Dodaj do ulubionych

imprezy na balkonie!

21.06.07, 09:52
------------------------------------------------------------------------------
--
Szanowny Sąsiedzie z bloku południowego z I klatki!
Byłabym wdzięczna za organizowanie imprez w mieszkaniu, a nie na balkonie!Weź
pod uwagę, że inne osoby nie mają ochoty słuchać rozmów Twoich oraz Twoich
gości.Mieszkasz na osiedlu,a nie w domku jednorodzinnym i należy brać pod
uwagę
spokój innych mieszkańców!To, że nad Tobą oraz pod Tobą nikt nie mieszka (
jeszcze!), nie zwalnia Cię z obowiązku szanowania innych! Nie wspomnę już o
sobotniej libacji. Moja cierpliwość się kończy i zapewniam, że następnym
razem
może byc już niemiło.
pozdrawiam,
sąsiadka

Obserwuj wątek
    • vombatus Re: imprezy na balkonie! 22.06.07, 11:46
      Dodam tylko, że uwagę sąsiadki można potraktować bardziej ogólnie. Jakieś
      trzy-cztery tygodnie temu w niedzielę między 5 a 6 rano obudziły nas ryki z
      bodajże V klatki budynku płn., gdy grupa skądinąd zapewnie bardzo sympatycznej
      młodzieży chóralnie śpiewała z balkonu (czy właściwie tzw. rzygownika) "Córkę
      rybaka". Uprasza się wokalistów o wykonywanie utworów o takich godzinach w
      mieszkaniu przy zamkniętych drzwiach balkonowych, bo o ile jednorazowy wybryk
      może zdarzyć się każdemu, to recydywa jest naruszeniem zasad współżycia społecznego.
    • tescovodka Re: imprezy na balkonie! 24.06.07, 17:45
      zwracam uwagę iż jest to nowe osiedle, więc parapetówka nie jest niczym
      niezwykłym - jednak w przyszłości nie planuję więcej jak to nazwałaś "libacji".
      w każdym bądź razie przepraszam za hałas.

      co do rozmów na balkonie - stosuję się do ograniczeń ciszy nocnej.

      pozdrawiam
      • rbialo Re: imprezy na balkonie! 25.06.07, 10:18
        Tak mi się właśnie wydaje, że ktoś tu przesadza...

        O imprezie (czy też jak woli autorka "libacji") nie wypowiadam się, bo nie
        widziałem i nie słyszałem (co też o czymś świadczy...), ale jeśli chodzi o
        balkon to chyba się sąsiadka rozpędziła za daleko.
        • wrobelek77 Re: imprezy na balkonie! 25.06.07, 14:00
          Mam odmienne zdanie i nie sądzę, abym przesadzała. Parapetówki rozumiem, ale
          nie koniecznie na balkonie pod oknami innych mieszkanców o np. 3 rano. Myślę,
          że możesz mnie zrozumieć -( rbialo ), jak sam to przeżyjesz.
          W każdym razie trzymam sąsiada za słowo.
          pozdrawiam,

          A jeśli chodzi o balkon - bez komentarza.
          • torremix Re: imprezy na balkonie! 25.06.07, 14:24
            ja też słyszałem tę imprezę - krzyki i gwizdy o drugiej w nocy to przegięcie

            parapetówki rozumiem - sam bym nie chciał żeby mi ktoś 22.15 pukał w ścianę jak
            się głośniej zaśmieję, ale to co się działo w sobotę (budynek południowy,
            klatka I lub II, balkon od wewnętrznej strony, chyba II piętro) to było dużo za
            dużo

            tak swoją drogą zastanawiam się gdzie była ochrona, która w takich sytuacjach
            powinna interweniować czy się ktoś skarży, czy nie

            aha - co do rozmów na balkonach, popieram sąsiadkę (wrobelek), bo to nie chodzi
            o przeszkadzanie, ale o jakąś prywatność - ostanio np. leżąc w sypialni
            wysłuchałem całej rozmowy, że się jakiejś pani okres spóźnia, potem były
            poszukiwania garnków w kuchni, a jakiś pan kłócił się telefonicznie z
            mamusią... dlatego też zwracam na to uwagę żeby mieć tego świadomość, a nie
            zamykać się domu i nie wyściubiać nosa na balkon

            ale się rozpisałem, to się więcej nie powtórzy... :-)
          • rbialo Re: imprezy na balkonie! 25.06.07, 16:15
            Oczywiście ze nie o 3 w nocy. Nie musze tego przeżywać, żeby o tym wiedzieć.
            Jednak przychylam się do opinii sąsiada, że tak długo jak nie narusza ciszy
            nocnej (a tak napisał i do tego się odnosze bo samej libacji po prostu nie
            słyszałem) może sobie "imprezować" na balkonie (na tej samej zasadzie jak
            sąsiedzi z parteru mogą robić grilla w ogródku).
            Oczywiście w wszystko granicach normy. W normie nie mieszczą się krzyki,
            gwizdzy, śmiecenie petami czy jedzeniem, itp. niezależnei od pory dnia (a już
            na pewno nocy).

            Jednak z Twojej wypowiedzi odniosłem wrażenie (być może błędne), że
            przyjmowanie gości nawet w ciągu dnia, czy wręcz jaka kolwiek rozmowa na
            balkonie głośniejsza niż szept powinna być zabroniona. Z takim postwieniem
            sprawy się nie zgadzam.

            Owszem, jak ktoś wyprowadza swoje osobiste sprawy na balkon to moze uchodzić w
            moich oczach za buraka, ale tylko tyle. W końcu wolno mu - to jego osbiste
            sprawy. A może to inna kultura i tam to nie są osobiste sprawy? A może zalezy
            mu na tym bym słuchał jego kłotni z żoną (bo chche mieć świadka do sprawy
            rozwodowej)?


            Genralnie to i tak jałowa dyskusja, bo jak ktoś wie o co chodzi to zachowuje
            się jak trzeba. Owszem, możemy się bawić w akademickie dyskusje o granicach
            prywatności i zakresie czynności dozwolonych, ale jak ktoś nie rozumie podstaw
            zasad mieszkania w bloku, to nie zrozumie ich też w toku takiej rozmowy na
            forum.
            • czerwonykaptur32 Re: imprezy na balkonie! 27.06.07, 20:50
              sądzę zę wielu z nas spędza większość czasu poza domem,często ciężko pracując.
              Dom ma być azylem1!!!!!, a nie klatką w której żyję w strachu,że moje prywatne
              rozmowy na balkonie przeszkadzają sąsiadom, że dzieci za mocno tupią nóżkami, a
              może trzaskanie drzwiami samochdu kogoś zdenerwuje i zostnę reprymendę z
              niemiłym komentarzem na formum publicznym.
              Sugeruję więcej luzu szanowni sąsiedzi albo zmianę miejsca zamieszkania, np.na
              chatę w lesie (chociaż niektórym nawet zwierzęta przeszkadzają).
              Sądząc po komentarzach możnaby pomyśleć, że osiedle zamieszkują nie młodzi
              ludzie, otwarci, przyjaźnie nastwieni do świata, ale grono skwaszonych tertyków
              na emeryturze. brrrrrrrrrrrr
              • kas3k Re: imprezy na balkonie! 27.06.07, 21:39
                juz myslałam, ze jestem jakims odosobnionym przypadkiem.
                Napisałaś wszystko co i ja chciałabym powiedziec :)
                podpisuje sie pod wszystkim.
                Troche sie przez chwile czulam, jakbym zamieszkała w domu spokojnej
                starosci...albo w jakims miejscu o zaostrzonym rygorze. Nie mam ochoty byc
                wiezniem we własnym domu.
                pozdrawiam
              • damian_73 Re: imprezy na balkonie! 03.07.07, 22:35
                Chate w lesie to sobie zafunduj, a skoro ciezko pracujesz i musisz odpoczac
                robiac dookola halas to nie znaczy, ze inni podczas twojego relaksu musza sie
                temu poddawac. Jest cos takiego jak kultura i takt, i czesc osob z tego osiedla
                ja ma czesc nie.
              • maruhnio Re: imprezy na balkonie! 04.07.07, 08:24
                Szczerze mówiąc to mnie to nie powinno interesować bo mam okna na drugą stronę
                ale ... chyba do lasu wygania się tych co hałasują.. :-)
                Jak chcesz więcej luzu to kup sobie domek na wsi.. a nie mieszkanie w bloku bo
                to nie jest akademik :-)
                Imprezy to podstawa ale trzeba chyba pamiętać o innych.

                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka