Dodaj do ulubionych

przy dunaju na rynku

13.09.07, 14:14
Heh miałem nie ale jednak sie podziele. Knajpka jest po stronie
Kołłątaja mniej wiecej po srodku. Poszlismy z narzeczona cos zjesc,
ok wchodzimy tam. Siedlismy, spory ruch ale miejsca są. Pani
podchodzi jak to kelnerka, ja mowie ze 2 lane duze na poczatek i
zerkniemy w karte. Pani na to ze piwa nie ma bez jedzenia. Ja mówie
ze jeszcze nie zajrzalem w karte, ale za chwile pewnie cos zamowimy.
Pani stanowczo ze najpierw zamowienie potem piwo. To juz było za
wiele, dziekujemy knajpek obok nie brakuje. Przymus jedzenia? Jak
kazdy wie knajpki w tym rejonie sa dosyc drogie, wiec pod przymusem
nie musze jesc, jem wtedy kiedy chce i co chce i na szczescie GDZIE
chce. Jak dla mnie takie podejscie do klienta dyskwalifikuje lokal,
poszlismy ostatecznie do zapiecka ale akurat tamtejszej kaczki tez
nie wspominam najlepiej(taka sobie, wieksza niz chcielismy i z
kością wbrew zapewnieniom), pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka