Dodaj do ulubionych

WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!!

    • gorzkokwasny Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 04.06.04, 18:07
      Wieżowce jestem za .Trzeba tylko budowac je w takich miejscach zeby nie
      przeszkadzały mieszkancom centrum.
      • alex.4 Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 04.06.04, 19:51
        Ale wiadomo gdzie w warszawie budować wiezowce. Więc nie ma problemu...
        pozdr
        • Gość: a Re: wiezowce podziemne IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 01:42
          napewno nie beda nikomu przeszkadzac, a kiedy ropa zniknie z powierzchni ziemi
          podziemny wiezowiec mozna zamienic na cmentarz czyli nekropolie.
          • wojtekus Predzej czy puzniej beda nowe wiezowce 09.06.04, 03:42
            Z liczby postow widac iz Warszawiacy chca byc dumni ze swojej wysokiej
            zabudowy. Szkoda jednak ze tak malo sie obecnie buduje wysoko a plany
            Borowskiego i Kaczynskiego zakladaja kompletna dyskryminacje wiezowcow oraz
            nowych linni metra ktore sa wiezowca potrzebne jak krew w zylach dla ciala.

            Panowie Borowski i Kaczynski mam dla was zla wiadomosc. Niestety wasza wizja
            miasta wsi na nic sie zda. Co prawda uda sie wam to miasto jeszcze bardziej
            zbrzydzic ale niestety wasz czas w ratuszu sie juz konczy. Dobiega polowa
            kadencji i z opinni czytelnikow wasze szanse na reelekcje nie wygladaja za
            dobrze. Wlasciwie mozna by powiedziec iz sa nikle. Wybory wygraja ludzie z
            wizja miasta nowoczesnego z siecia drog, metra, koleji, wygodnego lotniska,
            oraz ciekawej zabudowy centrum. Ktos kto bedzie mial wizje i pomysl te wybory
            wygra a miedzy czasie radze wam szykowac sobie posady w Sopocie-chyba ze i
            nawet tam was nie puszcza.

            Poczekajmy zobaczymy. Boli tylko to iz z kazdym dniem marnuje sie nie
            odwracalne szanse na zrobienie czegos porzytecznego. Sprzedaje sie grunty
            strategiczne pod wioche zamiast pod inwestycje bo idzie o kase.

            Slyszalem iz inne miasta w Polsce wypuscily swoje obligacje. Podobno Krakowskie
            ciesza sie duzym zainteresowaniem. Ciekaw jestem dlaczego tak nie jest w
            Warszawie P. Kaczynski? Czyzby brak wizji rozwoju spowodowal zmiejszenie
            atrakcyjnosci tych to papierow? Oczywiscie ze tak. Inne miasta w polsce beda
            sie rozwijac znecznie bardziej dynamicznie niz warszawa pomimo tego ze dostana
            mniej dotacji od panstwa a to dlatego iz maja strategiczne polozenie oraz plan
            wizji na przyszlosc. Wola isc do przodu i sie modernizowac niz cofac i zmieniac
            sie w miasteczko lub wioske. Tam gdzie samorzad lokalny jest zaradny widac
            roznice. Wiemy iz w Warszawie przez te 4 lata kadencji Kaczora duzej roznicy
            oczywiscie nie bedzie ale zacofanie to jest az jak najbardziej naganne.
            • Gość: jacek drogi strazaku - jest kilka spraw na ktorych sie n IP: *.u.mcnet.pl 09.06.04, 08:32
              nie znasz ...

              1. wiezowce buduja prywatni developerzy - nie miasto - mozesz sprawdzic u
              siebie

              2. Warszawa ma ogromne dlugi i wiele lat opoznien w infrastrukturze

              3. miasto przyjazne dla mieszkancow wcale nie musi byc wsia
            • Gość: Automobilista Re: Predzej czy puzniej beda nowe wiezowce IP: 62.233.175.* 09.06.04, 08:42
              Wojtekus, masz 100% racji w tym, co napisałeś. Na razie bezpowrotnie
              straciliśmy dwa lata, stracimy jeszcze dwa kolejne (chyba, że stanie się cud i
              kaczor odejdzie wcześniej). No ale mam pewną nadzieję, że po tych czterech
              latach totalnego marazmu ludzie zmądrzeją i kreatury pokroju Kaczora i
              Borowskiego już nigdy nie będą rządzić naszym miastem.

              Byłrm kiedyś na spotkaniu z Borowskim organizowanym przez jedną z korporacji
              studenckich. Oto jego złote myśli:

              "Nie należy przesadzać z rozwojem szynowej komunikacji podziemnej, bo
              mieszkałem 25 lat w Sztokholmie i tam jest rozwinięta sieć metra, tylko
              powstaje pytanie, czy to jest dobrze, bo ludzi przez to na ulicach nie widać".

              "Mamy nad Wisłą cenne zasoby przyrodnicze, które warto zachować" (to odnośnie
              ewentualnego zagospodarowania nadwiślańskich krzaków)

              "Nalezy zmienić kwalifikację ulic służących obecnie jako ulice do szybkiego
              przemieszczania się, takich jak Al.Jerozolimskie czy Marszałkowska, aby
              spowolnic na nich ruch" - czyli co, garby na nich położy?

              "W pewnych punktach Warszawy jest zbyt intensywna zabudowa, podczas gdy w
              Kopenhadze jest mniej intensywna"

              I takie to głąby rządzą Warszawą :(((
              • Gość: Basia Burak-Borowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 11:17
                Jezu, jaki burak z tego Borowskiego...
                • alex.4 Re: Burak-Borowski 09.06.04, 11:25
                  wielki burak
                  pozdr
                  • Gość: jacek pytanie do alex IP: *.u.mcnet.pl 09.06.04, 11:37
                    jak to sie dzieje, ze w niektorych sprawach masz poglady na miare
                    demokratycznego panstwa w XXI wieku - natomiast w sprawie planowania
                    przestrzennego, procesu inwestycyjnego (procedury demokratyczne) blizszy jestes
                    ideologii stalina, hitlera i causescu ??
                    • wojtekus Re: pytanie do alex 09.06.04, 17:58
                      Dzieki Automobilisto za poparcie. Tak to smutne jak sie podaje takie
                      bezsensowne przyklady. One ida az wrecz bez kometarza.

                      A co do Jacusia to jestem zdziwiony iz on ma taka dobra pamiec i wie kim
                      jestem. :) Musze tobie Jacku powiedziec ze dobrze stresciles moj post w trzech
                      punktach. Zgadzam sie z nimi wszystkimi.
                      • alex.4 Re: pytanie do alex 09.06.04, 18:37
                        To nie Caucescu budują wieżowce w Londynie czy Il Defence w Paryzu, ani
                        Manhattan w NY.
                        pozdr
                        • Gość: a Rekraj upadajacy buduje wiezowce IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 18:53
                          to tak jakby nedzarz budowal sobie palac. Tym samym Polska umota sie w wiekszxe
                          jeszcze dlugi. 40% bezrobocie na slasku i 20 % w reszczie kraju swiadczy jaka
                          jest ekonomia naszego kraju. W sasiednich Niemczech sytuacja jest niemal
                          podobna - 30 % w Berlinie, bezrobocie3 wieksze niz przed dojsciem hitlera do
                          wladzy. kto zostanie nowym hitlerem europy? Sharon?
                          • alex.4 Re: Rekraj upadajacy buduje wiezowce 09.06.04, 18:57
                            Gość portalu: a napisał(a):

                            > to tak jakby nedzarz budowal sobie palac. Tym samym Polska umota sie w wiekszxe
                            >
                            > jeszcze dlugi. 40% bezrobocie na slasku i 20 % w reszczie kraju swiadczy jaka
                            > jest ekonomia naszego kraju. W sasiednich Niemczech sytuacja jest niemal
                            > podobna - 30 % w Berlinie, bezrobocie3 wieksze niz przed dojsciem hitlera do
                            > wladzy. kto zostanie nowym hitlerem europy? Sharon?
                            alex: Pod każdym wzgledem głupi post. Tak wiedza ekonomiczna jest na bakier, tak
                            głupie porównania.
                            pozdr
                            • Gość: A Re: ALEX INTELEKTUALISTA I EKONOMISTA IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 21:18
                              NA ARGUMENTY ODPOWIADASZ WYZWISKAMI, ZNAMY TO DOBRZE.
                              • Gość: J "a" bredzi jak zwykle IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.06.04, 22:05
                                Piszesz takie bzdury, że nawet nie są warte komentarza. Poucz się trochę
                                ekonomii zamiast się kompromitować...
                                • Gość: a Re:Twoja ekonomia IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 22:18
                                  to zbankrutowana japonia, indonezja, europa, polska, rosja, usa, niemal caly
                                  swiat. Zyja z tych bankrupcji wlasciciele wiezowcow, olimpa and jor, donald
                                  trump, banki drukujace papierowa walute, kwasniewski i pewnie ty tez.
                        • Gość: jacek bezradnosc alex-a IP: *.u.mcnet.pl 11.06.04, 10:10
                          swietne przyklady
                          1. oba polozone daleko od starego centrum
                          2. oba zaczely sie od budowy osonych lini metra i inyych
                          3. pod la defense oprocz metra i RER podziemne przystanki autobusow
                          4. na budowie Canary Wharf bracia Rechmannowie zmarnowali kilka miliardow stg
                          swoich i inwestorow - po latach znowu walcza o przejecei kontroli nad firma
                          5. lata budowy la Defense to okres najwiekszych okresow lapownictwa i
                          gargantuincznych inwestycji we Francji
                          • alex.4 Re: 11.06.04, 10:44
                            1 Stare centra są zabudowane tak w Paryżu jak w Londynie. Nie ma miejsca na nowe
                            inwestycje. Warszawie jest sporo miejsca w tzw centrum. Te jest centrum tylko z
                            nazwy
                            Przec centrum W-wy też bedę biegły 2 linie metra. Budpowa drugiej kiedy przyjdą
                            pieniądzę z UE musi ulec przyśpieszeniu
                            Canary Wharf czy okolice Liverpool Street bedą w przyszłości symbolami Londynu.
                            Tak tworzy się historię.
                            Stawianie niewielkich budyneczków w centrum warszawy jest bezsensowne
                            ekonomicznie, ani nie tworzy miasta. Wzija borowskiego to wizja architekta
                            powiatowego.
                            pozdr
                            • Gość: jacek upor nie zna granic IP: *.u.mcnet.pl 11.06.04, 10:52
                              szczegolnie jak sie nie ma argumentow ...

                              centrum NY i wielu miast USA byly zabudowane - po wysadzeniu starych budynkow
                              powstaly wiezowce - u nas moze sie podonie odbywac - (nie beda to zabytki )

                              symbolem kaczora bedzie torcik jagodowy - tak tworzy sie historie

                              jak beda juz przebiegaly dwie linie metra - to pogadamy czy to wystarczy
                              • Gość: a Re: spin nie zna granic IP: *.nycmny83.covad.net 11.06.04, 15:30
                                nasi klakierzy bez przerwy przytaczaja przyklad Nowego Jorku jako cos
                                doskonalego. Wlasnie Nowy Jork jest przykladem braku planowania , miasta
                                strasznego, Gothem, siedziby diabla. Czy taka ma byc W-wa, stolica Polski. Jako
                                stolica Judeopoloni powinna nasladowac NY.
                                • alex.4 Re: spin nie zna granic 11.06.04, 15:31
                                  Gość portalu: a napisał(a):

                                  > nasi klakierzy bez przerwy przytaczaja przyklad Nowego Jorku jako cos
                                  > doskonalego. Wlasnie Nowy Jork jest przykladem braku planowania , miasta
                                  > strasznego, Gothem, siedziby diabla. Czy taka ma byc W-wa, stolica Polski.
                                  Jako
                                  >
                                  > stolica Judeopoloni powinna nasladowac NY.

                                  alex: Bez komentarza. jak widać przeciwnicy wieżowcó to często głupi antysemici.

                                  • wojtekus Re: spin nie zna granic 13.06.04, 02:26
                                    Widze ze wiekszosc postow przeciwko wyzszej czyli wielomiejskiej zabudowy jest
                                    az wrecz arogancka i prawdopodobnie pisana przez dzieci P. Borowskiego.

                                    A powazniej to nasuwa sie ciekawe spostrzezenie pluralizmu. Ktos pisal o Nowym
                                    Jorku i nazwal go Gotham. To jest po czesci prawda ale... Nowy Jork jest
                                    miastem zyjacym w odroznieniu od Warszawy. Na nisko zabudowanym Brooklynie,
                                    Bronxie, Quieensie czy podmiejskiej dzielnicy Staten Island (tez czesc NYC)
                                    takie bujne zycie wieczorowe i nocne nie istnieje jak na wysokim Manhattanie.
                                    (Nie tylko wysokie czesci Manhattanu sa zywe 24 godz. na dobe np. Greenwich
                                    Village-take to "stare miasto" tez zyje a to dlatego iz jest w centrum miasta i
                                    ma swietna siec linni metra oraz pociagow). Wiemy iz samo centrum biurowe jest
                                    po godz. 17 puste. Wiemy tez iz sypialnia miasta jak Ursynow tez jest pusty juz
                                    po 18. Tu nie chodzi o budowe tylko biurowcow albo tylko kawiarenek. Potrzeba
                                    zabudowy zroznicowanej to znaczy takiej aby byla przyjazna i panowala tam
                                    atmostfera. Taka to wlasnie atmostfera panuje na Manhattanie. Jak sie mowi New
                                    York a city that never sleeps-NYC nigdy nie spi. Patrzac na Centrum Warszawy
                                    widac po prostu wioske i to nie ma znaczenia czy sie jest w czesci mieszkalnej
                                    czy biurowej. Trzeba to zmienic i wzorowac sie na innych miastach. Wiadomo iz
                                    kazde miasto ma wady i dzieki temu naszemu pluralizmowi mozemy to
                                    przedyskutowac. Kazdy z nas ma swoj punkt widzenia oparty na swoich przezyciach
                                    i warto jest go przedstawic. Nalezy pamietac o tym iz nie wszystkie skrajne
                                    poglady zostana zaakceptowane przez wiekszosc i dlatego nie warto za wszelka
                                    cene swojego forsowac. Nalezy isc z postepem i na kompromis. Nalezy
                                    przeanalizowac wszystkie zeczy za i przeciw na przykladach innych miast to co
                                    im wyszlo i to co nie.
                                    • alex.4 Re: spin nie zna granic 13.06.04, 15:11
                                      Centrum Warszawy trzeba przede wszystkim zabudować. Aby miasto było przyjazne
                                      dla ludzi decyduje nie jak uważa ten palant boprowski wysokość budynków ale
                                      wielkomiejskie zycie. Dlatego w centrum potrzeba i wiezowcó i kawiarenek,
                                      kabaretów, itd.
                                      pozdr
                                      • Gość: jacek pomieszanie z poplateniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 08:59
                                        ciekawe

                                        jakies przyklady wiezowcow z kabaretami i kawiarenkami ???

                                        przyklady warszawskie pokazuja jednoznacznie na kompletne wyizolowanie
                                        wiezowcow z zycia miejskiego

                                        'dyskretna' ochrona usuwa wszelkie formy zycia bez identyfikatorow i przepustek
                                        • Gość: Automobilista Re: pomieszanie z poplateniem IP: 62.233.175.* 14.06.04, 09:11
                                          > ciekawe
                                          >
                                          > jakies przyklady wiezowcow z kabaretami i kawiarenkami ???

                                          Cała twoja pisanina to jeden wielki kabaret :D

                                          > przyklady warszawskie pokazuja jednoznacznie na kompletne wyizolowanie
                                          > wiezowcow z zycia miejskiego
                                          >
                                          > 'dyskretna' ochrona usuwa wszelkie formy zycia bez identyfikatorow i
                                          > przepustek

                                          To nie kwestia wysokości zabudowy, lecz mentalności - do dużo niższych budynków
                                          w centrum Warszawy tez nie wejdziesz, bo powstrzyma cię domofon lub
                                          ochroniarz/portier.
                                          • Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 09:56
                                            > Cała twoja pisanina to jeden wielki kabaret

                                            to nadal nie jest argument za wiezowcami ...

                                            > To nie kwestia wysokości zabudowy, lecz mentalności - do dużo niższych
                                            budynków w centrum Warszawy tez nie wejdziesz, bo powstrzyma cię domofon lub
                                            > ochroniarz/portier.

                                            tylko ze posrod nizszych budynkow bedzie miejsce na kina i kawiarnie - zas
                                            wiezowce wypra wszystko z otoczenia - a srodek dostepny bedzie tylko dla
                                            uprawnionych

                                            wiezowce sa bliskie upiornym wizjom nowoczesnego spoleczenstwa - nie mozna ich
                                            promowac bezkrytycznie


                                            • Gość: jacek PS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 10:11
                                              a ja sie boje ze w moich obesranych gumiakach mnie nie wpuszczą do tych
                                              wierzowców. więc po co mi to?
                                              • Gość: jacek brak argumentow - podszywacze ida w teren IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 10:18
                                                akurat mnie wpuszczaja - tylko wobec gromady niedomytych ochroniarzy
                                                o 'inteligetnych' twarzach argument o kawiarenkach i kabaretach brzmi
                                                przekomicznie ...

                                                tacy ochroniarze sa tansi ...
                                                • Gość: jacek Re: brak argumentow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 10:21
                                                  poza tym przecie nie bende tam hodził. wole moje kruwki i kórki.
                                                  • Gość: jacek226315 Re: brak argumentow IP: *.proxy.aol.com 19.10.07, 14:20
                                                    gosc portalu :jacek napisal
                                                    >poza tym nie bende tam chodzil. Wroc do podtawowki i przypomnij
                                                    sobie ortografie to moze nie / bendziesz/ robil bykow.Bede nie
                                                    bende.Wiadomo skad jestes jak tak mowisz
                                                  • Gość: jacek226315 Re: brak argumentow IP: *.proxy.aol.com 19.10.07, 14:21
                                                    jeszcze zapomnialem o kruwkach/krowa/
                                            • alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 14.06.04, 10:26
                                              jacuś bardzo ci sie pomieszało. Po pierwsze zabudowa w centrum musi być bardzo
                                              róznorodna. PO drugie nie oznacza to, że bedą tylko wysokie budynki. Po tzrecie
                                              w niskich budynkach budowanych na bardzo drogiej ziemi zabraknie miejsca na
                                              część poświęconą wszystkim. Uzyska się wtedy monokulturę
                                              pozdr
                                              • alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 14.06.04, 10:27
                                                Jacek z idiotami nie warto dyskutować. Niestety trzeba się logować wtedy
                                                problem będzie mniejszy
                                                pozdr
                                                • Gość: alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 10:32
                                                  no i tzreba zdejmać gumniaki obesrane wtedy wpószczom. ja to nawet nogi umyje
                                                  jak do miasta jade to i mnie wpószczo.
                                              • Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 10:31
                                                droga ziemia ???

                                                chyba nie wiesz co to znaczy droga ziemia ...

                                                dopoki stoja mamucie szafy za zelazna brama - argument o drogiej ziemi jest
                                                SMIESZNY (swinia maria irena edward sabina zenon natalia byk)

                                                albo droga ziemia (wiezowce) - albo roznorodna zabudowa
                                                • alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 14.06.04, 10:34
                                                  i osiedle za żelazna bramą będzsie stać. Cena ziemi idzie w górę i nie opłąca
                                                  się wyburzyć tego osiedla dokad nie zostaną zagospodarowane centrum. Myslę, że
                                                  osiedle będzie istniało jeszcze kilkadziesiat lat zanim nie rozpadnie się
                                                  pozdr
                                                  • Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 10:45
                                                    alex - ty nie sluchasz argumentow - bo twoja wiedza jest wrodzona/objawiona -
                                                    albo wynikaja z dziecinnych marzen

                                                    twoje posty sa niespojne logicznie i maja sie nijak do rzeczywistosci

                                                    z punktu widzenia kosztow budowy wiezowca - koszt zakupu i rozbiorki mamucich
                                                    szaf jest zaden

                                                    widac ceny gruntow w centrum sa na tyle niskie - ze nikt sie na to nie porywa -
                                                    podobnie jak na ruiny i puste place w scislym centrum

                                                    znamienne jest to ze Apollo Rida wlozylo 700 mio USD - nie w nowe wiezowce
                                                    tylko w centra handlowe na przedmiesciach - pomysl o tym ...

                                                  • Gość: Wojtekus Re: pomieszanie z poplataniem IP: *.verona01.nj.comcast.net 14.06.04, 17:40
                                                    Jacek znajdz sobie kogos innego do rozmowy. My nie ponosimy winy ze ciebie nikt
                                                    nie lubi i ze nie masz kolegow. Zacznij swoje forum moze go ktos odwiedzi i nie
                                                    marnuj naszej tworczosci intelektualnej.
                                                  • Gość: a Re: wiezowce i nowy gothem nad wisla IP: *.nycmny83.covad.net 14.06.04, 19:14
                                                    kawiarnie sa i beda na starym miescie, na nowym swiecie i nawet na
                                                    marszalkowskiej, w dzielnicy wiezowcow bedzie parszywa nuda, zanbarwionia
                                                    przestepstwami i korupcja. tak jak w kazdym miescie. 6 avenue, wall street,
                                                    financial center sa nudne i wyludnione na weekend, natomiast niskie west
                                                    village, west willage, chelsea. upper east side, west side sa zywe i
                                                    interesujace. Miasto ktore nigdy nie spi nie jest dobtym miastem, to jrest idea
                                                    psychopatow.
                                                  • Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 15.06.04, 08:44
                                                    conajmniej 100 razy pisales - nieproszony - rozne bzdury - niby w odpowiedzi
                                                    na moje posty, wykazujac sie brakiem wiedzy i zanikiem logicznego myslenia

                                                    jednoczesnie pouczasz mnie zebym sobie znalazl kogos innego do dyskusji -
                                                    zalosny jestes

                                                    przeczytaj sobie otwierajacy post i popros rodzine i znajomych o zarliwa
                                                    modlitwe w intencji jak najszybszego ozywienia twojego mozgu
                                                  • Gość: a Re: Icek IP: *.nycmny83.covad.net 15.06.04, 16:33
                                                    po co zmieniles imie, wiadomo ze jestes zatrudniony przez real estate i
                                                    reprezentujesz ich interesy w sposob nachalny.
                                                  • wojtekus Re: pomieszanie z poplataniem 15.06.04, 17:30
                                                    O przepraszam cie Jacku masz racje jestes umieszczony w tym paragrafie. Ale
                                                    posluchaj zacznij nowy post np pod tytulem "Warszawa nie chce wiezowcow i
                                                    zobaczymy ile osob cie odwiedzi? Powodzenia.
                                                  • Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 16.06.04, 08:18
                                                    lepszy jeden madry post niz tysiac twoich albo twoich towarzyszy w bezmyslnosci
                                                  • alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 16.06.04, 15:52
                                                    Wierzowce są w tej chwili już jedną z atrakcji Warszawy. W całęj Europie jest
                                                    tertaz na nie moda. Wieżowce są trendy:)
                                                    Są ekonomiczne. ładne, stanowią centrum miasta
                                                    pozdr
                                                  • Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 16.06.04, 15:55
                                                    tobie chyba chodzi o wieprzowce - i stad ten problem
                                                  • Gość: a Re: brzydkie, drogie i sa podstawa korupcji IP: *.nycmny83.covad.net 19.06.04, 21:42
                                                    najbrzydsza dzielnica Paryza - Defence, tam jest najwiecej przestepstw
                                                    ekonomicznych,
                                                    Londyn - jest okropny zyje z wyzysku 3 swiata, stolica europekskiej
                                                    ekonomicznej kleski
                                                    Moskwa. wszystkie wielkie budynki od czasu stalina do putina to kleska, zaden
                                                    nie jest piekny.
                                                    NY nazwany przez ich mieszkancowe Gothem. zobaczcie film Triplets. to jest
                                                    zupelnie nieludzkie miasto. Piekne budy NY? - poprostu nie znam, zeby zobaczyc
                                                    cos ladnego jade nad doline hudsomu. sa piekne rezydencje, farmy z jablkami,
                                                    gorki i rzeka.
                                                  • Gość: J Najbardziej charakterystyczny znak Wa-wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.04, 22:02
                                                    to wieżowce!
                                                  • Gość: budowniczy_wiez wiezowce sa autentycznie niezbedne i to jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:11
                                                    najwyzsze.
                                                  • Gość: a Re: znak warszawy IP: *.nycmny83.covad.net 23.06.04, 05:18
                                                    to oczywiscie PEKIN i grafitti, brud przedmiesc i paskudne wiezowce otoczenia
                                                    PEKINU. Jest jednak ladna Warszawa: lzienki, Krakowskie Przedmiescie, stary
                                                    Swiat, opera, osiedla zoliborza. Socjalistyczna i amerykanska architektura
                                                    obrzydza warszawe. Czy chcecie tego wiecej? patrzcie sie na zachod, K-dam w
                                                    Berlinie jest niski, U-Linden stare i piekne i niskie, Poczdam -sliczny,
                                                    Frankfurt to bankfurt - paskudny. I to paskudztwo jest za nasze pieniadze, czy
                                                    chcemy czy tez nie, oni je nam wyciagna na wiezowce i swoje palace w Hamptons i
                                                    Florencji gdzie nie widac nic wysokiego.
                                                  • alex.4 Re: znak warszawy 23.06.04, 19:00
                                                    Krakowskie przedmieście? Nudna architektura przeciętnego miasteczka. Zresztą w
                                                    wieku PkIN. Osiedla Żoliborza? Ładne, dla kogoś kto ma wypaczony gust. Zreszta
                                                    chyba niew wiesz co piszesz, bo przecież Krakowskie przemięście wcale po wojnie
                                                    nie odbudowano. Spójrz na widokówki przedwojenne i zobacz jjak wyglądało
                                                    krakowskie przedmieście czy nowy świat. łązienki, nowy świat, krakowskie
                                                    przedmieście, stare miasto jest łądne, ale tak się teraz nie buduje, nie ten
                                                    architektoniczny trend. Kiedyś budowano gotyckie katedry wysoko w niebo, potem
                                                    nastał czas niższych kościołów barokowych. Teraz buduje się jak w Gotyku wysoko
                                                    w niebo i to jest ok. W tej chwili symbolem Warszawy są włąsnie wieżowce. PkIN
                                                    jest najbardziej charakterystycznym elementem Warszawy. Podobnie jak korona
                                                    nowych wieżowców. To jest symbol Warszawy. I jeśli ktoś będzie pamiętam Warszaę
                                                    to dla tych budowli.
                                                    pozdr
                                                  • wojtekus Re: znak warszawy 24.06.04, 00:50
                                                    Tez sie zgadzam z Alex.4. W Warszawie mozecie zabudowac cale Pola Wilanowskie
                                                    osiedlami i budynkami. Zniszczycie kawal polski i niestety wygladac to bedzie
                                                    gorzej niz 2 lub 3 wiezowce w scislym Centrum. Centrum jest na centrum a nie
                                                    na "Trakt Krolewski" czy "Stare Miasto".

                                                    Alex podkreslil ciekawy watek. A mianowicie po wojnie nie odbudowano wiekszosci
                                                    obecnie stojacych budynkow tylko je od nowa wybudowano i czasami nie
                                                    przypominaja siebie. Widzialem kilka zdjec przedwojennych budynkow. Byly one
                                                    pokryte marmurem, piaskowcem, fajne gzymzy ladne okna, a dzisiaj takie to
                                                    pseudo kopie proste tylko przykryte odpadajacym tynkiem. Naprawde to jest
                                                    wstyd. Nie cofac sie. To co bylo juz sie zmylo. Koncentrowac sie nad 21 wiekiem
                                                    a nie 19. Warszawa nie ma innego wyjscia tylko sie modernizowac.
                                                  • Gość: jacek smutne - taki marny znak stolicy IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 12:56
                                                    zalosne
                                                  • de_oakville Re: znak warszawy 24.06.04, 12:04
                                                    Gość portalu: a napisał(a):

                                                    > to oczywiscie PEKIN i grafitti, brud przedmiesc i paskudne wiezowce otoczenia
                                                    > PEKINU. Jest jednak ladna Warszawa: lzienki, Krakowskie Przedmiescie, stary
                                                    > Swiat, opera, osiedla zoliborza. Socjalistyczna i amerykanska architektura
                                                    > obrzydza warszawe. Czy chcecie tego wiecej? patrzcie sie na zachod, K-dam w
                                                    > Berlinie jest niski, U-Linden stare i piekne i niskie, Poczdam -sliczny,
                                                    > Frankfurt to bankfurt - paskudny. I to paskudztwo jest za nasze pieniadze, czy
                                                    > chcemy czy tez nie, oni je nam wyciagna na wiezowce i swoje palace w Hamptons i
                                                    >
                                                    > Florencji gdzie nie widac nic wysokiego.

                                                    To co jest ladne, a co jest brzydkie zalezy od indywidualnego gustu kazdego czlowieka.
                                                    Narzucanie swojego zdania w rodzaju "Frankfurt to bankfurt - paskudny" jest jak propaganda
                                                    okresu stalinizmu, wedlug ktorej: "to co radzieckie bylo piekne i postepowe, to co zachodnie bylo wstretne
                                                    i nieludzkie." Pozwolmy kazdemu na wlasna ocene. Owszem, Ku'damm w Berlinie jest bardzo ladny,
                                                    ale czy mozna go porownac z 5-ta Aleja w New Yorku lub z Rynkiem Glownym w Krakowie?
                                                    Poczdam jest piekny, ale czy mozna porownac go z Monaco (ma wiezowce)?
                                                    Sa to miejsca nieporownywalne tak samo jak uroda Miss Universe i sila mistrza swiata w
                                                    wadze ciezkiej boksu. Swiat jest bogatszy poprzez swoja roznorodnosc i poprzez to, ze
                                                    oferuje rozne wrazenia. I trudno jest stwierdzic co jest piekniejsze, katedra Notre Dame
                                                    czy Empire State Building. Zalezy dla kogo. Dla mnie La Defense to najladniejsza dzielnica
                                                    w aglomeracji Paryza, a spacer z niej do Luku Triumfalnego prowadzi przez jeden z
                                                    najatrakcyjnieszych fragmentow tego miasta. Gdyby wszystkie miasta na swiece wygladaly
                                                    tak jak Berlin (Amsterdam, Praga itd.) to swiat bylby nudny. Cale szczescie, ze jest
                                                    jeszcze Pekin, Bangkok, Hong-Kong, Los Angeles i... Warszawa. Kiedys Warszawa czerpala
                                                    wzory z Paryza (m.in. okragle place, Zbawiciela, Unii Lubelskiej). Obecnie, podobnie
                                                    jak sporo krajow swiata (Chiny, Tajwan, Singapur etc.) czerpie wzory z Ameryki. Byc moze,
                                                    za kilkanascie lat Poznan bedzie wygladal tak jak Berlin, a Warszawa tak jak Hong-Kong lub
                                                    Moskwa (podobno buduje ogromne wiezowce). I bedzie przez to ciekawiej a nie nudno jak "flaki z oleju".

                                                  • Gość: Ekonomista Wieżowce są najbardziej charakterystyczne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 13:21
                                                    dla Wawy - jest to obecnie taki sam znak rozpoznawczy dla miasta jak Stare
                                                    Miasto dla Pragi, czy budynek Parlamentu dla Budapesztu.

                                                    Miasto rozwalone przez wojnę nie ma szans odzyskać przedwojennego wyglądu i
                                                    musi stworzyć swoją nową tożsamość. Fraknkurt stworzył tożsamość centrum
                                                    finansowego m.in. poprzez wieżowce. Ponieważ Wa-wa aspiruje do bycia centrum
                                                    ekonomicznym tej części Europy, wieżowce stają się jej nieodłączną częścią...
                                                  • Gość: jacek co za bzdury ... IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 13:51
                                                    1. Warszawa stoi na kurzawce
                                                    2. Warszawa nie ma metra (tylko jedna linia)
                                                    3. w centrum mnostwo pustych placow
                                                    4. intensywna zabudowa - wiezowce w miescie bez infrastruktury - to zly sen
                                                    buraka
                                                    5. porownanie starowki praskiej czy parlamentu do wiezowca to jak palac i babka
                                                    z piasku - albo psia kupa
                                                    6. dopoki Warszawa nie jest stolica kultury, nauki i biznesu - wiezowce beda
                                                    takimi protezami zaslaniajacymi mizerie

                                                  • Gość: Ekonomista sam piszesz bzdury... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 14:07
                                                    a czytając twój bełkot o rozbudowie Okęcia, nikt już teraz nie bierze na
                                                    poważnie twoich opinii na inne tematy...
                                                  • Gość: jacek mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkocie' IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 14:16
                                                    tylko i NIK i WSA juz potwierdzilo moje tezy - nie opinie - tylko dobrze
                                                    uzasadnione tezy

                                                    zadnego argumentu nie podales

                                                    to ze jestes ciemny i nie rozumiesz - to twoj problem

                                                  • Gość: Ekonomista Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoci IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 14:43
                                                    I co z tego? Na całe szczęście budowa wre (widziałem wczoraj) i nie masz
                                                    żadnego wpływu na to że Terminal II powstanie.
                                                  • Gość: jacek mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkocie' IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 14:54
                                                    wre hahaha

                                                    zobaczysz juz niedlugo jak zacznie wrzec

                                                    ppl nie ma kasy - a dla budimexu ten kontrakt to 100 mio USD w plecy

                                                    rozprawa w wsa w sprawie uniewaznienia pozwolenia budowlanego juz wkrotce
                                                  • Gość: Ekonomista Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoci IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 15:56
                                                    Jasne........ a świstak zawija
                                                  • Gość: jacek mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoci IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 15:58
                                                    szybko sie uczysz, nie ma co

                                                    kniff oklepany od kilku lat

                                                    ta twoja wiedza mocno zacofana - ekonomisto socjalizmu
                                                  • alex.4 Re: 24.06.04, 17:18
                                                    W każdej epoce buduje się inaczej. To przecież rtak oczywiste. dziś buduje sie
                                                    wyżej. Brak metra? Warszawa mo że prezchwycić tyle peiniędzy unijnych, że nie
                                                    powinno to stanowić problemu. Puste palce w centrum. Zostana zabudowane. Nie ma
                                                    zadnego argumentu przeciwko buddowie wieżowców
                                                    pozdr
                                                  • wojtekus Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoc 24.06.04, 17:19
                                                    Widzisz drogi palancie Jacek piszesz ze Warszawa nie jest i szybko nie bedzie
                                                    centrum finansowym lub ze nie ma innych linni metra. Ale zastanow sie co Ty
                                                    mowisz. Ty jestes przeciwnikiem wszystkich inwestycji i miescie. Nie dla
                                                    lotniska nie dla autostrady i tpd. Sadzisz ze bez tej to wlasnie infrastruktury
                                                    miasto cos zyska? Zycie polega na wyzyczeniach i kazdy mosi sie czegos wyzec
                                                    dla dobra miasta czyli nas wszystkich. To jest nie dopuszczalne aby grupa
                                                    kontrowersyjnych gnojkow teroryzowala cale miasto.

                                                    Warszawa do przodu- czas do nadrobienia zaleglosci.
                                                  • Gość: el matador Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 18:17
                                                    czekam całym swoim intergalaktyczno-parapsychologicznym jestestwem na budowę
                                                    najwyższego giganta wysokościowego w Europie - molocha nie znającego sobie
                                                    równych -skycrapersa Wrót Słońca;"PUERTA DEL SOL","VOROTA
                                                    SOŁŃCA";"SONNENTOR"'SUNGATE,"BRAMA SŁOŃCA"przy Placu Artura Zawiszy - wysokość
                                                    750 metrów ,ostateczne i po wsze czasy zlikwidowania stalinowskiego dyktatu
                                                    PEKINU i rozlicznie się nowoczesnej Polski ze stalinizmem i
                                                    postkomunizmem>czekam też spokojnie na ostateczne odsunięcie Pana Michała
                                                    Borowskiego od wszelakiego planowania urbanistyczno-koncepcyjnego w Warszawie.
                                                    PUERTA DEL SOL.VARSOVIA.GRATTACIELO MUY ALTO DE TODA LA EUROPA (750 m)MUY
                                                    SEN'ORES NUESTROS.OLE!
                                                  • alex.4 Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoc 24.06.04, 20:00
                                                    jesli się protestuje przeciwko wszystkiemu, to trudno uznać to za dbałośc o miasto
                                                    pozdr
    • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 21:30
      i takiego grzebienia "nieboskrobów",który zapierałby dech wszelkim niedowiarkom
      i polskim nieudacznikom ekonomicznym i architektonicznym oraz artystycznym jak
      Pan Architekt Michał Borowski.
      • Gość: J Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 21:47
        Jacuś z tego co pamiętam był nawet przeciwko budowie Mostu Północnego.

        Biedny , chory umysł... Zamiast z nim polemizować, powinno mu się życzyć więcej
        zdrowia.
        • Gość: a Re: W warszawie sa tylko zlodzieje IP: *.nycmny83.covad.net 25.06.04, 00:55
          i pewnie wybuduja te wielkie budy, poniewaz inaczej nie beda mogli wykonywac
          swojego brudnego businessu w zubozalej Polsce. Najpierw nalezy rozwinac
          ekonomie kraju, potem mozna zobaczyc czy stac jest narod na budowe
          nieekologicznych kompleksow. Polska nie potrzebuje stolicy w ktore rzadza
          przestepcy.
          Berlin nie ma wysokosciowcow, i Niemcy zarabiaja 10 razy wiecej niz Polacy.
          • Gość: el matador Re: W warszawie sa tylko zlodzieje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 01:09
            a widziałeś grę interplanetarną "GALACTIC CIVILIZATION" - kubatura jednego
            statku intergalaktycznego lecącego w okno hyperprzestrzeni jest większa niż
            kubatura wszystkich mieszkań i obiektów użyteczności publicznej w Warszawie.To
            już XXI wiek - trzeba już myśleć kategoriami podboju kosmosu i wyprawy na
            Marsa.ogólnoludzkiego megainternetu i założenia bazy księżycowej,gigantyzm w
            budownictwie ludzkich miast powalający na nożyska to pierwszy krok do
            megainżynierii intergalaktycznej,ktoś dziś nic nie umie zbudować gigantycznego
            u siebie ,w swojej własnej stolicy tak jak to robią
            Amerykanie,Chińczycy,Rosjanie,Południowi Koreańczycy czy Japończycy a nawet
            Indonezyjczycy z wieża telewizyjną wysokości około 750 metrów budowaną obecnie
            w Dżakarcie,to będzie wieczną "d...pą za krzaka"w przyszłym podboju Kosmosu.
            Forma gigantycznych,hipernowoczesnych i ztechnicyzowanych wysoce obiektów
            supernowoczesnej Warszawy to zapowiedż innych daleko większych celów jakie
            stoją przed Słowianami i Polakami w tworzącym się megatrendzie
            ludzkiej "supercywilizacji".Ale polski tępak tego nie dostrzeże bo widzi próg
            swojej obory czy też gumna.
            • Gość: jacek el matador - w star treku takie rzeczy dawno mieli IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 08:43
              a serial i tak zbankrutowal

              zalosne
              • alex.4 Re: el matador - w star treku takie rzeczy dawno 25.06.04, 11:37
                W Niemczech kiedy państwo te się rozwijało gospodarczo budowano wieżowce
                (Frankfurt). Kiedy przyszłą recesja i zastój buduje się nisko (Berlin). Niska
                zabudowa świadczy o kłopotach finansowych i małym rozmachu.
                pozdr
                • Gość: jacek niska zabudowa swiadczy o poszanowaniu kasy IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 11:40
                  i unikaniu obciazania nastepnych pokolen kosztami naszej bezyslnosci
                  • Gość: Pytek do jacka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 11:56
                    Ty piszesz to na serio( czyli czy tak naprawde myslisz), czy sobie tylko jaja
                    robisz?!
                    • Gość: jacek do pytka IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 12:00
                      a jak myslisz ? (jesli myslisz ...)
                      • Gość: Pytek Re: do pytka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 12:06
                        To sorry facet, ale ci wspolczuje (i twoim najblizszym)...
                        • Gość: jacek do pytka IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 12:10
                          > To sorry facet, ale ci wspolczuje (i twoim najblizszym)...

                          wylacznie z tego powodu ze TY nie myslisz ???

                          laskawca ...
              • Gość: el matador Re: el matador - w star treku takie rzeczy dawno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 23:48
                bankrutować to będzie Warszawa przez całkowicie nie ekonomiczne decyzje pary
                dwóch
                niepoważnych rządzących Warszawą osób-Michała Borowskiego i Lecha Kaczyńśkiego
    • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 23:45
      koszty dotychczasowej działalności biznesowej obywateli Kaczyńskiego i
      Borowskiego na stan koniec czerwca 2004 oceniam na około 2- 3 mld mld USD-takie
      bowiem wymierne straty poniosła już Warszawa w wyniku utraty lokat od
      nieruchomościowych inwestorów zagranicznych zakładających teraz masowo swoje
      centralne"headquarters" w Europie Wschodniej a przenoszących się teraz
      gremialnie z zaśniedziałej przez skandaliczne rządy Kaczyńskiego i Borowskiego
      Warszawy do światowej Moskwy czy Pragi czeskiej.Moskwa oddała do użytku w
      ubiegłym roku 1,5 miliona m2 luksusowej powierzchni biurowej A1 zlokalizowanej
      w budowanych na terenie miasta dwunastu zespołach potężnych gigantycznych
      wieżowców.Najgorsze jest w tym jednak to ,że światowe firmy takie jak
      francuskie BOUYGUES czy VINCI,BECHTEL wznoszące te 250-380 metrowe kolosy jakoś
      łatwiej dogadują się na temat ko-finansowania ogromnych kwot tych lokat
      budowlano- immobiliowościiowych z Merem Moskwy Jurijem Łużkowem a nie z Lechem
      Kaczyńskim znanym ze swojego złośliwego i wrażego postępowi charakteru oraz z
      autentycznym wariatem ekonomiczno=architektonicznym arch.Borowskim.I tak dzięki
      tej złośliwej parze oraz decyzjom rządowym nie wzmacniającym ostatnio znaczenia
      Warszawskiej Giedy Papierów Wartościowych(brak nowych prywatyzacji poprzez
      właśnie giełdę),ekonomiczny biegun ciążenia czy ciężkości dla całej Europy
      Środkowo-wschodniej przenosi się powoli acz systematycznie ku radości Francuzów
      i Niemców go oklaskujących (tą właśnie zmianę)z WARSZAWY do MOSKWY.Powód -zakaz
      budowy wielkich powierzchni biurowych w Warszawie w wieżowcach powyżej 200-300
      metrów i kłopoty i mitręga nie do zniesienia z uzyskiwaniem pozwoleń i
      uzgodnień architektonicznych na budowę.Tak ta niesamowita w swojej
      szkodliwości, złośliwa dwóch popaprańców para,poprzez wpływanie na zmianę
      decyzji inwestorów w szczególności amerykańskich, ograbia Polskę z
      wielomiliardowych inwestycji i zamówień budowlanych ,które mogłyby być
      realizowane na rynku warszawskim a nie na moskiewskim.Jedna głupia decyzja
      Borowskiego przeradza się autoamtycznie w kilkanaście miliardów dolarów strat
      bo "rynek pan-eropejski" nie znosi żadnych wyimaginowanych luk ani sztucznej
      pustki w powierzchni biurowej wymyślonych ze względów doktrynalnych przez nie
      znającego ekonomii wariata.
      Przypomnę iż w Moskwie owstaje teraz BUSINESS CITY MOSCOW o łącznej docelowej
      powierzchni 37 milionów metrów kwadratowych(wieżowce od 100 do 670 metrów
      budowane przez zachodnie firmy nieomal"en masse" lub taśmowo-patrz sprawy
      Moskwy w-
      • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 11:34
        Warszawo,stań się miejscem największego frontu budowlanego wieżowców na świecie
        i największej spekulacji gruntami budowlanymi,zmiażdż swoją transcendentalną
        siłą swoich diabolicznych i złośliwych, ostanio pojawiających się w Twojej
        historii wrogów takich jak arch. Borowski i fatalny Prez. Kaczyński.Oby
        kubatury budowanych na Twoim terenie gigantów wysokościowych i najbardziej
        luksusowych w świecie apartamentowców oraz największych w świecie centrów
        handlowych powaliły na kolana każdego niedowiarka.Zbuduj natychmiast kilkaset
        kilometrów podziemnej sieci metra wzorem Madrytu i jak najszybciej rozpocznij
        budowę największego lotniska w Europie(docelowo na 100 milionów pasażerow).Dla
        polskich tępych preciwników rozmachu podaję miażdżące strony internetowe:
        www.skycraperpage.com/diagram/?
        • Gość: J do el matadora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 12:30
          popieram bardzo budowę wieżowców w centrum, ale stary wyhamuj lekko, bo
          wszystkie te zapędy mocarstwowe Wa-wy, które tu opisujesz nie mogą być brane na
          poważnie (Brama Słońca itd). Jak będziesz takie wizje rozwijał bez umiaru i bez
          podparcia rachunkiem ekonomicznym, to wszyscy cię będą brali za takiego
          oszołoma jak jacuś i nikogo nie przekonasz do swojej wizji. Pzdr,
          • alex.4 Re: do el matadora 26.06.04, 13:25
            Ciekawy jestem kiedy przeciwnicy wiezowcó wpadna n apomysł, aby w centrum
            Warszawy zrobić pole przenicy. Będą się czuli jak w domu...
            Warszawie jesli ma być środkowoeuropejskim centrum musi o tą pozycją mocno
            walczyć. Ja bym chciał aby co roku budowano w wawie nowe kilka budynków między
            100 a 200 metrów. I aby powstał w końcu budynek (budynki) wyższe nic PKiN
            pozdr
          • Gość: el matador Re: do el matadora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 22:56
            W Seulu właśnie rozpoczęto budowę kolosa o wysokości 850 metrów,którego data
            oddania do użytku to 2008 rok.Ponieważ tempo wzrostu Korei Południowej w ciągu
            ostatnich dziesięciu lat stale oscylowało wokół 7-9% rocznie,widać tutaj
            zdecydowaną i wyrażną zależność pomiędzy szybkim tempem ogólnego rozwoju
            ekonomicznego,prężnością i nowoczesnością technologiczną budownictwa danego
            kraju i liczbą budowanych w danym kraju budynków powyżej 100 metrów uznawanych
            powszechnie jako budynki wysokie.Zastój ekonomiczny Polski w ciągu ostatnich
            czterech lat odbił się automatycznie na liczbie projektowanych , budowanych i
            oddawanych do użytku "skycrapers"
            • Gość: a Re: swiat stoi przed wielkim kryzysem IP: *.nycmny83.covad.net 27.06.04, 05:14
              beda wielkie wojny, ropy bedzie coraz mniej i nowych zrodel energi nie znajdzie
              sie. Jednym slowem wiezowce beda puste.Kazdy kraj powinien byc przygotowany na
              taka ewentualnosc. Zobaczcie Fahranheit 9/11 i odpowiedzcie na pytanie kto wami
              rzadzi. Po tym bedziecie wiedziec komu te wiezowce beda sluzyc. Tu wvcale nie
              chodzi o piekno.
              • de_oakville Re: swiat stoi przed wielkim kryzysem 27.06.04, 13:59
                Gość portalu: a napisał(a):

                >Zobaczcie Fahranheit 9/11 i odpowiedzcie na pytanie kto wami
                > rzadzi.

                Kto by nami nie rzadzil, nie jest to z pewnosica ani Oliver Cromwell, ani Adolf Hitler, ani Jozef Stalin.
                A jesli beda wojny, to opustoszeja nie tylko wiezowce, ale nawet tak niepozorne budowle jak kurniki , no bo
                kto da jesc ich skrzydlatym, ale nie mogacym "wbic sie w przestworza" mieszkacom. Ocaleja pewnie tylko golebniki
                dzieki temu, ze ptaki te moga uniesc wyzej i poleciec. Po stu latach kurniki sprochnieja i rozpadna sie - nie zostanie po nich
                ani sladu. A dla przybyszy z kosmosu, wiezowce na Ziemi beda jak piramidy egipskie - swiadectwem, ze istniala tu
                kiedys jakas cywilizacja.

    • Gość: ppp podbijamy , podbijamy , już jest ponad 419 IP: *.centertel.pl 27.06.04, 13:57
      • alex.4 Re: podbijamy , podbijamy , już jest ponad 419 27.06.04, 16:33
        to smieszne. Złoża ropy rzeczywiście są na wyczerpaniu. Ale zanim się to stanie
        zostanie rozwiązany problem energii. Jest wiele możliwości. Za 20 lat ropa
        będize przeżytkiem... (albo nasza cywilizacja ulegnie kryzysowi).
        A film Moora? Głupi, mało ciekawy, stronniczy i doktrynerski. To wyjatkowy ćwok
        pozdr
        • Gość: el matador Re: podbijamy ,moskiewski przepych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.04, 00:00
          mało tego,że w Warszawie nie buduje się żadnych ciekawych architektonicznie,
          gigantycznych wieżowców ani ociekających od
          niewysłowionego"przepychu",rzeżb,stiuków,sztucznych wodospadów,balkonów
          widokowych na 45 piętrze,złoceń,lądowisk dla helikopterów business'manów na
          dachach budynków
          co jest przyjętym zwyczajem"penthouse'owców",to jakość warszawskich tzw.
          apartamentowców jest po prostu w porównaniu z moskiewskimi podła.Marna
          architektura, marna tandetna pacykowana elewacja,brak użycia szlachetnych
          kamieni elewacyjnych(n.p granitu czy tufu armeńskiego) i wysublimowanego
          kamieniarstwa.Marne balustrady,marna stolarka i marne instalacje wodno-
          kanalizacyjne.Marny projekt architektoniczny wykoncypowany przez zwykłe
          miernoty intelektualne i artystyczne.I wygórowana za ten budowlany skandal i
          niedoróbki cena.
          W Warszawie chodzi więc nie tylko o budowę potężnych,oszałamiających swym
          pięknem wspaniałych budynków ale po prostu o ich architektoniczno- budowlaną
          jakość.Do tej pory budowane nie przeszłyby w żaden sposób przez moskiewski
          nadzór budowlany.Nikt by tam nie kupił oburzającego pod każdym względem
          polskiego budowlanego"barachła"i fuszerki budowlanej.Ale w Moskwie żyją tak
          zwani elitarni"nowi ruscy" mający najwyższe w świecie wymagania co do jakości
          życia,nie to co polskie nieokrzesane "buraki" na dorobku,pseudointeligenci
          startujący od obskurnej budki z warzywami do miałkiego pseudobiznesu a mieniący
          się przy tym potem wielkimi biznesmenami.Voy a esperar sus comentarios....
          • Gość: rumun z bucureszti Re: podbijamy ,futurystyczny przepych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 12:25
            właśnie kupiłem sobie apartament na 150 piętrze jednego z warszawskich
            penthouse'owców,moje mieszkanie liczy 400 m2.widok na miasto z góry jest
            istotnie wspaniały,jakby nie było to 600 metrów w dół.Teraz idę na górę,wsiądę
            niebawem do swojego prywatnego helikoptera ustawionego na lądowisku dla
            biznesmenów na dachu kolosa.Muszę tylko zabrać swojego cudownego czarnego
            pieska chińskiej rasy "chau=chau".Wylądujemy gdzieś pod lasem koło Warszawy by
            piesek mógł się przejść po prawdziwym lesie
            i pooddychać prawdziwym świeżym powietrzem.ostatnio miałem problemy z małym
            wodospadem w moim mieszkaniu,zaciął mi się zawór,będę musiał wezwać hydraulika.
            żony do tej pory w Warszawie nie znalazłem,boję się tych strasznych
            bluzgających w miejscach publicznych jak szewcy warszawianek o manierach
            najgorszego sołdata i chama,widocznie pochodzą z takich ultrachamskich domów.
            na te straszne chamstwo tego miasta niestety nie ma żadnego lekarstwa......
            • Gość: A Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.nycmny83.covad.net 29.06.04, 19:02
              • Gość: A Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.nycmny83.covad.net 29.06.04, 19:10
                BEDA tylko tanie mieszkania, tanie wiezowce, Ale nie przejmujcie sie, Nowy Jork
                ma wielkie pieniadze ale jest tu rowniez Bronx, paskudny 8ueens, Brooklyn w
                Manhattanie to tylko pare ulic kolo parkow dekoruje miasto W sumie Gothem jest
                straszny. Warszawa jest ladniejsza. Wiec nie ma co zachwalac amerykanski kicz,
                brak rozumu, i hucbe. Co do Moora, jehgo film jest akurat na tyle krytyczny aby
                p.c.dystrybutorzy mogli go pokazac na swiecie. Gdyby M. Moore pokazal motor
                obecnego stanu to finansiera swiatowa zniszczylaby tego odwaznego amerykana. W
                tej chwili Moore pomaga demokratom pozbyc sie Busha, zwalic cala wine na Busha
                i Arabow i dalej probowac zrobic nastepna wojne w Iranie i tak dalej. Wiezowce
                to jest pulapaka finasowa dla osiagniecia panowania nad swiatem.
                • Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 10:35
                  jestes tak nawiedzony i paranoidalny ze nie ma co z toba rozmawiac. Pytanie
                  tylko dlaczego jestes przeciwnikiem wiezowcow w Warszawie skoro w niej nie
                  mieszkasz, he?
                  • Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 10:42
                    wcale mu sie nie dziwie - biorac pod uwage ilosc paranoikow wiezwocowych

                    to sa porazeni ludzie - trzeba ich unikac
                    • Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 11:13
                      tak samo jak ciebie - nie dotykaj gowna bo smierdzi
                      • Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 11:23
                        tja ...

                        dobre ...

                        gowno i wiezowce - dobre zestawienie zainteresowan
                        • Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 12:32
                          zrob wszystkim na tym forum wielka przysluge i przestan sie tu wypowiadac. Idz
                          juz, naprawde...
                          • Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 12:34
                            i kto to mowi ????
                            • alex.4 Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA 30.06.04, 12:46
                              Jacku jeśli się nie podobaja ci się nowoczesne budynki, wieżowce to przeprowadz
                              się do miasta jakiegos powiatowego. Wszyscy bedą wtedy zadowoleni. Ty będziesz
                              miał architekture jaka lubisz, my bedziemy marzyli o wieżowcach
                              pozdr
                              • Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 13:01
                                >my bedziemy marzyli o wieżowcach

                                przeciez wy wszyscy w tych powiatowych miasteczkach marzycie o wiezowcach
                                • Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 13:57
                                  tak jest, zegnamy cie Jacku!

                                  A tak na powaznie, to mam do ciebie mala prosbe - jakbys mogl troche
                                  poprotestowac przeciwko wiezowcom, bo jezeli protestujesz przeciwko czemus to
                                  zaraz rusza tego budowa. tak wiec prosba - poprotestuj troche, to zaczna
                                  budowac nowy wiezowiec.
                                  • Gość: a Re: co za dyskusja IP: *.nycmny83.covad.net 30.06.04, 15:18
                                    gdyby wiezowce mialy jakies estetyczne, ekonomiczne, albo ekologiczne zalety to
                                    moglbym zrozumiec ich potrzebe. Przeciwnie, sa one zagrozeniem ekonomi, ekologi
                                    i estetyki miast i krajow. Sa ikona korupcji, kuszeniem diabla, katedrami
                                    nomenklatury kapitalizmu i komunizmu, kulturalna kleska spleczenstw ktore je
                                    posiadaja, dewastuja swiat.
                                    • Gość: Marzena Re: co za dyskusja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 16:32
                                      Borowski jest też Żydem (a Żydzi jak piszesz manipulują światem).
                                      • Gość: a Re: mzonki marzenki IP: *.nycmny83.covad.net 30.06.04, 17:27
                                        nie proboj odwracac uwagi przez oskarzania przeciwnika o antysemityzm. o tych
                                        metodach pisze wielu zydow: Norman Finkelstein, Ralph Schoenman, lista jest
                                        dluga. Obecny kryzys jest dzielem neokonow i mafi scharona.
                                      • Gość: el matador Re: co za dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 20:49
                                        nasz Borowski to Michał jest czystym sztokholmskim nordykiem polskiego chowu.
                                        Marzenko nam nie chodzi o Marka Borowskiego z polskiego Sejmu,z nowo utworzonej
                                        Socjaldemokracji Rzeczypospolitej a o nowego naczelnego Architekta giganta
                                        miejskiego Warszawy,wzorującego się na nudnym i bezpostaciowym i pozbawionym
                                        wszelkiego gustu artystycznego Sztokholmie,gdzie w swoim czasie wyburzono całe
                                        kwartały pięknej i cennej artystycznie szwedzkiej secesji w imię
                                        socjaldemokratycznej wyrachowanej nordyckiej "czystki" tego miasta pod hasłem
                                        ultrasocjalnych i demokratycznych ideałów.Sztokholm miał być
                                        socjalnie"wzorcowy"jak mówią Rosjanie"obrazcowyj gorod".Żadnych
                                        ruder,czysto,schludnie,bez alkohlików i bez marginesu społecznego(tych do
                                        ewentualnej eutanazji w domach opieki psychicznej)luksusowo i socjalnie....
                                        • Gość: J Re: co za dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 22:59
                                          Marzenka ma rację - przeczytaj sobie biografię Michała Borowskiego - jego
                                          ojciec był Żydem...
                                          • alex.4 Re: co za dyskusja 02.07.04, 15:53
                                            to jakie ma pochodzenie jest nieistotne. Ważne że Borowski jest głupi, a jego
                                            plan dla Warszawy to nudne powielanie pomysłów szwedzkich.
                                            RDo a, zamilcz i oszczeź sobie wstydu
                • de_oakville Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA 30.06.04, 18:58
                  Gość portalu: A napisał(a):

                  > Wiezowce
                  > to jest pulapaka finasowa dla osiagniecia panowania nad swiatem.

                  Myslac w ten sposob mozna stwierdzic, ze Palac Dozow w Wenecji byl kiedys pulapka finansowa do
                  osiagniecia panowania Republiki Weneckiej nad Morzem Srodziemnym. Podobnie Palac Zimowy w Petersburgu
                  wraz z gmachem Sztabu Generalnego byly symbolem panowania nad spora czescia swiata.
                  Czy w zwiazku z tym nalezy te budynki potepic? Dla wielu, symbole jakiegos panowania sa jednak lepsze niz symbolel anarchii.
                  A jakie "giganty" powstalyby w Berlinie, gdyby wygral Hitler. Plany Alberta Speera byly naprawde imponujace. Wielki
                  Luk Triumfalny, wobec ktorego ten z Placu De Gaulle'a w Paryzu ma rozmiary zabawki. Moznaby zbudowac jakies
                  nowe miasto wedlug tych planow, np: na pustyni w Newadzie. Ciekawe czy byloby piekne?
                  • Gość: a Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.nycmny83.covad.net 30.06.04, 22:51
                    palac dozow byl siedziba suwerena weneckiego, ktory rzadzil polowa morza
                    srodziemnego.
                    Wiezowiec zmusi wszystkich przedsiebiorcow do wynajecia tam biura za grube
                    pieniadze, w przeciwnym razie inny adres nie bedzie inspirowac klientow. W
                    wypadku wojny, w ktorej Polks nie bedzie miala zadnych srodkow obrony,
                    wiezowiec bedzie latwym celem do zniszczenia ekonomi Polski. USA posiadaja
                    najleprze uzbrojenie na swiecie, a jednak nie sa bezpieczne jak pokazalo 9/11.
                    Obecnie w USA mania na wiezowce spada gwaltownie. Nowy WTC Liebensteina jest
                    budowany w celu politycznym jedynie. NY nie potrzebuje iwcej przestrzeni
                    biurowej. Komputery sa narzedziem ktore moze przeniesc nasze miejsce pracy w
                    miejsca najodleglejsze.
                    • Gość: el matador Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 19:46
                      NYC nie potrzebuję więcej wieżowców bo trzęsie już ekonomicznie całym
                      podporządkowanym sobie światem poprzez giełdę na Wall Street,a tu nagle pojawia
                      się ambitna Warszawa która też ma podobne mocarstwowe zadęcia co Moskwa,Nowy
                      Jork czy też Pekin....
                      i co teraz z niesfornymi jak Don Kichote Polaczkami zrobić?
                      jak ich sprowadzić z powrotem do poziomu miernoty i niemożnosci w której tkwią
                      od tylu już lat?
                      • Gość: a Re: postep? IP: *.nycmny83.covad.net 02.07.04, 02:19
                        Polacy sa bardzo milym narodem i nie powodu miec kompleksy. Sa ludzie jednak
                        przekupni, jak w kazdyn narodzie ktorzy przy pomocy klamstw i zerujac na
                        glupocie tlumu staraja sie wmowic ze ich wiezowce zbawia narod i stana sie
                        obiektem porzadkujacym przestrzen panstwa, oraz symbolem postepu. Nic z tego.
                        Troska o przeszlosc i przyszlosc, jak rowniez umiejetnosc zycia wedlug
                        dostepnych zasobow stanowi o sukcesie panstwa. Naszym przykladem powinny byc
                        Niemcy a nie USA. USA posiada ogromne zasoby i przestrzen, kontroluje przy
                        pomocy Wall Street caly Swiat. Niemcy nie mialy koloni, przeszly ogromna
                        gehenne kataklizmow historycznych i pomimo tego ich jakosc zycia przewyzsza
                        yankesow. Na dodatek po ostatnich wydarzeniach to wlasnie Francja i Niemcy maja
                        respekt swiata, podczas kiedy USA, kiedys szanowane i podziwiane, dzis staly
                        sie obiektem krytyki na wszystkich kontynentach, lacznie z samym USA.
                        Nastepne lata beda krztaltowac ekonomie i polityke swiata. narzedziem tej
                        polityki sa wlasnie wiezowce.
                        • de_oakville Berlin czy Hong-Kong? 02.07.04, 15:27
                          Berlin jest miastem wyjatkowym. Przed wojna byl czasem nazywany czteromilionowa "wsia" (w pozytywnym znaczeniu tego slowa: duzo zieleni, swieze mleko
                          "prosto od krowy" w niemal kazdym barze mlecznym). W latach przed zjednoczeniem Niemiec, Berlin Zachodni przypominal elegancki i bogaty kurort, a po
                          zjednoczeniu z pewnoscia przybylo mu zalet. Ale wiekszosc wielkich miast na swiecie nie "malpuje" Berlina. Mysle, ze np. Hong-Kong stracilby wiele, gdyby chcial
                          nasladowac Berlin i vice versa. Inni mieszkancy, inna dynamika, inna kultura i inna kuchnia. A przede wszystkim otoczenie morza i gor, a nie jezior i lasow. Na ogol
                          jednak, przyjezdni potrafia z taka sama przyjemnoscia "enjoy" zarowno Berlin jak i Hong-Kong. Warszawa nie jest tak bogata jak Berlin i ,zgodzmy sie nawet, ze
                          ogolnie nie jest ladna (choc ma ladne fragmenty). Ale dazy do tego, zeby sie zmienic. Gdyby Warszawa chciala nasladowac Berlin, nalezaloby w niej duzo
                          wyburzyc, miedzy innymi PKiN, bedacy tym dla Warszawy czym Wieza Eiffla dla Paryza. Zeby upodobnic sie do Hong-Kongu nalezy tylko zbudowac jeszcze wiecej
                          wysokosciowcow. Patrzec w przyszlosc to brac natchnienie z Chin. A co robia w Moskwie? Moskwa nie chce wygladac za 10 lat jak prowincja w porownaniu z
                          Szanghajem. I prawdopodobnie nie bedzie. Z impetem rozbudowuje sie "w gore". Rowniez, nie wzoruje sie na Berlinie. Moskwa i bez tego ma duzo ladnych miejsc
                          (np. Plac Czerwony). Berlin, a nawet Paryz moglby jej pozazdroscic granitowych nabrzezy rzek Moskwy i Jalzy.

                          P.S.
                          Na temat Berlina z 1936 roku fragment ksiazki Angeli Beliczay pt. "Tod im Pazifik".
                          %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                          "Berlin! Nun sah ich zum erstenmal dieses Viermillionen-"Dorf". Die Stadt ist so eingeteilt, dass man das Gefuehl hat, in einer kleineren Ortschaft zu sein. Nur die
                          gepflasterten Strassen erinnern an eine Grossstadt, denn es gibt viele Parks, Rasenflaechen, Gaerten und Haeuschen. Ich sah sogar eine Schafherde im Schiller-und
                          Goethe-Park. Um den Kindern einen Begriff von Schafen zu geben, wird das Gras auf den grossen Plaetzen nicht geschnitten,
                          sondern die Schafe weiden es ab. Fast in jeder Strasse ist eine Art Meierei und grosse Buchstaben verkuenden: "Frische Kuhmilch". So kann jeder eigentlich die Milch
                          in den eigenen Topf melken, wenn er Lust dazu hat"
                          %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                          Powinna byla wtedy jeszcze dodatkowo rzadzic partia "Zielonych", a nie "brunatnych" to moze
                          reszta swiata wzielaby przyklad.

                          I wrazenia z lat 80-tych (Amerykanin Paul Theroux - "Riding the Iron Rooster")
                          %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                          "Berlin was gaiety and sex, bookstores and fatsos. It looked richer than America. But Berlin seemed to me a monstrosity and not much fun. It is such an odd specimen,
                          such a special example of metropolitan schizophrenia, that its conceits and hypocrisies are fascinating. But it is also a fool'w paradise, and it is hard to think of
                          anyone living there for any length of time and remaining sane. (..) I spent the rest of the day shopping for provisions. I bought mint tea, sherry, chocolates and
                          antibiotics. Tomorrow we would be in Warsaw, where such things might not be available." (1980s)
                          %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                          %%%%%%%%%%
                          • alex.4 Re: Berlin czy Hong-Kong? 02.07.04, 15:56
                            Berlin to przykład marazmu. zastój i zadowolenie z osiągnietych do tej pory
                            rezultatów bez zastananowienia sie jaki będziwe rezultat w przyszłości
                            HongKOng to nowoczesny i szybki rozwój. Otwieranie nowych możliwości. Ja wole
                            rozwój niz zastój
                            pozdr
                            • Gość: A Re: HONG-KONG I CHINY TO PULAPKA IP: *.nycmny83.covad.net 02.07.04, 17:32
                              Nawet nasz Brzezinski powiedzial ze uprzemyslowienie Chin i Indi to zwiekszona
                              konsumcja ropy, czyli krach cywilizacji nastapi szybciej. Wielkie wiezowce Chin
                              wyrastaja z morza nedzy, ktora bedzie sie powiekszzac z roku na rok. Patrzcie
                              ilu chinczykow przyjezdza teraz do USA i nier chce wracac, zamiast 50 000
                              folarow na rok w Chianch beda zarabiac moze 2 tysiace. Jest rowniez nowa
                              chinska nomenklatura, ludzie ktozry operuja miliardami doalrow, ich dzieci
                              studiuja na Harvardzie, albo innych elitarnych szkolach, mieszkaja i zyja w USA
                              luksusowo Ta nowa klasa zrobi wszystko zeby utrzymac swoja pozycje i przekazac
                              ja swoim dzieciom. Czyli wiezowce i korupcja. pamietajmy irackiego zyda
                              susoonga, ktory doprowadzil do niezwyklego rozwoju szanghaju i Hong-Kongo nma
                              bazie narkotykow, doprowadzil do wojny, ktora sie skonczyla katastrofalnie dla
                              Chin.
                              • alex.4 Re: HONG-KONG I CHINY TO PULAPKA 02.07.04, 19:07
                                Tak jak wygladają chińskie miasta, tak wyglada rozmach i przede wszystkim
                                rozwój. ROZWÓJ a nie zastój.
                                PO drugie dlaczego chcesz ograniczać rozwój Chin czy Indii. Nie mają prawa do
                                bogacenia się? To rasizm
                                pozdr
                                • Gość: a Re:Prawo do bogacenia sie to przepasc IP: *.nycmny83.covad.net 04.07.04, 04:06
                                  Rozwoj nie powinien byc oparty na mozliwosciach w perspektywie kilku lat. Zaoby
                                  energi swiatowej ograniczona ze im wiekszy rozwoj Chin nastapi teraz tym
                                  wiekszy bedzie kataklizm w przyszlosci. Nietylko Chin ale i swiata. Te wiezowce
                                  pochlaniaja ogromne zasoby energi.
                                  • Gość: J Re:Prawo do bogacenia sie to przepasc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 10:26
                                    Weź relanium - to ci pomoże...
                                  • de_oakville Nie tylko USA 04.07.04, 21:02
                                    Przed laty w jednym z niemieckich tygodnikow (byc moze "Der Spiegel", nie pamietam) ukazal sie artykul, w ktorym bylo stwierdzenie, ze "o atrakcyjnosci miasta nie
                                    decyduje jego linia nieba (skyline)". I to jest prawda. Sa miasta o imponujacej panoramie z daleka, ktore kompletnie rozczarowuja, kiedy tylko sie do nich wjedzie.
                                    Chcialoby sie zacytowac fragment wiersza Mickiewicza pt. "Droga do Rosji":

                                    "Z daleka patrzac - wspaniale, przecudne,
                                    Wszedlszy do srodka - puste i bezludne."

                                    Ale bywa takze na odwrot - sa miasta, ktorych prawie nie widac na horyzoncie, a zachwycaja przy blizszym poznaniu (wiele w Europie).

                                    To jednak nie jest jakas regula i zdaje mi sie, ze Brazylia moze byc przykladem, ze wiezowce mozna "pogodzic" z europejska atrakcyjnoscia (topikalny klimat i
                                    roslinnosc te atrakcyjnosc jeszcze wzmacnia) . Wiekszosc tamtejszych wiezowcow jest byc moze dzis nieco "starej daty" (nowoczesnosc na miare lat 60-tych),
                                    tym niemniej robia wrazenie. Oddajmy glos znanym globtroterom.

                                    Fragment ksiazki Olgierda Budrewicza "Pozlacana dzungla" (z roku 1967)
                                    %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                                    "W koncu trzeba byc slepym, zeby nie dojrzec sztuki architektonicznej w Brazylii. Nie bylo takiego miasta - od Belem na polnocy po Porto Alegre na poludniu - gdzie
                                    nie urzekloby mnie jakies betonowe czy szklane arcydzielo. Nawet male i marginesowe miasta tego kraju prezentuja dzis piekne nowoczesne budynki; w Aracaju,
                                    stolicy niewaznego stanu Sergipe, widzialem wiezowce swietniejsze niz w Nowym Jorku, a takze kapitalne osiedle mieszkaniowe uformowane w ksztalt kola"
                                    (...)
                                    "Wiele budynkow w Sao Paulo, a takze w Rio i Brasilii, przypomina wielkie rzezby. Widzi sie ogromne bryly, uformowane w niezwykly,czesto kaprysny ksztalt.
                                    << Rozwoj form architektonicznych w projektach brazylijskich, bogactwo swiatlocieni, swoboda linii i plaszczyzn, wychodzi daleko poza uzytkowosc, stajac sie
                                    czesto jedynie forma dla formy. Dzieje sie to na naszych oczach, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych rozwija sie suchy funkcjonalizm, wprowadzony przez
                                    architektow pochodzenia niemieckiego pomimo wielkiego oporu Wrighta. Rozne formy budowy w obu krajach doprowadzaja do zasadniczo
                                    odmiennych rozwiazan. Brazylia wzbogaca forme, wykorzystujac mozliwosci klimatyczne - Amerykanie szukaja cudow w 'mechanice budynku', pokonuja
                                    przeszkody klimatu urzadzeniami technicznymi>> Polski architekt dopatruje sie wzajemnego oddzialywanie na siebie obu 'szkol', zauwaza wielkie zmiany w
                                    achitekturze brazylijskiej, zaczynajacej laczyc forme z funkcja, rezygnujacej z fasadowosci, ale nie z bogactwa formy."
                                    %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

                                    I cytat z bardzo niedawnego "Newsweek'a" (25/2004)
                                    %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                                    "WTC PRZYSZLOSCI. Libeskind zapewnia, ze budowle, ktore stana na miejscu zburzonego WTC, wprawia odwiedzajacych w absolutny zachwyt i gleboka zadume"
                                    %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

                                    Chinczycy pozno zaczeli budowac u siebie wiezowce, ale maja za to mnostwo przykladow z calego swiata, a poniewaz kazdy uczy sie na bledach, nie powtorza
                                    pewnie "knotow" ktore stworzono czasem gdzie indziej. Poza tym styl zycia w Chinach jest zupelnie inny niz w USA. Tak jak Brazylia, Chiny sa inne od USA i jesli
                                    cos staraja sie nasladowac, to tylko to co najlepsze. Z Europy tez oddziela "ziarno od plew" i przejma to co sami chca.
                                    • Gość: el matador Re: Nie tylko USA IP: *.aster.pl 05.07.04, 11:23
                                      dziękuję Ci de oakville za obronę honoru Warszawy.Właśnie dzięki takim kmiotom
                                      które rządzą naszym miastem nic się nie dzieje w warszawskich inwestycjach,na
                                      przykład w tym roku miała być dokończona budowa kolejnego odcinka Trasy
                                      Siekierkowskiej do Płowieckiej na Grochowie - nic tam się nie dzieje.Zjazd z
                                      gigantycznego mostu wiszącego o 100-metrowych pylonach odbywa się dokładnie w
                                      samo rżysko.(oby było tam kiedyś nasze San Francisco...)
                                      To przykład troski władz miasta o jego szybki rozwój.Nie buduje się
                                      zapowiedzianego wiaduktu drogowego na Łopuszańskiej ani innego wiaduktu
                                      na Wołoskiej róg Aleji Wilanowskiej,powstają tam monstrulane znane z opisów
                                      korków w Manilli zatory drogowe.Rządy Lecha Kaczyńskiego to bezprzykłądny
                                      zastój.Istnieje grożba całkowitego zmarnowania ogromnych środków pomocowych z
                                      Unii Europejskiej przez tą skandaliczną politykę ograniczania wszelkich
                                      warszawskich inwestycji.Ani planowania ani wizji ani wykonania planu wydatków
                                      inwestycyjnych, jak było w ubiegłym roku-Kaczyński uzyskał absolutorium dzięki
                                      wsparciu ultrakonserwatywnego "Opus Dei"- partii LPR.Ten facet morduje naszą
                                      stolicę swoimi bezczelnymi decyzjami,to prezydent zastoju i wszechogarniającego
                                      miasto bałaganu i bezustannych prawno-formalnych kłótni,procesów sądowych z
                                      wszystkimi którzy mu się napatoczą.Awanturnik i bufon nie dbający zupełnie o
                                      dalekosiężne interesy naszego miasta!!!Fuera con este camorrista y pendenciero
                                      politico,con este "conducator"malicioso en estilo puro de Nicolae Ceausescu de
                                      Romania comunista.
                                      • alex.4 Re: Nie tylko USA 05.07.04, 16:50
                                        Opus dei jest w PiSie a nie w śród talibów z lpr. Ale reszta się zgadza. Kaczor
                                        nie próvuje sciągać inwestorów. Wedle niego jesli się nie zrobi nic to nie
                                        popełni się błędów. Jak na razie nic w mieście się nie dzieje, a wydatki
                                        wzrastaja bardzo szybko. Kmiotki zatrudnione w urzędzie nie ardzą sobie...
                                        pozdr
                                        • Gość: el matador Re: Nie tylko USA IP: *.aster.pl 05.07.04, 23:17
                                          weżcie dajcie na ołtarzach na zdrowaśki i pacierze za Warszawę,jeszcze kilka
                                          miesięcy rządów tego nieudolnego Prezydenta a wszyscy my, potomkowie naszych
                                          walczących w Powstaniu matek i ojców Warszawiacy, pódziemmy na żebry z torbami.
                                          Ciekawa też jest G,W, -ona nie dostrzega ruiny Warszawy ,u niej "wsio w
                                          pariadkie".....
                                          • Gość: laDefense Matador el takiego poyeba to ze świecą szukać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 05:45
                                            ty siękochany lecz i broń boże nie czytaj tegoco piszesz bo jeszcze ci sie
                                            pogorszy
                                            • Gość: el matador Re: Matador el takiego poyeba to ze świecą szuka IP: *.aster.pl 06.07.04, 11:04
                                              widać po Twoim poście internetowym,iż szybki rozwój Warszawy nie jest Twoim
                                              ulubionym tematem zatem przejdż na inne fora -jest ich w G>W około 5.000
    • alex.4 Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 06.07.04, 13:57
      Zastój w inwestycjach jest oczywisty. A bez inwestycji nie bedzie wzrostu
      gospodarczego
      pozdr
      • Gość: a Re: warszawa bez wiezowcow! IP: *.nycmny83.covad.net 06.07.04, 18:02
        Od czasu PEKINU niz nie ma w Wa-wie co byloby elementem estetycznym miasta.
        Wszystkie nowe pudla, projektowane przez znajomych inwestorow, zaprogramowane
        przez zagranicznych mafiosi sluza tylko do sciagniecia pieniedzy z biednych
        Polakow.
        Wracajac do Brazyli - wiezowce brazylijskie maja mala powierzchnie pietra ( w
        porownaniu z NY) Sa smukle i wygladaja lepiej, sa bardziej wkomponowane w
        krajobraz. Ale wiezowiec jest zawsze ingerencja w nature. Sao paolo wyglada jak
        najezone igly magnetyczne na plaskim terenie, co mozna ogladac godzinami z
        autostrady okalajacej ten ponad 20 milionowy moloch. Belo Horizonte jma wiecej
        czaru poniewaz i klimat i gory dodaju miastu uroku. Ale najpiekniejsz jest Rio
        i to nie jest zasluga wiezowcow, ale Corcovado, Pao de azucar, Sao Conrado,
        Bahia de Tijuca, dzungli, morza i samby. Warszawa ma Chopina i tradycje saskie!
        • Gość: Vincent Re: warszawa bez wiezowcow! IP: 217.153.174.* 06.07.04, 20:43
          duże budynki nie pochłaniają dużej ilości energii, a wręcz przeciwnie, teraz
          zużywa się jej mniej. Np. Kompleks biurowy (kilka budynków, nawet wysokich)
          potrafi mieć zapotrzebowanie na energię cieplną tyle co kilkanascie budynków z
          wielkiej płyty. Poza tym gadanie o surowcach jest pozbawione argumentów, bo
          teraz naprawdę buduje się energooszczędnie, a surowców jest w bród (i tu się
          chyba niektórym narażę .. - energia jądrowa, najzdrowsza i najczystsza)
          Ale jeśli chodzi o rozwój miast, to zależy od oczekiwań ludzi. Jest dużo osób,
          które uważa, że miasto powinno być obrazem sielskim, może czują się niepewnie
          jak budynki i technologia ich przytłacza. Ale jest też spora grupa, któa uważa
          że miło stać w centum miasta w uliczce zacienionej przez drapacze chmur...
          • Gość: el matador Re: warszawa bez wiezowcow! IP: *.aster.pl 06.07.04, 21:01
            czy nie rozumiesz Vincencie doprawdy,że Warszawa musi prowadzić swoistą wojnę
            psychologiczną na wszystkich możliwych frontach w konkurencji z innymi miastami
            Europy-musi"epater les paysans"; powalać na nogi ogromem
            swoich budowlanych kolosów i ociekających od przepychu i niewysłowionego
            luksusu apartamentowców/"penthouse'owców"(zwalać na nogi i przytłaczać swoim
            przepychem,rozmachem i ogromem całe rzesze przyjeżdżających do niej
            wieśniaków,turystów i business'manów oraz zwykłych gości miasta.
            To musi być miasto ekstremów jak Los Angeles.Wielokulturowe i przerażająco
            bogate...
            • alex.4 Re: warszawa z wiezowcami! 07.07.04, 15:10
              Warszawa potrzebuje rozsądnej zabudowy. A to w centrum zapewniaja wieżowce
              pozdr
              • Gość: A Re: warszawa - Europa? IP: *.nycmny83.covad.net 07.07.04, 17:39
                zapytajcie sie turystow co sadza o W-wie. Niemal jednomyslnie twierdza ze jest
                to miasto nie europejskie, wyjatkowo brzydkie i prowincjonalne. Co sazda o
                Krakowie - bardzo mile, europejskie i piekne miasto. Rowniez podoba sie Gdansk
                i Wroclaw. Przepych warszawski bedzie mial w sobie blichtr polswiatka, meble
                latinowskie, zapach sledzia, i przeuroczego pieknego olka i postkomunistow
                sciskajach neokonserwatystow.
                • Gość: el matador Re: warszawa - Europa? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 23:54
                  brawo.strzeliłeś w końcu w dziesiatkę.jaka władza taka gospodarka.
                  opasły bysior w roli najwyższego,gangster jako premier,zwariowany ortodoksyjny
                  prawnik w roli Prezydenta dwumilionowego miasta.główny architekt miasta do
                  szybkiego leczenia na Sobieskiego.to się nazywa klasa polityczna!poznasz ich po
                  efektach ich myślenia i rządzenia....
                • Gość: el matador Re: warszawa - Europa? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 11:10
                  przypomniałem sobie właśnie,że śledż konsumowany w półświatku przez
                  postkomunistów był owinięty w "Komsomolską Prawdę"zaś otwieracz neoliberałów
                  do taniego wina miał wygrawerowany cyrkiel i węgielnicę i napis "God save us".
                  • alex.4 Re: warszawa - Europa? 08.07.04, 11:46
                    Warszawa nigdy nie będzie Gdańskiem. Nie ma takiej starówki i niogdy nie będzie
                    miała.
                    Ale to nie prawda, że turystom nic sie w warszawie nie podoba. Wśró rzeczy na
                    które zwracaja uwagę są wieżowce. To jednaq z największych atrakcji w
                    Warszawie. Już dziś.
                    pozdr
                    • Gość: Ewelina A ja kocham wieżowce! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 12:56
                      A ja kocham wieżowce! Urodziłam się i wychowałam przy Emilii Plater i od
                      dziecka uwielbiam wieżowce. I zgadzam się z teorią, że najbardziej
                      rozpoznawalną częścią naszego miasta są właśnie wieżowce. Oby ich było więcej i
                      oby były coraz piękniejsze! Pozdrawiam
                      • Gość: jacek taka mloda i juz p... IP: *.u.mcnet.pl 08.07.04, 13:05
                        >najbardziej rozpoznawalną częścią naszego miasta są właśnie wieżowce

                        1. wiezowiec chopina w lazienkach (wiezowiec)

                        2. wiezowce junior, wars i sawa

                        3. wiezowce na MDM

                        no i jeszcze PKiN

                        ciekawa rzecz - zbudujemy cos - czego jeszcze nie ma i juz bedzie
                        rozpoznawalne ...

                        ciekaw jestem jak to nowe odrozni sie w swiadomosci od tysiecy innych miast z
                        wiezowcami ...

                        na szczescie kryterium rozponawalnosci jest malo przydatne przy tego typu
                        decyzjach .....

                        • Gość: a Re: jacek ma racje IP: *.nycmny83.covad.net 08.07.04, 19:41
                          najpiekniejsze wiezowce w Warszawie
                          1. Pomnik Chopina w lazienkach
                          2. kolumna zygmunta
                          2. wszystkie kamienice nowego i starego swiata
                          3. opera
                          4. pomnik staszica.
                          potrzeba wiecej wiezocow w warszawie!
                          zbudujmy :
                          wiezowiec chambord
                          peti trianon
                          homeau de la reign
                          la granja

                          i caly swiat powie wtedy ze wa-wa to prawie niebo

                          • Gość: el matador Re: jacek ma racje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 20:50
                            a nie uważasz Jacku,że budowa nowego ciekawego pod względem architektonicznym
                            wieżowca może się stać także ewenementem artystycznym na skalę ogólnoeuropejską
                            jak to było ostatnio z budową wieżowca towarzystwa ubezpieczeniowego"Swiss Re"w
                            sercu londyńskiego City.
                            • Gość: J Re: jacek ma racje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 22:46
                              Po co ty w ogóle z tymi pajacami dyskutujesz (z jackiem i "a" )?
                              • de_oakville Przykladem Frankfurtu i Mediolanu 09.07.04, 03:08
                                Frankfurt nad Menem w Niemczech jest "naszpikowany" wiezowcami chyba w jeszcze wiekszym stopniu niz np. Montreal w Kanadzie, ale jego mieszkancy z
                                pewnoscia nie maja z tego powodu kompleksu nizszosci z obawy przed byciem uznanym za nie-Europejczyka. Nie slyszalem rowniez aby Niemcy
                                z innych regionow wstydzili sie Frankfurtu i nie mogli przez niego spac po nocach. A czy tamtejsze wiezowce wzniesli skorumpowani mafiosi, ktorzy wykorzystuja
                                spoleczenstwo Niemiec pomnazajac swoje bogactwo? Przeciez przed wojna nie bylo wiezowcow, a byli w Niemczech ludzie, ktorym nie podobali sie bogacze lub
                                ich dzieci (tacy jak np. niejaka panna Landauer z filmu "Cabaret"). Mozna sobie zalozyc, ze w Polsce, Krakow jest odpowiednikiem Monachium, a Warszawa
                                odpowiednikiem Frankfurtu. A gdzie w Polsce odpowiednik Berlina? Nie ma - Niemcy maja 80 mln mieszkancow, Polska 40 mln. Potrzeba nam jeszcze jednej Polski - jej
                                najwieksze miasto "Warszawa II" moglaby byc odpowiednikiem Berlina, Rzymu, Pragi lub Budapesztu. Wracajac z marzen do rzeczywistosci,z pewnoscia kluczem
                                do poprawy obrazu "Warszawy I" jest zabudowa obszaru wokol PKIN - jakas nowa "Sciana Wschodnia" i atrakcyjne zagospodarowanie obszaru Placu Defilad.
                                Wiecej fontann (ktos nazwal kiedys Warszawe "miastem bezfontannowym i bezpomnikowym"), wiecej terenow zielonych, urozmaiconej architektury, mniej szarych
                                fasad (choc pod tym wzgledem jest kolosalna poprawa w stosunku do czasow komumistycznych), wiecej linii metra. W koncu wloskie miasto Mediolan tez ma
                                wiezowce w poblizu ogromnego dworca Stazione Centrale, zbudowanego za czasow Mussoliniego. Miasto to ma jednak rowniez rynek bedacy odpowiednikiem
                                Rynku Glownego w Krakowie, wspaniale pasaze i katedre. Jest bogate. O pieniadze glownie chodzi. Warszawa potrzebuje ich duzo na przebudowe i modernizacje.
                                Jesli dysponowalaby dowolna ich iloscia moglaby sie stac drugim Frankfurtem, Mediolanem bez zadnych kompleksow bycia w Europie lub nie. A zblizajac sie do
                                miasta od strony Poznania pasazer pociagu jest mile zaskoczony, ze na horyzoncie wylania sie cos jak Boston lub Philadelphia a nie jak ogromny Zyrardow lub
                                Lowicz, ktory dopiero po przejsciu sie Nowym Swiatem okaze sie niemal jak drugie Monachium. Stolica kazdego stanu w USA ma kopulasty budynek podobny do
                                Capitolu w Waszyngtonie. Nawet Hawana, Cuba, ma cos takiego ze wzgledu na dawne amerykanskie wplywy. Gdyby w Polsce rozpisac ankiete czy budowac cos
                                na wzor Capitolu czy Reichstagu, mysle ze wygralby jednak Capitol.
                                • Gość: el matador Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 19:26
                                  polecam witryny":
                                  www.skycrapers.com
                                  www.skycraperpage.com
                                  po ich przejrzeniu widać jak żałośnie niska jest skala budownictwa w Polsce i
                                  w
                                  Warszawie,sztuczne ograniczanie nowych inwestycji przez nieudolnego Lecha
                                  Kaczyńskiego i arch. Michała Borowskiego tą narastającą przepaść jeszcze
                                  bardziej powiększa.
                                  Według statystyk "Eurostatu"produkcja budowlano-montażowa na głowę Polaka
                                  jest
                                  blisko pięciokrotnie mniejsza niż w Hiszpanii i czterokrotnie mniejsza niż w
                                  Portugalii.Właśnie ludzie tego pokroju co kierujący Warszawą tego nie wiedzą
                                  i
                                  jeszcze bardziej tną inwestycje pogrążając całe polskie budownictwo,końcowym
                                  efektem jest zwiększające się bezrobocie i bankructwa małych firm budowlanych-
                                  podwykonawców.Powinny podziękować one PIS-owi i LPR-owi
                                  za swoisty rekord nieudolności i chybionych decyzji.Warszawa dawno nie miała
                                  tak bardzo szkodliwej z gosodarczego punktu widzenia władzy, jak ta obecnie
                                  nam
                                  panująca .Utrata kwoty 180 milionów EURO na wzmocnienie warszawskich
                                  inwestycji infrastrukturalnych,a wszystko z powodu niefrasobliwości
                                  urzędników, dopełniła jeszcze katastrofalnego obrazu sytuacji.Najlepszym
                                  wyjściem było by w tej sytuacji podanie się Lecha Kaczyńskiego do
                                  natychmiastowej dymisji.
                                  • Gość: a Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.nycmny83.covad.net 09.07.04, 19:36
                                    Frankfurt to miasto niejakich Bauerow, przodkow Rotschildow. Jest to wiec
                                    miasto lichwy bankowejktorej rezultaty znamy od czasu pierwszego Rotschilda,
                                    ojca Nathana i pieciu synow, zalozycieli zmowy swiatowej. To oni potrzebuja
                                    wiezowcow. Bauerzy ( Rotschildowie) pochodza nie z Frankfurty, ich korzenie
                                    tkwia w RADOMYSLU WIELKIM kolo Mielca, w centrum prowincjionalnej Kleinpolen.
                                    Nic dziwnego ze majac takie malomiastoczkowe upodabania pochlania ich milosc do
                                    wiezowcow. Wyzsze od wiez koscielnych, a marzeniem illuminati jest zniszcenie
                                    kosciola!
                                  • Gość: el matador Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 20:39
                                    uzupełnienie do strony internetowej o wieżowcach":
                                    www.skycraperpage.com/diagrams/?
                                    • Gość: el matador Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 20:55
                                      pomyliłem się o jedno angielskie"s"
                                      www.skyscraperpage.com/diagrams/?
                                      • Gość: a Re: co za piekne ikony dolara IP: *.nycmny83.covad.net 09.07.04, 21:16
                                        gdybyn nie mial nic wspolnego z tymi kiczami to moze pialbym w wprost do nieba
                                        jakie one sa piekne. Niesty ja zyje wsrod nich i nieraz pracuje nad nimi.
                                        Wsztstkie one przynosza juz i przyniosa w przyszlosci ogromnie ekonomiczne i
                                        ekologiczne kleski i dyslokacje. Wykorzystywanie problemow urbanistycznych i
                                        globalna militaryzcja planowania miast - przyczytacie ponizej:


                                        Stephen Graham,
                                        In a Moment : On Glocal Mobilities and the Terrorised City

                                        Peter Marcuse,
                                        All Cities will Change

                                        --------------------------------------------------------------------

                                        From: Dr. John I Gilderbloom [mailto:jgilde02@SPRYNET.COM]
                                        Sent: Monday, September 17, 2001 3:02 AM
                                        To: URBGEOG@LISTSERV.ARIZONA.EDU
                                        Subject: Marcuse: All Cities Will Change


                                        I saw this posted on H-Urban listserve and thought it should be posted
                                        on other urban/planning listserves for discussion:
                                        Posted by Peter Marcuse (@smtp.columbia.edu)

                                        All Cities Will Change

                                        We are all of course trying to come to grips with what the events of
                                        Tuesday mean, and will mean. It has been a terrible disaster, and the
                                        immediate loss of life is incredible.

                                        But we think it will have a major long-term impact on life here,
                                        economically, politically, morally, everyday life -
                                        • Gość: J Jesteś na poziomie "Przyjaznego Miasta"! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 22:57
                                        • de_oakville Re: co za piekne ikony dolara 10.07.04, 12:24
                                          >Steve Graham
                                          >Sent: Monday, September 17, 2001 3:02 AM

                                          >Dr. John I Gilderbloom
                                          >Date: Fri, 28 Sep 2001 15:31:42 +0000

                                          Z daty napisania tych tekstow widac, ze obaj autorzy byli pod wplywem tragedii z 11 wrzesnia.
                                          Dlatego tez ich opinie sa wyraznie pod wplywem okolicznosci. Gdyby obaj zyli w starozytnej
                                          Pompei i zamiast wybuchu wulkanu przezyli spladrowanie miasta przez hordy ludow z polnocy,
                                          to na pewno wyciagneliby sluszny wniosek, ze miasta czekaja zmiany - powstana bramy,fosy, waly
                                          ochronne i wieze straznicze. Nadejdzie wiec"sredniowiecze" i watpliwy postep, ograniczenia
                                          niezgodne z ludzkim pragnieniem wolnosci i realizacji swoich planow i zamierzen.
                                          To na dluzsza mete nie przejdzie. Fosy miejskie nie trwaly wiecznie i po latch je zasypano
                                          pozwalajac miastom rozrastac sie ponownie. Chinczycy zas zupelnie sie nie przejmuja i
                                          realizuja swoje plany myslac kategoriami sprzed 11 wrzesnia. Zreszta te sprawy ich zupelnie
                                          nie dotycza. W przeciwnym razie powinni zaniechac budowy miast na powierzchni i zaczac
                                          budowac bunkry i schrony, najlepiej pod ziemia (swietne dla zachowania naturalnego krajobrazu
                                          i srodowiska). Dawni przywodcy Zwiazku Radzieckiego wybudowali podobno dla siebie cale
                                          podziemne miasto wydrazone w ogromnym monolicie skalnym zwanym Ziguli i lezacym w zakolu
                                          rzeki Wolgi w rejonie miasta Kujbyszew (Samara). Byla to (jest?) podobno cala siec podziemnych
                                          osiedli polaczonych ze soba liniami metra (jeszce sprawniejszego niz metro moskiewskie).
                                          A wszystko to na wypadek ataku jadrowego. Mniej bogaci musieliby sie pewnie zadowolic
                                          schronieniem w jaskiniach jesli takie bylyby w poblizu. Tylko czy to jest cel dla ludzkosci?
                                          Niektorzy chcieliby, zeby byl. Osobiscie wole chodzic wsrod wiezowcow Bostonu lub Frankfurtu
                                          i jezdzic winda do gory a nie pod ziemie w dol.
                                          • Gość: el matador Re: co za piekne ikony dolara IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 20:46
                                            wieżowce kryją w sobie,jakby to nazwał ksiądz z ambony, transcendentalną
                                            tajemnicę sukcesu ekonomicznego i jeszcze bardziej - błyskotliwą wizję wielkiej
                                            niespodziewanej kariery w rozrastającym się szybko biznesie.
                                            W kraju ludzi miałkich i maluczkich, a takim jest obecnie tkwiąca w głębokim
                                            zastoju Polska,których to efekty codziennej pracy niczym się zbytnio nie
                                            wyróżniają ponad szarą przeciętność w skali całej gospodarki świata, nie ma
                                            żadnej potrzeby"lotu ku gwiazdom" ani bicia infrastrukturalnych rekordów w
                                            wysokości wieżowców czy długosci wybudowanych tuneli.Wystarczy żoneczka i
                                            ciepłe kapciuszki i codzienne "mysie" nieciekawe życie,
                                            które dalej zapowiada się przez te wieczne denerwujące zaniechania jeszcze
                                            bardziej nieciekawie niżby można było się nawet tego spodziewać.
                                            • Gość: a Re: GB, dlaczego zburzyl te wieze -Jadakiss IP: *.nycmny83.covad.net 12.07.04, 19:37
                                              11, 6:09 PM ET Add Entertainment - Reuters to My Yahoo!


                                              By Rashaun Hall

                                              NEW YORK (Billboard) - Musicians often voice political opinions in their songs,
                                              especially during an election year. Most hip-hop acts, however, have remained
                                              mum on the current political environment
                                              • alex.4 Re: 13.07.04, 11:38
                                                bardzo głupie jest wpatrywanie się tylko przeszłość. Widzenie starego miasta
                                                (jakże banalna architektura, do tego mała i biedna) a nie zauważanie tego z
                                                czego warszawa może byc naprawdę dumna warszawskich wiezowców. Na naszych
                                                oczach wykuwaja się nowe symbole nowoczesnej warszawy. I dobrze. Nowoczesnośc
                                                znaczy rozwój. Wpatrywanie się w przeszłość prowadzi do nikąd
                                                pozdr
                                                • Gość: jacek nowoczesnosc bez madrosci to katastrofa IP: *.u.mcnet.pl 14.07.04, 16:33
                                                  to brzytwa w reku malpy

                                                  > Na naszych oczach wykuwaja się nowe symbole

                                                  szanowanie przeszlosci jest lepsze od wykuwania sobie symboli na oczach

                                                  symbole na oczach wykute przeszkadzaja w tworzeniu kompleksowej wizji

                                                  to gorsze niz zwykla slepota - to nieuswiadomione kalectwo

                              • alex.4 Re: jacek nie ma racje 13.07.04, 11:33
                                z takimi idiotami nalezy dyskutować, aby pokazać, że ich zdanie nie jest
                                reprezentatywne dla Warszawiaków
                                pozdr
                                • de_oakville Piekne miasto bez wiezowcow: Sopot 13.07.04, 13:48
                                  O ile przed II wojna swiatowa najwiekszym miastem swiata byl Londyn liczacy ponad
                                  8 mln mieszkancow, a piatym co do wielkosci miastem na swiecie byl Berlin liczacy 4,5 mln,
                                  o tyle dzis pozycja obu tych stolic jest poza pierwsza dziesiatka. Najbardziej ludnym miastem
                                  Ameryki Polnocnej nie jest juz New York tylko stolica Meksyku - miasto Meksyk (ponad 20 mln),
                                  natomiast w Azji "roi sie" wrecz od osrodkow liczacych ponad 7 lub 8 i wiecej milionow mieszkancow.
                                  I wiekszosc z nich wcale nie wyglada jak jakies "wielkie wsie". Ich panoramy przypominaja
                                  Ameryke wyrastajaca wsrod dawnej, niskiej azjatyckiej zabudowy. Wezmy taki np. Bangkok,
                                  stolice Tajlandii. Ma ponad 7 mln mieszkancow i jest miastem drapaczy chmur w nie mniejszym
                                  stopniu niz np. Toronto w Kanadzie. Przecinaja je autostrady biegnace na betonowych slupach
                                  wsrod niezliczonych wiezowcow i ponad "morzem" dachow malych tradycyjnych domkow stojacych wsrod
                                  palm i innych egzotycznych roslin. Jadac tymi autostradami mozna sie czuc jak w Atlancie
                                  lub w Miami. Ale czesto wystarczy zjechac z takiej drogi "szybkiego" ruchu (korki!!!) aby
                                  znalezc sie w swiecie egzotyki - male uliczki ocienione egzotycznymi drzewami, male restauracyjki ze
                                  znakomitym chinskim i tajskim jedzeniem. Bangkok posiada dwie linie kolei miejskiej,tzw.
                                  "skytrain" bedacej swoista atrakcja - pociagi maja klimatyzowane wagony jezdza na betonowych
                                  estakadach dosc wysoko ponad powierzcnia ulic (w kazdym razie wyzej niz przecietnie berlinski
                                  "Hochbahn", paryskie "metro aerien" lub nowojorski subway w dzielnicy Astoria). Mysle, ze
                                  dla przybysza z Europy Bangkok jest miastem atrakcyjnym w nie mniejszym stopniu niz. np
                                  Paryz lub Monachium i nie mam tu wcale na mysli ulic tzw. "uciechy seksualnej", jedynego
                                  celu dla ktorego przyjezdza tu wielu "turystow" z Europy, Ameryki lub Japonii.
                                  Jedno jest jednak pewne: dla wszystkich tych miast natchnieniem jest Ameryka i z Ameryki
                                  biora one przyklad, nie z Europy. Kiedys, kolonialna Ameryka byla rowniez krajem malych
                                  domkow i niskiej zabudowy. Ale zamiast "malpowac" Wersal, "Petit Trianon", "Neuschwanstein"
                                  itd. stworzyla swoj wlasny niepowtarzalny styl. Warszawa miala kiedys zabudowe jeszcze nizsza
                                  (1945), wrecz zrownana z ziemia. Dzis podaza ta sama droga co wiekszosc miast swiata
                                  - buduje wiezowce. Za jakis czas inne miasta europejskie moga sie stac "prowincjonalne" nie
                                  tyle poprzez swoja niska zabudowe, ale ze wzgledu na stosunkowo mala liczbe ludnosci w porownanu z
                                  Tokyo, Szanghajem, Sao Paolo lub Meksykiem. Warszawa bedzie przynajmniej podobna do tych
                                  miast ze wzgledu na wielkomiejska wysoka zabudowe. Wielbiciele zas niskiej zabudowy beda zawsze
                                  mogli sobie pojechac np. do Sopotu.
                                  • Gość: Architekt Re: Piekne miasto bez wiezowcow: Sopot IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 15:10
                                    I to ostatnie zdanie kierujemy do naszego kochanego prezydenta miasta: kierunek
                                    Sopot! A naczelnemu architektowi radzimy kontynuować jeszcze dalej - wpław do
                                    Szwecji!
                                    • Gość: A Re: PEDLERZY, ZWOLENNICY WIEZOWCOW IP: *.nycmny83.covad.net 13.07.04, 16:55
                                      gadaja o postepie, o pieknie autostrad i inne duperele. ten kto zna Mexico
                                      city, sao paulo, shanghai i New York ten wiez sa to miasta spekulatorow i
                                      masowej nedzy, miasta zalozone na tradycji kolonialnej, a obecnie na
                                      bezwglednym militaryzmie i globalizmie. wiekszosc tych miast to slumsy, ktorych
                                      nie widac w Berlinie i takze, jak to dobrze, w Warszawie.
                                      • alex.4 Re 13.07.04, 17:09
                                        A slamsów nie ma w Berlinie? hahahahhaha
                                        Wypowiedz to dziwny lewicowy ekstremizm, nie warty komentowania. Pozbawiony
                                        jest on sensu
                                        pozdr
                                        • Gość: a Re: Re W berlinie nie ma slumsow! IP: *.nycmny83.covad.net 13.07.04, 18:16
                                          takich jak w Mexico city albo jak New Yorku.
                                          Ten kto zna Brlin, kto zna Kreuzberg albo wedding, ten wie ze sa to biedniejsze
                                          dzielnice miasta, ale w porownaniu do New Yorku wygladaja jak Forest Hills-
                                          najbogatsza dzielnica Queensu. W Berlinie NIE MA Bushwickow, east new york,
                                          bedford-stuy, south bronx, corona, harlem - nie ma niczego co przypomina 80% NY.
                                          A o Mexico City calej poludniowej Ameryce, Azji i Afryce lepiej nie mowic. To
                                          sa terytoria bezwglednego 19 wiecznego kapitalizmu. A ten ktory obrzuca nas
                                          lewakami sam byl aktywista bezpieki i PZPR-u
                                          • Gość: As "WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!!" W GAZECIE! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 10:51
                                            W DZISIEJSZYM WYDANIU "NIERUCHOMOŚCI" JEST NASZ WĄTEK "WARSZAWA CHCE
                                            WIEŻOWCÓW!!!"...

                                            DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA DYSKUSJĘ!
                                            • Gość: a Re: kazde miasto chce dobrej architektury! IP: *.nycmny83.covad.net 14.07.04, 16:29
                                              od czasow krola stasia w W-wie nic dobrego nie zbudowano, z wyjatkiem odbudowy
                                              starowki. Wszystkie warszawskie "wiezowce", lacznie z darami ZSRR i nowego
                                              imperium sa STRASZNE. Jezeli imperium bedzie dalej propagowac diabelskie idee
                                              estetyczne Warszawa stanie sie marna kopia Manhattanu, stolica piekielna,
                                              drugim siedmiogrodem. To co sie oglasza w gazecie mozna zrosumiec jedynie jako
                                              zadze okradzenia spoleczenstwa.
                                              • alex.4 Re: kazde miasto chce dobrej architektury! 14.07.04, 17:29
                                                Warszawa była maistem z przeciętną architekturą. Ta przecietność została
                                                unicestwiona przez wojnę. Zabudowa socjalistyczna była lipna i mało ciekawa.
                                                Muranó, plac Konstytucji są nudne i mało ciekawe. jedynym sposobenm aby
                                                Warszawa stałą się miastem dobrze postrzeganym jest ucieczka w nowoczesność. To
                                                jest w tej chwili to co wyróznia Warszawę.
                                                • Gość: a Re: nowoczesnosc to jest jak fata morgana IP: *.nycmny83.covad.net 14.07.04, 18:21
                                                  swojego czasu moj dobry znajomy i sasiad Bill Pedersen - autor najwyzszego
                                                  budynku w Szanghaju - wypowiedzial sie ze jego styl postmodernistyczny jest
                                                  formula, ktora przetrwa 200 lat. Po skonczeniu postmodernizmu, Bill napisal ze
                                                  wlasciwie nigdy postmodernista nie byl, ze jego upbringing bylo zawsze
                                                  corbusian. Wow, powiedzialem, jak to dobrze miec te wszystkie wypowiedzi
                                                  wydrukowane w ksiazkach Rizzoli z osobista dedykacja architekta. Pedersen
                                                  zaprojektowal wiele bardzo udanych budynkow, ale rowniez pare zlych, np. Bank
                                                  Polski w warszawie. Jak widac budowa wedlug nowoczesnej recepty nie oznacza
                                                  pozytywnych rezultatow. Najwazniejsze jest dobre planowanie i dobra ekonomie.
                                                  Architektura sluzy spoleczenstwo, albo sluzy do wyzysku spoleczenstwa. W tym
                                                  wypadku wiezowce maja tylko jeden cel - wyzysk za wszelka cene. I niemal w 99%
                                                  sa paskudne!
                                            • de_oakville Re: "WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!!" W GAZECIE! 15.07.04, 02:38
                                              Gość portalu: As napisał(a):

                                              > DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA DYSKUSJĘ!

                                              Rzeczywiscie wypadaloby zakonczyc juz ten dosyc dlugi watek. W tym pozegnalnym dla mnie
                                              (mam nadzieje) ponizszym tekscie pozwole sobie zauwazyc 3 rzeczy.

                                              1) Wedlug mnie wiezowce nie sa symbolem wyzysku.
                                              Widzialem kiedys film o zolnierzach amerykanskich wracajacych statkiem do kraju po
                                              zakonczeniu II-giej wojny swiatowej. Doplywali do Nowego Jorku, a w tle widac bylo
                                              wiezowce Manhattanu. W tym czasie byly one symbolem wolnosci, zwyciestwa w wojnie i
                                              optymizmu. Podobnie jak wielkie amerykanskie samochody z lat 50-tych, 60-tych itd.
                                              Symbolem wyzysku byly natomiast stalinowskie obozy pracy na Syberii i wywozki na
                                              przymusowe roboty do Niemiec w czasach Hitlera. Ani jedno ani drugie nie kojarzylo
                                              sie z wiezowcami, juz predzej z niewysokimi barakami lub nawet z ziemiankami.
                                              Czyzby tak nagle znaczenie symboli uleglo zmianie?

                                              2) Slumsy w Rio de Janeiro i w Sao Paolo niewatpliwie sa. Nie kazde miasto na swiecie
                                              jest tak "bezbledne" jak Berlin, tak jak nie kazda woda w przyrodzie jest destylowana.
                                              Wiekszosc wod ma jakies tam zanieczyszczenia, ale i bogatsze zycie biologiczne.
                                              Nie chcemy "importowac" slumsow z Sao Paolo lub z Meksyku, tyko wiezowce (pomysly).
                                              Warszawa nie chce slumsow, chce natomiast wiezowcow (temat watku.)

                                              3) Berlin podoba mi sie i doceniam jego zalety, ale rownoczesnie ciesze sie
                                              ze Warszawa chce byc inna. Tak samo sie ciesze, ze Lizbona nie chce upodobnic
                                              sie np. do Zurychu. Nowy Jork znam rowniez i w wielu aspektach podoba mi sie
                                              on bardziej niz Berlin (i vice versa). Dla mnie nie jest to porownywanie wedlug
                                              schematu "czern-biel". Jednak kultura amerykanska jest latwiej przyswajalna dla
                                              ludzi mieszkajacych w roznych regionach swiata, ludzi roznych ras i ludzi wychowanych
                                              w roznych wlasnych kulturach. Kultura niemiecka natomiast jest bardziej wyrafinowana i
                                              wcale nie wydaje mi sie lepiej przyswajalna dla Warszawy ze wzgledu na bliskie sasiedztwo geograficzne.
                                              Mowiac o kulturze amerykanskiej nie mam na mysli np. brutalnych filmow zatruwajacych
                                              psychike zwlaszcza mlodych ludzi ("garbage and junk"), tylko np. luz w pracy, mowienie
                                              sobie na "ty" z szefem, mozliwosc smialego wyrazania krytyki, "zdrowe" i praktyczne
                                              podejscie do wielu rzeczy, traktowanie czlowieka wedlug jego cech, a nie kraju pochodzenia itd.

                                              Na koniec przylad roznego gustu u roznych ludzi. Fragment ksiazki amerykanskiego pisarza
                                              Paula Theroux "Riding th Iron Rooster" (jego opinia o Polakach jest lepsza niz samych
                                              Polakow o sobie, ale byl bardzo krotko w Polsce i to w latach 80-tych, jechal pociagiem
                                              z Paryza do Chin m.in. przez Polske)

                                              %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
                                              "It was a wet, black morning in Paris, the street sweepers and milkmen doing their solitary
                                              rounds by the light of the street lamps, and just as dawn broke over the eaves and chimney
                                              pots we plodded out of the Gare de l'Est. I thought we had left the suburbs behind in the
                                              Rue St.-Jacques, but there were more, and they were deeper and grimmer. The people in the
                                              group, with their faces at the windows of the train, were shocked and disillusioned. It
                                              wasn't gay Paree, it wasn't even Cleveland. The Americans looked very closely. We were
                                              unused to this. We put up suburbs too quickly and cheaply for them to wear well. We expected
                                              them to decline and collapse and be replaced; they weren't built to last, and they look
                                              temporary because they are temporary. But French suburbs-villas, terrace houses and apartment
                                              blocks-are solid and fairly ugly, and their most horrific aspect is that they look as though
                                              they will last forever. It had been the same in outer London: How could houses so old
                                              look so awful?
                                              (...)
                                              We passed Wuppertal, piled against a hillside - full of steep ugly tenements. There were
                                              slag heaps at Unna, and farther on at Hamm and Guethersloh, it seemed as though the
                                              Germans had succeeded in miniaturizing Indiana and putting it down here. The rain blackened
                                              Bielefeld, and I prayed for night to fall and simplify this landscape with darkness. Prosperity
                                              had disfigured Germany, and the whole country looked blighted with industrial civilization."
                                              (..)
                                              Poland from the train looked altogether senile - exhausted fields, decaying apartment houses,
                                              broken roads, and great, dusty factories. It has the appearance of an elderly country - it
                                              is visibly doddering - but it has the most humane and polite people I have ever met, thoroughly
                                              gentle and civilized, which is probably the reason theirs is a history of being overrun and
                                              occupied.
                                              (...)
                                              The Poles seemed to me to be very kind and courteous to each other; the Germans were less so;
                                              the Russians not at all."
                                              %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
    • Gość: xk Re: GŁUPKI Z WARSZAFKI CHCĄ WIEŻOWCÓW!!! IP: *.toya.net.pl 14.07.04, 19:24
      TYLKO PROWINCJONALIZM INTELEKTUALNY POŁĄCZONY Z WRODZONYM KOMPLEKSEM NIŻSZOŚCI
      DOMAGA SIĘ WIEŻOWCÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      PIĘKNE MIASTO JEST NISKIE!
      O SPRAWACH NATURY EKONOMICZNEJ NIE WSPOMNĘ......
      • Gość: A Re: TO AGENCI IP: *.nycmny83.covad.net 14.07.04, 19:31
        NIEWIELU JEST ZWOLENNIKOW WIEZOWCOW Z PRZEKONANIA. WIEKSZOSC NICH JEST POPROSTU
        AGENTAMI KORPORACJI, KTORZY CHCA ZNALEZC POPARCIE WSROD WARSZAWIAKOW. TO
        WSZYSTKO MA POLITYCZNY WYKLADNIK.
      • Gość: Wert A co nas obchodzi twoje zdanie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 20:28
        Spadaj śmieszny buraku...
        • Gość: A Re: sPADAJ? IP: *.nycmny83.covad.net 15.07.04, 01:03
          JAKIM ZARGONEM SIE POSLUGUJESZ?
          • alex.4 Re: sPADAJ? 15.07.04, 14:42
            takim jakim rozumiesz...
            twoja wypowiedz jest żałosna. Powinieneś udać się do lekarza psychiatry. Może
            jeszcze nie jest zupełnie za póxno. Lepiej póxno niż później
            pozdr
            • Gość: A Re: PROPAGANDA ALEXA IP: *.nycmny83.covad.net 15.07.04, 17:05
              ZNAMY TEN PETERNALISTYCZNY STYL. BRAK ARGUMETOW ZASTEPUJA WYZWISKA I DOBRE
              PORADY W STYLU IDZ DO PSYCHIATRY. ZONGLERAMI TEGO STYLU SA ZWYKLE AKTYWISCI
              BUSHOWSKO-SHARONOWSKIEJ IDEOLOGI. NA INNYCH FORACH JUZ SIEDZA CICHO PONIEWAZ
              BUSH JEST KOMPLETNIE SKOMPROMITOWANY I BEDZIE ZASTAPIONY PRZEZ KERRY. tERAZ CI
              PANOWIA ZAJMUJA SIE USTAWIANIEM POLITYKI I EKONOMI EUROPY, KTORA MA BYC ICH
              WYLACZNOSCIA. A WIEC PROPAGUJA WIEZOWCE.
              • alex.4 Re: PROPAGANDA ALEXA 19.07.04, 15:36
                bardzo się ubawiłem.
                A widzę, że jesteś faszystą. To nie dziwne, z twoją ciasnotą umysłu...
                To a propos bushowsko-szaronowskiej ideologii.
                Najśmieszniejsze jest to, że nie zauwazyłeś, że Amerykanie juz wybrali. Kerry
                czy Bush nie róznią się w podejściu do polityki zagranicznej. Wybór demokratów
                pokazał, że Amerykanie nie chcą zmiany kursu politycznego.
                Szaron propaguje wieżowce? A jesteś bardzo chorym człowiekiem. W twoim
                przypadku wizyta u psychiatry byłaby bardzo wskazana.
      • Gość: xk Re: GŁUPKI Z WARSZAFKI CHCĄ WIEŻOWCÓW!!! IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 21:00
        wiecie po co wam wieżowce?
        bo to wy jesteście w stolycy mali
        nie czujecie więzi z przedwojenną Warszawą, którą bezpowrotnie zniszczono
        nie mając oparcia w tradycji szukacie wielkich budowli na pokaz
        substytutu utraconej rzeczywistej, tej zakorzenionej w glebie wielkości

        wielkość osiągnęli byście tylko wtedy, gdyby miast kolejnych blaszaków
        odbudowalibyście jakąś przedwojenną kamienicę

        a tak pozostaje wam jedynie sztuczny, małomiasteczkowy przepych.....

        pozdrowienia z normalnego miasta
        • Gość: a Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.nycmny83.covad.net 16.07.04, 23:01
          to dobre planowanie, umiejetnosc funkcjonalnego przestrzennego rozwiazania
          problemow socjalnych i ekonomicznych i do tego tradycja kulturalna. Budowa w
          pospiech byle czego byle wysoko to poprostu wyprobowana metoda budowania nowej
          huty. katedre kolonska buduje sie od 900 lat i jeszce konca nie ma szkoda tylko
          ze paru modernistow wybudowalo pospiesznie sztacje kolejowa i muzeum w poblizu.
          w-a ma starowke ma pare palacow, ma pare parkow, pomyslcie jak nawiazac do tego
          co jest dobre i stworzyc miasto zdrowe.
          • alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 19.07.04, 15:34
            Warszawa powinna mieć w końcu centrum z prawdziwego zdarzenia. To jest miejsce
            na wieżowce. Gdyby taki a zył wśredniowieczu pewnie nigdy nie powstałyby
            wielkie katedry gotyku, czy gotyckie ratusze. Zbyt przerażałyby ich swoimi
            rozmiarami. Wyobraźmy sobie teraz gandawę, Amiens, Antwerpie, Bruggię, Paryż i
            wiele innych miast (chociazby Gdańsk) bez gotyckich zabytków. Pusto i głupio.
            Kiedyś nie budowano wysoko bynajmniej nie z powodów urbaninistycznych, ale
            technologicznych. gdy znikły ograniczenia budowle zaczeły rosnąć w górę. jakże
            charakterystyczne, ze przeciwnicy wieżowców najchetniej uczyniliby z Warszawy
            skansen.
            pozdr
            • Gość: xk Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.toya.net.pl 19.07.04, 16:12
              alex.4 napisał:

              > Warszawa powinna mieć w końcu centrum z prawdziwego zdarzenia. To jest
              miejsce
              > na wieżowce. Gdyby taki a zył wśredniowieczu pewnie nigdy nie powstałyby
              > wielkie katedry gotyku, czy gotyckie ratusze. Zbyt przerażałyby ich swoimi
              > rozmiarami. Wyobraźmy sobie teraz gandawę, Amiens, Antwerpie, Bruggię, Paryż
              i
              > wiele innych miast (chociazby Gdańsk) bez gotyckich zabytków. Pusto i głupio.

              Alex.4 niestety mylisz się
              centrum z prawdziwego zdarzenia oznacza niską, wyrównaną zabudowę z zaledwie
              kilkoma dominantami, taK jak w miastach średniowiecznych
              sęk w tym, że wieżowce nie przerażają swoimi rozmiarami, lecz nie pasują do
              pozostałej zabudowy
              dlatego właśnie powinny się znajdować w enklawach, małych grupach, a nie być
              rozrzucone po całym centrum i zasłaniać w ten sposób inne, historyczne często
              budowle

              > Kiedyś nie budowano wysoko bynajmniej nie z powodów urbaninistycznych, ale
              > technologicznych. gdy znikły ograniczenia budowle zaczeły rosnąć w górę.
              jakże
              > charakterystyczne, ze przeciwnicy wieżowców najchetniej uczyniliby z Warszawy
              > skansen.

              nieprawda, o budowie wieżowców decydowały uwarunkowania ekonomiczne przed
              technologicznymi
              po co Wam wieżowce w mieście o tak dużej powierzchni?
              nie ma sensownego powodu ich budowy, one tylko psują krajobraz i odstają swym
              rozmiarem od reszty przestrzeni miejskiej
              gdyby nowo wznoszone budowle w Warszawie miały po 50-60, a nie ponad 100
              metrów, nie byłoby problemu
              to wszystko raz jeszcze utwierdza mnie w przekonaniu o braku poczucia
              wewnętrznej tożsamości w stolicy, braku wizji rozwoju waszego miasta

              ja na szczęście nie muszę w Warszawie mieszkać i tego oglądać.........

              z wyrazami głębokiego współczucia

              pozdrawiam

              • Gość: a Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.nycmny83.covad.net 19.07.04, 19:23
                wiezowce sluza jedynie do admistracji, przejdz sie w NY po 6 avenue i park
                avenue - same wiezowce, sama biurokracja , do wiezoca nie wejdziesz, musisz
                przejsc prze card readers, magnetyczne bramy itd. wiezowce nie zyja, ale
                zmuszaja cie do posluszenstwa. Wieczorem ulice te sa puste, nikt tam nie
                mieszka, nikt nie pracuje. wieczorrem zyja male uliczki 2 avenue, chelsea,
                village itd. jednym slowem ci ktorzy tak niecierpia PEKIN, czca go koniecznie
                powiekszyc o wiele wiecej PEKINoW.
                • alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 22.07.04, 10:46
                  Nikt nie mówi, ze całe miasto być zbudowane z wiezowców. Tylko to, ze w
                  Warszawie gdyby nie działalność pana Borowskiego byłoby ich więcej. A niska
                  zabudiowa w centrum się nie opłąca to oczywiste. I jeszcze jedno w centrum
                  warszawy nei amsz budynkó o duzej wartości historycznej. kamienice XIX wieczne
                  takowymi byłyby gdyby zachowane były cały kwartały. A tak się nie stało (nie
                  mówię o południowym śródmieściu, a tam nikt wieżowców budować nie chce)
                  pozdr
                  • Gość: a Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.nycmny83.covad.net 22.07.04, 15:40
                    na przyszlosc miasta trzeba patrzec przez potrzeby narodu, warunki ekonomiczne,
                    i t d. Trzeba pamietac ze ropy nam wystarczy moze na natepne 40 lat, Polska NIE
                    BEDZIE miec dostepu do nowych i starych zrodel energi. Tymczasowa wartosc real
                    estate jest wartoscia spekulatywna i zmienia sie wedlu planow Wall Street,
                    wartosc rzeczywista jest inna i wedlug tego kryterium centra wielkich miast
                    planowanych wedlug wzorcow amerykanskich spadna na wartosci. Miasta musza byc
                    niskie tak jak Berlin
                    • alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 23.07.04, 10:19
                      Ale ropa niedługo stanie się przezytkiem. Praca nad silnikami wordorowymi są
                      bardzo zaawansowane. A pzrecież również wzrastają nakłady nad wykorzystaniem
                      energii rwrmoneuklearnej. Byc może jeszcze bedzie ropa gdy okaże się, że nikomu
                      jest ona do niczego nie potrzebna
                      pozdr
                    • alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 23.07.04, 10:20
                      energia oczywiśie termonuklearna:)
                      i jeszcze jedno. Po planowaniu centrum Berlina wdać, że Niemcy maja zerowy
                      wzrost gospodarczy i dawno wytracili impet.
                      • Gość: A Re: ZEROWY WZROST GOSPODARCZY IP: *.nycmny83.covad.net 23.07.04, 18:39
                        Od mentu kiedy Niemcy swoja ekonomie zglobalizowali i podporzadkowali Wall
                        Street, ich gospodarka spadla na dno, jest nioemilosiernie prywatyzowana ,
                        podobnie jak w calej Eurpie i w Polsce. Amerykansdka ekonomia tez nie jest
                        lepsza! Kazdy kto zna Stany wie ze kraj tez zywi najbogatrzych, reszta
                        amerykanow jest na tym samym poziomie co 20 lat temu, albo nawqet daleko
                        ponizej. Dlugi amerykanow rosna, a bankierzy tona w pieniadzach zupelnie
                        nieprzyzwoicie. Niedawno bylem w mieszkaniu jedego z nich, jego brat,
                        wlasciciel Republic Bank, lata temu byl ofiara porzaru w MonteCarlo. On sam ma
                        rowniez swoj bank, na scianach wisi 5 Caravagio, mnostwo monetow i ttd. Nawet
                        Metropolitam Museum of Art nie 5 Caravagio. Pan ten nie jest najbogatszym
                        bankierem. Inny viceprezent banku ma mniej niz 40 lat, syn lekarza i nie
                        zamoznej rodziny. Pan ten w ostatnich paru latach zakupil wyspe w Szkocji -
                        12000 hektarow, pare palacopw we Wloszech, dom Brighton, prywatny helikopter,
                        prywatny jet, na dodatek jego zony babka zyje w Katowicach na polskiej
                        emeryturze, ogrzewa mieszkanie weglem ktory jest rowniez czescia tej emerytury.
                        Za ten dostatek nowej nomenklatury placimy my wszyscy! Wiezowce nam nie sa do
                        niczego potrzebne!
                        • Gość: Q Re: ZEROWY WZROST GOSPODARCZY IP: *.acn.pl 24.07.04, 11:08
                          czy ktoś cię 'a' opłaca żebyś z uporem maniaka pisał tu takie głupoty?
                          • alex.4 Re: ZEROWY WZROST GOSPODARCZY 26.07.04, 15:10
                            stagnacja w Niemczech czy Francji nie jest rezultatem przyjęcia dyktatu Wall
                            Street (jak chce a) tylko zbytnich obciążeń gospodarki w tych krajach.
                            Przestały one byc konkurencyjne, są zbyt duże podatki, zbyt rozdmuchana pomoc
                            społeczna. Jesli Europa chce w XXI wieku chce być potęgą ekonomiczna musi
                            odrzucić socjalizm.
                            pozdr
                            • Gość: a Re: pedlerzy wyzysku IP: *.nycmny83.covad.net 26.07.04, 16:01
                              socjalizm to nie komunizm. kazde spoleczenstwo jest rodzina, i tak jak w
                              rodzinie rodzice maja obowiazki wychowania swoich dzieci, tak spoleczenstwo ma
                              obowiazek zabezpieczyc warunki rozwoju wszystkim swoim obywatelom, zabezpieczyc
                              edukacje, sluzbe zdrowia, komunikacje, zdrowe srodowisko, ustanowic normy
                              produkcji, technologi, standarty, prawa itd.
                              Kapitalizm typu amerykanskiego chce zabezpieczyc przywileje dla jednej grupy
                              ludzi. Emigrant z haiti, Polak, Latinos musi walczyc o swoje utrzymanie i takie
                              ma warunki jakie ma szczescie. Nic za darmo nie przychodzi.Czarni obywatele
                              USA, pomimo pewnych przywilejow, sa ofiarami dyskryminacji, okropnej edukacji,
                              braku opieki spolecznej a takze historycznego ponizania ich rasy. Zydzi
                              rosyjscy ktorzy naplywaja teraz do USA mja wszystkie gwarancje, sluzbe zdrowia,
                              zailki, mieszkania, pomoc w zakupie mieszkan i domow, stpendia na uczelniach.
                              Dla nich jest nietyle socjalizm, to juz jest komunizm.
                              Wiezowce beda sluzyc do dyskryminacji spoleczenstwa polskiego i nietylko. beda
                              sluzc tak zwanej ekonomi gwarantujacej wyzyski, choroby, i wojny.
                              • Gość: jacek226315 Re: pedlerzy wyzysku IP: *.proxy.aol.com 20.10.07, 01:53
                                ,a, co Ty chrzanisz,ze czarni obywatele USA sa ofiarami
                                dyskryminacji. To pewno dlatego O.J.Simpson zostal uznany
                                niewinnym,mimo ,ze cala Ameryka wie iz zabil dwie osoby.Idz z
                                murzynem szukac pracy,czarny ja znajdfzie pierwszy. Bialemu nie
                                wolno powiedziec di czarnego ,Ty nie lubisz bialych,natomiast jak
                                sie krzywda jemu dziej to murzyn odrazu ,ty nie lubisz murzynow.To
                                tak jak z zydami ,zyd nigdy nie powie ,ze jest amerykanin tylko
                                zyd ,ale jak pojedzie do np.Paryza i tam mu sie cos stanie ,to on
                                wtedy jest wielki amerykanin
          • Gość: SHARON_ARIEL Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 06:43
            Chyba pomyliles dupku Kolonie z Barceloną!Kolonska katedra czyli DOM stoi juz
            od wielu wiekow w nie zmienionym stanie!
    • Gość: Boskazuzanna Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 18:59
      Hmm....a skąd to piszesz?
      • Gość: a Re: socjalizm w USA IP: *.nycmny83.covad.net 27.07.04, 00:19
        jezeli jestes bezdomny, miasto moze ci dac mieszkanie w holelu, ale nie w
        hotelu za 20 doalrow, dostaniesz miejsce w hotelu za 300 dolarow, ktore wyglad
        gorzej niz cos za 20. Wlasciciel takiego hotelu jest dobrym klientem rzadowj
        instytucji. Halfway houses ( prywatne wiezienia hotele), niektore agemcje
        ubezpieczeniowe, lekarze, prawnicy pracujacy dla ubogich nabijaja kieszenie
        pieniadzmi podatnika w imieniu ubogich - to sie nazywa pomoc dla biednych.
        Kosztuje ogromn pieniadze - wyniki zadne. Ci co pisza o scjalizmie zle , nie
        rozumieja tego pojecia. Socjalizm to nie komunizm. A prawdziwi kapitalisci jak
        Bush kochaja prawdziwych komunistow jak kwasniewski, albo chinska klika.
    • Gość: Krakowiak Wieżowce są super! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 20:56
      Kraków bardzo, bardzo zazdrości Warszawie wieżowców. U nas takich nie ma... U
      nas są tylko kościoły... :-(
      • Gość: a Re: koniec dyskusji o wiezowcach ! IP: *.nycmny83.covad.net 05.08.04, 23:29
        polska ekonomia jest na dnie, ceny na rope rosna, w berlinie jest mnostwo
        przestrzeni biurowej wolnej do wynajecia. Zeby poprawic ekonomie trzeba wyslac
        wiecej chlopakow do Iraku. Nie bedzie chetnych na wyjazd dopoki bezrobocie
        wzrosnie do 100 procent. Wtedy cala Europa ruszy na finalna wojne. Komu sa do
        tego potrzebne wiezowce???????????????????
        • Gość: As dla ciebie tak - koniec dyskusji o wiezowcach ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 12:51
          dla ciebie "a" tak - zgadza się - koniec dyskusji. nie wnosisz nic nowego
          oprócz swojego standardowego bełkotu podszytego spiskową teorią dziejów...
          • Gość: jacek podsumowujac dyskusje - na wiezowce bedzie czas IP: *.u.mcnet.pl 06.08.04, 13:00
            za lat 50

            na razie budujmy miasto o ludzkiej skali i normalnych proporcjach

            zrownowazony rozwoj to jest to !

            czas leczyc chore wizje
    • Gość: a Re: budyjmy wiezowced IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 00:59
      z piasku na plazy nad wisla - albo w Lebie.
      • alex.4 Re: budyjmy wiezowced 10.08.04, 10:25
        zmieni się prezydent, to nastąpi powrót do budowania wysoko
        pozdr
        • Gość: jacek INWESTORZY NIE CHCA WIEZOWCOW IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 10:39
          pustoszeja wiezowce w centrum

          firmy przenosza sie do kameralnych biur poza centrum

          centrale firm sa zbyt male i biedne na posiadanie wlasnych -
          reprezentacyjnych wiezowcow w centrum

          wolny rynek weryfikuje kolejny mit
          • Gość: Doradca Inwestora INWESTORZY CHCA WIEZOWCOW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 11:32
            biedny jacusiu - coraz wiecej osob na forum po prostu cie ignoruje. poniewaz
            probujesz za wszelka cene zwrocic na siebie uwage, wiec odpowiadam (jako
            nieliczny) na twoj post.

            INWESTORZY CHCA WIEZOWCOW, tylko brak MPZ dla wiekszosci obszaru Wa-wy.
            • Gość: jacek INWESTORZY NIE CHCA WIEZOWCOW IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 11:45
              > biedny jacusiu - coraz wiecej osob na forum po prostu cie ignoruje. poniewaz
              > probujesz za wszelka cene zwrocic na siebie uwage, wiec odpowiadam (jako
              > nieliczny) na twoj post.

              policz sobie odpowiedzi na moje posty - i potem dopiero formuluj 'wnioski'


              > INWESTORZY CHCA WIEZOWCOW, tylko brak MPZ dla wiekszosci obszaru Wa-wy.

              poczytaj sobie najnowsze raporty posrednikow i nie klep bzdur

              widac, ze sloneczko przygrzalo ...


              • Gość: . jabcok z Okecia = figurant w Przyjaznym Miescie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 15:18
                • Gość: jacek jabcok z Okecia = figurant w Przyjaznym Miesc IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 15:21
                  bardzo prawdopodobne

                  jabcok z Okecia to wspomnienie z mlodosci wielu meneli - obecnie we wladzach
                  sld
                  • Gość: a Re: piekny wiezowiec w centrum wa-wy IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 22:47
                    popatrzcie sie, moze pasuje do PEKINU?

                    www.kpf.com/projects.htm
                  • Gość: a Re: katastrofa ekologiczna Szanghaju IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 22:50
                    www.kpf.com/projects.htm
                  • Gość: a Re: piekna Labna IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 23:05
                    warszawa powinna skopiowac cos z Ameryki ! Ladna jest piekna !
                    • Gość: el matador Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 11.08.04, 00:54
                      oby w najbliższych latach wybudowano w Wraszawie kilkaset wieżowców o wysokości
                      przekraczającej 100 metrów i budzących zachwyt swoją niesłychaną przebojową
                      awangardową architekturą.Oby też wybudowano jak najszybciej największe w
                      Europie centrum kongresowe,lotnisko interkontynentalne na 80 milionów pasażeró
                      i 3 miliony ton cargo w Mszczonowie bądż w Modlinie i dziesiątki nowych centrów
                      handlu wielkopowierzchniowego typu" amercican mega mall'e",setki kilometrów
                      autostrad ,highway'i i subway'i oraz dwie nowe linie metra,to musi być stolica
                      budząca grozę i zachwyt sąsiadów(Rosji i Niemiec) swoim ogromem i swoją
                      wspaniałością.
                      Warszawa jako miasto położone na bezkresnej równinie mazowieckiej a zarazem w
                      samym środku Europy nadaję się jak żadne inne w Europie wielkie miasto
                      europejskie do budowy budynków wysokich i bardzo wysokich (obiektów wchodzących
                      w zakres tak zwanej "inżynierii ekstremalnej" - wieżowce pomiędzy 500 a 1000
                      metrów).
                      Po odsunięciu od władzy hamującego i przysparzającego strat ekonomicznych
                      miastu i rozwojowi stolicy Lecha Kaczyńskiego i jego pretorianina arch.Michała
                      Borowskiego Warszawa na pewno wróci do swojego przysłowiowego i znanego w całym
                      świecie"warszawskiego tempa"! Smutno jednak dalej jest żyć w mieście
                      kompletnego zastoju inwestycyjnego i braku decyzji co do rozpoczęcia
                      jakiejkolwiek większej inwestycji warszawskiej od blisko dwóch lat.Oby
                      Warszawa dała wkrótce pole do popisu dla twórczości najzdolniejszych młodych,
                      awangardowych polskich architektów i inżynierów budownictwa lądowego(setki
                      budowanych tutaj kilometrów tuneli metra oraz autostrad miejskich,tuneli
                      drogowych ,wiaduktów,rozjazdów, betonowych koniczyn na węzłach krzyżujących się
                      highway'/subway'i a także wielopoziomowych estakad jak jest to nieomal
                      codziennością we wszystkich bez wyjątku rozwiniętych krajach zachodnich).
                      • Gość: el matador Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.08.04, 11:05
                        na poparcie mojej tezy o kryzysie gospodarczym w mieście wywołąnym przez ekipę
                        LPR-PIS strony o szybkim rozwoju różnych metropolii w świecie:
                        www.skyscrapercity.com
                        • Gość: el matador Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.08.04, 17:40
                          tak to jest gdy ekonomiczni,architektoniczni i kulturowi dyletanci i aroganci i
                          ludzie którzy nie wiedzą jak wyglądają wielkie miasta świata,bo nigdzie w
                          świecie nie byli i jak niesłychanie wysokie wymagania stawia się dzisiaj
                          miastom milionowym w świecie w zabieganiu o zagranicznych inwestorów biorą się
                          za zarządzanie 2 -milionową stolicą 40-milionowego kraju.
                          Ostatnie 2 lata rządów Kaczyńskiego to zdecydowanie inwestycyjna katastrofa
                          Warszawy na całej linii i uwiąd koncepcji twórczych warszawskiego środowiska
                          architektonicznego i BEAUX ARTS.
                          Będziemy jescze odczuwali skutki tej"radosnej twórczości"przez całe lata...
                          • alex.4 Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój 11.08.04, 17:52
                            Gość portalu: el matador napisał(a):

                            > tak to jest gdy ekonomiczni,architektoniczni i kulturowi dyletanci i aroganci
                            i
                            >
                            > ludzie którzy nie wiedzą jak wyglądają wielkie miasta świata,bo nigdzie w
                            > świecie nie byli i jak niesłychanie wysokie wymagania stawia się dzisiaj
                            > miastom milionowym w świecie w zabieganiu o zagranicznych inwestorów biorą
                            się
                            >
                            > za zarządzanie 2 -milionową stolicą 40-milionowego kraju.
                            > Ostatnie 2 lata rządów Kaczyńskiego to zdecydowanie inwestycyjna katastrofa
                            > Warszawy na całej linii i uwiąd koncepcji twórczych warszawskiego środowiska
                            > architektonicznego i BEAUX ARTS.
                            > Będziemy jescze odczuwali skutki tej"radosnej twórczości"przez całe lata...

                            alex: zgadzam się
                      • Gość: Qt Pragmatyzm. IP: *.icpnet.pl 01.09.04, 14:10
                        > musi być stolica budząca grozę i zachwyt sąsiadów(Rosji i Niemiec) swoim
                        > ogromem i swoją wspaniałością.

                        Na to nie masz co liczyć. Przypomnę tylko: radni Warszawy znieśli opłaty za
                        bagaż w komunikacji miejskiej, bo.... w innych stolicach też się nie płaci.

                        Dopóki będziecie myśleć kategoriami "fajnej architektury" a nie pragmatyzmu,
                        dopóty będziecie grzęznąć samochodami w błocie. A konkurencja ma już autostradę...

                        > Po odsunięciu od władzy hamującego i przysparzającego strat ekonomicznych
                        > miastu i rozwojowi stolicy Lecha Kaczyńskiego i jego pretorianina arch.Michała
                        > Borowskiego Warszawa na pewno wróci do swojego przysłowiowego i znanego w
                        > całym świecie"warszawskiego tempa"!

                        I wtedy na cąłej linii pokaże co to Polnische Wirtschaft! Ręce opadają.
                        Kompletny brak ładu i składu. Kto ma ci wybudować te wieżowce, jak podstawowe
                        sprawy nie są w mieście pozałatwiane?

                        > Oby
                        > Warszawa dała wkrótce pole do popisu dla twórczości najzdolniejszych młodych,
                        > awangardowych polskich architektów

                        Po co? Niech zgadnę, po to żeby, twoja przepełniona bezsensowną ruską dumą,
                        mogła powiedzieć że mieszkasz we wspaniałym mieście? Miasto będzie wspaniałe jak
                        się weźmiesz do roboty. Od jutra przestań rzucać papiery na chodnik i na
                        przystanku. I nie parkuj na trawniku. To zrobi większe wrażenie niż ogromne,
                        ekstremalne wieżowce (hah, komuchy też miały taką megalomanię - "zbudujemy
                        najwiekszą fabrykę margaryny!").

                        > jak jest to nieomal codziennością we wszystkich bez wyjątku rozwiniętych
                        > krajach zachodnich

                        Dobrze to ująłeś. Jets tak w Europie. Czyli najpierw znajdź się w tej Europie (a
                        jest to przynależność mentalna, a nie geograficzna), a potem licz na to, że w
                        ciągu Twojego życia, przy dużym wysiłku w Warszawie się coś zmieni.

    • Gość: jacek INWESTORZY BUDUJE NOWE KAMERALNE IP: *.u.mcnet.pl 11.08.04, 13:36
      biurowce

      tylko ZUS i inne swolocze nie moga sie pomiescic w swoich siedzibach -
      potrzebuja bizantyjskich przepychow

      wiezowce to korupcja plus biurokracja
      • alex.4 Re: 11.08.04, 17:21
        Jesli się buduje Wiezowce to oznaka, że gospodarka się rozwija. Gdy się ich nie
        buduje, to jest to jeden z symptomów stagnmacji w gospodarce
        • Gość: jacek bzdury gadasz koles IP: *.u.mcnet.pl 12.08.04, 11:56
          no ale coz - jestes historykiem

          powstaja nowe powierzchnie biurowe poza centrum - tak jest taniej i to zapewia
          zrownowazony rozwoj - a nie nakrecanie spirali kosztow - jak to jest w
          przypadku wiezowcow

          wiezowce warszawskie pustoszeja - sa drogie i uciazliwe dla firm
      • Gość: a Re: matador idz na corride IP: *.ny325.east.verizon.net 12.08.04, 02:51
        Jest taki wspanialy wiezowiec w NY - nazywa sie Conde Nest na rogu 42 ulicy i
        Broadwayu. Mialo to byc cudo NY, smukla katdra Newhousa. Wypelnil sie
        prawnikami ktorzy skubia swat z pieniedzy, nasdaqiem, ktory rujnuje ekonomie
        swiata, i Newhousem ktorego magazyna,prasa i media oglupiaja cay swiat. Czy
        tego potrzebuje W-wa? czy Newhouse zgodzi sie na przeniesienie swojej siedziby
        z Nowego Jorku na piaski mazowieckie? Matador w tp wierzy! Gdzie jest twoja
        dulcynea, Matador?
        • alex.4 Re: 12.08.04, 11:50
          a nie masz pojęcia o ekonomii? To co piszesz jest zabawne, gdyż zupełnie
          pozbawione sensu...
          choć z tego samego powodu trochę smutnę...
          pozdr
          • Gość: a Re: Alex ekonomista IP: *.nycmny83.covad.net 12.08.04, 15:29
            obecna ekonomia to ekonomia zlodziei, alex zapewne pracuje dla nich.
            www.foxfowle.com/
            kliknij na conde nest building, zobacz te najwieksze na swiecie billboards na
            szczycie budynku - sa puste, nikt ich nie chce wynajmowac. dol budynku
            oblepiony jest chlopcami w majtkach, na narozniku migoce nasdaq, w lobby setki
            kamer bedzie ciebie rejestrowac, tuz za drzwiami masz card readers, i jezeli
            nie masz wlasciwego dokumentu , nie przjedziesz przez ta zapore, na czwartym
            pietrze jest chyba najdrozsza kafeteria w MY - dla pracownikow Conde Nest,
            projektowal Frank Gehry - koszt kilka tysiecy dolarow za metr kwadratowy.
            Budynek mial byc wieza Eifla Nowego Jorku, jest jeszcz jedna kontrybucja do
            imperializmu stanow, ekologiczna katastrofa. A pisano o nim ze te
            elektrowoltyczne panele, ze jest cudem techniki i ekologicznym postepem.
            Jedsynym ekologicznym materialem w tym budynku jest papier toaletowy. wszystko
            inne kosztuje gory pieniedzy, Wlascicielem jest rodzina Durstow, magnatow
            srodka Manhattanu, Jeden z braci Durstow jest w wiezieniu osadzony za
            zabojstwo. Czy Warszawa chce miec podobne tradycje i otworzyc wrota dla Durstow
            i podobnych zerujacych na globalizmie obywateli jednego imperium do ktorego ani
            Polacy, ani amerykanie nie maja prawie dostepu?
        • Gość: el matador Re: matador idz na corride IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 22:31
          Dulcynea - zimnokrwista nordyczka,top model z Gwiazdy Aldebarana wlaśnie czeka
          na ślub ze mną/oczywiście masz rację "a",w Warszawie nie ma światowej elity
          są pseudointelektualiści lub ludzie z prowincji rozpychający się łokciami w
          walce o swój warszawski byt,mało tego w warszawie w ogóle nie ma klasy
          średniej,jest jakaś klasa mieniących się kapitalistami postkomunistycznych
          cwaniaków i tysiące ociekających w najrózniejsze niesłusznie przywłaszczone
          bogactwa otyłych rozdzin z byłych komunistycznych spec-slużb,na takim bagnistym
          gruncie praktycznie nic się nie da zbudować toteż przyszłość miasta nie
          przedstawia się różowo o czym świadczą rządy Kaczyńskiego - nikt przeciw
          niszczeniu przez niego Warszawy nie protestuje bo nikt nie jest z nią związany
          uczuciowo.
          • Gość: el matador Re: matador idz na corride IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.08.04, 12:26
            i Pan Kaczyński wiedzą ,że produkcja budowlano=montażowa na głowę przeciętnego
            Polaka jest najniższa w Europie,a przez zaiście zbrodnicze cięcia wielkich
            warszawskich inwestycji i sztuczne bariery stawiane przed budownictwem zupełnie
            sprzeczne z panującym w świecie liberalizmem gospodarczym ten wskażnik jeszcze
            bardziej ta zbrodnicza ekonomicznie para obniża
            • Gość: el matador Re: matador idz na corride IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.08.04, 12:28
              Czy Pan Michał Borowski...uciął admin wypowiedż...na początku poprzedniego postu
              • alex.4 Re 13.08.04, 13:59
                a musi być bardzo skrzywdzoną postacią. Skąd się taki faszysta uchował?
                pozdr
                • Gość: a Re: agenturalne posty IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 19:02
                  widac ze ktos ma celu oplatanie Polski w pajeczyne wiadomego kapitalu. Ich
                  globalny faszyszm ukrywa sie pod maska demokracji i wzrostu ekonomicznego. A
                  skutkiem bedzie zupelne dno ekonomiczne i totalitarny system kierowany z
                  bliskiego wschodu.
                  • Gość: J "a" - nie pij tyle... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 22:32
                    • Gość: el matador Re: "a" - popatrzcie tyle...wieżowców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 22:42
                      skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=8
                      • Gość: a Re: krawe pieniadze z wiezowcow IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 04:24
                        www.fromthewilderness.com/free/politics/blood_sparkle.html
                      • Gość: el matador Re: "a" - popatrzcie tyle...wieżowców TOKIO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:20
                        TOKIO i JOKOHAMA,obyś Warszawo stałą się stolicą "drugiej Japonii",najszybciej
                        rozwijającym się kolosem miejskim Europy:
                        skyscrapercity.com/showthread.php?t=125393
                        skyscrapercity.com/showthread.php?t=125797
                        mam nadzieję iż okres zastoju wywołany przez dwóch bezczelnych popaprańców
                        szybko się skończy a wtedy Warszawo...do boooojjjjjuuuu!!!!!
                        • Gość: a Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 02:39
                          Nwet przejezdni do Moskwy nie zatrzyamaja sie w warszawie na kawe, bedzie to
                          odludzie slynace z glupoty i braku kultury.
                          Matador idz sobie kup buty na wysokim obcasie, bedziesz wygladal jak wiezowiec.
                          Boze bron nas zeby nasze miasta nie wygladaly jak Tokyo i Nowy Jork. Ten kto
                          tam bywa ten wie ten stopien degeneracji urbanisztycznej.
                          • de_oakville Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy 17.08.04, 04:18
                            Moskwa stanie sie juz niedlugo kierunkiem szalenie atrakcyjnym ze wzgledu na
                            najwyzszy na swiecie wiezowiec (slyszalem, ze planuja 600 m). A przy okazji
                            mozna bedzie poleciec dalej do Pekinu, Tajpei, Hong-Kongu, Singapuru i Tokyo.
                            Rozkosz dla ducha i ciala (kuchnia chinska). Po drodze mozna rowniez dla odmiany
                            "zahaczyc" cos nizszego co przypomina Europe - perle kultury swiatowej, Katmandu
                            lub Phnom-Penh.
                            • Gość: el matador Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 12:01
                              MOSCOW IS BOOMING LIKE WHENEVER IN ITS HISTORY:
                              skyscrapercity.com/showthread.php?t=122989
                              • Gość: el matador Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 12:09
                                Prezydencie i Architekcie miejski,skazujecie Warszawę swoim prymitywnymi
                                decyzjami na rolę podrzędnego miasta gubernialnego matuszki RASSIJII!!!!!.Front
                                budowlany w Warszawie jest dwadzieścia razy mniejszy jeśli chodzi o wartość
                                budowanych obiektów i potężnych inwestycji miejskich niż w Moskwie.Za takie
                                decyzje należy Wam się jak by powiedzial Stalin..kula w łeb!Ośmieszacię Polskę
                                i Polaków,najwyższy czas byście pożegnali się ze swoimi stanowiskami!
                                • de_oakville Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy 17.08.04, 13:47
                                  Tak jak Petersburg za carow byl jedyna stolica kontyntntalnej Europy mogaca
                                  rownac sie z Paryzem - stolica owczesnego swiata, tak teraz Rosja chce wrocic do
                                  tej tradycji i zrobic Moskwe jedynym miastem w Europie mogacym rownac sie z
                                  Ameryka (i z Chinami). W swoim wierszu "Petersburg" Mickiewicz pisal miedzy
                                  innymi tworcy dawnej stolicy Rosji (carze Piotrze I-szym):

                                  "Przypomnial Paryz - wnet paryskie place
                                  Kazal budowac. Widzial Amsterdamy -
                                  Wnet wode wpuscil i porobil tamy.
                                  Slyszal, ze w Rzymie sa wielkie palace -
                                  Palace staja. Wenecka stolica,
                                  Co wpól na ziemi, a do pasa w wodzie
                                  Plywa jak piekna syrena-dziewica,
                                  Uderza cara - i zaraz w swym grodzie
                                  Porznal blotniste kanalami pole,
                                  Zawiesil mosty i puscil gondole.
                                  Ma Wenecyja, Paryz, Londyn drugi,
                                  Prócz ich pieknosci, poloru, zeglugi.
                                  U architektów slawne jest przyslowie,
                                  Ze ludzi reka byl Rzym budowany,
                                  A Wenecyja stawili bogowie;
                                  Ale kto widzial Petersburg, ten powie,
                                  Ze budowaly go chyba szatany."

                                  Jednak nie ma to jak "wielki swiat": Broadway, Times Square, tokijska Ginza
                                  Las Vegas. Nikt mi nie powie, ze ludzie z niskiej czesci Europy nie jada tam
                                  z przyjemnoscia.


                                  • Gość: jacek Mickiewicz nie wspomnial o tysiacach IP: *.u.mcnet.pl 17.08.04, 14:27
                                    robotnikow, ktorzy zgineli pracujac w nieludzkich warunkach przy budowie
                                    Petersburga

                                    kazdy budynek, kazdy plac ma swoj maly cmentarz

                                    najpiekniejsze budowle powstaja zarowno w dynamicznych metropoliach (pot i krew
                                    wylewane sa daleko jak i w dyktaturach - starozytny Egipt, carska o obecna
                                    Rosja, Chiny - gdzie zycie ludzkie nie ma zadnej wartosci
                          • Gość: Pytek A co na to 'a' twój psychiatra? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 14:21
                            • Gość: a Re: Moskiewskie zaloty wujka Sama IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 19:05
                              W latach 30 Stalin wysla grupe architektow do NY zeby popatrzyli sie jak
                              wyglada Empire State Building. Zobaczyli i wybudowali stalowskie ochydki.
                              Oczywiscie nikt nie nzaywa ochydka Empire State Building - ale naprawde to jest
                              ochydka kapitalu.
                              Teraz NASI chca stworzyc z rosji swoje terytorium, potrzebne im sa wiezowce na
                              ich mode, dlatego Swanky Hayden and Conell budja nastepna ochydna wieze. Nawet
                              zdjecie zamieszczone w GW potwierdza to. A potem bedzie faszyzm kapitalu
                              obojetnie w czyich rekach.
                              • Gość: el matador Re: Moskiewskie zaloty wujka Sama IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 00:01
                                Rosja nie jest tak strategicznym partnerem dla USA, jak wykazująca się dochodem
                                narodowym 2003 w wysokości nieco ponad 6.000 miliardów dolarów gospodarka
                                chińska(łącznie z Hongkongiem),która w ubiegłym roku wyskoczyła na drugą
                                pozycję po USA w globalnej lidze "strategicznych graczy",decydujacych o
                                gospodarczej i kulturalnej czy cywilizacyjnej przyszłości świata.Dla porównania
                                GNP USA 2003 to 14.800 miliardów USD.I tam też w Chinach, drugie co do
                                wielkości po USA skupisko gigantycznych wieżowców:
                                www.rebildhk.com/golink.php?lid=18
                                playlist.yahoo.com/makeplaylist.dll?SlD=4758653
                                www.china-rising.org/gallery/album04?page=1
                                skyscrapercity.com/showthread.php?t=113972
                                home.hetnetnl/~hongkongphotopage/index.html
                                W tym kontekście szczególnie żałośnie wyglądają polskie"osiągnięcia
                                gospodarcze",co znajduje swój konkretny wyraz w stale zmniejszających się
                                rozmiarach polskiego nowoczesnego budownictwa(najmniejsza produkcja budowlana
                                na głowę w Europie,dużo też mniejsza średnio niż w Rosji wzietej jako
                                całość),którego rahityczne rozmiary dodatkowo tnie jeszcze
                                złowroga para Kaczyński/Borowski
                                • Gość: el matador Re: Moskiewskie zaloty wujka Sama IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 00:05
                                  poprawka ostatniego linku:
                                  home.hetnet.nl/~hongkongphotopage/index.html
                                  • de_oakville Panoramy z Chin i z Hong-Kongu 18.08.04, 02:37
                                    Wspaniale panoramy z Chin i z Hong-Kongu. Zadnych "ochydek" nie dostrzeglem.
                                    Czy to z samolotu, czy z gor otaczajacych Hong-Kong, czy od strony morza, czy
                                    wreszcie z tarasu widokowego ktoregos z wiezowcow, mozna podziwiac te panoramy
                                    nie doznajac moim zdaniem zadnych negatywnych wrazen estetycznych. Wrecz
                                    przeciwnie. Niskie miasta europejskie tez maja swoj urok, ale sa to rzeczy
                                    nieporowmywalne. Kto ma na codzien jedno, woli zapewne drugie podczas urlopu.
    • Gość: jacek SPOSOB NA UPALY - MIESZCZANIE LEJCIE WODE IP: *.u.mcnet.pl 18.08.04, 10:50
      TOKIO KÄMPFT GEGEN HITZEWELLE

      "Große Operation Wasser sprengen"

      Um die Metropole vor dem Hitzeschock zu retten, greifen die Tokioter jetzt zu
      ungewöhnlichen Mitteln: Ab heute sind Hunderttausende Hauptstädter dazu
      aufgerufen, die Straßen mit Kübel und Wasserschlauch eigenhändig
      herunterzukühlen.



      AP
      Skyline von Tokio: Hitzestau in der Betonwüste
      Tokio - Handarbeit statt Hightech: Die Verwaltung der japanischen Hauptstadt
      setzt auf eine ungewöhnliche Methode, um die Hitzewelle zu mildern. In
      der "Operation Wasser sprengen" ist die Bevölkerung aufgerufen, selbst Hand
      anzulegen. Das ehrgeizige Ziel: Innerhalb der kommenden Woche sollen landesweit
      rund eine Million Menschen Wasserkübel auf die Straßen schütten. Durch das
      verdunstete Wasser soll die Temperatur in Tokio um 0,5 bis ein Grad Celsius
      gesenkt werden. So abenteuerlich diese Methode auch klingt, sie könnte Erfolg
      haben: Bei Tests hatte das Transportministerium im vergangenen Jahr diese Werte
      erzielen können.

      Die Gründe für den verzweifelten Appell an die Mitbürger liegen auf der Hand.
      Japan ächzt in diesem Jahr unter der längsten Hitzewelle seit 1923 - dem Jahr,
      in dem man mit der Erfassung von Wetterdaten begonnen hatte. Hunderte von
      Menschen wurden bereits mit Hitzschlag in die Krankenhäuser eingeliefert. Um
      die stark bebaute Hauptstadt zusätzlich abzukühlen, sind Bauherren
      verpflichtet, die Dächer neuer Gebäude zu begrünen - bisher ohne großen Erfolg.
      Die Operation soll außer in Tokio in neun weiteren Großstädten des Landes
      stattfinden.

      Möglicherweise wird die Aktion aber doch noch überflüssig. Ein Taifun nähert
      sich Japan, in manchen Regionen fielen heute schon bis zu 40 Zentimeter
      Niederschlag. Bei Erdrutschen und Überschwemmungen kamen mindestens vier
      Menschen ums Leben.
    • Gość: piotr WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW ???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 15:23
      Na discovery leci program o robudowie Paryża na przestrzeni lat. Jest tam
      wspomniane ,że po jednostkowej(dokładnie chodzi o jeden drapacz) próbie
      wsadzenia drapacza w stara zabudowę postanowiono dzielnicę wysokościowców
      zrobić na obrzeżach miasta. I wszyscy sa happy.
      Program leci na kanale discovery - tytuł Paryż jak powstają wielkie miasta.
      powtórka sobota o 15.00
      • alex.4 Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW ???? 18.08.04, 18:25
        Warszawa dzielnice drapaczy chmur ma w centrum. I niech tak zostanie:). Tylko
        trzeba więcej wysokościowców:)
        pozdr
        • Gość: SusanRam Re: Wiez..- drogie pomniki dla ludzkiej glupoty IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:41
          Capitalism and the city

          SUSAN RAM

          The Pig and the Skyscraper - Chicago: A History of our Future by Marco d'Eramo;
          Verso, London and New York, 2002; pages 472, £20 (hardback)

          FIRST published (in Italian) in 1999, two years before four hijacked planes
          shattered American illusions of invulnerability and changed the world, this
          book explores capitalism in America - the land where it stands exposed in "all
          its naked force". The author, an Italian journalist and writer, uses Chicago as
          a prism through which to track, analyse and comment on the history of U.S.
          capitalism in all its complexity.

          Chicago, argues the author, lies at the epicentre of America's supersonic, "red
          in tooth and claw" capitalist development. In the 19th century the city came
          roaring into existence across the span of just 30 years. Built on the grain
          trade, railroads, lumber and the mass slaughter of animals, it forced forward
          the frontiers of production for profit, achieving in its early 20th century
          stockyards the "acme of centralisation and capitalist-style rationalisation"
          (not a scrap of pig or cow was wasted). This city not only invented futures
          trading but also began "buying and selling the future before it existed". Aided
          by a trolley-car system whose growth was more rapid and capitalistic than that
          of any other American city, Chicago's better placed residents moved out to the
          suburbs, seeking the quintessential American capitalist ideal: the single
          family dwelling, set among lawns and trees yet never too far from urban
          amenities.

          In Chicago's centre, skyscrapers soared upwards, "costly monuments to the
          overinflated egos of their patrons". Into its maelstrom of industrial turmoil
          poured wave upon wave of immigrant labour: the Irish, the Germans, the Poles,
          later great inflows of blacks from the post-Civil War south, fuelled by hope
          while frequently deployed as scab labour in the Chicago bosses' savage all-out
          war on the unions. For this city, too, was the crucible of the U.S. labour
          movement - the place where the battle for the eight-hour working day was waged
          with spectacular bloodshed in the 1880s, where the Haymarket massacre of May 4,
          1886 became the impulse for establishing May Day as a holiday for workers
          around the globe. (Today, ironically, American workers are perhaps the only
          category in the 'developed' world to be denied this entitlement.)

          The challenge before the author lies not only in capturing the dense texture of
          this story but also in relating it to his central theme: Chicago as a metaphor
          for American capitalism, as an unrivalled distillation of a larger experience,
          as a 'reality check' on the present and a window on the future. There is,
          d'Eramo argues, something about this megalopolis, unstoppably spreading on the
          banks of Lake Michigan, that reaches to the core of capitalism understood as a
          system:

          In the falling to ruins of entire quarters, in the bankruptcy of once-potent
          financial dynasties, in the brutal contrasts between luxury and misery,
          stunning beauty and appalling squalor, Chicago is living proof that there is no
          such thing, nor has there ever been such a thing, as a design of capital. There
          is only a logic of capital, a logic that is highly singular, illogical to the
          end, and yet at the same time solid as iron.

          It was in response to the dictates of this 'iron logic' that Chicago rose with
          such prodigious speed as the railroad companies, funded by East Coast robber
          barons and London bankers, propelled their way across America in the 19th
          century. Faced with the 'tyranny of fixed costs' (roughly two-thirds of a
          railroad line's expenses went to cover running costs and to pay back loans),
          companies sought to cut the throats of rivals using every weapon at hand:
          embezzlement, fraud, price-fixing, monopoly agreement. And nowhere was this war
          waged with greater ferocity than in Chicago, the terminus for the Eastern
          railroads and the departure point for the Western lines. As a result of fixed
          costs, d'Eramo argues, the city became the 'natural gateway' to a market
          reaching from the Rocky Mountains to the Appalachians, from Canada to the
          Caribbean: "the logic of capital was to transform the whole geography of the
          Midwest, natural and human".

          The 'iron logic' was also merciless: today, Chicago's glory seems built upon
          ghosts, "the long-abandoned stockyards, the railroads whose tracks lie eaten
          away by rust, and the boundless woods of the Great Lakes, now deforested". Yet
          the ruthlessness coexisted with human vibrancy; in the midst of the dog-eat-dog
          competition, the squalor and deprivation that characterised Chicago in
          its 'glory' days there was experimentation, cultural vitality, hope,
          celebration of life.

          In order to convey something of this richness, the book makes deliberate use of
          contrast and variety: descriptive passages that carry the reader into the
          physical reality of the city are juxtaposed with philosophical musings;
          economic analysis yields to explorations of music or architecture. The author's
          playfulness and love of wordplay are evident in his chapter titles: 'Class
          Struggle in the Sleeping Car' tells how George Mortimer Pullman, sleeper car
          pioneer, became one of those "rare capitalists who made their fortune selling a
          more costly product"; 'Sky Grazing' takes an irreverent look at Chicago as the
          city that invented the skyscraper, "a levity funded by the world's biggest
          butchers and sausage manufacturers". In 'Bronzeville: the End of Hope', d'Eramo
          ponders the time when Chicago was the 'Land of Hope' for black working people
          in the south about to migrate northward, when its celebrated Bronzeville
          neighbourhood pulsated with music, night-life and the expectation that
          prospects would improve. Such hopes, the author concludes, "have now vanished
          into a grey fog of fatalism. It seems today as though the nation's racial
          problem is felt as a burden, an inescapable national misery, a chronic
          bitterness and hostility that is neither peace nor war".

          At times, such discursiveness, and the author's readiness to head down any
          interesting by-way, seem to threaten the overall purpose. But just when you
          think everything might be unravelling, d'Eramo gives a tug and pulls the
          threads taut to his central theme. In his introduction to the book, the Marxist
          political ecologist Mike Davis salutes the ambition and audacity of this
          attempt to "grasp the whole in world historical perspective". Occasionally, the
          author appears to overreach his material to draw premature conclusions; an
          example is his statement that "the union movement in Europe appears to be in
          its death throes", a view challenged by the 2002 experience of ascendant union
          militancy and mass strikes across the continent. Overall, however, this
          kaleidoscope of a book, with its ability to surprise at every turn of the page,
          to excite the reader with a fresh insight, a new way of seeing, is to be
          strongly recommended. For anyone concerned to understand the rapacity of
          American capitalism, to gain a full-frontal view of capitalism without a g-
          string", this is compelling reading.




          --------------------------------------------------------------------------------
          • Gość: Bolo zdecyduj się czy jesteś 'a', 'Trocki czy 'Susan R' IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 17:01
        • Gość: NoamChomsku Re:wiezowce - powiekszajac klatke (kapitalizmu) IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:47
          Skyscraper
          Inside Out
          From the pages of Z Magazine

          Expanding the Floor of the Cage
          An Interview with Noam Chomsky

          By David Barsamian

          I know you’ve just been on a month-long trip to Brazil, Argentina, and Uruguay.
          I want to tell you about a little trip that I took with Howard Zinn to Florence.

          Florence, Italy?

          I wish. Florence, Colorado, the home of a new maximum security prison. It was
          about the same time that I read that classrooms in New York City schools are so
          overcrowded that students are meeting in cafeterias and gyms and locker rooms.
          I found that quite a juxtaposition, this building in Colorado, brand-new, high
          ceilings, glass everywhere, tile floors, and then what’s going on in the
          nation’s largest public school system.

          There are several reasons for it. They're certainly related. Both of those
          activities target the same population, a kind of superfluous population there's
          no point in educating because there's nothing to do with them. You put them in
          prison because we're a civilized people and you don't send death squads out to
          murder them. But it's not in the rich, professional suburbs that kids are
          sitting on the streets. They have classrooms. They're not going to prison,
          either, even if they commit plenty of crimes. For example, the prisons are
          being filled by mostly drug-related crimes, usually pretty trivial ones. But I
          haven't seen any bankers in there, although probably more than half the narco-
          money passes through U.S. banks. I think they're not only related, they're the
          same phenomenon. They're targeting the same population, which is useless from
          the point of view of short-term profit making. They're treated differently in
          different societies.

          There's another factor, too. Prison construction is a state industry, and by
          now it's a fairly substantial stimulus to the economy. It's not on the scale of
          the Pentagon, but it's growing. For some years now it's been growing enough
          that the big financial institutions like Merrill Lynch are interested in
          floating bonds for prison construction, and even high-tech industries are
          interested. High-tech industry has for some years been turning to the idea of
          administering prisons with high-tech equipment, meaning supercomputers and
          (maybe some day) implanted electrodes and so on. I wouldn't be entirely
          surprised if we find that prison incarceration levels off and that more people
          are imprisoned in their homes. Because if you think about the capacity of the
          new technology, it's probably within reach to have surveillance devices which
          will control people wherever they are.

          There’s a lot of attention to crime in the streets. The FBI estimates that it’s
          about $4 billion a year, a figure that’s been fairly stable in the last few
          years. Ralph Nader talks about "crime in the suites," white-collar crime.
          Multinational Monitor estimates that it’s somewhere around $200 billion a year.

          First of all, crime in the streets, you say there’s a lot of attention to it.
          That’s correct, but the question is whether crime in the streets is high. Fact
          is, it hasn’t changed much for a long time. Although it’s high by the standards
          of comparable societies, it’s not out of sight. There’s only one major domain
          in which the U.S. is off the map. That’s murders with guns. But that’s because
          of the gun culture. If you look at other crimes, the U.S. is sort of toward the
          high end of the industrial societies. That hasn’t changed much. So why the
          attention?

          I think it’s not because of the problem of crime. It’s because of the problem
          of social control. There is a very committed effort to convert the U.S. into
          something which has the basic structure of a Third World society, meaning
          sectors of enormous wealth and a lot of people without security or benefits or
          jobs and a lot of superfluous people. And you have to do something with them.
          First of all, you have to make sure that they don’t notice that something is
          wrong and do something about it. The best way to do that, traditionally, is to
          get them to hate and fear one another. Every coercive society immediately hits
          on that idea. Crime is perfect for that. So, you get people to worry about
          crime, not the fact that their salaries are going down and that somebody else
          has got money coming out of their ears. You get them to focus on the fact that
          they don’t want to get robbed by the kid from the ghetto, or the welfare mother
          who is having too many children. That’s a technique of social control.

          Another technique is needed for those that you don’t have any use for, whose
          jobs you can more easily send out to Mexico. That gives you a superfluous
          class, and they have to be controlled in another way, sometimes by social
          cleansing, sometimes by incarceration. So the attention on crime certainly
          serves a purpose. It’s striking that the U.S. is perhaps the only society in
          which crime is considered a political issue. Politicians have to take a stand
          on who’s tougher on crime. In most parts of the world it’s a social problem.
          It’s not something you fight about at elections.

          Most of the incarceration by now is drug-related, certainly a very high
          percentage of it, targeting mostly small-timers. On the other hand, if you can
          believe the international estimates, like the OECD (Organization of Economic
          Cooperation and Development), more than half of the dirty money, the narco-
          money, goes through U.S. banks. The last estimate I saw was over a quarter of a
          trillion dollars a year. There’s something rather suggestive, at least, about
          the figures on foreign investment. The latest figures that I’ve seen from the
          Commerce Department for foreign direct investment in the Western Hemisphere,
          excluding Canada, which is part of Europe, but the rest of the Western
          Hemisphere, are for 1994 — that was when there was all the excitement about
          emerging markets. It turns out that in 1994 about a quarter of the foreign
          direct investment went to Bermuda and another 15 percent or so went to the
          Cayman Islands and other tax havens, some more to Panama and the rest mostly
          short-term speculative money picking up assets in Brazil and so on. That means
          something close to half of what they call foreign direct investment is some
          sort of dirty money. They’re not building manufacturing plants in Bermuda. The
          most benign interpretation is it’s some form of tax evasion. A less benign
          interpretation is it has to do with handling the flow of narco-capital, which
          is conceivable.

          Corporate crime, however, is not really considered crime. If you take, say, the
          S&Ls, is that crime? Only a very narrow part of it is considered crime. Most of
          it is just picked up by the taxpayer with bailouts. If we look at things that
          actually fall under the category of crime, they are mostly not investigated and
          not prosecuted. Is that surprising? Why should rich and powerful people allow
          themselves to be prosecuted?

          You mentioned that the U.S. ranks very high in gun deaths, 24,000 a year.
          Russell Mokhiber of the Corporate Crime Reporter has written about this,
          contrasting these two statistics, 24,000 gun deaths a year, 56,000 Americans
          die from job-related accidents and induced diseases.

          In the 1980s, the Reagan Administration essentially informed the business world
          that they were not going to prosecute them for violating the law. One of the
          things that happened is that OSHA, the Office of Safety and Health
          Administration, regulations were either not investigated or prosecuted. The
          number of industrial deaths and accidents went up rather high. That’s the state
          telling you, Look, commit any workplace crimes you like. We’re not going to
          • de_oakville Re:wiezowce - powiekszajac klatke (kapitalizmu) 19.08.04, 03:39
            W Tokyo mieszkancy polewaja ulice wiadrami z woda, zeby spadla temperatura
            powietrza w miescie. Ale gdyby nie bylo tam wiezowcow robiliby pewnie to samo w
            obliczu tak wielkich upalow.
            Chicago ma piekna "skyline" od strony jeziora Michigan, jak rowniez metro jadace
            na stalowych estakadach pod ktorymi scigaja sie na filmach gangsterzy i
            policjanci. Lotnisko O'Hara to tez jest cos. O Chicago spiewal Frank Sinatra w
            conajmniej dwoch piosenkach: "My Kind of Town" i "Chicago"

            1) "My Kind of Town"

            "Now this could only happen to a guy like me
            And only happen in a town like this
            So may I say to each of you most gratefully
            As I throw each one of you a kiss

            This is my kind of town, Chicago is
            My kind of town, Chicago is
            My kind of people too
            People who smile at you

            And each time I roam, Chicago is
            Calling me home, Chicago is
            Why I just brim like a cload
            It’s my kind of town

            My kind of town, Chicago is
            My kind of town, Chicago is
            My kind of razzmatazz
            And it has, all that jazz

            And each time I leave, Chicago is
            Tuggin my sleeve, Chicago is
            The wrigley building, Chicago is
            The union stockyard, Chicago is
            One town that won’t let you down
            It’s my kind of town"

            2) "Chicago"

            "Chicago, Chicago that toddling town
            Chicago, Chicago I’ll show you around - I love it
            Bet your bottom dollar you’ll lose the blues in Chicago
            The town that billy’s sunday could not shut down

            On state street that great street I just want to say
            They do things that they don’t do on Broadway - say
            They have the time the time of their life
            I say a man and he danced with his wife
            In Chicago, my home town"
            • alex.4 Re:wiezowce - powiekszajac klatke (kapitalizmu) 19.08.04, 10:48
              z ludzmi chorymi nie ma co dyskutować. to co jest szokujące, to fakt że częśc
              poslkich ekologów (jak a) to faszyści. Zieloni faszyści węszący spiski
              żydowskie to niechlubny polski wynalazek
              pozdr
            • Gość: el matador Re:wiezowce - powiekszając klatke (kapitalizmu) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 12:09
              CHICAGO(ILLINOIS):
              skyscraperpage.com/gallery/showgallery.php?cat=554&thumb=1
              skyscrapercity.com/showthread.php?t=126073
              • Gość: a Re:Imperium wiezowcow i Mcdonaldsow IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 18:34
                www.leftbusinessobserver.com/Empire.html
              • Gość: SusanRam Re:Kapitalizm i miasto IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 18:36

                --------------------------------------------------------------------------------
                Volume 19 - Issue 18, August 31 - September 13, 2002
                India's National Magazine
                from the publishers of THE HINDU
                Home • Contents



                --------------------------------------------------------------------------------

                BOOKS

                Capitalism and the city

                SUSAN RAM

                The Pig and the Skyscraper - Chicago: A History of our Future by Marco d'Eramo;
                Verso, London and New York, 2002; pages 472, £20 (hardback)

                FIRST published (in Italian) in 1999, two years before four hijacked planes
                shattered American illusions of invulnerability and changed the world, this
                book explores capitalism in America - the land where it stands exposed in "all
                its naked force". The author, an Italian journalist and writer, uses Chicago as
                a prism through which to track, analyse and comment on the history of U.S.
                capitalism in all its complexity.

                Chicago, argues the author, lies at the epicentre of America's supersonic, "red
                in tooth and claw" capitalist development. In the 19th century the city came
                roaring into existence across the span of just 30 years. Built on the grain
                trade, railroads, lumber and the mass slaughter of animals, it forced forward
                the frontiers of production for profit, achieving in its early 20th century
                stockyards the "acme of centralisation and capitalist-style rationalisation"
                (not a scrap of pig or cow was wasted). This city not only invented futures
                trading but also began "buying and selling the future before it existed". Aided
                by a trolley-car system whose growth was more rapid and capitalistic than that
                of any other American city, Chicago's better placed residents moved out to the
                suburbs, seeking the quintessential American capitalist ideal: the single
                family dwelling, set among lawns and trees yet never too far from urban
                amenities.

                In Chicago's centre, skyscrapers soared upwards, "costly monuments to the
                overinflated egos of their patrons". Into its maelstrom of industrial turmoil
                poured wave upon wave of immigrant labour: the Irish, the Germans, the Poles,
                later great inflows of blacks from the post-Civil War south, fuelled by hope
                while frequently deployed as scab labour in the Chicago bosses' savage all-out
                war on the unions. For this city, too, was the crucible of the U.S. labour
                movement - the place where the battle for the eight-hour working day was waged
                with spectacular bloodshed in the 1880s, where the Haymarket massacre of May 4,
                1886 became the impulse for establishing May Day as a holiday for workers
                around the globe. (Today, ironically, American workers are perhaps the only
                category in the 'developed' world to be denied this entitlement.)

                The challenge before the author lies not only in capturing the dense texture of
                this story but also in relating it to his central theme: Chicago as a metaphor
                for American capitalism, as an unrivalled distillation of a larger experience,
                as a 'reality check' on the present and a window on the future. There is,
                d'Eramo argues, something about this megalopolis, unstoppably spreading on the
                banks of Lake Michigan, that reaches to the core of capitalism understood as a
                system:

                In the falling to ruins of entire quarters, in the bankruptcy of once-potent
                financial dynasties, in the brutal contrasts between luxury and misery,
                stunning beauty and appalling squalor, Chicago is living proof that there is no
                such thing, nor has there ever been such a thing, as a design of capital. There
                is only a logic of capital, a logic that is highly singular, illogical to the
                end, and yet at the same time solid as iron.

                It was in response to the dictates of this 'iron logic' that Chicago rose with
                such prodigious speed as the railroad companies, funded by East Coast robber
                barons and London bankers, propelled their way across America in the 19th
                century. Faced with the 'tyranny of fixed costs' (roughly two-thirds of a
                railroad line's expenses went to cover running costs and to pay back loans),
                companies sought to cut the throats of rivals using every weapon at hand:
                embezzlement, fraud, price-fixing, monopoly agreement. And nowhere was this war
                waged with greater ferocity than in Chicago, the terminus for the Eastern
                railroads and the departure point for the Western lines. As a result of fixed
                costs, d'Eramo argues, the city became the 'natural gateway' to a market
                reaching from the Rocky Mountains to the Appalachians, from Canada to the
                Caribbean: "the logic of capital was to transform the whole geography of the
                Midwest, natural and human".

                The 'iron logic' was also merciless: today, Chicago's glory seems built upon
                ghosts, "the long-abandoned stockyards, the railroads whose tracks lie eaten
                away by rust, and the boundless woods of the Great Lakes, now deforested". Yet
                the ruthlessness coexisted with human vibrancy; in the midst of the dog-eat-dog
                competition, the squalor and deprivation that characterised Chicago in
                its 'glory' days there was experimentation, cultural vitality, hope,
                celebration of life.

                In order to convey something of this richness, the book makes deliberate use of
                contrast and variety: descriptive passages that carry the reader into the
                physical reality of the city are juxtaposed with philosophical musings;
                economic analysis yields to explorations of music or architecture. The author's
                playfulness and love of wordplay are evident in his chapter titles: 'Class
                Struggle in the Sleeping Car' tells how George Mortimer Pullman, sleeper car
                pioneer, became one of those "rare capitalists who made their fortune selling a
                more costly product"; 'Sky Grazing' takes an irreverent look at Chicago as the
                city that invented the skyscraper, "a levity funded by the world's biggest
                butchers and sausage manufacturers". In 'Bronzeville: the End of Hope', d'Eramo
                ponders the time when Chicago was the 'Land of Hope' for black working people
                in the south about to migrate northward, when its celebrated Bronzeville
                neighbourhood pulsated with music, night-life and the expectation that
                prospects would improve. Such hopes, the author concludes, "have now vanished
                into a grey fog of fatalism. It seems today as though the nation's racial
                problem is felt as a burden, an inescapable national misery, a chronic
                bitterness and hostility that is neither peace nor war".

                At times, such discursiveness, and the author's readiness to head down any
                interesting by-way, seem to threaten the overall purpose. But just when you
                think everything might be unravelling, d'Eramo gives a tug and pulls the
                threads taut to his central theme. In his introduction to the book, the Marxist
                political ecologist Mike Davis salutes the ambition and audacity of this
                attempt to "grasp the whole in world historical perspective". Occasionally, the
                author appears to overreach his material to draw premature conclusions; an
                example is his statement that "the union movement in Europe appears to be in
                its death throes", a view challenged by the 2002 experience of ascendant union
                militancy and mass strikes across the continent. Overall, however, this
                kaleidoscope of a book, with its ability to surprise at every turn of the page,
                to excite the reader with a fresh insight, a new way of seeing, is to be
                strongly recommended. For anyone concerned to understand the rapacity of
                American capitalism, to gain a full-frontal view of capitalism without a g-
                string", this is compelling reading.


              • Gość: Trocki Re:Trocki o futuryzmie IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 18:44

                Leon Trotsky on Futurism
                Taken from Chapter 4 of Literature and Revolution published in 1924
                Futurism is a European phenomenon, and it is interesting because, in spite of
                the teachings of the Russian Formalist school, it did not shut itself in within
                the confines of art, but from the first, especially in Italy, it connected
                itself with political and social events.

                Futurism reflected in art the historic development which began in the middle of
                the 'nineties, and which became merged in the World War. Capitalist society
                passed through two decades of unparalleled economic prosperity which destroyed
                the old concepts of wealth and power, and elaborated new standards, new
                criteria of the possible and of the impossible, and urged people towards new
                exploits.

                At the same time, the social movement lived on officially in the automatism of
                yesterday. The armed peace, with its patches of diplomacy, the hollow
                parliamentary systems, the external and internal politics based on the system
                of Safety valves and brakes, all this weighed heavily on poetry at a time when
                the air, charged with accumulated electricity, gave sign of impending great
                explosions. Futurism was the "foreboding" of all this in art.

                A phenomenon was observed which has been repeated in history more than once,
                namely, that the backward countries which were without any special degree of
                spiritual culture, reflected in their ideology the achievements of the advanced
                countries more brilliantly and strongly. In this way, German thought of the
                Eighteenth and Nineteenth Centuries reflected the economic achievements of
                England and the political achievements of France. In the same way, Futurism
                obtained its most brilliant expression, not in America and not in Germany, but
                in Italy and in Russia.

                With the exception of architecture, art is based on technique only in its last
                analysis, that is, only to the extent to which technique is the basis of all
                cultural superstructures. The practical dependence of art, especially of the
                art of words, upon material technique, is insignificant. A poem which sings the
                skyscrapers, the dirigibles and the submarines can be written in a faraway
                corner of some Russian province on yellow paper and with a broken stub of a
                pencil. In order to inflame the bright imagination of that province, it is
                quite enough if the skyscrapers, the dirigibles and the submarines are in
                America. The human word is the most portable of all materials.

                Futurism originated in an eddy of bourgeois art, and could not have originated
                otherwise. Its violent oppositional character does not contradict this in the
                least.

                The intellectuals are extremely heterogeneous. At the same time, each
                recognized school of art is a well paid school. It is headed by mandarins with
                their many little balls. As a general rule, these mandarins of art develop the
                methods of their schools to the greatest subtlety, while at the same time they
                use up their whole supply of powder. Then some objective change, such as a
                political upheaval or a social storm, arouses the literary Bohemia, the youth,
                the geniuses who are of military age, who, cursing the satiated and vulgar
                bourgeois culture, secretly dream of a few little balls for themselves, and
                gilded ones, too, if possible.

                When investigators define the social nature of early Futurism and ascribe a
                decisive significance to the violent protests against bourgeois life and art,
                they simply do not know the history of literary tendencies well enough. The
                French romanticists, as well as the German, always spoke scathingly of
                bourgeois morality and philistine life. More than that, they wore long hair,
                flirted with a green complexion, and for the ultimate shaming of the
                bourgeoisie, Theophile Gautier put on a sensational red vest. The Futurist
                yellow blouse is undoubtedly a grandniece to this romantic vest, which inspired
                such horror to the papas and mammas. As is known, nothing cataclysmic followed
                these rebellious protests of the long hair or the red vest of romanticism, and
                bourgeois public opinion safely adopted these gentlemen romantics and canonized
                them in their school textbooks.

                It is extremely naive to contrast the dynamics of Italian Futurism and its
                sympathies to the Revolution, with the "decadent" character of the bourgeoisie.
                One ought not to represent the bourgeoisie as a withered old cat. No, the beast
                of imperialism is bold, flexible and has claws. Or is the lesson of 1914
                already forgotten? For its war, the bourgeoisie used extensively the feelings
                and moods which were destined by their nature to feed rebellion. In France, the
                War was pictured as the final completion of the work of the Great Revolution.
                And did not the belligerent bourgeoisie actually arrange revolutions in other
                lands? In Italy, the interventionists (that is, those in favour of intervention
                in the War) were the "revolutionists", that is, the Republicans, Free Masons,
                social Chauvinists and Futurists. Last of all, did not Italian Fascism come
                into power by "revolutionary" methods, by bringing into action the masses, the
                mobs and the millions, and by tempering and arming them? It is not an accident,
                it is not a misunderstanding, that Italian Futurism has merged into the torrent
                of Fascism; it is entirely in accord with the law of cause and effect.

                Russian Futurism was born in a society which passed through the preparatory
                class of fighting the priest Rasputin, and was preparing for the democratic
                Revolution of February, 1917. This gave our Futurism certain advantages. It
                caught rhythms of movement, of action, of attack, and of destruction which were
                as yet vague. It carried its struggle for a place in the sun more sharply, more
                resolutely and more noisily than all preceding schools, which was in accordance
                with its activist moods and points of view. To be sure, a young Futurist did
                not go to the factories and to the mills, but he made a lot of noise in cafes,
                he banged his fist upon music stands, he put on a yellow blouse, he painted his
                cheeks and threatened vaguely with his fist.

                The workers' Revolution in Russia broke loose before Futurism had time to free
                itself from its childish habits, from its yellow blouses, and from its
                excessive excitement, and before it could be officially recognized, that is,
                made into a politically harmless artistic school whose style is acceptable. The
                seizure of power by the proletariat caught Futurism still in the stage of being
                a persecuted group.

                And this fact alone pushed Futurism towards the new masters of life, especially
                since the contact and rapprochement with the Revolution was made easier for
                Futurism by its philosophy, that is, by its lack of respect for old values and
                by its dynamics. But Futurism carried the features of its social origin,
                bourgeois Bohemia, into the new stage of its development.

                In the advance guard of literature, Futurism is no less a product of the poetic
                past than any other literary school of the present day. To say that Futurism
                has freed art of its thousand-year-old bonds of bourgeoisdom is to estimate
                thousands of years very cheaply. The call of the Futurists to break with the
                past, to do away with Pushkin, to liquidate tradition, etc., has a meaning in
                so far as it is addressed to the old literary caste, to the closed in circle of
                the intelligentsia. In other words, it has a meaning only insofar as the
                Futurists are busy cutting the cord which binds them to the priests of
                bourgeois literary tradition.

                But the meaninglessness of this call becomes evident as soon as it is addressed
                to the proletariat. The working class does not have to, and cannot break with
                literary tradition, because the working classis not in the grip of such
                tradition. The working class does not know the old literature, it still has to
                commune
                • alex.4 Re:Wracając do wieżowców.... 23.08.04, 16:46
                  ... są one w centrum potrzebne....
                  pozdr
                  • Gość: a Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 19:05
                    plan miasta!
                    • alex.4 Re:Co W-wie potrzebne? 01.09.04, 22:43
                      plan jest potzrebny, ale plan miasta nie zbawi...
                      • Gość: J Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 11:14
                        dokładnie!
                        • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 11:49
                          W Moskwie budowanych jest obecnie w różnych częściach 12-milionowej metropolii
                          jednocześnie dziesięć wieżowców o wysokości powyżej 200 metrów,w większości
                          budują rosyjskie firmy budowlane lecz nadzór budowlany sprawują firmy
                          francuskie.Koszty ich budowy szacuje się na wiele miliardów EURO.W ubiegłym
                          roku Moskwa oddała do użytku blisko 600.ooo metrów kwadratowych nowoczesnej
                          powierzchni biurowej w biurowcach klasy A!!!SPASIBA MOSKVA ZA TWOJ
                          GIGANTICZIESKIJ FUTURISTICZIESKIJ RAZMACH!!!SPASIBA MIERE MOSKWY TOWARISZCZU
                          JURIJU ŁUŻKOWU ZA JEWO RAZMACH!!! !!!DIERIEWIENSKAJA PRAKLJATAJA WARSZAWO,TY
                          SBIŁAS' IZDAWANA IZ PUT'I DINAMICZIESKOWO RAZWITIJA!!!TY KAK VSIEGDA S MNOGICH
                          LJET "OUTSIDERKA" JEWROPY!!!
                          • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 22:35
                            Zmycie głowy za pomocą namacalnych dowodów fotograficznych prezydentowi
                            Kaczyńskiemu, arch. Michałowi Borowskiemu i V-ce Prezydentowi wsi warszawskiej
                            Skrzypkowi:
                            PATRZCIE TO PEKIN!!!
                            www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=108219
                            a co z rozmachem budowlanym w stolicy Polski?
                            • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 01:12
                              oto będąca w budowie siedziba CCTV(China Central Television)zaprojektowana
                              przez Rema Koolhaas'a,która będzie ukończona przed Igrzyskami Olimpijksimi w
                              Pekinie w 2008 roku:
                              www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=129136
                              • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 04:02
                                potrzebne nowe środowisko warszawskich architektów,te obecne z arch.arch
                                Kicińskim, Staniszkis
                                przypieczętowującymi niedorzeczne pomysły Borowskiego daje im jak najgorszą
                                opinię i calemu "milieu"ludzi od wielu lat zeszpecających swoim minimalizmem
                                naszą stolicę.mamy złych architektow u"Sadd"owionych jak Saddam Hussein na
                                Politechnice Warszawskiej i brak jest"młodej krwi"która koncepcyjnie
                                zrewolucjonizowałaby dotychczasowe zachowawcze koncepcje zabudowy śródmieścia
                                Warszawy.Najlepszym papierkiem lakmusowym beznadziejności twórczej jest brak
                                inżynierii ekstremalnej(wieżowce 750- 1000 m)które najbardziej pasują do
                                płaskosci reliefu naszego miasta.pomijam tu dyskretnie wpadki naszych
                                architektów jeśli chodzi o stronę artystyczną i brak wyrafinowanego
                                intelektualizmu realizowanych dotychczas projektów.Fatalni architekci to
                                czynnik środowiskowy- brak autentycznej elity artystycznej co spowodowane
                                zostało miedzy innymi obniżeniem prestiżu architektury w czasach realsocjalizmu
                                i zgoda na taśmowe projekty typu Spychala na początku lat dziewięćdziesiatych,.
                                z Wiednia realizujący swe teutońskie koszmarki tuz obok PEKIN'u.Fasady to
                                mazanka mazowiecka jak w koszmarku J.W.CONSTRUCTION na Prostej na ex-
                                robotniczej Woli(127 metrów przerażającej brzydoty).brak stosowania
                                inteligennych samonapowietrzających się fasad,brak używania hologramów do
                                oświetlenia wieczornego,brak stosowania baterii słonecznych i brak grania
                                wiatrem-czynników eolicznych,brak uwzględnienia czynników ekologicznych przy
                                planowaniu obiegu powietrza i samowentylacji wewnątrz budynków.etc/jednym slowem
                                BONJOUR PARESSE(trawstując tytuł Saganki Bonjour Tristesse)
                                • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 04:41
                                  www.emporis.com/en/wm/bu/?id=130957
                                  • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:05
                                    www.skycrapercity.com/showthread.php?t=108206
                                    • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:07
                                      w poprzednim poście pomyłka,teraz poprawienie błędu:
                                      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=108206
                                      • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:22
                                        www.sky.s64.pl/home/Plany2/md01.htm
                                        • Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:30
                                          Warszawo zacznij budować na potęgę w górę!Od 3oo metrów wzwyż....
                                          Stań się "okiem cyklonu" w budowie najpotężniejszych i najdroższych i
                                          najtrudniejszych konstrukcyjnie obiektów w Europie....
                                          • Gość: a Re:matador spanuje interesy mocodawcow IP: 200.170.109.* 19.09.04, 14:21
                                            wiezowce - zobaczcie Sao Paulo i Nowy Jork jak wstretne i nieludzkie sa te
                                            ogromne miasta. Sproboj wyjechac z sao Paulo gdziekowlwiek - zajmie ci to
                                            godziny! Sproboj spacerowac po NY, w tym brodzie i drozyznie. To jest celem
                                            Matadora !
                                            • Gość: - Re:matador spanuje interesy mocodawcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:29
                                              -
                                              • Gość: z Re:jaka piekna jest mala luzerna IP: *.nycmny83.covad.net 14.09.05, 21:48
                                                i ma takie wspaniale muzeum sztuki nowoczesnej
                      • michalfront Re:Co W-wie potrzebne? 23.09.04, 15:13
                        a komu potrzebne? bo ja jakoś tej potrzeby nie czuję?
                        i większość warszawiaków chyba tez nie?

                        chyba tylko tym którzy na Warszawie zarabiają pieniądze a mieszkają zupełnie
                        gdzie indziej i nic ich nie obchodzą mieszkańcy trujący się w betonie...

                        im bardziej to miasto zaczyna przypominać azję albo amerykę a nie europę, tym
                        bardziej chce mi się z niego wyjechać...
              • Gość: Fan El Matador wymiata!!! IP: *.pl 24.04.07, 16:33
    • Gość: ktoś Dupę nie wierzowce, do gnoju warszawiacy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 13:18
      poczujcie się jak reszta spodlonego przez was kraju, wyzyskiwacze i wysysacze
      pieniędzy z reszty Polski
      • michalfront he he he kompleksiki wychodzą równo ze słomą 23.09.04, 15:16
        my płacimy na górników nierobów, byłe pgr-y, zacofaną wschodnią ścianę, leniwe
        miasteczka i mnóstwo innych zapyziałych rejonów naszego kraju...
        więc szanuj warszawę i jej mieszkańców, bo gdyby nie my, tobyś swój zasiłek w
        workach cebuli odbierał...
      • Gość: waw Re: Dupę nie wierzowce, do gnoju warszawiacy!!! IP: *.pl 24.04.07, 16:39
        spadaj wiochmenie!
    • Gość: J Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 13:45
      Borowski, oszołomy i innej maści buraki za Koło Polarne - tam sobie stworzycie
      raj!
      • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 00:02
        Patrzcie, to 12-milionowa stolica Syczuanu,położony nad Jangcy-Ciang CHONGOING
        (spolszczona nazwa SZENKIANG)!!-Szieng-kung-Wee-keszo -bieng-chu-kiang!!Ruch
        budowlany w Szenkiangu narasta z dnia na dzień....robotnicy wznoszą wieżowce a
        la NYC 24h na dobę,przy reflektorach....
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=95800
        post CHILDISH KINGA(dziecięcego króla mieszkającego właśnie w Szenkiangu w
        samym środku Chin)
        • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 12:33
          Porównajcie rozmach w budownictwie chińskich miast z przerażającą nędzą
          inwestycyjną i budowlaną i zwykłą nędzą mieszkańców Warszawy - upadkiem
          Warszawy zaordynowanym przez Borowskiego i Kaczyńskiego oraz pośrednio przez
          Plan Balcerowicza sprowadzający Polskę do poziomu rozwoju przypominającego
          statut kraju afrykańskiego,niedługo dojdzie do tego iż pokazywać nas będą
          palcami,jako jedyny kraj europejski stojący w swojej niwysłowionej gospodaczej
          nędzy gospodarczo niżej niż kraj Trzeciego Świata-CHINY....
          skyscrapercity.com/showthread.php?t=136539
          skyscrapercity.com/showthread.php?t=134101
          skyscrapercity.com/showthread.php?t=136355
          skyscrapercity.com/showthread.php?t=136455
          66.36.22.113/cities/?buildingID=25721
          ostatni post to budowa wieżowca ubezpieczeń w Tjanjinie- awanporcie PEKINU nad
          Morzem Żółtym
          • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 12:57
            Chiny są dzisiaj największym skupiskiem wieżowców na świecie.Każde chińskie
            miasto powyżej 1 miliona zaczyna przypominać wielką metropolię
            amerykańską.Tempo przyrostu dochodu narodowego w prowincjach nadmorskich Chin
            sięga z roku na rok 17% rocznie i jest jedynie porównywalne z fenomenalnym
            rozwojem Japonii w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiatych XX wieku.
            Szkoda że zyjemy w kraju gdzie tempo z trudem osiaga 4% a rządzą nami ludzie
            pokroju Gomułki jak Lech Kaczyński.Zatem:
            !!!GIENG GONG GUO PIENG KU ŁAJ HOSZIN!!! - WARSZAWO ZACZNIJ ZBLIZAĆ SIĘ DO
            POZIOMU ROZWOJU NAJBIEDNIEJSZEGO I NAJWOLNIEJ ROZWIJAJĄCEGO SIĘ MIASTA
            CHIŃSKIEGO,WTEDY KACZYŃSKI UZNA TEN FAKT ZA SWÓJ NAJWIĘKSZY SUKCES OD CZASÓW
            BUDOWY TRASY ŁAZIENKOWSKIEJ<DWORCA CENTRALNEGO I SUKCESÓW GIERKA ORAZ IŻ POBIŁ
            WSZYSTKIE EUROPEJSKIE REKORDY ROZWOJU MIASTA....
            "Oszczędż Waszmość dalszej kompromitacji i zejdż ze sceny politycznej"...
            Chiński gong bije na alarm,zaś zza węgła wygląda chiński smok ,ustąp prawicowy
            mandarynie ze stanowiska Prezydenta Miasta!
            • michalfront Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 23.09.04, 15:10
              byłeś w Chinach cwaniaku? bo ja trochę byłem...
              i uwierz mi, nie chiałbyś mieszkać np. w Pekinie

              i ciekawe dlaczego amerykanie masowo porzucają te swoje lasy wieżowców i
              przenoszą się tak gdzie da się żyć a nie tylko wegetować???
              • Gość: J Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 16:04
                Ja też byłem - i to że nie chciałbyś mieszkać w Pekinie to twoja sprawa. Ja np
                chciałbym mieszkać w Szanghaju. Jak się widzi jak to miasto przeobraziło się
                przez ostatnie 10 lat, to aż serce rośnie...
                • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 23:33
                  oczywiście że chciałbym mieszkać obojętnie gdzie; czy w 12 -milionowym
                  Chonquoingu(Szenkiangu),12-milionowym Pekinie,10-milionowym TsienTsinie
                  (awanporcie Pekinu),7 milionowym Wuhanie czy 12-milionowym Szanghaju lub 10-
                  milionowym Guangdongu(Kantonie)a nawet w 6 -milionymw Lanczhou czy 2 -
                  milionowym Urumczi.Przynajmniej miałbym do czynienia na codzień z największym
                  rozmachem budowlanym w dziejach współczesnego świata.Każde miasto chińskie
                  powyżej 1-miliona ma wielokilometrowe sieci podziemnego metra i kolei
                  nadziemnej typu S-Bahn.Tam nikt nie tnie tak bezmyślnie nakładów na
                  infrastrukturę wielkich miast jak ma to miejsce w Polsce.Wszędzie widać że
                  planujący rozwój miast mają dalekosiężną wizję rozwoju swojego kraju.U nas ton
                  nadają nieudani,rozpijaczeni pseudodeveloperzy z GB, obdarowujący Warszawę
                  komercyjnymi koszmarkami architektonicznymi a la"Emerging Countries Funds",do
                  diabła z nimi...
                • Gość: a Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.nycmny83.covad.net 24.09.04, 23:37
                  ten kto naprawde zna Pekin i NY wie ze miasta te sa nieludzkie. Wiezowcow nie
                  potrzeba!
                  • de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 25.09.04, 09:12
                    Zgadzam sie, ze chinskie miasta sa super. Bylem w Pekinie i w Singapurze - tez
                    niejako chinskie miasto (75% ludnosci), choc daleko od "continental China", a
                    poza tym oddzielne miasto-panstwo. Znam rowniez Taipei (Taiwan), choc bylem tam
                    10 lat temu - zapamietalem tropikalny klimat, ogromne zanieczysczenie spalinami
                    i inne "zapachy" do wyboru i do koloru, powalajace doslownie z nog i zmieniajace
                    sie co 5 krokow (zupelne przeciwienstwo Singapuru, gdzie niemal wszystko, w tym
                    woda w kranach i powietrze sa najwyzszej jakosci jak w Szwajcarii plus
                    nowoczesna architektura).
                    Ale pomimo tego Taipei to rowniez miasto bardzo ciekawe, przyjazni ludzie i duzo
                    ladnych kobiet. Nie widzialem oczywiscie najwyzszego budynku swiata, ktorego
                    wtedy w Taipei jeszcze nie bylo. Nie zgodze sie jednak, ze miasta poza "swiatem
                    chinskim", ktore nie maja takiego rozmachu jak np. Szanghaj, nalezy ostro
                    krytykowac, gdyz wtedy wypadaloby "nie zostawic suchej nitki" na San Francisco,
                    ze nie dorownuje ani Szanghajowi ani Nowemu Jorkowi, oraz np. na Monachium,
                    ze nie "dorownuje" San Francisco. Oczywiscie miasto, to nie tylko linia nieba,
                    to cos znacznie wiecej, a Monachium nie ustepuje ani Szanghajowi ani Warszawie,
                    choc patrzac na zdjecie pokazujace jego panorame wyglada raczej nisko.
                    Jednak prawde mowiac, pod wzgledem komfortu i jakosci zycia, Monachium jest
                    daleko do przodu, przed wszystkimi tymi miastami, a zdaniem wielu, w tym moim,
                    rowniez przed np. Paryzem. Moznaby "odwrocic sprawe" i powiedziec, ze takiemu
                    miastu jak Monachium juz nic innego na swiecie nie dorownuje. Ale swiat jest
                    wlasnie przez to ciekawy, ze jest zroznicowany i dla mnie Nowy Jork, Monachium
                    czy Taipei sa rownie fascynujace. Mysle, ze z tych trzech miast, dla
                    przecietnego mieszkanca swiata (Chinczyka, Hindusa, Latynosa itd.)
                    najatrakcyjniejszy jest jednak Nowy Jork, gdyz w nim moze sie poczuc bardziej
                    "at home" ( bardziej niz w Monachium).
                    • Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 12:34
                      rozmach rozwoju Warszawy sprawi,że Chińczyk też poczuje sie jak u siebie w domu
                      w "stolycy"
                      • Gość: Chińczyk Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 12:40
                        Tak matador podoba sie mnie tu w Warsawie duzo buda z psami na główwnych ulica
                        i śmierdzi tak samo i tyle samo śmiecia.Warsawa w dobrym kierunku idzie jesce
                        wiencej buda z nasym jedzeniemi bedzie dobze.Matador lubis chńska buda?to nasa
                        pszyszłość.
                        • Gość: el matador/chińczy Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 22:53
                          Kieng Czon Giang Pieng Kuczo Boro Szjo Wjen -Rozwijaj się Warszawo najszybciej
                          jak możesz a przy tym pokonaj Borowskiego i Kaczyńskiego...
                          • Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 14:05
                            Kieng Huo Gong Biń Szje!.Patrzcie to panorama 12-milionowego Szanghaju,
                            najbogatszego miasta(inwestycje w toku na kwotę 200 (dwustu)miliardów
                            dolarów).Rocznie Szanghaj inwestuje w swój rozwój około 35 miliardów dolarów,ma
                            juz 240 km zbudowanych w ciągu ostatnich czterech lat linii metra i buduje nowe
                            lotnisko PUDONG na 100 milionów pasażerów i cztery(4)miliony ton cargo.Zbudował
                            też 35 kilometrową linię pociągu lewitacyjnego na poduszce elektromagetycznej
                            TRANSRAPID o szybkości 430 km/hPorównajcie "rozmach"prezydenta Kaczyńskiego i
                            Pana architekta Michała Borowskiego z wcielanymi w czyn "ad hoc" najśmielszymi
                            z możliwych myślami chińskich architeków i urbanistów oraz decyzjami
                            dalekosiężnych chińskich strategów gospodarczych:
                            skyscrapercity.com/thread.php?t=137730
                            Kszi kieng Fuo Mien Bien szje!!!!
                            • de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 26.09.04, 19:06
                              Metro w Szanghaju: 240 km na 12 mln mieszkancow w ciagu 4 lat = 5 km na 1 mln
                              mieszkancow w ciagu 1 roku.
                              Jesli Warszawa ma obecnie 2 mln mieszkancow, to powinnismy budowac rocznie 10 km
                              linii metra, zeby dorownac Szanghajowi w tempie rozwoju pod tym wzgledem. Chiny
                              to bardzo imponujacy kraj: 1 miliard 284 miliony mieszkancow (2002). Nawet gdyby
                              bylo ich o 1 miliard mniej, czyli 284 miliony, to i tak mieliby niemal dokladnie
                              tyle ludnosci co USA - 280 milionow w 2002 roku. O konkurencje z nimi niech sie
                              martwia np. Indie - co na to Bombay lub Kalkuta? Patrzcie, podziwiajcie i tez
                              sie starajcie.
                              • Gość: el matador/chińczy Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 20:28
                                poprawiam pomyłkę brzemienną w złe dla Warszawy skutki:
                                cudo Szangaju ma inny link-
                                skyscrapercity.com/showthread.php?t=137730
                                • Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 20:39
                                  muszę Wam drodzy internauci powiedzieć, iż po obejrzeniu tej panoramy
                                  współczesnego Szanghaju jestem autentycznie i całkowicie zdruzgotany i
                                  zniszczony,ale chłopaki a co na to powie architekt miasta Michał Borowski i
                                  geniusz zarządzania stolicą Pan Prezydent Warszawy Lech Kaczyński?
                                  • de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 26.09.04, 22:51
                                    No coz, Chiny to "Panstwo Srodka" w coraz wiekszym stopniu nie tylko z nazwy. A
                                    do niedawna wydawalo sie, ze Hong-Kong - zostawiony Chinom w spadku przez
                                    Brytyjczykow to szczyt miejskiej architektury na tym obszarze, nie do pobicia
                                    przez nastepne 50 lat. Wydaje sie, ze Szanghaj juz jest lub wkrotce bedzie
                                    jeszcze bardziej imponujacy niz Hong-Kong.
                                    • Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 12:26
                                      Szanghaj ściąga też w odróżnieniu od Warszawy inwestorów"high technology",w
                                      2003 zainwestowali w technologie najwyższych lotów(mikroelektronikę i
                                      inzynierię biogenetyczną oraz nanorobotykę)około dwóch(2)miliardów dolarów.
                                      Szanghaj ma kilkanaście"science parks"(parków wysokiej technologii w różnych
                                      częściach miasta).W Warszawie nie ma żadnej polityki ściągania kapitału
                                      wysokich technologii co jeszcze bardziej pogrąża nasze miasto i dodaje nam
                                      młodym dodatkowych argumentów pod miażdżącą krytykę rządzącej obecnie Warszawą
                                      ekipy rozhisteryzoanych pseudodziałaczy szukających balsamu i euforii w
                                      organizowaniu hucznych obchodów kolejnych rocznic patriotycznych.Pariotyczny
                                      balsam koi,narodowy balsam goi..poczet sztandarów przeszłości wnieś!!!
                                      Patriotyczna trąbo zagrzmij!!!....Otworzyłbyś Prezydencie Kaczyński kombinat
                                      mikroczipów miast dmieć wiecznie w uniesieniu i w odmdleniu w patriotyczne
                                      megatromby obwieszonych tysiącami orderów weteranów wojny ojczyżnianej...
                                      • Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 08:49
                                        oby jak najszybciej uchwalono plany zagospodarowania przestrzennego terenów a
                                        także wykupiono grunty pod tysiące kilometrów wielopoziomowych autostrad i
                                        obwodnic oplatających tak jak wielkie miasta chińskie śródmieście
                                        Warszawy.Chiny juz zbudowały szkielet ogólnochińskiej sieci wielopasmowych
                                        autostrad,jest ich tam już około 4.000 kilometrów.Gieng Fo Szjong Fe!Awantury
                                        warszawiaków o przebieg tras szybkiego ruchu dowodzą do jakiego padołu doszłą
                                        ich wiejska świadomość.Takiej wiejskiej prymitywnej,nie widzącej interesu
                                        ekonomicznego kraju, chołoty nie ma żadna stolica europejska
                                        • Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 15:52
                                          niech twój "skyline"powali na nogi każdego kto się będzie co Ciebie
                                          zbliżał,zwiększ Warszawo maksymalnie liczbę kręcących się nad Tobą ciężkich
                                          dżwigów budowlanych Potain'a,Liebherr'a i Wolff'a!Stań się drugim SZANGHAJEM
                                          Europy!!!!na razie przeżywasz najgorszy w swojej historii okres inwestycyjnego
                                          zastoju...
                                          • de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 30.09.04, 18:45
                                            Gość portalu: el matador napisał(a):

                                            > niech twój "skyline"powali na nogi każdego kto się będzie co Ciebie
                                            > zbliżał,zwiększ Warszawo maksymalnie liczbę kręcących się nad Tobą ciężkich
                                            > dżwigów budowlanych Potain'a,Liebherr'a i Wolff'a!Stań się drugim SZANGHAJEM
                                            > Europy!!!!na razie przeżywasz najgorszy w swojej historii okres inwestycyjnego
                                            > zastoju...

                                            Wydaje sie, ze to raczej Moskwa zamierza w najblizszym czasie "zmierzyc sie" z
                                            Szanghajem - slyszalem, ze maja w planie 600 metrowy wiezowiec, ktory "powali"
                                            kazdego (1,5 raza wyzszy od bylego WTC w Nowym Jorku). Chiczycy odpowiedza
                                            pewnie wkrotce czyms jeszcze wyzszym (np. 800 metrow). Wielki Mur Chinski to
                                            podobno jedyna bydowla na Ziemi widoczna z Kosmosu. Teraz moga zbudowac jeszcze
                                            jakas gigantyczna piramide. A zatem niech sie scigaja. Warszawa moze starac sie
                                            wyprzedzic te miasta pod wzgledem komfortu zycia - wiezowce jak we Frankfurcie
                                            nad Menem sa rowniez imponujace i na miare miasta tej wielkosci (jedno-dwu
                                            milionowego). Poza tym wiecej linii metra, lepsza komunikacja itd.
                                            • Gość: Q Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 19:42
                                              wiezowce jak we Frankfurcie
                                              > nad Menem sa rowniez imponujace i na miare miasta tej wielkosci (jedno-dwu
                                              > milionowego). Poza tym wiecej linii metra, lepsza komunikacja itd.

                                              Zgadzam się, wystarczą wieżowce do 300m wysokości...
                                              • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 23:53
                                                FUTURISTICZIESKAJA MOSKVA TOWARISZCZA PUTINA I MIERA MOSKVY TOWARISZCZA ŁUŻKOWA
                                                POBIJOT Z KRIETESOM VSIECH POLSKICH NIEDOWIEROW(NIEDOWIARKÓW)!!!!HUUURRRRRAAA!!
                                                ZA STALINU!!ZA PUTINU!!!:
                                                www.skyscraperpage.com/diagrams/?c14
                                                • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 13:39
                                                  Kong Chiong Kiong Hu Wai!!!-oto charakterystyki"nieboskrobów"kolejno; w 13
                                                  milionowym Szanghaju,20 milionowym Chonquoingu(Szenkiangu),stolicy czerwonego
                                                  Syczuanu i 11 milionowym Bejingu(Pekinie):
                                                  www.skyscraperpage.com/diagrams/?c6
                                                  www.skyscraperpage.com/diagrams/?c646
                                                  www.skyscraperpage.com/diagrams/?c597
                                                  • Gość: a Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.nycmny83.covad.net 01.10.04, 16:26
                                                    to sa elementy wysokosciowcow. Ci co szrza ten spam sluza jedynie wall street.
                                                    Apetyt Chin na energie podporzadkuje ten kraj zupelnie fnansierze swiatowej
                                                    albo doprowadzi do konfliktu apokaliptycznego. W kazdym wypadku bedzie kryzys w
                                                    wyniku ktorego setki milionow ludzi bnedzie bez pracy i srodkow do zycia. W
                                                    polsce slask o tym juz wie.
                                                  • Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 01:44
                                                    zapominasz"a"o"chińskim"lub"trzecioświatowym" przeludnieniu polskiej wsi.trzeba
                                                    będzie w najbliższych 15 latach przesiedlić z przestawiającej się na
                                                    wysokotowarową produkcje rolną około 7 milionów mieszkańców,a ponadto przy
                                                    szybkim rozwoju gospodarczym Polski należy liczyć się z dodatkowymi 5 milionami
                                                    emigrantów z krajów Trzeciego Świata.Do Ciebie zatem szanowny"a" pytanie
                                                    retoryczne- gdzie"upchasz"te hipotetycznie 22 dodatkowe miliony?.Pozostają
                                                    przede wszystkim duże polskie aglomeracje miejskie jako miejsce ich nowego
                                                    zamieszkania tak jak stało się to w Europie Zachodniej a ostatnio z
                                                    Lizboną,Madrytem i Barceloną,Sewillą czy Walencją lub Malagą,Santander czy
                                                    Bilbao .Toteż rozwój miasta tej wielkości co Warszawa musi następować z
                                                    odpowiednim wyprzedzeniem i maksymalnym rozmachem we wszystkich możliwych
                                                    dziedzinach życia,wszystko po to by w 2020 roku nie być zaskoczonym lawinowym
                                                    wzrostem polskich"megapolis" i towarzyszącemu temu narastaniu wszelakich
                                                    związanych z tym problemów(komunikacja.oczyszczalnie ścieków.segregacja i
                                                    przeróbka odpadów miejskich.ekologia"habitat'u"itp.)Tempo rozwoju Polski przez
                                                    najbliższe 15 lat w optymistycznym wariancie to 7-8% rocznie,a jak się sam
                                                    świetnie"a"orientujesz takie tempo ściaga ludność z mniej rozwiniętych regionów
                                                    świata do centrów ciążenia ekonomiczno-społeczno-kulturalnego.Na razie jedyną
                                                    kandydatką na ponadregionalne"Metapolis"w tej części Europy jest Warszawa która
                                                    prędzej czy póżniej musi rozrosnąć sie do wielkości Moskwy (zespół miejski
                                                    Moskwy to 12 milionów mieszkańców).Ani Praga ani Budapest ani Mińsk Białoruski
                                                    czy Vilnius nie wypełnią tej"megapróżni"rozwojowej ,jako jedyna na tym polu
                                                    cywilizacyjnego boju melduje się Warszawa,która gdyby nie II wojna światowa
                                                    miałaby dzisiaj około 4 milionów ludności tak jak Madryt.Dlatego"poprzeczkę"dla
                                                    Warszawy trzeba ustawiać najwyżej jak tylko jest to możliwe i zwalczać wszelkie
                                                    objawy minimalizmu i wciskania myślącym ludziom"tanich ersatz'y a la Gomułka"w
                                                    wykonaniu Lecha Kaczyńskiego i jego pretorianina arch.Michała Borowskiego czy
                                                    Panów Skrzypka lub Urbańskiego....To nie te czasy i nie ta pora i nie ten
                                                    system społeczno-ekonomiczny,"gomułkowszczyzna"szanowny nowojorski"a" już dawno
                                                    wszystkim zbrzydła i jest po prostu nie do zaakceptowania...
                                                  • Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 00:08
                                                    pozdrawiam 1.300.000.000 Chińczyków z okazji przypadającego dzisiaj, to jest 3
                                                    pażdziernika 2004 ich wielkiego święta narodowego - 55 rocznicy powstania
                                                    CZERWONYCH CHIN.Mało tego że jesteśmy małym krajem, to przez wrodzone polskie
                                                    lenistwo i piramidalną głupotę w zarządzaniu naszym krajem mamy wielką
                                                    szansę ,dzięki naszym wspaniałym,genialnym ekonomistom i realizującym ich
                                                    poronione pomysły politykom, stoczyć się juz w niedługim czsie, poniżej poziomu
                                                    rozwoju ekonomicznego Chin.To dopiero będzie hańba!
                                                  • Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 12:59
                                                    rozwój chińskich miast prowincjonalnych i najszybszy od blisko 25 lat na
                                                    świecie rozwój gospodarczy(przyrost PNB w granicach 8-9% średniorocznie)
                                                    sprawia iż znany nam model japoński (lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte)jest
                                                    teraz powielany na dużą większą skalę w Chinach:
                                                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=2336769#post2336769
                                                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=139718
                                                    Polska spychana jest przez powolny wzrost gospodarczy i związane z tym jedne z
                                                    największych w świecie bezrobocie na margines jako kraj niedługo zdecydowanie
                                                    bardziej zacofany niż Chiny ,z dużą szansą na osiągnięcie poziomu zycia
                                                    niższego niż przeciętnego Chińczyka żyjącego w prowincjach nadmorskich Chin .
                                                  • Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 13:37
                                                    a oto co się dzieje po drugiej stronie Morza Żółtego i Morza Chińskiego-
                                                    bogata jak sto diabłów OSAKA:
                                                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=96139
                                                  • Gość: a Re: matador i oakv. hipeing wielkie budy IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.04, 05:40
                                                    Napisano na ten temat wiele - wiezowce nie maja sensu, Warszawie potrzebny jest
                                                    plan, jak dotad jest tylko burdel.
                                                  • Gość: Leon Re: matador i oakv. hipeing wielkie budy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 12:26
                                                    a w jaki sposób powstanie planu zagospodarowania wyklucza budowę wieżowców?
                                                  • de_oakville Re: matador i oakv. hipeing wielkie budy 04.10.04, 13:24
                                                    Osaka. Isn't that something?
                                                    "Wielkie budy" sa wspaniale. "Male budy" sa rowniez fajne - mozna wynajac
                                                    fajny bungalow np. nad Baltykiem i chodzic codziennie na plaze.
                                                  • Gość: a Re: wielkie budy wyklucza: IP: *.nycmny83.covad.net 04.10.04, 21:48
                                                    1. ropy braknie moze za 20 lat, nowych zrodel energi nie ma. wielkie budy sa
                                                    energo-chlonne i nieekologiczne.
                                                    2. w wieku komputerow bedzie mozna pracowac z wielkich odleglosci.
                                                    3. nawet wielkie korporacje wynosza sie na tereny zielone
                                                    4. wielkie budy sa strategicznie zle - przyklad WTC
                                                    5. koszt budowy jest olbrzymi , koszty stalowej konstrukcji - ogromne
                                                    6. Kapitalizm sie konczy, w nowym faszystowskim systemie buszyzmu/sharonizmu,
                                                    czyli sjonizmu w ostatnim etapie , beda jedynie wojny i depresja. Japonczycy,
                                                    koreanczycy, indonezja,cal;y daleki wschod juz to wie. Chiny sa na etapie
                                                    przekupstwa i ekonmomicznego kidnapingu podobnego do czasow Sassoona . Upadek
                                                    Chin jest gwarantowany. Ten kraj poprostu nie ma zrodel energi, a obecne
                                                    iwestycje wielkiego kapitalu sa poprostu matnia dla Chin i swiata. Po upadku
                                                    Chin swiat nmie bedzie mial tanich produktowq dla mas, a Chiny nie beda miec
                                                    ropy.
                                                  • de_oakville Re: wielkie budy wyklucza: 05.10.04, 01:30
                                                    Gość portalu: a napisał(a):

                                                    > 6. Kapitalizm sie konczy, w nowym faszystowskim systemie buszyzmu/sharonizmu,
                                                    > czyli sjonizmu w ostatnim etapie , beda jedynie wojny i depresja. Japonczycy,
                                                    > koreanczycy, indonezja,cal;y daleki wschod juz to wie. Chiny sa na etapie
                                                    > przekupstwa i ekonmomicznego kidnapingu podobnego do czasow Sassoona . Upadek
                                                    > Chin jest gwarantowany. Ten kraj poprostu nie ma zrodel energi, a obecne
                                                    > iwestycje wielkiego kapitalu sa poprostu matnia dla Chin i swiata.

                                                    I co wtedy bedzie? Kraje "niskie" nareszcie poczuja sie godnie?
                                                  • Gość: el matador Re: wielkie budy wykluczaSTALIN: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 12:56
                                                    Moskwa buduje na potęgę,nieomal na skalę kontynentalnych CHIN a "psia" Warszawa
                                                    coraz bardziej pozostaje w tyle za wszystkimi sąsiadujacymi z nią stolicami.
                                                    Patrzcie w takich apartamentowcach mieszkają NOWYJE RUSSKIJE!:
                                                    EDELWEISS(STALINOWSKA "SZAROTKA")ZBUDOWANA OSTATNIO W CENTRUM 12 MILIONOWEJ
                                                    MOSKWY>PRZYKŁAD POSTSTALINO-PUTINO-FASZO-SOCREALIZMU....
                                                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=124523
                                                  • Gość: As Re: wielkie budy wykluczaSTALIN: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 16:28
                                                    Z Życia Warszawy:

                                                    Pierwsza łopata za rok

                                                    Z Michałem Borowskim, naczelnym architektem miasta, rozmawia Daniel Zyśk

                                                    Warszawiacy nie mogą doczekać się zabudowy placu Defilad. Sami nawet proponują
                                                    swoje pomysły. Kiedy zacznie się coś dziać wokół Pałacu Kultury i Nauki?

                                                    To bardzo interesujące i pozytywne, że się interesują. Cały czas coś robimy.
                                                    Wkrótce rozstrzygnięty zostanie konkurs na zagospodarowanie skrzyżowania Alej
                                                    Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej. To ważny narożnik placu Defilad. Trwają
                                                    rozmowy z ministrem kultury na temat wspólnej budowy Muzeum Sztuki Współczesnej
                                                    i Architektury, które ma znaleźć się między Pałacem Kultury i Nauki a parkiem
                                                    Świętokrzyskim. O warunki zabudowy wystąpili już pomysłodawcy Muzeum Komunizmu
                                                    Socland. Ma ono znaleźć się pod główną płytą placu Defilad.

                                                    Kiedy będzie gotowy miejscowy plan zagospodarowania tego terenu?

                                                    Jest cała procedura, która trwa. Zakładam, że rada miasta powinna go przyjąć
                                                    wiosną przyszłego roku.

                                                    Czy jest szansa, że zgodnie z Pana obietnicami pierwsze prace ruszą w przyszłym
                                                    roku?

                                                    To nie jest niemożliwe, ale trudne. W biurze nieruchomości trwają prace, aby
                                                    przygotować akty własności na konkretne kwartały zabudowy. Rozmawiamy też z
                                                    Koleją. Pod placem Defilad przebiega bowiem linia średnicowa. Są to bardzo
                                                    trudne rozmowy. Niestety, sprawy tej nie załatwimy z warszawskim oddziałem PKP.
                                                    Musimy negocjować z dyrekcją generalną przedsiębiorstwa.

                                                    Chcemy nowego placu Defilad

                                                    Mieszkańcy Warszawy w centrum widzą nowoczesną zabudowę. Miasto jest jednak
                                                    przeciwne eksperymentom.

                                                    Warszawiacy nie mogą doczekać się nowego otoczenia Pałacu Kultury i Nauki. Co
                                                    miesiąc do Biura Naczelnego Architekta Miasta przynoszą więc kilkadziesiąt
                                                    projektów zabudowy. O konieczności zabudowy placu Defilad mówi się już od
                                                    początku lat 90. W 1992 roku rozstrzygnięto nawet konkurs na zabudowę placu,
                                                    który przewidywał wysoką zabudowę wokół pałacu.

                                                    Ale przez lata powstawały jedynie prowizoryczne hale targowe. W zeszłym roku
                                                    nowe władze Warszawy zdecydowały się zmienić koncepcję i stworzyć od nowa
                                                    miejscowy plan zagospodarowania tego terenu. Prace nad nim trwają do dziś.

                                                    Nie chcą czekać

                                                    - Mam już dość. To miejsce jedno z ważniejszych w Warszawie powinno wyglądać
                                                    inaczej - mówi Jan Mamos, mieszkaniec Nowolipek. Choć sam nie jest architektem
                                                    przez lata zdobył doświadczenie, pracując przy dużych inwestycjach w Afryce
                                                    Północnej. Teraz, będąc już na emeryturze, postanowił zrobić coś dla miasta. -
                                                    Usiadłem i zacząłem planować. Pałac Kultury powinien mieć konkurencję.
                                                    Proponuję dwa 180-metrowe strzeliste wieżowce, w których mieścić się będzie
                                                    centrum kongresowe - mówi inżynier Mamos. Przed PKiN warszawiak widzi wielki
                                                    plac, w którego podziemiach chce umieścić Muzeum Sztuki Współczesnej.

                                                    Jan Mamos rysował swoją koncepcję kilka miesięcy. Skrupulatnie wyliczał kolejne
                                                    metry kwadratowe i nanosił poprawki. Sam osobiście wymierzył plac Defilad. -
                                                    Chodziłem i liczyłem płytki chodnikowe - zdradza.

                                                    Równie dokładnie swoją koncepcję przemyślał i przygotował Jerzy Zagner, który
                                                    wiele lat spędził w Stanach Zjednoczonych. - Jeżdżę po świecie. Wiem, że są
                                                    inwestorzy zainteresowani budowaniem w tym miejscu. Potrzeba tylko śmiałej
                                                    wizji - twierdzi Zagner.

                                                    Taka właśnie zrodziła się w głowie pana Jerzego. Chce on obudować Pałac Kultury
                                                    i Nauki szklaną wieżą. Jak zauważył podstawa konstrukcji wieżowca mogłaby
                                                    oprzeć się w czterech pustych rogach budynku. Dzięki szklanej wieży wysokość
                                                    Pałacu Kultury i Nauki wzrosłaby aż do 300 metrów. Do XXX piętra mieściłyby się
                                                    biura, a powyżej restauracja i bar, na samym szczycie zaś taras widokowy oraz
                                                    dyskoteka. Według pomysłodawcy, zaś na szczyt wieży można by wjeżdżać windami
                                                    umieszczonymi na zewnątrz budynku.

                                                    - Wymyśliłem przeszkloną elewację, widzę ją w kolorze Pałacu Kultury i Nauki.
                                                    Dzięki temu wszystko będzie do siebie pasowało - proponuje Zagner. I jak
                                                    zaznacza, swój projekt jest w stanie oddać do realizacji za darmo.

                                                    To nie jest Dziki Zachód

                                                    Co na to władze miasta? Choć wszystkie projekty są chętnie przyjmowane i
                                                    trafiają wprost na biurko naczelnego architekta, jednak wizjonerskie pomysły
                                                    warszawiaków traktowane są z przymrużeniem oka. Dlaczego? W biurze naczelnego
                                                    architekta miasta trwają bowiem prace nad miejscowym planem zagospodarowania
                                                    placu Defilad. Zakłada on spokojną niską zabudowę i nie pozwala na zasłonięcie
                                                    Pałacu Kultury i Nauki. Powrócić ma również przedwojenny układ uliczek. - Nie
                                                    możemy pozwolić na eksperymenty w tym miejscu. To ma być europejskie centrum, a
                                                    nie Dziki Zachód - tłumaczy Michał Borowski, naczelny architekt miasta.

                                                    Aby zrealizować ten projekt miasto zamierza wkrótce wynająć prywatną firmę,
                                                    która ma koordynować wszystkie działania związane z inwestycjami. Zdaniem
                                                    Michała Borowskiego, prywatna firma bardziej się do tego nadaje niż miasto.
                                                    Plac Defilad nie zostanie zabudowany od razu. Ma być podzielony na konkretne
                                                    kwartały pod zabudowę.
                                                  • Gość: Binderup Re: zlodziejskie banki - Rotschildy !!! IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 16:29
                                                    Kto zrobil Nowa Anglie zamozna???? zlodziejskie banki, te sasme ktore chcca
                                                    budowac wiezowce!!!!!!!!!!

                                                    Category: News & Opinion (General) Topic: Government
                                                    Synopsis: Benjamin Franklin tells what made New England prosperous
                                                    Source: Oak Tree.com
                                                    Published: January 18, 2004 Author: Congressman Binderup, et al
                                                    For Education and Discussion Only. Not for Commercial Use.


                                                    Much of the following historical material is taken from a radio address given a
                                                    half century ago by the late Congressman Charles G. Binderup, of Nebraska, and
                                                    compiled by Mrs. Lucie Boulrice, 1133 Liberty, Springfield, MA 01104. For more
                                                    information, you may write or call her at (413) 737-3080.

                                                    Colonies were more prosperous than the home country

                                                    Before the Declaration of Independence (1776) and the war that followed, the
                                                    colonized part of what is today the United States of America was a Crown
                                                    possession of England. It was called New England, and was made up of 13
                                                    colonies, which became the original states of the great Republic.

                                                    In 1750, this New England was very prosperous. Benjamin Franklin wrote: "There
                                                    was abundance in the Colonies, and peace reigned on every border. It was
                                                    difficult, even impossible, to find a happier and more prosperous nation on all
                                                    the surface of the globe. Comfort prevailed in every home. The people, in
                                                    general, kept the highest moral standards, and education was widely spread."

                                                    When Franklin went over to England to represent the interests of the Colonies,
                                                    he saw a completely different situation; the working population of the home
                                                    country was gnawed by hunger and plagued by inescapable poverty. "The streets
                                                    are covered with beggars and tramps," he wrote. He asked his English friends
                                                    how England, with all its wealth, could have so much poverty among its working
                                                    classes. His friends replied that England was prey to a terrible condition; it
                                                    had too many workers! The rich said they were already overburdened with taxes,
                                                    and could not pay more to relieve the needs and poverty of this great mass of
                                                    workers. Several rich Englishmen of that time actually believed what economist
                                                    Thomas Malthus later wrote, that wars and epidemic disease were necessary to
                                                    rid the country from "manpower surpluses."

                                                    People in London asked Franklin how the American Colonies managed to collect
                                                    enough money to support their poorhouses, and how they could overcome this
                                                    plague of unemployment and pauperism.

                                                    Thanks to debt-free money issued by the colonial governments

                                                    Franklin replied; "We have no poorhouses in the Colonies, and if we had some,
                                                    there would be no one to put in them, since in the Colonies there is not a
                                                    single unemployed person, not a beggar nor a tramp."

                                                    His friends could not believe their ears, or understand how this could be. They
                                                    knew when the English poorhouses and jails became too cluttered, England
                                                    shipped the wretched inmates like cattle, to be dumped on the quays of the
                                                    Colonies if they survived the filth and privations of the sea voyage. (In those
                                                    days English debtors went to jail if they could not pay their debts, and few
                                                    escaped, since in jail they could not earn money.)

                                                    Franklin's acquaintences, in view of all this, asked him how he could explain
                                                    the remarkable prosperity of the New England Colonies.

                                                    Franklin told them: "Why, that is simple! In the Colonies, we issue our own
                                                    paper money. It's called 'Colonial Scrip.' We issue it to pay the government's
                                                    approved expenses and charities. We make sure it's issued in proper proportion
                                                    to make the goods pass easily from the producers to the consumers. In other
                                                    words, we make sure there is always adequate money in circulation for the needs
                                                    of the economy.

                                                    "In this manner, by creating ourselves our own paper money, we control its
                                                    purchasing power, and we have no interest to pay, to anyone. You see, a
                                                    legitimate government can both spend and lend money into circulation, while
                                                    banks can only lend significant amounts of their promissory bank notes, for
                                                    they can neither give away nor spend but a tiny fraction of the money the
                                                    people need. Thus, when your bankers here in England place money in
                                                    circulation, there is always a debt principal to be returned and usury to be
                                                    paid. The result is that you have always too little credit in circulation to
                                                    give the workers full employment. You do not have too many workers, you have
                                                    too little money in circulation, and that which circulates, all bears the
                                                    endless burden of unpayable debt and usury."

                                                    English Bankers impose poverty on the Colonies

                                                    Franklin should not have been so free with his advice, which soon came to the
                                                    attention of the powerful English Bankers. They quickly used their influence to
                                                    have the British Parliament pass a law that prohibited the Colonies from using
                                                    their Colonial Scrip money. The new law ordered them to use only credit
                                                    redeemable in gold and silver coins that were provided in insufficient quantity
                                                    by the banks of England. And so began in America the plague of debt-based
                                                    money, which has ever since brought as many hardships to the American people,
                                                    as it has to Europeans.

                                                    The first law regulating Colonial money was passed by the British Parliament
                                                    1751, then expanded by a more restrictive law in 1763.

                                                    Franklin reported that only one year after implementation of the prohibition on
                                                    Colonial Scrip, the streets of the Colonies were filled with unemployed and
                                                    beggars, just like those he had seen in England, because there was not enough
                                                    money to pay for their goods and work. The English Banker's new laws had
                                                    reduced the circulating medium by half.

                                                    Franklin added that this was "the original and true cause of the American
                                                    Revolution;" and not the tax on tea or the Stamp Act, as has been taught our
                                                    children for generations in "history" books. The Financiers (bankers) of every
                                                    generation manage to have removed from school books any information that can
                                                    throw light on their own schemes and fraudulent actions that protect their
                                                    power over the people.

                                                    Franklin, one of the chief architects of American independence, put it
                                                    clearly: "The Colonies would gladly have borne the little tax on tea and other
                                                    matters had it not been for the poverty created by the bad influence of the
                                                    English Bankers on the Parliament, which has caused in the Colonies hatred of
                                                    England and the Revolutionary War."

                                                    Other great statesmen of that era, including Thomas Jefferson, John Adams, and
                                                    George Jackson confirmed this point of view held by Franklin; and later by
                                                    Andrew Jackson and Martin Van Buren. Abraham Lincoln and John Kennedy both
                                                    issued sovereign money, James Garfield tried, and all three died in office.

                                                    A remarkably honest English historian, John Twells, speaking of the money of
                                                    the Colonies, their Colonial Scrip, wrote: "It was the monetary system under
                                                    which America's Colonies flourished to such an extent that Edmund Burke was
                                                    able to write about them: 'Nothing in the history of the world resembles their
                                                    progress. It was a sound and beneficial system, and its effects led to the
                                                    happiness of the people.' "

                                                    John Twells added: "In a bad hour, the British Parliament took away from
                                                    America its own scrip money, forbade any further issue of such bills of credit,
                                                    these bills ceasing to be legal tender, and ordered that all taxes should be
                                                    paid in British coins. Consider now the consequences: this restriction of the
                                                    medium of exchange paralyzed all the industrial energies of the people. Ruin
                                                    took place in these once flourishing Colonies; most rigorous distress visited
                                                    every family and every business, discontent became desperation, and reached a
                                                    point, to use the words of Dr. Johnson, when human nature rises up and asserts
                                                    its rights."

                                                    Another historical writer, Peter Cooper, expressed himself along the same
                                                    lines. After saying
                                                  • Gość: As Re: zlodziejskie banki - Rotschildy !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 20:16
                                                    lecz się kretynie!
                                                  • Gość: a Re: ropa - 53 doary za barylke IP: *.nycmny83.covad.net 07.10.04, 20:58
                                                    im ropa drozsza tym mniejsza logika na wiezowce.
                                                  • Gość: el matador Re: ropa - 53 doary za barylke IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.04, 02:44
                                                    dodatkowe argumenty za quasi-"potwornym"rozwojem gigantycznego budownictwa w
                                                    Warszawie:
                                                    -przerażająca całkiem realna, konkurencja 12-milionowej Moskwy inwestującej
                                                    rocznie 50 miliardów dolarów w swoją tkankę miejską,w mieszkaniówkę,metro i
                                                    parki businessu.
                                                    -położenie w centrum kontynentu i wzrastająca rola nowych wschodnich kolosów
                                                    gospodarczych_Turcji,Rosji,Chin,Kazachstanu,Uzbekistanu,Turkmenii i Indii
                                                    -ogromne polskie bezrobocie jako między innymi efekt trwającej przez cały okres
                                                    transformacji ekonomicznej fatalnej kondycji polskiego budownictwa i jego
                                                    najniższego w Europie "przerobu budowlanego"na głowę przeciętenego Polaka
                                                    -"efekt demonstracji"-budzenie grozy i zachwytu ogromem Warszawy u wszystkich
                                                    turystów,gości i przyjezdnych
                                                    -ukształtowanie gemorfologiczne terenu, centralnego ubogiego tradycyjnie
                                                    rolniczo Mazowsza-całkowicie płaski,wyłączając grzebień skarpy warszawskiej
                                                    teren aglomeracji to wymarzone miejsce do największych budynkow na świecie a la
                                                    wieże mieszkalne i hotelowe w Dubaju(750-900 metrów wysokości)
                                                    -geniusz polskich budowniczych który nareszcie uskrzydlony zostałby realizacją
                                                    najtrudniejszych w świecie wielkich i niezwykle trudnych w realizacji obiektow
                                                    inżynieryjnych
                                                    -tępy Borowski nie potrafi zrozumieć,co zrozumieli juz dawno architekci
                                                    moskiewscy że dla neutralizacji niewysłowionej brzydoty wielkich zespołów
                                                    mieszkaniowych dzielnic tysięcy bloków realsocjalizmu na przecięciu okalających
                                                    je(dzielnice takie jak n.p Orlik czy Wilga-Grochów) szlaków komunikacyjnych
                                                    konieczna jest budowa gigantycznych przynajmniej
                                                    pięćdziesięciopietrowych"dominant"niwelujących upiorną monotonie"commieblock's"
                                                    -oczywiście warunkiem"sine qua non"[potężnego rozmachu w budowie setek
                                                    wieżowców)w tym "penthouse'owców"w Warszawie jest bardzo szybkie tempo wzrostu
                                                    PNB Polski przynajmniej takie jak od czterech lat notowane w putinowskiej Rosji
                                                    czyli 7,5-8,5%średniorocznie.Obecne tempo w granicach 6% jest po prostu
                                                    żałosne...
                                                    -innym warunkiem to posiadanie silnej"middle class"którą będzie stać na kupno
                                                    400 metrowego penthouse/u; wzorem tych budowanych w apartamentowcach po
                                                    pięćdziesiąt pięter w Moskwie
                                                    -musi być stworzone w Warszawie szerokie pole do najśmielszej w świecie
                                                    awangardy architektonicznej,Obecne projekty to śmiech zza grobu lub grzeczne
                                                    realizacji męskich"guwernantek" lub "prostytutek"artystycznych nie budzące
                                                    żadnych większych kontrowersji ze względu na swoja artystyczną małość...
                                                    - w podsumowaniu aż dziw bierze ,że w wyniku trwającej od piętnastu lat
                                                    transformacji społeczno-ekonomicznej Polacy zaczynają sobie najgorzej
                                                    ekonomicznie a tym samym artystyczno-architektonicznie radzić z wyzwaniami
                                                    przyszłości(future schock) z wszystkich okolicznych krajów łącznie z Ukrainą
                                                    gdzie obecnie trwa niespotykany w historii "superboom budowlany" w Kijowie..
                                                    Jak mówia Rosjanie'Prokljatyje tupaki"to właśnie Poljaki!
                                                    Wypowiedżcie się na temat moich stozonych tą nocą" lutherańskich" przybitych do
                                                    michnikowskich drzwi Forum GW tez artystycznych, może znajdziecie następne
                                                    ciężkie argumenty i wytoczycie najcięższy kaliber dział przeciw"tupawemu"
                                                    architekcie Borowskiemu i zaplutemu karłowi reakcji rządzącemu obecnie
                                                    Warszawą niejakiemu Lechowi Kaczyńskiemu...
    • Gość: aloes Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 09:36
      Porównaj dwa miasta Pragę i Nowy Jork, gdzie chciałbyś mieszkać?
      Ja w Pradze, a tam na szczęście nie ma wieżowców.
      Wieżowce i wielkie galerie handlowe niszczą tradycyjną tkankę miejską.
      • Gość: As WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 10:45
        Z Wa-wy nie da się już zrobić Pragi, choćbyś nie wiem jak się starał. Jedynie
        wieżowce dają Wa-wie wyróżnik wśród innych miast. To jest właśnie to co
        najbardziej podoba się zagranicznym turystom w naszym mieście.

        Wieżowce w żaden sposób nie niszczą tkanki miejskiej - wręcz ją uzupełniają np
        Rondo 1 (przy Rondzie ONZ), czy hotel IC. Jeżeli chodzi o centra handlowe, to
        się zgadzam, ale to dwie odrębne rzeczy!

        Czasami warto pomyśleć zanim się coś napisze...

        • Gość: a Re: w-wa nie potrzebuje obcych inwestorow i doradc IP: *.ny325.east.verizon.net 17.10.04, 04:53
          w rodzaju el metadora, ktory zapewne ukrywa swoje prawdziwe nazwisko ben-
          sharona.
          Najpierw rosjanie zaczeli budowe PEKIN, teraz rabini z NY chca realizowac swoje
          cele. To nie jest ublizanie. Olympia and York, Salomon Brothers, i wiele innych
          jest w posiadaniu rabinow Braci Reichman, nie mowiac ze wiele innych mniejszych
          nie ma rabinackich tytulow ale sa tej samej etnicznej grupy.
          W Berlinie bylo podonie, do dzisiaj komunistyczna wieza TV i Palac Komuny
          strasza cale miasto. Na szczescie nikt nie proboje miasto upiekszyc wiezowcami.
          Potsdamer Platz jest poprostu mala kleska , ktora latwo bedzie usunac w
          przszlosci. Berlin jest niewatpliwie najbardziej nowoczesnym, ekologicznym i
          przyjaznym miastem swiata. Czyli Warszawa, ktore nigdy nie bedzie Praga, ale
          moze byc cos jak Berlinem wschodu. Przyklady USA powinny byc odrzuicone, Polska
          jest Europa a nie krajem kolonialnym jak USA, Mexico,Moskwa i Chiny. Pamietajmy
          historie Chin i wplywow imperializmu brytyjskiego ktorego zydowski irackiego
          pochodzenia Sasoon, doprowadzil do upadku, rewolucji i wstrzasow ekonomicznych.
          To samo moze byc z Polska ktora propagtatorzy wiezowcow chca zepnac na dno
          ekonomicznego kryzysu. Pamietajmy rownbiez ze wysokie budy maja jeszcze jakis
          wyglad przez krotkie 2 - 3 l;at. Pote, staja sie niemodnymi brudnymi budami
          zatrudniajacymi szary zaparacowany tlum biurokratow.
          • Gość: Antek Rozpylacz Re: w-wa nie potrzebuje obcych inwestorow i dorad IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 10:43
            puknij się w łeb - to ci może coś pomoże
        • joolz Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 17.10.04, 11:00
          A co powiesz na budynek Reform Plaza, ktory znioszczyl wyglad Alei
          Jerozolimskich, zreszta podobnie do Marriotta, ktory stanal wsrod secesyjnych
          kamienic.
          • de_oakville "Warsaw - the Paris of the east" 17.10.04, 15:23
            Gość a napisal:

            >Berlin jest niewatpliwie najbardziej nowoczesnym, ekologicznym i
            >przyjaznym miastem swiata.

            Jestem wielkim milosnikiem Berlina. Poznalem dosc dobrze to miasto (obie jego
            czesci), jeszcze kiedy bylo podzielone, a Poltsdamer Platz (przed II wojna
            "najruchliwszy plac kontynentu europejskiego") byl pustkowiem w okolicach muru.
            Po zachodniej stronie byla specjalna platforma, do ktorej autokary dowozily
            turystow aby mogli "zajrzec" do Berlina Wschodniego. Kioski obok sprzedawaly
            piekne, kolorowe widokowki ukazujace jak wspanialy byl Berlin przed wojna, jego
            dzis juz nie istniejace wielkie dworce kolejowe (Potsdamer Bhf., Anhalter Bhf.,
            Goerlitzer Bhf., Lehrter Bhf.). Berlin w 1939 roku mial mniej wiecej taka sama
            liczbe ludnosci co Paryz z przedmiesciami (4,5 mln), niezle rozbudowana siec
            metra (Berliner U-Bahn, okolo 80 km, metro w Paryzu, okolo 200 km) wspaniala
            szybka kolej miejska (S-Bahn), bedaca przedmiotem zazdrosci innych stolic na
            swiecie. Siec zelektryfikowanego S-Bahnu w Berlinie, obejmujacego miasto i
            najblizsze okolice wynosila juz przed wojna okolo 300 km, posiadala linie
            okrezna (skaldajaca sie z "Nordring" i "Suedring"), kiedy do stworzenia sieci
            "RER" w Paryzu lub zbudowania sprawnego systemu metra w Moskwie bylo jeszcze
            bardzo daleko (piersza linie metra w Moskwie oddano dopiero w 1935 roku, do
            zbudowania linii okreznej - "kolcewoj linii", trzeba bylo jeszcze poczekac sporo
            czasu). Dzis mozna sie spierac, czy ladniejszy jest Berlin, czy Paryz. Berlin
            jest mi blizszy, ma z pewnoscia nowoczesniejsza zabudowe w centralnej czesci, na
            ogol przyjemniejsze dzielnice zewnetrzne i przedmiescia, piekne okolice z lasami
            i jeziorami. Jako ciekawostke dodam jeszcze, ze dalekobiezny dworzec kolejowy
            Friedrichstrasse, znajdujacy sie w centrum Berlina jest rowniez stacja
            przesiadkowa S-Bahnu. Perony linii wschod - zachod znajduja sie w czesci
            nadziemnej dworca, podczas gdy perony linii polnoc - poludnie znajduja sie pod
            ziemia. Ta liniia polnoc - poludnie zostala oddana do uzytku w roku 1939, tuz
            przed wybuchem wojny. Pod dworcem Friedrichstrasse przechodzi rowniez linia
            metra (U-Bahnu), ktorego stacja znajduje sie takze w podziemiach dworca. Tak
            wiec Berlin jest niewatpliwie wspanialym miastem. Moznaby dyskutowac o nim bez
            konca, tym niemniej na Berlinie swiat sie nie konczy. Rownie wspanialy jest np.
            Londyn (w jednych aspektach bardziej, w innych mniej), Nowy Jork i wiele
            innych miast na swiecie. Uwazam, ze mieszkancy Nowego Jorku sa rowniez bardzo
            przyjazni i kazdy moze sie tam czuc jak u siebie, jesli tylko sam zechce.
            Pamietam zdanie z pewnej ksiazki o Nowym Jorku: "Jesli uwazasz, ze kultura kraju
            z ktorego pochodzisz jest lepsza od innych, Nowy Jork nie jest dla Ciebie". W
            Nowym Jorku fascynuje mnie wiele rzeczy, chocby podroz subway'em z Manhattanu na
            Brooklyn. Mozna pojechac linia w tunelu pod dnem rzeki East River, lub inna
            linia, ktora wyjezdza spod ziemi w okolicy Chinatown i przechodzi nad rzeka
            wykorzystujac wielki most Manhattan Bridge. Przed wojna Warszawe nazywano
            "Paryzem Wschodu" i w albumie, ktory kupilem ostatnio pt. "100 Most Beautiful
            Cities of the World", w ktorym sa 3 miasta polskie (Warszawa, Krakow i Gdansk)
            nazywa sie ja nadal w ten sposob. Nie wszystko na swiecie, co ma wiezowce lub
            rozni sie od schludnych Niemiec ma "zydowski stempel". Dlaczego Warszawa mialaby
            stawac sie "Berlinem Wschodu", a nie np. "Singapurem Zachodu"? W czym np. Gdynia
            jest "gorsza" od Gdanska? Jest po prostu inna.


    • Gość: I słusznie Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 15:26
      I słusznie. Wszystko co kurduplaste jest do kitu. Precz w niska zabudową. Niech
      zyja wieżowce.
      • de_oakville "Warsaw - the Paris of the east - cont." 17.10.04, 16:46
        Zapomnialem jeszcze dodac, ze jesli Warszawa stalaby sie "Berlinem Wschodu", to
        kto z zagranicznych turystow by do niej przyjechal? Majac prawdziwy Berlin odlegly
        zaledwie o 500 km. Po co nam jakis "Unter Berlin"? Poza tym Paryz i "Paryz
        Wschodu" moze byc chwilami bardziej atrakcyjny, nawet od Berlina. Szczegolnie
        jesli sie jest w milym towarzystwie i po wypiciu paru kieliszkow wina. Jest
        wtedy pieknie pomimo brudnawych ulic i stacji metra (w prawdziwym Paryzu).
        • Gość: a Re: Lieber Herr Oakville IP: *.ny325.east.verizon.net 18.10.04, 01:44
          gdynia jest i bedzie zawsze przedmiesciem Gdanska, nie ma histori, monumntow,
          klasy, kultury Gdanska. Jest poprostu czescia srodmiescia.
          Warszawa nigdy nie byla, nie bedzie Paryzem wschodu. Moi znajomi maja tylko zla
          opinie o W- wie,, nieciekawa, troche brudna, poprostu miatso z ktorego trzeba
          uciekac szybko do Gdanska albo Krakowa ze by poczuc polska urode. Zapewne mozna
          byloby dodac Lwow i Wilno.
          Kazdy nastepny wiezowiec bedzie jeszcze jednym paskudnym pryszcze na resztakach
          urody pozostawionych w miescie po Sasach i Krolu Stasiu.
          Ta choroba przyszczow wiezowca zaczeta przed wojna od budynku Pasty, pozniej
          zaogniona przez PEKIN jest dzisiaj intesywnie propagowana e czasie kiedy
          ekonomia USA i swiata ulega kolejnym wstrzasam i zadluzeniu nieslychanych
          rozmiarow. Nawet w okresie szczytu powojennego komunizmu, zwiazek radziecki nie
          prowadzil dywanowego bombardowania Pragi, Budapesztu i europy wschodniej.
          Dziasiaj USA bombarduje Kosowo, Serbie, Irak, Afganistan, Paname, Syrie, -
          zyjemy w czasie wojennym , nie jest to czas na budowe wiezowcow.
          • de_oakville Re: Lieber Herr Oakville 18.10.04, 03:32
            Dobrze, ze lotnictwo USA nie bombarduje Warszawy. Luftwaffe Hermanna Goeringa nie
            bylo na tyle laskawe w 1939. Nie dziwi zatem, ze wielu Polakow nie czuje
            specjalnej niecheci do Ameryki. O ile mi wiadomo, Niemcy nie burza u siebie
            wiezowcow we Frankfurcie nad Menem ("Mainhattan") tylko nadal je rozbudowuja.
            Czyli nie uwazaja ich za jakies "zlo" jak np. pornografia. Jesli sie wzorowac na
            mieszkancach Frankfurtu (Hesja), to Warszawa podaza sluszna droga, niemal jak za
            czasow saskich. No, chyba ze Frankfurt lezy w Izraelu i jest zamieszkany przez
            Zydow. Ale bedac tam sie tego nie odczuwa - czlowiekowi wydaje sie, ze jest w
            Niemczech.
            • Gość: a Re: Lieber Herr Oakville IP: *.nycmny83.covad.net 18.10.04, 18:46
              wolalbym stary Frankfurt niz ten nowy, ale nawet nowy jest dobry, z lotniska
              do centru tylko 10 minut. wiezowce sa lale jeszcze daleko do Manhattanu. We
              frankfucie nie bylo nigdy wyjatkowo wartoscioweej architektury, Wwyjataek to
              synagogga i kamienica kamienica Rotschildow- Bauerow pochodzacych z Radomysla
              wielkiego, pow. Mielec). Jest to miasto niemiec kie, i porzadek widac na kazdym
              rogu. ale nawet we frankfucie nie cieszymy oczu widokiem wiezowcow, cieszymy
              sie stara opera, starym miastem, nowym muzeum Richarda Meiera, nowym muzeum
              Axela Schultesa. Stefana Scholza ( krakowski Slazak). te wiezowce widac z
              samolotu , w miescier sa racze nie okrasa ale dowodem machlojek bankowych,
              Dlatego Niemcy maja kryzys gospodarczy. Polska ma jeszce wiekszy.
              • de_oakville Jak Marsylia to Europa, to Warszawa tez 19.10.04, 02:45
                Ja z Warszawa nie mam problemow. Nie musze jechac do np. Krakowa, zeby zobaczyc
                ladna architekture. Jest przeciez rowniez Warszawa bez wiezowcow - moge chodzic
                przez pol roku tylko Nowym Swiatem i Krakowskim Przedmiesciem na Stare Miasto,
                zbaczac na Nowe Miasto, Plac Trzech Krzyzy, isc do Parku Lazienkowskiego. Tych
                historycznych miejsc jest w Warszawie wiecej niz w malym (w porownaniu z
                Warszawa) Gdansku. Tylko historycznemu Krakowowi dam "wiecej punktow", gdyz jest
                oryginalny poniewaz nie byl zniszczony podczas wojny. Jesli wiec nie chce - moge
                wiezowcow nie ogladac. Jesli natomiast chce je ogladac, moge pojsc w okolice
                Ronda ONZ, Dworca Centralnego. To wszystko to nie minusy tylko plusy na korzysc
                Warszawy, gdyz jest ona zroznicowana architektonicznie. Jest jeszcze
                architektura "stalinowska" w niezlym wydaniu - Plac Konstytucji, Palac Kultury i
                Nauki. Poza tym, Warszawa ma coraz wiecej ladnej i imponujej architektury na
                peryferiach miasta, w tym posiadlosci prywatnych. Jak sie patrzy na to z gory,
                lecac samolotem, to juz prawie Frankfurt lub Monachium (na niektorych
                obszarach). Warszawa "odbila" sie od czasow komunistycznych bardziej niz
                jakiekolwiek inne miasto w Polsce, np. Gdansk, gdzie idac z Dworca Glownego na
                Stare Miasto mozna sie czuc niemal jak za czasow Edwarda Gierka. Nie wiem, czy
                takie eurpejskie miasto jak np. Marsylia jest bardziej "europejskie" niz
                Warszawa. Ja tam bylem dosc dawno - to ponad milionowe miasto zrobilo na mnie
                takie wrazenie, ze powinno lezec po drugiej stronie Morza Srodziemnego, czyli
                w Tunezji, Maroku lub w innym kraju arabskim. Marsylia jest ciekawa, ale
                wolalbym od niej Warszawe nawet za Jaruzelskiego (jesli chodzi o wyglad miasta,
                nie o mieszkanie w nim w tamtych nieciekawych czasach). Nowa zabudowa Placu
                Defilad postawi "kropke nad i".
                • Gość: a Re: przyszlosc wiezowcow - pozar w Caracas IP: *.ny325.east.verizon.net 19.10.04, 03:37
                  zobacz na ten 720 stopowy wiezowiec, ktory sie spalil kompletnie, ale nie
                  zawalil pomimo tego ze prawo budowlane w caracas jest o wiele lagodniejsze niz
                  w NY. porownajmy to z WTC.
                  ale wracajac do tego szczescia ktere nas czeka po otoczeniu PEKINU nowymi
                  budami i zlikwidowaniu kawalaka zieleni w centrum miasta. Pekin bedzie
                  dominowac nie wielki plac defilad , ale plac nibyto wiezowcow. Warszawa nie
                  bedzie miala nawet tych malenkich pluc. Ale to nic nie pomoze. wszystkie budy
                  wkolo dworca centralnego sa straszne. Moga tylko wzruszyc chlopow i
                  sperkulantow, ktorzy sie na tm geschefcie dorobia.
                • Gość: a Re: Caracas pozar wiezowca IP: *.ny325.east.verizon.net 19.10.04, 03:37
                  www.cbsnews.com/stories/2004/10/18/world/main649824.shtml
                  • de_oakville Re: Caracas pozar wiezowca 19.10.04, 18:52
                    Gość a napisal:

                    >wszystkie budy
                    >wkolo dworca centralnego sa straszne. Moga tylko wzruszyc chlopow i
                    >sperkulantow, ktorzy sie na tm geschefcie dorobia.

                    No coz, wszystko jest wzgledne. Widzialem w innych miejscach rzeczy wygladajace
                    o wiele straszniej. To prawda, dla kogos kto przyjechal np. z malego miasteczka
                    na Podlasiu, Plac Defilad w Warszawie to "wielki swiat" w znacznie wiekszym
                    stopniu niz Drezno albo Praga czeska. Ale takich "wiesniakow" sa miliardy na
                    swiecie - spojrzmy co imponuje ludziom w Tajlandii, na Tajwanie i w Chinach. Nie
                    sa to jacys mieszkancy "wnetrza dzungli", wiekszosc z nich "liznela" troche
                    swiata i wiedza, czego chca. Podziwiaja miasta jak Drezno, ale nie beda u siebie
                    ich kopiowac, wola wzorowac sie na Houston, Atlancie itd. Buduja klimatyzowane
                    koleje podziemne i doza do coraz wiekszego rozwoju kulturalnego. Maja jeszcze
                    troche drogi do przejscia i cale szczescie - pewien minister kraju o bardzo
                    wysokiej kulturze powiedzial kiedys, ze "odbezpiecza rewolwer", kiedy uslyszy to
                    slowo.

                    • Gość: Gutek Wieżowce TAK! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.04, 19:22
                      Chociaż z drugiej strony to największy wieżowcofob - Borowski robi właściwie
                      tylko to co mu każe Kaczor - jest tylko taką marionetką / figurantem...
                      • Gość: a Re: Wijesus maria, wiezowce - cud w Atlancie IP: *.nycmny83.covad.net 19.10.04, 22:54
                        Panowie, takiego gowna jak Atlanta trudno znalezc, wiec niech warszawa wzoruje
                        sie na Atlancie, Miami i tym strasznym Nowym Jorku. Moze pojdeziecie do Teatru
                        zobaczyc Karaluchy Janusza Glowackiego. On dobrze opisal NY ,
                        • de_oakville Re: Wijesus maria, wiezowce - cud w Atlancie 20.10.04, 04:03
                          Gość portalu: a napisał:

                          > Panowie, takiego gowna jak Atlanta trudno znalezc, wiec niech warszawa wzoruje
                          > sie na Atlancie, Miami i tym strasznym Nowym Jorku. Moze pojdeziecie do Teatru
                          > zobaczyc Karaluchy Janusza Glowackiego. On dobrze opisal NY ,

                          Mialem kiedys bilet "Lufthansy", z napisem na okladce "Przepustka do Wielkiego
                          Swiata" (nie pomietam jak to bylo dokladnie po niemiecku, byc moze "Dein Pass in
                          die grosse Welt", byc moze inaczej, nie jestem pewien). W kazdym razie na tej
                          okladce byla rowniez kolorowa fotografia przedstawiajaca panorame "strasznego
                          Nowego Jorku" - Manhattan-Midtown z Empire State Building i otaczajacymi
                          wiezowcami. Piekne, pomyslalem, bardziej niz panorama Florencji. Majac ten bilet
                          pokonywalem Atlantyk. Kolo MacDonaldsa na Times Square bylo pelno smieci, a ze
                          studzienki sciekowej obok dmuchnal taki zapach, ze mozna bylo pasc. Pomimo tego
                          uwazem, ze Nowy Jork jest wspanialy. Swiatla i budynki Times Square robia jednak
                          wrazenie. Podobno Tokyo noca jest jeszcze bardziej "bombowe". Byc moze mam
                          mentalnosc "wiesniaka", ale mi z tym dobrze. W Atlancie nie bylem, ale mysle, ze
                          moglbym ja polubic.
                          • Gość: a Re:jesus maria, wiezowce - cud w Atlancie IP: *.ny325.east.verizon.net 20.10.04, 05:52
                            Moje pierwsze spotkanie z NY - najpierw male domki Queensu ktore wygladaly jak
                            grobowce na cmentarzu, zadnej urody, zadnej przerwy w tej niekonczacej sie
                            miernocie nudy. potem tunel i nagle smrod, brod, pietrzace wawozy wielkich
                            czarno- szarych bud, potem wulgarny zapieprzony ogromnymi golasami w majtkach
                            Times Square, ogromne butelki coca coli swoim neonowym blyskiem przypominajace
                            rakotworczy charakter tego plynu, ktorego korporacja pompuje maszyne wojenna
                            Sharona. 5 miliardow dolarow darowanych przez Coca na zabijanie dzieci
                            palestynskich, na burzenie osiedli arabskich. Wspanialy 4 Times w posiadaniu
                            rodziny Durstow, ach Donald Durst to ten co zakatrupil swojego kochanka, dalej
                            Reuters Buoilding migace najnowszymi woiadomosciami z gieldy, ktora od las leci
                            w dol, ABC building z wiadomosciami ktorych nigdy nie ogladam bo przypominaja
                            mi rasziecka prawde z okrfesu satlinizmu, - Uciekam z tej pustyni ogromnej
                            brzydoty zeby znalezc schronienie w klasycznym Muzeum Metropolitalnym i 19
                            wiecznym parku centralnym. Ale unikam widoku General Motors i calej skyline
                            naokolo. Cale szczesie ze w parku mozna isc do delacorte Theater, summer stage,
                            a potem uciec na niska 8 avenue w chelsea do mekszyklanskiej restauracji, a
                            potem isc do sauny i gymu na pier 23. Albo zupelnie zapomniec o tym i wynoiesc
                            sie z NY do lasow i gor Stockbridge, Mass. albo zacisznych wiosek Long Island.
                            Znalazlem nawet cos lepszego od tej bogatej ciszy amerykanskiej i drogiego
                            Manhattanu - Jest to Paraty w Brazyli, Americo Vespuci powiedzial - "ezeli Bog
                            stworzy raj to musi byc tutaj" - w Paraty.
                            • de_oakville Re:jesus maria, wiezowce - cud w Atlancie 20.10.04, 14:02
                              Tym niemniej, do tego "strasznego miasta" ciagna nadal ludzie z niemal calego
                              swiata, zeby za zarobione tutaj pieniadze zakosztowac potem "raju" w Brazylii,
                              na Karaibach i gdzie indziej. Nowy Jork bedac "stolica swiata" jest niejako
                              lustrzanym odbiciem wspolczesnego swiata, a wiec troche "rajem", a troche
                              "pieklem", niczego nie udaje ani nie ukrywa. To nie jest "ogrod francuski",
                              przyciety zgodnie ze zdrowymi lub chorymi marzeniami wlasciciela, ani "pudel"
                              ubrany w kamizelke z pozostawionym gestym futrem na srodkowej czesci lap oraz
                              glowie, a wygolonym gdzie indziej. Nowy Jork to cos jak naturalny drzewostan,
                              gdzie z jednej strony sa zdrowe i mlode drzewa, a zdrugiej sprochniale i porosle
                              mchem pnie. Sa tam "grzyby" zarowno jadalne jak i trujace - to nie jest jakas
                              sztuczna "hodowla pieczarek" w "szklarni". Jak sie emigruje do USA z jakiegos
                              kraju o znacznie gorszych warunkach (np. z Haiti), to trzeba na poczatku
                              mieszkac na Queens'ie w ponurym domu, ktory nie wyglada jak bogata willa
                              na Lazurowym Wybrzezu we Francji. Ale jak sie dobrze pracuje, to mozna sie latwo
                              wydobyc z tej sytuacji i zamieszkac w domu w lesie, gdzie do najblizszego
                              sasiada jest conajmniej pol kilometra. I byc wlascicielem tego domu ze
                              wszystkimi wygodami 21-go wieku oraz posiadaczem kawalka wlasnego lasu. I wcale
                              nie trzeba nazywac sie Sharon lub Rockefeller.
                              • Gość: a Re:posade mam dla ciebie IP: *.nycmny83.covad.net 20.10.04, 18:49
                                to moze wydobedziesz z polskiej bidy. Potrzebuje osobe do sprzatania domu w
                                Scarsdale, 1200 dolarow na miesiac, wyzywienie w domu. Bedzisz musial wynajac
                                sobie mieszkanie w okolicy - minimum 600, i dojechac 6 mil od stacji. Dzieci
                                powinienes zostawic w swoje wiosce pod Wa-wa, powinienes byc zdowy - nie place
                                za ubezpieczenie, wygladac powinienes dobrze bo meksykanbczykow jest cala masa
                                na ta pozycje. Jezeli chcesz mieszkac za tansze pieniadze, sa slumsy na
                                Bronxie. Mozesz sobie dorobic po drodze handlujac wiesz czym. Za zaosczedzone
                                pieniadze kupisz sobie biuro w iezowcu w Warszawie. Gdybys jednak nie mial
                                szcescia w Scarsdale, to mam dla Ciebie inna posade w biurze na Manhattanie,
                                tutaj praktyka jest wymagana, jezeli jej nie masz to za trudnie cie za mala
                                odplatnoscia - zaplacisz mi 1000 dolarow za miesiac.
                                A jezeli sadzisz ze powietrze jest zatrute w Manhattanie i USA to mam dla
                                Ciebie sprzatanie w moim domu w Braztyli za 100 dolarow na miesiac. Spiesz sie
                                bo pozycje sa gorace io Twoje cele mieszkania i urzedowania w wiezowcu nie beda
                                spelnione.
                                Twoj przyjaciel z wiezowca w NY, z willa w Scarsdale i Paraty,Brasil. A te logo
                                amigo.
                                • Gość: el matador Re:posade mam dla ciebie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.04, 21:16
                                  a ja dla Ciebie drogi"a".na warszawskiej robociarskiej Woli.Tutaj powoli
                                  zarysowywują się kontury przyszłego powalającego wszystkich przyjezdnych i
                                  turystów oraz typowych wieśniaków warszawskiego MANHATTANU...Hurra
                                  Towarzysze..Nasza święta robotnicza warszawska racja górą!!oto jak
                                  należy "epater les paysans"...wielkością i niwewysłowionym ogromem naszego
                                  gigantycznego miasta....
                                  www.sky.s64.pl/home/Plany/gc04.jpg
                                  • Gość: a Re:el matador - raduj sie bykami IP: *.ny325.east.verizon.net 21.10.04, 06:38
                                    a nie warszawskimi wiezowcami. te wiezowce to bidy pokrowce! A byk to ma i rogi
                                    i jaja. Matador na corride !
                                    • de_oakville Re: posade mam dla ciebie 21.10.04, 14:04
                                      Gość a napisal:

                                      >A jezeli sadzisz ze powietrze jest zatrute w Manhattanie i USA to mam dla
                                      >Ciebie sprzatanie w moim domu w Braztyli za 100 dolarow na miesiac.
                                      >(...)
                                      >A te logo amigo.

                                      Com muito prazer, meu querido amigo, mas agora eu trabalho numa empresa
                                      interessante e ganho bastante bem, gracas a Deus.
                                      Gostaria de fazer uma viagem para o Brazil, mas actualmente nao tenho tempo,
                                      porque cado ano devo viajar para a (ou na) Polonia.
                                      Bom dia.

                                      Caipira do sertao
                              • Gość: Mosad Re:jesus maria, wiezowce - cud w Atlancie IP: 195.117.230.* 27.12.04, 17:42
                                Nowy Jork jest najbrzydszym bezgusciem swiata? Finansisci i biedacy w jednym garze!!!
                                • Gość: a Re:feliz ano novo IP: *.ny325.east.verizon.net 31.12.04, 22:50
                                  dla warszawiakow ktorzy nie chca wiezowcow przesylaja paulistas i cariocas z
                                  Paraty.
    • Gość: a Re: Varsovia sem torres IP: *.nycmny83.covad.net 21.10.04, 19:37
      Amigo caro e lindo,
      Você aprendeu a língua assim muito que você não está cabido para fazer exame de
      nenhum trabalho em Brasil, você tem que ser um convidado. Em Paraty nós não
      temos nenhuns torres! Você pode ser furado. Os mais melhores desejos para todos
      que ama Varsovia velha.
      • Gość: el matador Re: Varsovia sem torres IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 01:31
        Patrzcie oto Pałac Niebywałego Triumfu "Nowych Russkich".Może reflektujcie na
        nuworiszowski moskiewski"penthouse" o powierzchni 2000 metrów kwadratowych
        zajmujący pół pałacowego piętra(złote klamki,złota wanna,marmurowy kominek i
        złote stiuki na suficie i wodospad w mieszkaniu,własna ochmistrzyni i kelner w
        złotej liberii)?
        Rozmach współczesnej Moskwy przytłacza i budzi grozę a zarazem dziwaczny
        zduszony chichotem,niezręcznością i zazdrością podziw za najśmielszą w Europie
        współczesną architekturę.Skoro teraz Moskwa poszła na całość, przyjęła
        najwyższe "cis"w swoim megarozwoju to co będzie z rozmachem tego 12-milionowego
        kolosa w najbliższych latach?..."Moskva razbiła na gołowu vsiech svoich
        konkurientow na vsiech rasstajanijach i po vsiem diapazonam"...Moskwa pobiła
        wszystkich swoich "konkurientów" we wszystkim...przynajmniej w Europie i wyszła
        zdecydowanie na czoło europejskiego peletonu!Huuurrrraaaa!!!
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=101759&page=2&pp=20
        • Gość: el matador Re: Varsovia sem torres IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 01:36
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=101759&page=2&pp=20
          • de_oakville Re: Varsovia sem torres 22.10.04, 13:12
            Gosc a napisal:

            >Amigo caro e lindo,
            >Você aprendeu a língua assim muito que você não está cabido para fazer exame de
            >nenhum trabalho em Brasil, você tem que ser um convidado. Em Paraty nós não
            >temos nenhuns torres! Você pode ser furado. Os mais melhores desejos para todos
            >que ama Varsovia velha.

            Obrigado. Sou certo que Paraty nao tem nem torres nem touros. Onde e Paraty? Em
            qual regiao do Brasil? Perto do Rio de Janeiro? E uma cidade, uma regiao ou uma
            ilha tropical? Eu foi ao Brasil uma vez so. Visitei a cidade de Curitiba (e o
            aeroporto de Sao Pauo) ha 8 anos. Gostei dos edificios de Curitiba tanto velhos
            como modernos.

            Przed swoim jedynym pobytem w Brazylii "liznalem" nieco portugalskiego, kraj ten
            mi sie spodobal, od czasu do czasu staram sie poglebiac znajomosc tego jezyka.
            Ciekawe, co by budowano gdyby nigdy nie wymyslono wiezowca? Z pewnoscia bogacze
            budowali by "wszerz", czyli np. palac zajmujacy 2 razy wieksza powierzchnie niz
            np. Luwr itp. Albo kazdy kraj dalej kopiowalby u siebie "Pola Elizejskie" i Luk
            Triumfalny. A poniewaz luki triumfalne potrzebuja zwycieskich wojsk
            maszerujacych pod nimi, to pewnie walczono by nadal. Juz lepsze sa wiezowce
            byznesowe i mieszkalne, byle nie komunistyczne blokowiska. Te na szczescie
            rzucaja "swoj cien" na Warszawe w coraz mniejszym stopniu. Nie byloby tego
            problemu, gdyby miasto, ktore Roman Polanski tak pieknie pokazal na poczatku
            filmu "Pianista" nie zostalo zamienione w morze ruin, pokazane na koncu.

            Moskwa nawet bez drapaczy chmur (w czasach komunistycznych) robila wrazenie.
            Szczegolnie Plac Czerwony oraz granitowe nabrzeza rzeki Moskwy. Byc moze Sekwana
            w Paryzu (rzeka bardzo waska, daleko jej do Dunaju w Budapeszcie) ma brzegi
            bardziej "romantyczne", ale rzeka Moskwa jest na wielu odcinkach bardziej
            imponujaca. W Polsce wielu ludzi wtedy przesadzalo nieco z krytyka tego miasta.
            • Gość: a Re: paraty IP: *.nycmny83.covad.net 22.10.04, 21:58
              www.paraty.com.br/
              Paraty jest 3 godziny od Rio , 4.5 godziny od Sao Paulo. Byl to stary port,
              skad odplywalo zloto z Mianas Gerais do Europy. Bylo to tak bogate miasteczko
              ze bylo w stanie wykupic Rio od francuzow. Na szczescie wybudowano droge z
              Minas do Rio i od moze 200 lat Parata jest jedynie malym miasteczkiem otoczonym
              parkiem narodowym, gorami i wyspami, Jest piekne i mieszka tam wiele ciekawych
              europejczykow, brazylijczykow, bylych prezydentow, pretendent do tronu Brazyli.
              W Paraty nie wolno budowac nic nowego,. szczegolnie wiezowcow! Sa gory ,
              widokiem przypominaja Tatry, albo Hawaje. Och gdyby Warszawa wygladala jak
              Paraty , al;bo jak Rio de Janeiro!
              Dziekuje za mily i roszadny post.
              Ja mam dom w Paraty dlatego ze mam rodzine Brazylijska i poprostu kocham ten
              narod ich muzyke i swoja nastepna generacje, ktora jest brazylijska.
              abracos, A de Paraty
              • de_oakville Re: paraty 23.10.04, 12:59
                Wypada mi tylko pogratulowac. Brazylia i jej mieszkancy to zdaniem ogromnej
                wiekszosci ludzi, ktorzy ja chociaz raz zobaczyli, rzeczywiscie wspanialy kraj i
                wspaniali ludzie. Zaden chyba kraj na swiecie nie zasluguje na okreslenie
                "wielorasowy" w tym samym stopniu co Brazylia i to jest on chyba najlepszym
                przykladem pod tym wzgledem dla reszty ludzkosci. To nie jest kraj "gett" gdzie
                ludzie roznych ras i kultur zyja coprawda obok siebie, ale w zupelnie roznych
                "swiatach". (Byc moze jest to pobiezne wrazenie z krotkiego pobytu, ale
                porownujac problem na "jeden centymetr" z jednym metrem mozna powiedziec, ze
                centymetr to zaden problem). W meczach pilki noznej zawsze kibicuje Brazylii.
                • Gość: el matador Re: paraty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 12:24
                  Molochu Warszawy!!!Przystąp do budowy 463-,metrowego giganta wieżowego na
                  skrzyżowaniu Marszałkowskiej i ŚWIĘTOKRZYSKIEJ,tuż koło "pustostano-stojącej"
                  stacji metra '"Świetokrzyska".Wylej setki tysięcy ton zbrojonego betonu i
                  dziesiątki tysięcy ton najdroższej stali konstrukcyjnej na budowę najwyższego
                  kolosa architektonicznego zjednoczonej Europy!!!Zakręć najcięższymi
                  samowznoszącymi się najnowocześniejszymi dżwigami budowlanymi Potaina,Liebherra
                  i Wolffa i "Ukrain-transmaszu" nad sobą!!!Budż zachwyt i grozę i strach swoimi
                  gigantycznymi budowlami u przyjezdnych,turystów i w nas ,zakochanych w Tobie
                  Warszawiaków!!!Stań się gigantyczną metropolią godną bohaterskiej i wspaniałej
                  40-milionowej Polski!!!
                  Stań się jak najszybciej szybko i dynamicznie rozwijającym się SZANGHAJEM
                  całego Kontynentu!!!Huuurrrrraaaaa towarzysze!!!!!Dooo booojjjuuu!!!!
    • Gość: a Re: warszawa potrzebuje oleju, Iran? IP: *.nycmny83.covad.net 28.10.04, 00:18

      oczywiscie apetyt na olej rosnie i USA/Izrael planuja nastepny atak na bliskim
      wschodzie - teraz kolej na Iran.

      globalresearch.ca/articles/CLA410A.html
      • Gość: a Re: warszawa potrzebuje oleju, Iran? IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 16:55
        wlasnie teraz nadeszla wiadomosc - Chiny podpisaly umowe z Iranem na import
        oleju na sume 60 bilionow dolarow. Poniewaz Iran jest otoczony z kazdej strony
        lancuchem krajow kontrolowanych przez US , mozna sobie wyobrazic ze bedzie to
        pocztatek globalnego konfliktu.
        • Gość: el matador Re: warszawa potrzebuje oleju, Iran? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 00:18
          stolica potrzebuje oleju w głowach nieudanych polityków którzy teraz nią
          rządzą.Mamy fatalnego przezydenta miasta i skandalicznego Głównego Architekta;
          których decyzje grożą zeszpeceniem Warszawy na wiele dziesiątków
          lat.Przykładowo dla Twojej wiadomości drogi nowojorski"a"-proponuje się
          odtworzenie żydowskiej,nalewkowej siatki ulic warszawskiego getta rocznik 1942
          przed gigantycznym cielskiem stalinowskiego PEKIN/u rocznik 1955.Ludzie myślący
          retrospektytwnie w sposób zawile negatywny i przerażające miernoty
          architektoniczne i urbanistyczne.Są to wszystko architekci starzy i zniszczeni
          i rozhisteryzowani jak Kiciński i skandaliczna Staniszkis wyróżniający się
          nieudanymi projektami,nie dopuszcza się architektów międzynardowych typu Renzo
          Piano czy Tim Koolhas czy Wen Ming ani architektów bardzo młodych którzy teraz
          właśnie projektują na całym świecie wnosząc "nowy duch" do zastałych
          koncepcji.Grozi to ponownym zniszczeniem całego śródmieścia jak w czasie
          hollocaustu 1945.Oby Wachowski wygrał proces sądowy z Kaczyńskim bo obudzimy
          się w zupełnie innym poczwarnym kaczym mieście..
          • Gość: a Re: nie mysl ze mlodosc to raj nowoczesnosci IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 17:15
            Zaden z tych architektow nie jest mlodym - Renzo Piano, Koolhas i Wen Ming juz
            dawno przekroczyli granice wieku dojrzalego i staja sie coraz bardziej
            staruszkami wyslugujacymi sie swoim bogatym mecenasom. Jezeli tak ci sie podoba
            Koolhas to idz na zakupy do Prada i kup sobie scierke do kuchni za 300 dolarow.
            To jest pewnie najtansza rzecz jaka tam mozna dostac. Tych dwu architektow
            europejskich laczy tylko jedna - ta sama nardodowosc. A Wen Ming - poprostu
            nikt nie zna tego nazwiska , nie jest to wiec znany architekt, jezeli wogole
            istnieje. Znam Jednego Minga , ale ten jest zupelnie nieznany, choc bardzo
            zdolny i nie ma swojego biura. I M Pei jest zdaje sie Ming - ale on juz nie
            projektuje nic i ma pewnie z 90 lat. Jego synowie nie osiagneli poziomu ojca.
            Wiec jezeli cos wiesz na temat tego Wen Minga - daj znac. Dygresja co do I M
            Pei- swoja wioelka kariere zawdzieca przyjacielowi z Bostonu niejakiemu
            silversteinowi ( to samo mowi cos) oraz swojej bankiersko- arystokratycznej
            rodzinie. Jego architektura jest piekna w malej skali i straszna w wielkiej
            skali - popatrz sie na jego hotel 4 seasons na 57 ulicy.

            Plac defilad powinien byc zachowany jako pluca miasta. Jest6 najbardziej
            urocze miejsce komercjalnej Warszawy.
            • Gość: a Re:prasa nic nie pisze o wiezowcach, pisze o Buszu IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 18:43
              Maureen Dowd - New York Times: WILL OSAMA HELP GEORGE W.? - On March 15, 2004,
              Dr. Zawahiri proclaimed Al-Qaida's full support for George W. Bush's re-
              election. Osama bin Laden fulfilled the promise by sending the video tape last
              Friday, October 29. Thank God, he did not decide on another attack in order to
              strenghten Bush's position! He clearly understands that the 'unholy alliance'
              of U.S. investors, neo-conservative jingoists and Zionist 'Evangelical
              Christians', with a little help from some Catholic bishops, will get the job
              done.
              KARL ROVE, AMERICA'S MULLAH was tasked with institutionalizing an "IRONFISTED
              THEOCRACY WITH THE PRESIDENT AS MULLAH AND POLICY AS RELIGIOUS WAR" and where
              the electoral process is controlled by the Zionist 'Evangelical' pastors who
              tell the brainwashed, functionally illiterate masses how to vote, under penalty
              of eternal punishment in hell, i.e. a true 'AMERICAN TALIBAN'.
              Osama bin Laden does not call the American public to vote for Bush as he did in
              March 2004, he even derides him in order to maximize the effect. Having
              your 'sworn enemy' endorse you for public office can be embarassing and
              counterproductive and Osama is a refined political strategist (see Jason
              Burke's article below).
              Bin Laden's analysis of the profound changes of the American political
              landscape is remarkable: "WE HAD NO DIFFICULTY DEALING WITH THE BUSH
              ADMINISTRATION BECAUSE THEY RESEMBLE THE REGIMES IN OUR COUNTRIES, HALF OF
              WHICH ARE RULED BY THE MILITARY AND THE OTHER HALF BY THE SONS OF KINGS. HE
              (BUSH) ADOPTED DESPOTISM FROM ARAB RULLERS AND CALLED IT THE PATRIOT ACT, UNDER
              THE GUISE OF COMBATING TERRORISM...YOUR SECURITY IS NOT IN THE HANDS OF KERRY,
              BUSH OR AL-QAIDA. YOUR SECURITY IS IN YOUR OWN HANDS AND EACH STATE WHICH DOES
              NOT HARM OUR SECURITY WILL REMAIN SAFE." It is also clear that he watched
              Michael Moore's masterpiece "Fahrenheit 9/11".
              The revered former news anchor Walter Cronkite, said on CNN's 'Larry King Live'
              program that he is "inclined to think that Karl Rove, the political manager at
              the White House, who is a very clever man...probably set up Bin Laden to this
              thing". - (comments by Michael Olteanu) - November 1, 2004

              David D. Kirkpatrick - New York Times: BATTLE CRY OF FAITHFUL PITS BELIEVERS
              AGAINST THE REST - THE 'AMERICAN TALIBAN' IS ON THE MARCH...THE FUTURE IS HERE,
              THANKS TO KARL ROVE AND GEORGE BUSH. - (comments by Michael Olteanu) - November
              1, 2004

              Anne Penketh - The Independent: BIN LADEN VIDEO INSPIRES KARL ROVE CONSPIRACY
              THEORIES - 1 November 2004

              Jason Burke - The Guardian: BIN LADEN, MASTER OF PROPAGANDA - 1 November 2004

              Josh Meyer - Los Angeles Times: BIN LADEN, IN TAPE, MAY HAVE SIGHTS ON NEW
              ROLE - November 1, 2004

              Ronald Brownstein - Los Angeles Times: WHY 'THIS IS ABOUT BUSH' - November 1,
              2004

              John Zogby - Financial Times: THE UNIFYING SPIRIT OF JEFFERSON MUST PREVAIL -
              November 1, 2004

              James Harding - Financial Times: A RACE THAT DEFIED CONVENTIONAL WISDOM -
              November 1, 2004

              Kirk Johnson - New York Times: VOTERS, THEIR MINDS MADE UP, SAY BIN LADEN
              CHANGES NOTHING - November 1, 2004

              Julian Borger - The Guardian: BUSH, KERRY, BIN LADEN - LOCKED IN A SILENT
              EMBRACE - 1 November 2004

              Patrick Wintour- The Guardian: CHERIE BLAIR ATTACKS LEGALITY OF GUANTÁNAMO
              DETENTIONS - 1 November 2004

              Eric Schmitt - New York Times: IN IRAQ, U.S. OFFICIALS CITE OBSTACLES TO
              VICTORY - November 1, 2004
              • Gość: a Re:nie wiezowce ale schrony w Europie IP: *.nycmny83.covad.net 03.11.04, 18:28
                po wyborze GWB europa i swiat powinien budowac schrony, byc moze ktoz przezyje
                apokalipse busha! Nie czas na wiezowce !

                America is screwed: Election stolen again
                Helen & Harry Highwater 03 Nov 2004 15:23 GMT

                Smells like another Diebold victory to us.


                Virtually every act of the Cheney-Bush administration has been disastrous, and
                every word of the Cheney-Bush campaign was a lie or a distortion. But the
                Democrats ran a pull-string mannequin who made even the "Anyone But Bush" vote
                waver.

                We offer our apologies and embarrassment to the world.

                But ... The nationwide consensus that election problems were scattered, that
                glitches were few, far between, and quickly resolved, is total bull.

                Everything was in place for fictitious election results, and that seems to be
                what has happened.

                In most states, the returns were pretty much as predicted by the last polls.
                Florida seems the odd exception
                • Gość: el matador Re:nie wiezowce ale schrony w Europie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 22:20
                  i od razu spadł dolar,Rosja się też cieszy,bo przy Bushu nastąpi szybszy koniec
                  Ameryki...
                  • Gość: a Re:Koniec ameryki ? IP: *.nycmny83.covad.net 03.11.04, 23:32
                    mozew to prawda ! a szkoda bo ameryka byla nasza nadzieja. W ciagu 15 lat
                    upadku ZSSR takie zmainy - Ameryka najbardziej nienawidzonym krajem na swiecie,
                    Rosja- nadzieja Niemiec, Polacy zupelnie nie wiedza gdzie szukac przyjaciol -
                    moze w Niemczech na love parade ?
                    • Gość: el matador Re:Koniec ameryki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 00:05
                      USA są ekonomicznym bankrutem którego tylko w tym roku deficyt w HZ wyniesie
                      569 miliardów USD podczas gdy u skromnych Niemców,ktorych stopa życiowa to
                      nędza przy stylu życia amerykańskiej "middle class",nadwyżka handlowa wyniesie
                      ponad 156 miliardow EURO(200 miliardów USD).Tym sposobem centrum władzy
                      ekonomicznej świata przesuwa się nieubłaganie na teren zjednoczonych Niemiec
                      (Niemcy są od trzech lat światowym hegemonem w eksporcie maszyn i urządzeń-19%
                      ogólnoświatowego rynku przemysłu elektromaszynowego przypada właśnie na
                      nich).Szybko kończy się kariera Wujka Sama będzie teraz chodzić na pasku u
                      bogatego Niemca...A kto przypuszczał że zbombardowane totalnie w II wojnie
                      światowej Niemcy będą znowu nadawały ton całemu światu..Deutschland Deutschland
                      ueber alles///Znowu są najlepsi na świecie,oby tylko szybko ruszyli ze swoim
                      potencjałem na podbój kosmosu,spełni sie marzenie z "Nocy Walpurgii",oni będą
                      walczyć z kosmicznymi potworami i smokami...
                      • Gość: zwoli Re:Koniec ameryki ? IP: 217.17.35.* 04.11.04, 13:26
                        Mój Boże, ty faktycznie jesteś deblem!
                        • de_oakville Wiek 21-szy bedzie nalezal do Wschodniej Azji 04.11.04, 13:57
                          W "IEEE Spectrum" (October 2004) ukazal sie artykul autorstwa Jean Kumagai i
                          Williama Sweet'a.

                          Oto jego fragmenty.

                          "Jesli wiek 19-ty nalezal do Anglii a wiek 20-ty do Stanow Zjednoczonych, to
                          wiek 21-szy bedzie nalezal z pewnoscia do Wschodniej Azji. Juz obecnie Korea
                          Poludniowa, Tajwan,uprzemyslowione obszary wschodnich Chin i Japonia tworza
                          coraz bardziej zintegrowany blok ekonomiczny, konkurujacy zarowno z Europa
                          Zachodnia jak i z USA. W ciagu najblizszych dziesiecioleci,
                          region ten stanie sie dominujaca potega ekonomiczna swiata."
                          (...)
                          "Istotna rzecza jest to, czy narody europejskie moga sobie w dalszym ciagu
                          pozwolic naswoje hojne systemy opieki socjalnej i udogodnienia w pracy, kiedy
                          robotnik fabryczny w Chinach zarabia przecietnie dziesiec razy mniej niz jego
                          odpowiednikw Niemczech."
                          (...)
                          "TAJWAN. W historii sukcesu technologicznego tego kraju najbardziej rzucajacym
                          sie w oczy elementem sa przedsiebiorstwa produkujace uklady scalone: Taiwan
                          Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC) w Hsinchu i United Microelectronics Corp.
                          (UMC) w Taipei. Oba te przedsiebiorstwa kontroluja obecnie trzy czwarte 20
                          miliardowego ($) rynku swiatowego ukladow scalonych produkowanych na kontrakt.
                          Tajwan moze sie poszczycic rowniez tym, ze jest najwiekszym na swiecie
                          producentem komputerow typu "notebook"."
                          (...)
                          "KOREA POLUDNIOWA. 50 lat temu kraj calkowicie zrujnowany i posiadajacy jedynie
                          ledwo dyszaca gospodarke rolnicza, osiagnal w ciagu pol wieku taki sam standard
                          zycia, na jaki kraje jak Hiszpania potrzebowaly 200 lat. Zaden inny narod nie
                          mial tak szybkiego wzrostu i nie osiagnal tak wiele majac tak malo na poczatku.
                          (...) Nowy szybki pociag typu francuskiego TGV polaczyl w kwietniu tego roku
                          stolice kraju Seul z miastem Pusan odleglym o 400 km"
                          (...)
                          "CHINY. Juz prawie wyprzedzily Japonie jako drugi po USA najwiekszy importer
                          ropy naftowej na swiecie. Zapytajcie dlaczego ludzie budujacy domy na
                          poludniowej Florydzie musza czekac miesiacami na wykonanie fundamentow.
                          Odpowiedz brzmi - sa braki betonu, gdyz wykupuja go Chiny.
                          (...)
                          W ciagu ostatnich kilku lat Chiny staja sie w coraz wiekszym stopniu miejscem,
                          gdzie montuje sie niemal kazdy rodzaj wyrobow przeznaczonych na eksport.
                          (...)
                          Przez tysiace lat w przeszlosci, Chiny byly najbardziej zaawansowanym i
                          najpotezniejszym krajem na swiecie, a obecnie odzyskuja one po prostu to, co
                          uwazaja za nalezne im wlasciwe miejsce."
                          (...)
                          "JAPONIA. Chociaz jest ciagle jeszcze najbardziej przemyslowo rozwinietym
                          panstwem regionu, z dochodem narodowym na 1 mieszkanca piec i pol raza wyzszym
                          niz Chiny - Japonia byla swiatkiem rozkwitu swoich sasiadow ze Wschodniej Azji
                          kiedy jej wlasna ekonomia wzrastala bardzo slabo w ciagu ostatniej dekady."

                        • Gość: el matador Re:Koniec ameryki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 14:00
                          chiński smoku spal swoim ognistym oddechem wrogów wielkości Warszawy-
                          Staniszkis,Kicińskiego i Borowskiego.Czekam z utęsknieniem na odwołanie Michała
                          Borowskiego z samozwańczego stanowiska architekta Warszawy.Ten facet poprzez
                          blokowanie rozmachu i ogromu w rozbudowie Warszawy szkodzi obrazowi Polski na
                          Wschodzie Europy i w postradzieckiej Azji-nikt nie będzie chciał wkrótce
                          podpisywać kontraktów z firmami z kraju gdzie stolica nie budzi entuzjazmu,
                          zachwytu,strachu i przerażenia swoimi ogromnymi budowlami.Są to ludzie bez
                          wizji,odebrałbym im wszystkich papiery ukończenia Wydziału Architektury lub
                          Akademii Sztuk Pięknych.Właśnie za ich brak wizji i bezdenną polską głupotę
                          Warszawa zapłaci ogromną cenę-są to ludzie nie znający się na tzw."Urban
                          marketing" w skali globalnej-opuśćcie Warszawę i nie skazujcie jej na rolę
                          miasta podrzędnego w srosunku do Moskwy i Berlina.Można ich nawet nazwać
                          intelektualnymi zbrodniarzami...Szkoda tylko iż Warszawiacy, w większości
                          obojętni na jej troski przyjezdni i brutalne wsioki ze wsi ktorzy ją zaludniają
                          nie protestują przeciw temu urbanistycznemu i architektonicznemu gwałtowi
                          dokonywanemu na tkance naszego miasta.Mamy fatalnego Prezydenta bo to za jego
                          rządów doszło do katastrofy inwestycji w Warszawie o obsadzenia głównych
                          stanowisk takimi lużmi jak Borowski.Precz Kaczorze z Warszawy!
                          • Gość: a Re:Koniec Chin IP: *.nycmny83.covad.net 04.11.04, 15:35
                            poniewa ropy wystrarczy na nastepne 20 lat i nie ma zadnych powaznych widokow
                            na alternatywne zrodla energi, zaleznych od tech energi bedzie katastrofalny.
                            Chiny i Azja ze swoja ogromna populacja i ogromnym rozwojem przemyslu beda
                            szczegolnie narazone na skutki tego braku. Obecny konflikt na bliskim wschodzie
                            (chodzi o rope i dominacje Izraela) jest poczatkiem swiatowego konfliktu
                            zbrojnego, ekonomicznego i politycznego. Ekonomia Japoni, Korei, Taiwanu i paru
                            innych krajow wschodniej po okresie dynamicznego rozwoju weszla w okres
                            depresji ktorej konca nie widac. Jednym z powodow tego kryzysu sa wlasnie
                            wiezowce, to one przyczynily sie do ogromnych dlugow jakie te kraje teraz
                            musza splacac. Wiec wizowce sa wlasciwie koniem trojanskim Salomon Brothers i
                            tyc ktorzy kontroluja swiatowe rynki.
                            • Gość: a Re:Koniec Chin, koniec zachodu, koniec Ameryki IP: *.nycmny83.covad.net 18.11.04, 23:06
                              Chiny podpisaly kontrakt z Iranem - 60 miliardow dolarow, z poludniowa Korea -
                              60 miliiardow dolarow, obecnie inwestuja w Argentynie - 20 miliardow dolarow,
                              uwijaja sie pracowicie w Polnocnej Korei, Brazyli, Afryce, Rosji, oczywisciwe
                              dzieci nomenklatury sa na Harwardzie i cambridge. Pomimo tych wszystkich
                              sukcesow jest ich poltora miliarda, i poprostu jest niemozliwe sprowadzic ich
                              do modelu konsumcji na poziomie zachodu. I kazdy ich postep w tym kiezunku
                              doprowadzi do kryzysu w ekonomi zachodu i zmniejszenia konsumcji. Swiat bedzioe
                              wygladac jak jeden wielki slums. Co tu pieprzyc o wiezowcach. Wiezowce tylko
                              dodadza oliwy do ognia.
    • Gość: a Re: okres swiateczny w Nowym Yorku IP: *.ny325.east.verizon.net 27.11.04, 17:46
      wybralem sie wlasnie w okolice Rockefeller Center zobaczyv MOMA - muzeum Stuki
      Nowoczesnej. Chociaz projektowane przez Japonczyka i cale w tonacji czarnej i
      bialej, przypomina ono zupelnie berlinski Kanzleramt. Jest ladne w otoczeniu
      tych paskudnych wiezowcow. trudno sie zgodzic z cena - 1 miliard dolarow za ten
      budynek ? (KanzlerAmt kosztowal niecale 400 milionow) to tylko dowod
      rozkradania swiata przez amerykanski kapital. Muzeum to bedzie zabawka dla
      wieniuz bogatych, tam beda urzadzac swoje party, tam beda dedukowac swojn
      rabunek. Cala sztuka nowoczesna powstala jako odpowiedz na spoleczna
      niesprawiedliwosc, odpowiedz na wojny. Tutaj sztuka ta jest ikonografia obecnej
      nomenklatury globalnej. Ale ten budynek, a raczej zespol chce wygladac nisko
      w zestawieniu z gorojacym otoczniem. I niech Warszawa pamieta, ze dobra
      architektura to nie sa wysokie budynki, ale dobrze ustawiona funkcja miasta,
      zbalansowana struktura spoleczna, dobra infrastruktura, ogolna kultura
      spoleczenstwa. I jezeli w tym zestawieniu znajdzie sie jakis wysoki budynek -
      to ok. Wysokosciowce nie moga byc celem w sobie jak to jest w NY, Szanghaju i
      podobnych miastach. Wole Berli i Wieden, Rzym i Paryz, Prage i Kopenhage.
    • Gość: wrh Re: zamiast wiezowcow moze baraki? IP: *.nycmny83.covad.net 10.12.04, 18:55
      bedzie niedlugo potrzeba wiecej barakow, imperium musi sie rozwijac i
      nieukniony konflikt z Rosja stworzy zapotrzebowanie na budowe wielkiej ilosci
      budowli typu gulag. tym razem moze to byc gulag warszawa.

      www.libertyforum.org/showflat.php?Cat=&Board=news_crime&Number=293175189#Post293175189
      • Gość: Sky A w inwestycjach zastój... Kaczor/Borowski wypad! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 19:25
        Za co oni biorą pensje?
        • Gość: el matador janukow Re: A w inwestycjach zastój... Kaczor/Borowski wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 02:35
          nie ma wręcz zwykłych słów by wyrazić swoją bezradność i wściekłość zarazem
          po przeczytaniu ostatniego buńczucznego,samochwalczego wywiadu dla Gazety
          Wyborczej tej antypolskiej i antywarszawskiej kreatury(mam na myśli architekta
          Michała Borowskiego-urbanistycznego nieudacznika i samozwańca, którego
          koncepcje budzą nie tylko sprzeciw a po prostu wściekłość,jeszcze raz
          wściekłośc... i oburzenie).
          • Gość: el matador Re: A w inwestycjach zastój... Kaczor/Borowski wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 13:44
            o mój ty ukochany 31-milionowy Chonquoingu,który tak szybko się rozwijasz,śnię
            o Tobie po nieprzespanych nocach....gdzieś tam kręci się kaukaskie kredowe koło
            a ja dobry człowiek z Syczuanu walczę od dwóch lat z wiatrakami...
    • Gość: no Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:32
      • Gość: a Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.nycmny83.covad.net 13.12.04, 02:57
        i koniec. wiezowcow nie potrzeba. Warszawa bedzie stolica swiata, i tak jak
        washingtonie wiezowcow nie bedzie. wiezowce beda w BELCHATOWIE !!!!!
      • Gość: a Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.nycmny83.covad.net 13.12.04, 03:03
        i koniec. Wiezowce beda w BELCHATOWIE. Warszawa bedzie stolica swiata i tak jak
        washington bedzie niska, zaden budynek nie moze byc wyzszy od palacu kultury.
    • Gość: g Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:08
      ale nudy
      • Gość: a Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.nycmny83.covad.net 14.12.04, 20:32
        i to niedlako slynnego rzymskiego mostu Pont du Gard. Dobra tradycja nie ginie.
        ale Pont du Gard jeszcze stoi, a ten nowy most bedzie mial 120 lat zycia tylko.
        Na tym polega nowoczesnosc - jest krotkotrwala. Ale z kolei nie potrzeba nam na
        wiecej bo Sharon i Bush prowadza nas do zaglady.
        : www.aurelle-verlac.com/millau/viadmil.htm

        • Gość: el matador janukow Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 00:07
          w Warszawie mamy architekta miejskiego kóry sprzedaje teren na takich
          zwariowanych wymyślonych przez siebie warunkach ,że nie znajduje żadnego
          inwestora zainteresowanego jego kupnem.Ponadto ów teren ma przez niego i tak
          zaniżoną wartość wyceny,;takie mamy niestety skandaliczne, bezczelne kadry
          rządzące Warszawą-o budownictwie czegokolwiek nie może być w ogóle mowy.To moje
          wystąpienie opieram o autentyczny,ujawniony ostatnio skandal ze sprzedażą terenu
          (działki inwestycyjnej) pod budownictwo wielofunkcyjne na ulicy Inflanckiej
          koło wieżowca Intraco I...
          • Gość: a Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.ny325.east.verizon.net 16.12.04, 03:56
            A universidade do paulo do sao está esperando sua instrução na língua alemão!
          • Gość: a Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.ny325.east.verizon.net 16.12.04, 03:57
            desejos do feliz aniversario de todos os brasileiros. A universidade do sao
            paulo está esperando sua instrução na língua alemão!
            • Gość: BAsia Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:37
              well, troche nie na temat...
              • Gość: z Re: na temat - warszawa potrzebuje mostow IP: *.ny325.east.verizon.net 17.12.04, 04:51
                Praga musi sie rozwinac, potrzeba jest z 10 mostow !
                • Gość: a Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.ny325.east.verizon.net 26.12.04, 14:28
                  zeby zaden wiezowiec nie szpecil miasta, zeby byla bogata, piekna, trzezwa, bez
                  korupcji i bez wiezowcow. Sczczesliwego Nowego Roku.
                  • Gość: el matador janukow Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 11:51
                    Dear Warsaw,be the most "america'nised@mcdonaldi'zed" city in the world.Your
                    skyscraperscrest
                    to be the most impressive in our vicious world very soon!Your citizens are
                    already sure the dynamic Americans but very sorry your architecture it's a
                    great dud .It does not suit completely to psychology of Polish Youth fighting
                    its way through so heroically and anywhere so as you/'ve broadcasted your
                    Polish jokes like as many times my American Dad..
                    Greetings to "a"and to all madly thinking Polish yank'ies
                    • Gość: a Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 16:45
                      zyczenia jeszcze raz. akurat teraz trafilem na wslaniale strony Pekinskiej
                      wspanialej architektury - Warszawa juz zaczyna wygladac podobnie, zeby tylko
                      tak dalej!
                      www.badarchitecture.org/
                      • Gość: el matador Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 16:57
                        kiczowaty Paryż w pekińskiej puszce jednorazowego nuworiszov'skiego użytku
                        zupełnie jak jednorazowa prezerwatywa[UNIMIL/u'milij mi zycie...]
                    • Gość: a Re: forum drapaczy - straszydel IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 17:00
                      www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?s=d608a07fe982c1d943e6aaafbc891e32&f=5
                      • Gość: a Re: forum drapaczy - straszydel IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 17:16
                        www.skyscrapercity.com/photopost/data/500/103sailpano.jpg
                      • Gość: a Re: wiecej - straszydel IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 17:20
                        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=158121
                        • Gość: szczepan Re: wiecej - straszydel IP: 195.117.230.* 27.12.04, 17:40
                          Co to za brzydactwa? O co chodzi?
                          • Gość: a Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.nycmny83.covad.net 11.01.05, 20:36
                            zupelnie cicho jest na temat rozwoju miasta!
                            • Gość: el matador Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:30
                              czekamy na odwołanie architekta Borowskiego i Prezydenta Kaczyńskiego oraz
                              Skrzypka,Urbańskiego i całej ekipy ktora w ciągu ostatnich dwóch lat
                              doprowadziłą miasto do inwestycyjnej ruiny.
                              • Gość: J Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:33
                                Mała korekta:

                                czekamy na odwołanie "architekta" Borowskiego i Prezydenta Kaczyńskiego.........
                                • Gość: a Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.01.05, 14:08
                                  najwazniejsze zeby sie pozbyc kwasniwskiego i jego kliki.
                                  • Gość: J Nowe elewacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 15:28
                                    Novotel (d. Hotel Forum)zmienia elewację.
                                    Na Rondo1 powstaje już przezroczysta elewacja.
                                    Na wieżowcu Złotych Trasów też zaczęli montować elewację.
                                    • Gość: el matador Re: Nowe elewacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 02:14
                                      brak jest lasu pięćdziesięciopietrowych wieżowców(200 -350 metrów) na
                                      Grochowie.Za Edwarda Gierka planowano przy Jeziorku Goclawskim tuż obok Trasy
                                      Łazienkowskiej szybką budowę warszawskiej 450 metrowej wieży telewizyjnej,ale
                                      tych słusznych koncepcji gigantyzmu i rozmachu równego stolicy wielkiego
                                      mocarstwa z czasów "realsocjalizmu" nie potrafi zrozumiec prymitywny i
                                      ograniczony umysłowo architekt Borowski.Teren ten urbanistycznie i
                                      architektonicznie został już bezpowrotnie zniszczony przez budowę niskiego
                                      (tylko 18 pięter)apartementowca przy Trasie Łazienkowskiej zamiast
                                      luksusowego,obłożonego najdroższym granitem; o wybitnie avangard'owej
                                      architekturze pięćdziesięciopiętrowego kolosa-"penthouse'owca"
                                      dla warszawskiej i międzynarodowej elity finansowej(choćby dla
                                      Żydów,przestraszonych perspektywą całkowitego wymazania Izraela z mapy świata
                                      po ostatnich dostawach superrakiet średniego zasięgu uzbrojonych w głowice
                                      atomowe z Rosji dla Syrii i Iranu; coraz bardziej masowo oraz ponownie
                                      powracających potajemnie do Polski z Izraela i osiedlających sie głównie w
                                      Warszawie).
                                      • Gość: el matador Re: Nowe elewacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 03:53
                                        oto moja osobista propozycja dla mieszkańców Warszawy i dla setek tysięcy
                                        nowych osiedleńców
                                        z różnych stron świata chcących teraz właśnie szybko i bezszmerowo osiedlić
                                        się w Warszawie:
                                        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=114157
                                        jednocześnie ostateczny architektoniczno-urbanistyczny cios karate zadany
                                        półgłupkowatemu arch.Borowskiemu,samozwańczemu szkodliwemu namiestnikowi
                                        wykonującemu"brudną robotę" zniszczenia stołeczności Warszawy i całego miasta
                                        za złośliwego Kaczora.
                                        • Gość: el matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 19:30
                                          Rozwijaj się kolosie WARAZJI(skrzyżowaniu pseudokulturalnej europejskiej
                                          Warszawy z ogromem i przestrzenią i przerażającymi tajemnicami i
                                          nieograniczonymi perspektywami dzikiej i dynamicznej jak Ogień AZJI).Warszawa
                                          jako Trzecie co do ważności miasto gigantycznego rosyjskiego Imperium
                                          Carskiego, masz prawo być łącznikiem pomiędzy bezkresnym gigantem AZJI a
                                          chylącą się ku demograficznemu i kulturowemu oraz dekadenckiemu upadkowi EUROPĄ.
                                          WARAZJO buduj na swoim terenie 780m-840m-350m-290 metrowe przerażające swoim
                                          ogromem giganty wieżowe!!!!!
                                          Budż grozę swoim przerażającym ogromem przyszłej najwspanialszej na Ziemi
                                          stolicy EURAZJI.
                                          WWWWAAAAAAARRRRRRRRRRRRAAAAAAAZ ZZJJJOOOOOOO BĄDŻ GIGANTEM MIEJSKIM BUDZĄCYM
                                          AUTENTYCZNĄ GROZĘ SWOIM PRZERAŻAJĄCYM OGROMEM I ROZMACHEM URBANISTYCZNYM W
                                          CAŁEJ EURAZJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!
                                          • Gość: a Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.05, 04:24
                                            miasto jest takie jaki jest kraj, kraj biedny i bez finezji bedzie miec stolice
                                            biedna i bez uroku.
                                            • Gość: toostupid dla warszawiakow humor IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.05, 18:29
                                              www.toostupidtobepresident.com/shockwave/aar/oreilly.htm
                                          • Gość: zegrz Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: 217.17.35.* 08.02.05, 11:16
                                            pigułki już nie pomagają?
                                            • misterpee Re:warszawskie wiezowce piasku 08.02.05, 17:43
                                              ci lubia te wiezowce niech buduja je z piasku na plazach nadwislanskich. Nie
                                              bedziemy im przeszkadzac im infantylnym, mazeniom. Szwajcaria w Polsce z
                                              kilometrowymi wiezowcami????????????????????/
                                              • Gość: acha Re:warszawskie wiezowce z piasku IP: *.ny325.east.verizon.net 10.02.05, 04:47
                                                Warszawa ludziska szanuja posmiewiska
                                                a kazde z nich swoj wiezowiec ma.
                                                jest stalinowskie posmiewisko, potem jest posmiewisko mcdonaldowskie,
                                                europejskie, lotnicze, hiltonowskie, dworcowe, Wkazdym z nich kreca sie sie
                                                panienki na wysokich obcasach w ksztalcie wiezowcow, maja biustonosze w
                                                ksztalcie wiezowcow i .................... ach to wcale nie smieszne,
                                                warszawskie wiezowce sa absurdalne i strasznie brzydkie. Kazdemu wiezowcowi
                                                towarzyszy mnostwo dziur bardzo glebokich w jezdni, matni finansowych w
                                                bankach, masa bezrobotnych, korki w tramwajach i pociagach, korki na ulicach,
                                                mnostwo ukradzionych samochodow, bankrupcji, policji, hochsztaplerow, tepych
                                                politykow, trywiow telewizyjnych, powietrza zatrutego, wirusow, lekarzy
                                                podlych, adwokatow, agentow reklamy, agentow handlu nieruchomosciami,
                                                spryciarzy, promieniowanie, cudzomiecow nielegalnych, gwaltow na wyzszych
                                                kondygnacjach, szczurow, much, karaluchow, bydla zwierzecego i ludzkiego.
                                                Wiezowce produkuja tylko scieki i go..... ktore zaleje cala Polske i Europe.
                                                Boze bron nas od wiezowcow.
                                              • Gość: a Re:cos dla warszawy ala china IP: *.ny325.east.verizon.net 10.02.05, 04:58
                                                www.badarchitecture.org/
                                        • Gość: a Re: Nowe elewacje - straszne IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.05, 04:20
                                          to co sie buduje w chinach budzi groze!!!!
                                          to imponuje tylko bezmuzgowym burzujom
                                          • Gość: el matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 04:14
                                            Warszawo,zwiększ maksymalnie swój front budowlany.Zakręć tysiącami ciężkich
                                            dżwigów na tysiącach budów.Wydaj setki nowych pozwoleń na budowę blokowanych
                                            przez bucyfała Borovskiego.To jest nieodwołalny imperatyw.Przy takich pomysłach
                                            na rozwój miasta jak mają Kaczyński i Borowski,Skrzypek,Urbański i inni faceci
                                            wydobyci do rządzenia naszym miastem z zakamarków i zaułków Ostrołęk i
                                            Zambrowów - już niedługo stopa życiowa przeciętnego Waarszawiaka będzie
                                            kilkukrotnie niższa niż innowacyjnego i przebojowego mieszkańca Szanghaju czy
                                            Guangdongu.
                                            Co to znaczy w tym wypadku chińska światła i wybiegająca myślami w daleką
                                            przyszłość władza,jest tylko pytanie czy ci nasi obrzydliwi z kryminalnego
                                            wyglądu i gęby jak podkowa faceci to nasi najgorsi z najgorszych?Nabór na
                                            polskiego polityka samorządowego odbywa się według następujących kryteriów:
                                            a)mierny ale wierny
                                            b)tępak
                                            c)pogrążony po uszy w finansowych problemach swojej tłustej,chytrej jak
                                            pirania, obżerającej się na kilogramy chłamem z supermarketów chytrej żonki i
                                            nie mający w związku z tym czasu na solidne wykonywanie swojego"zawodu".
                                            d)pieniacz.
                                            e)bufon i nadęta "purchawa" nie dopuszczająca żadnych słów krytyki pod swoim
                                            adresem przekonana o swojej nieomylności i wspaniałości.
                                            f)nie potrafiący szybko ustąpić z zajmowanego stanowiska, mimo iż wszystkie
                                            znaki na niebie i ziemi wskazują iż na to wymarzone przez siebie(niego)i jego
                                            nadambitną żonkę stanowisko zupełnie się nie nadaje
                                            g)koniunkturalista - tam idzie skąd wiatr historii wieje...i zmieniający
                                            poglądy jak chorągiewka czy kameleon na narowistym wietrze.
                                            h)organizujący huczne i hałaśliwe uroczystości "zastępcze" z obowiązkowym
                                            rykiem trąb jerychońskich i wnoszeniem dziesiątek sztandarów i pocztów
                                            sztandarowych,spędy kapiące od napuszonego jak "Luftbaloon" pseudopatriotyzmu,
                                            imprez pełnych przerażających ryków zachwytu w gardłach ledwo trzymających się
                                            na nogach weterańskich ziomków, co to do upadłego ze spluwą walczyli gdzieś tam
                                            o coś tam.... Udowadniające o wspaniałości sprawowanej patriotycznej władzy.
                                            i)nie przejmujący się zupełnie palącymi problemami wyborców czy rozwojem
                                            okolicy w której tego nadętego bufona wybrano...
                                            • Gość: el matador janukow Re: Nowe elewacje WARAZJI........................ . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 02:24
                                              GENTAKA........ ......... ........ ........SZOK
                                              PRZYSZŁOŚCI???????????????????? ???????{pamiętacie ten niedawno pokazywany w
                                              TV'PL US-film?}
                                              WARSZAWO! PRZYGOTUJ SIĘ DO ZBUDOWANIA NA SWOIM TERENIE CENTRALNEGO KOSMODROMU
                                              MATKI ZIEMI(NAPĘD ANTYGRAWITACYJNY...REWOLUCYJNY W STOSUNKU DO POPRZEDNIO
                                              STOSOWANYCH PALIW RAKIETOVYCH).
                                            • Gość: janukowicz matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 02:28
                                              GATTEKA SZOK PRZYSZŁOŚCI....
                                              • Gość: janukowicz matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 02:41
                                                GETTAKA SZOK PRZYSZŁOŚCI...drodzy moi...stimat'/'a scultatorilor polonez
                                                varsoviene ceausesculorilor...bucurestiene
                                                • Gość: a Re: moi przyjaciele z orchard street IP: *.nycmny83.covad.net 04.02.05, 15:44
                                                  sa juz w Warszawie i inwestuja w wysokie slumsy. Warszawo chron sie!
                                                  • Gość: Sky Re: moi przyjaciele z orchard street IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:01
                                                    Super - a można wiedzieć, gdzie?
                                                  • Gość: Vincent Re: moi przyjaciele z orchard street IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.05, 22:44
                                                    nie mogę z tym bałwanem (a)- naucz się, albo poczytaj, że wieżowce są i
                                                    ekologiczne i ekonomiczne, a ropa nie jest w Polsce surowcem dostarczającym
                                                    energii ciepłowniczej, oraz ziębniczej.
                                                    Tyle jeśli chodzi o merytorykę twoich wypowiedzi
                                                  • Gość: a Re: gdzie bedzie orchard street w Warszawie IP: *.nycmny83.covad.net 04.02.05, 23:27
                                                    oczywiscie w najbardziej atraqkcyjbych miejscach miasta. Na miejscu Starego
                                                    Miasta, Krakowskiego Przedmiescia, nowego Swiata. Tam gdzie stary budynek nie
                                                    bedzie mozna usunac (Belweder, katedra , Opera) wiezowce wybuduje sie nad nimi.
                                                    W ten sposob dofinansuja dzialalnosc Katedry, Opery itd. Poniewaz wszyscy
                                                    kochaj lazienki, nowe wiezowce pokryja park lazienkowski i palace. Przyniesie
                                                    to niezwykle kozysci dla ekonomi calego kraju, Europy i Wall Street. Nad
                                                    dworcem, centralnym powstana nowe wysokie hotele
                                                  • Gość: el matador janukow Re: gdzie bedzie orchard street w Warszawie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.05, 14:41
                                                    Warsaw,let you speedily build thousands od mastadont and @ impressive
                                                    skyscrapers up so as to become the capital of whole Europe, from Lisbon to the
                                                    Ural Mountains!!!Be the most progressive and gays'(guys)friendly capital of the
                                                    world!!!
                                                    WARSZAWA,RAZWIVAJSJA SKORJEJE DRUGICH GORODOW JEVROPY!STROJ NIEBOSKROBY!
                                                    SWALIWAJ S NOG VSIECH KRIESTIAN,NIEDOWIEROV,TURISTOV I PRISZIELCOV
                                                    POSJESZCZAJUSZCZICH TJEBJA, NASZ CZJUDIESNYJ GOROD!!!BUD' MAJA
                                                    PRIEKRASNAJA,NAJBOLJEJE PRIJATNOJ DLJA NASTOJASZCZICH MUŻSKICH MUŻCZIN
                                                    VOZWJLJUBLJONNYCH W DRUGICH CZUDIESNYCH MUŻCZIN!
    • Gość: STARY Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: 80.48.241.* 06.02.05, 15:40
      CZY NIECHCE KREMATORJUM DLA LUDZI STARYCH? PRZECIE WŁODARZE SĄ W
      WARSZAWIE.WJAKI SPOSÓB CHCECIE SIĘ POZBYĆ LUDZI,-EMERYTÓW-RENCISTÓW-
      BEZDOMNYCH-BEZROBOTNYCH-BIEDAKÓ W I TYCH Z PROWINCJI.NIEZAPOMINAICIE ŻE STOLICĘ
      ODBUDOWYALI STARZY IRESZTA.
      • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 02:55
        gdy pozbędziemy się Kaczyńskiego i innych krzykaczy i zaśliniających się w
        samouwielbieniu pieniaczy prawicowych, mieniących się wybawicielami Polski to
        stworzymy Wam "STARZY" - my Młodzi, istny raj na Ziemi - będziecie mieli w
        Warszawie standard życiowy lepszy niż w Szwajcarii...nie potrzebne Wam będą
        żadne obwożne krematoria do przyśpieszonych zejść z tego podłego świata!
        • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 05:42
          Seoul przystąpił właśnie do budowy 800-metrowego wieżowca a Ty Warszawo,co z
          Tobą?
          Masz bezczelnych idiotów jako rządzących Tobą...
          • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 11:51
            rozchrzań Warszawo na kwaśne jabłko prymitywnego arch.Michała
            Borowskiego,blokujacego superszybki rozwój miasta i przystąp "ad hoc" do
            tysięcy nowych przerażających swoim ogromem potężnych budów na Twoim terenie na
            wzór Szanghaju...Stań sie "okiem cyklonu"wszelakich wielkich inwestycji
            okrytym sławą i chwałą[ teraz niestety okrytym "chałą"} w całej EURAZJI:
            www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=153819&page=1&pp=20
            • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 20:44
              Warszawo! sama wypieprz za ostatnio uchwalony anty-inwestycyjny budżet miasta
              na 2005 rok niejakiego Pana Profesora Lecha Kaczyńskiego.Ten facet sprowadzi na
              nasze gigantyczne miasto przez takie właśnie nierozważne budżety - wielkie
              nieszczęście całkowitego uwiądu niezbędnych funkcji szybkiego rozwoju
              naszej "Stolycy"....; porównywalnego z długoletnim "boom'.em" inwestycyjnym 12-
              milionowej Moskwy , 3 -milionowego Kijev'a, 5,5-milionowego Sankt Petersburga i
              stolicy Węgier,dynamicznie rozwijającego się 2-milionowego Budapesztu.O
              Bukareszcie nawet nie wspominam bo to dzisiaj Stimat'a Scultatori Polonez-
              jeden wielki Plac Budowy.Towarzysze i Lewaki wszystkich grup wiekowych!Do
              boooojjjuuu o WARSZAWĘ i jej przyszłość!
            • Gość: a Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.nycmny83.covad.net 15.02.05, 15:58
              i zacznij budowac baseny, boiska, parki, centra kulturalne, muzea, taetr, albo
              wprost osrodki gdzie mieszkancy beda mogli zyc, chodzic do kosciola, miec
              cmentarz, zabawic sie. KULTURALNIE.
              • Gość: el matador Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.aster.pl 15.02.05, 23:09
                nic Warszawo nie buduj,buduj tylko kościoły i domy wbijania w głowy dzieciaków
                lekcji religii i dodaj do tego dla warszawskich prymitywów "talk" zwane sute
                pip'rzone "becikowe".Każda sesja Rady Warszawy powinna się rozpoczynać
                obowiązkowym Amen i Zdrowaś Marią.Po zakończeniu sesji wszyscy Radni
                obowiązkowo winni leżeć krzyżem przez przynajmniej 20 minut.Ruina gospodarcza
                Warszawy gwarantowana!!!!......ten upiorny scenariusz prymitywnej polskiej
                zaściankowej i g...nianej "o'prawicy"i bandziorów Kaczyńskiego i Giertycha już
                powoli wchodzi w życie...Boże chroń nas przed takimi strasznymi wstecznymi
                politykierami...Nie głosujcie w najbliższych wyborach na tych jadowitych
                prawicowców z LPR-u i kryminalnego Pisuaru!
                • Gość: el matador Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.aster.pl 19.02.05, 00:00
                  Warszawo,usuń jak najszybciej ze swojego stanowiska,wrogiego szybkiemu
                  rozwojowi Warszawy , wybitnie szkodliwego architekta Michała Borowskiego i
                  rozpocznij szybką budowę lasu kilkudziesięciu gigantycznych 120,230,360,456 i
                  750 metrowych wieżowców
                  na obszarze zabudowy miejskiej od Placu Zawiszy po Rondo Babka(Radosława) i
                  kilkunastu pięćdziesięciopiętrowców - kolosów budzących grozę swoim
                  niewysłowionym nigdzie przepychem i przerażającą w swojej śmiałości ;
                  supernowoczesną formą architektoniczną, wetkanych w zabudowę Grochowa.Warszawo !
                  usuń jak najszybciej ,i to "w trymiga" i "wielkim hukiem" ze stanowiska wroga
                  Polski i Warszawy, antypatriotę,szkodnika gospodarczego na niewyobrażalną do
                  tej pory skalę, nieudolnego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!
                  • Gość: el matador Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.aster.pl 21.02.05, 17:18
                    Warszawo! przystąp szybko do budowy futurystycznej,upiornie oszklonej i
                    totalnie skomputeryzowanej 8-kilometrowej górskiej kolei linowej
                    z brzegu warszawskiego na brzeg praski na trasie Karowa/Bristol-Port Praski--
                    Grochovska-WEDEL=Kamionek-Orlik
                    Wilga-Saska-Paryska-Most Grota-Roveckiego-Przyczółek Czerniakowski.
                    Huurra,towarzysze.do zobaczenia w chmurach...
                    • Gość: J Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:30
                      Wyluzuj człowiek! Nie rób bydła, bo taką nawaloną postawą to tylko szkodzisz
                      zwolennikom wieżowców w tym mieście!
                • Gość: a Re: WARSZAWo ktora jestes w niebie IP: *.ny325.east.verizon.net 22.02.05, 06:07
                  kolega radzi zeby przeciwnicy wiezowcow na czworakach robili pielgrzymke do
                  kosciola,
                  Inny swietny pomosl dla zwolennikow wiezowcow, powinni na czworakach czolgac
                  sie do Greenspana i Busharona.
                  Do tego moga spiewac zdrowaski America the beautiful oraz niech nie zapomna
                  zaplacic dziesiecine za Jedwabne i zglosic sie na ochotnika na nastepna wojne
                  busharona
                  w wolnych chwila moga ogladnac streap-tease podonie jak ten:
                  Strip Club Artfully Slips by Anti-Nudity Law

                  Fri Feb 18, 8:13 AM ET Oddly Enough - Reuters



                  BOISE, Idaho (Reuters) - A strip club in Boise, Idaho has found an artful way
                  to prance past a city law that prohibits full nudity.



                  On what it calls Art Club Nights, the Erotic City strip club charges customers
                  $15 for a sketch pad, pencil, and a chance to see completely naked women
                  dancers.


                  In 2001 the Boise City Council passed an ordinance banning total nudity in
                  public unless it had "serious artistic merit"
                  • Gość: umb.edu Re: brzydkie wiezowce - uwienczeniem kapitalizmu IP: *.ny325.east.verizon.net 03.03.05, 05:57
                    czytajcie jak rewolucyjnie wizowce beda zdemolowane.



                    site.www.umb.edu/faculty/salzman_g/Strate/GetFre/09.htm
                    • Gość: OAXACA Re: PRZYSZLOSC WARSZAWY W ROLNICTWIE ! IP: *.nycmny83.covad.net 04.03.05, 19:45
                      site.www.umb.edu/faculty/salzman_g/Grass/Oaxaca.htm
                      • Gość: A Re: ZAMAWIAJCIE PIZZE IP: *.nycmny83.covad.net 07.03.05, 18:45
                        www.aclu.org/pizza/images/screen.swf
                        • Gość: el matador Re: ZAMAWIAJCIE PIZZE IP: *.aster.pl 08.03.05, 03:33
                          według Lessepsa,budowniczego Kanału Sueskiego i Kanału Panamskiego Warszawa ma
                          być w XXI wieku najpotężniejszym i najważniejszym miastem na świecie,zatem
                          budowa setek gigantycznych,monumentalnych,najdroższych w świecie,obkładanaych
                          tufem armeńskim i granitem północnouralskim wieżowców i dziesiątków
                          największych na świecie,przerażających i porażających niedowiarków swoim
                          ogromem - mastadontów-"american mega"mall"'"i handlu wielkopowierzchniowego
                          mierzonych na setki i miliony tysięcy metrów kwadratowych jest dla naszej
                          stolicy po prostu nieodwracalnym imperatywem!To samo tyczy się oplecenia
                          śródmieścia kolosa tysiącami kilometrów wielopoziomowych i wielopasmowych(po 10
                          pasów w jedną i 10 pasów w drugą stronę)betonowych na wzór miast amerykańskich,
                          HIGHWAY'i budowy TGV 367 km/h lub TRANSRAPID'U 430 km>?h na trasie Amsterdam-
                          Hamburg-Berlin-Warszawa-Mińsk Bialoruski-Moskwa,
                          Tak towarzysze, lewacy i latino'amerykańscy "compan'eros" prosto od Che Guevary
                          i Fidela.Do boju o moloch Warszawy!!!Precz z minimalistycznym, prawicowym i
                          nieudanym i nieudolnym nad wyraz Kaczyńskim i jego giermkiem Borowskim!
                          • Gość: J Czy w tym wątku już tylko same świrusy piszą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 15:47
                            • Gość: el matador Re: Czy w tym wątku już tylko same świrusy piszą? IP: *.aster.pl 09.03.05, 17:18
                              a ty co, "J" się nagle wciąłeś ze swoim postem jak Filip z Konopii,:wygląd
                              młodzieniaszka a charakter bez-perspektywicznego, obumierającego na stojąco jak
                              owe drzewa co to umierają stojąc,nie posiadającego żadnej
                              zuchwałej,młodzieńczej wizji ani fantazji ani rozmachu młodego polskiego
                              staruszka...
                              • Gość: a Re: planujesz wakacje spedz je w Warszawie! IP: *.nycmny83.covad.net 16.03.05, 21:06
                                www.city-data.com/city/Warsaw-New-York.html
                                • Gość: el matador Re: planujesz wakacje spedz je w Warszawie! IP: *.aster.pl 17.03.05, 00:50
                                  thank you very much "a" for these some very interestening pieces of information
                                  about Warsaw/Wyoming but now let us make together so called return to" revenons
                                  a nos moutons". Przyszłe członkowstwo 79-milionowej Turcji(kolos 12-milionowego
                                  Istanbułu) i 52-milionowej Ukrainy(kolos 3,5-milionowego Kyjev'a) w Unii
                                  Europejskiej wymusza nowe zadania dla Warszawy jako wielkiej stolicy
                                  europejskiej i konieczność nowej śmiałej wizji bardzo szybkiego rozwoju naszego
                                  miasta, w tym zwiększenia liczby nowo budowanych mieszkań z dotychczasowych
                                  10,000 do ponad 25,000 tysięcy rocznie,przyśpieszenia budowy obwodnicy{
                                  sześciopasmowej }autostradowej wokół miasta i szybkiego przystąpienia do budowy
                                  II i III nitki warszawskiego metra.To samo tyczy się budowy na Łuku
                                  Siekierkowskim nowej dzielnicynowoczesnych technologii "high - tech" dla
                                  biotechnologii,nanotechnologii,robotyki i mikroelektroniki i licznych "science
                                  parks" zlokalizowanych przy nowo wybudowanych arteriach
                                  komunikacyjnych.Imperatywem staje się ponadto budowa wielkiego lotniska
                                  transkontynentalnego w Mszczonowie na 80 milionów pasażerów i 3 miliony ton
                                  cargo.Zawrotne tempo rozwoju zarówno Istanbułu jak i Kijowa jest na dzień
                                  dzisiejszy zupełnie nieporównywalne z tak boleśnie odczuwalnym sztucznie
                                  zaprogramowanym przez obecną ekipę, zastojem inwestycyjnym ostatnich dwóch lat
                                  Prezydentury Kaczyńskiego.Jest to polityk samorządowy nie posiadający żadnej
                                  wizji ani szybkiego rozwoju Warszawy ani tym bardziej Polski.Aż dziw bierze, iż
                                  zajmuje według badań OBOP-u(Ośrodka Badania Opinii Publicznej)drugie miejsce w
                                  rankingu kandydatów na przyszłego Prezydenta Polski.See you later to Warsaw.
                              • Gość: Wert Re: Czy w tym wątku już tylko same świrusy piszą? IP: *.pl 24.04.07, 16:37
                                > a ty co, "J" się nagle wciąłeś ze swoim postem jak Filip z Konopii,:wygląd
                                > młodzieniaszka a charakter bez-perspektywicznego, obumierającego na stojąco jak
                                >
                                > owe drzewa co to umierają stojąc,nie posiadającego żadnej
                                > zuchwałej,młodzieńczej wizji ani fantazji ani rozmachu młodego polskiego
                                > staruszka...

                                Że jak???
    • Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl 18.03.05, 20:43
      dziękuję wielkiej, boskiej i nieboskiej Opatrzności(Mahomet jest wielki), iż
      ostatnia Sesja Rady Warszawy zakończyła się ostatecznym przypieczętowaniem
      decyzji w sprawie budowy wielkiego Stadionu Narodowego przy Czerniakowskiej
      (koszt budowy tego kolosa wyniesie 370 milionów polskich złotych).Hurrra polscy
      towarzysze, lewacy i południowoamerykańscy rewolucjoniści od Fidela i Che!
      VENCEREMOS! VIVA LA REVOLUCION!
      • Gość: a Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:35
        warszawa potrzebuje kortow tenisowych dla intelektualistow, a nie stadionow dla
        motlochu!
        • Gość: acha Re: stadion - a potem bedzie stupietrowy dom publ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:48
          nie tak dawno panieki z hotelu Forum napastopwaly mnie tak dlugo ze musialem
          wziasc taksowke zeby znalezc sie z daleka od tych ofert. Teraz proboja
          propagowac idee tych stupietrowych domow rozrywki. czyzby Jurek Krza ze swoim
          przyjacielem toskiem chcieli sie zabawic nad Wisla?
          • Gość: a Re: rachunek ekonomiczny - (wiezowce?) IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.05, 06:10
            www.albinoblacksheep.com/flash/fuzzymath.php
      • Gość: a Re: cos dla intelektualistow IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:37
        przeczytajcie

        www.mipco.com/english/pushtengl.html
    • Gość: DR. P.K.John Re: .w stylu IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:41
      www.mipco.com/english/pushtengl.html
      • Gość: dentaku robotjapan Re: .w stylu IP: *.aster.pl 22.03.05, 02:10
        Warszawa nie tylko chce gigantycznych wieżowców ale chce też nowego
        gigantycznego lotniska w Mszczonowie, gdzie codziennie lądować będzie
        kilkanaście ciężkich japońskich i koreańskich latających słoni cargo-
        pasażerskich typu Boeing 747 i Aerobus 380 w barwach ASIANA, ALL NIPPON AIRWAYS
        oraz JAPAN AIR LINES CARGO,KITAKYSHYU AIRLINES oraz NAGOYA ASIAN WINGS
        kikeszi warakama kuszeki morubenijo kawaszi jakeszi wen dentaku robot
        niestety nie chce tego zrozumieć ani szykująca się do władzy PO oraz zakuta
        pała czyli Minister Infrastruktury.
        • karmin-cynober Re:lotnisko 22.03.05, 02:26
          Skad to wiesz?
          • Gość: a Re:kuru desho ka ne IP: *.ny325.east.verizon.net 22.03.05, 05:22
            Kore o anki suru made nemasen.
            Kuku ni tsuku to sugu chekku-in shumasho.
            • Gość: a Re:glupoty sdamolotowe IP: *.ny325.east.verizon.net 22.03.05, 05:26
              Upadek nastapi szybko, lotniska znikna, znaikan rowniez wielkie samoloty.
              Pojawi sie moze nowy transport o wiele bardziej ekonomiczny i nie potrzebujacy
              wogole dlugi pasow startowych. Rowiez wiezowce znikna w Europie i w USA, Chiny
              beda miec wielka kleske ekologiczna, ekonomiczna..... moze odpowiecie po
              japonsku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka