Dodaj do ulubionych

psie gowna

IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 10:23
brudasy - warszawiacy cholerni a gowien nie sprzataja, ciekawe jak wam pies
nasra w domu na dywan to to tez wam nie przeszkadza?

w stolicy syf straszliwy, niedlugo bedzie zima,
zobaczycie jak to fajnie wyglada, gdy zolto-brazowe gowna
odcinaja sie od bialgo sniegu

na cholere wam pies w bloku,
on sie meczy a wy razem z nim meczycie sasiadow

wstyd

warszawa niedlugo bedzie jedna wielka kupa psich gowien


brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Obserwuj wątek
    • normaal Re: psie gowna 02.09.03, 10:26
      Na trawnikach jest więcej petów, opakowań po chipsach, papierosach i starych
      gazet, niż psich kup. Wiedziabyś o tym, gdybyś mieszkał w Warszawie internauto
      dip.t-dialin.net
      • Gość: === sa ekologiczne IP: *.int.warszawa.sint.pl 02.09.03, 10:37
        Naturalne psie gowno uzyznia przesolona glebe przy obumierajacych drzewach w
        centrum miasta. Gdyby nie psy, te drzewa juz dawno by uschly. Czy widzieliscie
        gdzies jak zarzad zieleni miejskiej nawozi po zimie te male zadeptane kratki na
        drzewa w centrum? Nie! Do tego sol robi swoje. Tylko dzieki psim gownom ta
        gleba jeszcze nie jest wjalowiona. Wiec nastepnym razem, jak zobaczysz psie
        gowno na chodniku.. przenies je i poloz kolo drzewa. Pewnie niewychowany
        wlasciciel nie zdazyl z pieskiem dostarczyc nawozu pod drzewko!
      • Gość: ANUCHA Re: psie gowna IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 10:39
        co to za argument, ze nie mieszkam w wawie?
        zupelnie go nie rozumiem...
        nawet jakbym nie mieszkala w wawie
        to chyba mam prawo napisac, co mi sie rzucilo w oczy
        podczas odwiedzania stolicy?

        ludzie czasem podrozuja
        i nawet wtedy moga korzystac z internetu
        tak trudno to zrozumiec?

        mieszkanka zasranej
        do obrzydliwosci pijackiej Woli


        • Gość: Demostenes Re: psie gowna IP: *.poczta / 10.112.0.* 02.09.03, 10:47
          Gość portalu: ANUCHA napisał(a):

          > co to za argument, ze nie mieszkam w wawie?
          > zupelnie go nie rozumiem...
          > nawet jakbym nie mieszkala w wawie
          > to chyba mam prawo napisac, co mi sie rzucilo w oczy
          > podczas odwiedzania stolicy?
          >
          > ludzie czasem podrozuja
          > i nawet wtedy moga korzystac z internetu
          > tak trudno to zrozumiec?
          >
          > mieszkanka zasranej
          > do obrzydliwosci pijackiej Woli
          >
          >

          Nie lubisz alkocholu? To nie pij!
          Nie lubisz psich gówien? To nie patrz na nie.
          Nie lubisz Warszawy? To wyp...rowadź się do innego miasta.
          Wybór należy do Ciebie.
          Ale -NIE- narzucaj innym swoich osądów.
          Mam psa, chcę mieć psa i będę miał psa.
          A jak sąsiadom to będzie przeszkadzać to mi o tym z pewnością powiedzą.
          I to w -kulturalny- sposób.
          Bo moi sąsiedzi to ludzie na poziomie.
          • remislanc Re: psie gowna 03.09.03, 09:51
            Gość portalu: Demostenes napisał(a):



            > Mam psa, chcę mieć psa i będę miał psa.
            > A jak sąsiadom to będzie przeszkadzać to mi o tym z pewnością powiedzą.
            > I to w -kulturalny- sposób.
            > Bo moi sąsiedzi to ludzie na poziomie.

            I pewmie to też pojeby z pieseczkami...................
          • Gość: cacadeburro Re: psie gowna IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 05.09.03, 02:40
            Gość portalu: Demostenes napisał(a):

            >
            >
            > Nie lubisz alkocholu? To nie pij!
            > Nie lubisz psich gówien? To nie patrz na nie.
            > Nie lubisz Warszawy? To wyp...rowadź się do innego miasta.
            > Wybór należy do Ciebie.
            > Ale -NIE- narzucaj innym swoich osądów.
            > Mam psa, chcę mieć psa i będę miał psa.
            > A jak sąsiadom to będzie przeszkadzać to mi o tym z pewnością powiedzą.
            > I to w -kulturalny- sposób.
            > Bo moi sąsiedzi to ludzie na poziomie.

            Masz rację. Nie będzie nikt pluł w gówno naszych psów. Anucha jeszcze by
            zajrzała do naszych domów. One nie robia na twoja słomiankę
    • Gość: Demostenes Re: psie gowna IP: *.poczta / 10.112.0.* 02.09.03, 10:36
      1. Podatek za psa płaci się za sprzątanie gówien.
      2. Jeśli pkt. 1. jest nieprawdą, to podatek za psa jest marnotrawiony
      3. Pies się nie męczy w bloku, bo kocha swojego pana/swoją panią. W ten sam
      sposób młode małżeństwo nie męczy sie na 15m2 we własnym mieszkaniu, bo sie
      kochaja i są u siebie (a z doświadczenia wiem, że lepsze 15m2 u siebie niż 40m2
      u teściów).
      4. Zimą jest zimno, więc gówna się nie rozmywają, to prawda. Ale skąd trawa
      brałaby żarcie na wiosnę, gdyby nie było nagromadzonych przez całą zimę gówien
      na trawnikach? W końcu nikt nie nawozi trawników, nie?
      5. Od sprzątania są odpowiednie służby, tak samo jak od utrzymania zieleni
      miejskiej. Proponuję z nimi porozmawiać na ten temat. Na pewno się ucieszą.
      • Gość: Michał Re: psie gowna IP: *.chello.pl 02.09.03, 10:47
        > 4. Zimą jest zimno, więc gówna się nie rozmywają, to prawda. Ale skąd trawa
        > brałaby żarcie na wiosnę, gdyby nie było nagromadzonych przez całą zimę
        gówien
        > na trawnikach? W końcu nikt nie nawozi trawników, nie?

        Nie.Mój brat ma trawnik dba o niego ale go nie nawozi, kupy psiej tez tam nie
        znajdziesz i jakos rośnie.

        michał
        • Gość: Anucha Re: psie gowna IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 11:01
          inne miasta jakos rozwiazaly problem pis gowien,
          wlasciciele psow je po prostu sprzataja,
          miasto jest czyste i przynajmniej nie smierdzi
          jak wam tak gowna nie przeszkadzaja, to dlaczego
          jak wam pies narobi w mieszkaniu,
          to je zaraz sprzatacie?

          za chwile sie odezwa wlasciciele psow,
          ze niby ich pupile nigdy tego w domu nie zrobia
          a dlaczego nie zrobia?
          bo:
          1) ktos psa nauczyl juz czystosci
          2) kiedys pan/ pani na niego nakrzyczal i pies pamieta, ze pan sie zloscil


          a dlaczego krzyczal?
          bo mu gowna w domu przeszkadzaja!
          A dlaczego nauczyl:
          odpow. jak wyzej


          mam w domu kotke i jak nasra
          to zaraz sprzatam, bo nawet ona sie
          brzydzi wejsc do zanieczszczonej kuwety

          a wy zasmiecacie miasto i nazywacie sie prawdziwymi warszawiakami

          a nie przyjemnie byloby miec skwerek kolo domu i sobie czasem pojsc z rodzinka
          na piknik,
          rozlozyc kocyk, poscic dzieci samopad
          bez obawy, ze wdepna w wielkie GOWNO!!!


          ludzie, opanujecie sie.
          Miasto jest zasrane i cos trzeba z tym zrobic
          • Gość: Demostenes Re: psie gowna IP: *.poczta / 10.112.0.* 02.09.03, 11:12
            Gość portalu: Anucha napisał(a):

            > inne miasta jakos rozwiazaly problem pis gowien,
            > wlasciciele psow je po prostu sprzataja,
            > miasto jest czyste i przynajmniej nie smierdzi
            > jak wam tak gowna nie przeszkadzaja, to dlaczego
            > jak wam pies narobi w mieszkaniu,
            > to je zaraz sprzatacie?

            Mój pies nie sra w mieszkaniu.

            > za chwile sie odezwa wlasciciele psow,
            > ze niby ich pupile nigdy tego w domu nie zrobia
            > a dlaczego nie zrobia?
            > bo:
            > 1) ktos psa nauczyl juz czystosci
            > 2) kiedys pan/ pani na niego nakrzyczal i pies pamieta, ze pan sie zloscil

            bo nigdy nie zdążył. Więc nie wie, że może. Proste? Bez krzyczenia i złości.

            > a dlaczego krzyczal?
            > bo mu gowna w domu przeszkadzaja!
            > A dlaczego nauczyl:
            > odpow. jak wyzej

            Nie. Bo pies musi wychodzić na spacer. A jak wychodzi o stałych porach, to i
            sra na zewnątrz.

            > mam w domu kotke i jak nasra
            > to zaraz sprzatam, bo nawet ona sie
            > brzydzi wejsc do zanieczszczonej kuwety

            Pies to nie kot. Popatrz jak wygląda hodowla szczeniaków, a jak kociąt.

            > a wy zasmiecacie miasto i nazywacie sie prawdziwymi warszawiakami

            Zaśmiecanie nie ma z tym nic wspólnego. Albo się jest warszawiakiem, albo się
            jest przyjezdnym. A więcej szkody robią opakowania z plastiku niż gówna.

            > a nie przyjemnie byloby miec skwerek kolo domu i sobie czasem pojsc z
            rodzinka
            > na piknik,
            > rozlozyc kocyk, poscic dzieci samopad
            > bez obawy, ze wdepna w wielkie GOWNO!!!

            Nie. Lepiej wyjechać kawałek poza miasto i cieszyć się czystym powietrzem.
            Na tej samej zasadzie mogłabys zapytać po co ludzie używają wanny, bo lepiej
            byłoby ja wykorzystać racjonalnie i mieć pod ręką hodowaną w niej świnię na
            wypadek przyjazdu gości. Zieleń w mieście nie jest miejscem pikników tylko
            filtrem kurzu i dostawcą tlenu.
            • Gość: Anucha Re: psie gowna IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 11:20
              >
              > Mój pies nie sra w mieszkaniu.

              a jakby nasral, to bys posprzatal?


              > Pies to nie kot. Popatrz jak wygląda hodowla szczeniaków, a jak kociąt.

              GOWNO to GOWNO. Smierdzi tak samo. Wyglada podobnie (no, kocie sa mniejsze)


              >A więcej szkody robią opakowania z plastiku niż gówna.


              czyli jednak gowna jakas tak szkode wyrzadzaja...


              > Nie. Lepiej wyjechać kawałek poza miasto i cieszyć się czystym powietrzem.

              a tam gowna twojego psa sprzed tygodnia...


              > Na tej samej zasadzie mogłabys zapytać po co ludzie używają wanny, bo lepiej
              > byłoby ja wykorzystać racjonalnie i mieć pod ręką hodowaną w niej świnię na
              > wypadek przyjazdu gości.

              ???

              Zieleń w mieście nie jest miejscem pikników tylko filtrem kurzu i dostawcą
              tlenu.

              co ty powiesz. Moze zielen w miescie jest tez po to, zeby psy mialy gdzie srac?
              • Gość: Demostenes Re: psie gowna IP: *.poczta / 10.112.0.* 02.09.03, 11:34
                Oczywiście masz rację.
                Trawniki są między innymi pomyślane po to, aby było gdzie wysrać psa, kota,
                królika i flaminga (jeśli ktoś chowa flamingi w domu).
                Czepianie się słów jest fajne, jak nie można pokonać interlokutora argumentami.
                Niemniej jednak zasługujesz na poważanie, bo nie uciekasz się do inwektyw i
                innych tego typu tanich chwytów.
                A zatem
                Z poważaniem
                Demostenes.
                • remislanc Re: psie gowna 03.09.03, 09:57
                  Gość portalu: Demostenes napisał(a):

                  > Niemniej jednak zasługujesz na poważanie, bo nie uciekasz się do inwektyw i
                  > innych tego typu tanich chwytów.
                  > A zatem
                  > Z poważaniem
                  > Demostenes.

                  Patrzcie - sędzia Dred się odezwał!!! Lepiej zobacz czy piesek ci nie narobił w
                  przedpokoju..............
              • Gość: Demostenes Re: psie gowna IP: *.poczta / 10.112.0.* 02.09.03, 12:03
                Gość portalu: Anucha napisał(a):

                > Zieleń w mieście nie jest miejscem pikników tylko filtrem kurzu i dostawcą
                > tlenu.
                >
                > co ty powiesz. Moze zielen w miescie jest tez po to, zeby psy mialy gdzie
                srac?

                vide www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1646873.html
                Z poważaniem
                Demostenes
              • Gość: Pawełek Re: psie gowna IP: *.bci.net.pl 03.09.03, 13:20
                Gość portalu: Anucha napisał(a):

                > GOWNO to GOWNO. Smierdzi tak samo. Wyglada podobnie (no, kocie sa mniejsze)

                Gówno gównu nie równe. Kocie jest mniejsze, ale za to zdecydowanie bardziej
                śmierdzące. Wie o tym każdy kto miał przyjemność posiadania psa i
                nieprzyjemność posiadania kota.
                Poza tym koty, w porównaniu z psami, inteligencją nie grzeszą i znacznie
                trudniej nauczyć je czystości (nie twierdzę, że nie jest to możliwe)
                • Gość: jacek psie gowna IP: *.k.mcnet.pl 04.09.03, 10:27
                  Gość portalu: Pawełek napisał(a):

                  > Gość portalu: Anucha napisał(a):
                  >
                  > > GOWNO to GOWNO. Smierdzi tak samo. Wyglada podobnie (no, kocie sa mniejsze
                  > )
                  >
                  > Gówno gównu nie równe. Kocie jest mniejsze, ale za to zdecydowanie bardziej
                  > śmierdzące. Wie o tym każdy kto miał przyjemność posiadania psa i
                  > nieprzyjemność posiadania kota.
                  > Poza tym koty, w porównaniu z psami, inteligencją nie grzeszą i znacznie
                  > trudniej nauczyć je czystości (nie twierdzę, że nie jest to możliwe)

                  bzdura - kot na nikogo nie naszczeka - a pies jest glupi szczeka na wszystkich
                  nawet na koty

                  jedynie zlodziejom sie udaje przemknac niezauwazenie

                  koty to kwintesencja czystosci i higieny

                  moj kot przybiega na gwizd, zawsze przybiega przywitac powracajacych domownikow

                  jedyna wada to mordowanie ptakoli od czasu do czasu (jak nie ma myszy) ...
          • Gość: supadupafly Re: psie gowna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 12:02
            Gość portalu: Anucha napisał(a):

            > inne miasta jakos rozwiazaly problem pis gowien,
            > wlasciciele psow je po prostu sprzataja,
            > miasto jest czyste i przynajmniej nie smierdzi
            > jak wam tak gowna nie przeszkadzaja, to dlaczego
            > jak wam pies narobi w mieszkaniu,
            > to je zaraz sprzatacie?
            >
            > za chwile sie odezwa wlasciciele psow,
            > ze niby ich pupile nigdy tego w domu nie zrobia
            > a dlaczego nie zrobia?
            > bo:
            > 1) ktos psa nauczyl juz czystosci
            > 2) kiedys pan/ pani na niego nakrzyczal i pies pamieta, ze pan sie zloscil
            >
            >
            > a dlaczego krzyczal?
            > bo mu gowna w domu przeszkadzaja!
            > A dlaczego nauczyl:
            > odpow. jak wyzej
            >
            >
            > mam w domu kotke i jak nasra
            > to zaraz sprzatam, bo nawet ona sie
            > brzydzi wejsc do zanieczszczonej kuwety
            >
            > a wy zasmiecacie miasto i nazywacie sie prawdziwymi warszawiakami
            >
            > a nie przyjemnie byloby miec skwerek kolo domu i sobie czasem pojsc z
            rodzinka
            > na piknik,
            > rozlozyc kocyk, poscic dzieci samopad
            > bez obawy, ze wdepna w wielkie GOWNO!!!
            >
            >
            > ludzie, opanujecie sie.
            > Miasto jest zasrane i cos trzeba z tym zrobic

            W innych miastach widziłem służby miejskie z odkurzaczmi, sprzątające psie
            odchody i tak tez powinno być w Warszawie. Ja płacę podatek i sam niewiem
            dlaczego bo nic za te "marne grosze" nie jest mi oferowane. Nie wiem gdzie one
            są wydawane, mógłbym płacić większy ale co by to zmieniło. A ludzie w innych
            miastach (europejskich?)sprzątają tylko wtedy gdy pies zrobi na chodniku.
          • remislanc Re: psie gowna 03.09.03, 09:54
            Gość portalu: Anucha napisał(a):

            > inne miasta jakos rozwiazaly problem pis gowien,
            > wlasciciele psow je po prostu sprzataja,
            > miasto jest czyste i przynajmniej nie smierdzi
            > jak wam tak gowna nie przeszkadzaja, to dlaczego
            > jak wam pies narobi w mieszkaniu,
            > to je zaraz sprzatacie?
            >
            > za chwile sie odezwa wlasciciele psow,
            > ze niby ich pupile nigdy tego w domu nie zrobia
            > a dlaczego nie zrobia?
            > bo:
            > 1) ktos psa nauczyl juz czystosci
            > 2) kiedys pan/ pani na niego nakrzyczal i pies pamieta, ze pan sie zloscil
            >
            >
            > a dlaczego krzyczal?
            > bo mu gowna w domu przeszkadzaja!
            > A dlaczego nauczyl:
            > odpow. jak wyzej
            >
            >
            > mam w domu kotke i jak nasra
            > to zaraz sprzatam, bo nawet ona sie
            > brzydzi wejsc do zanieczszczonej kuwety
            >
            > a wy zasmiecacie miasto i nazywacie sie prawdziwymi warszawiakami
            >
            > a nie przyjemnie byloby miec skwerek kolo domu i sobie czasem pojsc z
            rodzinka
            > na piknik,
            > rozlozyc kocyk, poscic dzieci samopad
            > bez obawy, ze wdepna w wielkie GOWNO!!!
            >
            >
            > ludzie, opanujecie sie.
            > Miasto jest zasrane i cos trzeba z tym zrobic

            Zasrane i opanowane przez ludzi ktorzy z pieskami śpią, jedzą i się kąpią.
            Czyli przez świrusów!!!!
          • Gość: Pawełek Re: psie gowna IP: *.bci.net.pl 03.09.03, 13:15
            Gość portalu: Anucha napisał(a):

            > inne miasta jakos rozwiazaly problem pis gowien,
            > wlasciciele psow je po prostu sprzataja,
            > miasto jest czyste i przynajmniej nie smierdzi


            Przestań już dziecino pierdolić swoje głupotki ...
            • remislanc Re: psie gowna 03.09.03, 13:18
              Gość portalu: Pawełek napisał(a):

              > Gość portalu: Anucha napisał(a):
              >
              > > inne miasta jakos rozwiazaly problem pis gowien,
              > > wlasciciele psow je po prostu sprzataja,
              > > miasto jest czyste i przynajmniej nie smierdzi
              >
              >
              > Przestań już dziecino pierdolić swoje głupotki ...
              >
              Oho,następny pieprzony obrońca pieseczków!!!!Pawełek pewnie swojemu podciera
              nawet tyłek....
              • Gość: Pawełek Re: psie gowna IP: *.bci.net.pl 03.09.03, 15:43
                remislanc napisał:

                > Oho,następny pieprzony obrońca pieseczków!!!!Pawełek pewnie swojemu podciera
                > nawet tyłek....

                A co, tyłek musi mu się świcić jak jajca (mimo, że mam suczkę)
          • Gość: Rududu... Re: psie gowna IP: *.chello.pl 03.09.03, 15:46
            Gość portalu: Anucha napisał(a):

            > a wy zasmiecacie miasto i nazywacie sie prawdziwymi warszawiakami
            >
            > a nie przyjemnie byloby miec skwerek kolo domu i sobie czasem pojsc z
            rodzinka
            > na piknik,
            > rozlozyc kocyk, poscic dzieci samopad
            > bez obawy, ze wdepna w wielkie GOWNO!!!
            >
            >
            > ludzie, opanujecie sie.
            > Miasto jest zasrane i cos trzeba z tym zrobic

            Pelna zgoda. W Polsce jest NADPOPULACJA psow! To nie wina psa, ze sra gdzie
            popadnie - to wina chama-wlasciciela!Sam widze nieraz jak wystrojona paniusia
            patrzy spokojnie jak jej kundel sra na trawniku lub na chodniku pod cudzymi
            oknami, i do tego jeszcze "zwyciesko" sie gapi (paniusia) po oknach czy ktos
            to widzi! To trzymanie pieskow w blokach - to sa zwyczaje zywcem ze wsi
            przeniesione do miasta...Moim zdaniem powinno sie administracyjnie zabronic
            trzymania psow w blokach! Owszem - masz swoj domek z ogrodkiem to sobie psa
            hoduj, ale od blokow wara!!! Tez mam dosc omijania psich gowien, a i nieraz
            zdazylo mi sie w nie wdepnac! Ohyda!
            • Gość: supadupafly Re: psie gowna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 16:06
              Gość portalu: Rududu... napisał(a):

              > Gość portalu: Anucha napisał(a):
              >
              > > a wy zasmiecacie miasto i nazywacie sie prawdziwymi warszawiakami
              > >
              > > a nie przyjemnie byloby miec skwerek kolo domu i sobie czasem pojsc z
              > rodzinka
              > > na piknik,
              > > rozlozyc kocyk, poscic dzieci samopad
              > > bez obawy, ze wdepna w wielkie GOWNO!!!
              > >
              > >
              > > ludzie, opanujecie sie.
              > > Miasto jest zasrane i cos trzeba z tym zrobic
              >
              > Pelna zgoda. W Polsce jest NADPOPULACJA psow! To nie wina psa, ze sra gdzie
              > popadnie - to wina chama-wlasciciela!Sam widze nieraz jak wystrojona paniusia
              > patrzy spokojnie jak jej kundel sra na trawniku lub na chodniku pod cudzymi
              > oknami, i do tego jeszcze "zwyciesko" sie gapi (paniusia) po oknach czy ktos
              > to widzi! To trzymanie pieskow w blokach - to sa zwyczaje zywcem ze wsi
              > przeniesione do miasta...Moim zdaniem powinno sie administracyjnie zabronic
              > trzymania psow w blokach! Owszem - masz swoj domek z ogrodkiem to sobie psa
              > hoduj, ale od blokow wara!!! Tez mam dosc omijania psich gowien, a i nieraz
              > zdazylo mi sie w nie wdepnac! Ohyda!

              1.Na wsi to się trzyma psy w budzie, w miastach w mieszkaniach - przeszkadza to
              wynocha buraku.
              2.Mój pies ma w mieszkaniu więcej miejsca niż ty . A więc to ciebie powinno się
              wyeksmitować.
              3.Nie chcesz wejść w psią kupę, to nie chodź po trawie. Chociaż rozumiem że
              trudno dostrzec różnicę jak przez całe życie chodziło się tylko poboczem drogi.
              • remislanc Re: psie gowna 03.09.03, 20:03
                Gość portalu: supadupafly napisał(a):

                >>
                > 1.Na wsi to się trzyma psy w budzie, w miastach w mieszkaniach - przeszkadza
                to
                >
                > wynocha buraku.
                > 2.Mój pies ma w mieszkaniu więcej miejsca niż ty . A więc to ciebie powinno
                się
                >
                > wyeksmitować.
                > 3.Nie chcesz wejść w psią kupę, to nie chodź po trawie. Chociaż rozumiem że
                > trudno dostrzec różnicę jak przez całe życie chodziło się tylko poboczem
                drogi.

                Ty się bujaj krowy doić!!!!! Jak całe życie byłeś z kundlami na wsi to w
                mieście wsiochu sie bez nich obejść nie możesz!!! Dlatego proponuję żebyś sobie
                jeszcze świnie w mieszkaniu potrzymał - dopiero poczujesz się swojsko.......
                • Gość: szarik Re: psie gowna IP: 80.72.34.* 03.09.03, 20:54
                  kochanieńki
                  jak Tobie nie podobają się psie kupeczki ,to posprzątaj
                  mnie ,nie podobają się mordy takie ja twoja ,żebrające
                  od 7 rano (kiedy wychodzę z pieskiem aby się wysrał)
                  o 20 gr na winko, i co mam strzelac?
                  też jesteś stwozenie boskie, chyba?
      • Gość: jacek czy Demostenes byl demagogiem ??? IP: *.k.mcnet.pl 02.09.03, 11:00
        Gość portalu: Demostenes napisał(a):

        > 1. Podatek za psa płaci się za sprzątanie gówien.

        bzdura

        > 2. Jeśli pkt. 1. jest nieprawdą, to podatek za psa jest marnotrawiony

        jest marnotrawiony przez to ze jest zbyt niski

        > 3. Pies się nie męczy w bloku, bo kocha swojego pana/swoją panią. W ten sam
        > sposób młode małżeństwo nie męczy sie na 15m2 we własnym mieszkaniu, bo sie
        > kochaja i są u siebie (a z doświadczenia wiem, że lepsze 15m2 u siebie niż
        40m2
        >
        > u teściów).

        ty z tym swiatem zwierzecym to mocno przesadziles, wspolczuje twoim sasiadom

        > 4. Zimą jest zimno, więc gówna się nie rozmywają, to prawda. Ale skąd trawa
        > brałaby żarcie na wiosnę, gdyby nie było nagromadzonych przez całą zimę
        gówien
        > na trawnikach? W końcu nikt nie nawozi trawników, nie?

        psie gowno nie nadaje sie na nawoz dla roslin, wystepuje tu zreszat silne
        przenawozenie

        > 5. Od sprzątania są odpowiednie służby, tak samo jak od utrzymania zieleni
        > miejskiej. Proponuję z nimi porozmawiać na ten temat. Na pewno się ucieszą.

        bzdura - nie tam czysto gdzie wielu sprzatajacych tylko tam gdzie malo
        brudzacych

        cala nadzieja w Azjatach (chetnie zajma sie tym polskim problemem) - Polakow
        nic nie nauczy szacunku dla innych - 'milosc do pieska' bedzie silniejsza od
        szacunku dla czystosci i potrzeb innych (np wolnosci od ujadajacych i wyjacych
        psow oraz obsikanych murow) - co najlepiej dowodzi braku dojrzalosci
        emocjonalnej i intelektualnej, pomoga tylko dzialania drastyczne i ostateczne

        bez licencji i wysokich oplat za LUKSUS posiadania psa problem jest
        nierozwiazywalny
        • Gość: ANUCHA Re: czy Demostenes byl demagogiem ??? IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 11:03
          nie znam nikogo, kto by placil podatek za psa,
          podobnie z reszta jak za abonament telewizyjny - ale to jakos rozumiem.

          Ciekawa jestem, cyz placicie podatek,
          bardzo jestem ciekawa
          • Gość: Demostenes Re: czy Demostenes byl demagogiem ??? IP: *.poczta / 10.112.0.* 02.09.03, 11:14
            Gość portalu: ANUCHA napisał(a):

            > nie znam nikogo, kto by placil podatek za psa,
            > podobnie z reszta jak za abonament telewizyjny - ale to jakos rozumiem.
            >
            > Ciekawa jestem, cyz placicie podatek,
            > bardzo jestem ciekawa

            Za psa - tak, bo mam psa.
            Za radio - tak, bo mam radio.
            Za telewizor - nie, bo nie mam telewizora (i tak nic nie ma ciekawego w
            telewizji.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Normals Re: czy Demostenes byl demagogiem ??? IP: 195.94.207.* 02.09.03, 11:41
              Psie kupy użyźniają trawniki, gdyby nie one (kupy)
              mieszkalibiśmy na pustyni.
              PS. Ja nie mam psa, ale też troszczę się o zieleń miejską...
              • Gość: ja Re: psie gówna IP: 190.1.3.* 02.09.03, 11:58
                Za psa płacę podatek jak najbardziej. Wszystkie podatki i opłaty uczciwie płacę.
                A sprzątać zacznę gdy:
                1. dzieci bawiące się na placu zabaw pod moim balkonem przestaną być
                wyprowadzane przez mamusie pod mój balkon za potrzebą, albo gdy zobaczę jak
                mamusie sprzątają za dziećmi
                2. znajdę kosze na śmieci, do których będę mogła wyrzucić nieczystości. Narazie
                takich w mojej okolicy nie ma, co w konsekwencji powoduje, ze okolica jest
                brudna i zaśmiecona. Bynajmniej nie przez zwierzęta.
                Pozdrawiam,
              • Gość: jacek Demostenes byl demagogiem ??? IP: *.k.mcnet.pl 02.09.03, 12:17
                Gość portalu: Normals napisał(a):

                > Psie kupy użyźniają trawniki, gdyby nie one (kupy)
                > mieszkalibiśmy na pustyni.
                > PS. Ja nie mam psa, ale też troszczę się o zieleń miejską...

                i o trotuary i bramy pewnie tez
      • Gość: Rududu... Re: psie gowna IP: *.chello.pl 03.09.03, 15:38
        Gość portalu: Demostenes napisał(a):

        > 1. Podatek za psa płaci się za sprzątanie gówien.
        > 5. Od sprzątania są odpowiednie służby, tak samo jak od utrzymania zieleni
        > miejskiej.

        Gowno prawda! Np. w Londynie, jesli nie sprzatniesz gowna po swoim psie to
        zabulisz od 50 do 100 funtow penality!!!
    • Gość: freya Re: psie gowna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 21:04
      Idź na spacer bulwarem wzdłuż Wisły, zobaczysz swoje własne gówna i może nawet
      własny papierek toaletowy. Bo Warszawa nie ma do tej pory oczyszczalni ścieków
      i TO jest naprawde problem, a nie trawniki. Idź na spacer po Agrykoli po byle
      jakim wiekszym jarmarku i powąchaj co większe kępy krzaków. To, co śmierdzi, to
      na pewno nie są psie gówna. Może nawet rozpoznasz znajome podpaski...Pochodź
      sobie po "zrewaloryzowanym" Parku Ujazdowskim, do którego nie mają wstępu psy.
      Trawniki są istotne czyste, za to możesz zobaczyć jak straznicy (którzy za nic
      nie wpuszczą "brudnego" psa) załatwiają swoje potrzeby naturalne w krzakach. Na
      widoku, bez skrępowania. Bo w Warszawie nie ma toalet dla ludzi i TO jest
      problem, a nie trawniki.
      A jesli chodzi o psy, to od dawna domagam sie postawienia w mieście specjalnych
      pojemników na psie odchody (nie mozna ich z oczywistych powodów wrzucać do
      zwykłych koszy na smieci). No ale, skoro na mojej ulicy nie ma nawet zwykłego
      kosza na smieci...
      • Gość: jacek droga fleyo, IP: *.k.mcnet.pl 03.09.03, 08:15
        Gość portalu: fleya napisał(a):

        > Idź na spacer bulwarem wzdłuż Wisły, zobaczysz swoje własne gówna i może
        nawet
        > własny papierek toaletowy. Bo Warszawa nie ma do tej pory oczyszczalni
        ścieków
        > i TO jest naprawde problem, a nie trawniki. Idź na spacer po Agrykoli po byle
        > jakim wiekszym jarmarku i powąchaj co większe kępy krzaków. To, co śmierdzi,
        to
        >
        > na pewno nie są psie gówna. Może nawet rozpoznasz znajome podpaski...Pochodź
        > sobie po "zrewaloryzowanym" Parku Ujazdowskim, do którego nie mają wstępu
        psy.
        > Trawniki są istotne czyste, za to możesz zobaczyć jak straznicy (którzy za
        nic
        > nie wpuszczą "brudnego" psa) załatwiają swoje potrzeby naturalne w krzakach.
        Na
        >
        > widoku, bez skrępowania. Bo w Warszawie nie ma toalet dla ludzi i TO jest
        > problem, a nie trawniki.
        > A jesli chodzi o psy, to od dawna domagam sie postawienia w mieście
        specjalnych
        >
        > pojemników na psie odchody (nie mozna ich z oczywistych powodów wrzucać do
        > zwykłych koszy na smieci). No ale, skoro na mojej ulicy nie ma nawet zwykłego
        > kosza na smieci...

        czystosc zaczyna sie od nas - zapewniam cie, ze decydenci ktorzy dopuszczaja do
        wspomnianych przez ciebie absurdow (brak oczyszczalni sciekow, toalet, koszy
        itp itd) sa szczesliwymi posiadaczami psow, ktore s... gdzie popadnie

        oni tak po prostu lubia i nie potrafia inaczej

        sa zafiksowani w fazie analnej
    • Gość: tomek Re: psie gowna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 12:19
      posłuchaj Anucho - teoretycznie masz racje. Ale jak rozwiazac psi problem?
      Otóz odpowiedź jest bardzo prosta. Własciciele psów płaca podatki (no
      przynajmniej wiekszość). Ci co nie płaca to temat dla strazy miejskiej, ale to
      odrebna bajka. No i z tych podatków miasto czyli ten nierób Kaczyński powinni
      zatrudnic bezrobotnych do sprzatania tych kup. Organizację tego zastawiam dla
      urzędniczej bandy z ratusza. Byłoby czysto? Chyba tak. Trzeba tylko chcieć i
      ruszyc troche głową.
      • Gość: Dracena Re: psie gowna IP: *.k.mcnet.pl 04.09.03, 12:32
        A ilez to ten podatek wynosi w skali roku - kilkanascie zlotych? Z tego nie da
        sie zatrudnic ludzi do pracy. A tak na marginesie to dlaczego ktos ma sprzatac
        czyjes (psie) odchody, to tak jakbys proponowal, zeby brudne pieluchy po
        dziecku sprzatali obcy ludzie a nie rodzice dziecka (w koncu oni tez placa
        rozne podatki)

        Dracena


        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > posłuchaj Anucho - teoretycznie masz racje. Ale jak rozwiazac psi problem?
        > Otóz odpowiedź jest bardzo prosta. Własciciele psów płaca podatki (no
        > przynajmniej wiekszość). Ci co nie płaca to temat dla strazy miejskiej, ale
        to
        > odrebna bajka. No i z tych podatków miasto czyli ten nierób Kaczyński powinni
        > zatrudnic bezrobotnych do sprzatania tych kup. Organizację tego zastawiam dla
        > urzędniczej bandy z ratusza. Byłoby czysto? Chyba tak. Trzeba tylko chcieć i
        > ruszyc troche głową.
        • Gość: grażyna Re: psie gowna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 14:19
          ostatecznie brudne pieluchy po dziecku też ktoś sprząta za pieniądze (to tylko
          tak ci się wydaje, że wrzucenie ich do kubła to koniec sprawy)! I w ogóle
          wszelkie inne śmieci i nieczystości też ktoś odpłatnie wywozi, sprzata,
          utylizuje, przerabia. Za kanalizację też płacimy i coś za to mamy w zamian.
          Tymczasem za podatek od psa (nie kilkanaście, a kilkadziesiąt złotych rocznie)
          właściciele psów nie mają literalnie NIC! I zorganizowanie sprzatania psich
          odchodów tez będzie wymagać zatrudnienia kogoś, kto bedzie opróżniaŁ specjalne
          pojemniki i to codziennie! Tylko w ten sposób będzie mozna zapewnić odpowiednią
          higienę. A przy tej liczbie psów w Warszawie jest to absolutnie konieczne, bo
          istotnie zginiemy pod psim łajnem. I nie jest to z mojej strony atak na
          psiarzy, bo sama mam psa i odczuwam ogromny dyskomfort, ze nie mogę go
          wyprowadzać z czystym sumieniem.
          • Gość: kot Re: psie gowna IP: 80.72.34.* 04.09.03, 20:43
            Gość portalu: grażyna napisał(a):

            > ostatecznie brudne pieluchy po dziecku też ktoś sprząta za pieniądze (to
            tylko
            > tak ci się wydaje, że wrzucenie ich do kubła to koniec sprawy)! I w ogóle
            > wszelkie inne śmieci i nieczystości też ktoś odpłatnie wywozi, sprzata,
            > utylizuje, przerabia. Za kanalizację też płacimy i coś za to mamy w zamian.
            > Tymczasem za podatek od psa (nie kilkanaście, a kilkadziesiąt złotych
            rocznie)
            > właściciele psów nie mają literalnie NIC! I zorganizowanie sprzatania psich
            > odchodów tez będzie wymagać zatrudnienia kogoś, kto bedzie opróżniaŁ
            specjalne
            > pojemniki i to codziennie! Tylko w ten sposób będzie mozna zapewnić
            odpowiednią
            >
            > higienę. A przy tej liczbie psów w Warszawie jest to absolutnie konieczne, bo
            > istotnie zginiemy pod psim łajnem. I nie jest to z mojej strony atak na
            > psiarzy, bo sama mam psa i odczuwam ogromny dyskomfort, ze nie mogę go
            > wyprowadzać z czystym sumieniem.
            nareszcie rozsądna wypowiedż

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka