rio_bravo_39
06.02.09, 22:57
Jestem jak najbardziej ZA, tym bardziej, że można sobie zrobić
śliczną, własną kartę, którą z przyjemnością będzie się brało do
ręki, ale…
Oto wyciąg z wniosku o wydanie Spersonalizowanej Warszawskiej Karty
Miejskiej:
* - czerwoną gwiazdką zaznaczone są pola, które należy wypełnić
obowiązkowo
PIERWSZE IMIĘ *
NAZWISKO *
PESEL *
ADRES ZAMIESZKANIA (ulica, dom, mieszkanie) *
KOD POCZTOWY (np: 04-327) *
MIEJSCOWOŚĆ *
TELEFON KONTAKTOWY
E-MAIL (np: rysiek@serwerpocztowy.pl) *
A poniżej znajduje się fajne pouczenie:
„W związku z obowiązkiem wynikającym z art.24 ustawy o ochronie
danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (tekst jedn. z 2002 r.
Nr 101, poz.926 ze zm.) zwanej dalej "Ustawą", informuję co
następuje: dane będą przetwarzane w celu umożliwienia identyfikacji
właściciela Spersonalizowanej Warszawskiej Karty Miejskiej (WKM) w
razie wydania kolejnej nowej spersonalizowanej WKM w przypadku jej
utraty. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo dostępu do ich
treści oraz ich poprawiania w sytuacji określonej w art. 35 Ustawy.
Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem danych osobowych
jest Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, ul. Senatorska 37, 00-
099 Warszawa.”
Zwracam tu uwagę na przedostatnie zdanie w kontekście „gwiazdek”
oznaczających pola do obowiązkowego wypełnienia. A więc dobrowolnie,
jeśli chcecie mieć SWKM, podajecie tylko i wyłącznie TELEFON
KONTAKTOWY. To ma być zachęta do korzystania z karty?
Proszę mi wyjaśnić, do czego ma służyć ztm-owi wiedza o moim adresie
zamieszkania, e-mail oraz PESEL? Zdaje się, że WKM (teraz SWKM) to
po prostu BILET UPRAWNIAJĄCY DO PRZEJAZDU ŚRODKAMI KOMUNIKACJI
MIEJSKIEJ? Czy bez podania adresu nie jestem godna by postawić stopę
w przecudnej urody taborze miejskim? Czy mając dowód osobisty,
paszport, legitymację studencką muszę mieć kolejny dokument
zawierający tyle danych, i to dokument który jest tylko BILETEM?
I na koniec jeszcze jeden kwiatek:
„Zarząd Transportu Miejskiego dokłada wszelkich starań, aby chronić
dane swoich klientów, przed niepożądanym dostępem, utratą, zmianą,
niewłaściwym używaniem. Jednakże użytkownik powinien sobie zdawać
sprawę, że ze względu na otwarty i niezabezpieczony charakter
Internetu, ZTM nie może ponosić odpowiedzialności za bezpieczeństwo
przesyłania danych przez Internet.”
Jednym zdaniem: ztm odżegnuje się od wpadki z ewentualnym wyciekiem
danych, którą zawsze można zwalić na „otwarty i niezabezpieczony”
charakter Internetu.
Pytam pasażerów, nie będących pracownikami ztm: co o powyższym
sądzicie?