Dodaj do ulubionych

premie zdm

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 11:32
oto artykuł ŻW

Warszawskie bezdroża

Remonty warszawskich arterii i inwestycje na drogach stolicy stanęły w
miejscu. Zarząd Dróg Miejskich gospodarujący pieniędzmi wyraźnie nie radzi
sobie ze swoimi obowiązkami. Lech Kaczyński: - ZDM dostaje żółtą kartkę.

Kilka dni temu Zarząd Dróg Miejskich ogłosił program ratowania warszawskich
dróg. W ciągu trzech lat miał zwiększyć wydatki na remonty ulic w stolicy.
Na razie jednak nie radzi sobie z wykonaniem budżetu zagwarantowanego na ten
rok. W ZDM zabrakło dobrej organizacji pracy i wyobraźni. Biurokratyczny
bałagan w ostatecznym efekcie niszczy nam samochody i nerwy. Dalej jeździmy
po koleinach zdezelowanych dróg albo stoimy w korkach tam, gdzie mogły już
powstać nowe arterie.

Ale obsuwa

Z niemal 550 mln zł, jakie ZDM dostał w 2003 roku, do tej pory wydał na
inwestycje drogowe 37 proc. pieniędzy. Na remonty jeszcze mniej, tylko 18
proc. Na dodatek wydatki inwestycyjne to niekoniecznie są pieniądze wydane
bezpośrednio na budowę nowych dróg. Przede wszystkim chodzi o przygotowanie
dokumentacji niezbędnej do rozpoczęcia przedsięwzięć drogowych w następnych
latach (wyjątkiem jest modernizacja ronda Zesłańców Syberyjskich). Jest
bardzo wątpliwe, aby spożytkowano choć kilka procent pieniędzy więcej w tym
roku. Jedynym remontem, który na pewno zostanie przeprowadzony tej jesieni,
będzie modernizacja jezdni ul. Wołoskiej biegnącej w kierunku centrum.

Prezydent się wstydzi

Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Warszawy, sytuacja w Zarządzie Dróg
Miejskich jest bardzo niepokojąca. Prezydent zdaje sobie sprawę, że dyrektor
ZDM Janusz Fota tylko w bardzo nikłej części zrealizował plan miasta w
dziedzinie remontów i inwestycji.

- To, co dzieje się w Warszawie w dziedzinie dróg w tym roku, na pewno nie
jest naszym sukcesem. Dyrektor Fota otrzymał ode mnie polecenie, aby
przyszłoroczne remonty i inwestycje drogowe planować już w tej chwili, mimo
że nie wiadomo jeszcze, jakie będą na ten cel pieniądze. Nie może się jednak
powtórzyć sytuacja z tego roku, że przetargi na ważne prace są rozpoczynane
tak późno - wyjaśnia Lech Kaczyński.

Prezydent stolicy uważa, że będzie dobrze, jeśli do końca roku uda się wydać
na inwestycje 60 proc. zagwarantowanych pieniędzy i połowę środków
przeznaczonych na remonty. ZDM, zamiast dla dobra kierowców spożytkować 550
mln zł, rozdysponuje może 300 mln, a może jeszcze mniej. Większość pieniędzy
wróci do miasta. W związku z tym jest niemal pewne, że Rada Warszawy w 2004
roku zmniejszy drogową pulę finansową. Skoro ZDM nie umie wydawać tych
pieniędzy, dostaną je sprawniejsze spółki. Może Metro Warszawskie, może
Tramwaje. Ucierpią oczywiście warszawscy kierowcy.

Nie tylko walka o rynek

Zdaniem prezydenta, są dwie przyczyny kiepskich wyników ZDM w tym roku. Do
tej pory Lech Kaczyński podkreślał, że opóźnienia remontowe i inwestycyjne
na warszawskich drogach są spowodowane zaciętą walką o warszawski rynek.
Prowadzą ją firmy drogowe, które jeszcze kilka lat temu, kiedy szefem ZDM
był poprzednik Janusza Foty Tomasz Szawłowski, wygrywały w cuglach większość
intratnych przetargów.

Kiedy prezydentem został Kaczyński, ta sielanka się skończyła. Zdaniem
prezydenta, firmy zaczęły blokować rozstrzyganie przetargów. Metodą były
niekończące się odwołania. Tak rzeczywiście było w przypadku przetargu na
remont al. Jana Pawła II. Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych wyścig o
kontrakt przegrało i zgłosiło zastrzeżenia w Urzędzie Zamówień Publicznych.
UZP wytknął jednak urzędnikom ZDM uchybienia i nakazał "dogrywkę". Kaczyński
przyznaje, że pracę ZDM paraliżuje nie tylko walka firm drogowych o
warszawski rynek, lecz jak mówi "wiele elementów subiektywnych". Co ma na
myśli?

Takim "elementem" jest przede wszystkim praca dyrektora Janusza Foty. Z
porządkowaniem struktur ZDM - zdaniem prezydenta - Fota radzi sobie
doskonale. Gorzej idzie dyrektorowi z przygotowaniem przetargów na remonty i
nowe inwestycje. - Daję mu jeszcze trochę czasu. Ale niewiele - zapowiada
prezydent Kaczyński.




Ale nie dalej jak dwa miesiące temu cały pion dyrektorski dostał premię po
10 tyś zł dla osoby i co powiecie o Kaczorze

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka