Gość: E.K.
IP: 217.17.32.*
10.07.03, 11:40
W Paryżu w każdej dzielnicy 2-3 razy w tygodniu odbywa się targ -
żywność i artykuły przemysłowe. Zamyka się placyk czy ulicę dla
ruchu i handluje, przeważnie są to stali handlowcy,
rozstawiający stragany w tym samym miejscu od lat. Po paru
godzinach nie ma śladu po markecie - wszystko posprzątane i
życie wraca do normy. Najczęściej to sobota i niedziela oraz
środa ze względu na inny rodzaj zajęć w szkołach. Może w ten
sposób dzielnice w Warszawie wypracowywałyby dochody?
I jeszcze jeden pomysł z dziedziny handlu - w maju wszędzie we
Francji odbywają się "brokanty" - wydziela się miejsca do handlu
w soboę lub w niedzielę i zezwala się, aby mieszkańcy
sprzedawali niepotrzebne im przedmioty. Okolica się integruje,
dzieci sprzedają niepotrzebne zabawki za grosik, dużo
wspaniałych okazji...