
a nieuczniwym na pochybel...). A korkowanie Warszawy i to
jeszcze w taki upał uważam za nie wybaczalne;) (bez protestów
ciężko się jeździ, a z protestami to by przejechać 5 km. trzeba
poświecić 50 min. Po za typ pozdrawiam wszystkich stojacych w
Warszawie (i innych miastach w korkach) i uczciwych cięzko
pracujacych taksówkarzy (by tylko bardziej respektowali przepisy
ruchu drogowego...)