Łabędzi śpiew warszawskich syren

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 00:18
tylko że, radio, telewizja, komórki mają coś co informatyce nazywa się single
point of failure - czyli po naszemu wspólny punkt potencjalnej awarii - są
elektryczne. A syreny bywają i uruchamiane siłą mięśni, więc system jest
bardziej uniwersalny.

Zdaję sobie sprawę z tego, że ryzyko jakiegoś kataklizmu jest stosunkowo małe,
ale jeśli utrzymanie systemu syren kosztuje raptem 50 000 (niech nawet
kosztuje i te 150 000) to warto jest utrzymywać. W skali budżetu miasta (ok 6
000 000 000 zł) to nie są istotne pieniądze, a potrafię wyobrazić sobie
sytuację, gdy z jakiegoś powodu prądu nie ma, a niezbędne jest poinformowanie
o zagrożeniu.
    • Gość: Jan Nie sa uruchamiane sila miesni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 00:26
      ponieważ przestarzałe egzemplarze uruchamiane rękami ostały się
      tylko w wiejskich remizach. Od kilkudziesięciu lat warszawskie
      syreny są elektryczne. Nie mają jakiegokolwiek prawa nie zadziałać
      jeśli w najbliższej przyszłości wyposaży się je w awaryjne
      akumulatory i awaryjne spalinowe generatory. Najważniejsze jednak
      jest to żeby SYRENY w ogóle ISTNIAŁY, bo to co wyło przed chwilą
      czyli 1 sierpnia to jakieś zardzewiałe garnki, np. na Krakowskim
      Przedmieściu te niby syreny były całkiem cichutkie i ledwo słyszalne!
      • Gość: ina Re: Nie sa uruchamiane sila miesni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 08:05
        Ktoś o alarmie zagrożeń nie pomyślał, bo "brat szwagra" nie ma
        takiej firmy, która by sie tym zajmowała. Za to w razie awarii
        elektryczności w całym mieście, będą działały sygnalizatory-światła
        na przejściach dla pieszych w 4 punktach Puławskiej : Woronicza,
        Naruszewicza, Malczewskiego, Odyńca. Piesi nie przejdą, ale dla
        samochodów będzie zielone światło.Taki genialny pomysł już
        zrealizowano.
    • robert_wwa Re: Łabędzi śpiew warszawskich syren 05.08.08, 07:05
      Budżet miasta to raczej 11-12mld, nagroda dla prezesa Metra to 50tys więc muszą
      się znaleźć pieniądze na utrzymanie systemu.
      Bo pan Ścibor-Rylski nie ma racji że na Powązkach było słychać, bo tam puszczono
      to z głośników.
    • Gość: ad Łabędzi śpiew warszawskich syren IP: 83.238.13.* 05.08.08, 09:39
      i bardzo dobrze.Co mają przypominać,jakie efekty : śmierć 200000
      osób ,kobiet ,dzieci z mieszkańców cywilnej Warszawy,czy bestialskie
      zrujnowanie miasta, którego do dziś nie odbudowano?
      • brykanty Re: Łabędzi śpiew warszawskich syren 05.08.08, 10:58
        zgadłeś, właśnie po to one są. Upamiętniają i zniszczenie miasta, i hekatombę mieszkańców, i walczących powstańców.
        Ja stałam na skrzyżowaniu Królewskiej i Marszałkowskiej - słychać było słabo. Na Powązkach często harcerze uruchamiają ręczne syreny, więc dobrze słychać.
    • radi242 Re: Łabędzi śpiew warszawskich syren 05.08.08, 10:31
      > tylko że, radio, telewizja, komórki mają coś co informatyce nazywa się single
      > point of failure - czyli po naszemu wspólny punkt potencjalnej awarii - są
      > elektryczne. A syreny bywają i uruchamiane siłą mięśni, więc system jest
      > bardziej uniwersalny.

      Nie bedzie to single point of failure dopoty dopoki nie bedzie zwiazany jednym
      zrodlem zasilania, a bedzie zasilany z niezaleznych obwodow, silowni czy
      awaryjnych jego zrodel. A tak zazwyczaj jest, bo i te uslugi sa rozproszone. Co
      innego, jak wyparuje inny bardziej strategiczny centralny punkt odpowiedzialny
      za emisje sygnalu.

      Syreny uruchamiane sila miesni, te wyjce na dachach budynkow? Cos Ci sie chyba
      pomylilo.
    • Gość: krzyś Łabędzi śpiew warszawskich syren IP: 78.13.109.* 05.08.08, 11:37
      jak wyją syreny, to lepiej zatkać uszy. Nie czytaliście Odysei??
    • Gość: pipek Re: Łabędzi śpiew warszawskich syren IP: *.chello.pl 05.08.08, 12:24
      Problem wydaje sie duzo powazniejszy niz Powstanie Warszwskie. Lubimy gesty, symbole, orkiestry, odznaczenia, buźka, klapa goździk, warty honorowe ect.
      Wydaje mi się, że kwestia dobrego i sprawnego stanu syren to kwestia obronności kraju oraz kwestia zagrożeń cywilnych (chemicznych choćby).
      Zatem system ten powinien działać niezawodnie i w pełni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja