Gość: bolo
IP: *.chello.pl
03.12.08, 00:31
A ile ZM zarobi na "opiniowaniu" jakichś ścieżek rowerowych albo pisanie
innych bezwartościowych gniotów za pieniądze miasta?
Miasto nie wyciąga nauki, tylko dalej pasie hydrę, która rośnie przez to w
siłę i rządzi miastem, zamiast demokratycznie wybranych władz.
Co to w ogóle znaczy, że "ZM nie chce poszerzenia Andersa, bo jak nie to..." A
ja z kolei może chcę tego poszerzenia, i co, też mam czymś zaszantażować
miasto i powiedzieć "poszerzajcie, bo jak nie to..."?