Gość: john
IP: 157.25.130.*
01.10.03, 15:39
Moja znajoma udawadniala przed Urzedem Skarbowym skad wziela kase na
> remont mieszkania. Bylo tak, ze wystapila o zwrot podatku. Wezwano ja i
> zadano pytanie skad przy pani zarobkach miala pani pieniadze na remont
> w wykazanej skali. Ona na to a prosze pana to WY udowodnijcie mi ze
> mam je nielegalnie a nie JA mam udawadniac ze uczciwie zarobilam.
> Urzedas zbaranial. Bedzie pani miala klopoty, to PANI ma udowodnic ze
> NIE JEST " pani garbata i nie jest pani wielbladem" czyli skad pani
> miala pieniadze?
>
> Poszla do adwokata ten poradzil jej sposob i tak zrobila. Zglosila sie
> do urzedu skarbowego ponownie i napisala oswiadczenie iz pieniadze
> zarobila z czystej prostytucji. Alfonsa nie miala, kasa od klienta szla
> wprost do kieszeni okreslila na pismie dokladnie ile razy sie puscila,
> jaka była stawka za numerek i ladnie jej wyszla brakujaca do wykazania
> kwota. Urzednik po raz wtóry zbaranial ale NIC nie mógl zrobic bowiem:
> 1. Czerpanie korzysci z prostytucji przez osobe trzecia jest zakazane
> (nierzad), zas prostytucja jako taka w ramach dwóch osób jest legalna i
> nie ma podstawy prawnej by jej zakazac.
> 2. Podatku od prostytucji sie nie placi, poniewaz w roli alfonsa
> wystepowalby urzad skarbowy a co za tym idzie panstwo a to jest
> zakazane przez Kodeks Karny, wiec dziwka chcac placic podatek od swej
> dzialalnosci zlamalaby prawo.
> Ot metoda !
>
> Jest jeszcze jedna metoda wykazania przed urzedem skarbowym skad mialo
> sie kase. Nalezy napisac oswiadczenie ze pieniadze zarobilo sie z
> przydroznej sprzedazy runa lesnego jagody, borówki lub maliny.
> Wedle ustawy podatkowej zbiór i sprzedaz runa lesnego jest
> nieopodatkowany, zatem nie ma podstawy prawnej by placic panstwu haracz.
> Udowodnienie zas ze ktos nie zarobil jakiejs kwoty na przydroznej
> sprzedazy runa lesnego jest niemozliwe bowiem nie ma sposobu by wykazac
> ile runa mozna zebrac. A jesli nawet bylby i tak nikt nie udowodni
> zbieraczowi ze nie sprzedal tego za jakies duze pieniadze - bowiem ceny
> dyktuje rynek i nie ma mozliwosci wykazania ze kilograma jagód nie
> sprzedal za tysiac zlotych:-))))
>
> Udawadnianie przed sadem ze nie jest sie wielbladem stoi w jawnej
> sprzecznosci z naczelna i nadrzedna nad wszystkim zasada prawna mówiaca
> iz: "Sad wszelkie watpliwosci MUSI rozstrzygac na korzysc oskarzonego"
>
> Niestety w naszym kraju prawo jest stosowane wybiórczo, jednostronnie
> albo najczesciej wcale Przyklad idzie z góry niestety i czesto nawet na
> tej liscie opisuje jak mozna cos niezbyt legalnie zrobic, bowiem - po
> raz samo panstwo to ulatwia lub wrecz do tego zmusza a po dwa
> konsekwencje w razie draki najczesciej sa zadne.