25.07.08, 09:40
Lubie te felietony, fajnie sie czyta. :)
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Krucza 16 25.07.08, 11:44
      W dzisiejszym artykule
      J. Majewski napisał:

      „...Dodajmy w tym miejscu, że pani Michalikowska [...]. Zamieszkała w kamienicy przy Kruczej 31. To tu w 1924 r. w mieszkaniu ministrowej Julii Świtalskiej Józef Piłsudski spotkał się z obdarzoną darem jasnowidzenia Jadwigą Barszczewską-Michałowską.”

      Jak się okazuje, Julia Świtalska nigdy ministrową nie była i z pewnością nie akceptowałaby takiej tytulatury, gdyby nawet była małżonką jakiegoś ministra.
      Warto przybliżyć tę postać.
      • andrzej_b2 Buissnes Women I 25.07.08, 11:48
        Julia Świtalska (1888-1956), dr med., specjalista chorób wenerycznych, prowadząca prywatną lecznicę i poradnię kosmetyczną „Świt”, pionierka kosmetologii lekarskiej w Polsce, producent kosmetyków, autorka wielu książek medycznych i kilkuset artykułów w prasie kobiecej. Była kobietą pracowitą, utalentowaną i niezależną materialnie, której biografią można by obdzielić wiele osób. Żyjące jeszcze nieliczne, wcześniej urodzone, warszawianki znają jej kremy, mydła, pudry, tabletki na odchudzanie i in. upiększające specyfiki Była cztery razy zamężna, najdłużej za mjr. dr Kazimierzem Świtalskim – od 1928 r. ministrem wyznań religijnych i oświecenia publicznego, potem premierem, posłem, marszałkiem sejmu i senatorem. W czasie, gdy mieszkała przy Kruczej 31 m. 3 małżonek jej był jeszcze skromnym referentem w Adiutanturze Generalnej Naczelnika Państwa, a od 1926 zastępcą szefa Kancelarii Cywilnej Prezydenta RP. Małżeństwo ze Świtalskim rozpadło się w 1927 r. On pawie natychmiast poślubił Janinę Tynicką – sekretarkę Mościckiego, a ona niebawem Mieczysława Fularskiego – podróżnika i literata. Cdn.
        Pozdrawiam :-)
        • andrzej_b2 Buissnes Women II 25.07.08, 11:50
          Julia Świtalska z d. Jaroszewicz ur. się w zaścianku Demówka na Dzikich Polach, przy trakcie Odessa-Humań. W 1914 r. ukończyła wydział lekarski Uniwersytetu Lwowskiego. Jeszcze w czasach studenckich należała do tajnych organizacji młodzieżowych „Promień” i „Życie”, organizowała Strzeleckie Drużyny Kobiece i tu poznała Kazimierza Świtalskiego, o czym świadczą wspólne zdjęcia grupowe. Z czasem obydwoje zbliżyli się do kręgów Komendanta; a on stał się człowiekiem zaufania Piłsudskiego. Julia podczas I wojny światowej pracowała jako lekarz legionowy w lazaretach wojskowych. W czasie walk polsko-ukraińskich o Lwów wielokrotnie udawała się na linię frontu. Po 1921 r. pp. Świtalcsy już jako małżonkowie znaleźli się w Warszawie. W tym czasie zbudowali dla siebie dom na Żoliborzu Oficerskim przy ul. Mierosławskiego 2 (obec. 6).
          Julia początkowo prowadziła w Warszawie Przychodnię Weneryczną przy Urzędzie Sanitarno-Obyczajowym. To wtedy mieszkała w kamienicy przy Kruczej 31 m. 3, gdzie w skromnych warunkach lokalowych prowadziła badania kosmetyków zagranicznych w celu ich implantacji na grunt polski. W rezultacie podjęła wyrób własnych, zupełnie oryginalnych preparatów kosmetycznych, tanich i skutecznych, co niebawem potwierdził rynek odbiorców.
          W 1934 r. przeniosła działalność do budynku przy al. Ujazdowskich 37., gdzie w kilkudziesięciopokojowym (!) apartamencie mieszkała, ale i prowadziła poradnię kosmetyczną, gabinet lekarski, kursy kosmetyki lekarskiej i masażu leczniczego oraz kursy kształcenia pomocy dentystycznych. Wtedy już zapotrzebowanie rynku na jej preparaty było tak duże, że produkcję wyrobów powierzyła Tow. Akc. Fr. Karpiński ul. Elektoralna 35. W 1939 r. podjęła budowę własnej fabryki kosmetyków. Niestety wojna przerwała te ambitne zamierzenia. Cdn.
          Pozdrawiam :-)

          • andrzej_b2 Buissnes Women III 25.07.08, 11:54

            Julia Świtalska była osobą bardzo majętną, jeszcze w czasie okupacji posiadała laboratorium chemiczne, dwa domy jednorodzinne i dwie parcele po 1000 m2 Wydawać by się mogło, że życie jej to jedno pasmo sukcesów, ale czy do końca?
            Była bez wątpienia Buissnes Women, piękną i atrakcyjną, silną wobec obcych, a jednocześnie wrażliwą na ból i krzywdę a także słabą, potrzebującą odnajdywania siebie w męskiej akceptacji. Stąd zapewne te jej cztery małżeństwa. Pierwszym był bliżej nieznany osobnik o nazwisku Sladky (Sladki, Śladke), o którego istnieniu dowiadujemy się jedynie z dyplomu doktorskiego Julii (maj 1914): „[...] Dominam Clarissimam Juliam Jaroszewicz nuptam (nowopoślubiona) Sladky...”. Małżeństwo trwało jednak bardzo krótko, bowiem w tym samym roku poślubiła dr filozofii Kazimierza Świtalskiego. Znamienna jest zbieżność dat obydwu małżeństw. Może to prowadzić do przypuszczenia, że Sladky wkrótce po ślubie został powołany do wojska i poległ już na początku wojny. Wszystko więc wskazuje, że Julia wychodząc powtórnie zamąż była już wdową. Drugie małżeństwo po 13 latach (1927) zakończyło się rozwodem. Wychodząc prawie natychmiast zamąż po raz trzeci za Mieczysława Fularskiego, chyba do końca nie zdawała sobie sprawy, że małżonek ma duszę obieżyświata. Literat i dyrektor Orbisu, członek Tow. Przyjaźni Polsko-Brazylijskiej wiceprezes Świtowego Związku Polaków Zagranicą, członek zarządu Ligi Morskiej i Kolonialnej. Nawet gdy był w kraju zamieszkiwał przy ul. Dziennikarskiej 9. Wojna ostatecznie rozdziela małżonków. Fularski ułożył sobie życie zagranicą. Ostatecznie rozwód z nim uzyskała w 1951 r. i znów natychmiast wyszła zamąż po raz czwarty. Niestety dane ostatniego małżonka nie są znane. Wszystkie jej małżeństwa były bezdzietne. Zmarła w Warszawie 24 maja 1956 r. Koniec.

            Dr Świtalska z czasów pracy w schronisku Legionów Lwów 1916 (foto Świtalski K.: Diariusz 1919-35)
            foto1.m.onet.pl/_m/f42dcaa3f995ef7d0476b3138d1d19fd,10,19,0.jpg
            Z bukietem J. Świtalska, obok niej Fularski (foto Wiad. Liter. 1939, nr 16)
            foto0.m.onet.pl/_m/e2f9fff988ed979078b2fa7eeb9bc4d4,21,19,0.jpg
            Pozdrawiam :-)
            • andrzej_b2 Willa na Żoliborzu 25.07.08, 21:08
              >W roku 1922 powstało Mieszkaniowe Stowarzyszenie Spółdzielcze Oficerów, do którego zapisał się Marszałek Józef Piłsudski. [...] spotykał się od czasu do czasu z Legionistami. Jedno z takich spotkań odbyło się w domu mjr. Kazimierza Świtalskiego przy ul. Mierosławskiego . Dr med. Julia Świtalska miała swój gabinet na piętrze tego domu. Salonik obok był wykorzystywany jako poczekalnia pacjentów. W tym pomieszczeniu urządzono zebranie żoliborskich legionistów, którzy czekali na przyniesionych z całego domu krzesłach. Oczekiwali długo, mjr Świtalski kilka razy wychodził na balkon wyglądając, czy już nie nadjeżdża Komendant. Dopiero około wpół do dziewiątej gospodarz wybiegł na schody, by powitać Marszałka. Piłsudski zasiadł w fotelu i wygłosił dłuższe przemówienie [...].
              Po II wojnie światowej dr med. Julia Świtalska w latach 60-tych ofiarowała na własność naszej parafii [Dzieciątka Jezus przy ul Czarnieckiego 15 – przyp. andrzej_b2] swój dom, utrzymując dożywotnio dla siebie użytkowanie jednego pokoju. Dziś mieści się tu dom parafialny przy ul. Mierosławskiego 6...<
              (Jan A. Igielski: „Śladami przeszłości Żoliborza. Legioniści w poczekalni”. Rzymsko-Katolicka Parafia Dzieciątka Jezus. Warszawa-Żoliborz, ul Czarnieckiego 15 – Biuletyn z dn. 26.09.2005, s 2.)

              foto3.m.onet.pl/_m/3bf08db5b56d94315d1a61a64248dba3,21,19,0.jpg
              Na ww. zdjęciu dom przy Mierosławskiego 2 (obec. 6) dziś. Na pierwszym planie balkon z którego mjr Świtalski wypatrywał Marszałka.
              Pozdrawiam :-)
              • andrzej_b2 Świtalska i Mozołowscy 26.07.08, 21:32
                Wszystkie małżeństwa dr Julii Świtalskiej były bezdzietne. A najbliższą jej osobą była rodzona siostra Jadwiga Mozołowska (1893-1986), dr wszechnauk med., specjalista dermatolog-wenerolog. Przed wojną lekarz Ambulatorium Kasy Chorych, Szpitala Ujazdowskiego, filii Szpitala Wojskowego przy Zakroczymskiej 6, a w czasie Powstania Warszawskiego inspektor sanitarny dzielnicy Praga Płd. Po wojnie lekarz Przychodni Specjalistycznej Ubezpieczalni Społecznej na Mokotowie (Puławska 12a). Mężem jej był ppk Stefan Andrzej Mozołowski, lekarz Marszałka Piłsudskiego w okresie terminalnym (gen. dr Stanisław Rouppert, ppłk.dr Stefan Mozołowski, mjr dr Henryk Cianciara, mjr dr Felicjan Tukanowicz), członek komisji do badań naukowych mózgu J. Piłsudskiego po śmierci (prof. dr Kazimierz Orzechowski, prof. dr. Stefan Pieńkowski, prof. dr Maximiljan Rose i ppłk dr Stefan Mozołowski). We wrześniu 1939 płk Mozołowski był komendantem Szpitala Wojennego w Tarnopolu, aresztowany przez Sowietów, osadzony w Starobielsku i zamordowany wiosną 1940 w Charkowie. Awansowany pośmiertnie w 2007 r. do stopnia gen. brygady.
                Jakie było moje zaskoczenie, gdy poszukując śladów Julii Świtalskiej w Aktach Izby Lekarskiej Warszawsko-Białostockiej (Zbiory Specj. GBL) znalazłem odręcznie zapisany skrawek o wymiarach: (21 x 9) mm, opatrzony datą 2.06. 1947 i adresowany do dr Mozołowskiej: „Moja Droga Jadziu! Jest cień nadziei, że Dr Mozołowski Stefan żyje w Rosji (Starobielsk). Dużo słów najserdeczniejszych. /-/ Dr Julia Świtalska.”
                Uświadomiłem sobie, że siedem lat po morderstwie rodziny żyły jeszcze „cieniem nadziei”. Dziś wszyscy tu wymienieni już spoczywają we wspólnej mogile na Powązkach (216-III-1),
                foto2.m.onet.pl/_m/04d8436eebbc2d0f756b133943251a72,21,19,0.jpg
                przy czym gen. bryg. dr Stefan Mozołowski ma grób symboliczny. Do nich dołączył Andrzej Mozołowski – dziennikarz, syn pp. Mozołowskich.
                Sic tansit gloria mundi!

                • andrzej_b2 Kim był gen. dr Stefan Mozołowski? 29.07.08, 17:22
                  foto2.m.onet.pl/_m/2d268cc63c3c89a7880beac1458363f6,10,19,0.jpg
                  Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Nie ma bowiem jego życiorysu w Polskim Słowniku Biograficznym i milczy o nim nawet tak skrupulatny biograf jak St. Łoza („Czy wiesz kto to jest?”. W-wa 1938). Zaledwie strzępy informacji na jego temat można znaleźć w kilku książkach, na listach zbrodni stalinowskich i na kilku stronach internetu.
                  Postać Generała ożywa na chwilę w relacji Anny Zaniewskiej (ur. 1925), córki pp. Mozołowskich (Zesz Hist. Inst. Literat; zesz. 82, Paryż 1994, s. 175). Pisze ona:
                  „[...] Ojciec mój płk lekarz Stefan Mozołowski był ordynatorem Oddziału Neurologicznego w Szpitalu Ujazdowskim. W ramach mobilizacji objął funkcję komendanta szpitala w Tarnopolu, gdzie pozostał wraz z chorymi do wkroczenia Armii Radzieckiej, mimo iż miał możność wyjazdu do Rumunii z przejeżdżającymi przez Tarnopol do Rumunii przełożonymi z Warszawy generałem Kołłątajem i pułkownikiem Rouppertem (bez wątpienia mowa o gen. bryg. dr Stanisławie Rouppercie, szefie departamentu zdrowia w MSWojsk. – przyp. andrzej_b2). Mimo nalegania otoczenia odmówił też przebrania się w odzież cywilną i zatajenia stopnia wojskowego. Został wzięty do niewoli z wszystkimi honorami, wywieziony autem wraz z dowództwem i pod bronią; cieszył się takim szacunkiem. Wobec opinii o nim chorych jako powszechnie kochanym, niezwykłej bezinteresowności i prawości lekarzu, że zyskał zwolnienie na słowo honoru dla pożegnania się z siostrą we Lwowie. Do niewoli nie wrócił. Niestety zginął...”
                  I to wszystko.
                  O Generale znalazłem kilka dokumentów w aktach Izby Lekarskiej Warszawsko-Białostockiej, w tym: kartę rejestracyjną z 24 lipca 1923, jej uzupełnienie z 1 lipca 1938 i dokument z 29 kwietnia 1937 o powołaniu Mozołowskiego na Rzecznika Dyscyplinarnego ww. Izby. Jest tam też parę kartek korespondencji w sprawie opóźnień, z winy Rzecznika, rozpraw dyscyplinarnych przeciwko kilku lekarzom warszawskim (nazwiska przemilczę). W odpowiedzi z 6 stycznia 1939 Mozołowski wyjaśnia, że powodem spowolnień były badania mózgu Marszałka Piłsudskiego, w których uczestniczył osobiście i obowiązki wynikające z zastępstwa prof. Brzozowskiego, prezesa Izby Lekarskiej po jego śmierci.
                  Pozdrawiam
    • dydonek Re: Krucza 16 28.07.08, 12:32
      burek_polny napisał:

      > Lubie te felietony, fajnie sie czyta. :)

      Ja też. I do tego zawsze obszerne uzupełnienia i korekty pisane przez
      andrzeja_b2! Wspaniałe, że są jeszcze ludzie, którzy posiadają tak wszechstronną
      wiedzę i chcą się nią dzielić !!
      Andrzeju - myślałeś kiedyś o tym żeby założyć bloga?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka