Dodaj do ulubionych

Moje zlote mysli

12.09.03, 14:10
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=7937991
Obserwuj wątek
    • Gość: niech Re: Moje zlote mysli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 14:22
      popieram zniszczyć Warszawe
      • Gość: niech Re: Moje zlote mysli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 14:23
        Tylko gdzie ja będe mieszkał znów w Bieszczadach ??
        • niech Re: Moje zlote mysli 12.09.03, 14:24
          Ty akurat nie masz problemu z mieszkaniem. Kibli ci u nas dostatek.
          • d.z Re: Myśl na dziś 12.09.03, 14:38
            Luki na których opiera się znajomość greckiej filozofii, zostały ostatnio nieco
            zapełnione za sprawą odkrycia nieznanych fragmentów dzieła O przyrodzie, Zenona
            z Elei. Tym razem znaleziono je u Plutarcha, który, pisząc o pracy Zenona, zdał
            się na przekazy nieznanego dotąd starożytnego myśliciela, Akierkegaardenesa. W
            ten sposób jakby rzucono odrobinę więcej światła na naszą niewiedzę o
            najdawniejszej filozofii Europy.

            Myśl grecka, wychodząc od stawiania podstawowych, kosmogonicznych pytań: skąd
            powstał świat, bóstwa i na co idą podatki, oznajmiała, że nie każdy od razu
            musi wiedzieć, o co chodzi. Pytając zaś o naturę rzeczy, częto unaoczniała jej
            sprzeczność, wykazującą się w odmienności tezy i antylopy. (Ahegeles)

            Nie wszyscy jednak popadali w skrajny nihilizm, utrzymując na przykład, że
            niczego nie ma z wyjątkiem dziury. Fałsz takiego twierdzenia od razu wykazał
            Efreudenides, mówiąc, że jeśli jest dziura, to musi być coś, w czym ta dziura
            jest. Jako przykład podał swój własny ząb.


            I tak dochodzimy do Zenona z Elei, ze szkoły parmenidejskiej, który swoją
            wiedzę wywodził z czystej dedukcji, choć niekiedy mylił ją z winem gronowym.
            Był pierwszym rasowym polemistą. Sztukę prowadzenia sporów ćwiczył i doskonalił
            do tego stopnia, że przyjaciele często prosili go, by zechciał poświęcić chwilę
            na rozmowy z ich żonami, na co chętnie przystawał. W ten sposób powstała
            dialektyka.

            Zenon zasłynął argumentem przeciw poznaniu zmysłowemu. Jedno ziarnko rzucone w
            głowę nie pozbawi człowieka przytomności, nie powinien więc pozbawić go jej i
            worek ziarna, bo skądże ma pozbawić przytomności całość, jeśli nie pozbawia jej
            żadna z części? Tymczasem worek ziarna uderzony w głowę pozbawia przytomności.


            A oto nowe, nieznane argumenty Zenona z Elei przeciw życiu:


            1. Dychotomia
            Istota, która żyje i ma jakiś czas pożyć, musi najpierw przeżyć połowę swego
            życia, potem połowę części pozostałej, potem połowę reszty i tak w
            nieskończoność. Jakkolwiek tedy krótkie jest to życie, które istota ma przeżyć,
            zawsze musi przeżyć nieskończoną ilość odcinków, a tego w skończonym przeciągu
            czasu dokonać niepodobna, życie więc jest niemożliwe.


            2. Człowiek
            Żyjący człowiek w chwili teraźniejszej spoczywa w pokoju i nie daje znaków
            życia; i tak samo jest w każdej innej chwili. Ale życie składa się z chwil,
            więc człowiek nie może żyć, lecz jest martwy.


            3. Matuzalem
            Najdłużej żyjący nigdy nie przeżyje żyjącego najkrócej, matuzalem nie przeżyje
            umarłego w dniu narodzin, jeśli ten cokolwiek urodzi się wcześniej.
            Długowieczny bowiem musi dożyć do chwili, którą przeżył krótko żyjący, ten zaś
            znów coś przeżył i tak będzie zawsze.


            A ja już się obawiałem, iż Zenon z Elei nie znajdzie swoich następców.
            :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka