Dodaj do ulubionych

Ile kosztują nas psy?

25.08.07, 19:53
W Warszawie jest 100 tyś psów.
Podatek za psa wynosi 1zł (miesięcznie?)
Podatek jest płacony przez około 17% właścicieli psów.
Daje to kwotę około 17tyś zł czyli chyba trochę przymało na to by
zapewnić w mieście warunki nawet na takim poziomie jaki jest teraz.
Wygląda więc na to że do każdej toalety, śmietnika na psie odchody
(jakby nie można ich było wyrzucać do normalnego), torebek i
schwytek na odchody musi dopłacać budżet miasta czyli de facto
wszyscy warszawiacy.
Obecnie zaczyna się akcja chipowania wszystkich psów. Potrwa kilka
lat, ale jest bezpłatna to znaczy że znowy zapłacą za to wszyscy.
Jak na istoty które codzienne zostawiają na trawnikach kilka ton
gowna to koszty są całkiem spore. Najgorsze jednak że nie próbuje
się wprowadzić wyższego podatku, łatwościągalnego (np doliczonego do
jakiegoś rachunku czy PIT) tylko trwa w systemie z socjalizmu.
Obserwuj wątek
    • krwe Re: Ile kosztują nas psy? 25.08.07, 21:00
      to policz sobie,ze te wszystkie psy np.jedzą karmę,tę kupują właściciele ,którzy
      dzięki temu dają pracę tysiącom ludzi,którzy produkują karmę,smycze,posłania itd
      a od tego jest naliczany vat,który idzie do kasy miasta,kraju.To jest ogromny
      przemysł,który ma sie dobrze dzięki temu,,że ludzie posiadają psy.po za tym
      wlaściciele psów dłużej żyją:).więc dłużej placą,mniej chorują i są
      wydajniejsi.więc psy kosztują właścicieli a reszta na tym zarabia :)
      • Gość: jacek to nie wystarcza na leczenie dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 00:22
        zarazonych od psich odchodow

        co roku w Warszawie ponad 200 dzieci trafia do szpitali - kilkoro
        traci wzrok lub do konca zycia cierpi na trudne do wyleczenia
        choroby - zwiazane z psimi odchodami w parkach i na placach zabaw

        co roku kilkaset dzieci ulega pogryzieniu przez psy

        co roku dochodzi do kilku tysiecy pyskowek - ktorymi wlascieciele
        psow reaguja na zwrocona im uwage (brak kaganca, brudzenie itp)

        co pogryzione lub zakazone dziecko i rodzicow obchodzi dochod
        korporacji produkujacej psie zarcie ????

        • nancy75 Re: to nie wystarcza na leczenie dzieci 26.08.07, 00:35
          u ciebie dzieci bawią sie psimi odchodami?? Niebywale, karygodne,
          jedyne w swoim rodzaju! a ile dzieci jest leczonych z powodu
          neidopatrzen rodziców! ile dzieci poraża prąd, ile dzieci spada z
          kanapy/krzesla/wypada przez okno! ile dzieci dławi się podczas
          zabawy nieodpowiednimi zabawkami...
          A te ktore przeżyją (niewiele, sądząc po katastroficznych wizjach
          jakie roztaczasz), wpadają pod samochód jezdząc na rowerku, albo
          rozbijają głowe zjezdzajac na sankach..
          Kolejni szczęśliwcy ktorym uda się przetrwać mogą zostać użądleni
          przez szerszenia, albo moga zjesc kawałek zakażonego
          świnskiego/wołowego mięsa, albo struć sie nieswiezymi wędlinami na
          własnym weselu!
          hoho, w takim tempie naród wyginie za 50 lat. Amen. najlepiej wybić
          wszystkie żywe istoty, nie bedzie chorób nie bedzie niczego.
          Kononowicz na Prezydenta. Prezydent na Kononowicza.;))))

          A mowiac serio - wychowanei zaczynajmy od podstaw, czyli zamiast
          czepiac sie psów należałoby wychowac wlascicieli. Sama mam psa i po
          pierwsze nigdy nei pusciłabym go na plac zabaw ani nie pozwalam mu
          sie załatwiac tam gdzie sie bawią dzieci. A jesli biega - to albo
          pozno wieczorem albo w kagańcu. WIlk syty i owca cała. Do tej pory
          nikt mi nei zwrocil uwagi - bo nie ma na co.

          • Gość: jacek po co sie wcinasz jak nie masz nic do powiedzenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 09:19
            wstyd pisac takie bzdury

            zapoznaj sie z tematem i nie osmieszaj sie
            • nancy75 Re: po co sie wcinasz jak nie masz nic do powiedz 26.08.07, 18:06
              a koty srające w piaskownicach? gołebie srające wszędzie? żule
              plujący gdzie popadnie i sikający po krzakach?? to niby takie zdrowe
              jest? Kto tu sie ośmiesz, opanuj sie człowieku i wyjrzyj przez okno,
              może akurat pod twoim okenm jakiś kocur sra albo jakiś obszarpaniec
              rzyga po sobotniej popijawie. smacznego.
              • Gość: jacek po co sie wcinasz jak nie masz nic do powiedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 20:51
                a wulkany a neofaszysci a radio ma ryja a pozary w Grecji

                spadaj i nie rzygaj ani na forum ani pod moim oknem
                • Gość: kooboo Re: po co sie wcinasz jak nie masz nic do powiedz IP: *.range81-159.btcentralplus.com 18.09.07, 17:03
                  Ręce opadają od takiego dyskutanta jak ty.
                  • Gość: jacek po co sie wcinasz jak nie masz nic do powiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 16:05
                    cienki bokser jestes
          • Gość: bbbeeeeee Re: to nie wystarcza na leczenie dzieci IP: *.aster.pl 27.08.07, 10:39
            >u ciebie dzieci bawią sie psimi odchodami??<
            wystarczy że pochodzą czy grają w piłkę na pierwszym z brzegu
            trawniku- każdy jest obsrany
            > Sama mam psa i po
            pierwsze nigdy nei pusciłabym go na plac zabaw ani nie pozwalam mu
            sie załatwiac tam gdzie sie bawią dzieci.<
            A sprzątasz po nim? bo to że sra na trawnik czy chodnik to nic nie
            zmienia. Ciekaw jestem jak Ci się chodzi po chodnikach wiosną jak
            stopnieje śnieg?
            • martynagrz Re: to nie wystarcza na leczenie dzieci 27.08.07, 11:32
              Gość portalu: bbbeeeeee napisał(a):


              > wystarczy że pochodzą czy grają w piłkę na pierwszym z brzegu
              > trawniku- każdy jest obsrany

              wlasnie! obsrany i czasami nawet obrzygany! dzisiaj Straz miejska
              rano zgarniala mi z ulicy menela ktory narzygal na chodnik i
              trawnik przy okazji! w życiu juz dziecku nie tam wejsc! w ten syf??

              > A sprzątasz po nim? bo to że sra na trawnik czy chodnik to nic
              nie
              > zmienia. Ciekaw jestem jak Ci się chodzi po chodnikach wiosną jak
              > stopnieje śnieg?

              niektorzy sprzataja, sama widzialam. ale wiekszosc nie. co nei
              zmienia faktu że syf bedzie zawsze - czy psy będą czy ich nie
              bedzie. zawzse cos albo ktos bedzie brudzic. Juz nie wspominam o
              tym że jak gdzies zaparkuje auto na ulicy to zawsze jakis gołab mi
              nasra na dach, a takie gołębie gó.. jest potem cięzko doszorować.
          • Gość: darek Re: to nie wystarcza na leczenie dzieci IP: *.crowley.pl 03.09.07, 10:54
            nie pieprz głupot zapraszam cię na osiedle Piaski na Warszawskich Bielanach. Tam
            właściciele psów stanowią swoistą mafię, (bydło i chamstwo w wieku od 18 do 99
            lat) jak spróbujesz zwrócić im uwagę do dostaniesz za swoje. Tam rządzą
            właściciele psów a jak nie jesteś po ich stronie to dla nich jesteś takim samym
            odchodem jaki zostawiają na trawnikach i chodnikach ich pupile
        • jan-w Ani na na leczenie dorosłych... 26.08.07, 00:36
          Słusznie. Należy wytruć wszystkie psy, koty, gołębie i żebraków, gdyż roznoszą
          zarazki. Lasy i łąki spryskać defoliantami, aby nie przetrwały wściekłe lisy,
          ani żmije które potrafią doprowadzić ludzi do śmierci. Odparować oceany, aby nie
          mogły tam się kryć odrażające rekiny. Ale przede wszystkim, zgasić słońce, aby
          niektórym główki się nie przegrzewały. ;-))
          • Gość: jacek wystarzy jak zalozsz czapeczke i do cienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 09:20
            glowka juz ci sie wiecej nie przegrzeje
        • Gość: bardu Re: to nie wystarcza na leczenie dzieci IP: 83.238.100.* 27.08.07, 14:28
          > kilkoro traci wzrok lub do konca zycia cierpi na trudne do
          > wyleczenia choroby - zwiazane z psimi odchodami w parkach i na
          > placach zabaw
          A przybliżysz nam, cóż to za groźne choroby? Dobrze byłoby wiedzieć.
      • Gość: jacek jaka jest korzysc z ujadajacych psow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 09:25
        prawie kazdy mieszkaniec domku lub willi jest tez posiadaczem psa
        (czasem 2)

        i w niczym mu psuie ujadanie nie przeszkadza - sprobuj zwrocic
        uwage - bedziesz jego wrogiem na lata (a co mam mu tasma pysk
        zalepic ?)

        nie da sie wychowac doroslego - a psy ujadaja - godzinami

        zlodzieje juz od dawna wiedza ze na ujadanie psow nikt nie zwraca
        uwagi
    • Gość: kixx socjalizm a psy IP: *.acn.waw.pl 26.08.07, 10:05

      bardzo powazne podejscie do bardzo gownianego problemu
      • Gość: Zyklon Re: socjalizm a psy IP: 62.233.214.* 26.08.07, 15:15
        Nikt niestety nie podjął ważniejszego problemu, że psy posiadają
        przeważnie ludzie mający nie pokolei w głowach, bezmyślni i
        lekceważący prawa innych. Nie zwracają uwagi na zakłócanie spokoju
        innym przez swoje śmierdziele a wszelkie prośby i uwagi o uciszenie
        kwitują tak jak zwykle może to zrobić tylko kretyn - "przecież to
        tylko pies" , "no to co mam zrobić, uśpić go , czy jak?", "pies musi
        szczekać, bo to pies". Żaden z tych idiotów nie pomyśli jednak, że
        jak się ma psa to ma się i obowiązki a jak się nie może im podołać
        to nie należy trzymać psa w kamienicy, gdzie ludzie mają prawo do
        spokoju i nie chcą być nękani przez szczekające psy. Ponieważ jak
        pisałem wcześniej z tymi kretynami polemika jest bez sensu, należy
        IM założyć na twarz kagańce, żeby nie gryżli i nie pyskowali bez
        sensu a psy uśpić i zakończyć problem, przywracając naruszone prawo.
        • nancy75 Re: socjalizm a psy 26.08.07, 18:11
          ja akurat mam psa. dużego, spokojnego i nieszczekającego. I sama
          ciągle zwracam uwage paniusiom wyprowadzającym swoje rozszczekane
          małe "niewiadomoco". I o ile mi wiadomo nie tylko "IDIOCI" mają
          psy, chociaz jak napisał przedmówca - cała ta polemika jest bez
          sensu, bo zawsze znajdzie sie jakas osóbka ktorej nei pasuje że pies
          chodzi, że ptak lata, że sąsiad smaży cebule, a sąsiadka głośno
          odkurza mieszkanie. Mi przeszkadza że pod moim oknem od rana do nocy
          siedzą i żłopią piwsko, nei oszczędzając słow. To co, mam ich
          wystrzelac?
          Litości!
          • remislanc A może pieniądze z podatków za kundle............. 26.08.07, 18:36
            przezanaczyć na etaty dla hycli ???? Ile kundlostwa lata bez smyczy
            i kagańca po osiedlach ???? I bezrobocie by spadło ...............
            • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:39
              jestem za;) sama mam psa, ale bezpanskie kundle mnei wkurzają;)
              podobnei jak bezpanskie koty, bezdomni itp. Oczyscic ten kraj!
              • remislanc Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 18:46
                No tak - typowa "psiara"..... Dlaczego ludzi stawiasz na równi ze
                zwierzętami ????? Kundel to kundel - czlowiek to czlowiek. Ja akurat
                do bezdomnych NIC nie mam - wręcz przeciwnie - na kazdym kroku
                staram się im pomóc.
                • franki8 Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 18:52
                  Ech, faszyści... jak wystrzelacie wszystkie psy w mieście, to za chwilę zaczną
                  wam przeszkadzać koty, które też wystrzelacie. Po kotach przyjdzie czas na
                  bezdomnych, narkomanów, a potem na Żydów i w ogóle nie-katolików. O to chodzi,
                  nazisto, chociaż tego nie pojmiesz.
                • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:59
                  ok, bezdomnych zostawmy w spokoju,. Ale sa jeszcze żule, menele
                  wiecznie nachlani śmierdzący rzygami, brudem i diabli wiedzą czym
                  jeszcze. jak ma na wóde to na mydło go nie stać? Wiem, zaraz usłysze
                  że schodze z tematu, ale mam to gdzieś. bezpanskie psy są dla mnei
                  równie obrzydliwe - więc - wbrew temu co piszesz - nie jestem
                  psiarą. Nie dokarmiam bezpanskich psów ani tym bardziej kotów, a
                  szczerze mowiac - miałabym ochote tę całą zapchloną zgraje posłać w
                  jasną cholere. neich gniją i użyźniają ziemie.
                  • opin Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:16
                    Gość portalu: ag napisał(a):

                    > ok, bezdomnych zostawmy w spokoju,. Ale sa jeszcze żule, menele
                    > wiecznie nachlani śmierdzący rzygami, brudem i diabli wiedzą czym
                    > jeszcze. jak ma na wóde to na mydło go nie stać? Wiem, zaraz usłysze
                    > że schodze z tematu, ale mam to gdzieś. bezpanskie psy są dla mnei
                    > równie obrzydliwe - więc - wbrew temu co piszesz - nie jestem
                    > psiarą. Nie dokarmiam bezpanskich psów ani tym bardziej kotów, a
                    > szczerze mowiac - miałabym ochote tę całą zapchloną zgraje posłać w
                    > jasną cholere. neich gniją i użyźniają ziemie.

                    Skąd w was tyle agresji?
                    Ciekawe, czy są jeszcze jakieś rzeczy, które wam nie przeszkadzają oprócz
                    własnego dupska.

                    • remislanc Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:21
                      Są...................ICH pupileczki czyli KUNDLE. Są ważniejsze od
                      ludzi. Swojemu azorkowi krzywdy nie dadzą zrobić, nie. Może sr.. na
                      chodnikach, ujadać od rana na osiedlu............... Bo stresować
                      pieseczka nie wolno.............
                      • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:28
                        kto ci takich bzdur naopowiadal? dlaczego psa stresowac nie wolno? a
                        ludzi to wolno? zauważ że takie zachowanie jest typowe dla paniuś w
                        okolicach 60-tki, otyłych podstarzałych bab, ktore juz nie mają
                        małych dzieci a jeszcze nie doczekały sie wnukow. I kupują se te
                        małe badziewne pieseczki (nawiasem mowiac - im mniejszy tym bardziej
                        wredny i hałasliwy), nie sprzataja po nich ( "bo kregoslup boli jak
                        sie schyla"), sama to tępię. Postaraj się zrozumieć że są ludzie
                        tacy o jakich piszesz ( i o jakich ja teraz piszę) i są ludzie
                        ktorzy zwierzę traktują "normalnie" - sprzątaja kupy, uczą psa
                        kultury, wyprowadzają na spacer na smyczy/w kagańcu itd. Uwierz mi,
                        naprawdę sa normalni ludzie z normalnymi psami. Nie chce sie bez
                        sensu kłocic, bo każdy z nas ma w pewnym sensie racje. Nie prosze ci
                        eo polubienie psów czy ich wlascicieli, tylko o to żebyś nei
                        traktował wszystkich jedną miarą, ok?;) A te paniusie z ujadającymi
                        pupileczkami mnei też wkurzają, i to ostro!;)
                        • Gość: luska Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: 83.238.100.* 27.08.07, 14:58
                          Gość portalu: ag napisał(a):
                          > kto ci takich bzdur naopowiadal? dlaczego psa stresowac nie wolno?
                          > ludzi to wolno? zauważ że takie zachowanie jest typowe dla paniuś
                          > w okolicach 60-tki, otyłych podstarzałych bab, ktore juz nie mają
                          > małych dzieci a jeszcze nie doczekały sie wnukow. I kupują se te
                          > małe badziewne pieseczki (nawiasem mowiac - im mniejszy tym
                          > bardziej wredny i hałasliwy),
                          Niech zgadnę - właścicielka amstafa, pitbula czy innego
                          przedstawiciela "prawdziwych psów"?
                    • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:21
                      agresja to w tych panach powyżej siedzi..;) juz nawet nei pytam z
                      jakiego powodu, heh;)
                      Mowiac serio - mi nic nei przeszkadza, olewam wszystko i wszystkich,
                      i bardzo nie lubie jak ktos sie wtrąca w moje sprawy. Ale ten wątek
                      az sie prosił o jakiś agresywny komentarz;)) Naprawde, "nei ma sie
                      o co pokłocic to załozmy tek psach" , rety, tragedia po prostu.
                      Jakie to typowe..;) Dla wieku średniego;)
                      • remislanc Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:24
                        Gość portalu: ag napisał(a):

                        >> Mowiac serio - mi nic nei przeszkadza, olewam wszystko i
                        wszystkich,
                        To widać, słychać i czuć.....................
                        • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:29
                          post wyżej napisałam ci odpowiedz, ale najwyrazniej jesteś osobą
                          ktora wszystkich traktuje jak g.. Polakom gratulujemy sąsiadów.
                          • remislanc Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:42
                            Sorki - nie wczytałem się.........:)))) Emocje, emocje,
                            emocje..................:))))
                            • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:46
                              :))) no wlasnie, wszytkimi keirują emocje;) a neipotrzebnie, z
                              takich emocji to nam kiedys Trzecia Światowa wybuchnie;) A mozna
                              przeciez wszystko sobie na spokojnei wyjasnic;) Wiem, czasami to
                              trudne, ale jakby tak kazdy sie postarał...O ile łatwiej by -sie
                              żylo;)
                              pozdrawiam i mam nadzieje że choc troche te emocje opadly;)
                              • remislanc Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:48
                                Również pozdrawiam..............:))))Już chlodniej.............
                                • Gość: joj Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.ulc.gov.pl 27.08.07, 14:41
                                  Daj sobie chłopczyku na luz. Juz kiedyś ujadałeś na forum ZWIERZĘTA,
                                  chyba jeszcze głośniej niż wszystkie warszawskie psy.Idź sobie bić
                                  pianę gdzie indziej, bo jeśli chodzi o psy to są przepisy i ludzie,
                                  którzy mają je egzekwować. Nic tu nie pomoże twoje pyszczenie więc
                                  odpuść sobie...
                            • franki8 Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:47
                              Emocje na pewno opadną, gdy wystrzela się paniusie z małymi pieskami, żuli, kto
                              to tam jeszcze był wymieniony do "gnicia i użyźniania"???
                              Naziści, cholera...
                              • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:55
                                ... i mój sąsiad ktory codziennie katuje moje uszy "diskopolo",
                                skoro juz mnei wciągnieto na liste nazistów..;)
                                tak czy owak - nie wszystko na forum nalezy brac tak strasznie
                                serio...;) Od niepotrzebnego stresu wrzodów mozna dostac..;) Pozdr.
                                • franki8 Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 19:57
                                  Nie jestem nazistą, toleruję psy i koty, wrzodów nie mam...
                                  Discopolo nie lubię ale słuchających tegoż nie zamierzam rozstrzeliwać... co
                                  najwyżej edukować muzycznie. Cool down, nazis!
                                • opin Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 20:42
                                  Gość portalu: ag napisał(a):

                                  > tak czy owak - nie wszystko na forum nalezy brac tak strasznie
                                  > serio...;) Od niepotrzebnego stresu wrzodów mozna dostac..;) Pozdr.


                                  Uff, to mam nadzieję, że Twoi przedmówcy pisali te brednie też tak trochę z
                                  przymrużeniem oka. Może jednak za wcześnie zwątpiłem w ludzi i forumowych
                                  trefnisiów posądziłem o zwykły debilizm ;))
                  • ludwigvanbeethoven Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 02.09.07, 00:13
                    A zastanowilas sie glupia c.i.p.o,ze kiedys "ta zapchlona zgraja"
                    prawdopodobnie miala dom?I moze kiedys wlasciciel wiozl dupe na
                    wakacje,albo pies urosl i przestal byc romantyczny,wiec jeb go przez
                    plecy i na ulice!Ja mam wiekszy szacunek dla psa,kota,golebia i
                    przerazajacych rekinow niz dla chamowatego czlowieka,bo nie
                    oszukujmy sie,ale czlowiek to najgorsze barachlo na tej ziemi!!! I
                    to ludzie robia najwiecej krzywdy...A teraz pocalujcie mnie,tam
                    gdzie slonce nie dochodzi, wy wszyscy faszysci i pseudo
                    wlasciciele,co byscie wystrzelali bezdomne zwierzeta,bo ide nakarmic
                    mojego przygarnietego kota,bo jemu sie wiecej milosci nalezy,niz wam
                    wszystkim razem wzietym.....................
              • Gość: bardu Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: 83.238.100.* 27.08.07, 14:54
                Gość portalu: ag napisał(a):
                > jestem za;) sama mam psa, ale bezpanskie kundle mnei wkurzają;)
                > podobnei jak bezpanskie koty, bezdomni itp. Oczyscic ten kraj!
                Jak nie będzie bezpańskich kotów to Cię szczury zeżrą. Ochłoń
                trochę - jeszcze wylewu dostaniesz.
                • Gość: ag Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ IP: *.icep.pl 27.08.07, 15:05
                  skoro ten caly wątek jest bzdurą, to i ja bzdury wypisuje;) A i
                  Tobie ochłonąc radzę, w końcu upałów już nie ma...;)
                  • franki8 Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 27.08.07, 16:40
                    Zdecydujcie się w końcu - naziści czy prowokatorzy? Bo jak jedno i drugie to ja
                    wymiękam...
            • mp84 Re: A może pieniądze z podatków za kundle........ 26.08.07, 21:13
              remislanc napisał:

              > przezanaczyć na etaty dla hycli ???? Ile kundlostwa lata bez
              smyczy
              > i kagańca po osiedlach ???? I bezrobocie by spadło ...............

              Problem z tym że z 1 zł podatku nie opłaci się ani hycla ani firmy
              która będzie regularnie sprzątać miejskie trawniki (w nauczenie
              sprzątania właściecieli psów nie wierzę bo jeszcze ani razu nie
              widziałem abu ktokolwiek sprzatał po swoim piesku, zawsze to co
              zrobi to zostaje)
              • kot.polarny nie rozumiem 06.09.07, 10:12
                Dlaczego właściciele psób mają płacić jako odrębna grupa za hycli?
                Jak jest właścicielem psa, to go ma = pies nie pałęta się po ulicy =
                hycel niepotrzebny. To dokładnie na tej zasadzie, na jakiej ksiądz
                grzmi z ambony, że ludzie nie chodzą do kościoła. A grzmi do tych,
                którzy przyszli:)
                Kwestia zanieczyszczania trawników jest oczywiście osobna.
          • Gość: jacek nieszczekajacy pies czyli niechrapiacy facet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 20:57
            ale masz talent to kitow
            • nancy75 Re: nieszczekajacy pies czyli niechrapiacy facet 26.08.07, 22:55
              o, widze że komus sie myli "szczeknięcie" z "wsciekłym ujadaniem", a
              uwierz mi - to są zupelnei rozne sprawy. Mnie wkur..a ujadanie psów
              pod oknem, ale zupelnei nei przeszkadza jedno/dwa szczeknięcia (
              mowimy tu o dniu, nie o nocy oczywiscie).
              Czemu jestes taki zacietrzewiony? Mozna chyba w kulturalny sposób
              wyjasniac rozne sprawy zamiast wyzywac innych i wmawiac im że są
              debilamai "bo ja wiem wszystko". Znam takich co "w d.. byli, g..
              widzieli", ale mam nadzieje że Ty jestes mimo wszystko czlowiekiem
              kulturalnym, tylko na forum zgrywasz twardziela. WYluzuj. WIem że
              pogoda dzisiaj beznadziejna, cisnienie skacze, ale po co nerwy..;)

              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > ale masz talent to kitow
              • Gość: jacek w Warszawie jest za duzo psow - i nie mozna udawac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 16:52
                ze jest inaczej

                posiadanie psa (licencja) powinno byc obciazone wysokim podatkiem od
                luksusu - co wymusi na opiekunach dbalosc o sprzatanie i cisze

                jak na razie to ja musze usuwac psie odchody z chodnika i znosic
                wielogodzinne "konwersacje" kundli z okolicy oraz rzucajace sie na
                siatke ujadajace potwory

                bronisz zlej sprawy - ktora dawno wymknela sie spod kontroli

                chamstwo psiarzy - to niewygoda i stres dla innych - zadne zaklecia
                tego nie zmienia

        • Gość: bardu Re: socjalizm a psy IP: 83.238.100.* 27.08.07, 14:49
          Gość portalu: Zyklon napisał(a):
          > Nikt niestety nie podjął ważniejszego problemu, że psy posiadają
          > przeważnie ludzie mający nie pokolei w głowach, bezmyślni i
          > lekceważący prawa innych.
          Masz rację - to problem ludzi/idiotów, a nie psów. Ale dlaczego cała
          agresja jest skierowana właśnie na te wspaniałe zwierzęta?
          > "pies musi szczekać, bo to pies". Żaden z tych idiotów nie pomyśli
          > jednak, że jak się ma psa to ma się i obowiązki a jak się nie może
          > im podołać to nie należy trzymać psa w kamienicy, gdzie ludzie
          > mają prawo do spokoju i nie chcą być nękani przez szczekające psy.
          Prawda - ale to samo tyczy się meneli drących mordy przez pół nocy,
          dzieciaków wrzeszczących całymi dniami, jakby je ze skóry
          obdzierano, domorosłych mechaników samochodowych usiłujących
          wyregulować gaźnik (czy cokolwiek innego) w swoim samochodzie tuż
          pod oknami sąsiadów, motocyklistów/kamikadze przejeżdżających ulicą
          z prędkością 200 km/godz., miłośników discopolo czy techno - itp.
          itd. Mieszkając w mieście trzeba się liczyć z tym, że nie jesteśmy
          sami. Prawdą jest również, że kultura wielu naszych obywateli
          pozostawia wiele do życzenia. Ale niestety tego typu wątki -
          napastliwe i pełne inwektyw na pewno tej kultury nikogo nie nauczą.
          • Gość: he he he Re: socjalizm a psy IP: *.chello.pl 27.08.07, 16:59
            dopisz jeszcze tych co gw sprzedają i wydeptują zieleń
            • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 29.08.07, 10:12
              Jednym przeszkadzają psy innym płaczące dzieci jeszcze innym zapach
              obiadu sąsiada. Rety, ale macie problemy. Mieszkając w bloku
              właściciele psów muszą przestrzegać pewnych reguł (sama to robię,
              mam psa i jak czasami zacznie w ciągu dnia szczekać to natychmiast
              go uciszam), natomiast nie tylko właściciele psów muszą się
              dostosować. Mieszkając w bloku czyli dobrowolnie zgadzając się na
              obecność sąsiadów (ludzie są rózni, musimy o tym pamiętać) musimy
              wziąc pod uwagę, że mogą mieć pieska, kotka czy lubić egzotyczne i
              bardzo aromatyczne potrawy, których zapachy nie zawsze nam się
              podobają. Mnie najbardziej przeszkadzają płaczące dzieci np. w nocy
              i mało mnie obchodzi, że to dziecko itp bzdety ważne, że mnie wkurza
              ten dźwięk, ale nie idę do sąsiadów z pretensjami, bo dobrowolnie
              zgodziłam się na mieszkanie w bloku czyli w siąsiedztwie ludzi,
              którzy mają prawo do posiadania płaczącego dziecka. Staram się
              tolerować nawet te sprawy, które działają mi na nerwy. Żyję w
              społeczeństwie i staram się dopasować, ale od innym wymagam tego
              samego. Pozdrawiam.
              • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 29.08.07, 10:14
                W razie gdyby ktoś chciał mnie błotem obrzucić za to, że płacze
                dzieci mnie denerwują i co wogóle porównuję to zastrzegam sobie
                prawo do tego, że mogę za dziećmi nie przepadać. Poza tym wkurzający
                dźwięk to wkurzający dźwięk nie ważne kto go wydaje.
              • Gość: schnitzel25 Re: socjalizm a psy IP: 62.233.214.* 29.08.07, 11:03
                Gość portalu: beti23 napisał(a):
                Mnie najbardziej przeszkadzają płaczące dzieci np. w nocy
                > i mało mnie obchodzi, że to dziecko itp bzdety ważne, że mnie
                wkurza
                > ten dźwięk, ale nie idę do sąsiadów z pretensjami, bo dobrowolnie
                > zgodziłam się na mieszkanie w bloku czyli w siąsiedztwie ludzi,
                > którzy mają prawo do posiadania płaczącego dziecka. Staram się
                > tolerować nawet te sprawy, które działają mi na nerwy. Żyję w
                > społeczeństwie i staram się dopasować, ale od innym wymagam tego
                > samego. Pozdrawiam

                Co za idiotyczny tekst. Od razu widać, że pisany przez posiadacza
                psa z których większość niestety pozbawiona jest rozumu i przesycona
                egoizmem i chamstwem. Oczywiście taki człowiek, debil nie pomyslał,
                że mieszkania są dla ludzi a nie dla psów i porównuje płacz dziecka
                z uciążliwym szczekaniem psa. Właśnie dlatego, jak mieszka się w
                bloku, wśród ludzi to należy się tak zachowywać żeby swoimi
                fanaberiami nie zakłócać spokoju innym, albo wyprowadzić się i z
                powrotem wrócić na wieś, gdzie szczekanie psów jest normalnością.
                • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 29.08.07, 13:08
                  Na wieś nie może wrócić ktoś kto nigdy tam nie mieszkał, ale myślę,
                  że Ty mógłbyś/mogłabyś to zrobić. Dla mnie nie ma znaczenia kto
                  wydobywa z siebie wkurzający dźwięk czy to pies czy dziecko. Jeżeli
                  ktoś ma ochotę mieć psa to we własnym mieszkaniu ma do tego prawo, a
                  ja nie muszę być szaleńczo zakochana w dziecięcym wyciu. Poza tym
                  tak jak napisałam nie zwracam uwagi sąsiadom na płacz dziecka, bo
                  liczę się z tym, że mieszkając wśród ludzi muszę znosić to, że ktoś
                  ma dziecko, psa, kota, remont w mieszkaniu czy coś/kogoś innego.
                  Poza tym mieszkam tu od urodzenia, więc zdążyłam się przyzwyczaić do
                  różnych rzeczy/ludzi, do tego, że ktoś posiada coś/kogoś uciążliwego
                  dla innych. Niestety panie/pani schnitzel25 trzeba swoje
                  przyzwyczajenia ze wsi, gdzie posiada się domek i w promieniu
                  kilometra nikogo, zostawić właśnie tam, jak przyjeżdża się do miasta
                  trzeba niestety wziąć pod uwagę, że ludzie mieszkający tutaj mają
                  inne przyzwyczajenia i nie zamierzają ich zmieniać na życzenie
                  przyjezdnych. Pozdrawiam.
                  • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 29.08.07, 13:13
                    Przepraszam resztę przyjezdnych, których moja wypowiedź mogła
                    urazić.
                    • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 29.08.07, 13:22
                      Co do tematu wątku uważam, że podatki powinny być dużo wyższe i
                      solidnie egzekwowane od właścicieli. Powinny być przeznaczone na
                      wspomaganie schronisk dla zwierząt, na budowę specjalnych miejsc,
                      gdzie śmiało można z psiakiem wyjść (takie parki dla piesków).
                      Uważam również, że każdy kto psa posiada musi również posiadać nad
                      nim władzę i ograniczyć do minimum jego uciążliwość i przede
                      wszystkim po nim sprzątać. Ja mam psa i staram się wszystkie swoje
                      obowiązki z tym związane wypełniać. Dobrze, że większość moich
                      sąsiadów kocha zwierzaki, sami je posiadają i nigdy nikt nie zwrócił
                      mi uwagi, że pies szczeknął (a lubi to robić), bawią się z nim,
                      głaszczą, dzieci ciągną za uszy i ganiają się z nim. Cieszę się, że
                      moi sąsiedzi nie są tak napastliwi i mało wyrozumiali jak niektórzy
                      z tego forum.
                      Podsumowując: jestem za wyższymi podatkami, za sprzątaniem po psach,
                      za pełną odpowiedzialnością za swojego zwierzaka, za trzymaniem na
                      smyczy bądź w kagańcu, jeżeli pies musi się wybiegać to pojechać z
                      nim na działkę bądź gdzieś do lasu i dać psiakowi trochę swobody
                      oczywiście pod bacznym okiem właściciela. Przede wszystkim jestem za
                      tym, żeby zwierzęta kochać. Pozdrawiam.
                  • Gość: hundschnitzel Re: socjalizm a psy IP: 62.233.214.* 29.08.07, 14:53
                    Nikogo nie interesują czyjeś przyzwyczajenia, jak mieszka wśrod
                    ludzi w mieście a nie w chałupie na uboczu na wsi to nie ma prawa
                    posiadać niczego co zakłóca spokój innym. To jednostki bezmózgie,
                    aspołeczne i bezmyślne, niepotrafiące żyć i mieszkać tak, żeby nie
                    przeszkadzać innym powinny się wyprowadzić tam, gdzie bedą mogły
                    urządzć balangi dzienno-nocne, wyć, śpewać i szczekać osobiście lub
                    przy pomocy posiadanych zwierząt. Jak pisałem wcześniej argument
                    płaczącego dziecka jest idiotyczny, bo inny nie może być, jeżeli
                    podawany jest przez właściciela psa. Jest idiotyczny, bo mieszkania
                    są dla ludzi i wychowywanych dzieci a nie zwierząt. Co za tym idzie
                    płacz dziecka jest czymś normalnym, choć może być uciążliwym, ale
                    szczekanie psa jest niedopuszczalne.
                    • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 29.08.07, 14:58
                      Cóż za argument, niezbity dowód na to, że masz racje hahhahaha
                      >Jak pisałem wcześniej argument
                      > płaczącego dziecka jest idiotyczny, bo inny nie może być, jeżeli
                      > podawany jest przez właściciela psa.

                      Tak argument jest idiotyczny, bo inny nie może być. Naucz się swoje
                      wypowiedzi na czymś opierać, a nie wypowiadasz się jak malutkie
                      dziecko na zasadzie "nie, bo nie". Pozdrowienia przesyła posiadaczka
                      psa, której argument jest idiotyczny, bo inny nie może być. Hm
                      zastanawiające.
                  • ludwigvanbeethoven Re: socjalizm a psy 02.09.07, 00:24
                    No to mam nadzieje,ze beti23 nigdy nie bedzie matka,bo nie daj
                    boze,kiedy malenstwo zacznie plakac,to gotowa jeszcze zabic i w
                    beczce pogrzebac.Oj,ze Natura takim to od razu macicy nie usunela,bo
                    niewiadomo,co taka moze wymyslec! A pieska paniusia to jakiego ma?
                    Rotwailera,pitbulla,a moze innego duzego rozmiaru?Bo jakos tak sie
                    sklada,ze jak sie ma maly mozdzek to sie nadrabia wielkoscia
                    otaczajacych rzeczy...
                    • krwe Re: socjalizm a psy 02.09.07, 14:38
                      czytać nie umiesz ludvig?napisala przeciesz że jak sie mieszka w miescie to
                      trzeba różne rzeczy tolerować u ludzi w tym ich dzieci ,psy itd.
                      a rozumiem,ze jak ty masz duży mózg,to mieszkasz w kawalerce, jeżdzisz na
                      hulajnodze i ubierasz sie w za małe rzeczy.buhahaha
                      • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: socjalizm a psy IP: *.rev.stofanet.dk 03.09.07, 21:20
                        W kawalerce nie mieszkam tylko na 200m.Samochod mam lepszek klasy
                        (chociaz hulajnoge tez posiadam),a rzeczy w szafie mam rozmaitych
                        rozmiarow.Jesli komus przeszkadzaja dzieci,psy,koty i golebie to
                        niech sie øurna na pustynie wyprowadzi...
                    • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 05.09.07, 15:15
                      Będę matką, bo nie jestem złą osobą. Owszem nie szaleję z radości na
                      widok każdego wózka, ale to nie znaczy, że będę złą matką.
                      Przeczytałam dalsze Twoje posty, lubisz zwierzęta, kochasz je, ja
                      też, nawet bardzo. Tak samo jakbym nigdy nie skrzywdziła psa tak
                      samo dziecka. Co do tego, że wkurza mnie płacz dziecka, to tak samo
                      nagminne szczekanie psa nawet własnego co nie oznacza, że zrobię mu
                      krzywdę. Poprostu takie dźwięki przyprawiają mnie o dreszcze, bo od
                      razu układam sobie czarny scenariusz. Napisałam, że mieszkając w
                      bloku trzeba pogodzić się z różnymi dźwiękami, zapachami i innymi
                      niedogodnościami. Nie rozumiem czemu mnie obrażasz skoro ja z
                      dalszymi Twoimi postami zgadzam się w 100%. Nigdy bym nie zabiła,
                      nie uderzyła ani w beczce nie pogrzebała ani dziecka ani zwierzęcia
                      ani nikogo. Szkoda, że wysnuwasz takie wnioski po kilku postach, z
                      których nic takiego nie wynika. Pozdrawiam.
                    • beti222 Re: socjalizm a psy 05.09.07, 18:16
                      Ludwig co do psa to mam średniego wzrostu kundelka. To nie ja go wybrałam, to on
                      wybrał mnie samotnie błąkając się zimą po ulicy, poprostu poszedł za mną do
                      mieszkania kiedy szłam do znajomych. Później wskoczył za mną do samochodu i
                      został ze mną na zawsze. Nie jest to pitbull ani inny duży czy tym bardziej
                      groźny pies. Pozdrawiam.
                      • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: socjalizm a psy IP: *.rev.stofanet.dk 05.09.07, 18:36
                        O matko,a do mnie w taki sam sposob przyblakal sie kot.Uwazam,ze to
                        zwierzeta powinny wybierac nas,bo maja lepszy zmysl do oceny
                        czlowieka.Moj ojciec tez przez cale zycie nie kupil zadnego
                        stworzenia,wszystkie byly przybledami.I wszystkie byly kochane i
                        rozpieszczone.Jeden zginal tragicznie,bo jakis debil wyrzucal mieso
                        skazone rtecia (moze to sekator).Smierc straszna,zwierze umiera w
                        potwornych bolesciach...Goraco pozdrawiam Ciebie i Twojego
                        czworonoznego przyjaciela.Mam nadzieje,ze mi wybaczysz ostre
                        slowa.Rowniez pozdrowienia od moich miauczacych.MIAV!;)
                        • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 06.09.07, 09:19
                          Wybaczę Ci Twoje ostre słowa, pozdrawiam Ciebie i Twoje zwierzaki.
                          • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: socjalizm a psy IP: *.rev.stofanet.dk 06.09.07, 10:08
                            Witam i serdecznie dziekuje.Ale jest nowa sprawa: artykul o sadzie
                            dla tego psychola,co zamordowal tego psa w nagrzanym
                            samochodzie.Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam.
                            • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 06.09.07, 14:04
                              Nie znam sprawy. Nie czytałam nic na ten temat, czy możesz
                              powiedzieć o co chodzi ?? Jeżeli zamordował psa to musi ponieść
                              konsekwencje.
                              • Gość: kapitalizm a pies Re: socjalizm a psy IP: 62.233.214.* 06.09.07, 16:26
                                Jeżeli zrobił z niego sznycle na cebulce to dlaczego ma ponosić
                                konsekwencję?. Przecież to jego pies i potraktował go godnie, bo
                                spożył jak dar Boży a wszystko co Bóg dał należy potraktować
                                właściwie. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, czy posiłek był
                                smaczny a jeżeli tak to pies został wykorzystany jak najbardziej
                                właściwie.
                              • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: socjalizm a psy IP: *.rev.stofanet.dk 06.09.07, 16:30
                                Hej,czytaj w informacjach o Warszawie,artykul pt"SAD DLA WLASCICIELA
                                PSA,KTORY ZMARL W AUCIE".Straszne to bylo:bodajze w sierpniu byly
                                pulkownik-cep pojechal na zakupy do jednego z centrow handlowych w
                                Warszawie.Zeby nikt mu nie ukradl Matiza!,zamknal swojego wilczura w
                                samochodzie i poszedl w pi..zdu na zakupy.Pies sie ugotowal.Teraz
                                prokuratura zada kary.Pzdr
                                • Gość: JANSEBASTIANBACH Re: Kapitalizm a psy IP: 62.233.214.* 06.09.07, 22:30
                                  Prokuratura Mu nadmucha a jednego szczekającego śmierdziela mniej.
                                  Tak trzymać Panie Płk. każdy sposób jest dobry.
                                • Gość: beti23 Re: socjalizm a psy IP: *.pf.com.pl 07.09.07, 14:17
                                  Mam nadzieję, że sprawca zostanie ukarany za to co zrobił. Co za
                                  brak wyobraźni z jego strony. Myślę, że wezmą się teraz za takich
                                  kretynów i zrobią z nimi co trzeba. Sprawiedliwość kiedyś ich
                                  dopadnie, wierzę w to. Pozdrawiam.
                                  • Gość: JANSEBASTIANBACH Re: socjalizm a psy IP: 62.233.214.* 07.09.07, 18:53
                                    Jestem z Tobą całym sercem, masz rację. Opodatkuje się posiadaczy
                                    psów, psy zarejestruje tak jak samochody i każdy pies będący bez
                                    opieki i niezgodnie z przepisami w lasach i na łąkach a także na
                                    ulicy, pozwoli na ustalenie nieodpowiedzialnego właściciela. Będzie
                                    można dzięki temu ukarać tych, którzy nie dorośli do posiadania
                                    zwierząt a tym samym zapewnić zwierzętom lepszy los, który jak do
                                    tej pory nie będzie nikogo bulwersował. Nadmieniam, że taki
                                    istniejący do tej pory nieprawidłowy stan to wina miłośników psów,
                                    którzy poza wylewaniem krokodylich łez i pyszczeniu nic do tej pory
                                    nie zrobili, aby to zmienić.
                • zuzia_fruzia Re: socjalizm a psy 05.09.07, 15:44
                  Pozbawiona rozumu, przesycona egoizmem i chamstwem jest zdecydowanie
                  część społeczeństwa nie akceptująca zwierząt hodowanych w b. długim
                  procesie cywilizacyjnym i na potrzeby wyższe w rozwoju moralnym,
                  kulturalnym oraz społecznym.
                  Taki schnitzel25 jest tego klasycznym przykładem
        • Gość: Warszawiak Re: socjalizm a psy IP: *.MAN.atcom.net.pl 06.09.07, 10:22
          Ty jakiś poje...y jesteś. Wsadź sobie kaganiec na gębe i uśpij się!
    • l3al3cia_l3asia Re: Ile kosztują nas psy? 29.08.07, 14:09
      Mój piesek jest dużo tanszy w utrzymaniu,niż świętej pamięci mąż
      nieboszczyk.Poza tym nie chrapie w nocy,nie chla ciągle piwska i nie
      szuka ciągle w telewizorze westernów ,albo meczów piłki nożnej.
      • Gość: sekator Re: sukces. IP: 62.233.214.* 29.08.07, 15:00
        Ja na lewych drzwiach samochodu, przy lusterku mam już namalowanych
        6 krzyżyków z ogonem co pokazuje, że jestem już doświadczonym
        eliminatorem i skutecznym myśliwcem.
        • ludwigvanbeethoven Re: sukces. 02.09.07, 00:30
          Typowy tlumok bez mozgu,ktorego Natura jeszcze nie
          wyeliminowala...Daj boze,zeby ktos namalowal twoj mozdzek z
          krzyzykiem jako trofeum.To tez bedzie dowod na to,ze osoba,ktora cie
          upoluje jest eliminatorem.A mysliwcem,kretynie byc nie mozesz,bo to
          samolot.Co najwyzej - mysliwym.Nie dosc,ze swinia,to jeszcze
          polskiej gramatyki nie zna....
          • Gość: sekator Re: sukces. IP: 62.233.214.* 02.09.07, 11:30
            Informuję Cię uprzejmie, że od chwili ostatniej podanej informacji
            musiałem domalować (ku Twojemu zmartwieniu) dwa nowe krzyżyki z
            ogonem. To dość kłopotliwe, ale radość i duma dobrze spełnionego
            obowiązku społecznego to rekompensuje. Ponieważ moje zaangażowanie
            jest duże, niedługo będe musiał znaczki sukcesu przenieść na prawe
            drzwi. Nie wiem tylko co zrobię, jak i tam braknie miejsca?. Może
            kupię nowy, większy samochód?.
            • Gość: konrad Re: sukces. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 13:13
              Odpowiadając wprost ile kosztuje pies-póki co można go dostać za
              friko.Póżniej również można go puszczać samopas niech walczy o byt.
              Mam nadzieje że obowiązkowe czipowanie zmieni ten stan rzeczy.
              W komputerowej bazie danych będzie można zidentyfikować personalia
              właściciela co roku inkasować podatek ,egzekwować szczepienie a na
              koniec zobligować do utylizacji zwłok co już dzisiaj jest prawnym
              obowiązkiem o czym mało kto wie a co bardziej leniwi pozbywają sie
              zwłok swoiego pieska spuszczając je rzeką co z koleji pogarsza
              walory organoleptyczne pitej przez nas kawy
            • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: sukces. IP: *.rev.stofanet.dk 03.09.07, 21:23
              Glupi øurwiszon z ciebie jest i pi..zdzielec i zycze z calego serca
              takiej øurwie jak ty wszystkiego najgorszego na drogach.Mam
              nadzieje,ze w najblizszej przyszlosci jakis TIR zrobi ci z dupy
              garaz i przerobi na nalesnik...Niech bedzie pochwalony ten
              kierowca,a ja osobiscie bede jego adwokatem o uniewinnienie...
              • Gość: sekator Re: sukces. IP: 62.233.214.* 04.09.07, 00:39
                Ty, żeby cokolwiek zrobić musiałbyś mieć mózg, ale ponieważ go nie
                masz, co z tekstów wyrażnie widać pozostaje Ci pójście z psem do
                kościoła. Pies niech tam na..ra a ty się pomódl o zdrowie.
                P.S zamontowałem większy zderzak z przodu i celownik na masce.
                • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: sukces. IP: *.rev.stofanet.dk 04.09.07, 13:28
                  Szkoda mojego kosztownego czasu na takiego jak ty,wiec nie znizam
                  sie wiecej do twojego poziomu.Jedyne co sie jeszcze nadaje to
                  oplucie cie...Hasta la vista,psyko....
            • Gość: KJN Re: sukces. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:32
              A ja z kolei informuje uprzejmie, ze Panskie dzialania moga stac sie
              przedmiotem zainteresowania prokuratury.
              • ludwigvanbeethoven Re: sukces. 04.09.07, 15:18


                Panskie dzialania moga stac sie
                przedmiotem zainteresowania prokuratury.
                > MOJE CZY SEKATORA? BO TO ON JEST MORDERCA W TYM WYPADKU.I to w
                najgorszym tego slowa znaczeniu
                • Gość: KJN Do Ludwiga - ustawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:38
                  Pisze o prokuratorze w kontekscie znecania sie nad zwierzetami, w
                  pelni solidaryzuje sie z Panem, a prawo, na szczescie rowniez w
                  Polsce, obowiazuje. Informacje o podobnych przestepstwach przesyla
                  sie do (adresy w wyszukiwarce internetowej):
                  POLICJI
                  TOWARZYSTWA OPIEKI NAD ZWIERZETAMI
                  STRAZY DLA ZWIERZAT
                  Adres IP komputera, z ktorego zostal wyslany post osoby, ktora
                  chwali sie swoimi wyczynami, jest identyfikowalny. Czy ma lat 50,
                  czy 13, co bardziej prawdopodobne, bo posty sa infantylne, spotka
                  sie z konsekwencjami swoich dzialan.
                  W podobnych sytuacjach najlepiej powiadomic rowniez lokalne gazety.
                  Pozdrawiam.
                  A oto stosowne passusy, ustawa o ochronie zwierzat z dnia 21
                  sierpnia 1997:
                  Art. 25.
                  Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany
                  jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub
                  zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3.

                  I najbardziej istotny:

                  Rozdział 11
                  Przepisy karne

                  Art. 35.
                  1. Kto zabija zwierzę z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art.
                  33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w
                  art. 6 ust. 2,podlega karze pozbawienia wolności do roku,
                  ograniczenia wolności albo grzywny.
                  2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnym
                  okrucieństwem,podlega karze pozbawienia wolności do lat 2,
                  ograniczenia wolności albo grzywny.
                  Cala ustawa jest dostepna w sieci.
                  • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: Do Ludwiga - ustawa IP: *.rev.stofanet.dk 04.09.07, 22:05
                    Najserdeczniej dziekuje za te slowa i wyrazam gleboki respekt dla
                    Panskiej osoby.Cale szczescie,ze sa tacy ludzie,jak
                    Pan/Pani.Czytajac posty forumowicza "sekatora" zalewala mnie krew i
                    reka sama sie prosila,aby przez internet przeciagnac widelec i
                    dziubnac go w ten zakuty leb.Najgorsze jest to,iz powyzszy element
                    wrecz jest zachwycony wlasnym postepowaniem i smie sie chwalic nim
                    na forum.Mam dwoje dzieci i sa one nauczone szacunku do zwierzat,a
                    widzac np zwierze przejechane informuja mnie o tym,poczym razem
                    zbieramy szczatki stworzenia,ktore kierowcy jak np sekator w
                    przerazajacy sposob zamordowali.No coz,widocznie nie wszyscy zostali
                    nauczeni,ze zwierze takze ma prawo do zycia i mimo wszystko mam
                    nadzieje,ze takie elementy jak w/w opisany beda skutecznie
                    eliminowane ze spoleczenstwa.Pozdrawiam z glebokim szacunkiem -
                    LudwigvBeethoven
                    • jan-w Re: Do Ludwiga - ustawa 04.09.07, 22:33
                      Nie przejmuj się wypocinami takich typów jak sekator/hundschnitzel/itp
                      Są to wielokrotnie opisywane patologiczne jednostki, czerpiące przyjemność z
                      cudzej odrazy. Zabójstwem dla nich jest o*b*o*j*ę*t*n*o*ś*ć.
                      • ludwigvanbeethoven Re: Do Ludwiga - ustawa 04.09.07, 22:41
                        Skladam gleboki uklon rowniez i w Pana kierunku...I goraco
                        przepraszam za dobor slow w moich dyskusjach z sekatorem,jesli kogos
                        urazily.Ale jesli sie kocha i szanuje zwierzeta tak jak ja i jak
                        nauczyl mnie moj ojciec to przy takich tekstach szlag czlowieka
                        trafia.Dziekuje raz jeszcze za zrozumienie. LvB
              • Gość: sekator Re: sukces. IP: 62.233.214.* 04.09.07, 23:49
                Do KJN. A ja uprzejmie informuję, że Pan ze swoimi informacjami może
                mnie uprzejmie pocałować w ... W dalszej części odpowiedzi Sz. Panu
                informuję o czym Sz. Pan nie wie (co jest oczywiste), że psy nie
                mają prawa się znajdować bez opieki na drogach a właściciele
                puszczający swoje psy samopas powinni się stać obiektem
                zainteresowania prokuratury ze względu na powodowanie zagrożenia w
                ruchu drogowym. Robiąc co robię, czynię dobro w interesie społecznym
                i przywracam bezpieczeństwo w ruchu pieszych i zmotoryzowanych.
                • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: sukces. IP: *.rev.stofanet.dk 05.09.07, 10:54
                  Do sekatora:jeszcze raz pana informuje,ze poziom panskich wypowiedzi
                  nawet nie kwalifikuje sie do przedszkola.KJN wyraznie przedstawil,iz
                  dzialania przez pana wykonywane sa postepem wysoko kriminalnym.Skoro
                  twierdzi pan,ze psy nie maja prawa sie znajdowac na drogach bez
                  opieki i skoro panska inteligencja jest na poziomie 0,5 IQ,to prosze
                  sobie wbic w ten zakuty leb,ze zaden z tych "bezpanskich" psow nie
                  wybral takiego losu z milosci.Wszystkie mialy kiedys dom i
                  wlasciciela,ale niestety zostaly okrutnie pokrzywdzone wlasnie przez
                  czlowieka!!!! Moga to byc takie przeslanki,jak np. mamusia i tatus
                  psychopata kupili bachorowi pieska,bo ten absolutnie musial go
                  miec,pies z braku czasu wlascicieli zrobil sie agresywny,ktos
                  sprawil sobie psa nie liczac sie z ewentualna przyszla wielkoscia
                  psa,wiec co robi sie,gdy pies nie spelnia oczekiwan? PO PROSTU
                  BIERZE SIE GO I WYKOPUJE,ALBO WYWOZI DO LASU I PRZYWIAZUJE DO
                  DRZEWA,skazujac go na pewna smierc.Nie mieszkam w Polsce i kiedys
                  jadac do rodzicow spotkalem sie z takim obrazkiem:ani w kraju,w
                  ktorym mieszkam nie ma bezdomnych psow (a co za tym idzie,zadnego
                  zamordowanego),ani w Niemczech takie nie istnieja,a wjezdzajac do
                  Polski od razu widac,gdzie sie czlowiek znajduje!!!I to za sprawa
                  takiego høja,jak pan sekator.Dla mnie takie gowno,ktore cos takiego
                  robi i jeszcze odjezdza z miejsca morderstwa najzwyczajniej nie
                  klasyfikuje sie do gatunku ludzkiego.Chociaz to powinno byc wlasnie
                  odwrotnie - toz to typowo ludzkie!!!! I to nie bezpanskie zwierzeta
                  powinni stac sie obiektem prokuratury,tylko panskie zgnile
                  zachowanie.W wiekszosci cywilizowanego swiata jest cos takiego,jak
                  obowiazek czipowania zwierzt.W Polsce dopiero sie o tym zaczyna
                  mowic,a i tak koszty tej akcji zamierza wziac na siebie
                  panstwo.DLACZEGO? Przeciez to nie panstwo jest wlascicielem psa
                  tylko czlowiek,ktory sie na niego decyduje.Obowiazkiem czipowania
                  powinien zostac obciazony w calosci wlasciciel psa/kota.I jeszcze
                  raz pragne doniesc,ze osoba,ktora pana sekatora zabije w ruchu
                  drogowym,przywroci bezpieczenstwo na polskich drogach.Obrazajac
                  forumowicza KJN za jego informacje,daje pan tylko swiadectwo o sobie
                  i braku sensownych argumentow w dyskusji.
                  • Gość: sekator [...] IP: 62.233.214.* 05.09.07, 11:23
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zuzia_fruzia Re: sukces. 05.09.07, 15:48
          Ustawa o ochronie zwierząt się kłania, dojdziemy po ip kto zacz i
          poniesiesz ćwoku konsekwencje za te +++
    • jan-w A jak to jest w starych, europejskich stolicach? 02.09.07, 22:17
      Cytuję:
      Wiedeńczycy, podobnie jak paryżanie, są wielkimi miłośnikami psów. Chodzą z nimi
      do kawiarni, na zakupy, podróżują komunikacją miejską. Niedawno otwarto w
      Wiedniu kino na wolnym powietrzu zachęcające właścicieli psów do oglądania
      filmów razem ze swymi ulubieńcami.

      Oni widocznie nie mają prowincjonalnych kompleksów, jak niektórzy mieszkańcy
      Warszawy. ;-))

      www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Lead02&news_cat_id=217&news_id=4943&layout=1&forum_id=2946&page=text
      • Gość: Warszawiak Re: A jak to jest w starych, europejskich stolica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 16:04
        Ale Wiedeńczycy i Paryżanie sprzątają po swoich psach.Podatek kiedyś był 50 pln
        rocznie ale go zmniejszyli do 1 pln, bo nie mogli go znieść całkowicie. Kiedyś
        ponoć ok. 500 tyś pln wpływało rocznie, ale stwierdzili,że to mała kwota i ulżą
        emerytom itp. W życiu nie widziałem sprzątającego kupy w Warszawie po swoim psie.
        Ci wszyscy co tak bronią swoich piesków pewnie też nie sprzątają.
        Sprząta ktoś?
        • Gość: dori_wawa Re: A jak to jest w starych, europejskich stolica IP: *.acn.waw.pl 03.09.07, 17:35
          Ja sprzątam po swoim psie i sprzątać będę. A brudasy zawsze znajdą
          wykręt.
          • Gość: maya Re: A jak to jest w starych, europejskich stolica IP: *.de.ibm.com 03.09.07, 18:03
            Ja widziałam dziewczynę sprzatajaca po swoim psiaku w samym centrum
            Wawy. I jakos nie zabijam sie o psie odchody. Sama tez sprzątam. Ale
            przykre jest, ze wyjscie gdzies z psem w Wawie budzi zgorszenie
            wręcz. W Wiedniu właśnie byłam mile zaskoczona, jak wiele osób
            spaceruje sobie po samym centrum z psiakami. Mi szczerze mówiąc
            bardziej przeszkadzają śmiecie, papierki rzucane przez ludzi na lewo
            i prawo, albo wszędzie walające się świstki reklamowe, najczęściej
            wciskanych za wycieraczki pan do towarzystwa. Czemu z tym nie chce
            nikt walczyć tylko z psami??
            • robert.zimnicki Re: A jak to jest w starych, europejskich stolica 04.09.07, 11:13
              Jest pewna dyskretna i subtelna roznica w przypadku nadepniecia na papierek i
              psiego klocka.





              Gość portalu: maya napisał(a):

              > Ja widziałam dziewczynę sprzatajaca po swoim psiaku w samym centrum
              > Wawy. I jakos nie zabijam sie o psie odchody. Sama tez sprzątam. Ale
              > przykre jest, ze wyjscie gdzies z psem w Wawie budzi zgorszenie
              > wręcz. W Wiedniu właśnie byłam mile zaskoczona, jak wiele osób
              > spaceruje sobie po samym centrum z psiakami. Mi szczerze mówiąc
              > bardziej przeszkadzają śmiecie, papierki rzucane przez ludzi na lewo
              > i prawo, albo wszędzie walające się świstki reklamowe, najczęściej
              > wciskanych za wycieraczki pan do towarzystwa. Czemu z tym nie chce
              > nikt walczyć tylko z psami??
        • pyckal G... prawda 03.09.07, 23:29
          > "Ale Wiedeńczycy i Paryżanie sprzątają po swoich psach."

          Gó.. prawda.
          W ciagu ostatnich 30 lat byłem co najmniej 15 razy w Paryżu.
          Tylko raz widziałem jakiegoś staruszka, który probował sprzatnąć po
          swoim psie.
          Nie udało mu się.
          Nie dlatego, że czynił to niezdarnie i bez wprawy.
          Dlatego, że zanim dzieła dokonał, podjechał zielony murzyn na
          skuterku i potężnym odkurzaczam wszystko wyczyścił.
          ps.
          Zielonych (bo ubranych na zielono) zmotoryzowanych sprzątaczy
          wprowadził chyba Chirac, kiedy był merem miasta.
          Ciekawe, kiedy wpadnie na to prezydent Warszawy.
          • robert.zimnicki Re: G... prawda 04.09.07, 11:24
            Dlaczego polak ma miec lokaja i pokojowke, skoro moze pewne rzeczy zrobic sam?

            Jak tak dalej bedzie, to z tej uwagi, ze place podatki, beda zadal, zeby mi ktos
            rano zalaczal samochod, wieczorem wynosil smieci...... Co innego placic za
            usluge, a co innego zadac tych uslug z uwagi, ze sie placi podatki.


            Jak sobie to wyobrazasz. Jesli na osiedlu jest 20 psow, a w centrum 1000, to i
            po osiedlu i po centrum ma chodzic tyle samo sprzataczy?

            A kazdy sprzatacz ma stac caly dzien i pilnowac, czy piesek juz sie zlamal i
            moze posprzatac? A moze wprowadzic sprzatanie co tydzien albo co miesiac (a kupa
            w tym czasie splynie z deszczem na chodnik), a pomiedzy sprzataniami niech sobie
            ten syf lezy na chodnikach i trawnikach.
            Jak bedzie wygladalo centrum, gdy raz na tydzien bedzie sprzatane? Jesli psy
            beda zarejestrowane to sens sprzatacza na przyszlosc, bo mozna kontrolowac ilosc
            odpadow i dbac o czystosc. A ilu "wolnych ludzi" nie czuje sie w obowiazku
            zarejestrowac psa?



            Nie wykrecaj sie wlasna ulomnoscia i leniwstwem. Poluzowanie sruby spowodowalo,
            ze Jasnie polscy Panowie marza o lokajach i sluzbie jaka ich dziadowie mieli
            setki lat temu. Widze, ze to dziedziczna choroba. Taki sam syf byl w latach
            60-tych jak zasiedlano osiedla robotnicze. Dzicz o mentalnosci Pana Murgrabiego
            wyrzucala smieci przez okna, bo przeciez za sprzatanie placila podatki. Dopiero
            szczury nauczyly to Jasnie Panstwo, ze po sobie sie sprzata.

            Na szczescie sa insekty i inne robactwo. Jak zaczna wlazic do mieszkan, to
            zacznie sie robienie porzadku po psach.

            pyckal napisał:

            > > "Ale Wiedeńczycy i Paryżanie sprzątają po swoich psach."
            >
            > Gó.. prawda.
            > W ciagu ostatnich 30 lat byłem co najmniej 15 razy w Paryżu.
            > Tylko raz widziałem jakiegoś staruszka, który probował sprzatnąć po
            > swoim psie.
            > Nie udało mu się.
            > Nie dlatego, że czynił to niezdarnie i bez wprawy.
            > Dlatego, że zanim dzieła dokonał, podjechał zielony murzyn na
            > skuterku i potężnym odkurzaczam wszystko wyczyścił.
            > ps.
            > Zielonych (bo ubranych na zielono) zmotoryzowanych sprzątaczy
            > wprowadził chyba Chirac, kiedy był merem miasta.
            > Ciekawe, kiedy wpadnie na to prezydent Warszawy.
            >
            • Gość: waza Re: G... prawda, a nie rozwiązywanie problemów IP: *.acn.waw.pl 11.09.07, 14:23
              Podatek od głupoty płacimy wszyscy i wcale tego nie zauważamy. Korzystają z tego
              politycy i urzędnicy. I jeszcze nam wmawiają , że podatek jest za niski. A my
              kłócimy się kto mądrzejszy. Na świecie znane są tanie, proste i skuteczne
              sposoby na w rozwiązywanie codziennych problemów, np. parkowanie w miejscach
              niewłaściwych: wystarczyłaby naklejka X na całą przednią szybę (dwa paski
              papieru z nadrukiem "opłata za niewłaściwe parkowanie" mocny klej, słaby
              papier), fotka i mandat doliczony do podatku lub płacony przy przekraczaniu
              granicy. Ale to za tanie i za proste rozwiązanie. A swoją drogą przekształcenie
              części obiboków zwanymi strażnikami miejskimi w etatowych sprzątaczy byłoby
              efektywniejsze od zbierania mandatów.
              • Gość: Aga Re: G... prawda, a nie rozwiązywanie problemów IP: *.spray.net.pl 19.09.07, 12:33
                Strażnicy już to stosowali (mandat przyklejony na całą szybę)- wtedy
                sąd orzekł, że jest to niezgodne z przepisami i zaprzestali.
          • mp84 Re: G... prawda 04.09.07, 19:49
            Za 1zł podatku x100000 możemy co najwyżej sprzątać przez rok jakiś
            skwerek.
          • Gość: bacha Re: G... prawda IP: *.235.97-84.rev.gaoland.net 08.09.07, 09:09
            Od czasu kiedy merem Paryza jest Delanoë, "moto-crottes" poszly w zapomnienie.
            Jest za to grzywna w wysokosci 180 euro za niesprzatniete gowienko. I od razu
            jest czysciej.
    • Gość: obsrallah Jak ziemia ta stanie się ziemią Allaha to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 20:38
      wszystkie psy pójdą do nieba.
      • Gość: Warszawiak Re: Jak ziemia ta stanie się ziemią Allaha to IP: *.chello.pl 04.09.07, 19:08
        Może jeździć w zielonych mundurkach , ale niech płacą za to właściciele psów a
        nie wszyscy.Jeśli właściciele psów nie chcą sami sprzątać, to niech płacą
        wysokie podatki i ktoś za nich posprząta.Proste,nie?
    • agulha Re: Ile kosztują nas psy? 04.09.07, 23:36
      Część różnych kosztów ponosimy solidarnie jako społeczeństwo bez
      wnikania, kto z tego korzysta. Ja na przykład nie mam dzieci, a
      jednak z moich podatków także finansowane są place zabaw i pewnie
      jeszcze inne rzeczy (przedszkola, szkolnictwo itp.). Podatek za psy
      mógłby być nieco wyższy, ale zdaje się, że już przy obecnej
      wysokości jego ściągalność pozostawia dużo do życzenia. Dla osób
      starszych czasami pies to ważna postać: coś do kochania, coś
      mobilizującego do wyjścia z domu...Bardziej od sprawy psiej irytuje
      mnie sprawa telewizyjna. Nie oglądam telewizji wcale (zero godzin
      dziennie, a w miesiącu - jeżeli liczyć oglądanie u mnie w domu - też
      chyba zero; czasami tylko obejrzę w hotelu w delegacji lub u
      rodziców, gdzie to pudło gra), a jednak muszę płacić haracz na tych
      wszystkich prezesów i na te wszystkie pseudo-"celebrities", o
      których pospólstwo czyta z zapartym tchem w brukowcach, czy założył
      ktoś kieckę czerwoną, czy zieloną, czy urodziło mu się dziecko albo
      czy żona go zdradza. Mało tego, chce się wprowadzić obowiązek
      płacenia haraczu na TV, jeżeli tylko ma się prąd w domu - co mnie
      wścieka, bo mam w tej chwili drugie mieszkanie w trakcie wykańczania
      (potrwa to długo) i wychodzi na to, że przyjdzie mi płacić dwa
      abonamenty, chociaż TV nie oglądam. Aha - żeby wrócić do wątku - nie
      mam psa i moi bliscy nie mają, więc chyba jestem bezstronna.
      • Gość: Wawa Re: Ile kosztują nas psy? IP: 62.29.248.* 07.09.07, 17:38
        Jeśli nie masz dzieci to właśnie ty powinnaś płacić wyższy podatek na place
        zabaw dla innych bo twoje nieistniejące dzieci nie będą pracowały na twoją
        emeryturę.
        • agulha Re: Ile kosztują nas psy? 08.09.07, 02:19
          Po pierwsze, Twój postulat został zrealizowany przez Sejm - przegłosowano ulgę
          na dzieci, więc będę płacić więcej. Po drugie, formalna zasada jest teraz taka,
          że na moją emeryturę mają pracować moje pieniądze, odłożone na fundusz. Po
          trzecie, moje nieistniejące dzieci przynajmniej nie zużyją pieniędzy z budżetu
          na edukację i nie pojadą pracować na emerytury Irlandczyków, Anglików, Holendrów
          czy Niemców.
          • zuzia_fruzia Re: Ile kosztują nas psy? 11.09.07, 15:21
            Brawo Agulha , idealnie to opisałaś, 100% racji
            • Gość: konrad Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 11:23
              A ja będę jednak optował za wyższością dzieci nad psami
              • Gość: Alfred Re: Ile kosztują nas psy? IP: 62.233.214.* 12.09.07, 11:25
                Gość portalu: konrad napisał(a):

                > A ja będę jednak optował za wyższością dzieci nad psami

                A ja nad szerszymi zderzakami w samochodzie, niż wąskimi.
    • Gość: Monika Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.acn.waw.pl 12.09.07, 16:15
      Nie mam psa, ale nie mam też nic przeciwko współpłaceniu za ich posiadanie przez innych. Jest jedno ale, a mianowicie psy mają być zadbane, kochane, a właściciele mają być odpowiedzialni. Wkurza mnie jeden z drugim palant, który nie sprzątnie po swoim psie, nie założy smyczy i potem nawołuje zwierzaka mającego jego wrzaski pod ogonem (nic mnie tak nie wkurza jak owe nawoływania). Chipy-proszę uprzejmie. Dołożę się byle nie biegały bezpańskie psy po ulicach. Za to, za jakieś uchybienie właściciel powinien dostawać solidną grzywnę. Tak, wiem, tylko jak to egzekwować?
      • Gość: Warszawiak Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.chello.pl 12.09.07, 20:05
        Najlepsze jest wyprowadzanie wspaniałych piesków o 12ej w nocy.Pieski ujadają a
        ich właściciele zapijają się piwkiem i oczywiście popalają papieroska, cóż za
        sielski widok.Oczywiście wszyscy z torebkami i sprzątają kupy :)))
        • Gość: Lukasz Wlasciciele psow w 90% to zwykle chamy. IP: *.era.pl 14.09.07, 14:26
          1. Psow nie trzymaja na smyczy
          2. Nie sprzataja po swoich pupilkach
          3. I to glupie gadanie :"ten piesek jest taki spokojny, nigdy nikomu nic nie
          zrobil"
          4. A na forach jeszcze glupio odpisuja zamiast zmienic swoje chamskie
          przyzwyczajenia
    • Gość: Sobersztajn Re: Ile kosztują nas psy? IP: 87.204.115.* 15.09.07, 14:01
      POPIERAM ! W granicach zadnego miasta (nawet Krakowa) nie mozna usiaść
      "swobodnie" na trawie w obawie przed psim Gównem! do dupy ...
    • Gość: matrix Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 17:49
      jak własciciel nie sprzątnie gówna po psie to sie powinno mu je
      wsadzic do kieszeni i 1000zł grzywny.od razu pomoże-mur,beton
      • Gość: Warszawiak Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.chello.pl 16.09.07, 14:00
        Tylko kto ma te mandaty dawać? Straż miejska ma wszystko gdzieś.
        • Gość: hundsznicel Re: Jest na to rada. IP: 62.233.214.* 17.09.07, 01:19
          Można ten problem załatwić jedną mądrą ustawą, poprostu wprowadzić
          zakaz posiadania psów w miastach, jako, że ich trzymanie nie ma
          żadnego uzasadnienia. Uciążliwość trzymania tych zwierząt ,
          przeważnie przez bezmózgich idiotów, nie zastanawiających się nad
          tym ile problemów przysparzają one ludziom, przemawia za szybkim
          wprowadzeniem takiego rozwiązania. Pies to zwierze gospodarskie i na
          wsi jest potrzebne, podobnie jak krowa, świnia, koń . Dobrze, że Ci
          idioci nie mają kaprysu na trzymanie krowy w pokoju a świni w
          łazience argumentując, że kochają zwierzęta i co to kogo obchodzi co
          mają w domu, oraz, że to przecież tylko pies, więc musi szczekać, to
          tylko krowa, więc musi ryczeć a to tylko świnia, więc kwiczy. Nie
          mówią tylko niestety o swojej głowie, że to tylko pusty łeb i
          dlatego nie myśli.
          • ludwigvanbeethoven Re: Jest na to rada. 17.09.07, 15:22






            "to tylko pusty leb i dlatego nie mysli"....
            Oj tak sznicel,twoj leb jest wyjatkowo pusty,trzeba przyznac!Szkoda
            tylko,ze nic nie piszesz o ludzkosci,ktora musi
            niszczyc,wycinac,mordowac,palic,znecac sie nad innymi stworzeniami
            itp,poniewaz jest tylko ludzkoscia i jakis psychopata napisal,ze
            czlowiek jest posiadaczem Ziemi i moze z nia zrobic
            wszystko...Wnosze pozew o zakaz rozmnazania sie rasy ludzkiej oraz
            trzymania przy zyciu takich jak ty....






            • Gość: Hungsznicel Re: Jest na to rada. IP: 62.233.214.* 18.09.07, 01:03
              Pocałuj się palancie w dupę.
            • Gość: szwanzhundsznicel Re: Jest na to rada. IP: 62.233.214.* 18.09.07, 01:13
              Jest informacja, że w Tworkach są jeszcze wolne miejsca, więc radzę
              ci skorzystać, zanim w chorobie swojej zrobisz sobie ziazia.
              • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: Jest na to rada. IP: *.rev.stofanet.dk 20.09.07, 10:59
                Ja sie moge leczyc,ale takich jak moich dwoch poprzednikow nalezy
                odstrzeliwac ze skutkiem natychmiastowym!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: normalny_pies Re: Jest na to rada. IP: 217.153.60.* 18.09.07, 14:24
            > Można ten problem załatwić jedną mądrą ustawą, poprostu wprowadzić
            > zakaz posiadania psów w miastach, jako, że ich trzymanie nie ma
            > żadnego uzasadnienia.
            Proszę powiedz mi dlaczego ma być takie uzasadnienie ??
            Co Ciebie lub państwo interesuje co ja w domu trzymam ??

            > Uciążliwość trzymania tych zwierząt ,
            > przeważnie przez bezmózgich idiotów, nie zastanawiających się nad
            > tym ile problemów przysparzają one ludziom, przemawia za szybkim
            > wprowadzeniem takiego rozwiązania.
            Tu się zogodze bo sam spotykam się z problemami bezmózgich właścicieli ras
            groźnych którzy w poważaniu mają że Ja a tym bardzie moj pies nie ma ochoty
            nawiązywać z nimi żadnego kontaktu.

            > pies to zwierze gospodarskie i na
            > wsi jest potrzebne, podobnie jak krowa, świnia, koń . Dobrze, że Ci
            > idioci nie mają kaprysu na trzymanie krowy w pokoju a świni w
            > łazience argumentując, że kochają zwierzęta i co to kogo obchodzi
            > co
            > mają w domu, oraz, że to przecież tylko pies, więc musi szczekać,
            > to
            > tylko krowa, więc musi ryczeć a to tylko świnia, więc kwiczy.

            Powiedz proszę skąd u Ciebie tak obszerna wiedza na temat gospodarstwa i psa.
            Czytając ten fragment już bez zastanowienia można odczuć że Twoje wiedza jest
            dość płytka w tej kwestii.
            W woli wyjaśnienia powiedz mi w takim razie skoro tak oczywiste jest dla Ciebie
            że pies to zwierze gospodarskie skoro jak sięgnąć do literatury pies od wieków
            pojawia się przy człowieku, Królowie, Prezydenci, ludzie nauki i sztuki.

            > Nie
            > mówią tylko niestety o swojej głowie, że to tylko pusty łeb i
            > dlatego nie myśli.
            Jest prostszy od marszałkowskiej.

            Ale polemizując z Tobą dalej wyjasnie Ci cos:
            1. w gminie płacę okolo 40 pln
            2. w administracji place za psa ( tu nie pamietam kwoty )
            3. place podatki
            4. place rachunki
            5. stac mnie na mojego psa
            6. stac mnie na szkolenie
            7. moj pies jest juz po 3 szkoleniu ( ale to akurat mnie wazne, ale oznacza to w
            pewnym sensie ze zajmuje sie moim psem )
            8. zbieram po psie ( choc czasami az mnie ściska jak mam w upale 30 stopni obok
            lawki gdzie siedza ludzie wrzucic kupke smierdzaca mojego pieska bo nie ma
            specjalnych koszy ohhh wymagania normalnych koszy w centrum jest jak na lekarstwo )

            Podważ moje argumenty prosze bo jestem bardzo ciekawy, dlaczego Twoje proste
            myslenie mialo by ograniczac moje swobody.
            Powiem Ci tak ze ludzi poznaje sie jak traktuja ludzi starszych i zwierzeta, po
            Tobie moge sie spodziewac ze osobe starsza w swojej rodzinie oddalbys odrazu
            najchetniej do domo starcow bo starzec - dom starcow wedlug twojego myslenia.

            Czytajac wypowiedzi na forum, podzielam opinie ze problemem w wiekszosci jest
            wlasciciel i to jesgo trzeba karac za wykorczenia. Powinna za nasze pieniadze
            nie male powstac sluba na wzor agencji amerykanskich majacych dostateczne
            uprawnienia aby karac, odbierac, lub pomagac zwierzekom. Zreszta za oceanem nie
            jest tak latwo miec psa, trzeba miec go za co utrzymac a nie lump kupuje
            groźnego psa pijac piwo przed blokiem a pies lata i nic go nie obchodzi to jest
            ZLE i potępiam to.
            Ale wsuwanie wszystkich do jednego worka i prorownywanie do marginseu
            spolecznego jest wyrazem jedynie Twojej prostoty.



            • Gość: hundsznicel Re: Jest na to rada. IP: 62.233.214.* 18.09.07, 17:06
              Napisałem cyt. "przeważnie przez bezmózgich idiotów",co znaczy, że
              nie wrzucam wszystkich do jednego worka, jak uprzejmy byłeś zauważyć
              niesłusznie. Pisałem o tych, którzy biorąc psa do mieszkania
              zostawiają go przeważnie na cały dzień samego idąc do pracy, nie
              interesują się, że ten pies szczekaniem w dzień i w nocy zakłóca
              ludziom spokój, że często wypuszczają go na podwórko a samym się
              d... ruszyć nie chce co powoduje zalane i obsrane schody i klatkę
              schodową itd. itd. To o takich kretynach pisałem i wspomniałem o
              nawykach wyniesionych ze wsi, gdzie bez psa, zwierzęcia
              gospodarskiego ani rusz i wniesionych do miasta. Czyli o ludziach,
              którzy nie powinni mieć prawa do trzymania zwierząt w mieszkaniach,
              których nie potrafią, lub nie chcą przypilnować, aby nie stwarzały
              piekła innym mieszkającym tam ludziom, bo te mieszkania to dom dla
              ludzi, gdzie mają prawo do spokoju i wypoczynku. Mnie dotąd nie
              interesuje co kto trzyma w mieskaniu, psa, świnię czy konia, dokąd
              nie będę musiał znosić skutków z podjętych fanaberii przez
              bezmózgich idiotów.
    • Gość: gość Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.icm.edu.pl 18.09.07, 14:49
      Będzie wyższy podatek, to będzie więcej bezdomnych psów.
      Uważasz, że jeszcze bezdomnych zwierząt jest za mało?
    • Gość: gość Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.icm.edu.pl 18.09.07, 14:51
      Wyższe podatki - absolutnie nie!
      Obowiązek sprzątania - tak!
      Za niesprzątanie po swoim zwierzaku - wysokie kary!
      • Gość: konrad Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:12
        Do 1997r bezpański pies był ,,odpadem komunalnym,,i bez mała tak był
        traktowany.Obecnie jest,,zadaniem własnym gminy,, czyli problemem
        na którego rozwiązanie zawsze brak pieniędzy.
        Tworzenie coraz to nowych schronisk kosztuje podatników coraz więcej
        a nie każdy chce dotować nieodpowiedzialność innych.
        Uważam że pies musi kosztować .
        Każdy pies powinien mieć czipa i być zarejestrowany w komputerowej
        bazie danych.
        Skoro biedny chłop na Podkarpaciu ma zarejestrowaną jedną krówke i
        cielaka i za wszystko łącznie z ewentualną utylizacją musi słono
        płacić to dotyczyć to może i właścicieli psów
        Zresztą o ile mi wiadomo Unia Europejska zobligowała nas do tego do
        roku 2010.

        Bo póki co psa można dostać za przysłowiową złotówke , spuszczać go
        samopas co by się pożywił a jak zdechnie wrzucić do rzeki co
        pogarsza walory organoleptyczne pitej przez nas kawy.
        • Gość: maya Re: Ile kosztują nas psy? IP: *.de.ibm.com 20.09.07, 10:48
          Weź tylko pod uwagę ile kosztuje pies właściciela. Sam zakup
          szczeniaka, weterynarz, szczepionki, karmy, kojce itd. Wydaje mi
          sie, ze większy podatek znacząco nie zmieni sytuacji, a zwlaszcza
          nie spowoduje spadku ilosci psów w mieście! To nie czas, ze chlop
          trzymal psa na łancuchu i karmil resztka z obiadu! Jak to ktos wyzej
          napisał pies sie nie wiele różni od świni i krowy.. cóz można
          powiedzieć? Może mniej zawisci i agresji, oczywiście jeszcze wielu
          właścicieli będzie się zachowywalo nieodpowiednio, ale taki sam mamy
          problem z pijaczkami, z osobami którzy nie potrafia wyrzucic
          papierka do kosza na śmieci i wielu wielu innych. Może warto
          popatrzeć, że większość włascicieli psów, jak i większośc psiaków są
          bardzo sympatyczni i raczje nie utrudniają życia. A pomyśl ile
          radości takie zwierze daje małemu dziecku albo np. starszej samotnej
          osobie. Nie mówiąc już o np. dogoterapii itd. A przyjazny stosunke
          do zwierząt jest niejako miernikiem kultury społeczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka