Dodaj do ulubionych

Społeczna obrona placu Wilsona

15.08.08, 22:23
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Glonojad Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.chello.pl 15.08.08, 23:50
      Po kolei, po kolei. Doprowadzi się Wilsona, to się przejdzie na następny plac.

      To praca u podstaw, musi potrwać...
      • Gość: chinique Żoliborzanie, rozwiążcie problem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.08, 18:36
        ... a nie rozsmakowujcie się w pseudo-społecznikowskiej mantrze, akcie, petycje,
        mecanat Muzeum Powstania Warszawskiego. Problem pozostał, a zaczynamy czytać
        artykuły o jakichś ludkach. Pokażcie jacy jesteście skutecznie samorządni, albo
        zamknijcie r*ja w tej sprawie, bo słabo się robi.
    • Gość: aa Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 02:22
      z dziećmi to można iśc do kofifi,blisko placu wilsona-naprzeciwko bramy
      wejsciowej(bocznej) do parku Żeromskiego,mila kawiarnia i sklep z zabawkami obok,
      a nie do arkadii!
    • Gość: adam s Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.gprs.plus.pl 16.08.08, 12:49
      jestem ze starego mokotowa, choc od paru lat mieszkam w krakowie. wiem ze
      dyskusja dotyczy pl. wilsona, ale bedac czesto w warszawie, obserwuje to samo
      zjawisko na starym mokotowie. oprocz paru knajpek i kafejek tu i tam, i paru
      restauracji na pulawskiej, dzielnica jest martwa i pusta. w piatkowe i sobotnie
      wieczory wszyscy szukaja rozrywek w centrum...taki potencjal, i tak nie
      wykorzystany :( polecam wlodarzom miejskim wycieczki do berlina, gdzie kazda z
      dzielnic az kipi od zycia...zycze powodzenia w walce z odbankowywaniem zoliborza
      :)
      • Gość: Ania Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.aster.pl 16.08.08, 13:24
        Coś w tym jest adamie s. Faktycznie, też to obserwuję, choć może nie
        na tak dużą skalę. Stary Mokotów ma wystarczająco dużo lokali
        gastronomicznych, by zachęcić mokotowian do korzystania z lokalnej
        oferty. Jednak przyczyny przyjazdów do lokali w centrum moim zdaniem
        wynikają z małej znajomości życia kulinarnego dzielnicy (lokale),
        dziwnie pojętym "prestiżu" spotkania w tym miejscu, oraz dość
        wygodnego punktu spotkań dla osób jadących z dwóch różnych dzielnic.
        Przy tym, prawdopodobnie zapominają o tym (lub nie wiedzą), że w
        wielu lokalach w centrum płacą drożej. Sama też mam ulubione knajpki
        w innych dzielnicach, które co jakiś czas odwiedzam. Odpowiada mi
        tamtejsza kuchnia, wystrój i brak tłoku, który często charakteryzuje
        śródmiejskie lokale.
        • nessie-jp Re: Społeczna obrona placu Wilsona 16.08.08, 15:41
          No właśnie, Aniu
          • Gość: emigrant Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.08, 15:48
            tyle, że w normalnych krajach takie centra handlowe lokalizuje się na obrzeżach
            miast a nie w ścisłym centrum tak jak u nas w Warszawie (Galeria Mokotów,
            Arkadia, Złote Tarasy) Zgroza.
            • nessie-jp Re: Społeczna obrona placu Wilsona 16.08.08, 16:48
              Ale u nas nie jest normalny kraj i są straszne krzyki i histerie (także w
              Gazecie!) żeby nie lokować CH na obrzeżach miast, bo to 'zabija' centrum... Ręce
              opadają. Odnoszę wrażenie, że 'specjaliści' od rozmaitych akcji, rewitalizacji,
              instalacji i racjonalizacji, wypowiadający się w Gazecie, nie mają żadnego
              kontaktu z rzeczywistym światem. Galerie handlowe są be, bo niszczą centrum.
              Centrum ma tętnić życiem, ale zaraz, bo na obrzeżach są place i one nie tętnią,
              a też powinny tętnić, no to zróbmy tak, żeby ludzie nie jeździli do centrum,
              tylko jednak na obrzeża! I tak się wikłają w te paradoksy.

              Przecież sprawa jest prosta
          • Gość: Ania Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.aster.pl 16.08.08, 17:10
            Nessie-jp, szanuję Twoje zdanie, co nie przeszkadza mi go nie
            podzielać. Jeśli wybieram się do lokalu, to nie idę do centrum
            handlowego, tylko właśnie do indywidualnego obiektu. Centrum
            handlowego nie biorę wtedy w ogóle pod uwagę. Owszem, czasami też
            korzystam z tamtejszej gastronomii, ale to tylko wtedy, gdy robię
            zakupy i mam ochotę zjeść obiad. Jednak jest to inna sytuacja.
            • nessie-jp Re: Społeczna obrona placu Wilsona 16.08.08, 22:09
              Aniu, ja zasadniczo pisałam o tzw. ludziach, czyli trendach społecznych ogółem.
              Osobiście w ogóle nie przepadam za kuchnią centrów handlowych i nie jadam w
              takich miejscach. :)

              Ale tu jest dziwna rzecz. U mnie na Ursynowie jest w bród małych i dużych
              knajpek, pizzerii, jadłodajni hinduskich, chińskich i innych, cukierni,
              lodziarni i tym podobnych. I banków też jest bardzo dużo i żyją sobie obok
              siebie i nikt nikogo nie chce na siłę rewitalizować, wywłaszczać ani w ogóle
              uzdrawiać moralnie. Z tego wnoszę, że po prostu mieszkańcy Zoliborza i Bielan po
              prostu NIE POTRZEBUJA multum lokali gastronomiczno-rozrywkowych na placu
              Wilsona! Widać wolą iść gdzie indziej.
              • Gość: Ania Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.aster.pl 16.08.08, 22:21
                Generalnie społeczeństwo Żoliborza i Bielan jest starsze wiekiem,
                niż społeczeństwo Ursynowa. To ostatnie jest jednym z najmłodszych w
                Warszawie, gdzie procent ludzi w wieku emerytalnym jest najniższy.
              • Gość: ej Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 23:56
                "zasadniczo o tzw. ludziach"? hm.
                • Gość: ej Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 23:57
                  a może chodzi o jakieś więzienne sprawy? ludzie z rakowieckiej jadają tylko w
                  arkadiach, albo coś.
                  • nessie-jp Re: Społeczna obrona placu Wilsona 18.08.08, 15:43
                    > a może chodzi o jakieś więzienne sprawy? ludzie z rakowieckiej jadają tylko w
                    > arkadiach, albo coś.

                    Ja niestety nie znam takich ludzi, więc nie do końca rozumiem, o czym mówisz.

                    Ludzi znam zwykłych, starych i młodych, mądrych i głupich, ładnych i brzydkich.
                    Zadnemu z tych ludzi nawet by przez myśl nie przeszło, żeby jechać specjalnie na
                    plac Wilsona, aby tam powdychać żoliborskie spaliny w ramach "bycia
                    klimatycznym". Wolą klimatyzowaną Arkadię od klimatycznego placu.
    • Gość: GT Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.acn.waw.pl 16.08.08, 16:39
      Jestem ze St. Mokotowa, od kilku lat mieszkam na Zoliborzu. Na Starym Mokotowie
      obserwuje powstawanie nowych kawiarenek w roznych nietypowych miejsach. A na
      Żoli totalna degradacja.. W tej pieknej, historycznej dzielnicy naprawde nie ma
      nic - ja mozna powiedziec, ze zaakceptowalem taki stan rzeczy - wsiadam w
      samochod i jade do Arkadii.
      • Gość: zolnek Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.08, 19:34
        no już bez przesady z tą pustynią
        Nie jest to może Saska Kępa ale Żoliborz ma miejsca z klimatem
        na kawę i ciastko warto się wybrać do Kofifi (knajpki przy Kalimbie sklep z
        odlotowymi zabawkami i dobrymi książkami dla dzieci)
        jest też mała kafejka na Słowackiego z całkiem dobrą kawą;
        jest Pracownia gdzie czasem nawet coś się żywego dzieje wieczorami
        jest włoska knajpa z dobrym winem przy kościele St Kostki
        jest Spotkanie na Kraśińskiego
        jest nowy i bardzo dobry Kebab (Asad?)w pobliżu urzędu dzielnicy
        moim zdaniem każde z tych miejsc ma swój niepowtarzalny klimat o wiele
        fajniejszy niż Kraina Szczęśliwości za torami, w której czasem smród z toalet
        roznosi się po wszystkich knajpkach
        • Gość: Mały Budda Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 17:22
          dokładnie, wystarczy rozejrzeć się po okolicy i znajdzie się pare intersujących lokali, do powyższej listy dołączył bym jeszcze Coyote Club (niby wystrój nic specjalnego, ale spotkać można cały przekrój społeczny okolicznych mieszkańców) i trochę ukrytą przed światem Klubogalerię Małe Tęsknoty (świetne miejsce z artystycznym zacięciem, wygodnymi siedziskami i aromatyczną fajką wodną)
          • Gość: he he he Re: jest tego , jest naprawde dużo IP: *.chello.pl 17.08.08, 18:42
            no, jeszcze są przytulne na stacjach benzynowych , które omija ta banda wrzaskliwych rowerzystów.

          • Gość: zolnek Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 21:35
            a gdzie te dwa miejsca bo ich (jeszcze) nie znam?
            • Gość: zolnek Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 21:38
              juz wygooglalem
              trzeba bedzie sie wybrac
              www.klubogaleria.eu/
    • Gość: Ania Re: Knajpki IP: *.aster.pl 16.08.08, 16:49
      Gatto-nero, pozwolisz, że nie wskażę, o które lokale mi chodzi,
      ponieważ nie chcę być posądzona o robienie reklamy. Po wyrażeniu
      dobrej opinii na temat poczty zarzucano mi reklamę i związek
      zawodowy z tą placówką. Jeśli jesteś warszawiakiem, to z pewnością
      też masz swoje ulubione lokale w mieście. Dobry lokal jest tam,
      gdzie chce się wracać, a niekoniecznie tam, gdzie jest tzw."dobra
      lokalizacja". Chociaż w Śródmieściu też mam "swoje" punkty, które mi
      odpowiadają.
    • starfruit Wilson 17.08.08, 20:59
      A ja teraz mieszkam na Białołęce i w wolne dni przyjeżdżam z dzieckiem na pl.
      Wilsona właśnie. Stołuję się wtedy u Lucyny Zapart, bo tam mi - i dziecku -
      wszystko smakuje. Idę do parku na plac zabaw. Idę do Kalimby po jakiś fajny
      drobiazg dla małej. Jak chcę pogadać z którąś przyjaciółką i jest ładna pogoda
      to też się umawiam na Wilsona, bierzemy kawę na wynos i spacerujemy. To jest
      moje magiczne miejsce i jestem w stanie dojechać! Bulwersuje mnie, że ktoś kto
      jest właścicielem tego miejsca nie dostrzega jego unikatowych walorów.
      Niszczenie tego jest jakimś dziwnym myśleniem o biznesie. Zwłaszcza po tym, jak
      powstał tam naprawdę piękny park (swoją drogą w tym roku jakby mniej zadbany niż
      w poprzednim... :( ciekawe, czy przypadkowo). Czas na Wilsona płynie inaczej niż
      w centrum handlowym...
    • Gość: ;) Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:28
      :)))))
      ale sie ciesze!
      ciagle cos piszecie o naszym placu,teraz to juz napewno sie zmieni NA LEPSZE!

      to pokazuje ze mieszkancy Zoliborza (i nie tylko)potrafią sie zintegrowac w
      waznej sprawie!
      • Gość: kaczynscy? 7 zakladów krawieckich...lumpenproletariat? IP: *.bredband.comhem.se 18.08.08, 08:12
        hehe, gdzie kafejka internetowa? wogóle syf,
        • r.mutt1917 Jaka kafejka? 18.08.08, 14:49
          Kafejki internetowe byly dobre w 2002. Teraz, kiedy laptopy kosztuja
          niewiele wiecej od stacjonarnych komputerow, a przegladarka
          internetowa jest w kazdej komorce z promocji za zlotowke, taki
          przybytek ma nie ma wielkiej racji bytu. Lepszym rozwiazaniem byloby
          stworzenie darmowego hotspotu obejmujacego caly plac; a kafejki
          zostawic amatorom kawy! Srodmiescie pozdrawia Zoliborz!
    • stan_n Społeczna obrona placu Wilsona 18.08.08, 09:41
      Plac Wilsona to całkiem dobrze urządzone miejsce, więc o co chodzi ?
      Stolica to jeszcze wiele innych ulic i skrzyżowań, które wyglądają
      fatalnie. Czy poświęcie tyle samo czasu żeby tam coś poprawić, aby
      było choć trochę jak na tym placu ?
      - W Warszawie jest o wiele za mało lokali usługowych przy ulicach
      (bo tak się budowało), a pl. Wilsona jest atrakcyjny.
      Gdy jest ich dużo, starcza miejsca dla wszystkich.
    • stan_n Społeczna obrona placu Wilsona 18.08.08, 09:59
      - Z tymi kawiarniami to trzeba uważać, tam bywa coś do czytania. A
      nuż trafi się taka, w której będzie tylko (o
      zgrozo !) „Rzeczpospolita” i "Dziennik" ? Może to zapisać w umowach
      najmu ?
      - A wogóle: Gratulacje za świetną "edukację" ekonomiczną młodzieży
    • sharn1 A ja chce banki... 18.08.08, 15:56
      Na cholerę tam cikiernia czy kafejka? Jakby była potrzebna to by
      była opłacalna dla właściciela, a co za tym idzie stać by było go na
      czynsz.
      Skoro jej nie ma znaczy że jest niepotrzebna.
      • 13g3 Re: A ja chce banki... 18.08.08, 21:20
        CHORY CZŁOWIEK I TYLE
    • tirinti Społeczna obrona placu Wilsona 18.08.08, 16:28
      Na zdjęciu prawie wszyscy przeciwnicy banków na placu Wilsona...
      skoro 8 osób to prawie wszyscy to ilu jest wszystkich? 10? 12? A ilu
      jet zwolenników banków? 10tyś? 12tyś?

      Niech Gazeta wybiórcza przestanie być żałosna w popieraniu inicjatyw
      mniejszości godzących w interesy większości. Większość ludzi
      częściej bywa w bankach niżw kawiarniach i drogich sklepach. Jak
      ktoś chce iśc do sklepu czy kawiarni niech jedzie do Arkadii.
      Zresztąbanki teżmogliby przenieść do Arkadii a na placu zostałyby
      pustostany.
      • Gość: Darek Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.acn.waw.pl 09.03.09, 00:06
        Poczekamy kolego jak będziesz mieć 60 siatkę czego ci życzę czy będzie ci milo śmigać po zakupy pod Hale np. myśl człowieku myśl niedługo sprzedacie się całkiem dla kasy i banków
    • Gość: al Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 16:41
      Czy "GW" poświęci tyle samo energii problemowi powstających co kilka
      kroków Monopolowych 24h/dobę, których jest po prostu za dużo ?
      to dotyka większej liczby mieszkańców.
    • Gość: kixx Re: Wilson IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 16:55
      w sobote?
    • Gość: kixx No i slowo cialem sie stalo IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 17:03
      wiele razy pisalem,ze polityka miasta ograniczajaca wjazd do
      centrum miasta samochodom,przez zamykanie dla ruchu prywatnego
      niekotrych ulic,oplaty parkingowe spowoduje,ze jedynymi lokalami
      mogacymi sie utrzymac w takich warunkach beda lumpeksy(bo biedota
      jezdzi autobusami i rowerami?),banki(bo dostep do pieniadza jest
      potrzebny zarowno biednym,jak i bogatym),oraz apteki,bo centra miast
      zamieszkuja glownie ludzie starsi i schorowani(ktorym nie starcza na
      jedzenie?).Pisalem takze ,ze niedlugo zacznie sie walka o
      przywrocenie zycia do centrum.
      i jak tu nie wierzyc staremu porzekaldlu,ze socjalizm jest
      ustrojem,ktorego celem jest walka z trudnosciami w innych ustrojach
      nie znanymi
    • Gość: al Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.dsk.uw.edu.pl 19.08.08, 10:02
      Wielu chciałoby mieszkać przy placu Wilsona takim jaki jest teraz.
      Co mają w takim razie powiedzieć mieszkańcy np. Bemowa ?
    • Gość: al Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.dsk.uw.edu.pl 19.08.08, 12:14
      mają być kawiarnie, księgarnie - ale nie sieciowe,
      tylko "klimatyczne". I pewnie ma tego pilnować jakiś urząd, który
      jeszcze określi jaki tam ma być "klimat".
    • Gość: al Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.dsk.uw.edu.pl 19.08.08, 14:37
      Ta wiara, że zza biurka da się wykreować rzeczywistość...
      • Gość: piotruś Re: Społeczna obrona placu Wilsona IP: *.chello.pl 28.11.08, 23:48
        po co ;) na placu wilsona klimatyczne księgarnie skoro przy placu wilsona są
        super antykwariaty o baardzo specyficznym klimacie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka