Dodaj do ulubionych

Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urbanisty

24.09.08, 22:40
Panowie urbaniści ! Teraz jesteście mądrzy . Jak architektem miasta
był Micha Borensztajn , to siedzieliście jak myszy pod miotłą .
Pamiętamy kto , kiedy i dlaczego unieważnił w kraju plany
miejscowe . I co ? I nic . Do dziś właściwie jest cisza , czasem
rozlega się krzyk , kiedy dochodzi do lokalnego skandalu (patrz :
Konstancin sprzed 2 dni) , i znowu cisza !
Obserwuj wątek
    • Gość: Archie Jak zepsuto Żoliborz Południowy IP: *.aster.pl 25.09.08, 00:00
      ... tak Południowy, bo tak ten rejon nazywa się juz od jakiegoś
      czasu, i tak nazywa sie projekt planu prof. Kicińskiego. A plan
      zagospodarowania tego rejonu bodajże z 1993 r. przewidywał, że te
      tereny będą nadal użytkowane i zagospodarowane na cele - przemysłowo
      składowe, więc dobrze, że wygasł w 2003r.
      Archie
      • 1folio planowanie trwa latami 25.09.08, 05:57
        i tego się nie przeskoczy. Tylko dlaczego wzięto się do pracy tak
        póżno. Wiadomo,że firma nie udzwignie dodatkowych kosztów w postaci
        budowy dróg, szkół, mostów. Tym musi się zająć miasto. Ale musi
        wczesniej zarezerwoać teren i zapłacić za niego. nie ma nic za darmo.
        jesli nie ma pieniedzy w budżecie to niestety nie można dopłacać do
        czynszów w mieszkaniach kwaterunkowych w super lokalizacjach w
        centrum W-wy. Kogo na to niesatać musi zmienić lokalizację na mniej
        luksusową. Panowie radni ze swojej diety dopłacajcie do tych
        czynszów.
    • Gość: Pytek Kto kiedy i dlaczego unieważnił te plany ? IP: *.aster.pl 25.09.08, 00:39
      Ja nie pamiętam, bo nie wiedziałem, więc pytam znawców i tych,
      którzy pamiętają. Czy to ten Misza ? A może ten Buczek i Kiciński po
      społu ?
      Pytek
    • zegrz Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urbanisty 25.09.08, 08:11
      Mamy nadzieję, że osoby odpowiedzialne zostaną rozliczone przy najbliższych
      wyborach.
      Za to co się tam stało opowiadają władze miasta - w praktyce Prezydent
      Warszawy i władze Żoliborza.
      • Gość: kmm Re: Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urban IP: *.cust.tele2.pl 25.09.08, 09:41
        Całkowicie się zgadzam - pełną odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą
        władze miasta. Co do rozliczenia ich przez mieszkańców przy najbliższych
        wyborach jestem jednak sceptyczny. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że dla tzw.
        opinii publicznej planowanie przestrzenne nie jest sparwą wielkiej wagi. Szkoda,
        bo koszty dzisiejszych zaniedbań planistycznych będziemy ponosić (my i nasze
        dzieci i wnuki) przez dziesiątki, jeżeli nie stki lat.
        Struktua przestrzenno-własnościowa Warszawy kształtowała się od średnioweicza do
        hekatomby II wojny i kumunistycznej urawniłowki - to jest perspektywa realizacji
        urbanistycznych. Jeżeli nie spodziewamy się podobnego kataklizmu to dzisiajsze
        błędy będą nas uwierać podobnie długo...
      • Gość: Kagan To kiedy wreszcie Gronkiewicz-Waltz i Kaczynski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 11:05
        ... pojda za kratki za te przekrety i lapowki zwiazane m. in. z
        Zoliborzem Przemyslowym?
    • Gość: Pawel Detko Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urbanisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 08:13
      Grzegorz Buczek za czasów Michała Borowskiego był najbardziej
      konsekwentnym krytykiem jego polityki.
      • Gość: wa_wa Re: Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urban IP: *.aster.pl 25.09.08, 23:11
        Bo On z tego żyje a nie z projektowania.
    • Gość: monika Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urbanisty IP: *.aster.pl 25.09.08, 10:13
      a może tak ktoś by podniósł krzyk na temat budowy jeszcze większej nowej
      dzielnicy Warszawy jaką jest Miasteczko Wilanów... jakoś i tutaj również pomija
      się fakt budowy państwowych szkół, przedszkoli i żłobków (bo prywatne jak
      najbardziej powstaną) a docelowo dzielnica ma być na 60tyś mieszkańców...
      przecież to jeszcze większy skandal...
    • gajane4 Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urbanisty 25.09.08, 10:58
      Autor tego tekstu jest albo ślepy, albo postradał zmysły!
      Przecież "cały ten bałagan" jest tworzony wyłącznie po to, żeby
      kreatury z kolejnych band rządzących mogły na majątku państwowym
      lub samorządowym "dorabiać" do pensji.
      • Gość: Architekt Re: Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urban IP: 80.50.235.* 30.09.08, 08:37
        W mętnej wodzie najlepiej się łowi. Jedne pracownie mogą robić co
        tylko chce deweloper, inne są blokowane...
    • janfranciszek Starzyński wróć ! 25.09.08, 15:14
      Za prezydentury Starzyńskiego takie skandale nie mogłyby mieć
      miejsca. Powstawały nowe dzielnice mieszkaniowe z układem
      urbanistycznym przyjaznym mieszkańcom (przykładem WSM na Żoliborzu)
      oraz szkoły publiczne.
      • Gość: 1945-65 Re: Starzyński wróć ! IP: *.lp.pl 26.09.08, 19:54
        Kochany mylisz sie, ża za owej komisarycznej prezydentury było tak
        szlachetnie; ilość gruntów Skarbu Państwa we władaniu MSWojskowych
        (to oprócz Pola Mokotowskiego, Żoliborz i Bielany jakie są i jeszcze
        trochę w mniejszych kawałkach) przechodzących w spółdzielczo-
        prywatne ręce grup uprzywilejowanych, na nie zawsze przezroczystych
        zasadach, była znaczna; na nich budował WSM, dodatkowo miał b.
        specyficzne (eufemizm) źródła finansowania; poza świadomością
        większości mieszkańców jest fakt, że na Żoliborzu WSM budowało
        mieszkania dla robotników (grupy o b. niestbilnych dochodach,
        uzależniownych od koniunktury gospodarczej), a dostępne one były w
        efekcie jedynie dla tzw. inteligencji pracującej; i to oni zbudowali
        mit WSM; zbudowac mit to też wartość kulturowa;
        w latach 30 domy z mieszkaniami dla robotników są b. skromne -
        ustępy i łazienki na końcu korytarza, za to program społeczny
        bogaty: ochronki, szkoły, place sportowe (tu na poparcie czynników
        wojskowych zawsze można było liczyć), ogrodnictwo dla prowadzenia
        dzialalności spółdzielczej. Jakże daleko nam dziś do kapitalizmu
        wspierającego organizacyjnie ludzi uzależnionych od koniunktury na
        rynku pracy i samorządów planujących inwestycje realizujące cele z
        zakresu własnych kompetencji. Plany: ogólne i szczegółowe, po 1935
        r. wskazywały lokalizację, wlk. pow i standard zabudowy.
    • zoliborzak122 Czy zepsuto Żoliborz Południowy pokaże przyszłość 26.09.08, 09:48
      Bardziej odpowiadający prawdzie jest wczorajszy tytuł w gazecie
      „Żoliborz uratowany przed blokowiskiem bez szkół”
      Czy dewloperzy dotrzymają wszystkich obietnic zobaczymy...?
      Niewątpliwie jednak przez ostatnie 2 lata tej kadencji tak cała rada
      jak i zarząd dzielnicy zrobiły wiele ,aby uświadomić miastu różne
      zagrożenia związane z rozwojem tej części dzielnicy pozostawione nam
      przez miejskich urzędników w poprzedniej kadencji. Wyasygnowaliśmy
      też ze swoich środków fundusze na podstawowy wewnętrzny system
      drogowy przede wszystkim ul. Rydygiera, która ma stanowić oś
      komunikacyjną.
      Biuro drogownictwa i komunikacji miasta natomiast zaproponowało nową
      linię tramwajową wzdłuż ul. Powązkowskiej – kiedyś też tam była.
      Łączyłaby ona Śródmieście i Wolę po przez Żoliborz z Bemowem i
      Bielanami. Spotkało to się z bardzo pozytywnym przyjęciem radnych ze
      względu na konieczność wsparcia komunikacji publicznej właśnie w tym
      rejonie w celu zapewnienia jej dla przyszłych osiedli po obu
      stronach ul. Powązkowskiej.
      Zwieńczeniem tych projektów rozwoju dzielnicy mogłoby stać się
      zupełnie nowe podejście do zagospodarowanie pl. Grunwaldzkiego –
      koncepcja już istnieje, który byłby prawdziwym miejscem spotkań
      Żoliborzan.
      Jako dzielnica usilnie też zabiegamy o uruchomienie linii kolejowej
      biegnącej z Legionowa do dw. Gdańskiego i dalej połączeniem z
      lotniskiem jako linii szybkiej kolei w funkcji metra szczególnie w
      granicach miasta st. Warszawy. Postulujemy dwie dodatkowe stacje na
      wysokości Arkadii i ul. Powązkowskiej. Jest to niezbędne dla
      sprawnej komunikacji w północnej części aglomeracji warszawskiej i
      samego miasta i oczywiście Żoliborza Południowego
      W samym mieście kolej powinna też strać się wykorzystać – zabudować
      przestrzeń przy torach tak, aby tory nie dzieliły architektonicznie
      miasta a je łączyły tak jak to się dzieje z linią średnicową.
      Korzyści finansowe dla kolei jak i dla miasta są oczywiste.
      Nie chcę tu powiedzieć, iż wszystko jest dobrze. Na pewno wiele
      trzeba poprawiać w różnych aspektach życia Żoliborza o co się
      staramy zabiegać nie medialnie, ale w miarę ograniczonych
      finansowych możliwości. Nie powtarzajmy jednak bezrefleksyjnie, iż
      wszystko jest źle bo też tak nie jest.


      Adam Kalinowski
      Radny dzielnicy Żoliborz
      • Gość: Grzegorz Buczek Re: Czy zepsuto Żoliborz Południowy pokaże przysz IP: *.aster.pl 26.09.08, 14:31
        Szanowny Panie Radny !
        Mam konkretne pytanie: co Pan jako Radny Dz. Żoliborz, Co Rada
        Dzielnicy i co Zarząd Dzielnicy zrobiliście, aby został uchwalony
        plan miejscowy Żoliborza Południowego, którego proejkt jest gotowy
        od prawie roku ? Nowe miejskie dzielnice buduje się bowiem na
        podstawie prawa miejscowego (w zgodności z polityką przestrzenną
        miasta i zapisanymi w niej standardami), a nie na podstawie
        oderwanych od kontekstu przestrzennego, polityki miejskiej i
        standardów urbanistycznych - decyzji o warunkach zabudowy -
        wydawanych arbitralnie, bez partycypacji społecznej przy ich
        formułowaniu ( w przeciwieńswtie do procedury planu miejscowego).
        Nie powinno się ich budować także na podstawie takich "akcji
        ratunkowych", które z "refleksem szachisty" podejmują obecne Władze
        Dzielnicy (z całym szacunkiem dla wysiłków Pana czy np.
        Wiceburmistrza Sielewicza)... To czy Żoliborz Południowy jest już
        zepsuty, czy to "pokaże przyszłość" - to są pytania retoryczne.
        Proszę zestawić obraz tego obszaru Pańskiej Dzielnicy "wykreowany" w
        decyzjach o wz i w pozwoleniach na budowę i porównać go z projektem
        planu miejscowego autorstwa zespołu prof. Kicińskiego. Czy dostrzega
        Pan jakieś różnice ? A co by Pan powiedział na jak najszybsze
        uchwalenie tego planu miejscowego (oczywiście z korektami
        uwzględniającymi tych kilka prawomocnych pozwoleń na budowę -
        niestety - ale to jeszcze nie ostateczna katastrofa ...)- taki plan
        spowodowałby uchylenie większości decyzji o warunkach zabudowy, bez
        żadnych skutków finansowych dla miasta (proszę nie słuchać tych,
        którzy nimi straszą, polecam lekturę odnośnych przepisów ustawy o
        pizp). To byłaby o wiele lepsza "akcja ratunkowa" dla Żoliborza Pd.,
        tym bardziej że obecnie samorządy dzielnic warszawskich mają pewien
        wpływ na kształt uchwalanych planów miejscowych.

        Powodzenia !

        Grzegorz Buczek
        • Gość: wa_wa Re: Czy zepsuto Żoliborz Południowy pokaże przysz IP: *.aster.pl 26.09.08, 15:42
          Panie Grzegorzu, pisze Pan, cytuję "Nowe miejskie dzielnice buduje
          się bowiem na podstawie prawa miejscowego (w zgodności z polityką
          przestrzenną
          miasta i zapisanymi w niej standardami), a nie na podstawie
          oderwanych od kontekstu przestrzennego, polityki miejskiej i
          standardów urbanistycznych - decyzji o warunkach zabudowy -
          wydawanych arbitralnie, bez partycypacji społecznej przy ich
          formułowaniu ( w przeciwieńswtie do procedury planu miejscowego).
          Otóż nie. Z tego, co wiem, jest Pan członkiem ciała doradzającego
          Pani Prezydent w sprawach tw. przestrzeni miejskiej. To Wy
          decydujecie, opiniujecie i zatwierdzacie. A czasem niestety -
          nakazujecie. Tak jest z zabudową skweru przy ulicy Olesińskiej na
          Mokotowie, którwgo zabudowanie nakazała właśnie pańska światła Rada.
          No i oczywiście nakazała umieszczenie stosownych ustaleń w projekcie
          planu miejscowego. Czyż nie jest to hipokryzja...
          • Gość: GB Rada a doradzanie IP: *.aster.pl 26.09.08, 22:57
            Myli Pan najwyraźniej działalność miejskiej komisji urbanistyczno -
            architektonicznej, która jest powoływana na podstawie przepisów
            ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (obecnie
            funkcjonującą powołano jeszcze w poprzedniej kadencji na wniosek
            dyr. Borowskiego, przewodniczy jej arch. M. Świetlik), z którą nie
            mam nic wspólnego, z Radą Architektury i Rozwoju Warszawy (w ktorej
            uczestnicze razem z jeszcze 10ma architektami i urabistami), która
            praktycznie nie funkcjonuje, spotyka się b. okazjonalnie, ma
            właściwie charakter "honorowy"(?) właściwie niczego nie opiniuje
            (poza koncepcjami zagospodarowania pl. Defilad prawie rok temu)i
            miała okazję spotkać się z p. prez. HGW tylko raz - podczas
            wręczania nominacji kilkanaście miesięcy temu... Nie bardzo wiadomo
            po co p. prez. HGW powołała te Radę, skoro nie oczekuje od jej
            członków żadnych porad ... Ta Rada o niczym nie decyduje, niczego
            nie zatwierdza, własciwie niczego nie opiniuje ... z cała pewnością
            nie mielismy nic do czynienia ze wspomnianą sprawą skweru przy ul.
            Olesińskiej (którą znam jedynie "ze słyszenia"...). Hipokryzją jest -
            być może - pozostawanie w składzie takiej (nawet nicnierobiącej
            Rady) wobec tego co się dzieje w Warszawie ...

            GB
            GB
            • Gość: GB to MKUA opiniuje projekty planów miejscowych IP: *.aster.pl 26.09.08, 23:05
              Wystarczy trochę posurfować ... tam prosze kierowac pretensje np.
              ws. ustaleń planistycznych dot. zabudowy skweru przy Olesińskiej ...
              GB

              Zarządzenie Nr 3652/2006 Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy
              z dnia 10 lipca 2006 roku
              w sprawie powołania członków Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej.
              Na podstawie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o
              planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r. nr 80,
              poz. 717 z późn. zm.) oraz art. 7 ust. 1 pkt 1 i art. 11a ust. 1 pkt
              2 i ust. 3 oraz art. 28f ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie
              gminnym (tj. Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 z późn. zm.) i §4
              ust.1 Regulaminu Organizacji i działania Miejskiej Komisji
              Urbanistyczno-Architektonicznej stanowiącego załącznik do
              Zarządzenia nr 3298/2006 Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy z
              dnia 15 marca 2006 r. w sprawie powołania Komisji Urbanistyczno-
              Architektonicznej oraz ustalenia jej regulaminu, organizacji oraz
              zasad działania zarządzam co następuje:
              § 1
              Powołuje się do składu Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej
              następujących członków:
              1. Jakub Wacławek - rekomendowany przez OW SARP;
              2. Dariusz Hyc - rekomendowany przez MOIA;
              3. Tomasz Sławiński - rekomendowany przez TUP OW;
              4. Aleksander Chylak - rekomendowany przez OIU w Warszawie;
              5. Wojciech Suchorzewski;
              6. Marek Szeniawski;
              7. Marcin Świetlik;[przewodniczący - GB]
              8. Lech Kłosiewicz.
              § 2
              Wykonanie Zarządzenia powierza się Naczelnemu Architektowi Miasta.
              § 3
              Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podpisania.
              Prezydent m.st. Warszawy
              Osoba pełniąca funkcję Prezydenta m.st. Warszawy
              /-/ Mirosław Kochalski
              • Gość: wa_wa Re: to MKUA opiniuje projekty planów miejscowych IP: *.aster.pl 27.09.08, 10:39
                Dzięki Panie Grzegorzu. Swoją drogą... dwa ciała doradcze a miasto,
                jakie jest - każdy widzi. Na marginesie, okazało się, że projektant
                planu miejscowego Starego Mokotowa jest członkiem Komisji...., cóż.
                Zagadki się same zgadują.
      • Gość: Michał Re: Czy zepsuto Żoliborz Południowy pokaże przysz IP: 212.160.240.* 26.09.08, 19:05
        A co DZielnica Żoliborz i miasto zamierzają zrobić z kolejnym
        uciązliwym tematem jakim są wyjące non stop nad naszymi głowami
        samoloty z Bemowa? Kiedyś nie stanowiły one problemu ale teraz
        ludzie nie mają od nich wytchnienia. Kiedy wreszcie lotnisko
        zostanie wyniesione poza miasto? Bo zdaje się, że nie ma
        koniecznosci latania rekreacyjnego nad głowami dziesiatek tysięcy
        ludzi. Problem jest w tym, że mieszkańcy dzielnicy nie mają jak
        wypocząc - w domach wycie samolotów, w parkach to samo. Czy wreszcie
        władze miasta rozwiążą ten problem?
    • Gość: jacek. Re: o jakim skandalu w Konstancinie mówisz?? To, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 08:16
      że ktos decyduje o swojej własności nazywasz skandalem? Jak ja zabiorę Ci
      zabytkowy samochód to będzie w porządku. Jak bedę kazał jechać Ci Marszałkowska
      zamiast Nowym Swiatem to też bedzie w porządku. Dlaczego chcesz decydowac o moim
      terenie na którym stoi ruina i menele pija gorzałę.Niech Państwo odkupi to
      odemnie w takim razie albo remontuje. Takie zakorzenione komunistyczne
      rozumowanie - wszystko jest wspólne. Prosze wytłumacz mi to
      • Gość: borsuk Re: o jakim skandalu w Konstancinie mówisz?? To, IP: *.chello.pl 29.09.08, 16:04
        O takim skandalu, że inwestor złamał prawo wyburzając zabytkowy budynek.

        U nas często się mówi o "świętym prawie własności".

        "Święte prawo..." wiąże się z wieloma ograniczeniami. M.in: konserwatorskimi.
        Jeżeli kupisz działkę budowlaną, albo obiekt niezabytkowy - wolno ci robić
        prawie wszystko.

        Prawie, bo nie dostaniesz zgody na 100-metrowy wieżowiec w środku Zoliborza,
        albo Konstancina, nawet na swojej działce.

        I to jak najbardziej jest ograniczenie prawa własności. Konieczne, żeby miasto
        nie zamieniło się w urbanistyczny chlew, żeby w dzielnicach bez ciągów
        komunikacyjnych nie narobiły się potężne korki, żeby nie blokowac korytarzy
        nawiewu powietrza i jeszcze z wielu innych powodów, o których dokładnie uczą na
        urbanistyce.

        Natomiast, jeżeli kupiłeś na własność budynek zabytkowy - masz obowiązek
        utrzymać wszelkie detale i bryłę. Stan budynku nie ma tu żadnego znaczenia - nie
        wolno go zburzyć. Jak coś się nie podoba - nie kupuj budynku. Jeżeli kupisz i
        zburzyłeś - złamałeś prawo. Złamałeś prawo - idziedz do pierdla i dajesz dupy
        kryminalistom.

        Tak to działa w normalnym kraju i akurat przykład Konstancina - mam nadzieję -
        udowodni, że inwestor wandal poniesie karę, a przede wszystkim - też zgodnie z
        prawem - odbuduje rozebraną willę.
        • Gość: ala Re: o jakim skandalu w Konstancinie mówisz?? To, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 09:58
          a propos korytarzy nawiewu powietrza,to z własnego doświadczena
          pieszego idącego między zwykłymi 10-piętrowymi "wieżowcami" usta-
          wionymi rownolegle,wiem,że takich przeciągów jak między nimi to
          nie ma nigdzie,może tylko w górach na przełęczy.
      • mara571 Re: o jakim skandalu w Konstancinie mówisz?? To, 07.10.08, 16:37
        moze sie zdziwisz, ale w szanujacych wlasnosc prywatna Niemczech dostalbys nakaz
        admninistracyjny z terminem do uporzadkowania posesji.
        Jak go juz dostajesz i wiesz, ze finansowo nie dasz rady musisz sprzedac.
    • Gość: ala Jak zepsuto Żoliborz Przemysłowy - list urbanisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 10:44
      nie wiem co tam planowano,ale powinno się planować dzielnice-miasta
      z wydzieloną częścią centralną,placem,miejscem na urzędy,biblioteki
      szkoły i inne użyteczności publicznej,a nie tylko bloki-sypialnie z
      powtykanymi jak się da pawilonikami,blaszakami,tu marchewka,a tu
      urząd dzielnicy w piwnicy,bo się nie zmieściło.
      Dzielnice-miasta o własnej strukturze,odciązają tzw. centrum miasta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka