Gość: Lechita
IP: *.icom.ca
01.07.01, 05:43
warszawa zdobywala Poznan, tak jakby to miasto bylo
jakims wrogim Berlinem 11 lat wczesniej! A co sie
dzisiaj mowi o poznanskim czerwcu w mediach? W
porownaniu z powstaniem warszawskim, KOMPLETNIE NIC!
Dlaczego ze wszystkich POWSTAN (Nie jest to przesada)
w PRLu, o poznanskim czerwcu mowi sie najmniej!
warszawa pokazala na co ja stac w Poznaniu. Teraz chca
zeby Polka im wybaczyla, zeby Poznan zapomnial jak
warszawa zabijala Poznaniakow. Dlaczego wasze media
mowia tyle o powstaniu warszawskim albo o powstaniu
styczniowym lub listopadowym? A co sie mowi w TVP o
powstaniu wielkopolskim? Tez kompletnie nic.
Z www.glos.comMinister Komorowski uważa, iż ponad
tysiąc dokumentów, jakie znaleziono o Powstaniu
Poznańskim wśród ponad 800 tysięcy odtajnionych teczek
znajdujących się w Centralnym Archiwum Wojskowym, to
materiał, którym powinna się zainteresować
prokuratura. Po to, aby ostatecznie osądzić zbrodnię
użycia polskiej armii do pacyfikacji miasta i
zabijania polskich obywateli. Podkreślił, iż w
demokratycznym państwie wyraźna linia wyznacza granicę
posłuszeństwa żołnierza wobec rozkazu wydanego przez
dowódcę. Prawo jest bowiem nadrzędne wobec woli
przełożonego.
To, co najbardziej szokowało Komorowskiego podczas
zapoznawania się z treścią owych tajnych przez prawie
pół wieku akt, to zupełny brak jakiejkolwiek refleksji
nad dokonaną zbrodnią. Zdobycie Poznania potraktowano
jak typową operację wojskową, tak jak zdobycie
Berlina. Analizowano względy techniczne, taktyczne.
Wyciągano wnioski, jak zmienić program szkolenia, by
następne takie operacje przebiegały szybciej i
sprawniej. Nikt jednak z dowódców nie podawał w
wątpliwość samego wysłania 400 czołgów i 12.000
żołnierzy przeciwko cywilom. n pg
Tak nas traktowala Warszawa.