BIP kaczora!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:07
Wczoraj w Monitorze na TVP1 kaczor sie pocil. Red. Jeneralski mowil, ze
wszytkie falszywe oswiadczenia tj. kaczora i jego zastepcow sa dostepne w
BIP na stronach intrenetowych Urzedu Miasta Stolecznego Wa-Wy -
dzisiaj "przypadkowa" awaria serwera UMS ;)

PS- ale kaczor ma pecha- przeciez nie chcial awarii serwera z BIP (biuletyn
informacji publicznej)
    • Gość: --- Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:09
      Chłopaki, macie problem!

      Wczoraj "TRYBUNA" ujawniła, iż najzagorzalszy tropiciel stołecznych przekrętów
      i kreujący się na bezkompromisowego rycerza Prawa i Sprawiedliwości Lech
      Kaczyński zataił w swoim oświadczeniu majątkowym ponad
      100 tys. zł dochodu.

      Jeśli organy wymiaru sprawiedliwości okażą się sprawne, prezydent Warszawy nie
      tylko utraci stołek, ale także - miast do szykowanego luksusowego gabinetu -
      trafi do dobrze strzeżonej celi. Okazuje się, iż to nie jedyny kłopot włodarza
      stolicy z antykorupcyjnymi przepisami.

      Według przepisów ustawy o samorządzie gminnym oświadczenia majątkowe mają
      obowiązek złożyć nie tylko prezydenci miast (odpowiednio wójtowie i
      burmistrzowie), ale także ich zastępcy oraz wszyscy urzędnicy, którzy w ich
      imieniu wydają decyzje administracyjne lub zarządzają majątkiem samorządu.
      Obowiązkiem prezydenta jest oświadczenia te wyegzekwować do ostatniego dnia
      kwietnia. Nie przekazanie oświadczenia oznacza "utratę wynagrodzenia za okres
      od dnia, w którym powinny być złożone oświadczenia (...) do dnia złożenia
      informacji" (art. 24k ust. 1, pkt 2). Zgodnie z przepisem ustawy o dostępie do
      informacji publicznej treść oświadczeń prezydent ogłasza "niezwłocznie" w
      Biuletynie Informacji Publicznej.

      Kaczyński ma czterech zastępców. Nauczeni doświadczeniem prezydenckiego
      oświadczenia majątkowego postanowiliśmy przyjrzeć się ich zeznaniom. Zgodnie z
      przepisami i zapewnieniami Lecha Kaczyńskiego od dawna powinny być dostępne w
      BIP. Powinny, ale nie są. Zamiast wymaganych ustawą oświadczeń na drukach,
      których wzór określił Prezes Rady Ministrów rozporządzeniem z 26 lutego 2003
      r., obejrzeć możemy dokumenty (?) pozbawione najważniejszych informacji,
      sporządzone według norm sprzed lansowanej przez PiS, a uchwalonej przez
      parlament - zaostrzającej przepisy antykorupcyjne - nowelizacji ustawy z
      listopada ub.r.

      Możliwości są dwie. Obie dla Lecha Kaczyńskiego nie najlepsze. Pierwsza
      zakłada, iżĘ jego zastępcy nie złożyli stosownych oświadczeń i dlatego nie
      można ich było opublikować. Jeśli tak, to Kaczyński łamie prawo, płacąc od 1
      maja pensje swym zastępcom. Do dziś Warszawa traci na tym: 3 miesiące razy 4
      osoby razy (zaokrąglamy, kto by o takie grosze się awanturował) 10.000 zł.
      Wychodzi nam - jak w mordę - 120.000 zł. Ładny kawałek publicznego grosza!!!

      Możliwość druga również nie świadczy o Kaczyńskim i jego poczuciu prawa, a
      nawet sprawiedliwości najlepiej: zastępcy oświadczenia złożyli, ale pan
      prezydent nie był w stanie dopilnować, by dokumenty znalazły się w Biuletynie.
      Po prostu nie polecił ich umieścić albo nie panuje nad urzędem (choć przecież
      wszystkich urzędników zatrudniał osobiście) i daje się robić w konia. Tak czy
      owak odpowiada jednak za złamanie przepisów ustawy. Tym razem jednak grozi mu
      tylko do roku kicia. Ustawodawca zapisał bowiem: "Kto wbrew ciążącemu na nim
      obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze
      ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

      Zakładaliśmy jeszcze jeden zapasowo-ratunkowy wariant - być może Kaczyński
      skorzystał z "furtki" art. 8, ust. 4 ustawy o dostępie do informacji
      publicznej: "Podmioty (...) obowiązane są do udostępniania w Biuletynie
      Informacji Publicznej informacji dotyczących sposobu dostępu do informacji
      publicznych będących w ich posiadaniu i nieudostępnionych w Biuletynie".
      Tłumacząc z prawniczego na polski: w biuletynie powinno stać napisane, gdzie
      jest to, czego nie ma. Ale nawet z tej możliwości Kaczyński nie skorzystał. Na
      odpowiedniej stronie Biuletynu znajdujemy informację: "Niebawem umieścimy
      informacje na tej stronie". Żeby było śmieszniej - odpowiedzialny za
      funkcjonowanie Biuletynu dyrektor - w uznaniu wybitnych zasług i nienagannej
      pracy - otrzymał ostatnio od Lecha Kaczyńskiego 10 tys. zł nagrody. Będzie
      miał na paczki z cebulą dla swojego szefa.

      To drugi - w przeciągu dwóch dni - dowód na łamanie przez Lecha Kaczyńskiego
      przepisów antykorupcyjnych.Ę Jutro przedstawimy kolejne.

      * * *

      Dorn oburzony
      "Tydzień temu, gdy ))Gazeta(( opublikowała tekst ))Goły jak radny((, o tym jak
      samorządowcy Poznania niewpisywali wszystkiego do swoich oświadczeń
      majątkowych, poprosiliśmy o komentarz
      Ludwika Dorna, posła PiS, który był współautorem przepisów o oświadczeniach
      majątkowych:

      - To, że radni tłumaczą się dołączonymi do oświadczeń PIT-ami, to nie jest w
      porządku. Ustawa zakłada możliwość weryfikacji oświadczeń radnych przez urzędy
      kontroli skarbowej. Jeśli radni wykazują inne dochody w PIT-ach, a inne w
      jawnych oświadczeniach, to jest to przestępstwo przeciwko dokumentom."


      (Z portalu internetowego "Gazety Wyborczej" - www.gazeta.pl)

      * * *

      Prokuratura sprawdzi
      Czy prokuratura zajmie się sprawą oświadczenia majątkowego Lecha
      Kaczyńskiego? - zapytaliśmy Macieja Kujawskiego, rzecznika Prokuratury
      Okręgowej w Warszawie.

      - Już się zajęła. Prokurator Okręgowy zdecydował, by w ramach korespondencji
      ogólnej przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. To znaczy, zebrać dokumenty
      potwierdzające treść artykułu bądź jej zaprzeczające. Zbadamy treść
      oświadczenia majątkowego, sprawdzimy, czy nie było do niego żadnych
      suplementów oraz to, czy wynagrodzenie poselskie należy w takim oświadczeniu
      ująć. Na pewno powinno znaleźć się w nim wynagrodzenie z tytułu pełnienia
      funkcji prezydenta. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego będziemy
      mogli zdecydować, czy będzie prowadzone normalne postępowanie, regulowane
      przez kodeks postępowania karnego, czy też nie. Kiedy zakończy się
      postępowanie wyjaśniające? Będzie to uzależnione od tego, kiedy otrzymamy
      wymagane dokumenty. Myślę, że potrwa to około miesiąca. (DNT)



      Zamieszanie w Ratuszu
      Jarosław uczył Lecha
      Zastępca prezydenta Warszawy, Andrzej Urbański zwołał wczoraj specjalną
      konferencję prasową, by odeprzeć zarzuty "TRYBUNY" i wykazać niewinność swego
      szefa. Tak zagalopował się w obronie Kaczyńskiego, że minął się z prawdą i
      dokonał manipulacji faktami.

      - Żaden z przepisów ustawy antykorupcyjnej przez profesora Lecha Kaczyńskiego
      złamany nie został - oświadczył Urbański. - Stwierdzam ponadto, że pan
      profesor nie zataił w swoim oświadczeniu majątkowym żadnej informacji,
      ponieważ integralną częścią tego oświadczenia, przesłanego zgodnie z prawem do
      wojewody mazowieckiego, był PIT profesora Lecha Kaczyńskiego.

      Na dowód niewinności rozdał dziennikarzom listę 146 posłów SLD, którzy
      popełnili podobny błąd w oświadczeniach majątkowych. Tyle że były to dokumenty
      składane w 2002 r. za rok 2001. Szum wokół tej sprawy był tak duży, że nie kto
      inny, jak rodzony bliźniak prezydenta - Jarosław, wówczas przewodniczący
      poselskiej komisji etyki, przekazał na piśmie wszystkim posłom instrukcję
      wypełniania tych oświadczeń! W tym i posłowi Lechowi Kaczyńskiemu. Posłowie
      SLD nauczyli się prawidłowo wypełniać formularz. Natomiast Lech, profesor
      prawa, Kaczyński nie zdołał przyswoić sobie elementarnej wiedzy. Szkoda, że
      nie skorzystał z pomocy swojego brata. Co dwie głowy, to nie jedna! A przepisy
      są jasne i mówią: jeżeli nie wykazało się dochodów w oświadczeniu, to znaczy,
      że się je zataiło. Załączniki w postaci PIT-ów do oświadczenia, po prostu nie
      istnieją. Zaś zasłanianie się posłami SLD jest niedopuszczalną manipulacją i
      zwykłym kłamstwem. Nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych. Kiedy
      brakowało argumentów i kończyła się logika, to Urbański, jak zwykle, sięgał po
      cyklistów i SLD.

      - W danej rubryce prezydent musiałby przepisać cały punkt, a tam nie było
      miejsca, więc dołączył PIT - wytłumaczył wreszcie Urbański. Prezydent złamał
      prawo i nie ujawnił swoich dochodów, bo rubryka była zbyt wąska! A może
      dochody za duże? W końcu sam Urbański nieśmiało przyznał, że po rozmowie z
      prezydentem Kaczyńskim odniósł wrażenie, że profesor prawa mógł się pomylić.

      Zastępca Kaczyńskiego w tro
    • Gość: -- z ostniej chwili... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:11
      Wrszawska prokuratura nie będzie już zajmować się tą sprawą - mówi rzecznik
      Prokuratury Okręgowej w Warszawie.


      • Gość: --- Re: z ostniej chwili... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:14
        Gość portalu:
    • Gość: --- Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:17
      zastepcy kaczora oswidczenie za rok 2002 wypelnili juz 18 listobada 2002 !!!
      dobre co. ja proponuje wypelnijmy juz PITa za br.
    • Gość: --- Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:19
      powtorka monitora na tv polonia !!!
      • niech Re: BIP kaczora!!! 13.08.03, 14:21
        A ile masz tych monitorow?
    • Gość: --- list do MS ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:28
      wyslijcie to do nagorska@ms.gov.pl - chyba ze chcecie kaczora


      Według przepisów ustawy o samorządzie gminnym oświadczenia majątkowe mają
      obowiązek złożyć prezydenci miast. Oswiadczenia powinny byc jawne.

      Zatail, poniewaz PIT dołączany do oświadczenia NIE JEST JAWNY!
      Ujawniane jest oświadczenie, PIT jest jedynie analizowany przez
      Urząd Skarbowy i wojewodę.
      Nie jest nigdzie publikowany, wiec my, warszawiacy nigdy nie
      poznamy jego tresci!


      Według przepisów ustawy o samorządzie gminnym oświadczenia majątkowe mają
      obowiązek złożyć nie tylko prezydenci miast (odpowiednio wójtowie i
      burmistrzowie), ale także ich zastępcy oraz wszyscy urzędnicy, którzy w ich
      imieniu wydają decyzje administracyjne lub zarządzają majątkiem samorządu.
      Obowiązkiem prezydenta jest oświadczenia te wyegzekwować do ostatniego dnia
      kwietnia. Nie przekazanie oświadczenia oznacza "utratę wynagrodzenia za okres
      od dnia, w którym powinny być złożone oświadczenia (...) do dnia złożenia
      informacji" (art. 24k ust. 1, pkt 2). Zgodnie z przepisem ustawy o dostępie do
      informacji publicznej treść oświadczeń prezydent ogłasza "niezwłocznie" w
      Biuletynie Informacji Publicznej.

      Kaczyński ma czterech zastępców. Zgodnie z przepisami i zapewnieniami Lecha
      Kaczyńskiego od dawna powinny być dostępne w BIP. Powinny, ale nie są. Zamiast
      wymaganych ustawą oświadczeń na drukach, których wzór określił Prezes Rady
      Ministrów rozporządzeniem z 26 lutego 2003 r., obejrzeć możemy dokumenty (?)
      pozbawione najważniejszych informacji, sporządzone według norm sprzed
      lansowanej przez PiS, a uchwalonej przez parlament - zaostrzającej przepisy
      antykorupcyjne - nowelizacji ustawy z listopada ub.r. tj. oświadczenia są złe
      i z roku ubiegłego!
      • Gość: --- list do MS ! poprawiona wersja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 14:32
        wyslijcie to do nagorska@ms.gov.pl - chyba ze chcecie kaczora



        Według przepisów ustawy o samorządzie gminnym oświadczenia majątkowe mają
        obowiązek złożyć prezydenci miast. Oswiadczenia powinny byc jawne.

        Prezydent Mista Stołecznego Wrszawy Lech Kaczyński zatail, poniewaz PIT
        dołączany do oświadczenia NIE JEST JAWNY!
        Ujawniane jest oświadczenie, PIT jest jedynie analizowany przez
        Urząd Skarbowy i wojewodę.
        Nie jest nigdzie publikowany, wiec my, warszawiacy nigdy nie
        poznamy jego tresci!


        Według przepisów ustawy o samorządzie gminnym oświadczenia majątkowe mają
        obowiązek złożyć nie tylko prezydenci miast (odpowiednio wójtowie i
        burmistrzowie), ale także ich zastępcy oraz wszyscy urzędnicy, którzy w ich
        imieniu wydają decyzje administracyjne lub zarządzają majątkiem samorządu.
        Obowiązkiem prezydenta jest oświadczenia te wyegzekwować do ostatniego dnia
        kwietnia. Nie przekazanie oświadczenia oznacza "utratę wynagrodzenia za okres
        od dnia, w którym powinny być złożone oświadczenia (...) do dnia złożenia
        informacji" (art. 24k ust. 1, pkt 2). Zgodnie z przepisem ustawy o dostępie o
        informacji publicznej treść oświadczeń prezydent ogłasza "niezwłocznie" w
        Biuletynie Informacji Publicznej.

        Kaczyński ma czterech zastępców. Zgodnie z przepisami i zapewnieniami Lecha
        Kaczyńskiego od dawna powinny być dostępne w BIP. Powinny, ale nie są.
        Zamiast
        wymaganych ustawą oświadczeń na drukach, których wzór określił Prezes Rady
        Ministrów rozporządzeniem z 26 lutego 2003 r., obejrzeć możemy dokumenty (?)
        pozbawione najważniejszych informacji, sporządzone według norm sprzed
        lansowanej przez PiS, a uchwalonej przez parlament - zaostrzającej przepisy
        antykorupcyjne - nowelizacji ustawy z listopada ub.r. tj. oświadczenia są złe
        i z roku ubiegłego!
        • niech Re: list do MS ! poprawiona wersja ! 13.08.03, 14:47
          Niecierpliwie czekam na nastepne poprawki.
          • Gość: --- Re: list do MS ! poprawiona wersja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 17:10
            niech napisała:

            > Niecierpliwie czekam na nastepne poprawki.

            ale sie nie doczekasz
    • Gość: --- Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 17:22
      Gdyby to nie był Kaczyński, prezydent Warszawy, który został wybrany na to
      stanowisko na fali swych oświadczeń o walce z przestępczością, nieuczciwością
      itd itp.

      Gdyby parę dni wcześniej Poseł L.Dorn z tegoż samego Prawa i Sprawiedliwości
      nie domagał się najsurowszych kar dla radnych z Poznania za dokładnie to
      samo "przestępstwo".

      Gdyby osoba będąca prezydentem 2-milionowego miasta, podpisując oficjalny
      dotyczący samego siebie dokument nie zastanowiła się, co podpisuje, bo żyjąc
      na
      stopie, którą można ocenić na wydatki rzędu 100.000 zł rocznie nie można
      świadomie podpisać, że ma się dochody rzędu 6000 zł też rocznie...

    • Gość: ona Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 17:24
      ciekawe czy kaczor ma kurwiki jak begerowa
    • Gość: --- Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 17:26
      MYSLE ZE JUZ WIECIE ALE PRZYPOMINAM ZE ZAWSZE 28 KAZDEGO MIESIACA SPOTYKAMY
      SIE POD DOMEM KACZYNSKIEGO NA ZOLIBORZU . JEST TO ZNAK SOLIDARYZMU Z OFIARAMI
      ZWOLNIEN KACZORA I PISU ORAZ NA ZNAK OCZEKIWANEJ WOLNOSCI I ODWOLANIA KACZORA.
      TRZEBA ZE SOBĄ PRZYNIESC SWIECZKE I POSTAWIC ZAPALONĄ NA CHODNIKU I W
      MILCZENIU STOIMY OD 19 DO 20 .
      W LIPCU BYLO OKOLO 50-80 OSOB. ZAPRASZAMY
    • Gość: ja Re: BIP kaczora!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 17:33
      kaczory dwa la la la
Pełna wersja