IP: *.chello.pl 12.08.03, 17:14
pclab.pl/zdjecia/aktualnosci/2003_08/mapa_warszawiaka.jpg
Obserwuj wątek
    • 7t Re: WARSZAFKA 13.08.03, 00:43
      Gość portalu: PSYCHOANALITYK napisał(a):
      pclab.pl/zdjecia/aktualnosci/2003_08/mapa_warszawiaka.jpg
      Strasznie dużo tu chamstwa. Pochodzę z Małopolski, mieszkam w wawce od 5 lat i
      strasznie trudno było mi się przyzwyczaić do tutejszej, powszechnie
      obowiązkowej wręcz, tępoty, braku jakiejkolwiek wrażliwości, odczłowieczenia,
      brzydoty ludzkiej, wyjątkowej płytkości umysłowej i psychicznej.

      Ot, miasto jełopów! Jeśli nawet ktoś ma w sobie naturalnie owe szlachetne cechy
      to tutejsze środowisko wypierze mu brutalnie je zmózgu bo te cechy będą
      zwyczajnie przeszkadzać w dostosowaniu się do tutejszego chamstwa żeby chcociaż
      przetrwać!
      • Gość: szn Re: WARSZAFKA IP: *.osow.pl 13.08.03, 19:00
        ja tam do wawiakow nic nie mam...mogli by tylko oddac ukradzione ze
        Szczecinskiej starowki cegly ktore teraz tworza ich stare miasto :)
      • Gość: kixx Re: WARSZAFKA IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 19:08
        7t napisał:

        >
        >
        > Ot, miasto jełopów!

        Ach,ile kultury ,taktu i dobrego wychowania jest zawarte w tych słowach.
      • Gość: emes Re: WARSZAFKA IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 19:14
        7t napisał:

        > Gość portalu: PSYCHOANALITYK napisał(a):
        > pclab.pl/zdjecia/aktualnosci/2003_08/mapa_warszawiaka.jpg
        > Strasznie dużo tu chamstwa. Pochodzę z Małopolski, mieszkam w wawce od 5 lat
        i
        > strasznie trudno było mi się przyzwyczaić do tutejszej, powszechnie
        > obowiązkowej wręcz, tępoty, braku jakiejkolwiek wrażliwości, odczłowieczenia,
        > brzydoty ludzkiej, wyjątkowej płytkości umysłowej i psychicznej.
        >
        > Ot, miasto jełopów! Jeśli nawet ktoś ma w sobie naturalnie owe szlachetne
        cechy
        >
        > to tutejsze środowisko wypierze mu brutalnie je zmózgu bo te cechy będą
        > zwyczajnie przeszkadzać w dostosowaniu się do tutejszego chamstwa żeby
        chcociaż
        >
        > przetrwać!


        Rozumiem, ze teksty, jakimi opisales Warsiafkie naleza do kanonu kultury w
        malopolsce?

        Jako jelop i Warszawiak odpisze - nawet nie podejme dyskusji bo jestes (...)!
        • 7t |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| 13.08.03, 20:29
          Gość portalu: emes napisał(a):
          > Rozumiem, ze teksty, jakimi opisales Warsiafkie naleza do kanonu kultury w
          > malopolsce?

          Najgorszy mój "grzech" to było powiedzieć "miasto jełopów".
          Jednak nie takie miniaturowe "chamstwo" i problemy międzyludzkie miałem tu na
          myśli...

          • Gość: kixx Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 20:48
            Wiemy,wiemy.
            To było widać ,że jesteś prawdziwym "mister elegancji"
            • Gość: Aniela Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 21:28
              Powiem tak: pseudo Warszawiacy w Warszawie zachowują się dokładnie tak, jak
              Polacy na Zachodzie. Bardzo szybko zapominają o swoich korzeniach. Nie lubią
              Polaków mieszkających w ich Ojczyźnie i patrzą na nich z góry, jakby byli
              tubylcami od pokoleń a nie Polakami, wstydząc się tego kim są. Dokładnie tak
              samo dzieje się w Warszawie. Jej dzisiejsi mieszkańcy to lustrzane odbicie
              wszystkich Polaków będących poza jej granicami. Pysznią się, że mieszkają w
              stolicy, uważają siebie za lepszych niż reszta kraju i w ten sposób tworzą mit
              chamskiego, gburowatego etc. Warszawiaka. A prawda jest taka, że w Warszawie
              coraz gorzej się mieszka. Coraz więcej jej rodowitych mieszkańców możemy
              spotkać zamieszkałych na stałe we Wrocławiu, Gdańsku czy też innych miastach
              Polski.
              Dlatego nie mówcie, że nie lubicie Warszawiaków, bo to tak, jakbyście nie
              lubili swoich rodzin zamieszkałych w niej, a idąc dalej, samych siebie.
              • Gość: Jenny Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 20:17
                Popieram i zgadzam się. Ja jednak zostałam i można mnie spotkać w Warszawie :))
              • Gość: WAW Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.03, 09:02
                Gość portalu: Aniela napisał(a):

                > Powiem tak: pseudo Warszawiacy w Warszawie zachowują się dokładnie tak, jak
                > Polacy na Zachodzie. Bardzo szybko zapominają o swoich korzeniach. Nie lubią
                > Polaków mieszkających w ich Ojczyźnie i patrzą na nich z góry, jakby byli
                > tubylcami od pokoleń a nie Polakami, wstydząc się tego kim są. Dokładnie tak
                > samo dzieje się w Warszawie. Jej dzisiejsi mieszkańcy to lustrzane odbicie
                > wszystkich Polaków będących poza jej granicami. Pysznią się, że mieszkają w
                > stolicy, uważają siebie za lepszych niż reszta kraju i w ten sposób tworzą
                mit
                > chamskiego, gburowatego etc. Warszawiaka. A prawda jest taka, że w Warszawie
                > coraz gorzej się mieszka. Coraz więcej jej rodowitych mieszkańców możemy
                > spotkać zamieszkałych na stałe we Wrocławiu, Gdańsku czy też innych miastach
                > Polski.
                > Dlatego nie mówcie, że nie lubicie Warszawiaków, bo to tak, jakbyście nie
                > lubili swoich rodzin zamieszkałych w niej, a idąc dalej, samych siebie.

                Brawo Aniela!!!

                Trafiłaś w samą dziesiątkę. Tak właśnie jest w tej "warsiawskiej" rzeczywistości
              • Gość: jam Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.compower.pl 22.09.03, 21:44
                Masz rację. Ja powiem nawet przewrotnie więcej - że skoro nie ma już w
                Warszawie prawdziwych Warszawian, to można spokojnie obecnymi Warszawianami
                nawyzwać ludzi którzy tam mieszkają - a oni tworzą swojemu (poniekąd) miastu
                wizytówkę nie inną tylko taką jaka tworzą.

                W tym miejscu gorąco apelowałbym do prawdziwych Warszawian, o to, aby po
                przyjeździe do innego miasta zachowywali kulturę jazdy godną prawdziwego
                Warszawianina. Ilekroć ktoś zachowuje się chamsko (np niezgodnie z przepisami)
                w moim mieście to ma rejestrację zaczynającą się na "w".

                Co jak co, ale to właśnie z Warszawy widziałbym płynący na całą Polskę przykład
                kultury (chociażby kultury jazdy samochodem). Należy brać przykład ze Szwedów
                (i ich stolicy), z Wiednia - a o Berlinie już nie wspomnę.
                Każdy wie, że pewne zachowania są przez ludzi kopiowane łańcuchowo - i tak jak
                kopiowana jest agresja na drodze - tak samo kopiowana jest kultura na niej.
                Dziś Ty wpuścisz kogoś kulturalnie z bocznej uliczki (gdy ten czeka od długiego
                czasu) to jutro Ciebie wpuści ktoś inny (chociażby to miało potrwać jakisczas
                gdy trafisz na kogoś kto przyjął kulturę). itd itp.
                Nie chcę już tutaj mówić o Warszawianach na drogach ekspresowych i
                autostradach - bo najgorsi i najbardziej niebezpieczni i zuchwali są
                Warszawianie posiadający auta firmowe.

                Pozdrawiam
            • d.z Mapa kompleksów 13.08.03, 21:31
              Trzeba będzie sobie mapkę wydrukować.
              Oczywiście w każdym innym mieście Polski nie ma dużych centrów handlowych (i
              nawet bezpłatnych linii autobusowych do tych sklepów nie ma, nieprawdaż???)
              Oczywiście z innych miast Polski nie jeździ się nad morze lub w góry.
              Oczywiście w innych miastach Polski spotkanie chama na ulicy jest niemożliwe?
              Nie ma też w innych miastach Polski (poza Warszawą oczywiście) cwaniactwa,
              złodziejstwa, oszukiwania, wyśmiewania innych, kopania dołków pod innymi, plot,
              pomówień, drwin i szyderstw czy też zwykłej głupoty lub bezmyślności?
              Zapewne nie ma ale za to jest w nadmiarze "dulszczyzna", zakłamanie, zazdrość,
              małostkowość, niechęć do obcych, typowe "polskie piekiełko" podsycane strachem
              przenikliwym o niepewne jutro. By choć trochę ten strach odpędzić na chwilkę
              warto sobie "poużywać" na Warszawie, odreagowując jednocześnie "to i owo".
              Nudne to się robi.
              Za czytanie książek byście się lepiej wzięli. Słów więcej poznać można -
              przydadzą się w kolejnej "krucjacie" na stolicę.
              • ad_hoc Re: Mapa kompleksów 13.08.03, 23:08
                d.z. dziękuję, krótko i na temat :-)
                a gadać niech (bez skojarzeń)sobie gadają, może będzie im lepiej.
                Pozdr.
                A
            • Gość: Ju Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.acn.pl 15.08.03, 01:02
              Gość portalu: kixx napisał(a):

              > Wiemy,wiemy.
              > To było widać ,że jesteś prawdziwym "mister elegancji"

              Lepiej: arbiter elegantiarum
          • Gość: emes Re: ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.08.03, 09:33
            7t napisał:

            > Gość portalu: emes napisał(a):
            > > Rozumiem, ze teksty, jakimi opisales Warsiafkie naleza do kanonu kultury w
            >
            > > malopolsce?
            >
            > Najgorszy mój "grzech" to było powiedzieć "miasto jełopów".
            > Jednak nie takie miniaturowe "chamstwo" i problemy międzyludzkie miałem tu na
            > myśli...
            >

            Wspolczuje Ci towarzystwa, w ktorym MUSISZ sie obracac! Bo moje towarzystwo to
            ludzie kulturalni i, z moim wyjatkiem :-), nie jelopy.
      • Gość: ppp Re: WARSZAFKA IP: 194.9.223.* 14.08.03, 06:18
        Jełopy pozdrawiają serdecznie kulturalny Kraków - stolicę Małopolski! OJ
      • Gość: Pawełek Re: WARSZAFKA IP: *.bci.net.pl 14.08.03, 09:20
        7t napisał:

        > Gość portalu: PSYCHOANALITYK napisał(a):
        > pclab.pl/zdjecia/aktualnosci/2003_08/mapa_warszawiaka.jpg
        > Strasznie dużo tu chamstwa. Pochodzę z Małopolski, mieszkam w wawce od 5 lat
        i
        > strasznie trudno było mi się przyzwyczaić do tutejszej, powszechnie
        > obowiązkowej wręcz, tępoty, braku jakiejkolwiek wrażliwości, odczłowieczenia,
        > brzydoty ludzkiej, wyjątkowej płytkości umysłowej i psychicznej.
        >
        > Ot, miasto jełopów! Jeśli nawet ktoś ma w sobie naturalnie owe szlachetne
        cechy
        >
        > to tutejsze środowisko wypierze mu brutalnie je zmózgu bo te cechy będą
        > zwyczajnie przeszkadzać w dostosowaniu się do tutejszego chamstwa żeby
        chcociaż
        >
        > przetrwać!


        Biedne miasto, do którego takie elementy napływają. Jełop do jełopa ciągnie...
      • Gość: dok Re: WARSZAFKA IP: *.crowley.pl 14.08.03, 15:35
        chamstwo, tepote, brak wrazliwosci etc. przynosza do Warszawy wlasnie ludzie,
        co osiedlaja sie tu na kilka lat, np w poszukiwaniu pracy
      • beger.renata Re: WARSZAFKA 14.08.03, 16:17
        jak tak uważasz to spadaj do swojej dziury zamiast zabierać pracę ludziom w
        Warszawie. nie podoba Ci sie - nikt Cię tu nie trzyma. znajdź sobie robotę w
        swojej dziurze albo nie wybrzydzaj na miasto, dzieku ktoremu zyjesz!
      • Gość: piani Re: WARSZAFKA IP: *.adsl.proxad.net 15.08.03, 18:22
        Ludzie odbilo wam kompletnie, zeby takie dyskusje zaczynac??? Co chcecie sobie
        udowodnic?? ze ktos jest lepszy a ktos gorszy bo jest stad czy stamtad???
        Ratunkuu!! Przypomina przekrzykiwanie sie dzieci w przedszkolu, tyle ze tym
        razem doprawione garscia kompleksow, nienawisci czy niczym nieuzasadnionego
        poczucia wyzszosci. I nie rozdzilam tu Warszawy od reszty swiata. Kazdy kto
        udawadnia swiatu, ze jest lepszy (lub inni sa gorsi) bo pochodzi z.... jest
        naprawde godny pozalowania.

        Juz autor tego pogardliwie zatytulowanego watku tez sie spisal na medal.
        Podsycanie niecheci, zerowanie na niskich odczuciach, alez milo... Dobra
        robota. Wezcie sie teraz za lby, bede mial radoche.

        • Gość: Ordzyk Re: WARSZAFKA IP: 80.72.34.* 15.08.03, 19:12
          kibole spieprzajcie na f..sport
      • Gość: Jenny Re: WARSZAFKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 20:14
        To po co tu przyjechałeś? Jeśli tu jest aż tak fatalnie to po prostu wyjedź tam
        skąd przyjechałeś i nie miej do nikogo pretensji.
      • Gość: calagan Re: WARSZAFKA IP: *.acn.pl 18.08.03, 13:04

        Moim skromnym zdaniem rzecz nie w miejscu urodzenia, ale w kulturze w jakiej
        sie wychowujesz. Mozesz byc warszawiakiem (lub rodowitym mieszkancem
        jakiegokolwiek innego miasta, wsi itp) od x pokolen, ale jesli wychowano cie
        na chama to chamem bedziesz i w Warszawie i na swojej wsi. Ile lat sie mieszka
        i gdzie ma drugorzedne znaczenie. Jesli ktos przyjezdza do Warszawy i
        zachowuje sie jak debil i cham, to znaczy ze tak go wychowano, a nie ze klimat
        i powietrze tak wplywaja.
    • Gość: Grodek Re: WARSZAFKA IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.08.03, 08:37
      Panie psychoanalityku z Małopolski.
      Po co mieszkasz w tym mieście chamstwa i jełopów?
      To właśnie tacy jak Ty psują opinię tym, którzy urodzili się w Wawie i mają z
      tym miastem cokolwiek wspólnego.
      A mapka do której link zamieściłeś w swoim poście krąży po forum nie od
      wczoraj. Tak więc podejrzewam, że jedynym Twoim celem było wsadzenie kija w
      mrowisko i rozpętanie burzy na Forum. I to jest właśnie chamstwo...
      • 7t CNOTA: KRYTYK SIĘ NIE BOI 14.08.03, 14:55
        Gość portalu: Grodek napisał(a):
        > Panie psychoanalityku z Małopolski.

        Ach, cóż za blef!
        (No cóż, nie dam Ci tej satysfakcji i nie powiem czy zgadłeś.)

        > Po co mieszkasz w tym mieście chamstwa i jełopów?

        Kiedyś zaryzykowałem, uległem iluzji, a teraz kiedy zapuściłem już pewne
        korzenie to juz trudno się wycofać. Ale, przy najbliższej okazji nie zawacham
        się.
        Moi rówieśnicy, kiedy właśnie byliśmy świeżymi absolwentami, wybrali inne
        miasta i/lub pańswta. Teraz gdy z nimi rozmawiam to widzę różnicę i widzę
        piętno jakie na człowieku wywiera jego środowisko :(

        > To właśnie tacy jak Ty psują opinię tym, którzy urodzili się w Wawie i mają z
        > tym miastem cokolwiek wspólnego.

        Widzisz, problemem największym tutejszej mentalności to jest cwaniactwo i
        daleko posunięty CYNIZM.
        Trudno się oprzeć wnioskowi, że kultura korupcyjna w Naszym Kraju ma silne
        korzenie w Stolicy, gdzie tutejsza "elita" nigdy nie zrozumie jakichkolwiek
        wyższych WARTOŚCI, np. co to jest HONOR, co to znaczy żyć dla innych idei niż
        KASA. (Oczywiście, podkreślam, nie wszystkich to dotyczy, ale chodzi o
        PROPORCJE obecne w tutejszej populacji.)

        > Tak więc podejrzewam, że jedynym Twoim celem było wsadzenie kija w
        > mrowisko i rozpętanie burzy na Forum. I to jest właśnie chamstwo...

        Nie, mylisz pojęcia.
        Mój zamysł to było rozpętanie KONSTRUKTYWNEJ dyskusji!
        Naprawdę uważam, że jest na tym polu dużo do zrobienia, i że nie wszyscy są
        tacy jak napisałem. I że ci SZLACHETNIEJSI warszawiacy (czy też "warszawiacy")
        powinni wywierać pewien nacisk i zaistnieć ze swoimi szczytnymi cnotami zamiast
        chować się "z podwiniętym ogonem" po różnych "wstydliwych",
        niedoinwestowanych, zapomnianych kątach...

        Ale jak nigdy się nie dostrzeże problemu to nigdy się nic nie zmieni :(
        • Gość: emes Re: CNOTA: KRYTYK SIĘ NIE BOI IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.08.03, 15:09
          7t napisał:

          > Widzisz, problemem największym tutejszej mentalności to jest cwaniactwo i
          > daleko posunięty CYNIZM.
          > Trudno się oprzeć wnioskowi, że kultura korupcyjna w Naszym Kraju ma silne
          > korzenie w Stolicy, gdzie tutejsza "elita" nigdy nie zrozumie jakichkolwiek
          > wyższych WARTOŚCI, np. co to jest HONOR, co to znaczy żyć dla innych idei niż
          > KASA. (Oczywiście, podkreślam, nie wszystkich to dotyczy, ale chodzi o
          > PROPORCJE obecne w tutejszej populacji.)


          Troche sie zagalopowales! Kultura korupcyjna (ciekawe okreslenie) ma swoje
          korzenie we waaadzy, ustanawiajacej korupcjogenne prawo. A waaadza jest
          zbieranina z CALEGO kraju!!! Czy sadzisz, ze jak tylko zasiada w lawach
          parlamentu to natychmiast staja sie jelopami z Warszawy. Wydaje mi sie, ze
          jezeli sa jelopami to nimi sa wszedzie!
          • 7t prawdziwych warszawiaków juz nie ma 14.08.03, 15:51
            Gość portalu: emes napisał(a):
            > A waaadza jest
            > zbieranina z CALEGO kraju!!!

            Wierzysz w takie bajki? Wolne wybory są złudzeniem, ludziom się zdaje, że to
            oni wybierają ale spośród kogo? Kto daje pieniądze na kampanie wyborcze?
            Otóż wszystkie "UKŁADY" mają swe centrum w Warszawie.
            Tylko zmieniając owe centrum, zmieniając to co tu się podziwia, ceni i do czego
            dąży - tylko tak można cokolwiek zmienić w Polsce.

            > Czy sadzisz, ze jak tylko zasiada w lawach
            > parlamentu to natychmiast staja sie jelopami z Warszawy.

            Przyjechali niewinni ale szybko się uczą od kolegów z większym "stażem".

            > Wydaje mi sie, ze
            > jezeli sa jelopami to nimi sa wszedzie!

            Warszawa jako Stolica i jako największe miasto w Polsce ma na sobie też
            ODPOWIEDZIALNOŚĆ KULTUROTWÓRCZĄ w skali całego kraju.
            To Warszawa, chcąc czy nie chcąc, jednak NARZUCA całemu Narodowi pewne
            STANDARDY. Jakie? Widać gołym okiem!
            • Gość: PSYCHOANALITYK Re: prawdziwych warszawiaków juz nie ma IP: *.chello.pl 14.08.03, 22:54
              7t napisał:
              > Przyjechali niewinni ale szybko się uczą od kolegów z większym "stażem".

              A potem wracają do siebie razem z nowymi nawykami i propagują tam nowo nabyty
              styl. Tak się to roznosi po całym kraju.
            • Gość: Ju Re: prawdziwych warszawiaków juz nie ma IP: *.acn.pl 15.08.03, 01:10
              7t napisał:

              > Wierzysz w takie bajki? Wolne wybory są złudzeniem, ludziom się zdaje, że to
              > oni wybierają ale spośród kogo? Kto daje pieniądze na kampanie wyborcze?
              > Otóż wszystkie "UKŁADY" mają swe centrum w Warszawie. (...)
              > > Warszawa jako Stolica i jako największe miasto w Polsce ma na sobie też
              > ODPOWIEDZIALNOŚĆ KULTUROTWÓRCZĄ w skali całego kraju.
              > To Warszawa, chcąc czy nie chcąc, jednak NARZUCA całemu Narodowi pewne
              > STANDARDY. Jakie? Widać gołym okiem!


              Tak, tak, to wszystko spisek zydomasonerii...;)Biedny Narod, uciskany przez
              Warszawe... Budza sie we mnie straszliwe wyrzuty sumienia...;)
              Ok. 35% mieszkancow Warszawy to tak zwana ludnosc naplywowa. Jest to po prostu
              miasto reprezentatywne dla spoleczenstwa calego kraju.
              • 7t 65% lud. Wa-wy WYWYŻSZA SIĘ? 15.08.03, 20:18
                Gość portalu: Ju napisał(a):
                > Tak, tak, to wszystko spisek zydomasonerii...;)

                Nie mam naprawdę nic do Żydów. Ba! Szanuję ich kulturę i tradycje, uważam, że
                Polacy wiele od nich mogliby się nauczyć.
                Nie wiem po co to wspomniałaś, zupełnie nie sprowokowana!

                > Ok. 35% mieszkancow Warszawy to tak zwana ludnosc naplywowa.
                > Jest to po prostu
                > miasto reprezentatywne dla spoleczenstwa calego kraju.

                Widzę, że z matematyką nie jest "za pan brat"!
                Jeśli w 35% jest tu ludność napływowa to jak owe 100% ma być reprezentatywne
                dla całego kraju? To sprzeczność sama w sobie!

                Smutna prawda to taka, że 65% ludności Warszawy ma z umysłowością reszty kraju
                niewiele wspólnego...
                • Gość: Ju Re: 65% lud. Wa-wy WYWYŻSZA SIĘ? IP: *.acn.pl 16.08.03, 08:20
                  7t napisał:

                  > Gość portalu: Ju napisał(a):
                  > > Tak, tak, to wszystko spisek zydomasonerii...;)
                  >
                  > Nie mam naprawdę nic do Żydów. Ba! Szanuję ich kulturę i tradycje, uważam, że
                  > Polacy wiele od nich mogliby się nauczyć.
                  > Nie wiem po co to wspomniałaś, zupełnie nie sprowokowana!
                  >
                  > > Ok. 35% mieszkancow Warszawy to tak zwana ludnosc naplywowa.
                  > > Jest to po prostu
                  > > miasto reprezentatywne dla spoleczenstwa calego kraju.
                  >
                  > Widzę, że z matematyką nie jest "za pan brat"!
                  > Jeśli w 35% jest tu ludność napływowa to jak owe 100% ma być reprezentatywne
                  > dla całego kraju? To sprzeczność sama w sobie!
                  >
                  > Smutna prawda to taka, że 65% ludności Warszawy ma z umysłowością reszty
                  kraju
                  > niewiele wspólnego...

                  Zastanow sie, prosze, dlaczego wspomnialam o spisku zydomasonerii... z gorzka
                  ironia oczywiscie. Zobacz sam, jaka byla poetyka twojej poprzedniej wypowiedzi.
                  A wsrod tych pozostalych 65 proc. nastepne 35 to "drugie pokolenie" w
                  Warszawie. Kto sie tu bezzasadnie wywyzsza, to garsc mlodocianych buroli na
                  wakacjach w Koziej Wolce. Poza tym sa tu wzglednie normalni ludzie. Tacy o
                  poziomie sredniej krajowej (jakakolwiek by ona nie byla). Ktorym
                  najprawdopodobniej - tak jak i mnie, dopoki nie zobaczylam tego forum - nigdy w
                  zyciu nie wpadloby do glowy, ze moga istniec tego typu antagonizmy!
                  • Gość: Pawełek Re: 65% lud. Wa-wy WYWYŻSZA SIĘ? IP: *.bci.net.pl 18.08.03, 09:49
                    Gość portalu: Ju napisał(a):

                    > Zastanow sie, prosze, dlaczego wspomnialam o spisku zydomasonerii... z gorzka
                    > ironia oczywiscie. Zobacz sam, jaka byla poetyka twojej poprzedniej
                    wypowiedzi.
                    > A wsrod tych pozostalych 65 proc. nastepne 35 to "drugie pokolenie" w
                    > Warszawie. Kto sie tu bezzasadnie wywyzsza, to garsc mlodocianych buroli na
                    > wakacjach w Koziej Wolce. Poza tym sa tu wzglednie normalni ludzie. Tacy o
                    > poziomie sredniej krajowej (jakakolwiek by ona nie byla). Ktorym
                    > najprawdopodobniej - tak jak i mnie, dopoki nie zobaczylam tego forum - nigdy
                    w
                    >
                    > zyciu nie wpadloby do glowy, ze moga istniec tego typu antagonizmy!


                    Temu Panu nie należy raczej odpowiadać, bo zapewne, mimo swojej zapyziałości,
                    dobry z niego człowiek, ale nie specjalnie inteligentny (wniosek wysuwam
                    wyłącznie po przeczytaniu jego wpisów...najlepsze są jego interpretacje ...).
                    • 7t ...WYWYŻSZA SIĘ? 19.08.03, 00:03
                      Gość portalu: Pawełek napisał(a):
                      > Temu Panu nie należy raczej odpowiadać, bo zapewne, mimo swojej zapyziałości,
                      > dobry z niego człowiek, ale nie specjalnie inteligentny (wniosek wysuwam
                      > wyłącznie po przeczytaniu jego wpisów...najlepsze są jego interpretacje ...).

                      Oczywiście, jestem "nie specjalnie inteligentny" - oczywiście w przeciwieństwie
                      do Ciebie!
                      Mama nadzieję, że ci znacznie poprawiłem samopoczucie na dzisiejszy wieczór!
        • Gość: Jenny Re: CNOTA: KRYTYK SIĘ NIE BOI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 20:24

          > Widzisz, problemem największym tutejszej mentalności to jest cwaniactwo i
          > daleko posunięty CYNIZM.
          _________________________________________________________________
          Zadziwająco dużo wiesz na temat cynizmu...
          Po kilku latach mieszkania tu powinieneś rozróżniać bezbłędnie elitę od ludzi
          którzy nie mają pracy i kasy na zapłacenie czynszu.
          Starsznie to wszystko uogólniłeś. To niedobrze.
    • Gość: INCOGNITO Re: WARSZAFKA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 15:32
      Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Czy naprawdę ktoś uważa, że w jednym miejscu
      żyją sami ludzie piękni a w innych sami brzydcy. Przecież to idiotyczne. Jestem
      z Łodzi ale znam Warszawę i znam też Małopolskę i wszędzie widziałem dużo
      chamstwa ale spotkałem jeszcze więcej fajnych, normalnych, kulturalnych ludzi.
      Zwykły standard jak wszędzie więc nie rozumiem tej dyskusji to jakaś narodowa
      obsesja.
      • Gość: emes Re: WARSZAFKA IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.08.03, 15:43
        Gość portalu: INCOGNITO napisał(a):

        > Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Czy naprawdę ktoś uważa, że w jednym
        miejscu
        >
        > żyją sami ludzie piękni a w innych sami brzydcy. Przecież to idiotyczne.
        Jestem
        >
        > z Łodzi ale znam Warszawę i znam też Małopolskę i wszędzie widziałem dużo
        > chamstwa ale spotkałem jeszcze więcej fajnych, normalnych, kulturalnych
        ludzi.
        > Zwykły standard jak wszędzie więc nie rozumiem tej dyskusji to jakaś narodowa
        > obsesja.


        Bo ludzie po latach komuny nie wierza w statystyki tylko w bajki. Bo statystyka
        mowi wyraznie, ze odsetek balwanow i chamow jest w populacji zblizony z
        niewielkim wplywem miejsca zamieszkania. A ze Warszawa jest duza to i balwanow
        i chamow jest duzo choc ich odsetek wsrod mieszkancow W-wy jest zblizony do
        odsetka np. w Malopolsce.

        Pozdrawiam Lodz :-)
        • 7t w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM 14.08.03, 16:05
          Gość portalu: emes napisał(a):
          > Bo statystyka
          > mowi wyraznie, ze odsetek balwanow i chamow jest w populacji zblizony z
          > niewielkim wplywem miejsca zamieszkania. A ze Warszawa jest duza to i
          > balwanow
          > i chamow jest duzo choc ich odsetek wsrod mieszkancow W-wy jest zblizony do
          > odsetka np. w Malopolsce.

          Statystyka mówi, że np. odsetek ludzi z wyższym wykształceniem w Krakowie jest
          zdecydowanie wyższy niż w Warszawie.

          Ale nie o to chodzi. Mieszkając w Krakowie szybko się odkrywa, że tam ceni się
          CZŁOWIEKA jako takiego - w przeciwieństwie do W-wy gdzie jak NIE MASZ KASY TO
          JESTEŚ ŚMIECIEM, którego się zewsząd wykopuje!
          W Krakowie człowiek ma swoją GODNOŚĆ ludzką - w W-wie nie ma, więc o jego
          wartości świadczy JEDYNIE jego kasa.

          W Krakowie jest POWSZECHNY szacunek dla znaczenia cnót ducha i umysłu raczej
          niż płytkiego sprytu.
          • Gość: emes Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.08.03, 16:10
            7t napisał:

            > Gość portalu: emes napisał(a):
            > > Bo statystyka
            > > mowi wyraznie, ze odsetek balwanow i chamow jest w populacji zblizony z
            > > niewielkim wplywem miejsca zamieszkania. A ze Warszawa jest duza to i
            > > balwanow
            > > i chamow jest duzo choc ich odsetek wsrod mieszkancow W-wy jest zblizony d
            > o
            > > odsetka np. w Malopolsce.
            >
            > Statystyka mówi, że np. odsetek ludzi z wyższym wykształceniem w Krakowie
            jest
            > zdecydowanie wyższy niż w Warszawie.
            >
            > Ale nie o to chodzi. Mieszkając w Krakowie szybko się odkrywa, że tam ceni
            się
            > CZŁOWIEKA jako takiego - w przeciwieństwie do W-wy gdzie jak NIE MASZ KASY TO
            > JESTEŚ ŚMIECIEM, którego się zewsząd wykopuje!
            > W Krakowie człowiek ma swoją GODNOŚĆ ludzką - w W-wie nie ma, więc o jego
            > wartości świadczy JEDYNIE jego kasa.
            >
            > W Krakowie jest POWSZECHNY szacunek dla znaczenia cnót ducha i umysłu raczej
            > niż płytkiego sprytu.


            Wiesz ze jak jestem w Krakowie to mam takie same odczucie jak Ty w odniesieniu
            do W-wy? Moze to efekt tego, ze czujemy sie obco w nie swoim miescie...?

            WSZYSCY moi znajomi nie oceniaja sie po kasie (bardzo "skrajne" stany
            majatkowe), tylko po tym kim kto jest jako czlowiek!

            Moze jednak nie warto uogolniac?
          • Gość: Doro Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM IP: 195.94.203.* 14.08.03, 16:44
            Skoro Warszawa jest takim beznadziejnym miastem, a warszawiacy ludźmi bez
            honoru, to bardzo prosimy, nie przyjeżdżajcie do nas.

            I opowiem Wam jeszcze pewne zdarzenie: moja znajowa jechała taksówką
            (oczywiście w Warszawie) i taksówkarz mówi do niej: widzi Pani, tyle się teraz
            tego chamstwa w Warszawie narobiło, przyjeżdżają i od razu Warszawiakami się
            czują, a to ja jestem prawdziwy warszawiak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!,
            bo ja już w Warszawie 7 lat mieszkam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
          • Gość: Pawełek Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM IP: *.bci.net.pl 14.08.03, 17:29
            7t napisał:

            > Gość portalu: emes napisał(a):
            > > Bo statystyka
            > > mowi wyraznie, ze odsetek balwanow i chamow jest w populacji zblizony z
            > > niewielkim wplywem miejsca zamieszkania. A ze Warszawa jest duza to i
            > > balwanow
            > > i chamow jest duzo choc ich odsetek wsrod mieszkancow W-wy jest zblizony d
            > o
            > > odsetka np. w Malopolsce.
            >
            > Statystyka mówi, że np. odsetek ludzi z wyższym wykształceniem w Krakowie
            jest
            > zdecydowanie wyższy niż w Warszawie.
            >
            > Ale nie o to chodzi. Mieszkając w Krakowie szybko się odkrywa, że tam ceni
            się
            > CZŁOWIEKA jako takiego - w przeciwieństwie do W-wy gdzie jak NIE MASZ KASY TO
            > JESTEŚ ŚMIECIEM, którego się zewsząd wykopuje!
            > W Krakowie człowiek ma swoją GODNOŚĆ ludzką - w W-wie nie ma, więc o jego
            > wartości świadczy JEDYNIE jego kasa.
            >
            > W Krakowie jest POWSZECHNY szacunek dla znaczenia cnót ducha i umysłu raczej
            > niż płytkiego sprytu.


            HAHAHA...zabawne...kupa śmiechu...:-)))))
            Kochany jesteś synku...:-))))))
            • 7t Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM 14.08.03, 17:37
              Gość portalu: Pawełek napisał(a):
              > HAHAHA...zabawne...kupa śmiechu...:-)))))

              Wystarczy porównać ceny w restauracjach i innych lokalach na Rynku Głównym w
              Krakowie do analogicznych na Starym Mieście w Warszawie.

              Wystarczy porównać jaki pokój może wynająć student (tzw. stancję) w Krakowie do
              tego w Warszawie. To chyba najlepszy papierek lakmusowy kultury mieszkańców
              danego miasta czy wogóle jego charakteru.
              • ad_hoc Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM 15.08.03, 11:24
                7t napisał:

                > Wystarczy porównać ceny w restauracjach i innych lokalach na Rynku Głównym w
                > Krakowie do analogicznych na Starym Mieście w Warszawie.
                >
                > Wystarczy porównać jaki pokój może wynająć student (tzw. stancję) w Krakowie
                do
                >
                > tego w Warszawie. To chyba najlepszy papierek lakmusowy kultury mieszkańców
                > danego miasta czy wogóle jego charakteru.

                Może ja czegoś nie rozumiem, ale od kiedy cena jaka płacimy za np. piwo, kotlet
                czy łóżko jest porównaniem tzw. kultury osobistej, cwaniactwa i innych cech
                charakteru mieszkańców danego miasta.

                Pozdrowienia dla Łodzi i wszystkich innych
                A.

                P.S. ale może ja jestem blondynką
                • 7t POKOJE DLA STUDENTÓW 15.08.03, 20:33
                  ad_hoc napisała:
                  > 7t napisał:
                  > > Wystarczy porównać jaki pokój może wynająć student (tzw. stancję)
                  > > w Krakowie do tego w Warszawie.

                  > Może ja czegoś nie rozumiem, ale od kiedy cena jaka płacimy za np. piwo,
                  > kotlet
                  > czy łóżko jest porównaniem tzw. kultury osobistej

                  Nie chodziło mi o CENĘ ŁÓŻKA tylko o to co można wogóle znaleźć w tej
                  kategorii, zwykle interesującej studentów.

                  Gdy przyjechałem do W-wy to oczywistą zdała mi się kontynuacja nawyków
                  wyniesionych z Krakowa - stancja - przynajmniej na początek.
                  Więc zacząłem szukać z różnych ogłoszeń i... szukałem długo - ciągle łudząc
                  się, że to co każdorazowo spotykam to zwykły pech!
                  W Krakowie, gdzie wynajmowałem pokoje jeszcze jako student, nigdy nie trafiałem
                  na TAKI SYF JAKI TU JEST REGUŁĄ!
              • Gość: Pawełek Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM IP: *.bci.net.pl 18.08.03, 09:54
                7t napisał:

                > Gość portalu: Pawełek napisał(a):
                > > HAHAHA...zabawne...kupa śmiechu...:-)))))
                >
                > Wystarczy porównać ceny w restauracjach i innych lokalach na Rynku Głównym w
                > Krakowie do analogicznych na Starym Mieście w Warszawie.
                >
                > Wystarczy porównać jaki pokój może wynająć student (tzw. stancję) w Krakowie
                do
                >
                > tego w Warszawie. To chyba najlepszy papierek lakmusowy kultury mieszkańców
                > danego miasta czy wogóle jego charakteru.



                Zaraz pęknę ...:-)))))))))))))))))))))))))))))))

                Porównaj ceny w Krakowie do tych w Pokornikach.
                • 7t Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM 19.08.03, 00:06
                  Gość portalu: Pawełek napisał(a):
                  > > Gość portalu: Pawełek napisał(a):
                  > > > HAHAHA...zabawne...kupa śmiechu...:-)))))
                  >
                  > Zaraz pęknę ...:-)))))))))))))))))))))))))))))))
                  > Porównaj ceny w Krakowie do tych w Pokornikach.

                  Wszystkei twe wypowiedzi są w zasadzie do siebie podobne - "HAHAHA..." i już
                  nie wiele więcej.

          • Gość: Ju Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM IP: *.acn.pl 15.08.03, 01:19

            > Ale nie o to chodzi. Mieszkając w Krakowie szybko się odkrywa, że tam ceni
            się
            > CZŁOWIEKA jako takiego - w przeciwieństwie do W-wy gdzie jak NIE MASZ KASY TO
            > JESTEŚ ŚMIECIEM, którego się zewsząd wykopuje!
            > W Krakowie człowiek ma swoją GODNOŚĆ ludzką - w W-wie nie ma, więc o jego
            > wartości świadczy JEDYNIE jego kasa.
            >
            > W Krakowie jest POWSZECHNY szacunek dla znaczenia cnót ducha i umysłu raczej
            > niż płytkiego sprytu.

            KTO KOGO SKAD WYKOPUJE???
            Jakos nikt do tej pory nie smial mnie znikad wykopac...
            Jezeli chodzi o Krakow, to znam troche tamtejsza atmosfere intelektualna,
            jezdzilam tam na konferencje i spotykalam sie z ludzmi. Powszechny szacunek dla
            cnot ducha (dla ich znaczenia nie mozna miec stosunku - blad logiczny) to
            pretensjonalny rozbuchany intelektualizm i silenie sie na oryginalnosc. Kiedys
            spotkalam sie w jakiejs krakowskiej snobistycznej knajpie z mlodym filozofem i
            jego przyjaciolka malarka. Malarka oznajmila zaraz przy powitaniu, ze do
            malowania zdejmuje okulary korygujace lekkiego zeza, poniewaz wowczas
            doswiadcza lepiej bogactwa kolorow. Filozof, z ktorym usilowalam porozmawiac o
            ontologii u Pseudo-Dionizego, rozpoczal rozwazac, co mozna rozumiec przez
            istote swini... Czy zyczycie sobie jeszcze troche przykladow krakowskiego
            szacunku dla cnot ducha?
            • peteen ju, nie uprawiaj kazuistyki... 15.08.03, 09:27
              rzadko uczetniczę w tych bezsensownych dyskusjach, wywołanych najcześciej przez
              zakompleksionych frustratów, ale czasem muszę, jako krakus, zabrać głos...
              w twoim poście chodziło o to, żeby podnieść w oczach innych wartość samej
              siebie (stąd temat dyskusji z filozofem), a nie odnieść się do wartości mojego
              miasta...
              no, chyba że dyskusja przez ciebie wspomniana odbywać się miał na jednym z
              oddziałów kobierzyna (takie nasze tworki)...

              zadziwiające jest, jak łatwo wciągnąć warszawiaków w jakieś podnormalne
              dywagacje... i jak to potem cieszy tych wszystkich małych chłopców, że tak
              przywalili stolicy i jej mieszkańcom...
              • Gość: Ju Re: ju, nie uprawiaj kazuistyki... IP: *.acn.pl 15.08.03, 11:09
                peteen napisał:

                > rzadko uczetniczę w tych bezsensownych dyskusjach, wywołanych najcześciej
                przez
                >
                > zakompleksionych frustratów, ale czasem muszę, jako krakus, zabrać głos...
                > w twoim poście chodziło o to, żeby podnieść w oczach innych wartość samej
                > siebie (stąd temat dyskusji z filozofem), a nie odnieść się do wartości
                mojego
                > miasta...
                > no, chyba że dyskusja przez ciebie wspomniana odbywać się miał na jednym z
                > oddziałów kobierzyna (takie nasze tworki)...
                >
                > zadziwiające jest, jak łatwo wciągnąć warszawiaków w jakieś podnormalne
                > dywagacje... i jak to potem cieszy tych wszystkich małych chłopców, że tak
                > przywalili stolicy i jej mieszkańcom...

                Zapewniam cie, ze moja samoocena jest wystarczajaca wysoka i nie bardzo sie
                licze w tym wzgledzie ze zdaniem ludzi, ktorych nie znam... :)))
                Spotkalam tych ludzi na konferencji naukowej na religioznawstwie na UJ, chyba w
                2001. W czerwcu. W okolicach rynku.
                Spotykalam ludzi z Krakowa takze na konferencjach w innych miastach. A casus
                jest bardzo cenionym osiagnieciem ludzkosci - od prawa rzymskiego po dzisiejsze
                brytyjskie...:)
                • peteen Re: ju, nie uprawiaj kazuistyki... 15.08.03, 11:39
                  no popatrz, a ja ich nie spotkałem...
                  ;c)
                  ale może to dlatego, że autochtonów jest w kraku 780 tysięcy, tudzież około 110
                  tysięcy studentów... oczywiście, w skali wawy to pikuś, ale mimo wszystko
                  trudno po wysłuchaniu dwóch osób oceniać poziom miasta, nieprawdaż ?...
                  po krakowsku padam do nóżek...
                  • Gość: Ju Re: ju, nie uprawiaj kazuistyki... IP: *.acn.pl 15.08.03, 16:52
                    To byly tylko przyklady, czy jak wolisz, casusy, ktorymi sluze w sporej ilosci
                    i urozmaiceniu. Poza tym znaczace jest takze, JAKIEGO RODZAJU ludzie
                    przyjezdzaja studiowac do Warszawy, a jacy do Krakowa. Nie twierdze, ze w Wawie
                    jest idealnie, wrecz przeciwnie, zjezdza tu sie duzo czystego chamstwa... ale
                    wiesz, wole juz czyste chamstwo niz glupote z pretensjami do wielkiego
                    intelektualizmu.
                    Pozdrawiam i zapewniam, ze sadzac po jakosci dyskusji nie wliczam cie w mase
                    przeze mnie krytykowana
                    • peteen Re: ju, nie uprawiaj kazuistyki... 15.08.03, 17:32
                      zważ wszakkże, że prawie całkowicie odbiegliśmy od tematu wątku...

                      a ja ci powiem, że do nas przyjeżdżają studiować ci, którzy maja bliżej do uj
                      niż do uw, lubo są mniej nastawieni na pozostanie po studiach w miejscu nauki...
                      poza tym, jak wszędzie: trafi się i głupek leśny, i człowiek wartościowy, a
                      studenci pod każdą szerokościa geograficzną to narodek osobny i osobliwy...
                      pozostaję z szacunkiem
                      • Gość: Ju Re: ju, nie uprawiaj kazuistyki... IP: *.acn.pl 15.08.03, 17:36
                        Wcale nie szkoda, bo watek nie jest za madry:)))
                        Zapewne jest troche racji w tym, co mowisz o wzgledach "odleglosciowych", ale
                        nie zawsze tak jest. Dwaj moi koledzy zwiali z Krakowa do Warszawy z tego
                        powodu, ze trudno bylo im zniesc tamtejsza "wysublimowana" uniwersytecka
                        atmosfere.
                        • peteen eee tam... 15.08.03, 17:44
                          musi nieprzystosowani byli...
                          ja skończyłem tamże dwa kierunki studiów i było mi supcio, że mi się nawet
                          trzeci marzył...
                          lecę do kościółka, pa...
                    • 7t nienawidzę relatywizmu w sprawach esencjalnych! 15.08.03, 21:03
                      Gość portalu: Ju napisał(a):
                      > zjezdza tu sie duzo czystego chamstwa... ale
                      > wiesz, wole juz czyste chamstwo niz glupote z pretensjami do wielkiego
                      > intelektualizmu.

                      Wiesz, wolę dla odmiany to drugie.
                      Tak, NIENAWIDZĘ jak ktoś relatywizuje PODSTAWOWE WARTOŚCI! To maniera typowa
                      dla rozkapryszonych/rozegzaltowanych metaintelektualistów, którzy najwyraźniej
                      nieakceptują samych siebie w tenżesz właśnie sposób!
                      (Patrz: "Kariera Nikodema Dyzmy"!)

                      Kojarzy mi się z głośnymi ostatnio PACYFISTAMI ANTYAMERYKAŃSKIMI, którzy z
                      autentycznymi pacyfistami mają tyle samo wspólnego co Demokracja Socjalistyczna
                      z Demokracją czyli tyle co Krzesło Elektryczne z Krzesłem Zwyczajnym.

                      Osoba która mówi, że woli Chamstwo niż Pretensjonalizm Intelektualistyczny
                      widać, że nigdy nie miała okazji zostać POTRAKTOWANĄ PRZEZ CHAMA w całym
                      zakresie AUTENTYCZNEGO ARCHETYPU chamskości.

                      • Gość: Ju Re: nienawidzę relatywizmu w sprawach esencjalnyc IP: *.acn.pl 16.08.03, 08:28
                        7t napisał:

                        > Gość portalu: Ju napisał(a):
                        > > zjezdza tu sie duzo czystego chamstwa... ale
                        > > wiesz, wole juz czyste chamstwo niz glupote z pretensjami do wielkiego
                        > > intelektualizmu.
                        >
                        > Wiesz, wolę dla odmiany to drugie.
                        > Tak, NIENAWIDZĘ jak ktoś relatywizuje PODSTAWOWE WARTOŚCI! To maniera typowa
                        > dla rozkapryszonych/rozegzaltowanych metaintelektualistów, którzy
                        najwyraźniej
                        > nieakceptują samych siebie w tenżesz właśnie sposób!
                        > (Patrz: "Kariera Nikodema Dyzmy"!)
                        >
                        > Kojarzy mi się z głośnymi ostatnio PACYFISTAMI ANTYAMERYKAŃSKIMI, którzy z
                        > autentycznymi pacyfistami mają tyle samo wspólnego co Demokracja
                        Socjalistyczna
                        >
                        > z Demokracją czyli tyle co Krzesło Elektryczne z Krzesłem Zwyczajnym.
                        >
                        > Osoba która mówi, że woli Chamstwo niż Pretensjonalizm Intelektualistyczny
                        > widać, że nigdy nie miała okazji zostać POTRAKTOWANĄ PRZEZ CHAMA w całym
                        > zakresie AUTENTYCZNEGO ARCHETYPU chamskości.
                        >

                        Hmmm, nie odwaze sie zapewniac, ze mialam do czynienia z chamstwem w calej
                        rozciaglosci, poniewaz musielibysmy duzo czasu strawic najpierw na definiowanie
                        archetypu chamskosci...:)
                        Nie mowilam o pretensjonalnosci intelektualistycznym, tylko o GLUPOCIE z
                        pretensjami do intelektualizmu. Cham pozostaje chamem, nie udaje nikogo innego
                        i wiesz od razu, ze jest chamem. Kretyn-intelektualista zostaje profesorem
                        (jest to mozliwe, nie tylko u nas w kraju) i ksztalci nowe elity (?) w
                        panstwie... Uwazam za oczywiste, co przynosi wiecej szkody.
          • Gość: Jenny Re: w W-wie bez kasy jesteś ŚMIECIEM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 20:30

            Wiesz, generalnie takie porównanie można zrobić wszędzie. Obojętne czy to
            będzie Warszawa, Kraków, Los Angeles czy Waszyngton. Zawsze wypadnie na
            niekorzyść miasta, do którego ktoś był zmuszony przyjechać.
            • 7t Gdy W-wa jak LA to Kraków jak Londyn... 15.08.03, 20:42
              Gość portalu: Jenny napisał(a):
              > Wiesz, generalnie takie porównanie można zrobić wszędzie. Obojętne czy to
              > będzie Warszawa, Kraków, Los Angeles czy Waszyngton. Zawsze wypadnie na
              > niekorzyść miasta, do którego ktoś był zmuszony przyjechać.

              Nieprawda! Kiedyś do Krakowa też przyjechałem jako obcy, żeby tam studiować.
              Muszę zaznaczyć, że od niemal pierwszej chwili czułem tam bardzo DUŻY KOMFORT
              PSYCHICZNY, cieplą i PRZYJAZNĄ atmosferę tego miasta.
              I nigdy nie zanzałem tam TAKICH TĘPYCH ZGRZYTÓW JAK W WARSZAWIE!
              • Gość: JB Re: Gdy W-wa jak LA to Kraków jak Londyn... IP: *.acn.pl 15.08.03, 21:12
                7t napisał:

                > Gość portalu: Jenny napisał(a):
                > > Wiesz, generalnie takie porównanie można zrobić wszędzie. Obojętne czy to
                > > będzie Warszawa, Kraków, Los Angeles czy Waszyngton. Zawsze wypadnie na
                > > niekorzyść miasta, do którego ktoś był zmuszony przyjechać.
                >
                > Nieprawda! Kiedyś do Krakowa też przyjechałem jako obcy, żeby tam studiować.
                > Muszę zaznaczyć, że od niemal pierwszej chwili czułem tam bardzo DUŻY
                KOMFORT
                > PSYCHICZNY, cieplą i PRZYJAZNĄ atmosferę tego miasta.
                > I nigdy nie zanzałem tam TAKICH TĘPYCH ZGRZYTÓW JAK W WARSZAWIE!

                Jeśli tępo zgrzytasz to nic dziwnego. Tępych zgrzytających ludzi nigdzie się
                nie lubi. Myślę że w Krakowie też. Moze trafił swój na swego.:()

                VJB
              • Gość: Jenny Re: Gdy W-wa jak LA to Kraków jak Londyn... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.03, 20:21
                Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi.
                Poza tym co wszyscy się uczepli Krakowa... Chyba pisałam też o innych miastach?
    • Gość: Trójmiejszczanin Wspólczuję rodowitym warszawiakom IP: *.allianz.pl 14.08.03, 17:00
      Współczuję rodowitym warszawiakom,wieśniactwo i tanie karierowiczostwo,cóż za
      słowo,opanowało to biedne miasto,które oddało największą ofiarę w 1944
      roku.Mieszkańcy innych dużych miast są zintegrowani,każdy jest dumny,że jest z
      Poznania,Gdańska,Krakowa czy Wrocławia,warszawiacy często muszą się wstydzić za
      swoje miasto i nie mówią skąd naprawdę są,smutne...
      • Gość: niech Re: Wspólczuję rodowitym warszawiakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 17:37
        A tak naprawde sa z Poznania, Gdanska, Krakowa czy Wroclawia, smutne...
        • Gość: Trójmiejszczanin Re: Wspólczuję rodowitym warszawiakom IP: *.allianz.pl 14.08.03, 18:33
          Nieprawda,znam dziesiątki osób z 3miasta na niezłych posadkach w W-wie,nikt z
          nich nie powie,że jest z Wa-wy,nawet ci,którzy kupili tam mieszkania,w piątek
          wczesnym popołudniem albo i wcześniej wracają,mówią,że walą warszawkę na
          kasę,nawet jak zatrudniają ludzi preferują swoich...
          • Gość: maja Re: Wspólczuję rodowitym warszawiakom IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 20:41
            Gość portalu: Trójmiejszczanin napisał(a):

            > Nieprawda,znam dziesiątki osób z 3miasta na niezłych posadkach w W-wie,nikt z
            > nich nie powie,że jest z Wa-wy,nawet ci,którzy kupili tam mieszkania,w piątek
            > wczesnym popołudniem albo i wcześniej wracają,mówią,że walą warszawkę na
            > kasę,nawet jak zatrudniają ludzi preferują swoich...

            mdle banialuki
          • jean-baptiste Tylko kasa im w głowie? Zero integracji? 15.08.03, 20:42
            Tylko po to żeby "walnąć kasę"? Zmartwiłeś mnie bardzo.
    • timur29 WARSZAFKA tylko, że mało w niej warszawiaków 16.08.03, 20:43
      Coś ci się pomyliło....

      Przecież prwdziwych warszawiaków tj. rodzin przedwojennych jest tu bardzo mało.
      Znaczna część (tak jak moi rodzice) przyjechała do wawy w latach 60 -
      za "lepszym życiem" i generalnie są to rodziny wiejskie - i to zebrane z
      różnych krańców Polski. Nie można wiec mówić o "warszawiakach" jako
      społeczności...

      Druga część (i to także bardzo duża) to młodzi ludzie którzy przyjechali do
      wawy w ciągu ostatnich kilku lat - w poszukiwaniu pracy. W każdej firmie jest
      co najmniej połowa ludzi spoza warszawy...

      No i oczywiście aparat administracyjny - czyli kilkanaście tysięcy
      przywiezionych w teczkach urzędników mniejszego lub większego szczebla.... A
      oni myślą tylko o jednym - O KASIE.. bo zostało im do następnych wyborów dwa
      lata i to co się nachapią to ich...

      A ja lubię wawę... tu się urodziłem i tu mieszkam. A ludzi oceniam po
      zachowaniu a nie po tym skąd pochodzą...

      pozdrowienia z Yelonek
    • Gość: warszawiak od czte Re: WARSZAFKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.03, 20:58
      Trzeba zauważyć ,że w Warszawie rdzennych Warszawiaków jest ok 15-20%,
      a reszta WARSZAWIAKÓW to tacy, którzy na przestrzeni ostatnich paru lat
      wysiedli na Dworcu Centralnym.I ZWĄ się "Warsiawiakami".Już wiesz skąd
      to chamstwo i hołota?Czy wiesz że? Zeby być Krakowiakiem, trzeba tam
      mieszkać od 3-ech pokoleń,a żeby się uważać za "warsiawiaka " wystarczy
      wysiąść na Centralnym i stąd ta różnica.!!!!!
      • Gość: Ordzyk Re: WARSZAFKA IP: 80.72.34.* 16.08.03, 21:08
        Na tym forum prdukowała sie już warszawianka od XIVw
        pewnie osobiście znała, przynajmniej Sawe.
        w poruwnaniu z nią i tak jestescie świeżyzna
        pozdrawiam w Warszawie od urodzenia
        • timur29 Re: WARSZAFKA 16.08.03, 21:13
          Gość portalu: Ordzyk napisał(a):

          > w poruwnaniu z nią i tak jestescie świeżyzna
          > pozdrawiam w Warszawie od urodzenia

          pisze się "w porufnaniu" a nie "w poruwnaniu"
          • Gość: Ordzyk Re: WARSZAFKA IP: 80.72.34.* 16.08.03, 22:16
            Widocznie za mało wieków(czy óf) w Warszawie
            w XXVw będzie lepiej ,może(czy mose)
            miejscowy djalekt taki trudny(i znowu u)
            • Gość: maja Re: WARSZAFKA IP: *.ipt.aol.com 17.08.03, 18:12
              wszystko pieknie,
              warszawiakiem jest ten od trzeciego pokolenia wzwyz
              ale przeciez jak swiat swiatem migracja byla, jest i bedzie
              i chyba nie bedziemy dawac emblematow tym ktorzy dluzej na jednym miejscu
              moznaby wrecz powiedziec, ze to zgnusniale i zaplesniale pryki:)

    • Gość: PSYCHOANALITYK Re: WARSZAFKA IP: *.chello.pl 22.09.03, 16:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=8099286&v=2&s=0
      www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1683581.html
      wiadomo - "fura i komóra" - "oto marzeń szczyt"!
      • niech Re: WARSZAFKA 22.09.03, 16:58
        Na twoim miejscu wolalbym zeby mi ktos sprezentowal mozg.
        • very_famous Re: WARSZAFKA 22.09.03, 20:58
          Najlepiej nieużywany :))))
          • niech Re: WARSZAFKA 22.09.03, 21:05
            Nieuzywane sa niedotarte.
            • very_famous Re: WARSZAFKA 22.09.03, 21:20
              I o to chodzi!
              • Gość: PSYCHOANALITYK Re: WARSZAFKA IP: *.chello.pl 22.09.03, 21:26
                NIE MA TO JAK ENTELEGENTNA ROZMOWA Z WARSZWIAKIEM
                • niech Re: WARSZAFKA 22.09.03, 21:28
                  Rozmwiales z warszwiakiem? O czm?
                  • kixx Re: WARSZAFKA 22.09.03, 21:32
                    O Warszwce może.
                    • Gość: PSYCHOANALITYK Re: WARSZAFKA IP: *.chello.pl 22.09.03, 21:39
                      CUCHNIECIE PRETENSJONALNOSCIA
                      (naprawde sa lepsze rozrywki)
                      • niech Re: WARSZAFKA 22.09.03, 22:09
                        Naprwde?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka