Dodaj do ulubionych

Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie

IP: *.pnu.com 22.01.02, 13:55
Dzieki katastrofie wiaduktu po Warszawie jezdzi mniej samochodow, wiec wszedzie
dojezdza sie szybciej (autobusy i tramwaje maja szanse nie spozniac sie wiele)
komunikacja miejska m. in. tez. Widac, ze zamiast jechac samemu samochodem do
pracy lepiej jest skorzystac z transportu zbiorowego. Nie na darmo wisza ulotki
w autobusach, ze 130 osob to 2 (dwa) autobusy zajmujace ok 30 m pasa na jezdni
i az ok 100 (S T O !!!) samochodow tarasujacych ok 500 m tegoz samego pasa.
Teraz 2 autobusy przejada przez skrzyzowanie w ciagu jednego cyklu swiatel (20
s max), a 100 samochodow bedzie przejezdzac to samo skrzyzowanie przez co
najmniej 30 cykli (jakies 1200 s - 30 cykli 40 s kazdy, bo 20 s dla jadacych
prosto i drugie 20 dla jadacych przecznica) czyli baaaaaaaaaaaaaardzo dlugo.
Gwarantowac mozna, ze gdyby po Warszawie jezdzily by tylko autobusy i tramwaje
to zaden by sie nie spoznial, a i tabor bylby lepszy bo wiecej ludzi kupowaloby
bilety okresowe. A wiec wiecej pieniedzy do kasy na lepsze autobusy, tramwaje,
rozbudowe linii itp. (zeby jeszcze ZTM je w calosci otrzymywal bezposrednio, a
nie przez urzednikow z ratusza - byloby wspaniale). Zreszta wprowadzenie
systemu Monetela (z oporami bo z oporami) ujawnilo, ze ponad polowa biletow
sprzedawanych w Warszawie byla falszywa i miasto na tym tracilo (wzrost
sprzedazy biletow miesiecznych ZTM byl niemal dwukrotny, bo nie mozna ich zbyt
latwo podrobic i trzeba kupowac orginaly). Jezdzic komunikacja miajska jest
wygodniej bo nie trzeba sie martwic co na drodze (wiadomo wiecej samochodow na
ulicy to wiecej stluczek dluzej sie jedzie itd), gazete mozna poczytac, itd.
Sporo plusow, a minusow... nie widac. No chyba, ze komus przeszkadza, ze ze
stacji PKP musi pieszo isc do biura (bo nie wszystkie biura sa przy stacjach
PKP - kurcze nie mysla ci projektanci linii kolejowych i autobusowych,
tramwajowych i jakich tylko chcecie). Samochodem to co innego – mozna pod
wejscie podjechac (czesto tarasujac droge pozarowa). Ale wstawac rano czyscic
samochod ze sniegu, lodu i brei wszelakiej juz nie przeszkadza.
Obserwuj wątek
    • d.z. Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 22.01.02, 13:57
      Pamiętaj o tym, iż teraz są ferie i ruch wobec tego zwyczajowo jest trochę
      mniejszy...
      • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 22.01.02, 14:03
        To nie wakacje kiedy faktycznie jest pusciej. Zreszta pojedz sobie do ronda
        zeslancow (Al. Prymasa prosto w Bitwy W...). Przejedziesz je ze nawet nie
        zauwazysz, ze bylo. A przed zamknieciem to nie mozna sie bylo obejsc bez stania
        juz od skrzyzowania Al. Prymasa z Kasprzaka.
        • Gość: zdzisio Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.100.* 22.01.02, 15:00
          Czy ja mam zrozumiec z tej dyskusji, że trzeba rozpierdolić wszystkie wiadukty
          w Warszawie, by rozwiązać jej problemy komunikacyjne. Wojtas Tyś
          jest "Ansztajn".
          • d.z. Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 22.01.02, 15:03
            Gość portalu: zdzisio napisał(a):

            > Czy ja mam zrozumiec z tej dyskusji, że trzeba rozpierdolić wszystkie wiadukty
            > w Warszawie, by rozwiązać jej problemy komunikacyjne. Wojtas Tyś
            > jest "Ansztajn".

            Jak sądzę ten pomysł w sposób jednorazowy i skuteczny rozwiązałby problem korków
            w Warszawie. Pojawiłyby się pod Warszawą... ;)))
            • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 23.01.02, 15:23
              I tu znow pole do popisu dla rządzących. Bo plany by ludzie dojeżdżali do
              peryferii Warszawy, tam zostawiali auta i dalej jechali dobrze zorganizowaną
              komunikacją miejską są (podobno system Monetela to wstęp by statystycznie
              sprawdzać obciążenie poszczególnych linii i potem korygować liczbę kursujących
              tam pojazdów by ich wykorzystanie było lepsze) tylko nie mają najwyższego
              priorytetu. Pewnie jak paru dysydentów postoi sobie w korkach i spóźni się na
              jakieś ważne narady to zacznie się coś dziać. W myśl zasady: mieszkając z
              wójtem gminy przy jednej ulicy będziesz mieszkał przy bezpiecznej ulicy i
              dobrze urządzonej (równy asfalt, chodnik itp.). Cóz chyba tak działa władza u
              nas - przedewszystkim koło siebie zrobić porządek, a potem może gdzie indziej.
          • Gość: rutboj Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 21:31
            Gość portalu: zdzisio napisał(a):

            > Czy ja mam zrozumiec z tej dyskusji, że trzeba rozpierdolić wszystkie wiadukty
            > w Warszawie, by rozwiązać jej problemy komunikacyjne. Wojtas Tyś
            > jest "Ansztajn".

            Tak właśnie trzeba to rozumieć. W cywilizowanych krajach zamyka się ulice,
            obwodnice, w centrum miast. Zostawia się tam komunikację miejską, rowery itp.
            przykładem może być Londyn, Belgia, Holandia. Zresztą:

            free.ngo.pl/rowery/index.htm , tam poszukajcie sobie artykułu o zamykaniu
            ulic Aleksandra Buczyńskiego. Widziałem, to działa...

            Ale u nas? Który tłustobrody dupek zostawi swoje dełu czy inne subaru, żeby
            szybciej dojechać do pracy, szkoły czy do "biblioteki"? Przecież to hańba
            zostawić dorobek życia, jeszcze nie spłacony pod blokiem, skoro sąsiad co rano
            też grzeje swojego dizla?
            Co do ferii to powiem, że jestem studentem i właśnie teraz zacząłem częściej
            jeździć do szkoły, autobusem(:

            PS. A może to nie padające wiadukty tylko padająca gospodarka dała
            panom "biznesmenom" po portfelach i trzeba było dełu oddać do banku, co?
            • Gość: shookee Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.gtsgroup.com 23.01.02, 14:05
              No stary z Belgia to pojechales.. Tu nie istnieje cos takiego jak komunikacja
              zbiorowa albo nie daj Boze rowerowa (moze poza miasteczkami studenckimi). Kazdy
              sie wszedzie pcha samochodem, stoi w korkach, parkuje gdzie popadnie...
              Autobusy jezdza co pol godziny i sposrod tych osmiu osob w nim siedzacych 4 to
              Polacy, bo tylko oni jeszcze na auto sie nie dorobili.... W metrze tez zawsze
              pustki z reguly mozna znalezc miejsca siedzace...
              • Gość: flip Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.p.lodz.pl 01.02.02, 21:14
                To ma byc o Brukseli? Chyba nie jezdzisz metrem w Brukseli tak o 9-tej rano?
      • Gość: c19 Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 18:12
        O, to już wiemy kto powoduje korki w Warszawie - młodzież szkolna! Nie dość, że
        nie ustępują miejsca w tramwajach i autobusach, to jednocześnie samochodami po
        stolicy masowo jeżdżą. Dosyć tego! Młodzież do m. Łodzi!

        PS. Wydawało mi się, że trzeba mieć 18 lat, żeby dostać prawo jazdy, ale chyba
        byłam źle poinformowana.
        • Gość: Grzechu Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 193.178.143.* 22.01.02, 18:17
          bo to samochodami jezdza ci uczniowie, ktorzy kiblowali po pare razy, wiec maja
          juz powyzej 18 lat
        • Gość: okęciak Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 19:43
          Gość portalu: c19 napisał(a):

          > O, to już wiemy kto powoduje korki w Warszawie - młodzież szkolna! Nie dość, że
          >
          > nie ustępują miejsca w tramwajach i autobusach, to jednocześnie samochodami po
          > stolicy masowo jeżdżą. Dosyć tego! Młodzież do m. Łodzi!
          >
          > PS. Wydawało mi się, że trzeba mieć 18 lat, żeby dostać prawo jazdy, ale chyba
          > byłam źle poinformowana.

          A nie wpadlas na pomysl za masa rodzicow wozi swoje dzieciaki do szkoly?
          Fakt jest faktem ze jest duzo luzniej pomimo ferii,np od Centralnego do Zawiszaka
          jechalem dzis kilka razy i ani razu nie stalem
          • Gość: Grzechu Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 193.178.143.* 22.01.02, 19:51
            a tam dzieci z rodzicami, nauczyciele woza tylki w furach i teraz jest luzniej,
            bo powyjezdzali na ferie na Kanary i Cypr
            • Gość: c19 Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 11:59
              Wszystko jedno, nauczyciele czy uczniowie, tak czy owak wszelkiemu złu winne
              jest szkolnictwo ;-).
          • Gość: olek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.mimuw.edu.pl 25.01.02, 12:01
            no to krzywde swoim pociechom robia...

            kiedys w danii byla taka kampania -
            "podaruj swojemu dziecku dwa lata zycia, nie podwoz go
            do szkoly"

            pol godzinki spacerku / rowerku codziennie, a nawet
            dojscie na przystanek, wiecej daje niz czwarta godzina
            wuefu

            pozdr,

            olek
    • chaladia Fakt! 22.01.02, 21:56
      Stwierdzam, że z Trasy Toruńskiej zniknęły TIRy i różne takie pojazdy na
      dziwnej rejestracji, które powodowałt największe korki na moście. Przed
      zawaleniem się wiaduktu mowy nie było, żeby przejechać z Warszawy na Pragę o
      18:30 na 3 biegu, z reguły w akcji były hamulce i "jedynka". Teraz spokojnie
      przejeżdżam "piątką" bez stressu.
      Czyli - można było wywalić TIRy z Warszawy. I nie było prawdą, że to są pojazdy
      dowożące coś do Stolicy lub coś z niej wywożące, bo w takim razie z wiaduktem
      lub bez niegu musiały by tu być. To zawsze był tranzyt, tylko różni
      besserwiserzy twierdzili, że wiedzą lepiej.
      Pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że po zakończeniu remontu tranzytowe TIRy już
      do Warszawy nie wrócą.
      • Gość: warsboy Ludzie do autobusów!!! IP: 10.128.134.* 22.01.02, 23:10
        • Gość: roman Re: Ludzie do autobusów!!! IP: 10.128.134.* 22.01.02, 23:14
          Właśnie, żeby tak wszyscy zaczęli jeżdzić komunikacją miejską, a nie wozić
          grube dupska w swoich furach, to całkiem inaczej by ta nasza Warszawa
          wyglądała. Korków by nie było, ładne autobusy i tramwaje, i drugą nitkę metra w
          budowie. LUDZIE DO AUTOBUSÓW !!!
          • Gość: Wisiek zlodzieje i zule z autobusow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 00:52
            i zlodzieje i zule z autobusow!
    • Gość: BART Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 209.21.212.* 23.01.02, 06:56
      Podoba mi sie ten optymistyczny stosunek do zycia i jego problemow. Postarajmy sie zobaczyc
      pozytywne strony problemu jak zrobil to Wojtas. Wlasciciele czterech kolek, usmiechnijcie sie do
      zycia.
      Pozdrowienia
    • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 23.01.02, 08:55
      Nie wydaje mi się, żeby zamknięty wiadukt zlikwidował
      korki. On je przeniósł w inne miejsca, dokąd pewnie
      niektórzy z nas nie jeżdżą. A tak z zupełnie innej
      strony: czy przyjrzeliście się stanowi taboru
      komunikacji miejskiej ?? Podejrzewam, że to co widać w
      Sródmieściu - nowe Solarisy - nie pokrywa się z innymi
      dzielnicami W-wy. Tam najczęściej jeżdżą dezele z
      osypującą się rdzą, które aż dziw bierze, jeszcze
      jadą. Co będzie jak tysiące ludzi przesiądzie się do
      złomu, który może tego nie wytrzymać ??
      • Gość: Michał Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.ztm.waw.pl 23.01.02, 10:54
        Gość portalu: Piotrek napisał:

        > czy przyjrzeliście się stanowi taboru
        > komunikacji miejskiej ?? Podejrzewam, że to co widać w
        > Sródmieściu - nowe Solarisy - nie pokrywa się z innymi
        > dzielnicami W-wy. Tam najczęściej jeżdżą dezele z
        > osypującą się rdzą, które aż dziw bierze, jeszcze
        > jadą.

        Nie jest prawdą, że nowe solarisy są tylko w Śródmieściu, a w innych dzielnicach
        jeździ gorszy tabor. Nie byłoby to zresztą możliwe, bo trasy praktycznie wszyst-
        kich linii w Śródmieściu łączą Śródmieście właśnie z innymi dzielnicami. Sa to
        więc te same autobusy.

        Docelowo wszystkie linie autobusowe w Warszawie będą obsługiwane przez nowoczesny
        tabor niskopodłogowy, jednak proces wymiany taboru ze względu na bardzo wysokie
        koszty zakupu nowych autobusów jest długotrwały. Udział nowoczesnego taboru nisko-
        podłogowego, jak i autobusów najstarszych roczników w obsłudze poszczególnych re-
        jonów miasta kształtuje się obecnie na tym samym poziomie.
      • Gość: c19 Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 12:01
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Nie wydaje mi się, żeby zamknięty wiadukt zlikwidował
        > korki. On je przeniósł w inne miejsca, dokąd pewnie
        > niektórzy z nas nie jeżdżą.

        A konkretnie to gdzie?
        • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 25.01.02, 12:20
          Gość portalu: c19 napisał(a):

          > Gość portalu: Piotrek napisał(a):
          >
          > > Nie wydaje mi się, żeby zamknięty wiadukt zlikwidował
          > > korki. On je przeniósł w inne miejsca, dokąd pewnie
          > > niektórzy z nas nie jeżdżą.
          >
          > A konkretnie to gdzie?

          No a skąd mam wiedzieć, po jechać tam gdzie jest korek ???
        • Gość: Piotr Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.deu.dupont.com 01.02.02, 15:27
          Sprobuj przejechac z Wlochow do Centrum. Sprobuj tez dostac sie do Warszawy od
          strony Poznania...

          pzdr
      • oleck Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 23.01.02, 14:28
        jak autobusy nie beda staly w korku, to spokojnie
        przewioza te dodatkowe osoby. jesli np. autobus od
        wiaduktu do centrum jechal 20 minut, a teraz jedzie 10
        minut, to znaczy ze moze wykonac dwa razy wiecej
        kursow, czyli przewiezc dwa razy wiecej ludzi, mniej
        przy tym zarzynajac silnik. Tylko do tego trzeba
        wprowadzic na niektorych odcinkach i pilnowac
        wydzielone pasy - zeby zapisac 10 minut w rozkladzie,
        to musi byc pewnosc ze sie w te 10 minut wyrobi

        pozdr,

        olek
      • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 24.01.02, 08:47
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Podejrzewam, że to co widać w
        > Sródmieściu - nowe Solarisy - nie pokrywa się z innymi
        > dzielnicami W-wy. Tam najczęściej jeżdżą dezele z
        > osypującą się rdzą, które aż dziw bierze, jeszcze
        > jadą. Co będzie jak tysiące ludzi przesiądzie się do
        > złomu, który może tego nie wytrzymać ??

        Jak więcej ludzi będzie jeździć autobusami to wzrośnie spredaż biletów i bedzie
        więcej pieniędzy na szybszą wymianę tych dezeli z peryferii.
        • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 25.01.02, 12:18
          Gość portalu: Wojtas napisał(a):

          > Gość portalu: Piotrek napisał(a):
          >
          > > Podejrzewam, że to co widać w
          > > Sródmieściu - nowe Solarisy - nie pokrywa się z innymi
          > > dzielnicami W-wy. Tam najczęściej jeżdżą dezele z
          > > osypującą się rdzą, które aż dziw bierze, jeszcze
          > > jadą. Co będzie jak tysiące ludzi przesiądzie się do
          > > złomu, który może tego nie wytrzymać ??
          >
          > Jak więcej ludzi będzie jeździć autobusami to wzrośnie spredaż biletów i bedzie
          >
          > więcej pieniędzy na szybszą wymianę tych dezeli z peryferii.

          Mam wrażenie, że to błędne koło. Jak będzie jeździło mniej samochodów, będzie
          mniejsze zużycie benzyny (plajta stacji benzynowych, likwidacja miejsc pracy,
          ograniczenie handlu międzynarodowego), stacje obsługi nie będą mogły pracować, bo
          od przeglądu do przeglądu będzie ze 2 lata (likwidacja miejsc pracy) i tak w
          kółko. Z drugiej strony ekologia. Może zwolennicy jazdy autobusem podziękują za
          zamknięcie wiaduktów decydentom zamiast się oburzać. Ja jestem oburzony, że
          zmusza się kogoś do jazdy autobusem czy pociągiem czy samochodem. Niech każdy
          jeździ tym czym chce. Pamiętacie stan wojenny ??? Ograniczenia w ilości benzyny,
          tankowanie w parzyste lub nieparzyste dni. Widzę, że niektórzy lubią ograniczenia.
          • Gość: olek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.mimuw.edu.pl 25.01.02, 12:35
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > Z drugiej strony ekologia.

            ...oraz ekonomia, bezpieczenstwo i zdrowie publiczne.

            > Niech każdy jeździ tym czym chce.

            pod warunkiem, ze nie jest to uciazliwe dla innych. jak
            samochody beda mialy rury wydechowe w srodku, poduszki
            powietrzne na zewnatrz i nie beda utrudnialy ruchu
            autobusom / tramwajom, to ograniczenia nie beda
            potrzebne.

            pozdr,

            olek
            • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 25.01.02, 13:26
              Gość portalu: olek napisał(a):

              > Gość portalu: Piotrek napisał(a):
              >
              > > Z drugiej strony ekologia.
              >
              > ...oraz ekonomia, bezpieczenstwo i zdrowie publiczne.
              >
              > > Niech każdy jeździ tym czym chce.
              >
              > pod warunkiem, ze nie jest to uciazliwe dla innych. jak
              > samochody beda mialy rury wydechowe w srodku, poduszki
              > powietrzne na zewnatrz i nie beda utrudnialy ruchu
              > autobusom / tramwajom, to ograniczenia nie beda
              > potrzebne.
              >
              > pozdr,
              >
              > olek

              Powtarzam: widzę błędne koło. Autobusy i tramwaje, a raczej ich bezmyślni
              (niektórzy) prowadzący, także przeszkadzają samochodom. Myślę, że jest to
              dyskusja iście akademicka: samochód czy co innego. Dlaczego nie proponujesz
              roweru, hulajnogi czy czegoś co daje zdrowie publiczne ???
              • Gość: Michał Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.ztm.waw.pl 25.01.02, 15:18
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Autobusy i tramwaje, a raczej ich bezmyślni
                > (niektórzy) prowadzący, także przeszkadzają samochodom.

                Tak się nie powinno mówić, bo w tramwaju czy autobusie jest wielokrotnie więcej
                osób niż w samochodzie.
                • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 25.01.02, 16:56
                  >
                  > Do Michała
                  > > Autobusy i tramwaje, a raczej ich bezmyślni
                  > > (niektórzy) prowadzący, także przeszkadzają
                  samochodom.
                  > Powiedz mi jaka jest różnica pomiędzy źle prowadzącym
                  samochód osobowy a źle prowadzącym autobus czy tramwaj ??
                  Ja takiej różnicy nie widzę. Widzę natomiast nadużywanie
                  prawa do włączenia się do ruchu dla autobusów, które ich
                  kierowcy (niektórzy) rozciągnęli na sytuację, gdy
                  zmieniają pas. A może tego nie ma ??? Dyskusja miała być
                  o wiaduktach a nie o tym kto jeździ i jak, ale skoro tak
                  się potoczyła.....

                  >
                  • oleck Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 28.01.02, 12:22
                    chodzi o to, ze kazdy autobus ma prawo "przeszkadzac"
                    tak jak 50 czy 100 osobowych, bo jedzie nim 100 osob,
                    zajmujac taki fragment jezdni jak 3-5 osob w
                    samochodach. dlatego powinno sie mu rozne rzeczy
                    wybaczac. w gruncie rzeczy uwazam, ze kierowcy powinni
                    traktowac autobusy i tramwaje z rowna rewerencja co
                    karetki na sygnale. nawet jakby autobus jechal
                    zygzakiem od jednego kraweznika do drugiego, to i tak
                    blokuje droge mniej niz te 100 samochodow.

                    pozdr,

                    olek
                    • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 29.01.02, 08:52
                      oleck napisał(a):

                      > chodzi o to, ze kazdy autobus ma prawo "przeszkadzac"
                      > tak jak 50 czy 100 osobowych, bo jedzie nim 100 osob,
                      > zajmujac taki fragment jezdni jak 3-5 osob w
                      > samochodach. dlatego powinno sie mu rozne rzeczy
                      > wybaczac. w gruncie rzeczy uwazam, ze kierowcy powinni
                      > traktowac autobusy i tramwaje z rowna rewerencja co
                      > karetki na sygnale. nawet jakby autobus jechal
                      > zygzakiem od jednego kraweznika do drugiego, to i tak
                      > blokuje droge mniej niz te 100 samochodow.
                      >
                      > pozdr,
                      >
                      > olek

                      Mam nadzieję, że żartujesz. Propozycja "wybaczania" pokazuje, że jednych będziemy
                      traktować lepiej a innych gorzej. W myśl zasady: duży może więcej (?)
                      spowodowałbyś totalną panikę na drodze (zygzakiem jeżdżące autobusy i uciekający
                      kierowcy w samochodach). W pewnym stopniu doprowadziłoby to do jeszcze większego
                      panoszenia się większych, a przecież prawo drogowe jest takie samo dla wszystkich.

                      • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 29.01.02, 13:23
                        Gość portalu: Piotrek napisał:

                        > Mam nadzieję, że żartujesz. Propozycja "wybaczania" pokazuje, że jednych będzie
                        > my
                        > traktować lepiej a innych gorzej. W myśl zasady: duży może więcej (?)
                        > spowodowałbyś totalną panikę na drodze (zygzakiem jeżdżące autobusy i uciekając
                        > y
                        > kierowcy w samochodach). W pewnym stopniu doprowadziłoby to do jeszcze większeg
                        > o
                        > panoszenia się większych, a przecież prawo drogowe jest takie samo dla wszystki
                        > ch.
                        >

                        Jako autor tego wątku naswietle ci co nieco. Jestes uzytkownikiem samochodu
                        (zapewne) na codzien. Chcesz szybko dojechac i holdujesz zasadzie, ze skoro
                        autobus jedzie wolniej niz ja to niech mnie przepusci i jedzie za mna, bo ja mu
                        drogi nie bede tarasowal (nie dogoni mnie). Tylko, ze autobus w miescie ma pewne
                        przywileje. Nieraz pewnie widziales jak kierujacy autobusem skreca nie z tego
                        pasa co trzeba, przejezdza na czerwonym swietle (i policja go za to nie ukarze
                        tak surowo jak innego kierowce). Dlaczego? Bo gdyby grzecznie jechal i puszczal
                        wszystkich co jada innym pasem i zmienial go dopiero jak bedzie pusty. To pewnie
                        jedynym kierunkiem jakim by podazal bylaby jazda na wprost (bo taki duzy jest
                        ruch w W-wie). No chyba ze ruszajac z przystanku zajmowal by taki pas ruchu by
                        pozniej moc jechac bez jego zmiany tak jak ma trase (tym wywolalby trabienie i
                        zdenerwowanie "szybszych" uczestnikow ruchu). Tylko, ze biorac pod uwage ilosc
                        przetransportowanych osob w jednostce czasu to autobus jest tym "szybszym"
                        użytkownikiem drogi, a nie samochod osobowy (ty przewozilbys 50 osob samochodem z
                        Pragi na Wolę przez cały dzień, a autobus zrobi to pomimo korkow w niecałą
                        godzinę). Często jednak widzę sytuację, gdy kierowca samochodu wpycha sie przed
                        autobus ruszajacy z przystanku i zaraz potem hamuje, bo skreca (to ma miejsce gdy
                        jest jeden pas w dla kierunku, czyli np w al. Wilanowskiej). Zatrzymuje sie i
                        czeka (a za nim autobus - ten jedzie prosto), az przepuszcza go kierowcy z
                        przeciwka. Gdyby wpuscil autobus to ten by sobie mogl jechac bez przeszkod, a tak
                        to musi czekac i potem ten stracony czas nadrobic poprzez bardziej brawurową
                        jazdę bez uszanowania innych uczestników ruchu (przeciez autobus musi starać się
                        jeździć wg rozkładu jazdy).
                        • Gość: Piotrek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 192.168.30.* 29.01.02, 14:14
                          Gość portalu: >Wojtas napisał >
                          >
                          > Jako autor tego wątku naswietle ci co nieco.

                          Dzięki, bo jakoś nie bardzo Cię rozumiem.

                          Jestes uzytkownikiem samochodu
                          > (zapewne) na codzien. Chcesz szybko dojechac i
                          holdujesz zasadzie, ze skoro
                          > autobus jedzie wolniej niz ja to niech mnie przepusci
                          i jedzie za mna, bo ja mu
                          >
                          > drogi nie bede tarasowal (nie dogoni mnie).

                          Nic bardziej mylnego. Często autobus jedzie 120 km/h
                          (Most Grota) i jest szybszy niż niejeden samochód.

                          Tylko, ze autobus w miescie ma pewn
                          > e
                          > przywileje. Nieraz pewnie widziales jak kierujacy
                          autobusem skreca nie z tego
                          > pasa co trzeba, przejezdza na czerwonym swietle (i
                          policja go za to nie ukarze
                          > tak surowo jak innego kierowce). Dlaczego? Bo gdyby
                          grzecznie jechal i puszczal
                          >
                          > wszystkich co jada innym pasem i zmienial go dopiero
                          jak bedzie pusty. To pewni
                          > e
                          > jedynym kierunkiem jakim by podazal bylaby jazda na
                          wprost (bo taki duzy jest
                          > ruch w W-wie). No chyba ze ruszajac z przystanku
                          zajmowal by taki pas ruchu by
                          > pozniej moc jechac bez jego zmiany tak jak ma trase
                          (tym wywolalby trabienie i
                          > zdenerwowanie "szybszych" uczestnikow ruchu).

                          A mnie się wydaje, że jest to wykorzystywanie masy
                          autobusu, aby wepchnąć się przed innych, bo w przypadku
                          kolizji samochód jest mocno uszkodzony, a autobus prawie
                          wcale. Przyjeżdża kilku smutnych facetów w Seicento z
                          napisem ZTM i załatwiają sprawy papierkowe. Czy kierowca
                          autobusu dostaje punkty, mandat, upomnienie, naganę, nie
                          wiem. Może sam jesteś kierowcą autobusu albo znasz kogoś
                          takiego. Ja podziwiam ich pracę - biorą odpowiedzialność
                          za setki ludzi i są bardzo potrzebni, ale czasami też
                          popełniają (jak wszyscy) błędy, ale za nie nie
                          przepraszają (niektórzy są aroganccy). I nie
                          wytłumaczysz mi, że pracując 8 h za fajerą każdy jest
                          zmęczony i mając większe przywileje może być chamski.
                          A brawurową jazdę, którą Ty tłumaczysz rozkładem jazdy,
                          ja nazwałbym nieposzanowaniem innych uczestników ruchu.
                          Pewnie możemy się spierać do upadłego, ale może nie ma
                          to sensu.
                          • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.*.*.* 31.01.02, 19:30
                            > Nic bardziej mylnego. Często autobus jedzie 120 km/h
                            > (Most Grota) i jest szybszy niż niejeden samochód.

                            Cóż autobus i 120 km/h to tak jak ogień i woda. O ile mi wiadomo to tamten rejon
                            zalicza się już do tych stref, gdzie rzekomo jeżdżą dezele. Będę złośliwy: może
                            ci się pomyliły wskaźniki i widziałeś obrotościomierz. Ja najszybciej jechałem
                            kiedyś 523 trasą łazienkowską (nowy Neoplan) i było to jakieś 100 km/h

                            > A mnie się wydaje, że jest to wykorzystywanie masy
                            > autobusu, aby wepchnąć się przed innych, bo w przypadku
                            > kolizji samochód jest mocno uszkodzony, a autobus prawie
                            > wcale. Przyjeżdża kilku smutnych facetów w Seicento z
                            > napisem ZTM i załatwiają sprawy papierkowe.

                            Pewnie cię to spotkało

                            Czy kierowca
                            > autobusu dostaje punkty, mandat, upomnienie, naganę, nie
                            > wiem. Może sam jesteś kierowcą autobusu albo znasz kogoś
                            > takiego.

                            Dostaje zakaz prowadzenia autobusu po mieście na jakiś czas, a potem musi przejść
                            testy, itd.
                            > Ja podziwiam ich pracę - biorą odpowiedzialność
                            > za setki ludzi i są bardzo potrzebni, ale czasami też
                            > popełniają (jak wszyscy) błędy, ale za nie nie
                            > przepraszają (niektórzy są aroganccy). I nie
                            > wytłumaczysz mi, że pracując 8 h za fajerą każdy jest
                            > zmęczony i mając większe przywileje może być chamski.
                            > A brawurową jazdę, którą Ty tłumaczysz rozkładem jazdy,
                            > ja nazwałbym nieposzanowaniem innych uczestników ruchu.
                            > Pewnie możemy się spierać do upadłego, ale może nie ma
                            > to sensu.

                            Masz rację z tym ostatnim. Ale jazda 8h po mieście to nie to samo co za miastem.
                            Taki kierowca to 10 razy przejeżdża tę samą trasę w obie strony. Musi zwracać
                            uwagę na to co w środku autobusu (by mu huligani nie rozwalili czegoś), ludziom
                            bilety sprzedać, odpowiadać na pytania gdzie się zatrzymuje, a gdzie nie - w
                            każdym autobusie jak wół są tablice (jest to chyba najlepsze oznakowanie w
                            kraju), no i uważać co na drodze. Tak jak napisałem, gdyby policja wlepiała
                            mandaty za nieustępowanie pierwszeństwa autobusom to nic innego już by nie
                            robiła. I nie jest winą kierowców autobusów, że tak jeżdżą. Trzeba być niezłym
                            kierowcą żeby 15metrowym solarisem, czy 18metrowym volvo jeżdzić po Warszawie.
                            Pewnie przy pierwszym zakręcie bys coś zaliczył.
                            • Gość: Piotrek Re: do Wojtasa IP: 192.168.30.* 01.02.02, 09:11
                              Jesteś złośliwy, ale masz prawo. Zegarki w autobusach
                              mi się nie mylą, ale Ty wiesz lepiej. Nie spotkało
                              mnie to, że autobus zgniótł mi samochód (na
                              szczęście), ale widuję niestety takie sytuacje, o
                              których napisałem. Ty pewnie nie, wobec tego ten wątek
                              nie ma sensu, bo Ty mnie nie przekonasz, ani ja
                              Ciebie.
                              A tak w ogóle to kierowca autobusu jest po to, żeby
                              prowadził autobus, sprzedawał bilety (po paskarskiej
                              cenie (narzut 60 gr - rozbój w biały dzień), udzielał
                              informacji, zatrzymywał się na przystankach, nie
                              przycinał ludzi, był miły jak wszyscy i żeby miał taką
                              pozycję, tzn. był szanowany, żebyś nie musiał żadnego
                              z nich bronić tak uparcie na forum GW. Pozdrawiam
                              wszystkich pieszych, zmotoryzowanych, jeżdżąchych czym
                              się da.
                              • Gość: Wojtas do Piotrka IP: *.pnu.com 01.02.02, 10:07
                                Masz rację, że się nawzajem nie przekonamy. A jesli chodzi o widok kolizji
                                autobusu, z innym samochodem to owszem widziałem kilka. Nawet w jednej sprawie
                                byłem świadkiem - stałem na przystanku i widziałem jak kierowca rozpędzonego
                                auta nie zauważył, że autobus zjeżdża na przystanek i został zepchnięty z
                                ulicy. Dla wyjasnienia dodaję, że ów uzytkownik wyjeżdżał z podporządkowanej
                                ulicy. Zdaje się, że było to w okolicy Al. Stanów/Saska w strone centrum.
                                Kierowca auta tłumaczył się, że :myslał, że autobus wolniej jechał i on zdąży
                                przed nim. Nie zdążył.
                      • oleck Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 04.02.02, 12:35
                        po pierwsze, to prawo drogowe nie jest takie same dla
                        wszystkich pojazdow, rozne sa np. limity predkosci, drogi
                        na ktorych jest dopuszczony ruch danego typu pojazdu itp.

                        po drugie, to generalnie kierowcy autobusow jezdza lepiej
                        i bardziej uprzejmie niz osobowek, o czym swiadcza
                        zarowno moje subiektywne odczucia z jezdzenia rowerem po
                        warszawskich ulicach, jak i statystyki wypadkow.

                        a po trzecie, gdyby wszystkich traktowac tak samo, to
                        autobus musialby miec do swej wylacznej dyspozycji 3 pasy
                        ruchu na odcinku jakis 500 metrow. Tak nie jest,
                        pasazerowie autobusow sa skandalicznie dyskryminowani w
                        stosunku do kierowcow samochodow osobowych. Dlatego
                        uwazam, ze w tej sytuacji skrajna bezczelnoscia jest
                        narzekanie na autobusy.

                        pozdr,

                        olek
              • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 28.01.02, 10:32
                Koło kołem, ale autobusy jeżdżą wg rozkładu jazdy. Spóźnienia są odnotowywane i
                kierowca dostaje po premii. Skąd o tym wiem? Od czasu do czasu przy
                przystankach można zobaczyć panów siedzących i notujących coś w samochodzie z
                emblematem ZTM (oni notują o której godzinie jaki autobus - tramwaj przyjeżdża
                i potem weryfikują z rozkładem jazdy). Tylko, że rozkład jazdy jest pomyslany
                np. tak: od pl. konstytucji do centrum autobus pospieszny (np. 524) ma
                przejechać w 1-2 min. (patrz www.ztm.waw.pl) gdy jest jako tako przejezdnie.
                Ale gdy jest dużo samochodów to nijak nie przejedzie w wyznaczonym czasie i
                musi nadrabiać szybkością i brawurą jazdy. Zresztą ilu użytkowników dróg nie
                ustępuje pierwszeństwa autobusom ruszjącym z przystanków w obszrze zabudowanym.
                Takie coś kwalifikuje się na mandat, którego policja nie wlepia bo nic innego
                by nie robiła. Poza tym ty jesteś w samochodzie sam lub max 4-ech. Autobus
                zabiera więcej niż 4 osoby (często jest to kilkadziesiąt). Więc jak autobus się
                spóźni to spóxni się kilkadziesiąt osób do pracy, szkoły itp. A twój samochód
                jak się spóźni to tylko 4 os mogą się spóźnić. Więc twoje spóźnienie jest jest
                mniej dotkliwsze. Jasne, że wolimy jeżdzić samochodami bo nie jesteśmy
                uzależnieni od czasu tak bardzo. Tylko często korzystając z publicznych środków
                komunikacji można dojechać szybciej (ogólnie) - bo średnia prędkość w Warszawie
                nie przekracza 15 km/h i zmniejszy się zanieczyszczenie środowiska. Na
                zachodzie średnia prędkość jazdy wynosi ok. lub pow. 20 km/h (bo więcej ludzi
                jeździ komunikacją publiczną). To tyle
              • oleck Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 28.01.02, 13:24
                jestem zwolennikiem zarowno autobusu jak i roweru. a
                takze tramwaju, kolei, metra, hulajnogi, wrotek, jak i
                zwyczajnego spacerowania. kazdy z tych sposobow
                poruszania sie jest wielokrotnie mniej uciazliwy od
                samochodu, pod dowolnie wybranym wzgledem - zajmowanej
                powierzchni, emisji spalin, halasu, stwarzanego
                zagrozenia.

                czlowiek powinien miec mozliwosc wyboru - a wlasnie
                masowe uzywanie samochodu te mozliwosc odbiera.

                pozdr,

                olek

                ps. rower tez duzo zyskal na zamknieciu wiaduktow -
                wiecej niz na tych pseudosciezkach pseudorowerowych
                produkowanych przez pseudoinzynierow z ZDM.
              • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 28.01.02, 15:46
                Otóż komunikacja publiczna daje zdrowie większe niż samochód z tego względu, że
                na przystanek trzeba iść z/do domu jak i do/z pracy dłużej niż do samochodu i
                ten odcinek pokonuje się pieszo. A spacer daje dużo zdrowia!!!!

                Acha rozpocząłem wątek po to by pokazać, o ile jest lepiej gdy jeżdzi mniej
                samochodów po mieście. A że akurat mniej samochodów jeździ bo wiadukty się
                rozsypały to inna sprawa. Przy okazji część ludzi przekona(ła) się do tego, że
                lepiej samochodem jeździć...,ale za miastem!!! Mam nadzieje, że jak już będą
                wiadukty w porządku to nie wróci ruch na nich taki jaki był przed ich
                zamknięciem.
          • Gość: Ted Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.02, 16:16
            Ale spadna koszty wypadkow - W polowie lat 90.tych wynosily 1/5 PKB - naprawde, oficjalne dane
            Komnedy Glownej policji, koszty leczenia chorych na choroby cywilizacyjne. (mieszkający w odleglosci
            do 2 km od autostrady maja o ok. 20% wyzsza szanse zawalu serca, osoby narazone na halas o
            10%, olow powoduje m.in opoznienia w rozwoju umyslowym oraz wywoluje agresje. (ciekawe, ze w
            miastach amerykanskich w ktorych nie ma komunikacji publicznej jest wyzsza przestepczosc niz w
            tych w ktorych jest - moze to zie wiazac rowniez z tym, ze dzieki kom. zbiorowej ludzie maja czeste
            kontakty z innymi, a samochod wyobcowuje. mieskancy ruchliwych ulic maja mniej znajomych od
            mieszkancow spokojnych uliczek).
            Oczywiscie ze z powodu spadku liczby wypadkow i liczby chorujacych zmniejszy sie PKB, ale to juz
            wina tego irracjonalnego wskaznika, ktory sumuje wszystkie przeplywy finansowe, bez wzdledu na to
            czy sa to zyski czy straty. Nic tak nie podnosi PKB jak wypadki, przestepstwa, smiecenie i
            rozmaite zniszczenia.
    • Gość: Mr. X Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 10.0.4.* 28.01.02, 20:14
      Zamknięte wiadukty nie są głównym powodem zmniejszenia korków w Warszawie
      (dlaczego korki zmalały na Pradze?). Moim zdaniem przyczyn jest kilka:
      1. recesja gospodarcza (wiele firm zwalnia ludzi -wzrost bezrobocia w W-wie z 3
      do 5%; brak roboty dla firm to też np mniejsze zapotrzebowanie na materiały);
      2. zawsze w styczniu i lutym ruch maleje (w tym roku bardziej niż w latach
      poprzednich);
      3. zimowe ferie (w W-wie odczuwa się ferie nawet w województwach ościennych);
      4. przerwa międzysemestralna dla studentów;
      5. kiepska pogoda (od Świąt albo mróz, albo śnieg, albo mżawka czy deszcz +
      wcześnie zapadający wzrok eliminuje tzw niedzielnych kierowców);
      6. w stosunkowo małym stopniu zamknięcie wiaduktów (zmniejszenie ruchu w Al
      Jerozolimskich praktycznie od Pruszkowa do pl Zawiszy - ludzie jeżdżą różnymi
      objazdami, część przesiadła się do pociągów).
      Zamknięcie tych wiaduktów nie ma jednak znaczenia ogólnomiejskiego (niech mi
      ktoś wyjaśni dlaczego są mniejsze korki np na Ostrobramskiej?).
      • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 29.01.02, 13:29
        Otóz ma duże znaczenie. Ilość samochodów wjeżdżających do Warszawy od zachodu
        się zmniejszyła (teraz mieszkaniec którejkolwiek podwarszawskiej miejscowości
        zanim zdecyduje się na podróż samochodem rozważa czy nie szybciej i lepiej
        dostać się do miasta pociągiem lub autobusem), a to odczuwa się w tych rejonach
        Warszawy wyraźnie. Obciążenie linii kolejowej Grodzisk - Warszawa zwiększyło
        się dwukrotnie. A że akurat na ostrobramskiej są mniejsze korki to chyba trzeba
        się cieszyć, a nie szukać przyczyn dlaczego. Chyba że wolałbyś by były.
      • oleck Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie 30.01.02, 15:06
        Gość portalu: Mr. X napisał(a):

        > 2. zawsze w styczniu i lutym ruch maleje (w tym roku
        bardziej niż w latach
        > poprzednich);

        to ciekawe bo mnie kiedys uczyli reguly 3L - najwieksze
        natezenie ruchu w lutym i listopadzie, najmniejsze w
        lipcu

        > 5. kiepska pogoda (od Świąt albo mróz, albo śnieg, albo
        mżawka czy deszcz

        normalnie przy kiepskiej pogodzie jest wiekszy tlok na
        drogach, bo ludziom sie nie chce marznac czy moknac na
        przystanku

        > Zamknięcie tych wiaduktów nie ma jednak znaczenia
        ogólnomiejskiego (niech mi
        > ktoś wyjaśni dlaczego są mniejsze korki np na
        Ostrobramskiej?).

        ja moge wyjasnic, co za to dostane? jak ktos jechal al.
        jerozolimskimi, to nie po to zeby wyparowac przy placu
        zawiszy, tylko gdzies dalej - jedna z takich mozliwych
        kontynuacji jest Trasa LAzienkowska (w tym Ostrobramska),
        nic dziwnego ze ruch na niej spadl. drastycznie
        zmniejszyl sie tranzyt przez Warszawe, nagle TIRom
        zaczelo sie oplacac jezdzic droga krajowa nr 50 - to tez
        duza ulga dla miasta.

        zamkniecie tych wiaduktow ma znaczenie ogolnomiejskie, a
        nawet ogolnoaglomeracyjne, i cala nadzieja w tym ze ich
        naprawa potrwa jak najdluzej.

        pozdr,

        olek
        • Gość: Mr. X Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: 10.0.4.* 30.01.02, 20:23
          widzę, że nie bardzo wiesz o czym piszesz.
          Czy jechałeś może Sikorskiego, Wisłostradą, a nawet Puławską (na Ursynowie)?
          Chyba nie, bo od czasu zamknięcia wiaduktu znacznie więcej TIRów zaczęło
          jeździc tymi ulicami.
          Ciekawe jest stwierdzenie, że na Ostrobramskiej jest pusto bo nie jeżdżą tam
          ludzie z Pruszkowa. A ciekawe jak tam jadą obecnie (może przez Górę Kalwarię?)
          i po co tam jeździli(może są aż tak złośliwi)?
          Dlaczego nie ma korków na Towarowej, Jana Pawła, al Niepodległości,
          Sobieskiego, Czerniakowskiej? Może te ulice również blokowali ci zza wiaduktu?
          Ruch wzrośnie na pewno na wiosnę (tak jest co roku)i będzie się zwiększał
          praktycznie do wakacji. Po wakacjach znowu wzrośnie i szczyt osiągnie przed
          świętami by z początkiem nowego roku spaść, i ponownie na wiosnę wzrosnąć...

          • Gość: tomek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.abplanalp.com.pl 07.02.02, 16:08
            zastanawia mnie postawa olka. Jest on bezwzglednym przeciwnikiem samochodow,
            wszystkich wsadzilby do autobusow. Mily kolego, wyobraz sobie moja sytuacje,
            mieszkam pod granaica Warszawy z Jablonna, pracuje zas na Wilanowie. W lecie i
            na wiosne jezdze do pracy rowerem (21km przez Lazienki, 24 omijajac, gdy ciec
            pilnuje bramy), da sie zyc, a i dla zdrowia nieobojetne. Ale co robic zima????
            Jazda autobusem (dwie przesiadki po drodze) to minimum 1,5 godziny w jedna
            strone, zas gdy wsiade w auto nigdy nie przekrocze 40 minut. I powiedz mi
            teraz, w imie czego mam sie tluc zatloczonymi autobusami i marnowac ponad
            godzine dziennie. Nie kazdy mieszka w Srodmiesciu, skad wszedzie jest blisko,
            taki osobnik moze jezdzic i tramwajem i rowerem. Czy wyobrazasz sobie kogos kto
            dojezdza do pracy spoza Warszawy rowerem??? W jego przypadku (tak jak i moim),
            zawsze bedzie szybciej autem niz autobusem (apropos, jeszcze nigdy nie
            widzialem docierajacego do mnie autobusu 723 lepszego niz rozsypujacy sie,
            zatloczony Ikarus, gdzie sa te Solarisy???). Pozdrawiam Tomek
            • Gość: Ben Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 19:23
              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > mieszkam pod granaica Warszawy z Jablonna, pracuje zas na Wilanowie.

              Mam znajomego, który mieszkał na dalszej Białołęce i pracował w Wilanowie. Po
              roku i paru obliczeniach na kalkulatorze, wziął i wynajął kawalerkę na Sadybie :)
              • Gość: Michał Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.ztm.waw.pl 11.02.02, 10:35
                Wprowadzenie ograniczeń w ruchu samochodów osobowych w Warszawie i skuteczne
                zachęcenie kierowców tych samochodów do przesiadki na komunikację zbiorową bę-
                dzie możliwe i skuteczne, kiedy poprawi się jakość funkcjonowania komunikacji
                zbiorowej. Gdyby wybudowano planowane linie szybkiego tramwaju do Wilanowa i do
                Nowodworów, z pewnością przejazd z Jabłonny do Wilanowa (autobusem z Jabłonny
                do Nowodworów, tramwajem z Nowodworów do Wilanowa) byłby konkurencyjny do prze-
                jazdu samochodem.
                Swoją drogą gratuluję Tomkowi codziennego jeżdżenia rowerem w tej relacji przez
                większą część roku.
            • Gość: olek Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.mimuw.edu.pl 11.02.02, 15:33
              w zasadzie to juz Ci Ben odpowiedzial (zmien mieszkanie
              / prace), napisze zatem tylko ze nie jestem jakims
              "nieprzejednanym przeciwnikiem samochodow", sam czasem
              jezdze samochodem (choc np. w tym miesiacu jeszcze mi
              sie nie zdarzylo). Natomiast:

              1) denerwuje mnie nieuzasadnione uprzywilejowywanie
              samochodow osobowych, jakie ma miejsce w Warszawie

              2) na podstawie moich doswiadczen z roznych miast
              europejskich oraz odrobiny wiedzy teoretycznej, sadze
              ze rozbudowa ukladu drogowego ponad pewna optymalna
              wielkosc (w Warszawie juz dawno przekroczona) nie
              usprawnia komunikacji, a na dluzsza mete szkodzi
              rowniez samym kierowcom - poprzez tzw. urban sprawl,
              czego - bez urazy - Ty jestes najlepszym przykladem.

              pozdrawiam,

              olek

              ps. sam kiedys na saksach dojezdzalem do pracy 17 km na
              rowerze, rowniez jesienia i zima.
            • Gość: Wojtas Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 19.02.02, 11:55
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Jazda autobusem (dwie przesiadki po drodze) to minimum 1,5 godziny w jedna
              > strone, zas gdy wsiade w auto nigdy nie przekrocze 40 minut.

              Niewątpliwie będziesz szybciej samochodem niż gdybyś miał jechać komunikacją
              publiczną. Ale skoro już jedziesz samochodem tak długi odcinek to czy mozesz
              zabrać sąsiada ze sobą, który po drodze wysiada? Bowiem jeśli to byłoby mozliwe
              wówczas do Warszawy pojechalibyscie obaj jednym samochodem, a nie dwoma (zarówno
              sąsiad jak i ty jedziecie pewnie sami) i w związku z tym o jeden samochód w
              mieście mniej. Oczywiście pozostają problemy: z kim, o której, powrotu, itd. Może
              idealistyczne podejście - lecz w tym chyba metoda na rozwiązanie korków w miescie.

              Bo rozbudowywać ulic w nieskończoność się nie da, aby wyeliminować korki. Jedynie
              ograniczenie ruchu moze przynieść efekty. Rzecz jasna wszystko trzeba robić z
              rozsądkiem, aby ewentualne korzyści były większe od strat.


              ps. Też jestem za tym by mozliwie jak najwiecej osób zmusić do podróży
              transportem zbiorowym.

              Pozdrawiam
    • Gość: xxx Re: Zamkniete wiadukty zmniejszyly korki w Warszawie IP: *.pnu.com 20.02.02, 14:18
      Zdaje się, że nie na długo. W miarę jak dojeżdżający do Warszawy od zachodniej
      strony wyszukali coraz to nowe sposoby dojazdu do miasta znów jest tłoczniej.
      Poza tym teraz korkuje się Lopuszańska i wcześniejsze uliczki łączące aleje z
      alejami (ha ale wyszło). Także korki przeniosły się z jednego miejasca w pare
      innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka