tetlian 10.07.07, 07:39 Wystarczy, że każda osoba oddała 10% swojej krwi rocznie, a wówczas nigdy by jej nie zabrakło potrzebującym. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tetiva Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 09:41 Wszystko wydaje się proste, ale ja probowalam dwa razy i zostalam zdyskwalifikowana jako dawca, bo po pierwsze: za malo waze, po drugie - mam taka budowe krwii, ze sie nie nada do niczego (ale ja jakos zyje...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem IP: *.ichf.edu.pl 10.07.07, 09:55 I jak zwykle czynne w godzinach w których większość potencjalnych krwiodawców pracuje. Trzeba się zastanowić czy chustka ma być do nosa czy nos do chustki. Zwolnienie możecie sobie wsadzić w ...nos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem IP: 195.205.45.* 10.07.07, 10:12 To akurat nie ma żadnego znaczenia...w dni wolne od pracy przychodzi mniej ludzi, niż w dni pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: argon Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 16:44 Pewnie ze mniej, bo weekendy wiekszość normalnych ludzi poświęca rodzinie/ wypoczynkowi i nie mają najmniejszej ochoty zapierdzielać pół miasta po to żeby oddać krew a potem przez pół dnia chodzić jak anemik. Gdybym miał czynny jakikolwiek punkt przynajmniej do 20 w środku tygodniu po pracy całkiem prawdopodobne że bym się pofatygował. W wojsku oddawałem krew bo raz ze miałem za to dodatkowy realny urlop (podkreślam słowo realny :) ) a dwa miałem bardzo dużo wolnego czasu, na chwile obecną tego nie robie bo nie ma jak. (tzn może i jest jak ale to by wymagało za dużo poświęceń z mojej strony) Odpowiedz Link Zgłoś
zgibek Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem 10.07.07, 10:46 Tia... ale są jeszcze akcje wyjazdowe, np. w weekend, gdzie idąc np. na zakupy możesz przed, w trakcie czy po nich wstąpić i też oddać krew. Poza tym na Saskiej możesz tak samo oddać krew w weekend (zdaje się, że do 14-tej). Polecam: www.rckik-warszawa.com.pl/index.htmlzgibek Odpowiedz Link Zgłoś
biotit Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem 10.07.07, 11:43 Chcieć to móc. Ja od kilku dni się zbieram na wizytę na Czerską i dziś tam oddam krew, szkoda, że bo wyniki badań trzeba się zgłaszać jeszcze raz. A może wyślą je do domu? Oby. Jak wrócę z Czerskiej - napiszę jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem 10.07.07, 14:01 tetlian napisał: > Wystarczy, że każda osoba oddała 10% swojej krwi rocznie, a wówczas nigdy by > jej nie zabrakło potrzebującym. Tyle, że nie każda osoba może oddawać krew, a nawet większość nie może. Kilka razy próbowałam, za każdym razem zostałam zdyskwalifikowana. Więcej już nie próbuję, szkoda czasu mojego i lekarzy. Może kiedyś się przydam, jeśli komuś będą potrzebne preparaty krwiopochodne, przy których chyba nie ma aż takich rygorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G Re: Choroby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 15:55 Co to znaczy "nie chorował ostatnio"? Czy przeziębienie dyskwalifikuje? A przewlekła choroba wewnętrzna typu wrzody na żołądku? A stan zapalny taki jak ropień w zębie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca z dworca Re: Supoerbohaterem jest Nasza Prezydent! IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.07.07, 16:25 Dlaczego o tym milczą media!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
biotit Re: Supoerbohaterem jest Nasza Prezydent! 10.07.07, 17:35 tak jak wcześniej napisałem opiszę jak było: kolejka niewielka, Panie bardzo miłe, w sumie całaakcja trwa ok 25 min. Za 2 dni można się zgłosić po odbiór wyników badań (HIV, HBS, HCV, morfologia i papier jaką mam grupę krwi), kilka osób zostało nie zakwalifikowanych z racji niskiej hemoglobiny. Ja miałem 15%, A Pan za mną 11% I NIESTETY musiał odejść. Na koniec dostałem mały soczek, batonik i kilka oryginalnie zapakowanych czekolad. Oddawajmy krew, jest cały czas potrzebna i cały czas jest jej za mało. Jaki wniosek: za mało jest dawców, za mało jest tego typu akcji, zmieniłbym osoby w Stołecznej Stacji, które zajmują się marketingiem, bo tego rodzaju akcji można robić wiele, Warszawa jest pod tym względem przeogromna. A jak pytałem Panie pielęgniarki ile mają dziennie osób oddających krew dowiedziałem się , że ok 40. To chyba dobry wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Re: Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem 10.07.07, 22:38 Sprawdziłam na odpowiedniej stronie i nie kwalifikuję się w tej chwili (świeżo przekłute uszy), ale zdenerwowało mnie to słowo "superbohater" w tytule artykułu. Nie chcę deprecjonować krwiodawstwa, ale ja od superbohatera oczekiwałabym jednak czegoś więcej niż pół godziny na leżance (w miejscu pracy) i dzień lekkiego osłabienia. Np. poważne ryzyko, realny uszczerbek dla siebie, radykalna pomoc dla innych ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Fatalne godziny otwarcia!!! IP: *.provident.pl 13.07.07, 10:03 To podstawowa sprawa! Nikt normalnie pracujący nie wyrobi się w tygodniu w godzinach pracy a w weekend nikomu nie będzie się chciało ruszyć żeby oddać krew, dzień zwolnienia również niczego nie załatwia. To kolejna rzecz, która jest nielogiczna i do poprawienia w tym kraju. Po wprowadzenie realnych godzin otwarcia placówek pobierania krwi ilość oddawanej krwi naturalnie wzrośnie, wystarczy tylko trochę pomyśleć i zmienić godziny otwarcia punktów znajdujących się przy szpitalach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof z Poznan Jak całkiem spokojnie zostałem superbohaterem IP: *.google.com 21.07.07, 15:38 Oddawalem krew 30lat,a gdy rozerwano mi tetnice lokciowa nie bylo nawet komu powiedziec przepraszam a puszczono mnie do domu z zalepionym tryskajacym krwia otworze po igle-dopiero jak na ulicy stracilem przytomnosc to ktoz zawolal karetke-i nie dziwie sie ze brak krwi skoro tak sie postepuje. Odpowiedz Link Zgłoś