Dodaj do ulubionych

najgorsze knajpy w mieście

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 02:12
Postanowiłem rozpocząć taki wątek, bo gdybym pisał o najlepszych
zarzucilibyście mi kryptoreklamę.
Z racji trybu życia i zawodu jadam na miescie 2-3 razy dziennie, od lekkich
lunchów do wystawnych kolacji.
O relacji cena/jakość pisał nie będę, bo w Warszawie to porażka. Piszę tylko o
jakości dań.
A więc moje typy:

1. Najgorsze sushi w mieście - Ginza w hotelu hilton. Ryby obrzydliwe, mało
świeże, słaby ruch więc jakby nie było jest to logiczne... takich bezsmakowych
maków i kraba nie jadłem nigdzie.

2. Najgorsza włoska kuchnia w mieście - o to biją sie dwa lokale: La Cantina
(lokal turecki, a nie włoski, turecki kucharz, turecki własciciel) - mizerne
jedzenie nastawione na turystów, całkowita porażka kulinarna nawet jak na
trattorię. Drugi lokal to Baraboo na karmelickiej. Coraz gorsza i głupsza
obsługa, obsuwające się jakościowo jedzenie.

3.TGI Friday's - to prawdziwa masakra. Nie wiem, czemu ten lokal zawdzięcza
takie obłożenie? Może po prostu Warszawiakom jest wszystko jedno, co jedzą? To
najgorszy lokal z tego typu kuchnią, w jakim w życiu byłem. Najbardziej
obskurne speluny Arizony oferowały mi lepsze, większe i tańsze porcje. Sałata
(głównie twarde części a nie liście) pływająca w obrzydliwym sosie, stek
pamiętający chyba pierwszych osadników, łosoś mizerniutki. Współczuję gustu i
smaku stołującym się tam codziennie, a znam takich.

to z ostatniego weekendu.
wątek będę uzupełniał, mam nadzieję, że czasem jakiś menadżer przeczyta tych
kilka słów. Jak będzie poprawa życzliwie o tym doniosę.
A już wkrótce kolejne knajpy, bo idzie nowy tydzień:)
Obserwuj wątek
    • slazaczka.pl Re: najgorsze knajpy w mieście 28.07.08, 20:49
      wiesz tgi friday's jest z usa i pewnie dlatego a przeciez wszystko co obce jest
      dla polakow rarytasem , nie wiem dlaczego, poza tym w Chicago to tez syf a nie
      jedzenie
      • Gość: RencistaWyjadacz TGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 23:21
        wiem, ale takiego paskudnego tex-mex nigdzie nie jadłem. O cenach nie wspominam:)
    • Gość: miss kokakola Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.subscribers.sferia.net 01.08.08, 15:38
      Zgadzam sie z Rencista, do zadnej z wymienionych nie wroce.
      Do spisu dodalabym jeszcze:
      Moja niegdys ulubiona Almi Decor w Arkadii, nie tak dawno, majac w pamieci
      pyszne jedzonko, jakie tam serwowali, udalam sie po kinie na obiad. Zamowilam
      carbonare a otrzymalam spagetti w rzadkim jajeczno-mlecznym sosie; dane podane
      bylo pierwszorzednie ale niestety nie zjadliwe.
      Sushiya w tzw gettcie biurowym,w centrum.
      Lubilam wpadac tam na szybki lanczyk, bo przyzwoite ceny i ilosci. Obecnie to co
      jest w Sushiyi podawane nijak sie ma do tego czym powinno charakteryzowac sie
      dobre sushi, nigiri sa cieplawe, maki bez smaku. Teraz wole stare poczciwe
      Korado, ktore jest zwykla stolowka zbierajaca kwiat mlodziezy pracujacej w
      okolicznych biurach.
    • Gość: rsagan Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.aster.pl 02.08.08, 21:03
      Rencisto - gratuluje pomysłu na wątek.

      W tej dziedzinie (niesmacznego jedzenia) konkurencja jest
      wyjątkowo mocna.

      Postaram sie w zwiazku z tym skoncentrowac na miejscach, które
      udają lokale z średniej/wyższej półki:

      - pierwsze miejsce bezapelacyjnie należy się japońskawej
      restauracji w nowym apartamentowcu na ul. Oboźnej (w pobliżu
      Harendy, widać ją z Krakowskiego Przed., www.yamato.waw.pl/
      Bezkonkurencyjnie niesmaczne potrawy gotowane, w tym niejadalne
      kawałki twardego mięsa w sosie przypominającym w smaku
      jugosłowiański anvar ze słoika, tempura smażona na starej
      fryturze, podsuszona surówka dekoracyjna typu "barek u chińczyka",
      zupełnie nieciekawa kaczka, Nieprofesjonalna, niedoinformowana.
      obsługa - widać że wszystkie pieniądze poszły w design, na resztę
      zabrakło pieniędzy. totalnie zmarnowane 170 zł (obiad dla dwóch
      osób bez alkoholu).

      - restauracja 99 Al. JP2: niegdyś miejsce pełne warszawskich
      gliteratti z dobrą - nie waham się użyć tego słowa - cuisine:)
      Obecnie jakość jedzenia spadła na psy - poszlismy tam kiedys w
      sobote czy niedziele i powinno nas bylo zdziwic to ze bylismy
      bodaj jedynymi klientami. Kiedy dostalismy jedzenie wszystko
      stalo się jasne - ceny zostaly "zachodnie", jakość - w najlepszym
      razie jak w kiepskim angielskim pubie do którego przez przypadek
      trafi się na sunday roast.

    • Gość: Cazares Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.compi.net.pl 04.08.08, 17:41
      He, he, dobry wątek;-) Moje typy:

      - CK Oberża - ja rozumiem, że targetem jest masowy klient, że tniemy
      koszty itd., ale obsługa jest na dramatycznym poziomie, a i klimat
      gdzieś znika.

      - Piccola Italia - drogo, po dyletancku i niezbyt smacznie (a ja
      kocham włoską kuchnię!). Dodatkowym rodzynkiem jest... płatna
      szatnia!!!
      • Gość: Ania Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.aster.pl 01.09.08, 21:15
        Co do "Piccola Italia", to nie jest wcale tak drogo. Z dyletanctwem
        trochę się zgadzam, ale na tamtejszą pizzę nie można narzekać. Cóż,
        szatnia jest płatna, ale za to pani szatniarka zawsze miło pogawędzi.
        • Gość: Cazares Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.compi.net.pl 01.10.08, 00:12
          Co do cen w Piccola Italia, pozostaję przy swoim zdaniu. Gdyby to
          była knajpa w centrum, to bym nie pisnął słowa - wiadomo, czynsze są
          wysokie. Ale na Lechickiej?! Nieporozumienie. Za co tu płacić, jeśli
          na dodatek nawet szatnia - jak wspólnie ustaliliśmy - jest płatna?!
          Proponuję jeszcze za wjazd kasować po 10 złociszy na przykład.
          • Gość: Ania Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.aster.pl 01.10.08, 22:06
            Nie jest tak żle z tymi cenami. Znam restauracje z włoską kuchnią,
            gdzie ceny są wyższe. I też nie są zlokalizowane w centrum.
            Oczywiście zdania możemy mieć odmienne.
            • Gość: Cazares Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.compi.net.pl 02.10.08, 12:59
              Tego nie podważam. Co do cen - wyższe są np. nieopodal w Va Bene.
              • Gość: Ania Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.aster.pl 02.10.08, 22:04
                W "Va bene" nie byłam. Nie wiedziałam o istnieniu tej restauracji.
                Przy okazji, dziękuję za informację. Wybiorę się tam. Ja z kolei,
                miałam na myśli głównie "Giancarlo Ristorante", gdzie ceny są
                wysokie, a lokal też nie znajduje się w centrum.
              • gelbigel Re: najgorsze knajpy w mieście 24.11.08, 17:16
                Jak dla mnie do listy można dodać

                Baccio. Tragiczna kuchnia, wystrój nie przyprawia o pawia tylko dla tego że
                przyciemnione światło. Generalnie podrabiane na "Romę", która z kolei podrabiana
                w stylu Fukierowej.
                • Gość: P Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.gprs.plus.pl 01.12.08, 11:15
                  Bzdura bez żadnego merytorycznego uzasadnienia. Napisał ją frustrat
                  albo zazdrosna konkurencja.
                  • gelbigel Re: najgorsze knajpy w mieście 03.12.08, 10:29
                    Gość portalu: P napisał(a):

                    > Bzdura bez żadnego merytorycznego uzasadnienia. Napisał ją frustrat
                    > albo zazdrosna konkurencja.

                    HAHAH gościu idź spać. Bacio to syfiarze. Mój makaron był al dente taki że zęby
                    można sobie było połamać zanurzony w jakimś tłustym sosie z ziejący czosnkiem z
                    torebki. Myślałem że go wymiotuje. Byłem zaproszony na obiad więc z grzeczności
                    nie opuściłem lokalu. Kiedy partzy się na rozmazy na ścianach które mają
                    imitować malarstwo to już nie widomo czy to goście rzucali jedzeniem czy dzieci
                    bawiły się kredkami. Ogólnie żenada. No come back.
    • Gość: MM Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 15:56
      świetny watek oczywiście:)
      -bardzo sie pogorszylo sushi w miejscu,gdzie jechalismy przez to
      cale zakorkowane miasto,aby oddac sie rozkoszom podniebienia-Las w
      Wilanowie, tuz przy kultowej niegdys knajpie polskiej.kiedys bylo
      tam multum Japonczykow, teraz ich nie ma, nie dziwie sie
      -arsenal -koszmarne jedzenie nie majace nic wspolnego z
      wloskim,rzekomo children friendly attitude objawia sie 2
      zdezelowanymi zabawkami na starym chodniku,3 porzuconymi klockami
      Lego.Attitude -zwlaszcza do dzieci -mocno niegrzeczny.Porazka -nigdy
      wiecej
      cdn..
      • Gość: RencistaWyjadacz Las jest koreański, nie japoński IP: *.warszawa.supermedia.pl 27.08.08, 09:55
        ale zdecydowanie było kiedyś dużo lepsze jedzenie, szczególnie w czasach
        prosperity DaeWoo i lokalizacji na Al. Niepodległości.
        Arsenał to jakas totalna porażka, nie wiem, jakim cudem toto egzystuje
        • Gość: Ania Re: Las jest koreański, nie japoński IP: *.aster.pl 01.09.08, 21:10
          Zgodzę się, mnie włoska kuchnia w "Arsenale" też nie odpowiada.
    • marghe_72 Re: najgorsze knajpy w mieście 17.08.08, 01:34
      1. Babaloo
      2. Courtepaiile w Arkadii

      cdn

      ps. TGI jest znacznie lepsze od Jeff'sa.
    • marghe_72 Re: najgorsze knajpy w mieście 17.08.08, 01:36
      Courtepaille miało być

      c. Arsenał.
      d. The mexican
    • Gość: Znana firma Re: najgorsze knajpy w mieście IP: 217.153.235.* 22.08.08, 14:43
      Jeżeli miałbym typować najgorszą restaurację indyjską w Warszawie, to zapewne na
      1. miejscu znalazłaby się "Maharaja" przy ulicy Marszałkowskiej. Paradoksalnie
      na jej ulotkach reklamowych obwołują się "najstarszą i najtańszą restauracją
      indyjską w Warszawie". Jest dokładnie odwrotnie. Ceny bardzo wysokie. Nie mam
      nic przeciwko zapłaceniu 50 PLN za lunch, o nie. Za to zupełnie do mnie nie
      przemawia potrawa w takiej cenie w małej miseczce, bez żadnych dodatków typu
      ryż. Obsługa niemrawa i bezczelna. Nie dość, że doliczają sobie 10% wartości
      zamówienia jako napiwek (to jeszcze zrozumiem), to z wielkim ociąganiem wydają
      resztę (wiem, bo sam tego doświadczyłem). Cóż, omijać szerokim łukiem.
      Zdecydowanie odradzam!
    • hernandez Ja zglaszam CK Oberza i Bordo 22.08.08, 14:53
      CK Oberza to niezly syf- masowa na wielka skale, dlugo sie czeka,
      jedzenie nie dobre, chlodne;(

      drugi lokal to Bordo, mialem nieprzyjemnosc tam byc kilka dni temu -
      wiec zaczne od poczatku obsluga nieprzyjemna, jedzenie zimne,
      sztuccami nie dalo sie kroic, od strony lokalu (siedzielismy na
      zewn.) co jakis czas zalatywalo no i zachowanie "kelnerki" ktora
      zabrala nam ze stolika oliwe bo z innego stolika panie prosily...
      litosci litosc litosci...
      • very.martini Re: Ja zglaszam CK Oberza i Bordo 16.10.08, 19:18
        Bordo - zgadzam się. Kilka lat temu to była jedna salka, z miłą
        obsługą i pysznymi bruschettami, które tak mi smakowały, że nic
        innego tam nigdy nie jadłam:) Niedawno wpadłam rozszerzyć bordowe ,
        tym bardziej, że i miejsce się rozrosło - i po dwóch godzinach
        opuściłam lokal z refleksją, że nie ma po co wracać. Arogancka
        obsługa, niedbale przygotowane jedzenie, obtłuczone talerze...

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • Gość: RencistaWyjadacz Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.warszawa.supermedia.pl 27.08.08, 09:37
      no i czas na Castello.
      Kompletna porażka, pretensjonalni kelnerzy (bo sporo mieszkających tam
      obcokrajowców się stołuje), kiepskie jedzenie.
      Każda praktycznie pozycja w menu (a w 12 osób sprawdzili/śmy wiele...) to obraza
      i policzek dla włoskiej kuchni.
      Jedyne sensowne to szpinak (to zależy od dostawy tak naprawdę) i pizza dla dzieci.
      Pasty są niejadalne, kucharz po prostu nie potrafi robić włoskich sosów.
      Ale cóż, ludzie zjedzą wszystko...
      I zapłacą;)
    • Gość: RencistaWyjadacz zapomniałbym o "włoskiej" trattorii w Arkadii... IP: *.warszawa.supermedia.pl 27.08.08, 10:05
      nigdy, przenigdy nie zamawiajcie tam jakiejkolwiek pasty.
      Penne w sosie serowym przypominało poczciwą, znaną z przedszkola zupę mleczną z
      makaronem. Bo sos to na pewno nie był.
      No i desery... dramat...
      • Gość: Ania Re: zapomniałbym o "włoskiej" trattorii w Arkadii IP: *.aster.pl 01.09.08, 21:02
        Tu się z Tobą zgodzę, ale zgoda dotyczy głównie past, bo lasagne
        mają dobre.
    • Gość: RencistaWyjadacz Quatro Canti, Syta... IP: *.warszawa.supermedia.pl 01.09.08, 16:47
      A więc zabalowałem u znajomych na Zawadach i zachciało się człowiekowi coś
      zjeść. Godzina 21.05, knajpa do minimum 22, a więc luz blues. Wchodzę z
      rzeczonymi znajomymi, zamawiamy niby sprawdzone przez nich dania: bruschettę,
      zupkę pomidorową, paluszki z kurczaka, podobno wyborną wołowinkę... Cóż...
      dramat. Zupka odgrzewana i rozcieńczona, kanapeczki tak małe, że znajoma aż
      zapytała, co to dziś tak ubogo karmią. Wołowina łykowata, bez wyrazu. Paluszki z
      kurczaka chyba jakiegoś zagłodzonego, więcej panierki i mięsa...
      Żal zrobiło mi się tych wszystkich biednych ludzi, którzy nie mają gdzie iść na
      jedzenie i z przymusu stołują się w takim lokalu. Ceny śródmiejskie, kawa
      rozmemłana (czyli totalnie rozwodniona), deser - naleśniki na styl francuski...
      Polecam kucharzowi zaznajomienie się z pierwowzorem albo wnikliwe studiowanie
      książki kucharskiej. Syrop do naleśników nie może przypominać słodkiej wody, a
      naleśniki nie mogą być grube jak placki ziemniaczane u Cioci Zosi... Porażka.
      Kolejny, po Castello wilanowski strzał w stopę...
    • Gość: Kasia Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.stansat.pl 10.09.08, 11:22
      Banja Luka na Pulawskiej. Ochyda!:( Zreszta sama o niej wyrazilam swoja opinie
      na www.poliszcity.pl/warszawa/view.php?what=110
    • Gość: RencistaWyjadacz no znowu mnie podkusiło... IP: *.warszawa.supermedia.pl 30.09.08, 18:57
      zajrzałem z braku czasu do San Marzano w SBMall. Przepraszam więc wszystkie
      poprzednio objechane pseudo-włosko-ursuskie knajpy. To dopiero jest padaczka.
      Zdecydowanie jest to najgorszy lokal tej sieci, jedzenie obrzydliwe, niezależnie
      od tego, co wybierzecie. Podobnie paskudnie podana herbata, mi dodatkowo trafiła
      się z brudnego dzbanka. Cud miód malina, obsługa lekko niedorozwinięta (lub
      przynajmniej takie sprawia wrażenie). Pasta - zimny makaron w byle jakiej brei,
      pizza obrzydlistwo na niedopieczonym cieście obciekająca olejem... tragedia...
      • Gość: BUC Re: no znowu mnie podkusiło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 21:50
        Najgorsze jest Belvedere. Bo najdrozsze. Skandaliczne maja wina i koniaki, a
        szampany.... ohydnie drogie

        A z zeczy znanych wszystkim: swietne jest kfc i mc'donalds. albo cola bez
        ograniczen albo zabawki dodaja.
        tam chodzcie, nie bedziecie musieli wymyslac kolejnych powodow, dla ktorych
        marne pizzerie Wam nieodpowiadaja
        • Gość: RencistaWyjadacz o, właściciel. Przypilnuj, misiu, kucharzy IP: *.warszawa.supermedia.pl 07.10.08, 13:34
          wtedy będziesz mieć zadowolonych klientów.
          • mahony2109 sądzisz, że właściciel San Marzano? 06.12.08, 00:14
            bo o tym był Twój post... Jeśli tak to ma tupet. W sieci San Marzano
            pizza jest ostatnio już często gorsza niż w pizzowych odpowiednikach
            McDonalda (Telepizza, Dominium, Pizza Hut), tylko ego sieci wciąż
            wielkie... że oni niby fast-foodem nie są :D

            Pzdr.
      • very.martini Re: no znowu mnie podkusiło... 16.10.08, 19:13
        Podpisuję się pod San Marzano, ja byłam na Nowym Świecie ostatnio.
        Nawet nie chciało im się porządnie odcedzić makaronu i z sosu
        carbonara w połączeniu z wodą, zgodnie z prawami chemii i fizyki,
        zrobiła się jakaś obrzydliwość... To, co mi zostało na talerzu po
        zjedzeniu makaronu, mogłabym dojeść łyżką albo zlać do słoika -
        gdybym miała potrzebę (ale nie miałam).

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • Gość: eksklient Bulgaria Magica IP: *.eranet.pl 25.11.08, 12:33
      mialem watpliwa przyjemnosc w ostatnia niedziele posilac sie w Bulgaria Magica.
      Bylismy tam z dziewczyna. Ja zamowilem Kawarme po Radomirsku - sama Kawarma
      wygladala na 1 rzut oka dobrze ale byla mega przesolona. Ryz do nie ( z
      ziel.groszkiem( to lezal chyba od rana i czekal az ktos go zje choc moze byly
      zebrany z innych talerzy, wole nie wiedziec. Jak sie okazalo to co ja zjadlem
      bylo w porownaniu z "potrawa" mojej dziewczyny ambrozja. Otoz zamowila Ona
      Musake Wegetarianska. Wydawaloby sie ze nie bardzo jest tu co zepsoc. Jakzez sie
      mylilismy. Warzywa brazowe i wygladajace na ktorys juz raz odgrzane, choc
      sprytnie przprawione by nie dalo sie wyczuc "starego" oleju ktorym byly chyba
      nasiakniete. Czemu pisze o tym "starym oleju". Otoz juz w pol godziny po wyjsciu
      zaczely sie pierwsze "sensacje zoladkowe" ktorych clou nastapilo noca. "Mussaka"
      wychodzila ktoredy tylko mogla ( tak gora jak i dolem), do tego stan podgoraczkowy.
      Ja sprobowalem tylko odrobine z jej talerza i .... obylo sie "odpukacj" bez
      wyprawy do "Rygi".

      Wiecej moja noga tam nie postanie i do tego bede to opisywal i ostrzegal pzed
      nimi kazdego kto bedzie chcial sie tam wybrac.

      Dodam ze kontrola Sanepidu wykryla nieprawidlowosci w przechowywaniu i
      przygotowywaniu potraw. Obecnie maja byc pod "czujniejsza" ich uwaga.
    • Gość: Jan Wasilewski Re: najgorsze knajpy w mieście IP: *.1912-5-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 05.05.13, 09:58
      Widac po wpisach ze watek stary ale nadal aktualny warto go odnowic :)
      Gorzej jest gdy cztery osoby wchodza do lokalu ktory (przynajmniej ja nie moge zrozumiec) cieszy sie popularnoscia.
      Zamawiamy cztery rozne dania jedno miesne a trzy rybne i jednoczesnie stwierdzamy ze nic nie jest nawet w poblizu czegosc smakujacego!
      Jestem "fanem" golonki ale jeszcze tak ochydnej jak w warszawie U Szwejka to jeszcze nigdy poprzednio nie jadlem biorac nawet pod uwage "bary dworcowe"
      Najwyrazniej maja za duzo klientow i dzieki temu nie maja czasu na to zeby przylozyc sie do tego co powinni robic.
      Pierwszy raz w moim zyciu po wyjsciu szukalem sklepu zeby kupic cos slodkiego zeby stracic ten ochydny smak z ust.
      Pewnie zaraz "przyjaciel" mi powie bylo nie jesc, wiec odpowiadam zjedlismy wszyscy moze 1/4 z podanego na talerzu bylismy bardzo glodni.
      Chcialem zauwazyc ze dzien wczesniej bylismy w lokalu o prawie takim samym profilu Folk Gopspoda i porownanie bylo takie ze trafilismy do piekla - prosto z nieba
      • Gość: Fan ortografii A ja, panie Wasilewski, jestem fanem poprawnej IP: 78.133.191.* 05.05.13, 12:38
        polszczyzny, więc, kiedy przeczytałem pańskie "ochydne" stało się dla mnie jasne, z kim mam do czynienia.
      • anmanika Re: najgorsze knajpy w mieście 09.05.13, 12:20
        Kampania Piwna na Podwalu, kiedyś było dobrze, teraz to co serwują nadaje się do natychmiastowego wyrzucenia. I ta kuriozalna polityka niepłacenia kartami...
        • 1-buc Re: najgorsze knajpy w mieście 09.05.13, 16:54
          Polityka niepłacenia kartami nie jest kuriozalna. Płatności kartą są trudne do ukrycia. Płatności gotówką to raj!
          • anmanika Re: najgorsze knajpy w mieście 12.05.13, 14:40
            wyborcza.biz/finanse/1,105684,8218489,W_restauracji_zaplacisz_karta_kredytowa__ale_nie_debetowa.html
          • Gość: Ziuta Czerwony Wieprz - Nigdy więcej IP: *.ip.netia.com.pl 24.06.13, 19:22
            Ostatnio udałem sie do Czerwonego Wieprza
            Nigdy więcej.
    • piotrstolyca Re: najgorsze knajpy w mieście 05.03.18, 13:46
      nie zapuszczajcie się również do BBQ HOUSE na ul. Ogińskiego w Warszawie, na Bródnie. Jedzenie niezbyt świerze oraz okolica niezbyt przyjemna, w koło pełno kotów, które biegają po terenie. z dziećmi bym uważał.
      • michelangelo70 Re: najgorsze knajpy w mieście 08.04.23, 11:33
        piotrstolyca napisał(a):

        > nie zapuszczajcie się również do BBQ HOUSE na ul. Ogińskiego w Warszawie, na Br
        > ódnie. Jedzenie niezbyt świerze oraz okolica niezbyt przyjemna, w koło pełno ko
        > tów, które biegają po terenie. z dziećmi bym uważał.

        Potwierdzam słowa Pana Piotra. Od czasu opublikowania jego postu było wiele przypadków zagryzień dzieci. Koty Jak opętane rzucały się do gardeł i dusiły maleństwa na oczach rodziców. Jedzenie bardzo nieświeRZe.
    • lk10 Re: najgorsze knajpy w mieście 18.03.18, 10:44
      Wczoraj czyli 17.03. 2018 zostałem zaproszony do restauracji Vivandier przy ul. Łowickiej na godzinę 17.00 wraz z gronem kilkunastu gości z okazji ślubu naszych przyjaciół. No i czegoś podobnego nie spodziewał się nikt. Otóż zastaliśmy restaurację zamkniętą na kłódkę. Organizatorzy przyjęcia czyli nowożeńcy mieli podpisaną umowę z właścicielem restauracji ale po kontakcie telefonicznym właściciel proponował zorganizowanie przyjęcia w innym terminie. Nigdy jak żyję ponad 6 dekad nie spotkałem się z takim podejściem do klienta. Wyobraźcie sobie nowożeńców stojących z gośćmi pod restauracją, w której zarezerwowali przyjęcie , zapłacili zadatek a teraz stoją na mrozie na ulicy a dzień ich zaślubin został przez nieodpowiedzialnego restauratora totalnie zepsuty. Skandal, skandal i jeszcze raz skandal a chce się użyć bardziej grubego słowa. Mam nadzieję, że zleceniodawcom wystarczy determinacji aby za taką sytuację ten kiepski restauracyjny biznesmen trafił do sądu. Za coś takiego powinno się zamykać biznes!!!!!!
    • briel Re: najgorsze knajpy w mieście 02.05.23, 10:48
      Dawno w mieście stołecznym nie byłam, ale coś fatalnego z jedzeniem się faktycznie podziało!
    • paulinkaa78 Re: najgorsze knajpy w mieście 02.01.25, 23:01
      Oj jest mnóstwo dobrych restauracji w Warszawie, zobacz tu warsawcity.info/najlepsze-amerykanskie-restauracje-w-warszawie-top-5/
      • paulinkaa78 Re: najgorsze knajpy w mieście 02.01.25, 23:03
        A dla smakoszy polskiej kuchni też jest z czego wybierać. Tu przeczytacie opisy najlepszych polskich restauracji w Warszawie warsawcity.info/restauracje-polskie-w-warszawie-top-20/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka