Dodaj do ulubionych

typy walizkowe

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 16:14
MOje typy przyjezdnych:
-wieśniak na maksa, śmierdzi, ma stare reklamówki, jest nawalony i
najczęsciej ma brzydki sweter (wiecie jaki? :) Taki ... dziwny, zielono-
czarny najczesciej) Zarowno panna jak i facet.
-panna 1: pyzata troszkę, tłuściejsze niż reszta włosy, takie raczej brązowe
niż blond, zachukane ale ambitne, bo W WARSZAWIE TRZEBA WALCZYĆ!!! :D. Dużo
takich na studiach, brzydkie buty i zero, TOTALNE ZERO inwencji, pomysłów i
chęci życia. Prawda to tylko z ksiązek, oby nie z życia czy ulicy,
Uniwersytet to wszytsko...OBOWIAZKOWO wozi z domu zarcie w słoikach! Co
weekend wyjezdza z miasta.
-panna 2: cipka. Walczy dając ciała, lansuje się, ale nie nagania za modę
wiec siedzi to to w takim Patricu np albo w Muzie i udaje że się zna. A sie
nie zna i mówi jak nie-Polka. "Ino" "JaaaaaCieeeee!", "eee...", "NO Co Ty!
Iii...!", "RE.. TY."
-panna 3: jeszcze bardziej szara mysz od panny 1. Tak szara ze sie stapia z
szarością Targówka, gdzie wynajmuje klitke
-facet1: OBOWIAZKOWO i konieczmnie tudent na Politechnice, ew na SGH, ale
rzadziej. Wiecie o czym mówie? Wąsy, broda, flanela i brzydnkie buty i
paznokcie. Koniecznie atrybut w postaci plecaka PW i słoików z żarciem z
domu. Uwielbia czarne tenisówki, Leader Price i niskie ceny.
-facet2: świadomy, można bardzo polubić, normalny, ale nei czujący sie tu
dobrze wiec na miasto kurwiący. Ujdzie.
Inne typy? Na pewno jest ich wiele :)
PZDR od Warszawiaków
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawiak Re: typy walizkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 16:20
      Taka z rejestracją WR (Radom). Codziennie wychodząc z wynajętego na spółkę z 4
      innymi mieszkania patrzy na mnie jakbym jej pół wsi spalił...
    • Gość: XBAB Re: typy walizkowe IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 16.09.03, 16:27
      facet3. Tez student, troche swiadomy, sciga sie z innymi szczurami. Jak
      przyjechal to wygladal jak wiesniak, teraz wyglada bardziej warszawsko niz
      Warszawiak. Na wakacje jezdzi do ju.es.ej. do pracy, i wraca z blond fryzura bo
      tam tak teraz modnie i mysli ze tu tez bedzie cool. Kibicuje Legii (odkad
      przyjechal), ale zeby byc modnym to pojedzie na Wisla-Lazio do Krakowa.Jest
      wazny. Lepszy niz typki z podworek obok szkoly (ktorych sie panicznie boi).
      Ubiera sie czesto jak pedal, bo teraz w Warszawie modne pedalstwo - ma tez paru
      takich znajomych co by sie z nimi pokazac, jaki to on modny i tolerancyjny -
      prawdziwy Europejczyk. Nie jezdzi juz po sloiki bo zapomnial gdzie sie urodzil.
    • Gość: notme Re: typy walizkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 16:35
      -piszący na forum zakompleksiony fajansiarz, który przyjechał z Pruszkowa ...
      nie to za blisko, chociaż ci też są nieźli...z Kozienic, Sochaczewa i innych
      zaj...istych miejsc. Taki co myśli że jak się przespaceruje w niedzielę po
      Warszawie pogłaska ładne budynki to jest warszawiak. Bywał w dzieciństwie bo
      miał blisko - 2 razy na basenie, 2 razy w Zoo i raz w cyrku. Czytał Tyrmanda
      dla szpanu,a ul.Komarowa to już nie za jego kadencji. A teraz zaczyna
      prowokacyjne wątki.
      -są też mili przyjaźnie nastawieni asymilujący się z Warszawą i twożący dla
      niej ciekawe historie ludzie. Dobrze się ubierają(nie w warszawie)ale jakoś tak
      beznamiętnie odnoszą się do miejsca zamieszkania. Mają za sobą 1 przeprowadzkę
      mogą mieć drugą. Jak w każdym większym mieście na świecie .
      -nienawidzący Warszawy studenciaki z hybryd albo parku koszula w pasie okularki
      i wydział chemii albo M.E.L.,raczej przestraszeni
    • amoremio Re: typy walizkowe 16.09.03, 16:44

      Ejj, PRAWDZIWY WARSZAWIAKU, ojoj, jojku :

      1) Ales Ty powierzchowny jest, no.
      (Czy mam wlasnie takim byc,
      zeby mnie uznali za stolicowego a nie za 'wiesniaka' ?!)

      2) I zlym, niedobrym czlekiem, do bliznich swoich.
      (Pewnie ci 'taka ze wsi' kiedys
      ze swojego slodkiego sloika nie dala, co.)

      3) No i faszysta, pardon: fetyszysta butow chyba. No nieee, fuj!



      Dobra rada, braciszku mazowiecki(sic!) :

      Nie nos Twego nosa
      (chyba bardzo dlugiego czerwonego,
      jak to u Original-Warszawiakow bywa)
      tak wysoko, bo pewnego dnia
      zahaczysz o samolot !!!
    • Gość: Spida Re: typy walizkowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 19:33
      facet 4: "fajny gość", pod 30, nosi się na czarno, zimą koniecznie płaszcz, bo
      on z miasta. Ulubiona miejscówka: pub EMPIK (lol...) na DeGaulle'a. Cel życia:
      kupić tanie piwo. Przewaga nad konkurencją: wie gdzie jest Tesco gdzie browar
      jest za 0.99, stosunekk do dziewczyn: lekceważacy, a tak naprawde dupa mus ie
      pali i panny szuka. Najlepiej z Ostrołeckiego.
      facet 5: do polubienia, Warszawy jest ciekawy, nie kurwi na nią, wczuwa sie w
      klimaty miasta, Po roku wie gdzie co i jak, znajduje właśne miejsca, nie pouje
      bo najczesciej jest z Kaszub albo z gór (im wyższe tym jest bardzoiej gładki).
      KOhca swoje strony i do nich wróci, bo jest takim samym lokalnym patriota jak
      my.
    • Gość: xxx Re: typy walizkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 19:57
      panna4/facet5 : Przyjechali z wyksztalceniem lub tu ukonczyli uczelnie. Dostali
      prace (czesto gowniana), wynajeli wlasne mieszkania. Szczury w wyscigu. Krew na
      zebach. Poniewaz wszystkich, ktorych spotkali po drodze, rozszarpali, zjedli
      lub conajmniej podstawili swinie, to wieczory spedzaja w klubach. Brak
      przyjaciol. Uwazaja sie za lepszych od wszystkich. W pracy wiecznie
      sfrustrowani. Na weekendy wyjezdzaja do domu. Polskie "jupis".
    • asztet Typ śmieciowy 16.09.03, 20:01
      Pisuje jakieś pierdoły na forach różnych portali internetowych, jest cieciem,
      chciaż uważa się za nie wiadomo kogo, no i ma blade pojęcie o ortografii.
      Generalnie pewnie na za duże okulary, bogatych starych i dziurę w skarpetkach.
      Ostatnio podpisany jako PNBL
    • Gość: Sanchez Re: typy walizkowe IP: *.acn.waw.pl 16.09.03, 20:14
      Gość portalu: PNBL napisał(a):

      > MOje typy przyjezdnych:
      > -wieśniak na maksa, śmierdzi, ma stare reklamówki, jest
      nawalony i
      > najczęsciej ma brzydki sweter (wiecie jaki? :) Taki ...
      dziwny, zielono-
      > czarny najczesciej)

      O, to jak rasowi warszawiacy z dziada pradziada na
      Mokotowie. Spotkasz ich już przed siódmą rano przed
      każdym spożywczakiem. Śmierdzą, ubrani w brudne
      zielono-bure sweterki albo wyświnione brązowe garniturki
      z lat 70-tych, w rękach obowiązkowo reklamówka.

      > -panna 1: pyzata troszkę, tłuściejsze niż reszta włosy,
      takie raczej brązowe
      > niż blond, zachukane ale ambitne, bo W WARSZAWIE TRZEBA
      WALCZYĆ!!! :D.

      O, to jak rasowe warszawianki z blokowisk na Gocławiu.

      > Dużo takich na studiach,

      a to nie, przepraszam, te z Gocławia nie docierają wyżej
      jak do zawodówki krawieckiej.

      > brzydkie buty i zero, TOTALNE ZERO inwencji, pomysłów i
      > chęci życia. Prawda to tylko z ksiązek, oby nie z życia
      czy ulicy,
      > Uniwersytet to wszytsko...

      Jasne, ta p***dolona inteligencja z uniwerku...

      >OBOWIAZKOWO wozi z domu zarcie w słoikach!

      I nie poczęstuje, sknera wredna

      >Co weekend wyjezdza z miasta.

      O, to tak, jak Amerykanie, Kanadyjczycy, Niemcy,
      Szwajcarzy, itp.

      > -panna 2: cipka. Walczy dając ciała, lansuje się, ale
      nie nagania za modę
      > wiec siedzi to to w takim Patricu np albo w Muzie i
      udaje że się zna.

      Widzę u kolegi duże rozeznanie w kwestii gdzie "dają ciała"

      > -panna 3: jeszcze bardziej szara mysz od panny 1. Tak
      szara ze sie stapia z
      > szarością Targówka, gdzie wynajmuje klitke

      Zapewne kolorowy dres by ją nieco ożywił.

      > -facet1: OBOWIAZKOWO i konieczmnie tudent na
      Politechnice, ew na SGH, ale
      > rzadziej. Wiecie o czym mówie?

      Znowu o p***dolonym inteligenciku?

      > Wąsy, broda, flanela i brzydnkie buty i
      > paznokcie. Koniecznie atrybut w postaci plecaka PW

      Tu cię boli, na stadionie ciężko dostać taki plecak :)

      > i słoików z żarciem z
      > domu.

      Zapętliłeś się z tymi słoikami.

      > Uwielbia czarne tenisówki,

      Satanista

      > Leader Price i niskie ceny.

      Oszczędny satanista?

      > -facet2: świadomy, można bardzo polubić, normalny, ale
      nei czujący sie tu
      > dobrze wiec na miasto kurwiący.

      Że co on na to miasto?

      > PZDR od Warszawiaków

      Nie sposób nie zauważyć, że to były "pozdrowienia" od
      najprawdziwszego warszawiaka.
    • pan_pndzelek Luuuuubię cipki... 17.09.03, 11:50
      Gość portalu: PNBL napisał(a):
      > -panna 2: cipka.

      Luuuuubię cipki...

      PS. Dawno już nic tak mnie nie ubawiło jak ta charakterystyka...
      • Gość: Mar Re: Luuuuubię cipki... IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 12:16
        A nie przeszkadza ci unoszący się z niewiadomego źródła zapach kwaśnego mleka?
        Ja zawsze to czuję (pewnie podświadomie) jak natrafiam na "cipkę". Niby umyte,
        niby bez brudu za paznokciami, ale to COŚ zawsze gdzieś wyłazi i wtedy
        nawet "wiadro viagry" nie pomoże...
        • Gość: trziba Re: Luuuuubię cipki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 12:23
          A może to ty tak śmierdzisz buraku z ursusa
        • pan_pndzelek Re: Luuuuubię cipki... 17.09.03, 12:24
          Dla mnie to MEGAULTRATURBOPOWERafrodyzjak...

          PS. Mar, wybacz pytanie, ale kiedy ty natrafiasz na cipki?
          • Gość: Mar jestem wszystkożerny :-) IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 12:25
            • Gość: Mar no i jeszcze ta pruderia IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 12:32
              jak się kandydat(ka) na rąbanko nazbyt "wstydzi", to zaraz widać, że
              przyjezdna. A miejscowe to bez szermrania robią wszystko jak w dobrym pornolu.
              • pan_pndzelek Re: no i jeszcze ta pruderia 17.09.03, 12:33
                Ten wstyd to kolejny afrodyzjak ;-)
                • Gość: Mar no tak, ja czasami lubię płochliwe, ale IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 12:42
                  czasami to po prostu wkurwia.... Szkoda czasu na ceregiele :-)
                  • Gość: trziba [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 13:28
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Mar [...] IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 14:11
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: trziba Re: czego mnie chamie/chamico obrażasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 14:57
                        Nie ty się do mnie nie przypierdalasz, ale ja to robię, bo bawi mnie tępienie
                        kmiotków z prowincji. A winko to tatuś pędzi? co kolega sadownik z pochodzenia.
                        • Gość: Mar to sobie zły obiekt znalazłaś IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 15:26
                          Bo ja z prowincji nie jestem, natomiast winko faktycznie czasem sam robię, bo
                          na prowincji mam hmmmm.... posiadłość :-). Młode winko jabłeczne jest na prawde
                          pycha! Chociaż dziś piłem kupne chablis Saint Martin...
    • Gość: kohol Re: typy walizkowe IP: *.crowley.pl 17.09.03, 12:07
      Mhm, na przykład ja, moja koleżanka, moja druga koleżanka, jej chłopak,
      kolega... Ale na szczęście nie figurujemy w tej Twojej klasyfikacji,
      widocznie "obracamy się" w innych środowiskach. I bardzo dobrze.
    • santakasia Re: typy walizkowe 17.09.03, 12:08
      a mnie nie ubawiło. po co śmiać się z ludzi, którzy tu wpadają na chwilę i
      potem wracają do siebie. ci są wporzo. ci co przyjeżdżają, psioczą, ale tu
      siedzą w nieskończoność to i tak się męczą i po co im jeszcze dokopywać. no,
      chyba, że się rzucają... jak mistrzunio wczoraj
    • Gość: Ivy Re: typy walizkowe IP: *.chello.pl 17.09.03, 16:54
      no i jak powyższa "dyskusja" dowodzi coraz większy to wstyd być
      tzw. "rodowitym" Warszawiakiem

      szczęście moje że nim nie jestem - a i studia niezłe skonczyłam i pracę mam
      cacy - też dzięki sobie a nie dzięki znajomościom... a i mieszkanie się udało
      z mężem kupić... i jakoś kurczę nie pasuję do żadnego z tych opisów - oo fakt -
      jeżdżę czasem do rodziców - ale oczywiście - rodowici Warszawiacy nie mają
      żadnej rodziny spoza DC prawda??

      ubawiłam się nie ma co :)

      p.s. a podatek odprowadzam do jednego ze stołecznych US jakby co ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka