Dodaj do ulubionych

Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stolicy

14.09.07, 14:46
Zgadzam się z częścią historyczną lecz w ciągu dalszym jest trochę
nieścisłości. O ile mi wiadomo nie wszystkie elementy wyposażenia pałacu
zginęły w czasie wieloletniego remontu , część znich wywendrowała ostatnimi
czasy. Pani Tomaszewska nie jest spadkobierczynią przedwojennych właścicieli,
raczej zakupiła od nich pałac wraz z terenem. Autor nie wspomniał również o
tym, że osiedle nie powstało nie dzięki działaniom miejscowego samorządu lecz
jednego z mieszkańców Młocin, który zawiadomił w ostatniej chwili o całej
sytuacji dziennikarkę Annę Wysocką pracującą wtedy w Rzepie i to dzięki jej
olbrzymiemu wkładowi pracy plany właściciela legły w gruzach, a R. Głowacz
stracił stanowisko. Gwoli ścisłości chcę dodać, że temat niszczejącego zabytku
był zgłaszany samorządowi jeszcze za poprzedniej kadencji. Ja również jako
członek samorządu składałem taki wniosek. W obu przypadkach przewodnicząca
samorządu odmówiła zajęcia się sprawą motywując to tym, że pałac jest
własniścią prywatną. Oczywiście gdy sprawa trafiła na forum Rady Dzielnicy
natychniast podwiesiła się do cudzego sukcesu.
Obserwuj wątek
    • urzykowski Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 14.09.07, 20:38
      Dla ścisłości, inwestycji nie zatrzymał jeden mieszkaniec i jeden
      artykuł w ”Rzepie” sprzed półtora roku (rzeczywiście bardzo dobry!).
      W momencie, gdy się ten tekst ukazał, wszystkie decyzje w sprawie
      osiedla przy Pałacyku Bruhla były już nieaktualne i inwestycja
      wymagała załatwiania formalności od nowa w Biurze Stołecznego
      Konserwatora Zabytków. Zaś Ryszard Głowacz nie stracił pracy z
      powodu artykułu, tylko umiejętnego manewru pewnego ustosunkowanego
      radnego, który chciał zrobić błyskawiczną karierę i wykorzystał
      tekst Wysockiej, choć - jak się potem okazało - zabytki Warszawy
      miał w głębokim poważaniu.
      Swoją drogą, Ryszard Głowacz nie mając więszego pojęcia ani o
      architekturze, ani o urbanistyce, ani - niestety - o zabytkach (jak
      mógł zostać konserwatorem???), podpisywał decyzje podstawiane mu
      przez cwanego zastępcę, a potem przez innych podwładnych, którzy
      jeszcze pracują w urzędzie konserwatorskim. Nie chcę - jako
      dziennikarz „Gazety” - umniejszać wartości nagłośnionej
      przez „Rzepę” sprawy, ale gdy czytam po raz setny na tym forum o
      powstrzymaniu planów inwestora przez jednego mieszkańca i jeden
      artykuł, a jeszcze o zignorowaniu sprawy przez
      dziennikarzy „Gazety”, do których ponoć miroslaw7 się zgłaszał (nie
      był to ani Jerzy Majewski, ani ja) mi się trochę śmiać chce. ;)
      Problem jednak wcale śmieszny nie jest, bo - póki co - w sprawie
      pałacyku nikt z urzędników nie ma dobrego pomysłu. Jedni mówią:
      odkupić od właściciela-niszczyciela, inni: nie wolno, bo byłaby to
      dla niego nagroda za dewastację zabytku, jeszcze inni: „nakazać
      remont, a jak nie wywłaszczyć”. I tak w koło Macieju.
      • allgau Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 15.09.07, 21:59
        Przy całym szacunku dla red. Urzykowskiego jest torchę dziwne, że
        np. nikogo nie było ze "Stołecznej" na precedensowym posiedzeniu
        Rady Dzielnicy, która przyjęła chyba pierwszy raz w historii
        warszawskiego samorządu po 1989 roku uchwałę domagającą się
        ratowania tego zabytku z wywłaszczeniem włącznie, Anna Wysocka tam
        była, tylko niestety jej tekst już wtedy nie mógł się ukazac w
        wyniku obstrukcji redakcji Rzepy wobec niej, a finał imć Głowacza?
        groteskowy w świetle m.in. całej "afery młocińkisej", otóż został
        zatrudniony przez Wydawnictwo Rzeczpospolita w redakcji
        kwartalnika "Zabytki-Heritage", nic dodać nic ująć... Taka bowiem
        jest etyka PiS-owskich władz tegoż państwowego wydawnictwa, nie
        przeszkadza im zatrudnianie i to w takim kwartalniku skorumpowanego
        urzędnika, który "załatwił" nieco zabytków w naszym mieście. A
        dziennikarkę, która przyczyniła się do wywalenia tego typa
        wyrzucono, ot prawo i sprawiedliwość!
        • jarekzielinski Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 16.09.07, 12:16
          Dzięki za uwagi. O tym co spotkało Anię Wysocką w artykule
          napisałem, ale za obopólnym porozumieniem z naczelną zdjęliśmy ten
          fragment, bo opierał się on na niesprawdzonych relacjach.
          Trudno obecnie stwierdzić co kiedy z pałacu ukradziono, natomiast w
          kwestii praw p. Tomaszewskiej być może popełniłem błąd i zabytek
          rzeczywiście po odzyskaniu przez właścicieli został "na pniu"
          odsprzedany.
          Dane historyczne są na pewno ścisłe - opierałem się na ustaleniach
          najlepszej specjalistki w tej kwestii - Ewy Pustoły.
          Nie popełniłem błędu w kwestii poparcia konserwatora ze strony
          samorządu lokalnego, Komisji Arch. i władz dzielnicy - to najnowsze
          wydarzenia, w których pan Mirosław K. nie uczestniczył (a ja tak, z
          ramienia samorządu "Stare Bielany"). Po serii spotkań i konsultacji
          sprawy zdecydowanie nabrały tempa.
          PS: zgodnie z najnowszymi informacjami negocjacje konserwatora z
          nowym inwestorem zapewne zakończą się rozsądnym kompromisem: nowa
          zabudowa powstanie wyłącznie w północnej części posesji, tj. od
          strony osiedla "Rezydencje parkowe Bielany", czyli poza osią
          zabytkowego założenia. Kubatura nowych budynków będzie drastycznie
          obniżona w stosunku do tej, którą klepnął Głowacz, zabytek zostanie
          odrestaurowany, a całość będzie przeznaczona na jakiś instytut (nie
          pamiętam jaki). Pzdr.
          • miroslaw7 Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 23.09.07, 12:54
            Panie Jarosławie istnieje nagranie wypowiedzi p. Tomaszewskiego,w którym
            przyznaje on, że pewne elementy wyposażenia pałacu zostały wywiezione przez
            obecnego właściciela ponoć w celu zabezpieczenia przed złodziejami. Dziwne o
            tyle, że pałac ma całodobową ochronę.Co do działań rady dzielnicy i sanorządów
            to owszem podjęły one stosowne kroki ale dopiero po pewnym czasie. Nie wiem czy
            Pan zauwżył ale bywam na każdej komisji jeśli jest tan omawiany temat pałacu. W
            swojej poprzedniej wypowiedzi chciałem zwrócić uwagę na zaniechanie
            przewodniczącej samorządu Młocin, zastanawiam się co było rzeczywistą jego
            przyczyną
      • miroslaw7 Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 23.09.07, 12:42
        Sznowny Panie Ustrzykowski, temat wraz z pewnymi dokumentami przekazywałem
        pracującemu wtedy w Stołecznej red. Karolowi Kobosowi.Jak mnie zapewnił posunął
        go dalej ale nie spotkał się on z zainteresowaniem waszej redakcji.Rzepa zajęła
        się sprawą kilka dni przed wydaniem warunków zabudowy i to właśnie wstrzymało
        dalszą procedurę.
        • urzykowski Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 23.09.07, 22:40
          Szanowny Panie Kaczypski. Nie wiem kogo mój kolega Karol (solidny
          dziennikarz) próbował zainteresować tematem i czy go „posunął”, czy
          też nie. Sprawę nagłośniła Rzeczpospolita i chwała jej za to. Mam
          jednak wątpliwość wobec lansowanego przez Pana od półtora roku
          poglądu, że jeden radny (Pan) i jeden artykuł w ostatniej chwili
          zatrzymał inwestycję. Tym bardziej, że inwestor dopiero wystąpił o
          nowe warunki zabudowy, nie było akceptacji konserwatora stołecznego
          itd., itd. Może ma Pan inne informacje i dokumenty niż ja. Tak czy
          owak, zamiast dyskutować kto był pierwszy, kto coś napisał, a kto
          nie napisał, może lepiej zastanowić się, jak ratować pałacyk Bruhla?
          Jak naciskać na służby konserwatorskie, żeby skuteczniej egzekwowały
          nakaz remontu?
          • miroslaw7 Re: Pałac Bruhla - Artykuł J. Zielińskiego w Stol 24.09.07, 08:09
            Nigdy nie byłem radnym. Na temat pałacu i jego obecnej sytuacji wiem sporo ale
            Stołecznej o tym opowiadać nie mam zamiaru.
          • allgau Nekanda - Głowacz bis 28.09.07, 14:24
            Pani Stołeczny Konserwator dopisała akapit do tekstu kol.
            Zielińskiego wydając 5.09. br. zalecenia konserwatorskie, które
            przewidują m.in.: "dopuszczalna jest budowa obiektów w miejscu
            projektowanych budynków E1 i E2 oraz w bezpośrednim sąsiedztwie tych
            obiektów w północno-zachodniej części terenu objętego koncepcją",
            czyli budować coś współczesnego można i znów mamy
            warszawski "kompromis" - inwestor syty a zabytek? być może kiedyś
            tam cały. Jak znamy życie zapewne apartamentowce powstaną dość
            szybko, a pałac Brühla doczeka się "konserwacji przez dokumentację",
            pierwsze kroki w tym kierunku poczynił autor artykułu...
            • pawel.laskowski Re: Nekanda - Głowacz bis 15.10.07, 22:16
              Czytam ja sobie dzisiejszy "Dziennik" i oczy ze zdziwienia
              przecieram... W sumie jakoś nie za bardzo wierzyłem w te forumowe
              sensacje o ponownym klepnięciu budowlanki przy pałacu, a tu wychodzi
              na to że to jednak prawda. Żeby tak jeden urzędas za drugim pakował
              się w tę samą kabałę, przecież to motyw jak z Barei prawie.

              Ludzie, o co tu chodzi?
              • flemming Re: Nekanda - Głowacz bis 16.10.07, 20:30
                Pawle, o co chodzi ? O kasę. Czas by CBA prześwietliło Nekandę
                Trepkę.
                • fima Nie wiadomo jeszcze czy CBA będzie interesować 16.10.07, 21:30
                  jakaś tam ruinka na Młocinach, po niedzieli...
                  :-(

                  flemming napisała:
                  > Pawle, o co chodzi ? O kasę. Czas by CBA prześwietliło Nekandę
                  > Trepkę.
                  • allgau Re: Nie wiadomo jeszcze czy CBA będzie interesowa 17.10.07, 15:12
                    Na razie CBA interesuje się "zabytkami" innego rodzaju, ale kto wie
                    może się kiedyś doczekamy zainteresowania zabytkami i tymi którzy
                    pomagają je niszczyć, na razie po 1989 nie znajduję precedensu bez
                    względu na to kto jest u władzy, smutne ale prawdziwe, ale jest
                    nadzieja, że jednak p. Nekanda przeholuje choć jest faktem że to
                    ludzie zbliżeni do dzisiejszej PO zrobli ją stołecznym
                    konserwatorem...
                    • miroslaw7 Zmiana 17.01.08, 11:45
                      Ponoć pałac w ostatnim czasie zmienił właściciela, oby na bardziej przyjaznego
                      zabytkom.
                      • miroslaw7 Re: Zmiana 22.06.08, 10:11
                        Pałac rzeczywiście zmienił właściciela, który chce go odbudować i w
                        nim zamieszkać ale ja nie o tym. Przed dwoma dniami w Życiu Warszawy
                        ukazał się tekst autorstwa ponoć varsawianisty Rafała Jabłońskiego
                        opisujący historię pałacyku.Co do dość dawnej przeszłości to ten pan
                        odrobił lekcję ale ostatnie lata opisał fatalnie, a wręcz naraził
                        się na proces sądowy o zniesławienie. Stwierdził on, że do
                        dewastacji pałacu przyczynili się okoliczni mieszkańcy. Tak się
                        składa, że jestem bardzo okolicznym mieszkańcem, sąsiaduję z
                        przypałacowym parkiem, a nie mogę sobie jakoś przypomnieć
                        jakiejkolwiek dewastacji mojego autorstwa. Wręcz odwrotnie.
                        Pamiętam, że kilka razy udało mi się jakoś tam pałacowi
                        pomóc.Pamiętam też, że pałac ocalał właśnie dzięki działaniom
                        okolicznych mieszkańców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka