Dodaj do ulubionych

kierowca - palacz

30.10.03, 19:44
Czy jest jakiś przepis pozwalający wymagać od kierowcy autobusu żeby nie
palił papierosów w czasie gdy prowadzi? Nie mam prawa jazdy i nie orientuję
się czy w kodeksie drogowym jest tego rodzaju przepis. Przecież po paru
latach jazdy takim zadymionym, nie wietrzonym autobusem umrę na raka albo na
coś gorszego :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Grejon Re: kierowca - palacz IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 06:26
      Może powinno się go postraszyć, że w razie wypadku taki papieros może mu
      wypalić oko, a w najlepszym przypadku do końca życia będzie miał blizny od
      oparzeń. Poza tym, ZTM chyba przywiązuje wagę do kultury pracy kierowców?
    • Gość: Lechu Re: kierowca - palacz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 31.10.03, 08:10
      A czy nie ma przypadkiem ustawy, która zabrania palenia w miejscu pracy ? Tzn.
      tylko w wydzielonych miejscach, albo jakoś tak podobnie ? A nie możesz napisać
      skargi, że kierowca pali, trzyma jedną ręką kierownicę, sprawia zagrożenie,
      truje pasażerów ? Pisz te skargi raz na rok. Jeżeli będziesz miała niefart
      zachorować na raka przynajmniej dostaniesz odszkodowanie z ZTM. A poza tym
      teksty, które uzyskasz w odpowiedzi warte są złotej czcionki ;-)
      • Gość: BEXA Nie przesadzajcie !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 11:10
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > A czy nie ma przypadkiem ustawy, która zabrania palenia w miejscu pracy ?
        Tzn. tylko w wydzielonych miejscach, albo jakoś tak podobnie ?

        Ha, ha, ha. A jakież to wydzielone miejsce ma kierowca autobusu ???

        > A nie możesz napisać skargi, że kierowca pali, trzyma jedną ręką kierownicę,
        > sprawia zagrożenie, truje pasażerów ?

        Przeszkadza Ci, że kierowcy trzymają jedną ręką kierownicę ??? Bez przesady...
        To są ZAWODOWCY, którzy spędzają dziennie 5-10 godzin za kółkiem przez XX lat
        (w ruchu miejskim). I naprawdę lepiej prowadzą pojazdy od innych !!! I o jakim
        zagrożeniu tu mówisz...
        A jak kierowca truje pasażerów. Że zapali papierosa ??? Jeżeli Ci to
        przeszkadza, to nie musisz stać nad nim. Można przejść w dalszą część
        autobusu...
        Szkoda tylko, że kierowcy nie mogą napisać skargi na pasażerów. To, że jesteśmy
        pasażerami naprawdę nie uprawnia nas do tego, żebyśmy byli "świętymi
        królewnami".

        > Pisz te skargi raz na rok. Jeżeli będziesz miała niefart zachorować na raka
        > przynajmniej dostaniesz odszkodowanie z ZTM. A poza tym teksty, które
        > uzyskasz w odpowiedzi warte są złotej czcionki ;-)

        Pisz, pisz. Jak nie masz nic lepszego do roboty...
        Fakt, faktem, że prowadzący pojazdy komunikacji miejskiej nie powinni palić
        papierosów podczas pracy (jazdy z pasażerami). Od tego są przerwy na pętlach
        (apel do pasażerów-uszanujmy to,że na pętli kierowca ma przerwę !!!). Jednakże
        robienie problemu, że zdarzył się jakiś kierowca który zapalił papierosa, i
        nadanie mu takiej rangi jest całkowicie bez sensu !!!!!
    • Gość: BEXA Re: kierowca - palacz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 11:00
      krolewna_fiona napisała:

      > Czy jest jakiś przepis pozwalający wymagać od kierowcy autobusu żeby nie
      > palił papierosów w czasie gdy prowadzi?

      Wbrew pozorom, autobus prowadzi CZŁOWIEK, a nie jakiś tam robot. I też ma prawo
      do ludzkich ułomności. Tak się złożyło, że miejscem jego pracy jest autobus.
      Czy też jesteś taka wrażliwa jeżeli ludzie palą w Twoim miejscu pracy ????

      > Przecież po paru latach jazdy takim zadymionym, nie wietrzonym autobusem umrę
      > na raka albo na coś gorszego :(

      Nie przesadzaj, żaden kierowca nie jest w stanie zadymić całego autobusu !!!!
      Prawdopodobnie przeszkadzają Ci współpasażerowie-palacze.
      Co rozumiesz pod pojęciem "niewietrzony autobus". Przecież co przystanek jest
      on wietrzony :))
      • krolewna_fiona Re: kierowca - palacz 31.10.03, 19:52
        Jeśli ma takie nałogi to niech pali na pętli. Czy zdajesz sobie sprawę ile
        rakotwórczych substancji znajduje się w dymie papierosowym? Jadąc autobusem nie
        zawsze mam możliwość przepychać się na drugi koniec żeby złapać haust
        normalnego powietrza. Co więcej nie mam zamiaru dać się terroryzować kolesiowi
        który uważa że autobus to jego prywatny folwark. Co do tego wietrzenia to
        bardzo ciekawe... Jak odstęp między przystankami trwa kilka minut (w szczycie
        nawet więcej), a postój na przystanku może z pół minuty, to wg ciebie zachodzi
        wietrzenie? Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę niewielką przestrzeń na jakiej dym
        się rozchodzi w autobusie, to można się udusić. Chyba że ktoś jest amatorem
        takich wyziewów. Z twojej wypowiedzi wnioskuję że jesteś. Mi przeszkadza zawsze
        jeśli ktoś pali w moim bezpośrednim otoczeniu - nieważne czy jest to
        autobus,miejsce pracy czy dom. Tak samo przeszkadza mi jeśli ktoś się nie myje
        i swoim zapachem naraża mnie na mdłości. Taką mam już arystokratyczną naturę.

        Może ktoś jednak zna przepis który zakazuje kierowcy palenia?
        • Gość: BEXA Re: kierowca - palacz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 21:09
          krolewna_fiona napisała:

          > Jeśli ma takie nałogi to niech pali na pętli.

          Przecież tak napisałem... A ty potrafisz to uszanować? Tak się składa, że kilka
          razy byłem w autobusie na pętli i co chwilę ktoś kierowcy pytał, kiedy jedzie,
          jak dojechać, bilet kupić itd. A to przecież jest czas, żeby mógł sobie w
          spokoju wypalić tegoż wielce trującego papierosa...

          > Czy zdajesz sobie sprawę ile rakotwórczych substancji znajduje się w dymie
          > papierosowym?

          A zdajesz sobie sprawę ile tego lata w powietrzu ???

          > Jadąc autobusem nie zawsze mam możliwość przepychać się na drugi koniec żeby
          > złapać haust normalnego powietrza. Co więcej nie mam zamiaru dać się
          > terroryzować kolesiowi który uważa że autobus to jego prywatny folwark.

          Nie trzeba się przepychać. Wystarczy nie wsiadać pierwszymi drzwiami !!!! Warto
          nadmienić, że one przeznaczone są dla osób o ograniczonej zdolności ruchowej.
          Nikt nie uważa, że autobus to jego prywatny folwark. Ale kierowca ma prawo czuć
          się w autobusie "jak u siebie". W końcu to jego miejsce pracy. Jednakże nie
          upoważnia to go do niekulturalnego zachowania.

          > Co do tego wietrzenia to bardzo ciekawe... Jak odstęp między przystankami
          > trwa kilka minut (w szczycie nawet więcej), a postój na przystanku może z pół
          > minuty, to wg ciebie zachodzi wietrzenie?

          A według ciebie to co ??? To nie jest wietrzenie ???

          > Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę niewielką przestrzeń na jakiej dym
          > się rozchodzi w autobusie, to można się udusić.

          Faktycznie, tyle było zgonów w autobusach. Faktycznie, istny terroryzm...

          > Chyba że ktoś jest amatorem takich wyziewów. Z twojej wypowiedzi wnioskuję że
          > jesteś.

          Myślenie nie jest twoją mocną stroną. Także za dużo wnioskujesz...

          > Może ktoś jednak zna przepis który zakazuje kierowcy palenia?

          A co chcesz go egzekwować ??? Z tego co wiem to nie wolno kierowcom palić...
          Ale odrobina zrozumienia i tolerancji i będzie żyło się nam wszystkim lepiej.
          Pozdrawiam !!!
      • antek.rozpylacz wypalone szare komórki... a kwestia tolerancji 31.10.03, 20:15
        Wbrew pozorom jest to dosyć ważny problem. BEXA piszę że człowiek też ma prawa
        i kierowca też człowiek. Ja jestem osobą niepalącą i również nie życzę sobie
        palenia w miejscach (i w czasie zabronionym). A dlatego, że wedle obiektywnych
        standardów tolerancji włażenie ludziom z butami do nosów jest poniżej poziomu
        śmierdzącego menela w autobusie, bo ten przynajmniej robi to z biedy.

        Co do kodeksu drogowego. Czy ty masz prawo jazdy??? Jeśli tak to kazał bym Ci
        zrobić je jeszcze raz, bo widocznie nie znasz kodeksu drogowego

        PRAWO O RUCHU DROGOWYM UST. Z DNIA 20.06.1997r. Art 63 ust. 5
        Przeczytaj i pogadamy później. Tekst jednolity znajdziesz na stronach
        www.sejm.gov.pl
        A co do miejsca pracy. To pracowałem w firmie w której palacze byli idealnie
        traktowani. A firma ta nazywała się IDEA. Bez względu na porę roku, dnia, czy
        pogodę musieli spier*** na dwór ze swoimi fajami (bo gdyby zapilili peta
        zostali by wywaleni z pracy na zbity ryj. Ale również dlatego że gdyby to
        zrobili spadła by na nich ogromna ulewa z instalacji p-pożarowej.)

        Miłej lektury kodeksu drogowego.
        • Gość: BEXA Kwestia tolerancji a brak szarych komórek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 21:17
          antek.rozpylacz napisał:

          > Wbrew pozorom jest to dosyć ważny problem.

          Istotnie. Podobnie jak ten ile mucha ma nóg :))

          > BEXA piszę że człowiek też ma prawa i kierowca też człowiek.

          A może nie ???

          > Ja jestem osobą niepalącą i również nie życzę sobie palenia w miejscach (i w
          > czasie zabronionym).

          Ja tez sobie tego nie życzę. Też jestem osobom nie palącą, ale potrafię osoby
          palące zrozumieć...

          > A dlatego, że wedle obiektywnych standardów tolerancji włażenie ludziom z
          > butami do nosów jest poniżej poziomu śmierdzącego menela w autobusie, bo ten
          > przynajmniej robi to z biedy.

          Można odwrócić powyższe stwierdzenie na zasadzie odwrócenia kota ogonem.
          Mianowicie, [...] wedle obiektywnych standardów tolerancji włażenie ludziom z
          nosami do butów jest poniżej [...]. A czy bieda upoważnia ????

          > Co do kodeksu drogowego. Czy ty masz prawo jazdy??? Jeśli tak to kazał bym Ci
          > zrobić je jeszcze raz, bo widocznie nie znasz kodeksu drogowego PRAWO O RUCHU
          > DROGOWYM UST. Z DNIA 20.06.1997r. Art 63 ust. 5

          Masz dobre intencje ale za mało możliwości (na szczęście). A co ciebie obchodzi
          czy mam prawo jazdy ???

          > A co do miejsca pracy. To pracowałem w firmie w której palacze byli idealnie
          > traktowani. A firma ta nazywała się IDEA. Bez względu na porę roku, dnia, czy
          > pogodę musieli spier*** na dwór ze swoimi fajami (bo gdyby zapilili peta
          > zostali by wywaleni z pracy na zbity ryj.

          Faktycznie, wprost idealne traktowanie. Życzę ci, żeby ciebie tak ktoś
          potraktował. Ciekawe, czy byłbyś zachwycony ???

          > Miłej lektury kodeksu drogowego.

          A ty poszukaj sobie czegoś o tolerancji i zrozumieniu. Widać za dużo przepisów
          studiujesz...
          • antek.rozpylacz Re: Kwestia tolerancji a brak szarych komórek 31.10.03, 21:43
            W przeciwieństwie akurat do Ciebie, mnie obchodzi co się dzieje z moim
            zdrowiem... Jak chcesz mogę podesłać Ci paru gruźlików aby ziewnęło przy Tobie
            parę razy. Paru chorych na żółtaczkę aby nacharchało Ci do zupki...
            Podobnie z palaczami. Stając się biernym palaczem np. w autobusie taki d**ek
            niszczy moje zdrowie. To są moje płuca, moje zdrowie, a więc niech postronne
            osoby się od niego odpie***. PROSTE NIEPRAWDAŻ?? No chyba że ów kierowca założy
            sobie strój wojsk przeciwchemicznych (np.) OP-1 i założy maskę przeciwgazową i
            wtedy zacznie palić faje, to nie będę miał nicy przeciwko... (oczywiście pod
            warunkiem że będzie to obieg zamknięty)- I MOGĄ NAWET PALIĆ I 200 petów na
            raz :)

            A kwestia jest prosta. Nie można mylić wolności z dowolnością. I tu tkwi Twój
            problem. Nie widzisz różnicy między tolerancją a anarchią, wolnością a
            dowolnością... Bo akurat tak się sprawy mają że nie studiuje prawa... ale
            akurat szeroko pojęte nauki humanistyczne... A jaki kierunek??? A co Ciebie to
            obchodzi...

            Ważne żeby mi palacz na głowę nie właził... A że on marznie na mrozie bo musi
            wypalić swojego wymemłanego popularnego??? A co mnie to obchodzi??? Tutaj
            Kallikles i Trazymach mieli by pole do popisu :)

            • Gość: BEXA Re: Kwestia tolerancji a brak szarych komórek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 09:59
              antek.rozpylacz napisał:

              > W przeciwieństwie akurat do Ciebie, mnie obchodzi co się dzieje z moim
              > zdrowiem... Jak chcesz mogę podesłać Ci paru gruźlików aby ziewnęło przy
              > Tobie parę razy. Paru chorych na żółtaczkę aby nacharchało Ci do zupki...
              > Podobnie z palaczami.

              Dzięki za dobre chęci, ale nie skorzystam ;))

              > Stając się biernym palaczem np. w autobusie taki d**ek niszczy moje zdrowie.
              > To są moje płuca, moje zdrowie, a więc niech postronne osoby się od niego
              > odpie***. PROSTE NIEPRAWDAŻ??

              Nigdzie na forum nie powiedziałem, że kierowca może sobie palić papierosa.
              Jedakże podnoszenie "problemu" do aż takiej rangi (żeby używać takich słów)
              jest conajmniej nieporozumieniem.
              Ponadto zacząłem na to zwracać uwagę... i jakoś nie udało mi się spotkać
              kierowcy autobusu, który by palił podczas jazdy... Stąd pytanie, czy to nie
              jest wyimaginowany problem, aby uleczać swoje kompleksy ???

              > A kwestia jest prosta. Nie można mylić wolności z dowolnością. I tu tkwi Twój
              > problem.

              Będzie z Ciebie wspaniały psychoanalityk. Lub też kabareciarz :))

              > Nie widzisz różnicy między tolerancją a anarchią, wolnością a
              > dowolnością... Bo akurat tak się sprawy mają że nie studiuje prawa... ale
              > akurat szeroko pojęte nauki humanistyczne... A jaki kierunek??? A co Ciebie
              > to obchodzi...

              O to nie pytałem nigdy i nigdzie. I wybacz, ale nie obchodzi mnie co
              studiujesz.

              > Ważne żeby mi palacz na głowę nie właził...

              Jak jesteś taki wspaniałomyślny to zwracaj też uwagę współpasażerom. Bo jak
              ktoś, zanim wsiadł do autobusu, wypalił 3 paczki papierosów to truje nas
              bardziej niż ten kierowca-nałogowiec. Życzę udanej walki z wiatrakami !!!
          • Gość: kombinator Czy bieda upoważnia??? IP: *.acn.pl 31.10.03, 21:52
            Myślę że taki "menel" (jeśli rozumiemy pod tym pojęciem przeciętnego zbieracza
            materiałów do recyclingu) nie chciał by śmierdzieć. Ba on pewnie nawet
            nienawidzi tego smrodu. Podejrzewam że nawet pewnie by chciał zażywać kąpieli
            chociaż raz w tygodniu, ale po prostu pewnie nie ma gdzie... Z pewnością
            używałby nawet dezodorantu, ale najzwyczajniej w świecie go nawet nie stać na
            taki luksus. Więc nie przyrównuj BEXA "menela" do śmierdzącego palacza...
            Bo palacz przynajmniej ma wybór... A menel niejednokrotnie już NIE.
    • tarantula01 Re: kierowca - palacz 31.10.03, 23:02
      Prawdopodobnie będzie to zakaz palenia w miejscach publicznych, a jeśli
      popatrzysz po wnętrzu autobusu, to zapewne i odpowiedni piktogram znajdziesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka