Dodaj do ulubionych

hałas w blokach

13.12.08, 15:54
Czy u was też tak jest, że od czasu kiedy wprowadzają się do wynajmowanych
mieszkań przyjezdni jest głośniej ?
U mnie tak jest, ci ludzie nie potrafią się zachowywać w bloku - ciągle
stukają, pukają w środku nocy, o każdej niemal porze gra muzyka, cały czas,
przez cała dobę, jest ruch w tych mieszkaniach - jedni wchodzą a drudzy
wychodzą. Mieszkają chyba po 15 osób w dwupokojowych mieszkaniach. Jak z tym
walczyć ? Te hałasy stają się nie do wytrzymania. I tak jest chyba wszędzie.
Mam mieszkanie w Śródmieściu, jest tak jak napisałam powyżej i drugie w
Ursusie i jest tak samo.
Generalnie nie mam nic do ludzi ze wsi czy z innych miast, miasteczek itp. ale
jest to smutny fakt, że ludzie ci mają mniej ogłady i są po prostu chamscy (z
urodzenia - chodzi o chłopskie pochodzenie).
Obserwuj wątek
    • Gość: citizen k. Re: hałas w blokach IP: 212.180.160.* 13.12.08, 15:57
      Ok.
    • Gość: ritzy zaban. Re: hałas w blokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 15:58
      Podobnie jak Ty, nie mam nic przeciw przyjezdnym. Ale faktem jest,
      ze gromadami calymi wchodza/wychodza do/z metra i prawdziwy
      warszawiak ledwo moze sie przecisnac.
    • Gość: Ania Re: hałas w blokach IP: *.aster.pl 13.12.08, 18:37
      Tak, mam podobne spostrzeżenia. Mnie przyjezdni w wynajmowanych
      mieszkaniach kojarzą się głównie z muzyką grającą do drugiej w nocy.
      Ponadto mieszkam w takim miejscu, gdzie przejście do domu wiąże się
      z "oberwaniem". Prawie nie ma dnia, żebym w tunelu nie dostała
      torbą, przynajmniej raz. Oczywiście słowa "przepraszam" nie słyszę
      nigdy, bo albo u tej społeczności nie jest ono w modzie albo jest w
      zaniku.
      • Gość: bolo Re: hałas w blokach IP: *.acn.waw.pl 13.12.08, 18:51
        Standard. Jak miasto długie i szerokie, tam gdzie są wynajmujący tam
        jest walenie w ściany, trzaskanie drzwiami, głośne wrzaski, ryki,
        muzyka do poźna. Nie ma znaczenia czy osiedle otwarte, czy
        zmaknięte, czy nowe bloki czy stare. Po prostu większość
        wynajmujących to buractwo. Szczególnie, że dwa podstawowe typy to
        studenciki i cioły ze wsi, które za pracą przyjechały. Bardzo często
        też budowlańcom wynajmują mieszkania w normalnych budynkach i
        mieszkają tam po 4 czy 5 i walą wódę dzień w dzień. Problemem jest
        to, że nie ma za bardzo jak egzekwować kultury. Ciężko jest pozywać
        kogoś za tu, że ci przez cały dzień tupie w sufit, albo 10 razy
        dziennie wali tak drzwiami, że ściany drżą. Jedyne rozwiązanie to
        pójść porozmawiać, ale do buraków słowo mówione nie dociera - oni
        nie rozumieją po prostu problemu. Pozostaje przy każdym większym
        zakłóceniu wzywać Policję (i tylko Policję). Można próbować
        zainteresować spółdzielnię, ale spółdzielnie mają to w dupie. Już
        większe szanse we wspólnocie, że się zajmie problemem i właściciela
        postraszy. A tak poza tym można też w ostateczności dać po mordze,
        ot tak swojsko - wtedy na pewno zrozumie :).
        • paro897 Re: hałas w blokach 13.12.08, 19:12
          Co do zwracania uwagi to ostatnio miałam śmieszne dość przeżycie - sąsiadom z
          dołu zwróciłam uwagę i usłyszałam w odpowiedzi, że jestem stara (mam 30 lat, no
          rzeczywiście straszna staruszka ze mnie) i zazdroszczę im, iż cieszą się życiem
          (?!?) i słuchają muzyki. No comment, myślałam, że padnę, ze śmiechu oczywiście.


          • Gość: bolo Re: hałas w blokach IP: *.acn.waw.pl 14.12.08, 00:42
            No tak. Wszystko przez te 30-letnie staruchy. Bo teraz taki lans
            jest, że 30 latek to emeryt, a 40 lat to już chyba żywy trup. Za to
            szczawiki 20 parę lat z sieczką we łbie to sam cymes. Szkoda, że
            tylko według nich, bo dla całej reszty to prostactwo. Ja tam gnoi
            gonię kiedy mogę. Ale fakt, harde to niesamowicie. Ale głównie na
            pokaz. Miękkie zadki mają strasznie. Za to w pokazówkach miszczowie.
            • Gość: gosc Re: hałas w blokach IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.08, 14:00
              U mnie kiedyś bez problemu można było w sobotę rano kupić bułki na sniadanie w
              sklepie osiedlowym.
              Odkąd sprowadzili się przyjezdni ciągle są kolejki i ja prawdziwy warszawiak
              muszę w nich stać. Co robić? Już sam nie wiem iść na policję? Dać po mordzie?
              Przecież nie może być tak że rano stoję w kolejce po bułki?
              Jak Wy sobie z tym radzicie?
              • Gość: korab Re: hałas w blokach IP: *.acn.waw.pl 15.12.08, 07:00
                nie chodzimy do tesco.
                • Gość: . r IP: *.chello.pl 15.12.08, 07:48
                  jakby kacapy laskawie nie przyjely kresow na swe
                  dobrotliwe lono
                  to by sie tu nie tylko polska b zjezdzala
                  ale i c d i e ...
                  to by sie dzialo
              • Gość: emsi Re: hałas w blokach IP: 212.187.213.* 19.12.08, 05:27
                o malo co z krzesla sie nie obalilem....a co to wy jestescie, wy 'prawdziwi
                warszawiacy', co nawet w kolejce za bulkami nie moga juz postac, hm??!!!!nie
                rozsmieszajcie mnie, bo przez to wasze JA tylko debilizm sie szerzy w tak
                brudnym, chamskim miescie jak wawa. wyzszosci sie zachcialo...buraki
                • Gość: Ania Re: hałas w blokach IP: *.aster.pl 19.12.08, 11:01
                  Buraków sobie koło domu poszukaj. Następny, co ubliża warszawiakom,
                  miasto widzi jako brudne i chamskie, a tu siedzi. No wyrazy
                  współczucia.
    • sibeliuss Re: hałas w blokach 19.12.08, 13:34
      A swoja drogą to chyba masz wiejskie przyzwyczajenie. Blok to nie
      jest zagroda dziadka, gdzie jak wyłączyło się kołchoźnik i zamilkły
      dziatek pacierze to była cisza, że pierdząca mucha robiła raban. W
      bloku do 22-ej każdy ma prawo normalnie funkcjonować. Normalnie,
      czyli powiercić dziury, jak przygłuchy to głośniej nastawić TV etc.
      Warszawa od 750 lat jest miastem i po 22-ej ma odpowiednie służby,
      które należy powiadomić, gdy ktoś narusza Ci ustawowe prawo do ciszy
      nocnej. Pisanie, że hałas ryczącej muzy i warszawiaka, a u
      przyjezdnego jest inny jest andronem. A swoja drogą prawdziwych
      warszawiaków z korzeniami sprzed 1945 roku to możemy policzyć, za
      duża liczba nam nie wyjdzie.
      ps. czy aby Twoja babcia nie przyjechała do tego pięknego miasta
      furmanką zaraz po przejściu czerwonego okupanta?
      • sebpl Do Sibelussa 19.12.08, 20:33
        750 lat powiadasz... ciekawe. A akty erekcyjne na oczy widziałeś? Pytam, bo
        wielu historyków nie widziało. Nawet daty praw miejskich nie ma
        udokumentowanych. Stolicę przeniesiono w 1413 r. bez przekazania klucza,
        zaprzysiężenia, czy też nadania mieszkańcom statusu "miastowych". Tak więc,
        ciekawe rzeczy opowiadasz, bardzo ciekawe. Słucham dalej.
        • sibeliuss Re: Do Sibelussa 24.12.08, 00:37
          Oby baterie w aparacie wytrzymały.
        • tom_aszek Co do praw miejskich Warszawy... 14.06.09, 15:03
          sebpl napisał:

          > 750 lat powiadasz... ciekawe. A akty erekcyjne na oczy widziałeś? Pytam, bo
          > wielu historyków nie widziało. Nawet daty praw miejskich nie ma
          > udokumentowanych.

          Aktów erekcyjnych nikt nie widział od 1408 r., :) kiedy to zostały wykupione i zniszczone przez księcia Janusza któregoś Mazowieckiego, bo on wykupił wtedy wójtostwo warszawskie i zasadził tu swojego wójta.

          Czyli _miasto_ Warszawa (nie mylić z _grodem_ na miejscu dzisiejszego Zamku Królewskiego) ma _co_najmniej_ 600 lat. Ale dokładnie ile? - tego raczej już się nie dowiemy :(

          Dziękuję za uwagę.
      • Gość: szymciolo Re: hałas w blokach IP: *.chello.pl 20.12.08, 17:07
        Cisza nocna od 22-giej, ale jak wracasz do domu o 18-tej z pracy to zazwyczaj
        masz chęć zjeść obiad, odpocząć. A tu Ci sąsiedzi drzwi wymieniają, że nie
        słyszysz swoich myśli, o rozmowie z rodziną nie wspomnę. W takich wypadkach
        należy wziąć dzień urlopu i wymienić drzwi wtedy gdy inni są w pracy/szkole itp.
        Aby być jak najmniej uciążliwym dla sąsiadów.
        Ja na remont mieszkania wynająłem firmę. Przychodzili o 7-ej rano, kawa
        sniadanie i o 8-ej zabierali się do pracy. Kończyli o 16-tej.

        Mieszkańcy się nie skarzyli, uśmiechali się do mnie, gratulowali ekipy, bo nawet
        gdy pracownicy mylili na korytarzu włącznik światła z dzwonkiem do drzwi,
        potrafili się zachować.

        Można wszystko tylko trzeba pomyśleć. A nie: MAM PRAWO HAŁASOWAĆ DO 22-GIEJ, BO
        CISZA NOCNA SIE WTEDY ZACZYNA.
        • paro897 Re: hałas w blokach 22.12.08, 23:54
          Dzięki za ten komentarz. Trochę przywrócił mi wiarę w ludzi.
        • diabel.lancucki Re: hałas w blokach 23.12.08, 19:49
          Gość portalu: szymciolo napisał(a):

          > Cisza nocna od 22-giej, ale jak wracasz do domu o 18-tej z pracy to zazwyczaj
          > masz chęć zjeść obiad, odpocząć. A tu Ci sąsiedzi drzwi wymieniają, że nie
          > słyszysz swoich myśli, o rozmowie z rodziną nie wspomnę. W takich wypadkach
          > należy wziąć dzień urlopu i wymienić drzwi wtedy gdy inni są w pracy/szkole itp
          > .


          Urlop jest po to, aby odpoczywac, a nie wymieniac zamki w drzwiach.
          • Gość: szymciolo Re: hałas w blokach IP: *.chello.pl 24.12.08, 00:02
            Napisałem o wymianie drzwi a nie zamków. Różnica jest dosyć znaczna.
            A jak takie bydło jak Ty nie potrafi zrozumieć innych mieszkańców, to już nie
            moja wina.
            • Gość: lavinka z nielogu A ja nie cierpię buraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 23:04
              co zamawiają remonciarzy o 6 rano i mam cudowną pobudkę. Jakby nie
              mogli tych dziur wiercić po 17tej. Grrr.
        • iminlove Re: hałas w blokach 10.01.09, 19:24
          Cisza nocna od 22, ale jak wracasz do domu o 18-tej z pracy, to
          często musisz uwinąć się z tym, co jest do zrobienia w ciągu tych
          czterech godzin. Bo nie wszyscy mają full kasy (jak 'rodowici
          Warszawiacy') i stać ich na dwa mieszkania plus niezliczoną ilość
          ekip remontowych. No a poza tym nie wszyscy widzą sens w
          zatrudnianiu 'ekipy' do wymiany drzwi czy wywiercenia dziury w
          ścianie.

          A z drugiej strony, nie wszyscy lubią być budzeni o ósmej rano przez
          'ekipę' sąsiada...
        • Gość: Życzliwy Re: hałas w blokach IP: *.152.157.170.dsl.dynamic.eranet.pl 14.06.09, 14:50

          Durniom, którzy uważają, że do 22.00 mogą hałasować przekazuję
          informację ,że do 22.00 obowiązuje przepis dotyczący zakócania
          spokoju a od 22.00 zakłócanie ciszy nocnej. Zarówno jeden jak i
          drugi przypadek może zakończyć się w Sądzie Grodzkim. Dla mających
          zamiar zamieszkać w mieście ta informacja może się przydać.
      • Gość: oczko puknij się sibelius IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 21:21
        pieprzysz trzy po trzy, obowiązują normy współżycia barani łbie,
        ciekawe ile byś wytrzymał jakby banda wsioków od 8 rano do na
        przykład do 14 dzień w dzień puszczła muzę na maksa, ciekawe ile byś
        wytrzymał
        • Gość: marcheeweek są określone normy IP: *.aster.pl 07.02.09, 18:25
          Nawet w ciągu dnia nie można nadmiernie hałasowć.
          Są określone normy dopuszczające ilość decybeli,
          więc jeśli cały czas masz nad głową dyskoteką, to policja powinna reagować.
          Natomiast remont mieszkania, to siła wyższa, trzeba to przetrzymać, bo tobie też
          może się zdarzyć.
          W Anglii po 22.00 nikt nie ośmieli się hałasować.
          Moze taki zwyczaj przywieźć do nas?

          Swoją drogą przydałaby sie w Warszawie dyskusja na temat stref ciszy, bo hałas
          mamy nieasmowity. I nie pisać mi proszę o wyprowadzce, bo mieszkamy tu od pokoleń ;]
          • Gość: z anglii Re: są określone normy IP: *.glfd.cable.ntl.com 14.06.09, 14:02
            chyba jak mieszkasz w ekskluzywnej dzielnicy z ochroną i strażnikami.ja mieszkam
            w anglii jakiś czas w normalnych miejscach i ta cisza po 22 to twój sen
            kolego.cisza w anglii obowiązuje od 23 (to tak na marginesie)a wyegzekwowanie
            jej od współlokatorów jest niemożliwe.jak chcesz wiedzieć co powiedziała mi
            policja po którejś interwencji to ci napiszę.TO JA MAM SIĘ WYNIEŚĆ JAK MI TO
            PRZESZKADZA!!! TO JEST ANGLIA CZŁOWIEKU.PEŁNO MURZYNÓW PROSTO Z BUSZU,CIAPATYCH
            Z PAKISTANU I INDII,TRANSÓW Z BRAZYLII,PORTUGALCÓW Z MAROKA,ŻÓŁTYCH Z WYSP KOŁO
            AUSTRALII,BIAŁYCH Z NAD WISŁY.TA MIESZANKA NIGDY NIE DA CISZY.SYF TOTALNY TU
            JEST A TY PISZESZ O 22 CICHO W ANGLII
            • Gość: BUC Re: są określone normy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 15:36
              i pelno Polakow piszacych z CAPSEM....
    • robertrobert1 Re: hałas w blokach 19.12.08, 16:58
      paro897 napisała:

      > Jak z tym
      > walczyć ? Te hałasy stają się nie do wytrzymania. I tak jest chyba
      wszędzie.
      > Mam mieszkanie w Śródmieściu, jest tak jak napisałam powyżej i
      drugie w
      > Ursusie i jest tak samo.

      Wiec sprzedaj jedno i drugie i kup dom na wsi ale ...NIE!!! Ty
      przeciez masz uprzedzenie do chlopskiego pochodzenia.
      • paro897 Re: hałas w blokach 22.12.08, 23:38
        już mam dom na wsi, na szczęście na odludziu.
    • Gość: Aga Re: hałas w blokach IP: *.chello.pl 19.12.08, 17:18
      Wzruszyła mnie twoja historia. Znam sporo ludzi, którzy do Warszawy
      przyjechali - nikt nie mieszka w 15 osób w mieszkaniu, na nikogo nie
      ma skarg. Nigdy też sama - a mieszkałam w paru miejscach w blokach -
      z czymś takim się nie spotkałam (podobnie jak z nagminnym ponoć
      wystawianiem przez przyjezdnych worków ze smieciami i butów na
      klatkę).
      Natomiast nie mogę się nadziwić, że niektórym nie nudzi się
      naskakiwanie na przyjezdnych. W Warszawie, gdzie jakieś 90% to
      ludzie, którzy przyjechali tu raptem po 1945, i ich potomowie.
      • Gość: bolo Re: hałas w blokach IP: *.acn.waw.pl 19.12.08, 20:43
        Powala mnie zawsze "intelygentna" argumentacja, że ponieważ blok i
        miasto to można bekać, pierdzieć, sr... na klatce, wiercić od rana do
        wieczora, tupać w sufit, nawalać basami, itp., etc. Prostactwo z
        takich co w ten sposób argumentują to się uszami wylewa wręcz.
        • Gość: Aga Re: hałas w blokach IP: *.chello.pl 19.12.08, 21:26
          Napisałam coś takiego?
      • paro897 Re: hałas w blokach 22.12.08, 23:31
        ok, wzruszaj się dalej a szczególnie kiedy:
        będziesz miała dzieci i będą chore w nocy - 40 st. gorączki itp i przysną na
        chwilę a wtedy jakiś kretyn włączy sobie o 2.00 w nocy muzyczkę na full,
        spróbujesz popracować w domu,
        będziesz mieć wyjątkowo silny napad migreny,
        ty lub ktoś z twoich bliskich będzie umierał na raka w domu bo na leczenie w
        szpitalu za późno,
        a jakiś ćwok zrobi sobie imprezkę (i tak dzień w dzień)

        i taka refleksja na koniec -
        mój brat jest chirurgiem i jutro rano ma przeprowadzić trudną operację (ogólnie
        każda jest trudna jeśli poważnie traktuje się swoją pracę), właśnie został
        obudzony przez towarzystwo na dole ........
        • diabel.lancucki Re: hałas w blokach 23.12.08, 19:52
          > i taka refleksja na koniec -
          > mój brat jest chirurgiem i jutro rano ma przeprowadzić trudną operację (ogólnie
          > każda jest trudna jeśli poważnie traktuje się swoją pracę), właśnie został
          > obudzony przez towarzystwo na dole ........

          z bratem mieszkasz? moze jeszcze z rodzicami? i babcia? Ah, to juz wiem skad
          wzielas te 15 osob w mieszkaniu.
          • Gość: gosc Re: hałas w blokach IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.08, 23:23
            najlepszym sposobem na hałasy w dzień jest puszczenie swojej muzyki - wcale nie
            musi być głośno byle chociaz czesciowo zagłuszała hałasy od sąsiada.
          • Gość: szymciolo Re: hałas w blokach IP: *.chello.pl 24.12.08, 00:08
            Ale nawet jeśli w mieszkaniu mieszka 15 osób, to nie upoważnia sąsiadów do
            puszczania w nocy głośnej muzyki, zwłaszcza w tygodniu.
            A po za tym, to patrzżc po twoich wypowiedziach, to zawsze czegoś nie doczytasz
            albo dodasz od siebie.
          • paro897 Re: hałas w blokach 10.01.09, 18:54
            nie, nie mieszkam z bratem ale chyba mam prawo odwiedzić czasem jego i jego rodzinę.
            Oczekiwałam poważnych komentarzy. Po twoich widać że jesteś b. młody i nie masz
            pojęcia o życiu albo złośliwy po prostu.
            • iminlove Re: hałas w blokach 10.01.09, 19:26
              Bo młody to rzeczywiście nie może mieć pojęcia o życiu...:)
            • Gość: stary Re: hałas w blokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 21:25
              z kim chcesz dyskutować??? z 20 letnim bydłem???? to kmioty co mają
              wszystko na tacy podane i jedynym ich mottem jest "być zajebiście
              bogatym"
              • iminlove Re: hałas w blokach 10.01.09, 22:17
                Gość portalu: stary napisał(a):

                > z kim chcesz dyskutować??? z 20 letnim bydłem???? to kmioty co
                mają
                > wszystko na tacy podane i jedynym ich mottem jest "być zajebiście
                > bogatym"

                A czy to się nie kłóci z obrazem przyjezdnego - dorobkiewicza?
    • kasia236 Re: hałas w blokach 10.01.09, 21:01
      Zgadzam sie w 100% ! Powiem jeszcze że bardzo trzaskają drzwiami i
      nie odpowiadają Dzień dobry.
      • iminlove Re: hałas w blokach 10.01.09, 22:18
        Ja nie wiem, w mojej okolicy to ja mówię ludziom dzień dobry i nie
        zawsze mi odpowiadają. A to ja jestem przecież 'dwudziestoletnim
        przyjezdnym bydłem'.
        • Gość: Warszawa 1944 Re: hałas w blokach IP: *.icpnet.pl 14.01.09, 21:23
          iminlove napisała:

          > Ja nie wiem, w mojej okolicy to ja mówię ludziom dzień dobry i nie
          > zawsze mi odpowiadają. A to ja jestem przecież 'dwudziestoletnim
          > przyjezdnym bydłem'.
          >

          Po prostu - ludzie niewychowani znajda sie wszędzie... to nie tylko
          "przyjezdni". Niestety wydaje sie że tych co "trzaskają drzwiami" jest coraz
          więcej wogóle...
          • iminlove Re: hałas w blokach 14.01.09, 22:19
            Może dlatego, że rodzi się coraz więcej 'rodowitych Warszawiaków' ?
            :))
    • Gość: lavinka z nielogu Jestem ta rodowita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 23:10
      To znaczy od mniej więcej 6-7pokoleń(na tyle mam dokumenty, co było
      wcześniej nie do końca wiadomo). Może dlatego jestem nauczona
      współżycia sąsiedzkiego.
      Hałasy wiertarczane przeszkadzają mi tylko przed 8mą rano.

      Na przesadnie dokazującą młodzież mieliśmy dwa sposoby. Pierwszy to
      postraszenie policją, drugi to zapuszczenie ostrego heavy metalu
      przez okno, podczas ich imprezy. Impreza skończyła się po
      15minutach(zagłuszyliśmy ich cienki hip hop). Sąsiadki do tej pory
      nie mówią nam dzień dobry ale jest spokój ;)

      Co o remontów - wybaczam, od czasu do czasu człowiek musi mieszkanie
      odnowić.

      Zresztą co do hałasujących małolatów to nie są przyjezdni... to
      znaczy nie tylko. To po prostu dzieciaki spuszczone ze smyczy, bez
      dozoru. Akurat w mojej okolicy sporo młodzieży wynajmuje i to właśnie
      przyjezdni są najspokojniejsi ;)
      • Gość: zakapior Re: Jestem ta rodowita IP: 157.166.216.* 16.01.09, 13:19
        z przyjezdnym jest prosto, wystarczy przywalić w mazak albo
        postraszyć i wsioczek się skuli i po imprezkach, kiedyś z sąsiadem
        mieliśmy oporną cichodajkę co tabuny studencików spraszała, nie
        pomagało nic ani proźba ani groźba, w końcu przyczailiśmy się z
        sąsiadem pod drzwiami, dzwoneczek ktoś otworzył i sruuuu plomba w
        mazak i sruuuu z kopa z drzwi i drzwiami małolata oberwała i sruuu
        następnego bolka do kibla, w wannie się zatrzymał i sruuuu z kopa w
        czipsy, paluszki i inne gó... i wyszliśmy, akcja trwała jakąś minutę
        może dwie i zapanowała cisza, i tak jest do dziś a cichodaja nawet
        zaczeła dzień dobry mówić, proste? PROSTE!!!
        • Gość: Zorro Re: Jestem ta rodowita IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 18:54
          eee widać żeś też przyjezdny rodowici pomiędzy sruuu w mazak i sruuu z kopa w
          drzwi robią jeszcze sruuu podwójne salto do tyłu i sruuuu szpagat w powietrzu
        • Gość: taki jeden ahtunk mitomane IP: *.eranet.pl 16.01.09, 20:27
          Uwaga - mitoman :)
    • pani.misiaczkowa Re: hałas w blokach 05.02.09, 13:29
      Nie do końca jestem pewna, ze hałasy mają zwiazek z przyjezdnymi.
      Ale może... osoby nie mieszkające w blokach nie zdają sobie sprawy
      jak akustyczne są mieszkania. Pamiętam z dzieciństwa jak co
      niedziela sąsiedzi na górez tłukli kotlety schabowe, a może tłukli
      specjalnie, zeby inni myśleli że to schabowe i tak przez wiele lat
      tydzień w tydzień, że im się te schaboszczaki nie znudziły.

      W poprzednim mieszkaniu sąsiedzi tak głośno puszczali muzykę, że ja
      u siebie wszystko wyłączałam, oszczędzałam energię a muzyka była. I
      wiercenie mooocno po 22. Śmieci za drzwiami skończyły się, jak
      któregoś dnia wysypałam je na wycieraczkę. Korytarz jest częścią
      wspólną, głupio jak ktoś przychodzi w gości, a tu smród na
      korytarzu. Worki ze śmieciami na schodach, ale tu podejrzewam
      dzieci, wstyd im przed kolegami, że śmieci wynoszą? Czasami psia
      kupa w windzie.

      Obecnie sąsiadka z góry tak głośno krzyczy na swoje dziecko, że
      budzi moje. To, że dziecko tupie jak stado słoni jestem w stanie
      wybaczyć, bo to dziecko. Trzaskanie drzwiami, klasyka, rzucanie
      petów z balkonu, też. Chyba w prezencie kupię im popielniczkę.

      Ale z drugiej strony rozumiem, że to jest blok i jak ktoś chce ciszy
      to niech się do lasu wyniesie. Ale trochę empatii by się przydało.
      • pani.misiaczkowa Re: hałas w blokach 05.02.09, 23:21
        Przypomniała mi się historia sprzed wielu lat.Kupiłam mieszkanie bez
        podłóg, białego montażu itp. Na początku w bloku było wiecej ekip
        remontowych niż mieszkańców. Wszędzie stukanie, pukanie, wiercenie.
        Wyburzałam (tzn panowie) jedną ze ścian. Ok godz 16-17 dzwonek do
        drzwi, otwieram i dostaję zjebkę, bo pani wróciła z pracy i chce
        odpocząć. Zatkało mnie, ale nie mojego ojca, pogonił panią. I teraz
        pytanie, to ja naruszyłam zasady dobrego wychowania, bo w moim
        mieszkaniu były hałasy (kilka godzin jednego dnia)? Czy też pani
        przesadziła?
        • Gość: szymciolo Re: hałas w blokach IP: *.chello.pl 06.02.09, 17:59
          Fakt, że wielka płyta, od lat zasiedlona. Ale remonty też się zdarzają. jednak
          jak u sąsiadów ekipa zaczęła wymieniać drzwi wejściowe (z wymianą futryny) o
          godzinie siedemnastej, to zwróciłem im uwagę. Właściciel mieszkania poszedł
          przeprosić moich współlokatorów i innych sąsiadów.
          Ale bezczelni byli członkowie ekipy. Twierdząc twardo, że maja prawo robić co im
          się podoba do 22-giej.

          Ja właśnie wymieniam drzwi wewnętrzne i biorę sobie urlop aby nie sprawiać
          większego kłopotu sąsiadom. Chociaż teraz wszystkie mieszkania wymagają
          przynajmniej częściowego remontu po wymianie rur gazowych.
    • blonnik pomysł na hałaśliwego sasiada 05.02.09, 13:36
      Proponuję poruszyć ten temat na corocznym zebraniu wspólnoty mieszkaniowej.
      Można by wprowadzić ustawę zatwierdzoną decyzją większości mieszkańców o tym,
      aby zamontować przy każdym z lokali czujnik dźwięku. Po przekroczeniu
      odpowiedniej ilości decybeli delikwentowi takiemu automatycznie system zabrałby
      prąd do czasu, aż by się uspokoił.
      • Gość: axen Re: pomysł na hałaśliwego sasiada IP: *.aster.pl 07.02.09, 23:04
        A czy taki czujnik zadziała na głośną sąsiadkę?, co otwiera drzwi i
        drze się do osoby, która od niej wychodzi i czeka na windę?
        Nie ważne czy 23 czy 3 w nocy schemat zawsze ten sam do tego ma taki
        skrzeczący głos, że aż się włos jeży brrr no i drzwi tez nie umie
        zamknąc normalnie tylko wali nimi aż huczy.
        • 0ffka Re: pomysł na hałaśliwego sasiada 17.06.09, 15:14
          Gość portalu: axen napisał(a):

          > A czy taki czujnik zadziała na głośną sąsiadkę?, co otwiera drzwi i
          > drze się do osoby, która od niej wychodzi i czeka na windę?

          Proponuję założyć w tym przypadku czujnik w windzie- krzyk sąsiadki powodowałby
          gwałtowny spadek windy na dół. Eliminacja znajomych sąsiadki spowodowałby, że
          byłoby cicho po jakimś czasie.
    • Gość: neighbor Re: hałas w blokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 16:55
      www.youtube.com/watch?v=xT_xen48XUE&feature=related
      • Gość: prażanka Najgorsi są studenci wynajmujący mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 20:20
        Obok na klatce jest trzypokojowe mieszkanie (graniczące z moim), w którym iluś
        tam studentów wynajmuje mieszkanie. Wracają z pracy około północy i wtedy
        zaczyna się nocne życie studenta. Najpierw chyba jest kolacja i głośne rozmowy,
        potem oglądanie filmów, czasem granie na gitarze elektrycznej, muzyczka.
        Wreszcie około drugiej w nocy trzeba się iść myć. I wszystko to jest "okraszone"
        szuraniem, stukanie, rozkładaniem łóżek, śmiechem, piskiem dziewczyn, zamykaniem
        lub otwieraniem okien, ciągłym spuszczaniem wody w kiblu. Lubię też wirowanie
        bardzo głośnej pralki. I nie ma balangi, do której można wzywać policję. Nie
        mogę im zwrócić uwagi, bo zepsuli
        domofon, by nikt nie dzwonił. Jest to sąsiednia klatka, nie będę
        budziła innych śpiących sąsiadów. Listy nie pomagają, a pójść tam
        po prostu nie mam odwagi. I takich studentów jest więcej. U koleżanki na
        Grochowskiej jest jeszcze gorzej, bo tam takie urzędowanie jest do czwartej nad
        ranem. Ja mam szczęście, bo tylko do drugiej!
        • Gość: Aga Re: Najgorsi są studenci wynajmujący mieszkania IP: *.chello.pl 14.06.09, 20:25
          Nie musi być balangi, by wzywać policję, wystarczy "zwykłe"
          zakłócanie ciszy nocnej.
          • Gość: sramnastudenta teraz student to synonim menty :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 22:57
            i tyle w temacie, tzw elyta :)
          • Gość: gosc Re: Najgorsi są studenci wynajmujący mieszkania IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.09, 00:18
            to ciekawe w nocy nie spuszcza sie wody w kiblu?
            • dickers w nocy to się spuszcza nasienie a nie wodę w kiblu 17.06.09, 11:02
              i tyle w temacie, nasienie nie robi hałasu
        • pan_i_wladca_mx YSZ TY 15.06.09, 20:47
          >Listy nie pomagają, a pójść tam
          po prostu nie mam odwagi. I takich studentów jest więcej.

          najgorsze, ze takich pseudo konfidentow jak ty jest coraz wiecej. od razu
          zastrzegam, ze nie biore strony halasujacej mlodziezy - mnie tez to wk*rwia,
          kazdy ma prawo do wypoczynku. ale byc takim zlotym uchem, zeby listy podsylac?
          ale stanac twarza w twarz to juz nie, prawda?

          gdyby nie nick stwierdzilabym, ze jestes moja sasiadka, ktora podrzucala mi pod
          dzwi karteczki podszywajac sie pod administracje. a imprez w domu nie robie, to
          moja sztywna zasada, w domu sie spi a nie robi "prywatki" (od czego sa kluby?)
          ale pani sasiadce niespodobala sie dyskusja na balkonie miedzy 2 osobami.
          zdecydowanie przez 22. I TO JEST WLASNIE WIESNIACTWO
        • Gość: hehhe Re: Najgorsi są studenci wynajmujący mieszkania IP: *.rdc.pl 17.06.09, 16:57
          horror....groza .." i to szuranie i spuszczanie wody w kiblu"...
          był taki wierszyk/bajka w którym padło zdanie "wolnoć tomku w swoim domku"- i to
          wlaściwie tyle. mieszkając w bloku czy kamienicy lokator godzi się chce czy nie
          che na sąsiedztwo innych ludzi i jak się to komuś nie podoba to proponuje domek
          jednorodzinny gdzieś ...na prerii;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka