gorzkokwasny Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 04.06.04, 18:07 Wieżowce jestem za .Trzeba tylko budowac je w takich miejscach zeby nie przeszkadzały mieszkancom centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 04.06.04, 19:51 Ale wiadomo gdzie w warszawie budować wiezowce. Więc nie ma problemu... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: wiezowce podziemne IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 01:42 napewno nie beda nikomu przeszkadzac, a kiedy ropa zniknie z powierzchni ziemi podziemny wiezowiec mozna zamienic na cmentarz czyli nekropolie. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekus Predzej czy puzniej beda nowe wiezowce 09.06.04, 03:42 Z liczby postow widac iz Warszawiacy chca byc dumni ze swojej wysokiej zabudowy. Szkoda jednak ze tak malo sie obecnie buduje wysoko a plany Borowskiego i Kaczynskiego zakladaja kompletna dyskryminacje wiezowcow oraz nowych linni metra ktore sa wiezowca potrzebne jak krew w zylach dla ciala. Panowie Borowski i Kaczynski mam dla was zla wiadomosc. Niestety wasza wizja miasta wsi na nic sie zda. Co prawda uda sie wam to miasto jeszcze bardziej zbrzydzic ale niestety wasz czas w ratuszu sie juz konczy. Dobiega polowa kadencji i z opinni czytelnikow wasze szanse na reelekcje nie wygladaja za dobrze. Wlasciwie mozna by powiedziec iz sa nikle. Wybory wygraja ludzie z wizja miasta nowoczesnego z siecia drog, metra, koleji, wygodnego lotniska, oraz ciekawej zabudowy centrum. Ktos kto bedzie mial wizje i pomysl te wybory wygra a miedzy czasie radze wam szykowac sobie posady w Sopocie-chyba ze i nawet tam was nie puszcza. Poczekajmy zobaczymy. Boli tylko to iz z kazdym dniem marnuje sie nie odwracalne szanse na zrobienie czegos porzytecznego. Sprzedaje sie grunty strategiczne pod wioche zamiast pod inwestycje bo idzie o kase. Slyszalem iz inne miasta w Polsce wypuscily swoje obligacje. Podobno Krakowskie ciesza sie duzym zainteresowaniem. Ciekaw jestem dlaczego tak nie jest w Warszawie P. Kaczynski? Czyzby brak wizji rozwoju spowodowal zmiejszenie atrakcyjnosci tych to papierow? Oczywiscie ze tak. Inne miasta w polsce beda sie rozwijac znecznie bardziej dynamicznie niz warszawa pomimo tego ze dostana mniej dotacji od panstwa a to dlatego iz maja strategiczne polozenie oraz plan wizji na przyszlosc. Wola isc do przodu i sie modernizowac niz cofac i zmieniac sie w miasteczko lub wioske. Tam gdzie samorzad lokalny jest zaradny widac roznice. Wiemy iz w Warszawie przez te 4 lata kadencji Kaczora duzej roznicy oczywiscie nie bedzie ale zacofanie to jest az jak najbardziej naganne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek drogi strazaku - jest kilka spraw na ktorych sie n IP: *.u.mcnet.pl 09.06.04, 08:32 nie znasz ... 1. wiezowce buduja prywatni developerzy - nie miasto - mozesz sprawdzic u siebie 2. Warszawa ma ogromne dlugi i wiele lat opoznien w infrastrukturze 3. miasto przyjazne dla mieszkancow wcale nie musi byc wsia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Predzej czy puzniej beda nowe wiezowce IP: 62.233.175.* 09.06.04, 08:42 Wojtekus, masz 100% racji w tym, co napisałeś. Na razie bezpowrotnie straciliśmy dwa lata, stracimy jeszcze dwa kolejne (chyba, że stanie się cud i kaczor odejdzie wcześniej). No ale mam pewną nadzieję, że po tych czterech latach totalnego marazmu ludzie zmądrzeją i kreatury pokroju Kaczora i Borowskiego już nigdy nie będą rządzić naszym miastem. Byłrm kiedyś na spotkaniu z Borowskim organizowanym przez jedną z korporacji studenckich. Oto jego złote myśli: "Nie należy przesadzać z rozwojem szynowej komunikacji podziemnej, bo mieszkałem 25 lat w Sztokholmie i tam jest rozwinięta sieć metra, tylko powstaje pytanie, czy to jest dobrze, bo ludzi przez to na ulicach nie widać". "Mamy nad Wisłą cenne zasoby przyrodnicze, które warto zachować" (to odnośnie ewentualnego zagospodarowania nadwiślańskich krzaków) "Nalezy zmienić kwalifikację ulic służących obecnie jako ulice do szybkiego przemieszczania się, takich jak Al.Jerozolimskie czy Marszałkowska, aby spowolnic na nich ruch" - czyli co, garby na nich położy? "W pewnych punktach Warszawy jest zbyt intensywna zabudowa, podczas gdy w Kopenhadze jest mniej intensywna" I takie to głąby rządzą Warszawą :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Burak-Borowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 11:17 Jezu, jaki burak z tego Borowskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pytanie do alex IP: *.u.mcnet.pl 09.06.04, 11:37 jak to sie dzieje, ze w niektorych sprawach masz poglady na miare demokratycznego panstwa w XXI wieku - natomiast w sprawie planowania przestrzennego, procesu inwestycyjnego (procedury demokratyczne) blizszy jestes ideologii stalina, hitlera i causescu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekus Re: pytanie do alex 09.06.04, 17:58 Dzieki Automobilisto za poparcie. Tak to smutne jak sie podaje takie bezsensowne przyklady. One ida az wrecz bez kometarza. A co do Jacusia to jestem zdziwiony iz on ma taka dobra pamiec i wie kim jestem. :) Musze tobie Jacku powiedziec ze dobrze stresciles moj post w trzech punktach. Zgadzam sie z nimi wszystkimi. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: pytanie do alex 09.06.04, 18:37 To nie Caucescu budują wieżowce w Londynie czy Il Defence w Paryzu, ani Manhattan w NY. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Rekraj upadajacy buduje wiezowce IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 18:53 to tak jakby nedzarz budowal sobie palac. Tym samym Polska umota sie w wiekszxe jeszcze dlugi. 40% bezrobocie na slasku i 20 % w reszczie kraju swiadczy jaka jest ekonomia naszego kraju. W sasiednich Niemczech sytuacja jest niemal podobna - 30 % w Berlinie, bezrobocie3 wieksze niz przed dojsciem hitlera do wladzy. kto zostanie nowym hitlerem europy? Sharon? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Rekraj upadajacy buduje wiezowce 09.06.04, 18:57 Gość portalu: a napisał(a): > to tak jakby nedzarz budowal sobie palac. Tym samym Polska umota sie w wiekszxe > > jeszcze dlugi. 40% bezrobocie na slasku i 20 % w reszczie kraju swiadczy jaka > jest ekonomia naszego kraju. W sasiednich Niemczech sytuacja jest niemal > podobna - 30 % w Berlinie, bezrobocie3 wieksze niz przed dojsciem hitlera do > wladzy. kto zostanie nowym hitlerem europy? Sharon? alex: Pod każdym wzgledem głupi post. Tak wiedza ekonomiczna jest na bakier, tak głupie porównania. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: ALEX INTELEKTUALISTA I EKONOMISTA IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 21:18 NA ARGUMENTY ODPOWIADASZ WYZWISKAMI, ZNAMY TO DOBRZE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J "a" bredzi jak zwykle IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.06.04, 22:05 Piszesz takie bzdury, że nawet nie są warte komentarza. Poucz się trochę ekonomii zamiast się kompromitować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Twoja ekonomia IP: *.nycmny83.covad.net 09.06.04, 22:18 to zbankrutowana japonia, indonezja, europa, polska, rosja, usa, niemal caly swiat. Zyja z tych bankrupcji wlasciciele wiezowcow, olimpa and jor, donald trump, banki drukujace papierowa walute, kwasniewski i pewnie ty tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek bezradnosc alex-a IP: *.u.mcnet.pl 11.06.04, 10:10 swietne przyklady 1. oba polozone daleko od starego centrum 2. oba zaczely sie od budowy osonych lini metra i inyych 3. pod la defense oprocz metra i RER podziemne przystanki autobusow 4. na budowie Canary Wharf bracia Rechmannowie zmarnowali kilka miliardow stg swoich i inwestorow - po latach znowu walcza o przejecei kontroli nad firma 5. lata budowy la Defense to okres najwiekszych okresow lapownictwa i gargantuincznych inwestycji we Francji Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: 11.06.04, 10:44 1 Stare centra są zabudowane tak w Paryżu jak w Londynie. Nie ma miejsca na nowe inwestycje. Warszawie jest sporo miejsca w tzw centrum. Te jest centrum tylko z nazwy Przec centrum W-wy też bedę biegły 2 linie metra. Budpowa drugiej kiedy przyjdą pieniądzę z UE musi ulec przyśpieszeniu Canary Wharf czy okolice Liverpool Street bedą w przyszłości symbolami Londynu. Tak tworzy się historię. Stawianie niewielkich budyneczków w centrum warszawy jest bezsensowne ekonomicznie, ani nie tworzy miasta. Wzija borowskiego to wizja architekta powiatowego. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek upor nie zna granic IP: *.u.mcnet.pl 11.06.04, 10:52 szczegolnie jak sie nie ma argumentow ... centrum NY i wielu miast USA byly zabudowane - po wysadzeniu starych budynkow powstaly wiezowce - u nas moze sie podonie odbywac - (nie beda to zabytki ) symbolem kaczora bedzie torcik jagodowy - tak tworzy sie historie jak beda juz przebiegaly dwie linie metra - to pogadamy czy to wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: spin nie zna granic IP: *.nycmny83.covad.net 11.06.04, 15:30 nasi klakierzy bez przerwy przytaczaja przyklad Nowego Jorku jako cos doskonalego. Wlasnie Nowy Jork jest przykladem braku planowania , miasta strasznego, Gothem, siedziby diabla. Czy taka ma byc W-wa, stolica Polski. Jako stolica Judeopoloni powinna nasladowac NY. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: spin nie zna granic 11.06.04, 15:31 Gość portalu: a napisał(a): > nasi klakierzy bez przerwy przytaczaja przyklad Nowego Jorku jako cos > doskonalego. Wlasnie Nowy Jork jest przykladem braku planowania , miasta > strasznego, Gothem, siedziby diabla. Czy taka ma byc W-wa, stolica Polski. Jako > > stolica Judeopoloni powinna nasladowac NY. alex: Bez komentarza. jak widać przeciwnicy wieżowcó to często głupi antysemici. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekus Re: spin nie zna granic 13.06.04, 02:26 Widze ze wiekszosc postow przeciwko wyzszej czyli wielomiejskiej zabudowy jest az wrecz arogancka i prawdopodobnie pisana przez dzieci P. Borowskiego. A powazniej to nasuwa sie ciekawe spostrzezenie pluralizmu. Ktos pisal o Nowym Jorku i nazwal go Gotham. To jest po czesci prawda ale... Nowy Jork jest miastem zyjacym w odroznieniu od Warszawy. Na nisko zabudowanym Brooklynie, Bronxie, Quieensie czy podmiejskiej dzielnicy Staten Island (tez czesc NYC) takie bujne zycie wieczorowe i nocne nie istnieje jak na wysokim Manhattanie. (Nie tylko wysokie czesci Manhattanu sa zywe 24 godz. na dobe np. Greenwich Village-take to "stare miasto" tez zyje a to dlatego iz jest w centrum miasta i ma swietna siec linni metra oraz pociagow). Wiemy iz samo centrum biurowe jest po godz. 17 puste. Wiemy tez iz sypialnia miasta jak Ursynow tez jest pusty juz po 18. Tu nie chodzi o budowe tylko biurowcow albo tylko kawiarenek. Potrzeba zabudowy zroznicowanej to znaczy takiej aby byla przyjazna i panowala tam atmostfera. Taka to wlasnie atmostfera panuje na Manhattanie. Jak sie mowi New York a city that never sleeps-NYC nigdy nie spi. Patrzac na Centrum Warszawy widac po prostu wioske i to nie ma znaczenia czy sie jest w czesci mieszkalnej czy biurowej. Trzeba to zmienic i wzorowac sie na innych miastach. Wiadomo iz kazde miasto ma wady i dzieki temu naszemu pluralizmowi mozemy to przedyskutowac. Kazdy z nas ma swoj punkt widzenia oparty na swoich przezyciach i warto jest go przedstawic. Nalezy pamietac o tym iz nie wszystkie skrajne poglady zostana zaakceptowane przez wiekszosc i dlatego nie warto za wszelka cene swojego forsowac. Nalezy isc z postepem i na kompromis. Nalezy przeanalizowac wszystkie zeczy za i przeciw na przykladach innych miast to co im wyszlo i to co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: spin nie zna granic 13.06.04, 15:11 Centrum Warszawy trzeba przede wszystkim zabudować. Aby miasto było przyjazne dla ludzi decyduje nie jak uważa ten palant boprowski wysokość budynków ale wielkomiejskie zycie. Dlatego w centrum potrzeba i wiezowcó i kawiarenek, kabaretów, itd. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplateniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 08:59 ciekawe jakies przyklady wiezowcow z kabaretami i kawiarenkami ??? przyklady warszawskie pokazuja jednoznacznie na kompletne wyizolowanie wiezowcow z zycia miejskiego 'dyskretna' ochrona usuwa wszelkie formy zycia bez identyfikatorow i przepustek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: pomieszanie z poplateniem IP: 62.233.175.* 14.06.04, 09:11 > ciekawe > > jakies przyklady wiezowcow z kabaretami i kawiarenkami ??? Cała twoja pisanina to jeden wielki kabaret :D > przyklady warszawskie pokazuja jednoznacznie na kompletne wyizolowanie > wiezowcow z zycia miejskiego > > 'dyskretna' ochrona usuwa wszelkie formy zycia bez identyfikatorow i > przepustek To nie kwestia wysokości zabudowy, lecz mentalności - do dużo niższych budynków w centrum Warszawy tez nie wejdziesz, bo powstrzyma cię domofon lub ochroniarz/portier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 09:56 > Cała twoja pisanina to jeden wielki kabaret to nadal nie jest argument za wiezowcami ... > To nie kwestia wysokości zabudowy, lecz mentalności - do dużo niższych budynków w centrum Warszawy tez nie wejdziesz, bo powstrzyma cię domofon lub > ochroniarz/portier. tylko ze posrod nizszych budynkow bedzie miejsce na kina i kawiarnie - zas wiezowce wypra wszystko z otoczenia - a srodek dostepny bedzie tylko dla uprawnionych wiezowce sa bliskie upiornym wizjom nowoczesnego spoleczenstwa - nie mozna ich promowac bezkrytycznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek PS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 10:11 a ja sie boje ze w moich obesranych gumiakach mnie nie wpuszczą do tych wierzowców. więc po co mi to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek brak argumentow - podszywacze ida w teren IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 10:18 akurat mnie wpuszczaja - tylko wobec gromady niedomytych ochroniarzy o 'inteligetnych' twarzach argument o kawiarenkach i kabaretach brzmi przekomicznie ... tacy ochroniarze sa tansi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: brak argumentow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 10:21 poza tym przecie nie bende tam hodził. wole moje kruwki i kórki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: brak argumentow IP: *.proxy.aol.com 19.10.07, 14:20 gosc portalu :jacek napisal >poza tym nie bende tam chodzil. Wroc do podtawowki i przypomnij sobie ortografie to moze nie / bendziesz/ robil bykow.Bede nie bende.Wiadomo skad jestes jak tak mowisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: brak argumentow IP: *.proxy.aol.com 19.10.07, 14:21 jeszcze zapomnialem o kruwkach/krowa/ Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 14.06.04, 10:26 jacuś bardzo ci sie pomieszało. Po pierwsze zabudowa w centrum musi być bardzo róznorodna. PO drugie nie oznacza to, że bedą tylko wysokie budynki. Po tzrecie w niskich budynkach budowanych na bardzo drogiej ziemi zabraknie miejsca na część poświęconą wszystkim. Uzyska się wtedy monokulturę pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 14.06.04, 10:27 Jacek z idiotami nie warto dyskutować. Niestety trzeba się logować wtedy problem będzie mniejszy pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 10:32 no i tzreba zdejmać gumniaki obesrane wtedy wpószczom. ja to nawet nogi umyje jak do miasta jade to i mnie wpószczo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 10:31 droga ziemia ??? chyba nie wiesz co to znaczy droga ziemia ... dopoki stoja mamucie szafy za zelazna brama - argument o drogiej ziemi jest SMIESZNY (swinia maria irena edward sabina zenon natalia byk) albo droga ziemia (wiezowce) - albo roznorodna zabudowa Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 14.06.04, 10:34 i osiedle za żelazna bramą będzsie stać. Cena ziemi idzie w górę i nie opłąca się wyburzyć tego osiedla dokad nie zostaną zagospodarowane centrum. Myslę, że osiedle będzie istniało jeszcze kilkadziesiat lat zanim nie rozpadnie się pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 14.06.04, 10:45 alex - ty nie sluchasz argumentow - bo twoja wiedza jest wrodzona/objawiona - albo wynikaja z dziecinnych marzen twoje posty sa niespojne logicznie i maja sie nijak do rzeczywistosci z punktu widzenia kosztow budowy wiezowca - koszt zakupu i rozbiorki mamucich szaf jest zaden widac ceny gruntow w centrum sa na tyle niskie - ze nikt sie na to nie porywa - podobnie jak na ruiny i puste place w scislym centrum znamienne jest to ze Apollo Rida wlozylo 700 mio USD - nie w nowe wiezowce tylko w centra handlowe na przedmiesciach - pomysl o tym ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtekus Re: pomieszanie z poplataniem IP: *.verona01.nj.comcast.net 14.06.04, 17:40 Jacek znajdz sobie kogos innego do rozmowy. My nie ponosimy winy ze ciebie nikt nie lubi i ze nie masz kolegow. Zacznij swoje forum moze go ktos odwiedzi i nie marnuj naszej tworczosci intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: wiezowce i nowy gothem nad wisla IP: *.nycmny83.covad.net 14.06.04, 19:14 kawiarnie sa i beda na starym miescie, na nowym swiecie i nawet na marszalkowskiej, w dzielnicy wiezowcow bedzie parszywa nuda, zanbarwionia przestepstwami i korupcja. tak jak w kazdym miescie. 6 avenue, wall street, financial center sa nudne i wyludnione na weekend, natomiast niskie west village, west willage, chelsea. upper east side, west side sa zywe i interesujace. Miasto ktore nigdy nie spi nie jest dobtym miastem, to jrest idea psychopatow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 15.06.04, 08:44 conajmniej 100 razy pisales - nieproszony - rozne bzdury - niby w odpowiedzi na moje posty, wykazujac sie brakiem wiedzy i zanikiem logicznego myslenia jednoczesnie pouczasz mnie zebym sobie znalazl kogos innego do dyskusji - zalosny jestes przeczytaj sobie otwierajacy post i popros rodzine i znajomych o zarliwa modlitwe w intencji jak najszybszego ozywienia twojego mozgu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Icek IP: *.nycmny83.covad.net 15.06.04, 16:33 po co zmieniles imie, wiadomo ze jestes zatrudniony przez real estate i reprezentujesz ich interesy w sposob nachalny. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekus Re: pomieszanie z poplataniem 15.06.04, 17:30 O przepraszam cie Jacku masz racje jestes umieszczony w tym paragrafie. Ale posluchaj zacznij nowy post np pod tytulem "Warszawa nie chce wiezowcow i zobaczymy ile osob cie odwiedzi? Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 16.06.04, 08:18 lepszy jeden madry post niz tysiac twoich albo twoich towarzyszy w bezmyslnosci Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: pomieszanie z poplataniem 16.06.04, 15:52 Wierzowce są w tej chwili już jedną z atrakcji Warszawy. W całęj Europie jest tertaz na nie moda. Wieżowce są trendy:) Są ekonomiczne. ładne, stanowią centrum miasta pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek pomieszanie z poplataniem IP: *.u.mcnet.pl 16.06.04, 15:55 tobie chyba chodzi o wieprzowce - i stad ten problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: brzydkie, drogie i sa podstawa korupcji IP: *.nycmny83.covad.net 19.06.04, 21:42 najbrzydsza dzielnica Paryza - Defence, tam jest najwiecej przestepstw ekonomicznych, Londyn - jest okropny zyje z wyzysku 3 swiata, stolica europekskiej ekonomicznej kleski Moskwa. wszystkie wielkie budynki od czasu stalina do putina to kleska, zaden nie jest piekny. NY nazwany przez ich mieszkancowe Gothem. zobaczcie film Triplets. to jest zupelnie nieludzkie miasto. Piekne budy NY? - poprostu nie znam, zeby zobaczyc cos ladnego jade nad doline hudsomu. sa piekne rezydencje, farmy z jablkami, gorki i rzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Najbardziej charakterystyczny znak Wa-wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.04, 22:02 to wieżowce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczy_wiez wiezowce sa autentycznie niezbedne i to jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:11 najwyzsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: znak warszawy IP: *.nycmny83.covad.net 23.06.04, 05:18 to oczywiscie PEKIN i grafitti, brud przedmiesc i paskudne wiezowce otoczenia PEKINU. Jest jednak ladna Warszawa: lzienki, Krakowskie Przedmiescie, stary Swiat, opera, osiedla zoliborza. Socjalistyczna i amerykanska architektura obrzydza warszawe. Czy chcecie tego wiecej? patrzcie sie na zachod, K-dam w Berlinie jest niski, U-Linden stare i piekne i niskie, Poczdam -sliczny, Frankfurt to bankfurt - paskudny. I to paskudztwo jest za nasze pieniadze, czy chcemy czy tez nie, oni je nam wyciagna na wiezowce i swoje palace w Hamptons i Florencji gdzie nie widac nic wysokiego. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: znak warszawy 23.06.04, 19:00 Krakowskie przedmieście? Nudna architektura przeciętnego miasteczka. Zresztą w wieku PkIN. Osiedla Żoliborza? Ładne, dla kogoś kto ma wypaczony gust. Zreszta chyba niew wiesz co piszesz, bo przecież Krakowskie przemięście wcale po wojnie nie odbudowano. Spójrz na widokówki przedwojenne i zobacz jjak wyglądało krakowskie przedmieście czy nowy świat. łązienki, nowy świat, krakowskie przedmieście, stare miasto jest łądne, ale tak się teraz nie buduje, nie ten architektoniczny trend. Kiedyś budowano gotyckie katedry wysoko w niebo, potem nastał czas niższych kościołów barokowych. Teraz buduje się jak w Gotyku wysoko w niebo i to jest ok. W tej chwili symbolem Warszawy są włąsnie wieżowce. PkIN jest najbardziej charakterystycznym elementem Warszawy. Podobnie jak korona nowych wieżowców. To jest symbol Warszawy. I jeśli ktoś będzie pamiętam Warszaę to dla tych budowli. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekus Re: znak warszawy 24.06.04, 00:50 Tez sie zgadzam z Alex.4. W Warszawie mozecie zabudowac cale Pola Wilanowskie osiedlami i budynkami. Zniszczycie kawal polski i niestety wygladac to bedzie gorzej niz 2 lub 3 wiezowce w scislym Centrum. Centrum jest na centrum a nie na "Trakt Krolewski" czy "Stare Miasto". Alex podkreslil ciekawy watek. A mianowicie po wojnie nie odbudowano wiekszosci obecnie stojacych budynkow tylko je od nowa wybudowano i czasami nie przypominaja siebie. Widzialem kilka zdjec przedwojennych budynkow. Byly one pokryte marmurem, piaskowcem, fajne gzymzy ladne okna, a dzisiaj takie to pseudo kopie proste tylko przykryte odpadajacym tynkiem. Naprawde to jest wstyd. Nie cofac sie. To co bylo juz sie zmylo. Koncentrowac sie nad 21 wiekiem a nie 19. Warszawa nie ma innego wyjscia tylko sie modernizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek smutne - taki marny znak stolicy IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 12:56 zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: znak warszawy 24.06.04, 12:04 Gość portalu: a napisał(a): > to oczywiscie PEKIN i grafitti, brud przedmiesc i paskudne wiezowce otoczenia > PEKINU. Jest jednak ladna Warszawa: lzienki, Krakowskie Przedmiescie, stary > Swiat, opera, osiedla zoliborza. Socjalistyczna i amerykanska architektura > obrzydza warszawe. Czy chcecie tego wiecej? patrzcie sie na zachod, K-dam w > Berlinie jest niski, U-Linden stare i piekne i niskie, Poczdam -sliczny, > Frankfurt to bankfurt - paskudny. I to paskudztwo jest za nasze pieniadze, czy > chcemy czy tez nie, oni je nam wyciagna na wiezowce i swoje palace w Hamptons i > > Florencji gdzie nie widac nic wysokiego. To co jest ladne, a co jest brzydkie zalezy od indywidualnego gustu kazdego czlowieka. Narzucanie swojego zdania w rodzaju "Frankfurt to bankfurt - paskudny" jest jak propaganda okresu stalinizmu, wedlug ktorej: "to co radzieckie bylo piekne i postepowe, to co zachodnie bylo wstretne i nieludzkie." Pozwolmy kazdemu na wlasna ocene. Owszem, Ku'damm w Berlinie jest bardzo ladny, ale czy mozna go porownac z 5-ta Aleja w New Yorku lub z Rynkiem Glownym w Krakowie? Poczdam jest piekny, ale czy mozna porownac go z Monaco (ma wiezowce)? Sa to miejsca nieporownywalne tak samo jak uroda Miss Universe i sila mistrza swiata w wadze ciezkiej boksu. Swiat jest bogatszy poprzez swoja roznorodnosc i poprzez to, ze oferuje rozne wrazenia. I trudno jest stwierdzic co jest piekniejsze, katedra Notre Dame czy Empire State Building. Zalezy dla kogo. Dla mnie La Defense to najladniejsza dzielnica w aglomeracji Paryza, a spacer z niej do Luku Triumfalnego prowadzi przez jeden z najatrakcyjnieszych fragmentow tego miasta. Gdyby wszystkie miasta na swiece wygladaly tak jak Berlin (Amsterdam, Praga itd.) to swiat bylby nudny. Cale szczescie, ze jest jeszcze Pekin, Bangkok, Hong-Kong, Los Angeles i... Warszawa. Kiedys Warszawa czerpala wzory z Paryza (m.in. okragle place, Zbawiciela, Unii Lubelskiej). Obecnie, podobnie jak sporo krajow swiata (Chiny, Tajwan, Singapur etc.) czerpie wzory z Ameryki. Byc moze, za kilkanascie lat Poznan bedzie wygladal tak jak Berlin, a Warszawa tak jak Hong-Kong lub Moskwa (podobno buduje ogromne wiezowce). I bedzie przez to ciekawiej a nie nudno jak "flaki z oleju". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekonomista Wieżowce są najbardziej charakterystyczne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 13:21 dla Wawy - jest to obecnie taki sam znak rozpoznawczy dla miasta jak Stare Miasto dla Pragi, czy budynek Parlamentu dla Budapesztu. Miasto rozwalone przez wojnę nie ma szans odzyskać przedwojennego wyglądu i musi stworzyć swoją nową tożsamość. Fraknkurt stworzył tożsamość centrum finansowego m.in. poprzez wieżowce. Ponieważ Wa-wa aspiruje do bycia centrum ekonomicznym tej części Europy, wieżowce stają się jej nieodłączną częścią... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek co za bzdury ... IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 13:51 1. Warszawa stoi na kurzawce 2. Warszawa nie ma metra (tylko jedna linia) 3. w centrum mnostwo pustych placow 4. intensywna zabudowa - wiezowce w miescie bez infrastruktury - to zly sen buraka 5. porownanie starowki praskiej czy parlamentu do wiezowca to jak palac i babka z piasku - albo psia kupa 6. dopoki Warszawa nie jest stolica kultury, nauki i biznesu - wiezowce beda takimi protezami zaslaniajacymi mizerie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekonomista sam piszesz bzdury... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 14:07 a czytając twój bełkot o rozbudowie Okęcia, nikt już teraz nie bierze na poważnie twoich opinii na inne tematy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkocie' IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 14:16 tylko i NIK i WSA juz potwierdzilo moje tezy - nie opinie - tylko dobrze uzasadnione tezy zadnego argumentu nie podales to ze jestes ciemny i nie rozumiesz - to twoj problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekonomista Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoci IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 14:43 I co z tego? Na całe szczęście budowa wre (widziałem wczoraj) i nie masz żadnego wpływu na to że Terminal II powstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkocie' IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 14:54 wre hahaha zobaczysz juz niedlugo jak zacznie wrzec ppl nie ma kasy - a dla budimexu ten kontrakt to 100 mio USD w plecy rozprawa w wsa w sprawie uniewaznienia pozwolenia budowlanego juz wkrotce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekonomista Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoci IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 15:56 Jasne........ a świstak zawija Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoci IP: *.u.mcnet.pl 24.06.04, 15:58 szybko sie uczysz, nie ma co kniff oklepany od kilku lat ta twoja wiedza mocno zacofana - ekonomisto socjalizmu Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: 24.06.04, 17:18 W każdej epoce buduje się inaczej. To przecież rtak oczywiste. dziś buduje sie wyżej. Brak metra? Warszawa mo że prezchwycić tyle peiniędzy unijnych, że nie powinno to stanowić problemu. Puste palce w centrum. Zostana zabudowane. Nie ma zadnego argumentu przeciwko buddowie wieżowców pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekus Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoc 24.06.04, 17:19 Widzisz drogi palancie Jacek piszesz ze Warszawa nie jest i szybko nie bedzie centrum finansowym lub ze nie ma innych linni metra. Ale zastanow sie co Ty mowisz. Ty jestes przeciwnikiem wszystkich inwestycji i miescie. Nie dla lotniska nie dla autostrady i tpd. Sadzisz ze bez tej to wlasnie infrastruktury miasto cos zyska? Zycie polega na wyzyczeniach i kazdy mosi sie czegos wyzec dla dobra miasta czyli nas wszystkich. To jest nie dopuszczalne aby grupa kontrowersyjnych gnojkow teroryzowala cale miasto. Warszawa do przodu- czas do nadrobienia zaleglosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 18:17 czekam całym swoim intergalaktyczno-parapsychologicznym jestestwem na budowę najwyższego giganta wysokościowego w Europie - molocha nie znającego sobie równych -skycrapersa Wrót Słońca;"PUERTA DEL SOL","VOROTA SOŁŃCA";"SONNENTOR"'SUNGATE,"BRAMA SŁOŃCA"przy Placu Artura Zawiszy - wysokość 750 metrów ,ostateczne i po wsze czasy zlikwidowania stalinowskiego dyktatu PEKINU i rozlicznie się nowoczesnej Polski ze stalinizmem i postkomunizmem>czekam też spokojnie na ostateczne odsunięcie Pana Michała Borowskiego od wszelakiego planowania urbanistyczno-koncepcyjnego w Warszawie. PUERTA DEL SOL.VARSOVIA.GRATTACIELO MUY ALTO DE TODA LA EUROPA (750 m)MUY SEN'ORES NUESTROS.OLE! Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: mozesz i sto razy powtarzac bzdury o 'belkoc 24.06.04, 20:00 jesli się protestuje przeciwko wszystkiemu, to trudno uznać to za dbałośc o miasto pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 21:30 i takiego grzebienia "nieboskrobów",który zapierałby dech wszelkim niedowiarkom i polskim nieudacznikom ekonomicznym i architektonicznym oraz artystycznym jak Pan Architekt Michał Borowski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 21:47 Jacuś z tego co pamiętam był nawet przeciwko budowie Mostu Północnego. Biedny , chory umysł... Zamiast z nim polemizować, powinno mu się życzyć więcej zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: W warszawie sa tylko zlodzieje IP: *.nycmny83.covad.net 25.06.04, 00:55 i pewnie wybuduja te wielkie budy, poniewaz inaczej nie beda mogli wykonywac swojego brudnego businessu w zubozalej Polsce. Najpierw nalezy rozwinac ekonomie kraju, potem mozna zobaczyc czy stac jest narod na budowe nieekologicznych kompleksow. Polska nie potrzebuje stolicy w ktore rzadza przestepcy. Berlin nie ma wysokosciowcow, i Niemcy zarabiaja 10 razy wiecej niz Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: W warszawie sa tylko zlodzieje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 01:09 a widziałeś grę interplanetarną "GALACTIC CIVILIZATION" - kubatura jednego statku intergalaktycznego lecącego w okno hyperprzestrzeni jest większa niż kubatura wszystkich mieszkań i obiektów użyteczności publicznej w Warszawie.To już XXI wiek - trzeba już myśleć kategoriami podboju kosmosu i wyprawy na Marsa.ogólnoludzkiego megainternetu i założenia bazy księżycowej,gigantyzm w budownictwie ludzkich miast powalający na nożyska to pierwszy krok do megainżynierii intergalaktycznej,ktoś dziś nic nie umie zbudować gigantycznego u siebie ,w swojej własnej stolicy tak jak to robią Amerykanie,Chińczycy,Rosjanie,Południowi Koreańczycy czy Japończycy a nawet Indonezyjczycy z wieża telewizyjną wysokości około 750 metrów budowaną obecnie w Dżakarcie,to będzie wieczną "d...pą za krzaka"w przyszłym podboju Kosmosu. Forma gigantycznych,hipernowoczesnych i ztechnicyzowanych wysoce obiektów supernowoczesnej Warszawy to zapowiedż innych daleko większych celów jakie stoją przed Słowianami i Polakami w tworzącym się megatrendzie ludzkiej "supercywilizacji".Ale polski tępak tego nie dostrzeże bo widzi próg swojej obory czy też gumna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek el matador - w star treku takie rzeczy dawno mieli IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 08:43 a serial i tak zbankrutowal zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: el matador - w star treku takie rzeczy dawno 25.06.04, 11:37 W Niemczech kiedy państwo te się rozwijało gospodarczo budowano wieżowce (Frankfurt). Kiedy przyszłą recesja i zastój buduje się nisko (Berlin). Niska zabudowa świadczy o kłopotach finansowych i małym rozmachu. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek niska zabudowa swiadczy o poszanowaniu kasy IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 11:40 i unikaniu obciazania nastepnych pokolen kosztami naszej bezyslnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek do jacka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 11:56 Ty piszesz to na serio( czyli czy tak naprawde myslisz), czy sobie tylko jaja robisz?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek do pytka IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 12:00 a jak myslisz ? (jesli myslisz ...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: do pytka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 12:06 To sorry facet, ale ci wspolczuje (i twoim najblizszym)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek do pytka IP: *.u.mcnet.pl 25.06.04, 12:10 > To sorry facet, ale ci wspolczuje (i twoim najblizszym)... wylacznie z tego powodu ze TY nie myslisz ??? laskawca ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: el matador - w star treku takie rzeczy dawno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 23:48 bankrutować to będzie Warszawa przez całkowicie nie ekonomiczne decyzje pary dwóch niepoważnych rządzących Warszawą osób-Michała Borowskiego i Lecha Kaczyńśkiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 23:45 koszty dotychczasowej działalności biznesowej obywateli Kaczyńskiego i Borowskiego na stan koniec czerwca 2004 oceniam na około 2- 3 mld mld USD-takie bowiem wymierne straty poniosła już Warszawa w wyniku utraty lokat od nieruchomościowych inwestorów zagranicznych zakładających teraz masowo swoje centralne"headquarters" w Europie Wschodniej a przenoszących się teraz gremialnie z zaśniedziałej przez skandaliczne rządy Kaczyńskiego i Borowskiego Warszawy do światowej Moskwy czy Pragi czeskiej.Moskwa oddała do użytku w ubiegłym roku 1,5 miliona m2 luksusowej powierzchni biurowej A1 zlokalizowanej w budowanych na terenie miasta dwunastu zespołach potężnych gigantycznych wieżowców.Najgorsze jest w tym jednak to ,że światowe firmy takie jak francuskie BOUYGUES czy VINCI,BECHTEL wznoszące te 250-380 metrowe kolosy jakoś łatwiej dogadują się na temat ko-finansowania ogromnych kwot tych lokat budowlano- immobiliowościiowych z Merem Moskwy Jurijem Łużkowem a nie z Lechem Kaczyńskim znanym ze swojego złośliwego i wrażego postępowi charakteru oraz z autentycznym wariatem ekonomiczno=architektonicznym arch.Borowskim.I tak dzięki tej złośliwej parze oraz decyzjom rządowym nie wzmacniającym ostatnio znaczenia Warszawskiej Giedy Papierów Wartościowych(brak nowych prywatyzacji poprzez właśnie giełdę),ekonomiczny biegun ciążenia czy ciężkości dla całej Europy Środkowo-wschodniej przenosi się powoli acz systematycznie ku radości Francuzów i Niemców go oklaskujących (tą właśnie zmianę)z WARSZAWY do MOSKWY.Powód -zakaz budowy wielkich powierzchni biurowych w Warszawie w wieżowcach powyżej 200-300 metrów i kłopoty i mitręga nie do zniesienia z uzyskiwaniem pozwoleń i uzgodnień architektonicznych na budowę.Tak ta niesamowita w swojej szkodliwości, złośliwa dwóch popaprańców para,poprzez wpływanie na zmianę decyzji inwestorów w szczególności amerykańskich, ograbia Polskę z wielomiliardowych inwestycji i zamówień budowlanych ,które mogłyby być realizowane na rynku warszawskim a nie na moskiewskim.Jedna głupia decyzja Borowskiego przeradza się autoamtycznie w kilkanaście miliardów dolarów strat bo "rynek pan-eropejski" nie znosi żadnych wyimaginowanych luk ani sztucznej pustki w powierzchni biurowej wymyślonych ze względów doktrynalnych przez nie znającego ekonomii wariata. Przypomnę iż w Moskwie owstaje teraz BUSINESS CITY MOSCOW o łącznej docelowej powierzchni 37 milionów metrów kwadratowych(wieżowce od 100 do 670 metrów budowane przez zachodnie firmy nieomal"en masse" lub taśmowo-patrz sprawy Moskwy w- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 11:34 Warszawo,stań się miejscem największego frontu budowlanego wieżowców na świecie i największej spekulacji gruntami budowlanymi,zmiażdż swoją transcendentalną siłą swoich diabolicznych i złośliwych, ostanio pojawiających się w Twojej historii wrogów takich jak arch. Borowski i fatalny Prez. Kaczyński.Oby kubatury budowanych na Twoim terenie gigantów wysokościowych i najbardziej luksusowych w świecie apartamentowców oraz największych w świecie centrów handlowych powaliły na kolana każdego niedowiarka.Zbuduj natychmiast kilkaset kilometrów podziemnej sieci metra wzorem Madrytu i jak najszybciej rozpocznij budowę największego lotniska w Europie(docelowo na 100 milionów pasażerow).Dla polskich tępych preciwników rozmachu podaję miażdżące strony internetowe: www.skycraperpage.com/diagram/? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J do el matadora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 12:30 popieram bardzo budowę wieżowców w centrum, ale stary wyhamuj lekko, bo wszystkie te zapędy mocarstwowe Wa-wy, które tu opisujesz nie mogą być brane na poważnie (Brama Słońca itd). Jak będziesz takie wizje rozwijał bez umiaru i bez podparcia rachunkiem ekonomicznym, to wszyscy cię będą brali za takiego oszołoma jak jacuś i nikogo nie przekonasz do swojej wizji. Pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: do el matadora 26.06.04, 13:25 Ciekawy jestem kiedy przeciwnicy wiezowcó wpadna n apomysł, aby w centrum Warszawy zrobić pole przenicy. Będą się czuli jak w domu... Warszawie jesli ma być środkowoeuropejskim centrum musi o tą pozycją mocno walczyć. Ja bym chciał aby co roku budowano w wawie nowe kilka budynków między 100 a 200 metrów. I aby powstał w końcu budynek (budynki) wyższe nic PKiN pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: do el matadora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 22:56 W Seulu właśnie rozpoczęto budowę kolosa o wysokości 850 metrów,którego data oddania do użytku to 2008 rok.Ponieważ tempo wzrostu Korei Południowej w ciągu ostatnich dziesięciu lat stale oscylowało wokół 7-9% rocznie,widać tutaj zdecydowaną i wyrażną zależność pomiędzy szybkim tempem ogólnego rozwoju ekonomicznego,prężnością i nowoczesnością technologiczną budownictwa danego kraju i liczbą budowanych w danym kraju budynków powyżej 100 metrów uznawanych powszechnie jako budynki wysokie.Zastój ekonomiczny Polski w ciągu ostatnich czterech lat odbił się automatycznie na liczbie projektowanych , budowanych i oddawanych do użytku "skycrapers" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: swiat stoi przed wielkim kryzysem IP: *.nycmny83.covad.net 27.06.04, 05:14 beda wielkie wojny, ropy bedzie coraz mniej i nowych zrodel energi nie znajdzie sie. Jednym slowem wiezowce beda puste.Kazdy kraj powinien byc przygotowany na taka ewentualnosc. Zobaczcie Fahranheit 9/11 i odpowiedzcie na pytanie kto wami rzadzi. Po tym bedziecie wiedziec komu te wiezowce beda sluzyc. Tu wvcale nie chodzi o piekno. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: swiat stoi przed wielkim kryzysem 27.06.04, 13:59 Gość portalu: a napisał(a): >Zobaczcie Fahranheit 9/11 i odpowiedzcie na pytanie kto wami > rzadzi. Kto by nami nie rzadzil, nie jest to z pewnosica ani Oliver Cromwell, ani Adolf Hitler, ani Jozef Stalin. A jesli beda wojny, to opustoszeja nie tylko wiezowce, ale nawet tak niepozorne budowle jak kurniki , no bo kto da jesc ich skrzydlatym, ale nie mogacym "wbic sie w przestworza" mieszkacom. Ocaleja pewnie tylko golebniki dzieki temu, ze ptaki te moga uniesc wyzej i poleciec. Po stu latach kurniki sprochnieja i rozpadna sie - nie zostanie po nich ani sladu. A dla przybyszy z kosmosu, wiezowce na Ziemi beda jak piramidy egipskie - swiadectwem, ze istniala tu kiedys jakas cywilizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp podbijamy , podbijamy , już jest ponad 419 IP: *.centertel.pl 27.06.04, 13:57 Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: podbijamy , podbijamy , już jest ponad 419 27.06.04, 16:33 to smieszne. Złoża ropy rzeczywiście są na wyczerpaniu. Ale zanim się to stanie zostanie rozwiązany problem energii. Jest wiele możliwości. Za 20 lat ropa będize przeżytkiem... (albo nasza cywilizacja ulegnie kryzysowi). A film Moora? Głupi, mało ciekawy, stronniczy i doktrynerski. To wyjatkowy ćwok pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: podbijamy ,moskiewski przepych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.04, 00:00 mało tego,że w Warszawie nie buduje się żadnych ciekawych architektonicznie, gigantycznych wieżowców ani ociekających od niewysłowionego"przepychu",rzeżb,stiuków,sztucznych wodospadów,balkonów widokowych na 45 piętrze,złoceń,lądowisk dla helikopterów business'manów na dachach budynków co jest przyjętym zwyczajem"penthouse'owców",to jakość warszawskich tzw. apartamentowców jest po prostu w porównaniu z moskiewskimi podła.Marna architektura, marna tandetna pacykowana elewacja,brak użycia szlachetnych kamieni elewacyjnych(n.p granitu czy tufu armeńskiego) i wysublimowanego kamieniarstwa.Marne balustrady,marna stolarka i marne instalacje wodno- kanalizacyjne.Marny projekt architektoniczny wykoncypowany przez zwykłe miernoty intelektualne i artystyczne.I wygórowana za ten budowlany skandal i niedoróbki cena. W Warszawie chodzi więc nie tylko o budowę potężnych,oszałamiających swym pięknem wspaniałych budynków ale po prostu o ich architektoniczno- budowlaną jakość.Do tej pory budowane nie przeszłyby w żaden sposób przez moskiewski nadzór budowlany.Nikt by tam nie kupił oburzającego pod każdym względem polskiego budowlanego"barachła"i fuszerki budowlanej.Ale w Moskwie żyją tak zwani elitarni"nowi ruscy" mający najwyższe w świecie wymagania co do jakości życia,nie to co polskie nieokrzesane "buraki" na dorobku,pseudointeligenci startujący od obskurnej budki z warzywami do miałkiego pseudobiznesu a mieniący się przy tym potem wielkimi biznesmenami.Voy a esperar sus comentarios.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun z bucureszti Re: podbijamy ,futurystyczny przepych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 12:25 właśnie kupiłem sobie apartament na 150 piętrze jednego z warszawskich penthouse'owców,moje mieszkanie liczy 400 m2.widok na miasto z góry jest istotnie wspaniały,jakby nie było to 600 metrów w dół.Teraz idę na górę,wsiądę niebawem do swojego prywatnego helikoptera ustawionego na lądowisku dla biznesmenów na dachu kolosa.Muszę tylko zabrać swojego cudownego czarnego pieska chińskiej rasy "chau=chau".Wylądujemy gdzieś pod lasem koło Warszawy by piesek mógł się przejść po prawdziwym lesie i pooddychać prawdziwym świeżym powietrzem.ostatnio miałem problemy z małym wodospadem w moim mieszkaniu,zaciął mi się zawór,będę musiał wezwać hydraulika. żony do tej pory w Warszawie nie znalazłem,boję się tych strasznych bluzgających w miejscach publicznych jak szewcy warszawianek o manierach najgorszego sołdata i chama,widocznie pochodzą z takich ultrachamskich domów. na te straszne chamstwo tego miasta niestety nie ma żadnego lekarstwa...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.nycmny83.covad.net 29.06.04, 19:10 BEDA tylko tanie mieszkania, tanie wiezowce, Ale nie przejmujcie sie, Nowy Jork ma wielkie pieniadze ale jest tu rowniez Bronx, paskudny 8ueens, Brooklyn w Manhattanie to tylko pare ulic kolo parkow dekoruje miasto W sumie Gothem jest straszny. Warszawa jest ladniejsza. Wiec nie ma co zachwalac amerykanski kicz, brak rozumu, i hucbe. Co do Moora, jehgo film jest akurat na tyle krytyczny aby p.c.dystrybutorzy mogli go pokazac na swiecie. Gdyby M. Moore pokazal motor obecnego stanu to finansiera swiatowa zniszczylaby tego odwaznego amerykana. W tej chwili Moore pomaga demokratom pozbyc sie Busha, zwalic cala wine na Busha i Arabow i dalej probowac zrobic nastepna wojne w Iranie i tak dalej. Wiezowce to jest pulapaka finasowa dla osiagniecia panowania nad swiatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 10:35 jestes tak nawiedzony i paranoidalny ze nie ma co z toba rozmawiac. Pytanie tylko dlaczego jestes przeciwnikiem wiezowcow w Warszawie skoro w niej nie mieszkasz, he? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 10:42 wcale mu sie nie dziwie - biorac pod uwage ilosc paranoikow wiezwocowych to sa porazeni ludzie - trzeba ich unikac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 11:13 tak samo jak ciebie - nie dotykaj gowna bo smierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 11:23 tja ... dobre ... gowno i wiezowce - dobre zestawienie zainteresowan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 12:32 zrob wszystkim na tym forum wielka przysluge i przestan sie tu wypowiadac. Idz juz, naprawde... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 12:34 i kto to mowi ???? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA 30.06.04, 12:46 Jacku jeśli się nie podobaja ci się nowoczesne budynki, wieżowce to przeprowadz się do miasta jakiegos powiatowego. Wszyscy bedą wtedy zadowoleni. Ty będziesz miał architekture jaka lubisz, my bedziemy marzyli o wieżowcach pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.u.mcnet.pl 30.06.04, 13:01 >my bedziemy marzyli o wieżowcach przeciez wy wszyscy w tych powiatowych miasteczkach marzycie o wiezowcach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wert Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 13:57 tak jest, zegnamy cie Jacku! A tak na powaznie, to mam do ciebie mala prosbe - jakbys mogl troche poprotestowac przeciwko wiezowcom, bo jezeli protestujesz przeciwko czemus to zaraz rusza tego budowa. tak wiec prosba - poprotestuj troche, to zaczna budowac nowy wiezowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: co za dyskusja IP: *.nycmny83.covad.net 30.06.04, 15:18 gdyby wiezowce mialy jakies estetyczne, ekonomiczne, albo ekologiczne zalety to moglbym zrozumiec ich potrzebe. Przeciwnie, sa one zagrozeniem ekonomi, ekologi i estetyki miast i krajow. Sa ikona korupcji, kuszeniem diabla, katedrami nomenklatury kapitalizmu i komunizmu, kulturalna kleska spleczenstw ktore je posiadaja, dewastuja swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: co za dyskusja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 16:32 Borowski jest też Żydem (a Żydzi jak piszesz manipulują światem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: mzonki marzenki IP: *.nycmny83.covad.net 30.06.04, 17:27 nie proboj odwracac uwagi przez oskarzania przeciwnika o antysemityzm. o tych metodach pisze wielu zydow: Norman Finkelstein, Ralph Schoenman, lista jest dluga. Obecny kryzys jest dzielem neokonow i mafi scharona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: co za dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 20:49 nasz Borowski to Michał jest czystym sztokholmskim nordykiem polskiego chowu. Marzenko nam nie chodzi o Marka Borowskiego z polskiego Sejmu,z nowo utworzonej Socjaldemokracji Rzeczypospolitej a o nowego naczelnego Architekta giganta miejskiego Warszawy,wzorującego się na nudnym i bezpostaciowym i pozbawionym wszelkiego gustu artystycznego Sztokholmie,gdzie w swoim czasie wyburzono całe kwartały pięknej i cennej artystycznie szwedzkiej secesji w imię socjaldemokratycznej wyrachowanej nordyckiej "czystki" tego miasta pod hasłem ultrasocjalnych i demokratycznych ideałów.Sztokholm miał być socjalnie"wzorcowy"jak mówią Rosjanie"obrazcowyj gorod".Żadnych ruder,czysto,schludnie,bez alkohlików i bez marginesu społecznego(tych do ewentualnej eutanazji w domach opieki psychicznej)luksusowo i socjalnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: co za dyskusja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 22:59 Marzenka ma rację - przeczytaj sobie biografię Michała Borowskiego - jego ojciec był Żydem... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: co za dyskusja 02.07.04, 15:53 to jakie ma pochodzenie jest nieistotne. Ważne że Borowski jest głupi, a jego plan dla Warszawy to nudne powielanie pomysłów szwedzkich. RDo a, zamilcz i oszczeź sobie wstydu Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA 30.06.04, 18:58 Gość portalu: A napisał(a): > Wiezowce > to jest pulapaka finasowa dla osiagniecia panowania nad swiatem. Myslac w ten sposob mozna stwierdzic, ze Palac Dozow w Wenecji byl kiedys pulapka finansowa do osiagniecia panowania Republiki Weneckiej nad Morzem Srodziemnym. Podobnie Palac Zimowy w Petersburgu wraz z gmachem Sztabu Generalnego byly symbolem panowania nad spora czescia swiata. Czy w zwiazku z tym nalezy te budynki potepic? Dla wielu, symbole jakiegos panowania sa jednak lepsze niz symbolel anarchii. A jakie "giganty" powstalyby w Berlinie, gdyby wygral Hitler. Plany Alberta Speera byly naprawde imponujace. Wielki Luk Triumfalny, wobec ktorego ten z Placu De Gaulle'a w Paryzu ma rozmiary zabawki. Moznaby zbudowac jakies nowe miasto wedlug tych planow, np: na pustyni w Newadzie. Ciekawe czy byloby piekne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.nycmny83.covad.net 30.06.04, 22:51 palac dozow byl siedziba suwerena weneckiego, ktory rzadzil polowa morza srodziemnego. Wiezowiec zmusi wszystkich przedsiebiorcow do wynajecia tam biura za grube pieniadze, w przeciwnym razie inny adres nie bedzie inspirowac klientow. W wypadku wojny, w ktorej Polks nie bedzie miala zadnych srodkow obrony, wiezowiec bedzie latwym celem do zniszczenia ekonomi Polski. USA posiadaja najleprze uzbrojenie na swiecie, a jednak nie sa bezpieczne jak pokazalo 9/11. Obecnie w USA mania na wiezowce spada gwaltownie. Nowy WTC Liebensteina jest budowany w celu politycznym jedynie. NY nie potrzebuje iwcej przestrzeni biurowej. Komputery sa narzedziem ktore moze przeniesc nasze miejsce pracy w miejsca najodleglejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: BEZ PIENIEDZY NIC NIE MA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 19:46 NYC nie potrzebuję więcej wieżowców bo trzęsie już ekonomicznie całym podporządkowanym sobie światem poprzez giełdę na Wall Street,a tu nagle pojawia się ambitna Warszawa która też ma podobne mocarstwowe zadęcia co Moskwa,Nowy Jork czy też Pekin.... i co teraz z niesfornymi jak Don Kichote Polaczkami zrobić? jak ich sprowadzić z powrotem do poziomu miernoty i niemożnosci w której tkwią od tylu już lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: postep? IP: *.nycmny83.covad.net 02.07.04, 02:19 Polacy sa bardzo milym narodem i nie powodu miec kompleksy. Sa ludzie jednak przekupni, jak w kazdyn narodzie ktorzy przy pomocy klamstw i zerujac na glupocie tlumu staraja sie wmowic ze ich wiezowce zbawia narod i stana sie obiektem porzadkujacym przestrzen panstwa, oraz symbolem postepu. Nic z tego. Troska o przeszlosc i przyszlosc, jak rowniez umiejetnosc zycia wedlug dostepnych zasobow stanowi o sukcesie panstwa. Naszym przykladem powinny byc Niemcy a nie USA. USA posiada ogromne zasoby i przestrzen, kontroluje przy pomocy Wall Street caly Swiat. Niemcy nie mialy koloni, przeszly ogromna gehenne kataklizmow historycznych i pomimo tego ich jakosc zycia przewyzsza yankesow. Na dodatek po ostatnich wydarzeniach to wlasnie Francja i Niemcy maja respekt swiata, podczas kiedy USA, kiedys szanowane i podziwiane, dzis staly sie obiektem krytyki na wszystkich kontynentach, lacznie z samym USA. Nastepne lata beda krztaltowac ekonomie i polityke swiata. narzedziem tej polityki sa wlasnie wiezowce. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Berlin czy Hong-Kong? 02.07.04, 15:27 Berlin jest miastem wyjatkowym. Przed wojna byl czasem nazywany czteromilionowa "wsia" (w pozytywnym znaczeniu tego slowa: duzo zieleni, swieze mleko "prosto od krowy" w niemal kazdym barze mlecznym). W latach przed zjednoczeniem Niemiec, Berlin Zachodni przypominal elegancki i bogaty kurort, a po zjednoczeniu z pewnoscia przybylo mu zalet. Ale wiekszosc wielkich miast na swiecie nie "malpuje" Berlina. Mysle, ze np. Hong-Kong stracilby wiele, gdyby chcial nasladowac Berlin i vice versa. Inni mieszkancy, inna dynamika, inna kultura i inna kuchnia. A przede wszystkim otoczenie morza i gor, a nie jezior i lasow. Na ogol jednak, przyjezdni potrafia z taka sama przyjemnoscia "enjoy" zarowno Berlin jak i Hong-Kong. Warszawa nie jest tak bogata jak Berlin i ,zgodzmy sie nawet, ze ogolnie nie jest ladna (choc ma ladne fragmenty). Ale dazy do tego, zeby sie zmienic. Gdyby Warszawa chciala nasladowac Berlin, nalezaloby w niej duzo wyburzyc, miedzy innymi PKiN, bedacy tym dla Warszawy czym Wieza Eiffla dla Paryza. Zeby upodobnic sie do Hong-Kongu nalezy tylko zbudowac jeszcze wiecej wysokosciowcow. Patrzec w przyszlosc to brac natchnienie z Chin. A co robia w Moskwie? Moskwa nie chce wygladac za 10 lat jak prowincja w porownaniu z Szanghajem. I prawdopodobnie nie bedzie. Z impetem rozbudowuje sie "w gore". Rowniez, nie wzoruje sie na Berlinie. Moskwa i bez tego ma duzo ladnych miejsc (np. Plac Czerwony). Berlin, a nawet Paryz moglby jej pozazdroscic granitowych nabrzezy rzek Moskwy i Jalzy. P.S. Na temat Berlina z 1936 roku fragment ksiazki Angeli Beliczay pt. "Tod im Pazifik". %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% "Berlin! Nun sah ich zum erstenmal dieses Viermillionen-"Dorf". Die Stadt ist so eingeteilt, dass man das Gefuehl hat, in einer kleineren Ortschaft zu sein. Nur die gepflasterten Strassen erinnern an eine Grossstadt, denn es gibt viele Parks, Rasenflaechen, Gaerten und Haeuschen. Ich sah sogar eine Schafherde im Schiller-und Goethe-Park. Um den Kindern einen Begriff von Schafen zu geben, wird das Gras auf den grossen Plaetzen nicht geschnitten, sondern die Schafe weiden es ab. Fast in jeder Strasse ist eine Art Meierei und grosse Buchstaben verkuenden: "Frische Kuhmilch". So kann jeder eigentlich die Milch in den eigenen Topf melken, wenn er Lust dazu hat" %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% Powinna byla wtedy jeszcze dodatkowo rzadzic partia "Zielonych", a nie "brunatnych" to moze reszta swiata wzielaby przyklad. I wrazenia z lat 80-tych (Amerykanin Paul Theroux - "Riding the Iron Rooster") %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% "Berlin was gaiety and sex, bookstores and fatsos. It looked richer than America. But Berlin seemed to me a monstrosity and not much fun. It is such an odd specimen, such a special example of metropolitan schizophrenia, that its conceits and hypocrisies are fascinating. But it is also a fool'w paradise, and it is hard to think of anyone living there for any length of time and remaining sane. (..) I spent the rest of the day shopping for provisions. I bought mint tea, sherry, chocolates and antibiotics. Tomorrow we would be in Warsaw, where such things might not be available." (1980s) %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% %%%%%%%%%% Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Berlin czy Hong-Kong? 02.07.04, 15:56 Berlin to przykład marazmu. zastój i zadowolenie z osiągnietych do tej pory rezultatów bez zastananowienia sie jaki będziwe rezultat w przyszłości HongKOng to nowoczesny i szybki rozwój. Otwieranie nowych możliwości. Ja wole rozwój niz zastój pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: HONG-KONG I CHINY TO PULAPKA IP: *.nycmny83.covad.net 02.07.04, 17:32 Nawet nasz Brzezinski powiedzial ze uprzemyslowienie Chin i Indi to zwiekszona konsumcja ropy, czyli krach cywilizacji nastapi szybciej. Wielkie wiezowce Chin wyrastaja z morza nedzy, ktora bedzie sie powiekszzac z roku na rok. Patrzcie ilu chinczykow przyjezdza teraz do USA i nier chce wracac, zamiast 50 000 folarow na rok w Chianch beda zarabiac moze 2 tysiace. Jest rowniez nowa chinska nomenklatura, ludzie ktozry operuja miliardami doalrow, ich dzieci studiuja na Harvardzie, albo innych elitarnych szkolach, mieszkaja i zyja w USA luksusowo Ta nowa klasa zrobi wszystko zeby utrzymac swoja pozycje i przekazac ja swoim dzieciom. Czyli wiezowce i korupcja. pamietajmy irackiego zyda susoonga, ktory doprowadzil do niezwyklego rozwoju szanghaju i Hong-Kongo nma bazie narkotykow, doprowadzil do wojny, ktora sie skonczyla katastrofalnie dla Chin. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: HONG-KONG I CHINY TO PULAPKA 02.07.04, 19:07 Tak jak wygladają chińskie miasta, tak wyglada rozmach i przede wszystkim rozwój. ROZWÓJ a nie zastój. PO drugie dlaczego chcesz ograniczać rozwój Chin czy Indii. Nie mają prawa do bogacenia się? To rasizm pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Prawo do bogacenia sie to przepasc IP: *.nycmny83.covad.net 04.07.04, 04:06 Rozwoj nie powinien byc oparty na mozliwosciach w perspektywie kilku lat. Zaoby energi swiatowej ograniczona ze im wiekszy rozwoj Chin nastapi teraz tym wiekszy bedzie kataklizm w przyszlosci. Nietylko Chin ale i swiata. Te wiezowce pochlaniaja ogromne zasoby energi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re:Prawo do bogacenia sie to przepasc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 10:26 Weź relanium - to ci pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Nie tylko USA 04.07.04, 21:02 Przed laty w jednym z niemieckich tygodnikow (byc moze "Der Spiegel", nie pamietam) ukazal sie artykul, w ktorym bylo stwierdzenie, ze "o atrakcyjnosci miasta nie decyduje jego linia nieba (skyline)". I to jest prawda. Sa miasta o imponujacej panoramie z daleka, ktore kompletnie rozczarowuja, kiedy tylko sie do nich wjedzie. Chcialoby sie zacytowac fragment wiersza Mickiewicza pt. "Droga do Rosji": "Z daleka patrzac - wspaniale, przecudne, Wszedlszy do srodka - puste i bezludne." Ale bywa takze na odwrot - sa miasta, ktorych prawie nie widac na horyzoncie, a zachwycaja przy blizszym poznaniu (wiele w Europie). To jednak nie jest jakas regula i zdaje mi sie, ze Brazylia moze byc przykladem, ze wiezowce mozna "pogodzic" z europejska atrakcyjnoscia (topikalny klimat i roslinnosc te atrakcyjnosc jeszcze wzmacnia) . Wiekszosc tamtejszych wiezowcow jest byc moze dzis nieco "starej daty" (nowoczesnosc na miare lat 60-tych), tym niemniej robia wrazenie. Oddajmy glos znanym globtroterom. Fragment ksiazki Olgierda Budrewicza "Pozlacana dzungla" (z roku 1967) %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% "W koncu trzeba byc slepym, zeby nie dojrzec sztuki architektonicznej w Brazylii. Nie bylo takiego miasta - od Belem na polnocy po Porto Alegre na poludniu - gdzie nie urzekloby mnie jakies betonowe czy szklane arcydzielo. Nawet male i marginesowe miasta tego kraju prezentuja dzis piekne nowoczesne budynki; w Aracaju, stolicy niewaznego stanu Sergipe, widzialem wiezowce swietniejsze niz w Nowym Jorku, a takze kapitalne osiedle mieszkaniowe uformowane w ksztalt kola" (...) "Wiele budynkow w Sao Paulo, a takze w Rio i Brasilii, przypomina wielkie rzezby. Widzi sie ogromne bryly, uformowane w niezwykly,czesto kaprysny ksztalt. << Rozwoj form architektonicznych w projektach brazylijskich, bogactwo swiatlocieni, swoboda linii i plaszczyzn, wychodzi daleko poza uzytkowosc, stajac sie czesto jedynie forma dla formy. Dzieje sie to na naszych oczach, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych rozwija sie suchy funkcjonalizm, wprowadzony przez architektow pochodzenia niemieckiego pomimo wielkiego oporu Wrighta. Rozne formy budowy w obu krajach doprowadzaja do zasadniczo odmiennych rozwiazan. Brazylia wzbogaca forme, wykorzystujac mozliwosci klimatyczne - Amerykanie szukaja cudow w 'mechanice budynku', pokonuja przeszkody klimatu urzadzeniami technicznymi>> Polski architekt dopatruje sie wzajemnego oddzialywanie na siebie obu 'szkol', zauwaza wielkie zmiany w achitekturze brazylijskiej, zaczynajacej laczyc forme z funkcja, rezygnujacej z fasadowosci, ale nie z bogactwa formy." %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% I cytat z bardzo niedawnego "Newsweek'a" (25/2004) %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% "WTC PRZYSZLOSCI. Libeskind zapewnia, ze budowle, ktore stana na miejscu zburzonego WTC, wprawia odwiedzajacych w absolutny zachwyt i gleboka zadume" %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% Chinczycy pozno zaczeli budowac u siebie wiezowce, ale maja za to mnostwo przykladow z calego swiata, a poniewaz kazdy uczy sie na bledach, nie powtorza pewnie "knotow" ktore stworzono czasem gdzie indziej. Poza tym styl zycia w Chinach jest zupelnie inny niz w USA. Tak jak Brazylia, Chiny sa inne od USA i jesli cos staraja sie nasladowac, to tylko to co najlepsze. Z Europy tez oddziela "ziarno od plew" i przejma to co sami chca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Nie tylko USA IP: *.aster.pl 05.07.04, 11:23 dziękuję Ci de oakville za obronę honoru Warszawy.Właśnie dzięki takim kmiotom które rządzą naszym miastem nic się nie dzieje w warszawskich inwestycjach,na przykład w tym roku miała być dokończona budowa kolejnego odcinka Trasy Siekierkowskiej do Płowieckiej na Grochowie - nic tam się nie dzieje.Zjazd z gigantycznego mostu wiszącego o 100-metrowych pylonach odbywa się dokładnie w samo rżysko.(oby było tam kiedyś nasze San Francisco...) To przykład troski władz miasta o jego szybki rozwój.Nie buduje się zapowiedzianego wiaduktu drogowego na Łopuszańskiej ani innego wiaduktu na Wołoskiej róg Aleji Wilanowskiej,powstają tam monstrulane znane z opisów korków w Manilli zatory drogowe.Rządy Lecha Kaczyńskiego to bezprzykłądny zastój.Istnieje grożba całkowitego zmarnowania ogromnych środków pomocowych z Unii Europejskiej przez tą skandaliczną politykę ograniczania wszelkich warszawskich inwestycji.Ani planowania ani wizji ani wykonania planu wydatków inwestycyjnych, jak było w ubiegłym roku-Kaczyński uzyskał absolutorium dzięki wsparciu ultrakonserwatywnego "Opus Dei"- partii LPR.Ten facet morduje naszą stolicę swoimi bezczelnymi decyzjami,to prezydent zastoju i wszechogarniającego miasto bałaganu i bezustannych prawno-formalnych kłótni,procesów sądowych z wszystkimi którzy mu się napatoczą.Awanturnik i bufon nie dbający zupełnie o dalekosiężne interesy naszego miasta!!!Fuera con este camorrista y pendenciero politico,con este "conducator"malicioso en estilo puro de Nicolae Ceausescu de Romania comunista. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Nie tylko USA 05.07.04, 16:50 Opus dei jest w PiSie a nie w śród talibów z lpr. Ale reszta się zgadza. Kaczor nie próvuje sciągać inwestorów. Wedle niego jesli się nie zrobi nic to nie popełni się błędów. Jak na razie nic w mieście się nie dzieje, a wydatki wzrastaja bardzo szybko. Kmiotki zatrudnione w urzędzie nie ardzą sobie... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Nie tylko USA IP: *.aster.pl 05.07.04, 23:17 weżcie dajcie na ołtarzach na zdrowaśki i pacierze za Warszawę,jeszcze kilka miesięcy rządów tego nieudolnego Prezydenta a wszyscy my, potomkowie naszych walczących w Powstaniu matek i ojców Warszawiacy, pódziemmy na żebry z torbami. Ciekawa też jest G,W, -ona nie dostrzega ruiny Warszawy ,u niej "wsio w pariadkie"..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laDefense Matador el takiego poyeba to ze świecą szukać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 05:45 ty siękochany lecz i broń boże nie czytaj tegoco piszesz bo jeszcze ci sie pogorszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Matador el takiego poyeba to ze świecą szuka IP: *.aster.pl 06.07.04, 11:04 widać po Twoim poście internetowym,iż szybki rozwój Warszawy nie jest Twoim ulubionym tematem zatem przejdż na inne fora -jest ich w G>W około 5.000 Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 06.07.04, 13:57 Zastój w inwestycjach jest oczywisty. A bez inwestycji nie bedzie wzrostu gospodarczego pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: warszawa bez wiezowcow! IP: *.nycmny83.covad.net 06.07.04, 18:02 Od czasu PEKINU niz nie ma w Wa-wie co byloby elementem estetycznym miasta. Wszystkie nowe pudla, projektowane przez znajomych inwestorow, zaprogramowane przez zagranicznych mafiosi sluza tylko do sciagniecia pieniedzy z biednych Polakow. Wracajac do Brazyli - wiezowce brazylijskie maja mala powierzchnie pietra ( w porownaniu z NY) Sa smukle i wygladaja lepiej, sa bardziej wkomponowane w krajobraz. Ale wiezowiec jest zawsze ingerencja w nature. Sao paolo wyglada jak najezone igly magnetyczne na plaskim terenie, co mozna ogladac godzinami z autostrady okalajacej ten ponad 20 milionowy moloch. Belo Horizonte jma wiecej czaru poniewaz i klimat i gory dodaju miastu uroku. Ale najpiekniejsz jest Rio i to nie jest zasluga wiezowcow, ale Corcovado, Pao de azucar, Sao Conrado, Bahia de Tijuca, dzungli, morza i samby. Warszawa ma Chopina i tradycje saskie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vincent Re: warszawa bez wiezowcow! IP: 217.153.174.* 06.07.04, 20:43 duże budynki nie pochłaniają dużej ilości energii, a wręcz przeciwnie, teraz zużywa się jej mniej. Np. Kompleks biurowy (kilka budynków, nawet wysokich) potrafi mieć zapotrzebowanie na energię cieplną tyle co kilkanascie budynków z wielkiej płyty. Poza tym gadanie o surowcach jest pozbawione argumentów, bo teraz naprawdę buduje się energooszczędnie, a surowców jest w bród (i tu się chyba niektórym narażę .. - energia jądrowa, najzdrowsza i najczystsza) Ale jeśli chodzi o rozwój miast, to zależy od oczekiwań ludzi. Jest dużo osób, które uważa, że miasto powinno być obrazem sielskim, może czują się niepewnie jak budynki i technologia ich przytłacza. Ale jest też spora grupa, któa uważa że miło stać w centum miasta w uliczce zacienionej przez drapacze chmur... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: warszawa bez wiezowcow! IP: *.aster.pl 06.07.04, 21:01 czy nie rozumiesz Vincencie doprawdy,że Warszawa musi prowadzić swoistą wojnę psychologiczną na wszystkich możliwych frontach w konkurencji z innymi miastami Europy-musi"epater les paysans"; powalać na nogi ogromem swoich budowlanych kolosów i ociekających od przepychu i niewysłowionego luksusu apartamentowców/"penthouse'owców"(zwalać na nogi i przytłaczać swoim przepychem,rozmachem i ogromem całe rzesze przyjeżdżających do niej wieśniaków,turystów i business'manów oraz zwykłych gości miasta. To musi być miasto ekstremów jak Los Angeles.Wielokulturowe i przerażająco bogate... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: warszawa z wiezowcami! 07.07.04, 15:10 Warszawa potrzebuje rozsądnej zabudowy. A to w centrum zapewniaja wieżowce pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: warszawa - Europa? IP: *.nycmny83.covad.net 07.07.04, 17:39 zapytajcie sie turystow co sadza o W-wie. Niemal jednomyslnie twierdza ze jest to miasto nie europejskie, wyjatkowo brzydkie i prowincjonalne. Co sazda o Krakowie - bardzo mile, europejskie i piekne miasto. Rowniez podoba sie Gdansk i Wroclaw. Przepych warszawski bedzie mial w sobie blichtr polswiatka, meble latinowskie, zapach sledzia, i przeuroczego pieknego olka i postkomunistow sciskajach neokonserwatystow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: warszawa - Europa? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 23:54 brawo.strzeliłeś w końcu w dziesiatkę.jaka władza taka gospodarka. opasły bysior w roli najwyższego,gangster jako premier,zwariowany ortodoksyjny prawnik w roli Prezydenta dwumilionowego miasta.główny architekt miasta do szybkiego leczenia na Sobieskiego.to się nazywa klasa polityczna!poznasz ich po efektach ich myślenia i rządzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: warszawa - Europa? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 11:10 przypomniałem sobie właśnie,że śledż konsumowany w półświatku przez postkomunistów był owinięty w "Komsomolską Prawdę"zaś otwieracz neoliberałów do taniego wina miał wygrawerowany cyrkiel i węgielnicę i napis "God save us". Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: warszawa - Europa? 08.07.04, 11:46 Warszawa nigdy nie będzie Gdańskiem. Nie ma takiej starówki i niogdy nie będzie miała. Ale to nie prawda, że turystom nic sie w warszawie nie podoba. Wśró rzeczy na które zwracaja uwagę są wieżowce. To jednaq z największych atrakcji w Warszawie. Już dziś. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewelina A ja kocham wieżowce! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 12:56 A ja kocham wieżowce! Urodziłam się i wychowałam przy Emilii Plater i od dziecka uwielbiam wieżowce. I zgadzam się z teorią, że najbardziej rozpoznawalną częścią naszego miasta są właśnie wieżowce. Oby ich było więcej i oby były coraz piękniejsze! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek taka mloda i juz p... IP: *.u.mcnet.pl 08.07.04, 13:05 >najbardziej rozpoznawalną częścią naszego miasta są właśnie wieżowce 1. wiezowiec chopina w lazienkach (wiezowiec) 2. wiezowce junior, wars i sawa 3. wiezowce na MDM no i jeszcze PKiN ciekawa rzecz - zbudujemy cos - czego jeszcze nie ma i juz bedzie rozpoznawalne ... ciekaw jestem jak to nowe odrozni sie w swiadomosci od tysiecy innych miast z wiezowcami ... na szczescie kryterium rozponawalnosci jest malo przydatne przy tego typu decyzjach ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: jacek ma racje IP: *.nycmny83.covad.net 08.07.04, 19:41 najpiekniejsze wiezowce w Warszawie 1. Pomnik Chopina w lazienkach 2. kolumna zygmunta 2. wszystkie kamienice nowego i starego swiata 3. opera 4. pomnik staszica. potrzeba wiecej wiezocow w warszawie! zbudujmy : wiezowiec chambord peti trianon homeau de la reign la granja i caly swiat powie wtedy ze wa-wa to prawie niebo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: jacek ma racje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 20:50 a nie uważasz Jacku,że budowa nowego ciekawego pod względem architektonicznym wieżowca może się stać także ewenementem artystycznym na skalę ogólnoeuropejską jak to było ostatnio z budową wieżowca towarzystwa ubezpieczeniowego"Swiss Re"w sercu londyńskiego City. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: jacek ma racje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 22:46 Po co ty w ogóle z tymi pajacami dyskutujesz (z jackiem i "a" )? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Przykladem Frankfurtu i Mediolanu 09.07.04, 03:08 Frankfurt nad Menem w Niemczech jest "naszpikowany" wiezowcami chyba w jeszcze wiekszym stopniu niz np. Montreal w Kanadzie, ale jego mieszkancy z pewnoscia nie maja z tego powodu kompleksu nizszosci z obawy przed byciem uznanym za nie-Europejczyka. Nie slyszalem rowniez aby Niemcy z innych regionow wstydzili sie Frankfurtu i nie mogli przez niego spac po nocach. A czy tamtejsze wiezowce wzniesli skorumpowani mafiosi, ktorzy wykorzystuja spoleczenstwo Niemiec pomnazajac swoje bogactwo? Przeciez przed wojna nie bylo wiezowcow, a byli w Niemczech ludzie, ktorym nie podobali sie bogacze lub ich dzieci (tacy jak np. niejaka panna Landauer z filmu "Cabaret"). Mozna sobie zalozyc, ze w Polsce, Krakow jest odpowiednikiem Monachium, a Warszawa odpowiednikiem Frankfurtu. A gdzie w Polsce odpowiednik Berlina? Nie ma - Niemcy maja 80 mln mieszkancow, Polska 40 mln. Potrzeba nam jeszcze jednej Polski - jej najwieksze miasto "Warszawa II" moglaby byc odpowiednikiem Berlina, Rzymu, Pragi lub Budapesztu. Wracajac z marzen do rzeczywistosci,z pewnoscia kluczem do poprawy obrazu "Warszawy I" jest zabudowa obszaru wokol PKIN - jakas nowa "Sciana Wschodnia" i atrakcyjne zagospodarowanie obszaru Placu Defilad. Wiecej fontann (ktos nazwal kiedys Warszawe "miastem bezfontannowym i bezpomnikowym"), wiecej terenow zielonych, urozmaiconej architektury, mniej szarych fasad (choc pod tym wzgledem jest kolosalna poprawa w stosunku do czasow komumistycznych), wiecej linii metra. W koncu wloskie miasto Mediolan tez ma wiezowce w poblizu ogromnego dworca Stazione Centrale, zbudowanego za czasow Mussoliniego. Miasto to ma jednak rowniez rynek bedacy odpowiednikiem Rynku Glownego w Krakowie, wspaniale pasaze i katedre. Jest bogate. O pieniadze glownie chodzi. Warszawa potrzebuje ich duzo na przebudowe i modernizacje. Jesli dysponowalaby dowolna ich iloscia moglaby sie stac drugim Frankfurtem, Mediolanem bez zadnych kompleksow bycia w Europie lub nie. A zblizajac sie do miasta od strony Poznania pasazer pociagu jest mile zaskoczony, ze na horyzoncie wylania sie cos jak Boston lub Philadelphia a nie jak ogromny Zyrardow lub Lowicz, ktory dopiero po przejsciu sie Nowym Swiatem okaze sie niemal jak drugie Monachium. Stolica kazdego stanu w USA ma kopulasty budynek podobny do Capitolu w Waszyngtonie. Nawet Hawana, Cuba, ma cos takiego ze wzgledu na dawne amerykanskie wplywy. Gdyby w Polsce rozpisac ankiete czy budowac cos na wzor Capitolu czy Reichstagu, mysle ze wygralby jednak Capitol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 19:26 polecam witryny": www.skycrapers.com www.skycraperpage.com po ich przejrzeniu widać jak żałośnie niska jest skala budownictwa w Polsce i w Warszawie,sztuczne ograniczanie nowych inwestycji przez nieudolnego Lecha Kaczyńskiego i arch. Michała Borowskiego tą narastającą przepaść jeszcze bardziej powiększa. Według statystyk "Eurostatu"produkcja budowlano-montażowa na głowę Polaka jest blisko pięciokrotnie mniejsza niż w Hiszpanii i czterokrotnie mniejsza niż w Portugalii.Właśnie ludzie tego pokroju co kierujący Warszawą tego nie wiedzą i jeszcze bardziej tną inwestycje pogrążając całe polskie budownictwo,końcowym efektem jest zwiększające się bezrobocie i bankructwa małych firm budowlanych- podwykonawców.Powinny podziękować one PIS-owi i LPR-owi za swoisty rekord nieudolności i chybionych decyzji.Warszawa dawno nie miała tak bardzo szkodliwej z gosodarczego punktu widzenia władzy, jak ta obecnie nam panująca .Utrata kwoty 180 milionów EURO na wzmocnienie warszawskich inwestycji infrastrukturalnych,a wszystko z powodu niefrasobliwości urzędników, dopełniła jeszcze katastrofalnego obrazu sytuacji.Najlepszym wyjściem było by w tej sytuacji podanie się Lecha Kaczyńskiego do natychmiastowej dymisji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.nycmny83.covad.net 09.07.04, 19:36 Frankfurt to miasto niejakich Bauerow, przodkow Rotschildow. Jest to wiec miasto lichwy bankowejktorej rezultaty znamy od czasu pierwszego Rotschilda, ojca Nathana i pieciu synow, zalozycieli zmowy swiatowej. To oni potrzebuja wiezowcow. Bauerzy ( Rotschildowie) pochodza nie z Frankfurty, ich korzenie tkwia w RADOMYSLU WIELKIM kolo Mielca, w centrum prowincjionalnej Kleinpolen. Nic dziwnego ze majac takie malomiastoczkowe upodabania pochlania ich milosc do wiezowcow. Wyzsze od wiez koscielnych, a marzeniem illuminati jest zniszcenie kosciola! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 20:39 uzupełnienie do strony internetowej o wieżowcach": www.skycraperpage.com/diagrams/? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Przykladem Frankfurtu i Mediolanu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 20:55 pomyliłem się o jedno angielskie"s" www.skyscraperpage.com/diagrams/? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: co za piekne ikony dolara IP: *.nycmny83.covad.net 09.07.04, 21:16 gdybyn nie mial nic wspolnego z tymi kiczami to moze pialbym w wprost do nieba jakie one sa piekne. Niesty ja zyje wsrod nich i nieraz pracuje nad nimi. Wsztstkie one przynosza juz i przyniosa w przyszlosci ogromnie ekonomiczne i ekologiczne kleski i dyslokacje. Wykorzystywanie problemow urbanistycznych i globalna militaryzcja planowania miast - przyczytacie ponizej: Stephen Graham, In a Moment : On Glocal Mobilities and the Terrorised City Peter Marcuse, All Cities will Change -------------------------------------------------------------------- From: Dr. John I Gilderbloom [mailto:jgilde02@SPRYNET.COM] Sent: Monday, September 17, 2001 3:02 AM To: URBGEOG@LISTSERV.ARIZONA.EDU Subject: Marcuse: All Cities Will Change I saw this posted on H-Urban listserve and thought it should be posted on other urban/planning listserves for discussion: Posted by Peter Marcuse (@smtp.columbia.edu) All Cities Will Change We are all of course trying to come to grips with what the events of Tuesday mean, and will mean. It has been a terrible disaster, and the immediate loss of life is incredible. But we think it will have a major long-term impact on life here, economically, politically, morally, everyday life - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Jesteś na poziomie "Przyjaznego Miasta"! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 22:57 Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: co za piekne ikony dolara 10.07.04, 12:24 >Steve Graham >Sent: Monday, September 17, 2001 3:02 AM >Dr. John I Gilderbloom >Date: Fri, 28 Sep 2001 15:31:42 +0000 Z daty napisania tych tekstow widac, ze obaj autorzy byli pod wplywem tragedii z 11 wrzesnia. Dlatego tez ich opinie sa wyraznie pod wplywem okolicznosci. Gdyby obaj zyli w starozytnej Pompei i zamiast wybuchu wulkanu przezyli spladrowanie miasta przez hordy ludow z polnocy, to na pewno wyciagneliby sluszny wniosek, ze miasta czekaja zmiany - powstana bramy,fosy, waly ochronne i wieze straznicze. Nadejdzie wiec"sredniowiecze" i watpliwy postep, ograniczenia niezgodne z ludzkim pragnieniem wolnosci i realizacji swoich planow i zamierzen. To na dluzsza mete nie przejdzie. Fosy miejskie nie trwaly wiecznie i po latch je zasypano pozwalajac miastom rozrastac sie ponownie. Chinczycy zas zupelnie sie nie przejmuja i realizuja swoje plany myslac kategoriami sprzed 11 wrzesnia. Zreszta te sprawy ich zupelnie nie dotycza. W przeciwnym razie powinni zaniechac budowy miast na powierzchni i zaczac budowac bunkry i schrony, najlepiej pod ziemia (swietne dla zachowania naturalnego krajobrazu i srodowiska). Dawni przywodcy Zwiazku Radzieckiego wybudowali podobno dla siebie cale podziemne miasto wydrazone w ogromnym monolicie skalnym zwanym Ziguli i lezacym w zakolu rzeki Wolgi w rejonie miasta Kujbyszew (Samara). Byla to (jest?) podobno cala siec podziemnych osiedli polaczonych ze soba liniami metra (jeszce sprawniejszego niz metro moskiewskie). A wszystko to na wypadek ataku jadrowego. Mniej bogaci musieliby sie pewnie zadowolic schronieniem w jaskiniach jesli takie bylyby w poblizu. Tylko czy to jest cel dla ludzkosci? Niektorzy chcieliby, zeby byl. Osobiscie wole chodzic wsrod wiezowcow Bostonu lub Frankfurtu i jezdzic winda do gory a nie pod ziemie w dol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: co za piekne ikony dolara IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 20:46 wieżowce kryją w sobie,jakby to nazwał ksiądz z ambony, transcendentalną tajemnicę sukcesu ekonomicznego i jeszcze bardziej - błyskotliwą wizję wielkiej niespodziewanej kariery w rozrastającym się szybko biznesie. W kraju ludzi miałkich i maluczkich, a takim jest obecnie tkwiąca w głębokim zastoju Polska,których to efekty codziennej pracy niczym się zbytnio nie wyróżniają ponad szarą przeciętność w skali całej gospodarki świata, nie ma żadnej potrzeby"lotu ku gwiazdom" ani bicia infrastrukturalnych rekordów w wysokości wieżowców czy długosci wybudowanych tuneli.Wystarczy żoneczka i ciepłe kapciuszki i codzienne "mysie" nieciekawe życie, które dalej zapowiada się przez te wieczne denerwujące zaniechania jeszcze bardziej nieciekawie niżby można było się nawet tego spodziewać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: GB, dlaczego zburzyl te wieze -Jadakiss IP: *.nycmny83.covad.net 12.07.04, 19:37 11, 6:09 PM ET Add Entertainment - Reuters to My Yahoo! By Rashaun Hall NEW YORK (Billboard) - Musicians often voice political opinions in their songs, especially during an election year. Most hip-hop acts, however, have remained mum on the current political environment Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: 13.07.04, 11:38 bardzo głupie jest wpatrywanie się tylko przeszłość. Widzenie starego miasta (jakże banalna architektura, do tego mała i biedna) a nie zauważanie tego z czego warszawa może byc naprawdę dumna warszawskich wiezowców. Na naszych oczach wykuwaja się nowe symbole nowoczesnej warszawy. I dobrze. Nowoczesnośc znaczy rozwój. Wpatrywanie się w przeszłość prowadzi do nikąd pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek nowoczesnosc bez madrosci to katastrofa IP: *.u.mcnet.pl 14.07.04, 16:33 to brzytwa w reku malpy > Na naszych oczach wykuwaja się nowe symbole szanowanie przeszlosci jest lepsze od wykuwania sobie symboli na oczach symbole na oczach wykute przeszkadzaja w tworzeniu kompleksowej wizji to gorsze niz zwykla slepota - to nieuswiadomione kalectwo Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: jacek nie ma racje 13.07.04, 11:33 z takimi idiotami nalezy dyskutować, aby pokazać, że ich zdanie nie jest reprezentatywne dla Warszawiaków pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Piekne miasto bez wiezowcow: Sopot 13.07.04, 13:48 O ile przed II wojna swiatowa najwiekszym miastem swiata byl Londyn liczacy ponad 8 mln mieszkancow, a piatym co do wielkosci miastem na swiecie byl Berlin liczacy 4,5 mln, o tyle dzis pozycja obu tych stolic jest poza pierwsza dziesiatka. Najbardziej ludnym miastem Ameryki Polnocnej nie jest juz New York tylko stolica Meksyku - miasto Meksyk (ponad 20 mln), natomiast w Azji "roi sie" wrecz od osrodkow liczacych ponad 7 lub 8 i wiecej milionow mieszkancow. I wiekszosc z nich wcale nie wyglada jak jakies "wielkie wsie". Ich panoramy przypominaja Ameryke wyrastajaca wsrod dawnej, niskiej azjatyckiej zabudowy. Wezmy taki np. Bangkok, stolice Tajlandii. Ma ponad 7 mln mieszkancow i jest miastem drapaczy chmur w nie mniejszym stopniu niz np. Toronto w Kanadzie. Przecinaja je autostrady biegnace na betonowych slupach wsrod niezliczonych wiezowcow i ponad "morzem" dachow malych tradycyjnych domkow stojacych wsrod palm i innych egzotycznych roslin. Jadac tymi autostradami mozna sie czuc jak w Atlancie lub w Miami. Ale czesto wystarczy zjechac z takiej drogi "szybkiego" ruchu (korki!!!) aby znalezc sie w swiecie egzotyki - male uliczki ocienione egzotycznymi drzewami, male restauracyjki ze znakomitym chinskim i tajskim jedzeniem. Bangkok posiada dwie linie kolei miejskiej,tzw. "skytrain" bedacej swoista atrakcja - pociagi maja klimatyzowane wagony jezdza na betonowych estakadach dosc wysoko ponad powierzcnia ulic (w kazdym razie wyzej niz przecietnie berlinski "Hochbahn", paryskie "metro aerien" lub nowojorski subway w dzielnicy Astoria). Mysle, ze dla przybysza z Europy Bangkok jest miastem atrakcyjnym w nie mniejszym stopniu niz. np Paryz lub Monachium i nie mam tu wcale na mysli ulic tzw. "uciechy seksualnej", jedynego celu dla ktorego przyjezdza tu wielu "turystow" z Europy, Ameryki lub Japonii. Jedno jest jednak pewne: dla wszystkich tych miast natchnieniem jest Ameryka i z Ameryki biora one przyklad, nie z Europy. Kiedys, kolonialna Ameryka byla rowniez krajem malych domkow i niskiej zabudowy. Ale zamiast "malpowac" Wersal, "Petit Trianon", "Neuschwanstein" itd. stworzyla swoj wlasny niepowtarzalny styl. Warszawa miala kiedys zabudowe jeszcze nizsza (1945), wrecz zrownana z ziemia. Dzis podaza ta sama droga co wiekszosc miast swiata - buduje wiezowce. Za jakis czas inne miasta europejskie moga sie stac "prowincjonalne" nie tyle poprzez swoja niska zabudowe, ale ze wzgledu na stosunkowo mala liczbe ludnosci w porownanu z Tokyo, Szanghajem, Sao Paolo lub Meksykiem. Warszawa bedzie przynajmniej podobna do tych miast ze wzgledu na wielkomiejska wysoka zabudowe. Wielbiciele zas niskiej zabudowy beda zawsze mogli sobie pojechac np. do Sopotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Architekt Re: Piekne miasto bez wiezowcow: Sopot IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 15:10 I to ostatnie zdanie kierujemy do naszego kochanego prezydenta miasta: kierunek Sopot! A naczelnemu architektowi radzimy kontynuować jeszcze dalej - wpław do Szwecji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: PEDLERZY, ZWOLENNICY WIEZOWCOW IP: *.nycmny83.covad.net 13.07.04, 16:55 gadaja o postepie, o pieknie autostrad i inne duperele. ten kto zna Mexico city, sao paulo, shanghai i New York ten wiez sa to miasta spekulatorow i masowej nedzy, miasta zalozone na tradycji kolonialnej, a obecnie na bezwglednym militaryzmie i globalizmie. wiekszosc tych miast to slumsy, ktorych nie widac w Berlinie i takze, jak to dobrze, w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re 13.07.04, 17:09 A slamsów nie ma w Berlinie? hahahahhaha Wypowiedz to dziwny lewicowy ekstremizm, nie warty komentowania. Pozbawiony jest on sensu pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Re W berlinie nie ma slumsow! IP: *.nycmny83.covad.net 13.07.04, 18:16 takich jak w Mexico city albo jak New Yorku. Ten kto zna Brlin, kto zna Kreuzberg albo wedding, ten wie ze sa to biedniejsze dzielnice miasta, ale w porownaniu do New Yorku wygladaja jak Forest Hills- najbogatsza dzielnica Queensu. W Berlinie NIE MA Bushwickow, east new york, bedford-stuy, south bronx, corona, harlem - nie ma niczego co przypomina 80% NY. A o Mexico City calej poludniowej Ameryce, Azji i Afryce lepiej nie mowic. To sa terytoria bezwglednego 19 wiecznego kapitalizmu. A ten ktory obrzuca nas lewakami sam byl aktywista bezpieki i PZPR-u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As "WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!!" W GAZECIE! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 10:51 W DZISIEJSZYM WYDANIU "NIERUCHOMOŚCI" JEST NASZ WĄTEK "WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!!"... DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA DYSKUSJĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: kazde miasto chce dobrej architektury! IP: *.nycmny83.covad.net 14.07.04, 16:29 od czasow krola stasia w W-wie nic dobrego nie zbudowano, z wyjatkiem odbudowy starowki. Wszystkie warszawskie "wiezowce", lacznie z darami ZSRR i nowego imperium sa STRASZNE. Jezeli imperium bedzie dalej propagowac diabelskie idee estetyczne Warszawa stanie sie marna kopia Manhattanu, stolica piekielna, drugim siedmiogrodem. To co sie oglasza w gazecie mozna zrosumiec jedynie jako zadze okradzenia spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: kazde miasto chce dobrej architektury! 14.07.04, 17:29 Warszawa była maistem z przeciętną architekturą. Ta przecietność została unicestwiona przez wojnę. Zabudowa socjalistyczna była lipna i mało ciekawa. Muranó, plac Konstytucji są nudne i mało ciekawe. jedynym sposobenm aby Warszawa stałą się miastem dobrze postrzeganym jest ucieczka w nowoczesność. To jest w tej chwili to co wyróznia Warszawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: nowoczesnosc to jest jak fata morgana IP: *.nycmny83.covad.net 14.07.04, 18:21 swojego czasu moj dobry znajomy i sasiad Bill Pedersen - autor najwyzszego budynku w Szanghaju - wypowiedzial sie ze jego styl postmodernistyczny jest formula, ktora przetrwa 200 lat. Po skonczeniu postmodernizmu, Bill napisal ze wlasciwie nigdy postmodernista nie byl, ze jego upbringing bylo zawsze corbusian. Wow, powiedzialem, jak to dobrze miec te wszystkie wypowiedzi wydrukowane w ksiazkach Rizzoli z osobista dedykacja architekta. Pedersen zaprojektowal wiele bardzo udanych budynkow, ale rowniez pare zlych, np. Bank Polski w warszawie. Jak widac budowa wedlug nowoczesnej recepty nie oznacza pozytywnych rezultatow. Najwazniejsze jest dobre planowanie i dobra ekonomie. Architektura sluzy spoleczenstwo, albo sluzy do wyzysku spoleczenstwa. W tym wypadku wiezowce maja tylko jeden cel - wyzysk za wszelka cene. I niemal w 99% sa paskudne! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: "WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!!" W GAZECIE! 15.07.04, 02:38 Gość portalu: As napisał(a): > DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA DYSKUSJĘ! Rzeczywiscie wypadaloby zakonczyc juz ten dosyc dlugi watek. W tym pozegnalnym dla mnie (mam nadzieje) ponizszym tekscie pozwole sobie zauwazyc 3 rzeczy. 1) Wedlug mnie wiezowce nie sa symbolem wyzysku. Widzialem kiedys film o zolnierzach amerykanskich wracajacych statkiem do kraju po zakonczeniu II-giej wojny swiatowej. Doplywali do Nowego Jorku, a w tle widac bylo wiezowce Manhattanu. W tym czasie byly one symbolem wolnosci, zwyciestwa w wojnie i optymizmu. Podobnie jak wielkie amerykanskie samochody z lat 50-tych, 60-tych itd. Symbolem wyzysku byly natomiast stalinowskie obozy pracy na Syberii i wywozki na przymusowe roboty do Niemiec w czasach Hitlera. Ani jedno ani drugie nie kojarzylo sie z wiezowcami, juz predzej z niewysokimi barakami lub nawet z ziemiankami. Czyzby tak nagle znaczenie symboli uleglo zmianie? 2) Slumsy w Rio de Janeiro i w Sao Paolo niewatpliwie sa. Nie kazde miasto na swiecie jest tak "bezbledne" jak Berlin, tak jak nie kazda woda w przyrodzie jest destylowana. Wiekszosc wod ma jakies tam zanieczyszczenia, ale i bogatsze zycie biologiczne. Nie chcemy "importowac" slumsow z Sao Paolo lub z Meksyku, tyko wiezowce (pomysly). Warszawa nie chce slumsow, chce natomiast wiezowcow (temat watku.) 3) Berlin podoba mi sie i doceniam jego zalety, ale rownoczesnie ciesze sie ze Warszawa chce byc inna. Tak samo sie ciesze, ze Lizbona nie chce upodobnic sie np. do Zurychu. Nowy Jork znam rowniez i w wielu aspektach podoba mi sie on bardziej niz Berlin (i vice versa). Dla mnie nie jest to porownywanie wedlug schematu "czern-biel". Jednak kultura amerykanska jest latwiej przyswajalna dla ludzi mieszkajacych w roznych regionach swiata, ludzi roznych ras i ludzi wychowanych w roznych wlasnych kulturach. Kultura niemiecka natomiast jest bardziej wyrafinowana i wcale nie wydaje mi sie lepiej przyswajalna dla Warszawy ze wzgledu na bliskie sasiedztwo geograficzne. Mowiac o kulturze amerykanskiej nie mam na mysli np. brutalnych filmow zatruwajacych psychike zwlaszcza mlodych ludzi ("garbage and junk"), tylko np. luz w pracy, mowienie sobie na "ty" z szefem, mozliwosc smialego wyrazania krytyki, "zdrowe" i praktyczne podejscie do wielu rzeczy, traktowanie czlowieka wedlug jego cech, a nie kraju pochodzenia itd. Na koniec przylad roznego gustu u roznych ludzi. Fragment ksiazki amerykanskiego pisarza Paula Theroux "Riding th Iron Rooster" (jego opinia o Polakach jest lepsza niz samych Polakow o sobie, ale byl bardzo krotko w Polsce i to w latach 80-tych, jechal pociagiem z Paryza do Chin m.in. przez Polske) %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% "It was a wet, black morning in Paris, the street sweepers and milkmen doing their solitary rounds by the light of the street lamps, and just as dawn broke over the eaves and chimney pots we plodded out of the Gare de l'Est. I thought we had left the suburbs behind in the Rue St.-Jacques, but there were more, and they were deeper and grimmer. The people in the group, with their faces at the windows of the train, were shocked and disillusioned. It wasn't gay Paree, it wasn't even Cleveland. The Americans looked very closely. We were unused to this. We put up suburbs too quickly and cheaply for them to wear well. We expected them to decline and collapse and be replaced; they weren't built to last, and they look temporary because they are temporary. But French suburbs-villas, terrace houses and apartment blocks-are solid and fairly ugly, and their most horrific aspect is that they look as though they will last forever. It had been the same in outer London: How could houses so old look so awful? (...) We passed Wuppertal, piled against a hillside - full of steep ugly tenements. There were slag heaps at Unna, and farther on at Hamm and Guethersloh, it seemed as though the Germans had succeeded in miniaturizing Indiana and putting it down here. The rain blackened Bielefeld, and I prayed for night to fall and simplify this landscape with darkness. Prosperity had disfigured Germany, and the whole country looked blighted with industrial civilization." (..) Poland from the train looked altogether senile - exhausted fields, decaying apartment houses, broken roads, and great, dusty factories. It has the appearance of an elderly country - it is visibly doddering - but it has the most humane and polite people I have ever met, thoroughly gentle and civilized, which is probably the reason theirs is a history of being overrun and occupied. (...) The Poles seemed to me to be very kind and courteous to each other; the Germans were less so; the Russians not at all." %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xk Re: GŁUPKI Z WARSZAFKI CHCĄ WIEŻOWCÓW!!! IP: *.toya.net.pl 14.07.04, 19:24 TYLKO PROWINCJONALIZM INTELEKTUALNY POŁĄCZONY Z WRODZONYM KOMPLEKSEM NIŻSZOŚCI DOMAGA SIĘ WIEŻOWCÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PIĘKNE MIASTO JEST NISKIE! O SPRAWACH NATURY EKONOMICZNEJ NIE WSPOMNĘ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: TO AGENCI IP: *.nycmny83.covad.net 14.07.04, 19:31 NIEWIELU JEST ZWOLENNIKOW WIEZOWCOW Z PRZEKONANIA. WIEKSZOSC NICH JEST POPROSTU AGENTAMI KORPORACJI, KTORZY CHCA ZNALEZC POPARCIE WSROD WARSZAWIAKOW. TO WSZYSTKO MA POLITYCZNY WYKLADNIK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wert A co nas obchodzi twoje zdanie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 20:28 Spadaj śmieszny buraku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: sPADAJ? IP: *.nycmny83.covad.net 15.07.04, 01:03 JAKIM ZARGONEM SIE POSLUGUJESZ? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: sPADAJ? 15.07.04, 14:42 takim jakim rozumiesz... twoja wypowiedz jest żałosna. Powinieneś udać się do lekarza psychiatry. Może jeszcze nie jest zupełnie za póxno. Lepiej póxno niż później pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: PROPAGANDA ALEXA IP: *.nycmny83.covad.net 15.07.04, 17:05 ZNAMY TEN PETERNALISTYCZNY STYL. BRAK ARGUMETOW ZASTEPUJA WYZWISKA I DOBRE PORADY W STYLU IDZ DO PSYCHIATRY. ZONGLERAMI TEGO STYLU SA ZWYKLE AKTYWISCI BUSHOWSKO-SHARONOWSKIEJ IDEOLOGI. NA INNYCH FORACH JUZ SIEDZA CICHO PONIEWAZ BUSH JEST KOMPLETNIE SKOMPROMITOWANY I BEDZIE ZASTAPIONY PRZEZ KERRY. tERAZ CI PANOWIA ZAJMUJA SIE USTAWIANIEM POLITYKI I EKONOMI EUROPY, KTORA MA BYC ICH WYLACZNOSCIA. A WIEC PROPAGUJA WIEZOWCE. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: PROPAGANDA ALEXA 19.07.04, 15:36 bardzo się ubawiłem. A widzę, że jesteś faszystą. To nie dziwne, z twoją ciasnotą umysłu... To a propos bushowsko-szaronowskiej ideologii. Najśmieszniejsze jest to, że nie zauwazyłeś, że Amerykanie juz wybrali. Kerry czy Bush nie róznią się w podejściu do polityki zagranicznej. Wybór demokratów pokazał, że Amerykanie nie chcą zmiany kursu politycznego. Szaron propaguje wieżowce? A jesteś bardzo chorym człowiekiem. W twoim przypadku wizyta u psychiatry byłaby bardzo wskazana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xk Re: GŁUPKI Z WARSZAFKI CHCĄ WIEŻOWCÓW!!! IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 21:00 wiecie po co wam wieżowce? bo to wy jesteście w stolycy mali nie czujecie więzi z przedwojenną Warszawą, którą bezpowrotnie zniszczono nie mając oparcia w tradycji szukacie wielkich budowli na pokaz substytutu utraconej rzeczywistej, tej zakorzenionej w glebie wielkości wielkość osiągnęli byście tylko wtedy, gdyby miast kolejnych blaszaków odbudowalibyście jakąś przedwojenną kamienicę a tak pozostaje wam jedynie sztuczny, małomiasteczkowy przepych..... pozdrowienia z normalnego miasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.nycmny83.covad.net 16.07.04, 23:01 to dobre planowanie, umiejetnosc funkcjonalnego przestrzennego rozwiazania problemow socjalnych i ekonomicznych i do tego tradycja kulturalna. Budowa w pospiech byle czego byle wysoko to poprostu wyprobowana metoda budowania nowej huty. katedre kolonska buduje sie od 900 lat i jeszce konca nie ma szkoda tylko ze paru modernistow wybudowalo pospiesznie sztacje kolejowa i muzeum w poblizu. w-a ma starowke ma pare palacow, ma pare parkow, pomyslcie jak nawiazac do tego co jest dobre i stworzyc miasto zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 19.07.04, 15:34 Warszawa powinna mieć w końcu centrum z prawdziwego zdarzenia. To jest miejsce na wieżowce. Gdyby taki a zył wśredniowieczu pewnie nigdy nie powstałyby wielkie katedry gotyku, czy gotyckie ratusze. Zbyt przerażałyby ich swoimi rozmiarami. Wyobraźmy sobie teraz gandawę, Amiens, Antwerpie, Bruggię, Paryż i wiele innych miast (chociazby Gdańsk) bez gotyckich zabytków. Pusto i głupio. Kiedyś nie budowano wysoko bynajmniej nie z powodów urbaninistycznych, ale technologicznych. gdy znikły ograniczenia budowle zaczeły rosnąć w górę. jakże charakterystyczne, ze przeciwnicy wieżowców najchetniej uczyniliby z Warszawy skansen. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xk Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.toya.net.pl 19.07.04, 16:12 alex.4 napisał: > Warszawa powinna mieć w końcu centrum z prawdziwego zdarzenia. To jest miejsce > na wieżowce. Gdyby taki a zył wśredniowieczu pewnie nigdy nie powstałyby > wielkie katedry gotyku, czy gotyckie ratusze. Zbyt przerażałyby ich swoimi > rozmiarami. Wyobraźmy sobie teraz gandawę, Amiens, Antwerpie, Bruggię, Paryż i > wiele innych miast (chociazby Gdańsk) bez gotyckich zabytków. Pusto i głupio. Alex.4 niestety mylisz się centrum z prawdziwego zdarzenia oznacza niską, wyrównaną zabudowę z zaledwie kilkoma dominantami, taK jak w miastach średniowiecznych sęk w tym, że wieżowce nie przerażają swoimi rozmiarami, lecz nie pasują do pozostałej zabudowy dlatego właśnie powinny się znajdować w enklawach, małych grupach, a nie być rozrzucone po całym centrum i zasłaniać w ten sposób inne, historyczne często budowle > Kiedyś nie budowano wysoko bynajmniej nie z powodów urbaninistycznych, ale > technologicznych. gdy znikły ograniczenia budowle zaczeły rosnąć w górę. jakże > charakterystyczne, ze przeciwnicy wieżowców najchetniej uczyniliby z Warszawy > skansen. nieprawda, o budowie wieżowców decydowały uwarunkowania ekonomiczne przed technologicznymi po co Wam wieżowce w mieście o tak dużej powierzchni? nie ma sensownego powodu ich budowy, one tylko psują krajobraz i odstają swym rozmiarem od reszty przestrzeni miejskiej gdyby nowo wznoszone budowle w Warszawie miały po 50-60, a nie ponad 100 metrów, nie byłoby problemu to wszystko raz jeszcze utwierdza mnie w przekonaniu o braku poczucia wewnętrznej tożsamości w stolicy, braku wizji rozwoju waszego miasta ja na szczęście nie muszę w Warszawie mieszkać i tego oglądać......... z wyrazami głębokiego współczucia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.nycmny83.covad.net 19.07.04, 19:23 wiezowce sluza jedynie do admistracji, przejdz sie w NY po 6 avenue i park avenue - same wiezowce, sama biurokracja , do wiezoca nie wejdziesz, musisz przejsc prze card readers, magnetyczne bramy itd. wiezowce nie zyja, ale zmuszaja cie do posluszenstwa. Wieczorem ulice te sa puste, nikt tam nie mieszka, nikt nie pracuje. wieczorrem zyja male uliczki 2 avenue, chelsea, village itd. jednym slowem ci ktorzy tak niecierpia PEKIN, czca go koniecznie powiekszyc o wiele wiecej PEKINoW. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 22.07.04, 10:46 Nikt nie mówi, ze całe miasto być zbudowane z wiezowców. Tylko to, ze w Warszawie gdyby nie działalność pana Borowskiego byłoby ich więcej. A niska zabudiowa w centrum się nie opłąca to oczywiste. I jeszcze jedno w centrum warszawy nei amsz budynkó o duzej wartości historycznej. kamienice XIX wieczne takowymi byłyby gdyby zachowane były cały kwartały. A tak się nie stało (nie mówię o południowym śródmieściu, a tam nikt wieżowców budować nie chce) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.nycmny83.covad.net 22.07.04, 15:40 na przyszlosc miasta trzeba patrzec przez potrzeby narodu, warunki ekonomiczne, i t d. Trzeba pamietac ze ropy nam wystarczy moze na natepne 40 lat, Polska NIE BEDZIE miec dostepu do nowych i starych zrodel energi. Tymczasowa wartosc real estate jest wartoscia spekulatywna i zmienia sie wedlu planow Wall Street, wartosc rzeczywista jest inna i wedlug tego kryterium centra wielkich miast planowanych wedlug wzorcow amerykanskich spadna na wartosci. Miasta musza byc niskie tak jak Berlin Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 23.07.04, 10:19 Ale ropa niedługo stanie się przezytkiem. Praca nad silnikami wordorowymi są bardzo zaawansowane. A pzrecież również wzrastają nakłady nad wykorzystaniem energii rwrmoneuklearnej. Byc może jeszcze bedzie ropa gdy okaże się, że nikomu jest ona do niczego nie potrzebna pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: dobre miasto ro dobre planowanie 23.07.04, 10:20 energia oczywiśie termonuklearna:) i jeszcze jedno. Po planowaniu centrum Berlina wdać, że Niemcy maja zerowy wzrost gospodarczy i dawno wytracili impet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: ZEROWY WZROST GOSPODARCZY IP: *.nycmny83.covad.net 23.07.04, 18:39 Od mentu kiedy Niemcy swoja ekonomie zglobalizowali i podporzadkowali Wall Street, ich gospodarka spadla na dno, jest nioemilosiernie prywatyzowana , podobnie jak w calej Eurpie i w Polsce. Amerykansdka ekonomia tez nie jest lepsza! Kazdy kto zna Stany wie ze kraj tez zywi najbogatrzych, reszta amerykanow jest na tym samym poziomie co 20 lat temu, albo nawqet daleko ponizej. Dlugi amerykanow rosna, a bankierzy tona w pieniadzach zupelnie nieprzyzwoicie. Niedawno bylem w mieszkaniu jedego z nich, jego brat, wlasciciel Republic Bank, lata temu byl ofiara porzaru w MonteCarlo. On sam ma rowniez swoj bank, na scianach wisi 5 Caravagio, mnostwo monetow i ttd. Nawet Metropolitam Museum of Art nie 5 Caravagio. Pan ten nie jest najbogatszym bankierem. Inny viceprezent banku ma mniej niz 40 lat, syn lekarza i nie zamoznej rodziny. Pan ten w ostatnich paru latach zakupil wyspe w Szkocji - 12000 hektarow, pare palacopw we Wloszech, dom Brighton, prywatny helikopter, prywatny jet, na dodatek jego zony babka zyje w Katowicach na polskiej emeryturze, ogrzewa mieszkanie weglem ktory jest rowniez czescia tej emerytury. Za ten dostatek nowej nomenklatury placimy my wszyscy! Wiezowce nam nie sa do niczego potrzebne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: ZEROWY WZROST GOSPODARCZY IP: *.acn.pl 24.07.04, 11:08 czy ktoś cię 'a' opłaca żebyś z uporem maniaka pisał tu takie głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: ZEROWY WZROST GOSPODARCZY 26.07.04, 15:10 stagnacja w Niemczech czy Francji nie jest rezultatem przyjęcia dyktatu Wall Street (jak chce a) tylko zbytnich obciążeń gospodarki w tych krajach. Przestały one byc konkurencyjne, są zbyt duże podatki, zbyt rozdmuchana pomoc społeczna. Jesli Europa chce w XXI wieku chce być potęgą ekonomiczna musi odrzucić socjalizm. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: pedlerzy wyzysku IP: *.nycmny83.covad.net 26.07.04, 16:01 socjalizm to nie komunizm. kazde spoleczenstwo jest rodzina, i tak jak w rodzinie rodzice maja obowiazki wychowania swoich dzieci, tak spoleczenstwo ma obowiazek zabezpieczyc warunki rozwoju wszystkim swoim obywatelom, zabezpieczyc edukacje, sluzbe zdrowia, komunikacje, zdrowe srodowisko, ustanowic normy produkcji, technologi, standarty, prawa itd. Kapitalizm typu amerykanskiego chce zabezpieczyc przywileje dla jednej grupy ludzi. Emigrant z haiti, Polak, Latinos musi walczyc o swoje utrzymanie i takie ma warunki jakie ma szczescie. Nic za darmo nie przychodzi.Czarni obywatele USA, pomimo pewnych przywilejow, sa ofiarami dyskryminacji, okropnej edukacji, braku opieki spolecznej a takze historycznego ponizania ich rasy. Zydzi rosyjscy ktorzy naplywaja teraz do USA mja wszystkie gwarancje, sluzbe zdrowia, zailki, mieszkania, pomoc w zakupie mieszkan i domow, stpendia na uczelniach. Dla nich jest nietyle socjalizm, to juz jest komunizm. Wiezowce beda sluzyc do dyskryminacji spoleczenstwa polskiego i nietylko. beda sluzc tak zwanej ekonomi gwarantujacej wyzyski, choroby, i wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: pedlerzy wyzysku IP: *.proxy.aol.com 20.10.07, 01:53 ,a, co Ty chrzanisz,ze czarni obywatele USA sa ofiarami dyskryminacji. To pewno dlatego O.J.Simpson zostal uznany niewinnym,mimo ,ze cala Ameryka wie iz zabil dwie osoby.Idz z murzynem szukac pracy,czarny ja znajdfzie pierwszy. Bialemu nie wolno powiedziec di czarnego ,Ty nie lubisz bialych,natomiast jak sie krzywda jemu dziej to murzyn odrazu ,ty nie lubisz murzynow.To tak jak z zydami ,zyd nigdy nie powie ,ze jest amerykanin tylko zyd ,ale jak pojedzie do np.Paryza i tam mu sie cos stanie ,to on wtedy jest wielki amerykanin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SHARON_ARIEL Re: dobre miasto ro dobre planowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 06:43 Chyba pomyliles dupku Kolonie z Barceloną!Kolonska katedra czyli DOM stoi juz od wielu wiekow w nie zmienionym stanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boskazuzanna Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 18:59 Hmm....a skąd to piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: socjalizm w USA IP: *.nycmny83.covad.net 27.07.04, 00:19 jezeli jestes bezdomny, miasto moze ci dac mieszkanie w holelu, ale nie w hotelu za 20 doalrow, dostaniesz miejsce w hotelu za 300 dolarow, ktore wyglad gorzej niz cos za 20. Wlasciciel takiego hotelu jest dobrym klientem rzadowj instytucji. Halfway houses ( prywatne wiezienia hotele), niektore agemcje ubezpieczeniowe, lekarze, prawnicy pracujacy dla ubogich nabijaja kieszenie pieniadzmi podatnika w imieniu ubogich - to sie nazywa pomoc dla biednych. Kosztuje ogromn pieniadze - wyniki zadne. Ci co pisza o scjalizmie zle , nie rozumieja tego pojecia. Socjalizm to nie komunizm. A prawdziwi kapitalisci jak Bush kochaja prawdziwych komunistow jak kwasniewski, albo chinska klika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowiak Wieżowce są super! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 20:56 Kraków bardzo, bardzo zazdrości Warszawie wieżowców. U nas takich nie ma... U nas są tylko kościoły... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: koniec dyskusji o wiezowcach ! IP: *.nycmny83.covad.net 05.08.04, 23:29 polska ekonomia jest na dnie, ceny na rope rosna, w berlinie jest mnostwo przestrzeni biurowej wolnej do wynajecia. Zeby poprawic ekonomie trzeba wyslac wiecej chlopakow do Iraku. Nie bedzie chetnych na wyjazd dopoki bezrobocie wzrosnie do 100 procent. Wtedy cala Europa ruszy na finalna wojne. Komu sa do tego potrzebne wiezowce??????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As dla ciebie tak - koniec dyskusji o wiezowcach ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 12:51 dla ciebie "a" tak - zgadza się - koniec dyskusji. nie wnosisz nic nowego oprócz swojego standardowego bełkotu podszytego spiskową teorią dziejów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek podsumowujac dyskusje - na wiezowce bedzie czas IP: *.u.mcnet.pl 06.08.04, 13:00 za lat 50 na razie budujmy miasto o ludzkiej skali i normalnych proporcjach zrownowazony rozwoj to jest to ! czas leczyc chore wizje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: budyjmy wiezowced IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 00:59 z piasku na plazy nad wisla - albo w Lebie. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: budyjmy wiezowced 10.08.04, 10:25 zmieni się prezydent, to nastąpi powrót do budowania wysoko pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek INWESTORZY NIE CHCA WIEZOWCOW IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 10:39 pustoszeja wiezowce w centrum firmy przenosza sie do kameralnych biur poza centrum centrale firm sa zbyt male i biedne na posiadanie wlasnych - reprezentacyjnych wiezowcow w centrum wolny rynek weryfikuje kolejny mit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doradca Inwestora INWESTORZY CHCA WIEZOWCOW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 11:32 biedny jacusiu - coraz wiecej osob na forum po prostu cie ignoruje. poniewaz probujesz za wszelka cene zwrocic na siebie uwage, wiec odpowiadam (jako nieliczny) na twoj post. INWESTORZY CHCA WIEZOWCOW, tylko brak MPZ dla wiekszosci obszaru Wa-wy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek INWESTORZY NIE CHCA WIEZOWCOW IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 11:45 > biedny jacusiu - coraz wiecej osob na forum po prostu cie ignoruje. poniewaz > probujesz za wszelka cene zwrocic na siebie uwage, wiec odpowiadam (jako > nieliczny) na twoj post. policz sobie odpowiedzi na moje posty - i potem dopiero formuluj 'wnioski' > INWESTORZY CHCA WIEZOWCOW, tylko brak MPZ dla wiekszosci obszaru Wa-wy. poczytaj sobie najnowsze raporty posrednikow i nie klep bzdur widac, ze sloneczko przygrzalo ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . jabcok z Okecia = figurant w Przyjaznym Miescie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 15:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jabcok z Okecia = figurant w Przyjaznym Miesc IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 15:21 bardzo prawdopodobne jabcok z Okecia to wspomnienie z mlodosci wielu meneli - obecnie we wladzach sld Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: piekny wiezowiec w centrum wa-wy IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 22:47 popatrzcie sie, moze pasuje do PEKINU? www.kpf.com/projects.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: katastrofa ekologiczna Szanghaju IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 22:50 www.kpf.com/projects.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: piekna Labna IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 23:05 warszawa powinna skopiowac cos z Ameryki ! Ladna jest piekna ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 11.08.04, 00:54 oby w najbliższych latach wybudowano w Wraszawie kilkaset wieżowców o wysokości przekraczającej 100 metrów i budzących zachwyt swoją niesłychaną przebojową awangardową architekturą.Oby też wybudowano jak najszybciej największe w Europie centrum kongresowe,lotnisko interkontynentalne na 80 milionów pasażeró i 3 miliony ton cargo w Mszczonowie bądż w Modlinie i dziesiątki nowych centrów handlu wielkopowierzchniowego typu" amercican mega mall'e",setki kilometrów autostrad ,highway'i i subway'i oraz dwie nowe linie metra,to musi być stolica budząca grozę i zachwyt sąsiadów(Rosji i Niemiec) swoim ogromem i swoją wspaniałością. Warszawa jako miasto położone na bezkresnej równinie mazowieckiej a zarazem w samym środku Europy nadaję się jak żadne inne w Europie wielkie miasto europejskie do budowy budynków wysokich i bardzo wysokich (obiektów wchodzących w zakres tak zwanej "inżynierii ekstremalnej" - wieżowce pomiędzy 500 a 1000 metrów). Po odsunięciu od władzy hamującego i przysparzającego strat ekonomicznych miastu i rozwojowi stolicy Lecha Kaczyńskiego i jego pretorianina arch.Michała Borowskiego Warszawa na pewno wróci do swojego przysłowiowego i znanego w całym świecie"warszawskiego tempa"! Smutno jednak dalej jest żyć w mieście kompletnego zastoju inwestycyjnego i braku decyzji co do rozpoczęcia jakiejkolwiek większej inwestycji warszawskiej od blisko dwóch lat.Oby Warszawa dała wkrótce pole do popisu dla twórczości najzdolniejszych młodych, awangardowych polskich architektów i inżynierów budownictwa lądowego(setki budowanych tutaj kilometrów tuneli metra oraz autostrad miejskich,tuneli drogowych ,wiaduktów,rozjazdów, betonowych koniczyn na węzłach krzyżujących się highway'/subway'i a także wielopoziomowych estakad jak jest to nieomal codziennością we wszystkich bez wyjątku rozwiniętych krajach zachodnich). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.08.04, 11:05 na poparcie mojej tezy o kryzysie gospodarczym w mieście wywołąnym przez ekipę LPR-PIS strony o szybkim rozwoju różnych metropolii w świecie: www.skyscrapercity.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.08.04, 17:40 tak to jest gdy ekonomiczni,architektoniczni i kulturowi dyletanci i aroganci i ludzie którzy nie wiedzą jak wyglądają wielkie miasta świata,bo nigdzie w świecie nie byli i jak niesłychanie wysokie wymagania stawia się dzisiaj miastom milionowym w świecie w zabieganiu o zagranicznych inwestorów biorą się za zarządzanie 2 -milionową stolicą 40-milionowego kraju. Ostatnie 2 lata rządów Kaczyńskiego to zdecydowanie inwestycyjna katastrofa Warszawy na całej linii i uwiąd koncepcji twórczych warszawskiego środowiska architektonicznego i BEAUX ARTS. Będziemy jescze odczuwali skutki tej"radosnej twórczości"przez całe lata... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: piękna i zdecydowana na szybki rozwój 11.08.04, 17:52 Gość portalu: el matador napisał(a): > tak to jest gdy ekonomiczni,architektoniczni i kulturowi dyletanci i aroganci i > > ludzie którzy nie wiedzą jak wyglądają wielkie miasta świata,bo nigdzie w > świecie nie byli i jak niesłychanie wysokie wymagania stawia się dzisiaj > miastom milionowym w świecie w zabieganiu o zagranicznych inwestorów biorą się > > za zarządzanie 2 -milionową stolicą 40-milionowego kraju. > Ostatnie 2 lata rządów Kaczyńskiego to zdecydowanie inwestycyjna katastrofa > Warszawy na całej linii i uwiąd koncepcji twórczych warszawskiego środowiska > architektonicznego i BEAUX ARTS. > Będziemy jescze odczuwali skutki tej"radosnej twórczości"przez całe lata... alex: zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qt Pragmatyzm. IP: *.icpnet.pl 01.09.04, 14:10 > musi być stolica budząca grozę i zachwyt sąsiadów(Rosji i Niemiec) swoim > ogromem i swoją wspaniałością. Na to nie masz co liczyć. Przypomnę tylko: radni Warszawy znieśli opłaty za bagaż w komunikacji miejskiej, bo.... w innych stolicach też się nie płaci. Dopóki będziecie myśleć kategoriami "fajnej architektury" a nie pragmatyzmu, dopóty będziecie grzęznąć samochodami w błocie. A konkurencja ma już autostradę... > Po odsunięciu od władzy hamującego i przysparzającego strat ekonomicznych > miastu i rozwojowi stolicy Lecha Kaczyńskiego i jego pretorianina arch.Michała > Borowskiego Warszawa na pewno wróci do swojego przysłowiowego i znanego w > całym świecie"warszawskiego tempa"! I wtedy na cąłej linii pokaże co to Polnische Wirtschaft! Ręce opadają. Kompletny brak ładu i składu. Kto ma ci wybudować te wieżowce, jak podstawowe sprawy nie są w mieście pozałatwiane? > Oby > Warszawa dała wkrótce pole do popisu dla twórczości najzdolniejszych młodych, > awangardowych polskich architektów Po co? Niech zgadnę, po to żeby, twoja przepełniona bezsensowną ruską dumą, mogła powiedzieć że mieszkasz we wspaniałym mieście? Miasto będzie wspaniałe jak się weźmiesz do roboty. Od jutra przestań rzucać papiery na chodnik i na przystanku. I nie parkuj na trawniku. To zrobi większe wrażenie niż ogromne, ekstremalne wieżowce (hah, komuchy też miały taką megalomanię - "zbudujemy najwiekszą fabrykę margaryny!"). > jak jest to nieomal codziennością we wszystkich bez wyjątku rozwiniętych > krajach zachodnich Dobrze to ująłeś. Jets tak w Europie. Czyli najpierw znajdź się w tej Europie (a jest to przynależność mentalna, a nie geograficzna), a potem licz na to, że w ciągu Twojego życia, przy dużym wysiłku w Warszawie się coś zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek INWESTORZY BUDUJE NOWE KAMERALNE IP: *.u.mcnet.pl 11.08.04, 13:36 biurowce tylko ZUS i inne swolocze nie moga sie pomiescic w swoich siedzibach - potrzebuja bizantyjskich przepychow wiezowce to korupcja plus biurokracja Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: 11.08.04, 17:21 Jesli się buduje Wiezowce to oznaka, że gospodarka się rozwija. Gdy się ich nie buduje, to jest to jeden z symptomów stagnmacji w gospodarce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek bzdury gadasz koles IP: *.u.mcnet.pl 12.08.04, 11:56 no ale coz - jestes historykiem powstaja nowe powierzchnie biurowe poza centrum - tak jest taniej i to zapewia zrownowazony rozwoj - a nie nakrecanie spirali kosztow - jak to jest w przypadku wiezowcow wiezowce warszawskie pustoszeja - sa drogie i uciazliwe dla firm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: matador idz na corride IP: *.ny325.east.verizon.net 12.08.04, 02:51 Jest taki wspanialy wiezowiec w NY - nazywa sie Conde Nest na rogu 42 ulicy i Broadwayu. Mialo to byc cudo NY, smukla katdra Newhousa. Wypelnil sie prawnikami ktorzy skubia swat z pieniedzy, nasdaqiem, ktory rujnuje ekonomie swiata, i Newhousem ktorego magazyna,prasa i media oglupiaja cay swiat. Czy tego potrzebuje W-wa? czy Newhouse zgodzi sie na przeniesienie swojej siedziby z Nowego Jorku na piaski mazowieckie? Matador w tp wierzy! Gdzie jest twoja dulcynea, Matador? Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: 12.08.04, 11:50 a nie masz pojęcia o ekonomii? To co piszesz jest zabawne, gdyż zupełnie pozbawione sensu... choć z tego samego powodu trochę smutnę... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Alex ekonomista IP: *.nycmny83.covad.net 12.08.04, 15:29 obecna ekonomia to ekonomia zlodziei, alex zapewne pracuje dla nich. www.foxfowle.com/ kliknij na conde nest building, zobacz te najwieksze na swiecie billboards na szczycie budynku - sa puste, nikt ich nie chce wynajmowac. dol budynku oblepiony jest chlopcami w majtkach, na narozniku migoce nasdaq, w lobby setki kamer bedzie ciebie rejestrowac, tuz za drzwiami masz card readers, i jezeli nie masz wlasciwego dokumentu , nie przjedziesz przez ta zapore, na czwartym pietrze jest chyba najdrozsza kafeteria w MY - dla pracownikow Conde Nest, projektowal Frank Gehry - koszt kilka tysiecy dolarow za metr kwadratowy. Budynek mial byc wieza Eifla Nowego Jorku, jest jeszcz jedna kontrybucja do imperializmu stanow, ekologiczna katastrofa. A pisano o nim ze te elektrowoltyczne panele, ze jest cudem techniki i ekologicznym postepem. Jedsynym ekologicznym materialem w tym budynku jest papier toaletowy. wszystko inne kosztuje gory pieniedzy, Wlascicielem jest rodzina Durstow, magnatow srodka Manhattanu, Jeden z braci Durstow jest w wiezieniu osadzony za zabojstwo. Czy Warszawa chce miec podobne tradycje i otworzyc wrota dla Durstow i podobnych zerujacych na globalizmie obywateli jednego imperium do ktorego ani Polacy, ani amerykanie nie maja prawie dostepu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: matador idz na corride IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 22:31 Dulcynea - zimnokrwista nordyczka,top model z Gwiazdy Aldebarana wlaśnie czeka na ślub ze mną/oczywiście masz rację "a",w Warszawie nie ma światowej elity są pseudointelektualiści lub ludzie z prowincji rozpychający się łokciami w walce o swój warszawski byt,mało tego w warszawie w ogóle nie ma klasy średniej,jest jakaś klasa mieniących się kapitalistami postkomunistycznych cwaniaków i tysiące ociekających w najrózniejsze niesłusznie przywłaszczone bogactwa otyłych rozdzin z byłych komunistycznych spec-slużb,na takim bagnistym gruncie praktycznie nic się nie da zbudować toteż przyszłość miasta nie przedstawia się różowo o czym świadczą rządy Kaczyńskiego - nikt przeciw niszczeniu przez niego Warszawy nie protestuje bo nikt nie jest z nią związany uczuciowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: matador idz na corride IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.08.04, 12:26 i Pan Kaczyński wiedzą ,że produkcja budowlano=montażowa na głowę przeciętnego Polaka jest najniższa w Europie,a przez zaiście zbrodnicze cięcia wielkich warszawskich inwestycji i sztuczne bariery stawiane przed budownictwem zupełnie sprzeczne z panującym w świecie liberalizmem gospodarczym ten wskażnik jeszcze bardziej ta zbrodnicza ekonomicznie para obniża Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: matador idz na corride IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.08.04, 12:28 Czy Pan Michał Borowski...uciął admin wypowiedż...na początku poprzedniego postu Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re 13.08.04, 13:59 a musi być bardzo skrzywdzoną postacią. Skąd się taki faszysta uchował? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: agenturalne posty IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 19:02 widac ze ktos ma celu oplatanie Polski w pajeczyne wiadomego kapitalu. Ich globalny faszyszm ukrywa sie pod maska demokracji i wzrostu ekonomicznego. A skutkiem bedzie zupelne dno ekonomiczne i totalitarny system kierowany z bliskiego wschodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: "a" - popatrzcie tyle...wieżowców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 22:42 skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=8 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: krawe pieniadze z wiezowcow IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 04:24 www.fromthewilderness.com/free/politics/blood_sparkle.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: "a" - popatrzcie tyle...wieżowców TOKIO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:20 TOKIO i JOKOHAMA,obyś Warszawo stałą się stolicą "drugiej Japonii",najszybciej rozwijającym się kolosem miejskim Europy: skyscrapercity.com/showthread.php?t=125393 skyscrapercity.com/showthread.php?t=125797 mam nadzieję iż okres zastoju wywołany przez dwóch bezczelnych popaprańców szybko się skończy a wtedy Warszawo...do boooojjjjjuuuu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 02:39 Nwet przejezdni do Moskwy nie zatrzyamaja sie w warszawie na kawe, bedzie to odludzie slynace z glupoty i braku kultury. Matador idz sobie kup buty na wysokim obcasie, bedziesz wygladal jak wiezowiec. Boze bron nas zeby nasze miasta nie wygladaly jak Tokyo i Nowy Jork. Ten kto tam bywa ten wie ten stopien degeneracji urbanisztycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy 17.08.04, 04:18 Moskwa stanie sie juz niedlugo kierunkiem szalenie atrakcyjnym ze wzgledu na najwyzszy na swiecie wiezowiec (slyszalem, ze planuja 600 m). A przy okazji mozna bedzie poleciec dalej do Pekinu, Tajpei, Hong-Kongu, Singapuru i Tokyo. Rozkosz dla ducha i ciala (kuchnia chinska). Po drodze mozna rowniez dla odmiany "zahaczyc" cos nizszego co przypomina Europe - perle kultury swiatowej, Katmandu lub Phnom-Penh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 12:01 MOSCOW IS BOOMING LIKE WHENEVER IN ITS HISTORY: skyscrapercity.com/showthread.php?t=122989 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 12:09 Prezydencie i Architekcie miejski,skazujecie Warszawę swoim prymitywnymi decyzjami na rolę podrzędnego miasta gubernialnego matuszki RASSIJII!!!!!.Front budowlany w Warszawie jest dwadzieścia razy mniejszy jeśli chodzi o wartość budowanych obiektów i potężnych inwestycji miejskich niż w Moskwie.Za takie decyzje należy Wam się jak by powiedzial Stalin..kula w łeb!Ośmieszacię Polskę i Polaków,najwyższy czas byście pożegnali się ze swoimi stanowiskami! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: wysoka warszawa bedzie dnem Europy 17.08.04, 13:47 Tak jak Petersburg za carow byl jedyna stolica kontyntntalnej Europy mogaca rownac sie z Paryzem - stolica owczesnego swiata, tak teraz Rosja chce wrocic do tej tradycji i zrobic Moskwe jedynym miastem w Europie mogacym rownac sie z Ameryka (i z Chinami). W swoim wierszu "Petersburg" Mickiewicz pisal miedzy innymi tworcy dawnej stolicy Rosji (carze Piotrze I-szym): "Przypomnial Paryz - wnet paryskie place Kazal budowac. Widzial Amsterdamy - Wnet wode wpuscil i porobil tamy. Slyszal, ze w Rzymie sa wielkie palace - Palace staja. Wenecka stolica, Co wpól na ziemi, a do pasa w wodzie Plywa jak piekna syrena-dziewica, Uderza cara - i zaraz w swym grodzie Porznal blotniste kanalami pole, Zawiesil mosty i puscil gondole. Ma Wenecyja, Paryz, Londyn drugi, Prócz ich pieknosci, poloru, zeglugi. U architektów slawne jest przyslowie, Ze ludzi reka byl Rzym budowany, A Wenecyja stawili bogowie; Ale kto widzial Petersburg, ten powie, Ze budowaly go chyba szatany." Jednak nie ma to jak "wielki swiat": Broadway, Times Square, tokijska Ginza Las Vegas. Nikt mi nie powie, ze ludzie z niskiej czesci Europy nie jada tam z przyjemnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Mickiewicz nie wspomnial o tysiacach IP: *.u.mcnet.pl 17.08.04, 14:27 robotnikow, ktorzy zgineli pracujac w nieludzkich warunkach przy budowie Petersburga kazdy budynek, kazdy plac ma swoj maly cmentarz najpiekniejsze budowle powstaja zarowno w dynamicznych metropoliach (pot i krew wylewane sa daleko jak i w dyktaturach - starozytny Egipt, carska o obecna Rosja, Chiny - gdzie zycie ludzkie nie ma zadnej wartosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek A co na to 'a' twój psychiatra? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 14:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Moskiewskie zaloty wujka Sama IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 19:05 W latach 30 Stalin wysla grupe architektow do NY zeby popatrzyli sie jak wyglada Empire State Building. Zobaczyli i wybudowali stalowskie ochydki. Oczywiscie nikt nie nzaywa ochydka Empire State Building - ale naprawde to jest ochydka kapitalu. Teraz NASI chca stworzyc z rosji swoje terytorium, potrzebne im sa wiezowce na ich mode, dlatego Swanky Hayden and Conell budja nastepna ochydna wieze. Nawet zdjecie zamieszczone w GW potwierdza to. A potem bedzie faszyzm kapitalu obojetnie w czyich rekach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Moskiewskie zaloty wujka Sama IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 00:01 Rosja nie jest tak strategicznym partnerem dla USA, jak wykazująca się dochodem narodowym 2003 w wysokości nieco ponad 6.000 miliardów dolarów gospodarka chińska(łącznie z Hongkongiem),która w ubiegłym roku wyskoczyła na drugą pozycję po USA w globalnej lidze "strategicznych graczy",decydujacych o gospodarczej i kulturalnej czy cywilizacyjnej przyszłości świata.Dla porównania GNP USA 2003 to 14.800 miliardów USD.I tam też w Chinach, drugie co do wielkości po USA skupisko gigantycznych wieżowców: www.rebildhk.com/golink.php?lid=18 playlist.yahoo.com/makeplaylist.dll?SlD=4758653 www.china-rising.org/gallery/album04?page=1 skyscrapercity.com/showthread.php?t=113972 home.hetnetnl/~hongkongphotopage/index.html W tym kontekście szczególnie żałośnie wyglądają polskie"osiągnięcia gospodarcze",co znajduje swój konkretny wyraz w stale zmniejszających się rozmiarach polskiego nowoczesnego budownictwa(najmniejsza produkcja budowlana na głowę w Europie,dużo też mniejsza średnio niż w Rosji wzietej jako całość),którego rahityczne rozmiary dodatkowo tnie jeszcze złowroga para Kaczyński/Borowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Moskiewskie zaloty wujka Sama IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 00:05 poprawka ostatniego linku: home.hetnet.nl/~hongkongphotopage/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Panoramy z Chin i z Hong-Kongu 18.08.04, 02:37 Wspaniale panoramy z Chin i z Hong-Kongu. Zadnych "ochydek" nie dostrzeglem. Czy to z samolotu, czy z gor otaczajacych Hong-Kong, czy od strony morza, czy wreszcie z tarasu widokowego ktoregos z wiezowcow, mozna podziwiac te panoramy nie doznajac moim zdaniem zadnych negatywnych wrazen estetycznych. Wrecz przeciwnie. Niskie miasta europejskie tez maja swoj urok, ale sa to rzeczy nieporowmywalne. Kto ma na codzien jedno, woli zapewne drugie podczas urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek SPOSOB NA UPALY - MIESZCZANIE LEJCIE WODE IP: *.u.mcnet.pl 18.08.04, 10:50 TOKIO KÄMPFT GEGEN HITZEWELLE "Große Operation Wasser sprengen" Um die Metropole vor dem Hitzeschock zu retten, greifen die Tokioter jetzt zu ungewöhnlichen Mitteln: Ab heute sind Hunderttausende Hauptstädter dazu aufgerufen, die Straßen mit Kübel und Wasserschlauch eigenhändig herunterzukühlen. AP Skyline von Tokio: Hitzestau in der Betonwüste Tokio - Handarbeit statt Hightech: Die Verwaltung der japanischen Hauptstadt setzt auf eine ungewöhnliche Methode, um die Hitzewelle zu mildern. In der "Operation Wasser sprengen" ist die Bevölkerung aufgerufen, selbst Hand anzulegen. Das ehrgeizige Ziel: Innerhalb der kommenden Woche sollen landesweit rund eine Million Menschen Wasserkübel auf die Straßen schütten. Durch das verdunstete Wasser soll die Temperatur in Tokio um 0,5 bis ein Grad Celsius gesenkt werden. So abenteuerlich diese Methode auch klingt, sie könnte Erfolg haben: Bei Tests hatte das Transportministerium im vergangenen Jahr diese Werte erzielen können. Die Gründe für den verzweifelten Appell an die Mitbürger liegen auf der Hand. Japan ächzt in diesem Jahr unter der längsten Hitzewelle seit 1923 - dem Jahr, in dem man mit der Erfassung von Wetterdaten begonnen hatte. Hunderte von Menschen wurden bereits mit Hitzschlag in die Krankenhäuser eingeliefert. Um die stark bebaute Hauptstadt zusätzlich abzukühlen, sind Bauherren verpflichtet, die Dächer neuer Gebäude zu begrünen - bisher ohne großen Erfolg. Die Operation soll außer in Tokio in neun weiteren Großstädten des Landes stattfinden. Möglicherweise wird die Aktion aber doch noch überflüssig. Ein Taifun nähert sich Japan, in manchen Regionen fielen heute schon bis zu 40 Zentimeter Niederschlag. Bei Erdrutschen und Überschwemmungen kamen mindestens vier Menschen ums Leben. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW ???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 15:23 Na discovery leci program o robudowie Paryża na przestrzeni lat. Jest tam wspomniane ,że po jednostkowej(dokładnie chodzi o jeden drapacz) próbie wsadzenia drapacza w stara zabudowę postanowiono dzielnicę wysokościowców zrobić na obrzeżach miasta. I wszyscy sa happy. Program leci na kanale discovery - tytuł Paryż jak powstają wielkie miasta. powtórka sobota o 15.00 Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW ???? 18.08.04, 18:25 Warszawa dzielnice drapaczy chmur ma w centrum. I niech tak zostanie:). Tylko trzeba więcej wysokościowców:) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SusanRam Re: Wiez..- drogie pomniki dla ludzkiej glupoty IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:41 Capitalism and the city SUSAN RAM The Pig and the Skyscraper - Chicago: A History of our Future by Marco d'Eramo; Verso, London and New York, 2002; pages 472, £20 (hardback) FIRST published (in Italian) in 1999, two years before four hijacked planes shattered American illusions of invulnerability and changed the world, this book explores capitalism in America - the land where it stands exposed in "all its naked force". The author, an Italian journalist and writer, uses Chicago as a prism through which to track, analyse and comment on the history of U.S. capitalism in all its complexity. Chicago, argues the author, lies at the epicentre of America's supersonic, "red in tooth and claw" capitalist development. In the 19th century the city came roaring into existence across the span of just 30 years. Built on the grain trade, railroads, lumber and the mass slaughter of animals, it forced forward the frontiers of production for profit, achieving in its early 20th century stockyards the "acme of centralisation and capitalist-style rationalisation" (not a scrap of pig or cow was wasted). This city not only invented futures trading but also began "buying and selling the future before it existed". Aided by a trolley-car system whose growth was more rapid and capitalistic than that of any other American city, Chicago's better placed residents moved out to the suburbs, seeking the quintessential American capitalist ideal: the single family dwelling, set among lawns and trees yet never too far from urban amenities. In Chicago's centre, skyscrapers soared upwards, "costly monuments to the overinflated egos of their patrons". Into its maelstrom of industrial turmoil poured wave upon wave of immigrant labour: the Irish, the Germans, the Poles, later great inflows of blacks from the post-Civil War south, fuelled by hope while frequently deployed as scab labour in the Chicago bosses' savage all-out war on the unions. For this city, too, was the crucible of the U.S. labour movement - the place where the battle for the eight-hour working day was waged with spectacular bloodshed in the 1880s, where the Haymarket massacre of May 4, 1886 became the impulse for establishing May Day as a holiday for workers around the globe. (Today, ironically, American workers are perhaps the only category in the 'developed' world to be denied this entitlement.) The challenge before the author lies not only in capturing the dense texture of this story but also in relating it to his central theme: Chicago as a metaphor for American capitalism, as an unrivalled distillation of a larger experience, as a 'reality check' on the present and a window on the future. There is, d'Eramo argues, something about this megalopolis, unstoppably spreading on the banks of Lake Michigan, that reaches to the core of capitalism understood as a system: In the falling to ruins of entire quarters, in the bankruptcy of once-potent financial dynasties, in the brutal contrasts between luxury and misery, stunning beauty and appalling squalor, Chicago is living proof that there is no such thing, nor has there ever been such a thing, as a design of capital. There is only a logic of capital, a logic that is highly singular, illogical to the end, and yet at the same time solid as iron. It was in response to the dictates of this 'iron logic' that Chicago rose with such prodigious speed as the railroad companies, funded by East Coast robber barons and London bankers, propelled their way across America in the 19th century. Faced with the 'tyranny of fixed costs' (roughly two-thirds of a railroad line's expenses went to cover running costs and to pay back loans), companies sought to cut the throats of rivals using every weapon at hand: embezzlement, fraud, price-fixing, monopoly agreement. And nowhere was this war waged with greater ferocity than in Chicago, the terminus for the Eastern railroads and the departure point for the Western lines. As a result of fixed costs, d'Eramo argues, the city became the 'natural gateway' to a market reaching from the Rocky Mountains to the Appalachians, from Canada to the Caribbean: "the logic of capital was to transform the whole geography of the Midwest, natural and human". The 'iron logic' was also merciless: today, Chicago's glory seems built upon ghosts, "the long-abandoned stockyards, the railroads whose tracks lie eaten away by rust, and the boundless woods of the Great Lakes, now deforested". Yet the ruthlessness coexisted with human vibrancy; in the midst of the dog-eat-dog competition, the squalor and deprivation that characterised Chicago in its 'glory' days there was experimentation, cultural vitality, hope, celebration of life. In order to convey something of this richness, the book makes deliberate use of contrast and variety: descriptive passages that carry the reader into the physical reality of the city are juxtaposed with philosophical musings; economic analysis yields to explorations of music or architecture. The author's playfulness and love of wordplay are evident in his chapter titles: 'Class Struggle in the Sleeping Car' tells how George Mortimer Pullman, sleeper car pioneer, became one of those "rare capitalists who made their fortune selling a more costly product"; 'Sky Grazing' takes an irreverent look at Chicago as the city that invented the skyscraper, "a levity funded by the world's biggest butchers and sausage manufacturers". In 'Bronzeville: the End of Hope', d'Eramo ponders the time when Chicago was the 'Land of Hope' for black working people in the south about to migrate northward, when its celebrated Bronzeville neighbourhood pulsated with music, night-life and the expectation that prospects would improve. Such hopes, the author concludes, "have now vanished into a grey fog of fatalism. It seems today as though the nation's racial problem is felt as a burden, an inescapable national misery, a chronic bitterness and hostility that is neither peace nor war". At times, such discursiveness, and the author's readiness to head down any interesting by-way, seem to threaten the overall purpose. But just when you think everything might be unravelling, d'Eramo gives a tug and pulls the threads taut to his central theme. In his introduction to the book, the Marxist political ecologist Mike Davis salutes the ambition and audacity of this attempt to "grasp the whole in world historical perspective". Occasionally, the author appears to overreach his material to draw premature conclusions; an example is his statement that "the union movement in Europe appears to be in its death throes", a view challenged by the 2002 experience of ascendant union militancy and mass strikes across the continent. Overall, however, this kaleidoscope of a book, with its ability to surprise at every turn of the page, to excite the reader with a fresh insight, a new way of seeing, is to be strongly recommended. For anyone concerned to understand the rapacity of American capitalism, to gain a full-frontal view of capitalism without a g- string", this is compelling reading. -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo zdecyduj się czy jesteś 'a', 'Trocki czy 'Susan R' IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 17:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NoamChomsku Re:wiezowce - powiekszajac klatke (kapitalizmu) IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:47 Skyscraper Inside Out From the pages of Z Magazine Expanding the Floor of the Cage An Interview with Noam Chomsky By David Barsamian I know you’ve just been on a month-long trip to Brazil, Argentina, and Uruguay. I want to tell you about a little trip that I took with Howard Zinn to Florence. Florence, Italy? I wish. Florence, Colorado, the home of a new maximum security prison. It was about the same time that I read that classrooms in New York City schools are so overcrowded that students are meeting in cafeterias and gyms and locker rooms. I found that quite a juxtaposition, this building in Colorado, brand-new, high ceilings, glass everywhere, tile floors, and then what’s going on in the nation’s largest public school system. There are several reasons for it. They're certainly related. Both of those activities target the same population, a kind of superfluous population there's no point in educating because there's nothing to do with them. You put them in prison because we're a civilized people and you don't send death squads out to murder them. But it's not in the rich, professional suburbs that kids are sitting on the streets. They have classrooms. They're not going to prison, either, even if they commit plenty of crimes. For example, the prisons are being filled by mostly drug-related crimes, usually pretty trivial ones. But I haven't seen any bankers in there, although probably more than half the narco- money passes through U.S. banks. I think they're not only related, they're the same phenomenon. They're targeting the same population, which is useless from the point of view of short-term profit making. They're treated differently in different societies. There's another factor, too. Prison construction is a state industry, and by now it's a fairly substantial stimulus to the economy. It's not on the scale of the Pentagon, but it's growing. For some years now it's been growing enough that the big financial institutions like Merrill Lynch are interested in floating bonds for prison construction, and even high-tech industries are interested. High-tech industry has for some years been turning to the idea of administering prisons with high-tech equipment, meaning supercomputers and (maybe some day) implanted electrodes and so on. I wouldn't be entirely surprised if we find that prison incarceration levels off and that more people are imprisoned in their homes. Because if you think about the capacity of the new technology, it's probably within reach to have surveillance devices which will control people wherever they are. There’s a lot of attention to crime in the streets. The FBI estimates that it’s about $4 billion a year, a figure that’s been fairly stable in the last few years. Ralph Nader talks about "crime in the suites," white-collar crime. Multinational Monitor estimates that it’s somewhere around $200 billion a year. First of all, crime in the streets, you say there’s a lot of attention to it. That’s correct, but the question is whether crime in the streets is high. Fact is, it hasn’t changed much for a long time. Although it’s high by the standards of comparable societies, it’s not out of sight. There’s only one major domain in which the U.S. is off the map. That’s murders with guns. But that’s because of the gun culture. If you look at other crimes, the U.S. is sort of toward the high end of the industrial societies. That hasn’t changed much. So why the attention? I think it’s not because of the problem of crime. It’s because of the problem of social control. There is a very committed effort to convert the U.S. into something which has the basic structure of a Third World society, meaning sectors of enormous wealth and a lot of people without security or benefits or jobs and a lot of superfluous people. And you have to do something with them. First of all, you have to make sure that they don’t notice that something is wrong and do something about it. The best way to do that, traditionally, is to get them to hate and fear one another. Every coercive society immediately hits on that idea. Crime is perfect for that. So, you get people to worry about crime, not the fact that their salaries are going down and that somebody else has got money coming out of their ears. You get them to focus on the fact that they don’t want to get robbed by the kid from the ghetto, or the welfare mother who is having too many children. That’s a technique of social control. Another technique is needed for those that you don’t have any use for, whose jobs you can more easily send out to Mexico. That gives you a superfluous class, and they have to be controlled in another way, sometimes by social cleansing, sometimes by incarceration. So the attention on crime certainly serves a purpose. It’s striking that the U.S. is perhaps the only society in which crime is considered a political issue. Politicians have to take a stand on who’s tougher on crime. In most parts of the world it’s a social problem. It’s not something you fight about at elections. Most of the incarceration by now is drug-related, certainly a very high percentage of it, targeting mostly small-timers. On the other hand, if you can believe the international estimates, like the OECD (Organization of Economic Cooperation and Development), more than half of the dirty money, the narco- money, goes through U.S. banks. The last estimate I saw was over a quarter of a trillion dollars a year. There’s something rather suggestive, at least, about the figures on foreign investment. The latest figures that I’ve seen from the Commerce Department for foreign direct investment in the Western Hemisphere, excluding Canada, which is part of Europe, but the rest of the Western Hemisphere, are for 1994 — that was when there was all the excitement about emerging markets. It turns out that in 1994 about a quarter of the foreign direct investment went to Bermuda and another 15 percent or so went to the Cayman Islands and other tax havens, some more to Panama and the rest mostly short-term speculative money picking up assets in Brazil and so on. That means something close to half of what they call foreign direct investment is some sort of dirty money. They’re not building manufacturing plants in Bermuda. The most benign interpretation is it’s some form of tax evasion. A less benign interpretation is it has to do with handling the flow of narco-capital, which is conceivable. Corporate crime, however, is not really considered crime. If you take, say, the S&Ls, is that crime? Only a very narrow part of it is considered crime. Most of it is just picked up by the taxpayer with bailouts. If we look at things that actually fall under the category of crime, they are mostly not investigated and not prosecuted. Is that surprising? Why should rich and powerful people allow themselves to be prosecuted? You mentioned that the U.S. ranks very high in gun deaths, 24,000 a year. Russell Mokhiber of the Corporate Crime Reporter has written about this, contrasting these two statistics, 24,000 gun deaths a year, 56,000 Americans die from job-related accidents and induced diseases. In the 1980s, the Reagan Administration essentially informed the business world that they were not going to prosecute them for violating the law. One of the things that happened is that OSHA, the Office of Safety and Health Administration, regulations were either not investigated or prosecuted. The number of industrial deaths and accidents went up rather high. That’s the state telling you, Look, commit any workplace crimes you like. We’re not going to Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re:wiezowce - powiekszajac klatke (kapitalizmu) 19.08.04, 03:39 W Tokyo mieszkancy polewaja ulice wiadrami z woda, zeby spadla temperatura powietrza w miescie. Ale gdyby nie bylo tam wiezowcow robiliby pewnie to samo w obliczu tak wielkich upalow. Chicago ma piekna "skyline" od strony jeziora Michigan, jak rowniez metro jadace na stalowych estakadach pod ktorymi scigaja sie na filmach gangsterzy i policjanci. Lotnisko O'Hara to tez jest cos. O Chicago spiewal Frank Sinatra w conajmniej dwoch piosenkach: "My Kind of Town" i "Chicago" 1) "My Kind of Town" "Now this could only happen to a guy like me And only happen in a town like this So may I say to each of you most gratefully As I throw each one of you a kiss This is my kind of town, Chicago is My kind of town, Chicago is My kind of people too People who smile at you And each time I roam, Chicago is Calling me home, Chicago is Why I just brim like a cload It’s my kind of town My kind of town, Chicago is My kind of town, Chicago is My kind of razzmatazz And it has, all that jazz And each time I leave, Chicago is Tuggin my sleeve, Chicago is The wrigley building, Chicago is The union stockyard, Chicago is One town that won’t let you down It’s my kind of town" 2) "Chicago" "Chicago, Chicago that toddling town Chicago, Chicago I’ll show you around - I love it Bet your bottom dollar you’ll lose the blues in Chicago The town that billy’s sunday could not shut down On state street that great street I just want to say They do things that they don’t do on Broadway - say They have the time the time of their life I say a man and he danced with his wife In Chicago, my home town" Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re:wiezowce - powiekszajac klatke (kapitalizmu) 19.08.04, 10:48 z ludzmi chorymi nie ma co dyskutować. to co jest szokujące, to fakt że częśc poslkich ekologów (jak a) to faszyści. Zieloni faszyści węszący spiski żydowskie to niechlubny polski wynalazek pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:wiezowce - powiekszając klatke (kapitalizmu) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 12:09 CHICAGO(ILLINOIS): skyscraperpage.com/gallery/showgallery.php?cat=554&thumb=1 skyscrapercity.com/showthread.php?t=126073 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Imperium wiezowcow i Mcdonaldsow IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 18:34 www.leftbusinessobserver.com/Empire.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SusanRam Re:Kapitalizm i miasto IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 18:36 -------------------------------------------------------------------------------- Volume 19 - Issue 18, August 31 - September 13, 2002 India's National Magazine from the publishers of THE HINDU Home • Contents -------------------------------------------------------------------------------- BOOKS Capitalism and the city SUSAN RAM The Pig and the Skyscraper - Chicago: A History of our Future by Marco d'Eramo; Verso, London and New York, 2002; pages 472, £20 (hardback) FIRST published (in Italian) in 1999, two years before four hijacked planes shattered American illusions of invulnerability and changed the world, this book explores capitalism in America - the land where it stands exposed in "all its naked force". The author, an Italian journalist and writer, uses Chicago as a prism through which to track, analyse and comment on the history of U.S. capitalism in all its complexity. Chicago, argues the author, lies at the epicentre of America's supersonic, "red in tooth and claw" capitalist development. In the 19th century the city came roaring into existence across the span of just 30 years. Built on the grain trade, railroads, lumber and the mass slaughter of animals, it forced forward the frontiers of production for profit, achieving in its early 20th century stockyards the "acme of centralisation and capitalist-style rationalisation" (not a scrap of pig or cow was wasted). This city not only invented futures trading but also began "buying and selling the future before it existed". Aided by a trolley-car system whose growth was more rapid and capitalistic than that of any other American city, Chicago's better placed residents moved out to the suburbs, seeking the quintessential American capitalist ideal: the single family dwelling, set among lawns and trees yet never too far from urban amenities. In Chicago's centre, skyscrapers soared upwards, "costly monuments to the overinflated egos of their patrons". Into its maelstrom of industrial turmoil poured wave upon wave of immigrant labour: the Irish, the Germans, the Poles, later great inflows of blacks from the post-Civil War south, fuelled by hope while frequently deployed as scab labour in the Chicago bosses' savage all-out war on the unions. For this city, too, was the crucible of the U.S. labour movement - the place where the battle for the eight-hour working day was waged with spectacular bloodshed in the 1880s, where the Haymarket massacre of May 4, 1886 became the impulse for establishing May Day as a holiday for workers around the globe. (Today, ironically, American workers are perhaps the only category in the 'developed' world to be denied this entitlement.) The challenge before the author lies not only in capturing the dense texture of this story but also in relating it to his central theme: Chicago as a metaphor for American capitalism, as an unrivalled distillation of a larger experience, as a 'reality check' on the present and a window on the future. There is, d'Eramo argues, something about this megalopolis, unstoppably spreading on the banks of Lake Michigan, that reaches to the core of capitalism understood as a system: In the falling to ruins of entire quarters, in the bankruptcy of once-potent financial dynasties, in the brutal contrasts between luxury and misery, stunning beauty and appalling squalor, Chicago is living proof that there is no such thing, nor has there ever been such a thing, as a design of capital. There is only a logic of capital, a logic that is highly singular, illogical to the end, and yet at the same time solid as iron. It was in response to the dictates of this 'iron logic' that Chicago rose with such prodigious speed as the railroad companies, funded by East Coast robber barons and London bankers, propelled their way across America in the 19th century. Faced with the 'tyranny of fixed costs' (roughly two-thirds of a railroad line's expenses went to cover running costs and to pay back loans), companies sought to cut the throats of rivals using every weapon at hand: embezzlement, fraud, price-fixing, monopoly agreement. And nowhere was this war waged with greater ferocity than in Chicago, the terminus for the Eastern railroads and the departure point for the Western lines. As a result of fixed costs, d'Eramo argues, the city became the 'natural gateway' to a market reaching from the Rocky Mountains to the Appalachians, from Canada to the Caribbean: "the logic of capital was to transform the whole geography of the Midwest, natural and human". The 'iron logic' was also merciless: today, Chicago's glory seems built upon ghosts, "the long-abandoned stockyards, the railroads whose tracks lie eaten away by rust, and the boundless woods of the Great Lakes, now deforested". Yet the ruthlessness coexisted with human vibrancy; in the midst of the dog-eat-dog competition, the squalor and deprivation that characterised Chicago in its 'glory' days there was experimentation, cultural vitality, hope, celebration of life. In order to convey something of this richness, the book makes deliberate use of contrast and variety: descriptive passages that carry the reader into the physical reality of the city are juxtaposed with philosophical musings; economic analysis yields to explorations of music or architecture. The author's playfulness and love of wordplay are evident in his chapter titles: 'Class Struggle in the Sleeping Car' tells how George Mortimer Pullman, sleeper car pioneer, became one of those "rare capitalists who made their fortune selling a more costly product"; 'Sky Grazing' takes an irreverent look at Chicago as the city that invented the skyscraper, "a levity funded by the world's biggest butchers and sausage manufacturers". In 'Bronzeville: the End of Hope', d'Eramo ponders the time when Chicago was the 'Land of Hope' for black working people in the south about to migrate northward, when its celebrated Bronzeville neighbourhood pulsated with music, night-life and the expectation that prospects would improve. Such hopes, the author concludes, "have now vanished into a grey fog of fatalism. It seems today as though the nation's racial problem is felt as a burden, an inescapable national misery, a chronic bitterness and hostility that is neither peace nor war". At times, such discursiveness, and the author's readiness to head down any interesting by-way, seem to threaten the overall purpose. But just when you think everything might be unravelling, d'Eramo gives a tug and pulls the threads taut to his central theme. In his introduction to the book, the Marxist political ecologist Mike Davis salutes the ambition and audacity of this attempt to "grasp the whole in world historical perspective". Occasionally, the author appears to overreach his material to draw premature conclusions; an example is his statement that "the union movement in Europe appears to be in its death throes", a view challenged by the 2002 experience of ascendant union militancy and mass strikes across the continent. Overall, however, this kaleidoscope of a book, with its ability to surprise at every turn of the page, to excite the reader with a fresh insight, a new way of seeing, is to be strongly recommended. For anyone concerned to understand the rapacity of American capitalism, to gain a full-frontal view of capitalism without a g- string", this is compelling reading. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trocki Re:Trocki o futuryzmie IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 18:44 Leon Trotsky on Futurism Taken from Chapter 4 of Literature and Revolution published in 1924 Futurism is a European phenomenon, and it is interesting because, in spite of the teachings of the Russian Formalist school, it did not shut itself in within the confines of art, but from the first, especially in Italy, it connected itself with political and social events. Futurism reflected in art the historic development which began in the middle of the 'nineties, and which became merged in the World War. Capitalist society passed through two decades of unparalleled economic prosperity which destroyed the old concepts of wealth and power, and elaborated new standards, new criteria of the possible and of the impossible, and urged people towards new exploits. At the same time, the social movement lived on officially in the automatism of yesterday. The armed peace, with its patches of diplomacy, the hollow parliamentary systems, the external and internal politics based on the system of Safety valves and brakes, all this weighed heavily on poetry at a time when the air, charged with accumulated electricity, gave sign of impending great explosions. Futurism was the "foreboding" of all this in art. A phenomenon was observed which has been repeated in history more than once, namely, that the backward countries which were without any special degree of spiritual culture, reflected in their ideology the achievements of the advanced countries more brilliantly and strongly. In this way, German thought of the Eighteenth and Nineteenth Centuries reflected the economic achievements of England and the political achievements of France. In the same way, Futurism obtained its most brilliant expression, not in America and not in Germany, but in Italy and in Russia. With the exception of architecture, art is based on technique only in its last analysis, that is, only to the extent to which technique is the basis of all cultural superstructures. The practical dependence of art, especially of the art of words, upon material technique, is insignificant. A poem which sings the skyscrapers, the dirigibles and the submarines can be written in a faraway corner of some Russian province on yellow paper and with a broken stub of a pencil. In order to inflame the bright imagination of that province, it is quite enough if the skyscrapers, the dirigibles and the submarines are in America. The human word is the most portable of all materials. Futurism originated in an eddy of bourgeois art, and could not have originated otherwise. Its violent oppositional character does not contradict this in the least. The intellectuals are extremely heterogeneous. At the same time, each recognized school of art is a well paid school. It is headed by mandarins with their many little balls. As a general rule, these mandarins of art develop the methods of their schools to the greatest subtlety, while at the same time they use up their whole supply of powder. Then some objective change, such as a political upheaval or a social storm, arouses the literary Bohemia, the youth, the geniuses who are of military age, who, cursing the satiated and vulgar bourgeois culture, secretly dream of a few little balls for themselves, and gilded ones, too, if possible. When investigators define the social nature of early Futurism and ascribe a decisive significance to the violent protests against bourgeois life and art, they simply do not know the history of literary tendencies well enough. The French romanticists, as well as the German, always spoke scathingly of bourgeois morality and philistine life. More than that, they wore long hair, flirted with a green complexion, and for the ultimate shaming of the bourgeoisie, Theophile Gautier put on a sensational red vest. The Futurist yellow blouse is undoubtedly a grandniece to this romantic vest, which inspired such horror to the papas and mammas. As is known, nothing cataclysmic followed these rebellious protests of the long hair or the red vest of romanticism, and bourgeois public opinion safely adopted these gentlemen romantics and canonized them in their school textbooks. It is extremely naive to contrast the dynamics of Italian Futurism and its sympathies to the Revolution, with the "decadent" character of the bourgeoisie. One ought not to represent the bourgeoisie as a withered old cat. No, the beast of imperialism is bold, flexible and has claws. Or is the lesson of 1914 already forgotten? For its war, the bourgeoisie used extensively the feelings and moods which were destined by their nature to feed rebellion. In France, the War was pictured as the final completion of the work of the Great Revolution. And did not the belligerent bourgeoisie actually arrange revolutions in other lands? In Italy, the interventionists (that is, those in favour of intervention in the War) were the "revolutionists", that is, the Republicans, Free Masons, social Chauvinists and Futurists. Last of all, did not Italian Fascism come into power by "revolutionary" methods, by bringing into action the masses, the mobs and the millions, and by tempering and arming them? It is not an accident, it is not a misunderstanding, that Italian Futurism has merged into the torrent of Fascism; it is entirely in accord with the law of cause and effect. Russian Futurism was born in a society which passed through the preparatory class of fighting the priest Rasputin, and was preparing for the democratic Revolution of February, 1917. This gave our Futurism certain advantages. It caught rhythms of movement, of action, of attack, and of destruction which were as yet vague. It carried its struggle for a place in the sun more sharply, more resolutely and more noisily than all preceding schools, which was in accordance with its activist moods and points of view. To be sure, a young Futurist did not go to the factories and to the mills, but he made a lot of noise in cafes, he banged his fist upon music stands, he put on a yellow blouse, he painted his cheeks and threatened vaguely with his fist. The workers' Revolution in Russia broke loose before Futurism had time to free itself from its childish habits, from its yellow blouses, and from its excessive excitement, and before it could be officially recognized, that is, made into a politically harmless artistic school whose style is acceptable. The seizure of power by the proletariat caught Futurism still in the stage of being a persecuted group. And this fact alone pushed Futurism towards the new masters of life, especially since the contact and rapprochement with the Revolution was made easier for Futurism by its philosophy, that is, by its lack of respect for old values and by its dynamics. But Futurism carried the features of its social origin, bourgeois Bohemia, into the new stage of its development. In the advance guard of literature, Futurism is no less a product of the poetic past than any other literary school of the present day. To say that Futurism has freed art of its thousand-year-old bonds of bourgeoisdom is to estimate thousands of years very cheaply. The call of the Futurists to break with the past, to do away with Pushkin, to liquidate tradition, etc., has a meaning in so far as it is addressed to the old literary caste, to the closed in circle of the intelligentsia. In other words, it has a meaning only insofar as the Futurists are busy cutting the cord which binds them to the priests of bourgeois literary tradition. But the meaninglessness of this call becomes evident as soon as it is addressed to the proletariat. The working class does not have to, and cannot break with literary tradition, because the working classis not in the grip of such tradition. The working class does not know the old literature, it still has to commune Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re:Wracając do wieżowców.... 23.08.04, 16:46 ... są one w centrum potrzebne.... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 19:05 plan miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re:Co W-wie potrzebne? 01.09.04, 22:43 plan jest potzrebny, ale plan miasta nie zbawi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 11:14 dokładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 11:49 W Moskwie budowanych jest obecnie w różnych częściach 12-milionowej metropolii jednocześnie dziesięć wieżowców o wysokości powyżej 200 metrów,w większości budują rosyjskie firmy budowlane lecz nadzór budowlany sprawują firmy francuskie.Koszty ich budowy szacuje się na wiele miliardów EURO.W ubiegłym roku Moskwa oddała do użytku blisko 600.ooo metrów kwadratowych nowoczesnej powierzchni biurowej w biurowcach klasy A!!!SPASIBA MOSKVA ZA TWOJ GIGANTICZIESKIJ FUTURISTICZIESKIJ RAZMACH!!!SPASIBA MIERE MOSKWY TOWARISZCZU JURIJU ŁUŻKOWU ZA JEWO RAZMACH!!! !!!DIERIEWIENSKAJA PRAKLJATAJA WARSZAWO,TY SBIŁAS' IZDAWANA IZ PUT'I DINAMICZIESKOWO RAZWITIJA!!!TY KAK VSIEGDA S MNOGICH LJET "OUTSIDERKA" JEWROPY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 22:35 Zmycie głowy za pomocą namacalnych dowodów fotograficznych prezydentowi Kaczyńskiemu, arch. Michałowi Borowskiemu i V-ce Prezydentowi wsi warszawskiej Skrzypkowi: PATRZCIE TO PEKIN!!! www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=108219 a co z rozmachem budowlanym w stolicy Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 01:12 oto będąca w budowie siedziba CCTV(China Central Television)zaprojektowana przez Rema Koolhaas'a,która będzie ukończona przed Igrzyskami Olimpijksimi w Pekinie w 2008 roku: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=129136 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 04:02 potrzebne nowe środowisko warszawskich architektów,te obecne z arch.arch Kicińskim, Staniszkis przypieczętowującymi niedorzeczne pomysły Borowskiego daje im jak najgorszą opinię i calemu "milieu"ludzi od wielu lat zeszpecających swoim minimalizmem naszą stolicę.mamy złych architektow u"Sadd"owionych jak Saddam Hussein na Politechnice Warszawskiej i brak jest"młodej krwi"która koncepcyjnie zrewolucjonizowałaby dotychczasowe zachowawcze koncepcje zabudowy śródmieścia Warszawy.Najlepszym papierkiem lakmusowym beznadziejności twórczej jest brak inżynierii ekstremalnej(wieżowce 750- 1000 m)które najbardziej pasują do płaskosci reliefu naszego miasta.pomijam tu dyskretnie wpadki naszych architektów jeśli chodzi o stronę artystyczną i brak wyrafinowanego intelektualizmu realizowanych dotychczas projektów.Fatalni architekci to czynnik środowiskowy- brak autentycznej elity artystycznej co spowodowane zostało miedzy innymi obniżeniem prestiżu architektury w czasach realsocjalizmu i zgoda na taśmowe projekty typu Spychala na początku lat dziewięćdziesiatych,. z Wiednia realizujący swe teutońskie koszmarki tuz obok PEKIN'u.Fasady to mazanka mazowiecka jak w koszmarku J.W.CONSTRUCTION na Prostej na ex- robotniczej Woli(127 metrów przerażającej brzydoty).brak stosowania inteligennych samonapowietrzających się fasad,brak używania hologramów do oświetlenia wieczornego,brak stosowania baterii słonecznych i brak grania wiatrem-czynników eolicznych,brak uwzględnienia czynników ekologicznych przy planowaniu obiegu powietrza i samowentylacji wewnątrz budynków.etc/jednym slowem BONJOUR PARESSE(trawstując tytuł Saganki Bonjour Tristesse) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 04:41 www.emporis.com/en/wm/bu/?id=130957 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:05 www.skycrapercity.com/showthread.php?t=108206 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:07 w poprzednim poście pomyłka,teraz poprawienie błędu: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=108206 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:22 www.sky.s64.pl/home/Plany2/md01.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Co W-wie potrzebne? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 07:30 Warszawo zacznij budować na potęgę w górę!Od 3oo metrów wzwyż.... Stań się "okiem cyklonu" w budowie najpotężniejszych i najdroższych i najtrudniejszych konstrukcyjnie obiektów w Europie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:matador spanuje interesy mocodawcow IP: 200.170.109.* 19.09.04, 14:21 wiezowce - zobaczcie Sao Paulo i Nowy Jork jak wstretne i nieludzkie sa te ogromne miasta. Sproboj wyjechac z sao Paulo gdziekowlwiek - zajmie ci to godziny! Sproboj spacerowac po NY, w tym brodzie i drozyznie. To jest celem Matadora ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Re:matador spanuje interesy mocodawcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:29 - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re:jaka piekna jest mala luzerna IP: *.nycmny83.covad.net 14.09.05, 21:48 i ma takie wspaniale muzeum sztuki nowoczesnej Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Re:Co W-wie potrzebne? 23.09.04, 15:13 a komu potrzebne? bo ja jakoś tej potrzeby nie czuję? i większość warszawiaków chyba tez nie? chyba tylko tym którzy na Warszawie zarabiają pieniądze a mieszkają zupełnie gdzie indziej i nic ich nie obchodzą mieszkańcy trujący się w betonie... im bardziej to miasto zaczyna przypominać azję albo amerykę a nie europę, tym bardziej chce mi się z niego wyjechać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Dupę nie wierzowce, do gnoju warszawiacy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 13:18 poczujcie się jak reszta spodlonego przez was kraju, wyzyskiwacze i wysysacze pieniędzy z reszty Polski Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront he he he kompleksiki wychodzą równo ze słomą 23.09.04, 15:16 my płacimy na górników nierobów, byłe pgr-y, zacofaną wschodnią ścianę, leniwe miasteczka i mnóstwo innych zapyziałych rejonów naszego kraju... więc szanuj warszawę i jej mieszkańców, bo gdyby nie my, tobyś swój zasiłek w workach cebuli odbierał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waw Re: Dupę nie wierzowce, do gnoju warszawiacy!!! IP: *.pl 24.04.07, 16:39 spadaj wiochmenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 13:45 Borowski, oszołomy i innej maści buraki za Koło Polarne - tam sobie stworzycie raj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 00:02 Patrzcie, to 12-milionowa stolica Syczuanu,położony nad Jangcy-Ciang CHONGOING (spolszczona nazwa SZENKIANG)!!-Szieng-kung-Wee-keszo -bieng-chu-kiang!!Ruch budowlany w Szenkiangu narasta z dnia na dzień....robotnicy wznoszą wieżowce a la NYC 24h na dobę,przy reflektorach.... www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=95800 post CHILDISH KINGA(dziecięcego króla mieszkającego właśnie w Szenkiangu w samym środku Chin) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 12:33 Porównajcie rozmach w budownictwie chińskich miast z przerażającą nędzą inwestycyjną i budowlaną i zwykłą nędzą mieszkańców Warszawy - upadkiem Warszawy zaordynowanym przez Borowskiego i Kaczyńskiego oraz pośrednio przez Plan Balcerowicza sprowadzający Polskę do poziomu rozwoju przypominającego statut kraju afrykańskiego,niedługo dojdzie do tego iż pokazywać nas będą palcami,jako jedyny kraj europejski stojący w swojej niwysłowionej gospodaczej nędzy gospodarczo niżej niż kraj Trzeciego Świata-CHINY.... skyscrapercity.com/showthread.php?t=136539 skyscrapercity.com/showthread.php?t=134101 skyscrapercity.com/showthread.php?t=136355 skyscrapercity.com/showthread.php?t=136455 66.36.22.113/cities/?buildingID=25721 ostatni post to budowa wieżowca ubezpieczeń w Tjanjinie- awanporcie PEKINU nad Morzem Żółtym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 12:57 Chiny są dzisiaj największym skupiskiem wieżowców na świecie.Każde chińskie miasto powyżej 1 miliona zaczyna przypominać wielką metropolię amerykańską.Tempo przyrostu dochodu narodowego w prowincjach nadmorskich Chin sięga z roku na rok 17% rocznie i jest jedynie porównywalne z fenomenalnym rozwojem Japonii w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiatych XX wieku. Szkoda że zyjemy w kraju gdzie tempo z trudem osiaga 4% a rządzą nami ludzie pokroju Gomułki jak Lech Kaczyński.Zatem: !!!GIENG GONG GUO PIENG KU ŁAJ HOSZIN!!! - WARSZAWO ZACZNIJ ZBLIZAĆ SIĘ DO POZIOMU ROZWOJU NAJBIEDNIEJSZEGO I NAJWOLNIEJ ROZWIJAJĄCEGO SIĘ MIASTA CHIŃSKIEGO,WTEDY KACZYŃSKI UZNA TEN FAKT ZA SWÓJ NAJWIĘKSZY SUKCES OD CZASÓW BUDOWY TRASY ŁAZIENKOWSKIEJ<DWORCA CENTRALNEGO I SUKCESÓW GIERKA ORAZ IŻ POBIŁ WSZYSTKIE EUROPEJSKIE REKORDY ROZWOJU MIASTA.... "Oszczędż Waszmość dalszej kompromitacji i zejdż ze sceny politycznej"... Chiński gong bije na alarm,zaś zza węgła wygląda chiński smok ,ustąp prawicowy mandarynie ze stanowiska Prezydenta Miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 23.09.04, 15:10 byłeś w Chinach cwaniaku? bo ja trochę byłem... i uwierz mi, nie chiałbyś mieszkać np. w Pekinie i ciekawe dlaczego amerykanie masowo porzucają te swoje lasy wieżowców i przenoszą się tak gdzie da się żyć a nie tylko wegetować??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 16:04 Ja też byłem - i to że nie chciałbyś mieszkać w Pekinie to twoja sprawa. Ja np chciałbym mieszkać w Szanghaju. Jak się widzi jak to miasto przeobraziło się przez ostatnie 10 lat, to aż serce rośnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 23:33 oczywiście że chciałbym mieszkać obojętnie gdzie; czy w 12 -milionowym Chonquoingu(Szenkiangu),12-milionowym Pekinie,10-milionowym TsienTsinie (awanporcie Pekinu),7 milionowym Wuhanie czy 12-milionowym Szanghaju lub 10- milionowym Guangdongu(Kantonie)a nawet w 6 -milionymw Lanczhou czy 2 - milionowym Urumczi.Przynajmniej miałbym do czynienia na codzień z największym rozmachem budowlanym w dziejach współczesnego świata.Każde miasto chińskie powyżej 1-miliona ma wielokilometrowe sieci podziemnego metra i kolei nadziemnej typu S-Bahn.Tam nikt nie tnie tak bezmyślnie nakładów na infrastrukturę wielkich miast jak ma to miejsce w Polsce.Wszędzie widać że planujący rozwój miast mają dalekosiężną wizję rozwoju swojego kraju.U nas ton nadają nieudani,rozpijaczeni pseudodeveloperzy z GB, obdarowujący Warszawę komercyjnymi koszmarkami architektonicznymi a la"Emerging Countries Funds",do diabła z nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.nycmny83.covad.net 24.09.04, 23:37 ten kto naprawde zna Pekin i NY wie ze miasta te sa nieludzkie. Wiezowcow nie potrzeba! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 25.09.04, 09:12 Zgadzam sie, ze chinskie miasta sa super. Bylem w Pekinie i w Singapurze - tez niejako chinskie miasto (75% ludnosci), choc daleko od "continental China", a poza tym oddzielne miasto-panstwo. Znam rowniez Taipei (Taiwan), choc bylem tam 10 lat temu - zapamietalem tropikalny klimat, ogromne zanieczysczenie spalinami i inne "zapachy" do wyboru i do koloru, powalajace doslownie z nog i zmieniajace sie co 5 krokow (zupelne przeciwienstwo Singapuru, gdzie niemal wszystko, w tym woda w kranach i powietrze sa najwyzszej jakosci jak w Szwajcarii plus nowoczesna architektura). Ale pomimo tego Taipei to rowniez miasto bardzo ciekawe, przyjazni ludzie i duzo ladnych kobiet. Nie widzialem oczywiscie najwyzszego budynku swiata, ktorego wtedy w Taipei jeszcze nie bylo. Nie zgodze sie jednak, ze miasta poza "swiatem chinskim", ktore nie maja takiego rozmachu jak np. Szanghaj, nalezy ostro krytykowac, gdyz wtedy wypadaloby "nie zostawic suchej nitki" na San Francisco, ze nie dorownuje ani Szanghajowi ani Nowemu Jorkowi, oraz np. na Monachium, ze nie "dorownuje" San Francisco. Oczywiscie miasto, to nie tylko linia nieba, to cos znacznie wiecej, a Monachium nie ustepuje ani Szanghajowi ani Warszawie, choc patrzac na zdjecie pokazujace jego panorame wyglada raczej nisko. Jednak prawde mowiac, pod wzgledem komfortu i jakosci zycia, Monachium jest daleko do przodu, przed wszystkimi tymi miastami, a zdaniem wielu, w tym moim, rowniez przed np. Paryzem. Moznaby "odwrocic sprawe" i powiedziec, ze takiemu miastu jak Monachium juz nic innego na swiecie nie dorownuje. Ale swiat jest wlasnie przez to ciekawy, ze jest zroznicowany i dla mnie Nowy Jork, Monachium czy Taipei sa rownie fascynujace. Mysle, ze z tych trzech miast, dla przecietnego mieszkanca swiata (Chinczyka, Hindusa, Latynosa itd.) najatrakcyjniejszy jest jednak Nowy Jork, gdyz w nim moze sie poczuc bardziej "at home" ( bardziej niz w Monachium). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 12:34 rozmach rozwoju Warszawy sprawi,że Chińczyk też poczuje sie jak u siebie w domu w "stolycy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chińczyk Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 12:40 Tak matador podoba sie mnie tu w Warsawie duzo buda z psami na główwnych ulica i śmierdzi tak samo i tyle samo śmiecia.Warsawa w dobrym kierunku idzie jesce wiencej buda z nasym jedzeniemi bedzie dobze.Matador lubis chńska buda?to nasa pszyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador/chińczy Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 22:53 Kieng Czon Giang Pieng Kuczo Boro Szjo Wjen -Rozwijaj się Warszawo najszybciej jak możesz a przy tym pokonaj Borowskiego i Kaczyńskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 14:05 Kieng Huo Gong Biń Szje!.Patrzcie to panorama 12-milionowego Szanghaju, najbogatszego miasta(inwestycje w toku na kwotę 200 (dwustu)miliardów dolarów).Rocznie Szanghaj inwestuje w swój rozwój około 35 miliardów dolarów,ma juz 240 km zbudowanych w ciągu ostatnich czterech lat linii metra i buduje nowe lotnisko PUDONG na 100 milionów pasażerów i cztery(4)miliony ton cargo.Zbudował też 35 kilometrową linię pociągu lewitacyjnego na poduszce elektromagetycznej TRANSRAPID o szybkości 430 km/hPorównajcie "rozmach"prezydenta Kaczyńskiego i Pana architekta Michała Borowskiego z wcielanymi w czyn "ad hoc" najśmielszymi z możliwych myślami chińskich architeków i urbanistów oraz decyzjami dalekosiężnych chińskich strategów gospodarczych: skyscrapercity.com/thread.php?t=137730 Kszi kieng Fuo Mien Bien szje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 26.09.04, 19:06 Metro w Szanghaju: 240 km na 12 mln mieszkancow w ciagu 4 lat = 5 km na 1 mln mieszkancow w ciagu 1 roku. Jesli Warszawa ma obecnie 2 mln mieszkancow, to powinnismy budowac rocznie 10 km linii metra, zeby dorownac Szanghajowi w tempie rozwoju pod tym wzgledem. Chiny to bardzo imponujacy kraj: 1 miliard 284 miliony mieszkancow (2002). Nawet gdyby bylo ich o 1 miliard mniej, czyli 284 miliony, to i tak mieliby niemal dokladnie tyle ludnosci co USA - 280 milionow w 2002 roku. O konkurencje z nimi niech sie martwia np. Indie - co na to Bombay lub Kalkuta? Patrzcie, podziwiajcie i tez sie starajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador/chińczy Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 20:28 poprawiam pomyłkę brzemienną w złe dla Warszawy skutki: cudo Szangaju ma inny link- skyscrapercity.com/showthread.php?t=137730 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 20:39 muszę Wam drodzy internauci powiedzieć, iż po obejrzeniu tej panoramy współczesnego Szanghaju jestem autentycznie i całkowicie zdruzgotany i zniszczony,ale chłopaki a co na to powie architekt miasta Michał Borowski i geniusz zarządzania stolicą Pan Prezydent Warszawy Lech Kaczyński? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 26.09.04, 22:51 No coz, Chiny to "Panstwo Srodka" w coraz wiekszym stopniu nie tylko z nazwy. A do niedawna wydawalo sie, ze Hong-Kong - zostawiony Chinom w spadku przez Brytyjczykow to szczyt miejskiej architektury na tym obszarze, nie do pobicia przez nastepne 50 lat. Wydaje sie, ze Szanghaj juz jest lub wkrotce bedzie jeszcze bardziej imponujacy niz Hong-Kong. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 12:26 Szanghaj ściąga też w odróżnieniu od Warszawy inwestorów"high technology",w 2003 zainwestowali w technologie najwyższych lotów(mikroelektronikę i inzynierię biogenetyczną oraz nanorobotykę)około dwóch(2)miliardów dolarów. Szanghaj ma kilkanaście"science parks"(parków wysokiej technologii w różnych częściach miasta).W Warszawie nie ma żadnej polityki ściągania kapitału wysokich technologii co jeszcze bardziej pogrąża nasze miasto i dodaje nam młodym dodatkowych argumentów pod miażdżącą krytykę rządzącej obecnie Warszawą ekipy rozhisteryzoanych pseudodziałaczy szukających balsamu i euforii w organizowaniu hucznych obchodów kolejnych rocznic patriotycznych.Pariotyczny balsam koi,narodowy balsam goi..poczet sztandarów przeszłości wnieś!!! Patriotyczna trąbo zagrzmij!!!....Otworzyłbyś Prezydencie Kaczyński kombinat mikroczipów miast dmieć wiecznie w uniesieniu i w odmdleniu w patriotyczne megatromby obwieszonych tysiącami orderów weteranów wojny ojczyżnianej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 08:49 oby jak najszybciej uchwalono plany zagospodarowania przestrzennego terenów a także wykupiono grunty pod tysiące kilometrów wielopoziomowych autostrad i obwodnic oplatających tak jak wielkie miasta chińskie śródmieście Warszawy.Chiny juz zbudowały szkielet ogólnochińskiej sieci wielopasmowych autostrad,jest ich tam już około 4.000 kilometrów.Gieng Fo Szjong Fe!Awantury warszawiaków o przebieg tras szybkiego ruchu dowodzą do jakiego padołu doszłą ich wiejska świadomość.Takiej wiejskiej prymitywnej,nie widzącej interesu ekonomicznego kraju, chołoty nie ma żadna stolica europejska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 15:52 niech twój "skyline"powali na nogi każdego kto się będzie co Ciebie zbliżał,zwiększ Warszawo maksymalnie liczbę kręcących się nad Tobą ciężkich dżwigów budowlanych Potain'a,Liebherr'a i Wolff'a!Stań się drugim SZANGHAJEM Europy!!!!na razie przeżywasz najgorszy w swojej historii okres inwestycyjnego zastoju... Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! 30.09.04, 18:45 Gość portalu: el matador napisał(a): > niech twój "skyline"powali na nogi każdego kto się będzie co Ciebie > zbliżał,zwiększ Warszawo maksymalnie liczbę kręcących się nad Tobą ciężkich > dżwigów budowlanych Potain'a,Liebherr'a i Wolff'a!Stań się drugim SZANGHAJEM > Europy!!!!na razie przeżywasz najgorszy w swojej historii okres inwestycyjnego > zastoju... Wydaje sie, ze to raczej Moskwa zamierza w najblizszym czasie "zmierzyc sie" z Szanghajem - slyszalem, ze maja w planie 600 metrowy wiezowiec, ktory "powali" kazdego (1,5 raza wyzszy od bylego WTC w Nowym Jorku). Chiczycy odpowiedza pewnie wkrotce czyms jeszcze wyzszym (np. 800 metrow). Wielki Mur Chinski to podobno jedyna bydowla na Ziemi widoczna z Kosmosu. Teraz moga zbudowac jeszcze jakas gigantyczna piramide. A zatem niech sie scigaja. Warszawa moze starac sie wyprzedzic te miasta pod wzgledem komfortu zycia - wiezowce jak we Frankfurcie nad Menem sa rowniez imponujace i na miare miasta tej wielkosci (jedno-dwu milionowego). Poza tym wiecej linii metra, lepsza komunikacja itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 19:42 wiezowce jak we Frankfurcie > nad Menem sa rowniez imponujace i na miare miasta tej wielkosci (jedno-dwu > milionowego). Poza tym wiecej linii metra, lepsza komunikacja itd. Zgadzam się, wystarczą wieżowce do 300m wysokości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 23:53 FUTURISTICZIESKAJA MOSKVA TOWARISZCZA PUTINA I MIERA MOSKVY TOWARISZCZA ŁUŻKOWA POBIJOT Z KRIETESOM VSIECH POLSKICH NIEDOWIEROW(NIEDOWIARKÓW)!!!!HUUURRRRRAAA!! ZA STALINU!!ZA PUTINU!!!: www.skyscraperpage.com/diagrams/?c14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 13:39 Kong Chiong Kiong Hu Wai!!!-oto charakterystyki"nieboskrobów"kolejno; w 13 milionowym Szanghaju,20 milionowym Chonquoingu(Szenkiangu),stolicy czerwonego Syczuanu i 11 milionowym Bejingu(Pekinie): www.skyscraperpage.com/diagrams/?c6 www.skyscraperpage.com/diagrams/?c646 www.skyscraperpage.com/diagrams/?c597 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.nycmny83.covad.net 01.10.04, 16:26 to sa elementy wysokosciowcow. Ci co szrza ten spam sluza jedynie wall street. Apetyt Chin na energie podporzadkuje ten kraj zupelnie fnansierze swiatowej albo doprowadzi do konfliktu apokaliptycznego. W kazdym wypadku bedzie kryzys w wyniku ktorego setki milionow ludzi bnedzie bez pracy i srodkow do zycia. W polsce slask o tym juz wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 01:44 zapominasz"a"o"chińskim"lub"trzecioświatowym" przeludnieniu polskiej wsi.trzeba będzie w najbliższych 15 latach przesiedlić z przestawiającej się na wysokotowarową produkcje rolną około 7 milionów mieszkańców,a ponadto przy szybkim rozwoju gospodarczym Polski należy liczyć się z dodatkowymi 5 milionami emigrantów z krajów Trzeciego Świata.Do Ciebie zatem szanowny"a" pytanie retoryczne- gdzie"upchasz"te hipotetycznie 22 dodatkowe miliony?.Pozostają przede wszystkim duże polskie aglomeracje miejskie jako miejsce ich nowego zamieszkania tak jak stało się to w Europie Zachodniej a ostatnio z Lizboną,Madrytem i Barceloną,Sewillą czy Walencją lub Malagą,Santander czy Bilbao .Toteż rozwój miasta tej wielkości co Warszawa musi następować z odpowiednim wyprzedzeniem i maksymalnym rozmachem we wszystkich możliwych dziedzinach życia,wszystko po to by w 2020 roku nie być zaskoczonym lawinowym wzrostem polskich"megapolis" i towarzyszącemu temu narastaniu wszelakich związanych z tym problemów(komunikacja.oczyszczalnie ścieków.segregacja i przeróbka odpadów miejskich.ekologia"habitat'u"itp.)Tempo rozwoju Polski przez najbliższe 15 lat w optymistycznym wariancie to 7-8% rocznie,a jak się sam świetnie"a"orientujesz takie tempo ściaga ludność z mniej rozwiniętych regionów świata do centrów ciążenia ekonomiczno-społeczno-kulturalnego.Na razie jedyną kandydatką na ponadregionalne"Metapolis"w tej części Europy jest Warszawa która prędzej czy póżniej musi rozrosnąć sie do wielkości Moskwy (zespół miejski Moskwy to 12 milionów mieszkańców).Ani Praga ani Budapest ani Mińsk Białoruski czy Vilnius nie wypełnią tej"megapróżni"rozwojowej ,jako jedyna na tym polu cywilizacyjnego boju melduje się Warszawa,która gdyby nie II wojna światowa miałaby dzisiaj około 4 milionów ludności tak jak Madryt.Dlatego"poprzeczkę"dla Warszawy trzeba ustawiać najwyżej jak tylko jest to możliwe i zwalczać wszelkie objawy minimalizmu i wciskania myślącym ludziom"tanich ersatz'y a la Gomułka"w wykonaniu Lecha Kaczyńskiego i jego pretorianina arch.Michała Borowskiego czy Panów Skrzypka lub Urbańskiego....To nie te czasy i nie ta pora i nie ten system społeczno-ekonomiczny,"gomułkowszczyzna"szanowny nowojorski"a" już dawno wszystkim zbrzydła i jest po prostu nie do zaakceptowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 00:08 pozdrawiam 1.300.000.000 Chińczyków z okazji przypadającego dzisiaj, to jest 3 pażdziernika 2004 ich wielkiego święta narodowego - 55 rocznicy powstania CZERWONYCH CHIN.Mało tego że jesteśmy małym krajem, to przez wrodzone polskie lenistwo i piramidalną głupotę w zarządzaniu naszym krajem mamy wielką szansę ,dzięki naszym wspaniałym,genialnym ekonomistom i realizującym ich poronione pomysły politykom, stoczyć się juz w niedługim czsie, poniżej poziomu rozwoju ekonomicznego Chin.To dopiero będzie hańba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 12:59 rozwój chińskich miast prowincjonalnych i najszybszy od blisko 25 lat na świecie rozwój gospodarczy(przyrost PNB w granicach 8-9% średniorocznie) sprawia iż znany nam model japoński (lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte)jest teraz powielany na dużą większą skalę w Chinach: www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=2336769#post2336769 www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=139718 Polska spychana jest przez powolny wzrost gospodarczy i związane z tym jedne z największych w świecie bezrobocie na margines jako kraj niedługo zdecydowanie bardziej zacofany niż Chiny ,z dużą szansą na osiągnięcie poziomu zycia niższego niż przeciętnego Chińczyka żyjącego w prowincjach nadmorskich Chin . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: idiotytyzm technokratow, chciwosc kapitalizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 13:37 a oto co się dzieje po drugiej stronie Morza Żółtego i Morza Chińskiego- bogata jak sto diabłów OSAKA: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=96139 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: matador i oakv. hipeing wielkie budy IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.04, 05:40 Napisano na ten temat wiele - wiezowce nie maja sensu, Warszawie potrzebny jest plan, jak dotad jest tylko burdel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: matador i oakv. hipeing wielkie budy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 12:26 a w jaki sposób powstanie planu zagospodarowania wyklucza budowę wieżowców? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: matador i oakv. hipeing wielkie budy 04.10.04, 13:24 Osaka. Isn't that something? "Wielkie budy" sa wspaniale. "Male budy" sa rowniez fajne - mozna wynajac fajny bungalow np. nad Baltykiem i chodzic codziennie na plaze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: wielkie budy wyklucza: IP: *.nycmny83.covad.net 04.10.04, 21:48 1. ropy braknie moze za 20 lat, nowych zrodel energi nie ma. wielkie budy sa energo-chlonne i nieekologiczne. 2. w wieku komputerow bedzie mozna pracowac z wielkich odleglosci. 3. nawet wielkie korporacje wynosza sie na tereny zielone 4. wielkie budy sa strategicznie zle - przyklad WTC 5. koszt budowy jest olbrzymi , koszty stalowej konstrukcji - ogromne 6. Kapitalizm sie konczy, w nowym faszystowskim systemie buszyzmu/sharonizmu, czyli sjonizmu w ostatnim etapie , beda jedynie wojny i depresja. Japonczycy, koreanczycy, indonezja,cal;y daleki wschod juz to wie. Chiny sa na etapie przekupstwa i ekonmomicznego kidnapingu podobnego do czasow Sassoona . Upadek Chin jest gwarantowany. Ten kraj poprostu nie ma zrodel energi, a obecne iwestycje wielkiego kapitalu sa poprostu matnia dla Chin i swiata. Po upadku Chin swiat nmie bedzie mial tanich produktowq dla mas, a Chiny nie beda miec ropy. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: wielkie budy wyklucza: 05.10.04, 01:30 Gość portalu: a napisał(a): > 6. Kapitalizm sie konczy, w nowym faszystowskim systemie buszyzmu/sharonizmu, > czyli sjonizmu w ostatnim etapie , beda jedynie wojny i depresja. Japonczycy, > koreanczycy, indonezja,cal;y daleki wschod juz to wie. Chiny sa na etapie > przekupstwa i ekonmomicznego kidnapingu podobnego do czasow Sassoona . Upadek > Chin jest gwarantowany. Ten kraj poprostu nie ma zrodel energi, a obecne > iwestycje wielkiego kapitalu sa poprostu matnia dla Chin i swiata. I co wtedy bedzie? Kraje "niskie" nareszcie poczuja sie godnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: wielkie budy wykluczaSTALIN: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 12:56 Moskwa buduje na potęgę,nieomal na skalę kontynentalnych CHIN a "psia" Warszawa coraz bardziej pozostaje w tyle za wszystkimi sąsiadujacymi z nią stolicami. Patrzcie w takich apartamentowcach mieszkają NOWYJE RUSSKIJE!: EDELWEISS(STALINOWSKA "SZAROTKA")ZBUDOWANA OSTATNIO W CENTRUM 12 MILIONOWEJ MOSKWY>PRZYKŁAD POSTSTALINO-PUTINO-FASZO-SOCREALIZMU.... www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=124523 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: wielkie budy wykluczaSTALIN: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 16:28 Z Życia Warszawy: Pierwsza łopata za rok Z Michałem Borowskim, naczelnym architektem miasta, rozmawia Daniel Zyśk Warszawiacy nie mogą doczekać się zabudowy placu Defilad. Sami nawet proponują swoje pomysły. Kiedy zacznie się coś dziać wokół Pałacu Kultury i Nauki? To bardzo interesujące i pozytywne, że się interesują. Cały czas coś robimy. Wkrótce rozstrzygnięty zostanie konkurs na zagospodarowanie skrzyżowania Alej Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej. To ważny narożnik placu Defilad. Trwają rozmowy z ministrem kultury na temat wspólnej budowy Muzeum Sztuki Współczesnej i Architektury, które ma znaleźć się między Pałacem Kultury i Nauki a parkiem Świętokrzyskim. O warunki zabudowy wystąpili już pomysłodawcy Muzeum Komunizmu Socland. Ma ono znaleźć się pod główną płytą placu Defilad. Kiedy będzie gotowy miejscowy plan zagospodarowania tego terenu? Jest cała procedura, która trwa. Zakładam, że rada miasta powinna go przyjąć wiosną przyszłego roku. Czy jest szansa, że zgodnie z Pana obietnicami pierwsze prace ruszą w przyszłym roku? To nie jest niemożliwe, ale trudne. W biurze nieruchomości trwają prace, aby przygotować akty własności na konkretne kwartały zabudowy. Rozmawiamy też z Koleją. Pod placem Defilad przebiega bowiem linia średnicowa. Są to bardzo trudne rozmowy. Niestety, sprawy tej nie załatwimy z warszawskim oddziałem PKP. Musimy negocjować z dyrekcją generalną przedsiębiorstwa. Chcemy nowego placu Defilad Mieszkańcy Warszawy w centrum widzą nowoczesną zabudowę. Miasto jest jednak przeciwne eksperymentom. Warszawiacy nie mogą doczekać się nowego otoczenia Pałacu Kultury i Nauki. Co miesiąc do Biura Naczelnego Architekta Miasta przynoszą więc kilkadziesiąt projektów zabudowy. O konieczności zabudowy placu Defilad mówi się już od początku lat 90. W 1992 roku rozstrzygnięto nawet konkurs na zabudowę placu, który przewidywał wysoką zabudowę wokół pałacu. Ale przez lata powstawały jedynie prowizoryczne hale targowe. W zeszłym roku nowe władze Warszawy zdecydowały się zmienić koncepcję i stworzyć od nowa miejscowy plan zagospodarowania tego terenu. Prace nad nim trwają do dziś. Nie chcą czekać - Mam już dość. To miejsce jedno z ważniejszych w Warszawie powinno wyglądać inaczej - mówi Jan Mamos, mieszkaniec Nowolipek. Choć sam nie jest architektem przez lata zdobył doświadczenie, pracując przy dużych inwestycjach w Afryce Północnej. Teraz, będąc już na emeryturze, postanowił zrobić coś dla miasta. - Usiadłem i zacząłem planować. Pałac Kultury powinien mieć konkurencję. Proponuję dwa 180-metrowe strzeliste wieżowce, w których mieścić się będzie centrum kongresowe - mówi inżynier Mamos. Przed PKiN warszawiak widzi wielki plac, w którego podziemiach chce umieścić Muzeum Sztuki Współczesnej. Jan Mamos rysował swoją koncepcję kilka miesięcy. Skrupulatnie wyliczał kolejne metry kwadratowe i nanosił poprawki. Sam osobiście wymierzył plac Defilad. - Chodziłem i liczyłem płytki chodnikowe - zdradza. Równie dokładnie swoją koncepcję przemyślał i przygotował Jerzy Zagner, który wiele lat spędził w Stanach Zjednoczonych. - Jeżdżę po świecie. Wiem, że są inwestorzy zainteresowani budowaniem w tym miejscu. Potrzeba tylko śmiałej wizji - twierdzi Zagner. Taka właśnie zrodziła się w głowie pana Jerzego. Chce on obudować Pałac Kultury i Nauki szklaną wieżą. Jak zauważył podstawa konstrukcji wieżowca mogłaby oprzeć się w czterech pustych rogach budynku. Dzięki szklanej wieży wysokość Pałacu Kultury i Nauki wzrosłaby aż do 300 metrów. Do XXX piętra mieściłyby się biura, a powyżej restauracja i bar, na samym szczycie zaś taras widokowy oraz dyskoteka. Według pomysłodawcy, zaś na szczyt wieży można by wjeżdżać windami umieszczonymi na zewnątrz budynku. - Wymyśliłem przeszkloną elewację, widzę ją w kolorze Pałacu Kultury i Nauki. Dzięki temu wszystko będzie do siebie pasowało - proponuje Zagner. I jak zaznacza, swój projekt jest w stanie oddać do realizacji za darmo. To nie jest Dziki Zachód Co na to władze miasta? Choć wszystkie projekty są chętnie przyjmowane i trafiają wprost na biurko naczelnego architekta, jednak wizjonerskie pomysły warszawiaków traktowane są z przymrużeniem oka. Dlaczego? W biurze naczelnego architekta miasta trwają bowiem prace nad miejscowym planem zagospodarowania placu Defilad. Zakłada on spokojną niską zabudowę i nie pozwala na zasłonięcie Pałacu Kultury i Nauki. Powrócić ma również przedwojenny układ uliczek. - Nie możemy pozwolić na eksperymenty w tym miejscu. To ma być europejskie centrum, a nie Dziki Zachód - tłumaczy Michał Borowski, naczelny architekt miasta. Aby zrealizować ten projekt miasto zamierza wkrótce wynająć prywatną firmę, która ma koordynować wszystkie działania związane z inwestycjami. Zdaniem Michała Borowskiego, prywatna firma bardziej się do tego nadaje niż miasto. Plac Defilad nie zostanie zabudowany od razu. Ma być podzielony na konkretne kwartały pod zabudowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Binderup Re: zlodziejskie banki - Rotschildy !!! IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 16:29 Kto zrobil Nowa Anglie zamozna???? zlodziejskie banki, te sasme ktore chcca budowac wiezowce!!!!!!!!!! Category: News & Opinion (General) Topic: Government Synopsis: Benjamin Franklin tells what made New England prosperous Source: Oak Tree.com Published: January 18, 2004 Author: Congressman Binderup, et al For Education and Discussion Only. Not for Commercial Use. Much of the following historical material is taken from a radio address given a half century ago by the late Congressman Charles G. Binderup, of Nebraska, and compiled by Mrs. Lucie Boulrice, 1133 Liberty, Springfield, MA 01104. For more information, you may write or call her at (413) 737-3080. Colonies were more prosperous than the home country Before the Declaration of Independence (1776) and the war that followed, the colonized part of what is today the United States of America was a Crown possession of England. It was called New England, and was made up of 13 colonies, which became the original states of the great Republic. In 1750, this New England was very prosperous. Benjamin Franklin wrote: "There was abundance in the Colonies, and peace reigned on every border. It was difficult, even impossible, to find a happier and more prosperous nation on all the surface of the globe. Comfort prevailed in every home. The people, in general, kept the highest moral standards, and education was widely spread." When Franklin went over to England to represent the interests of the Colonies, he saw a completely different situation; the working population of the home country was gnawed by hunger and plagued by inescapable poverty. "The streets are covered with beggars and tramps," he wrote. He asked his English friends how England, with all its wealth, could have so much poverty among its working classes. His friends replied that England was prey to a terrible condition; it had too many workers! The rich said they were already overburdened with taxes, and could not pay more to relieve the needs and poverty of this great mass of workers. Several rich Englishmen of that time actually believed what economist Thomas Malthus later wrote, that wars and epidemic disease were necessary to rid the country from "manpower surpluses." People in London asked Franklin how the American Colonies managed to collect enough money to support their poorhouses, and how they could overcome this plague of unemployment and pauperism. Thanks to debt-free money issued by the colonial governments Franklin replied; "We have no poorhouses in the Colonies, and if we had some, there would be no one to put in them, since in the Colonies there is not a single unemployed person, not a beggar nor a tramp." His friends could not believe their ears, or understand how this could be. They knew when the English poorhouses and jails became too cluttered, England shipped the wretched inmates like cattle, to be dumped on the quays of the Colonies if they survived the filth and privations of the sea voyage. (In those days English debtors went to jail if they could not pay their debts, and few escaped, since in jail they could not earn money.) Franklin's acquaintences, in view of all this, asked him how he could explain the remarkable prosperity of the New England Colonies. Franklin told them: "Why, that is simple! In the Colonies, we issue our own paper money. It's called 'Colonial Scrip.' We issue it to pay the government's approved expenses and charities. We make sure it's issued in proper proportion to make the goods pass easily from the producers to the consumers. In other words, we make sure there is always adequate money in circulation for the needs of the economy. "In this manner, by creating ourselves our own paper money, we control its purchasing power, and we have no interest to pay, to anyone. You see, a legitimate government can both spend and lend money into circulation, while banks can only lend significant amounts of their promissory bank notes, for they can neither give away nor spend but a tiny fraction of the money the people need. Thus, when your bankers here in England place money in circulation, there is always a debt principal to be returned and usury to be paid. The result is that you have always too little credit in circulation to give the workers full employment. You do not have too many workers, you have too little money in circulation, and that which circulates, all bears the endless burden of unpayable debt and usury." English Bankers impose poverty on the Colonies Franklin should not have been so free with his advice, which soon came to the attention of the powerful English Bankers. They quickly used their influence to have the British Parliament pass a law that prohibited the Colonies from using their Colonial Scrip money. The new law ordered them to use only credit redeemable in gold and silver coins that were provided in insufficient quantity by the banks of England. And so began in America the plague of debt-based money, which has ever since brought as many hardships to the American people, as it has to Europeans. The first law regulating Colonial money was passed by the British Parliament 1751, then expanded by a more restrictive law in 1763. Franklin reported that only one year after implementation of the prohibition on Colonial Scrip, the streets of the Colonies were filled with unemployed and beggars, just like those he had seen in England, because there was not enough money to pay for their goods and work. The English Banker's new laws had reduced the circulating medium by half. Franklin added that this was "the original and true cause of the American Revolution;" and not the tax on tea or the Stamp Act, as has been taught our children for generations in "history" books. The Financiers (bankers) of every generation manage to have removed from school books any information that can throw light on their own schemes and fraudulent actions that protect their power over the people. Franklin, one of the chief architects of American independence, put it clearly: "The Colonies would gladly have borne the little tax on tea and other matters had it not been for the poverty created by the bad influence of the English Bankers on the Parliament, which has caused in the Colonies hatred of England and the Revolutionary War." Other great statesmen of that era, including Thomas Jefferson, John Adams, and George Jackson confirmed this point of view held by Franklin; and later by Andrew Jackson and Martin Van Buren. Abraham Lincoln and John Kennedy both issued sovereign money, James Garfield tried, and all three died in office. A remarkably honest English historian, John Twells, speaking of the money of the Colonies, their Colonial Scrip, wrote: "It was the monetary system under which America's Colonies flourished to such an extent that Edmund Burke was able to write about them: 'Nothing in the history of the world resembles their progress. It was a sound and beneficial system, and its effects led to the happiness of the people.' " John Twells added: "In a bad hour, the British Parliament took away from America its own scrip money, forbade any further issue of such bills of credit, these bills ceasing to be legal tender, and ordered that all taxes should be paid in British coins. Consider now the consequences: this restriction of the medium of exchange paralyzed all the industrial energies of the people. Ruin took place in these once flourishing Colonies; most rigorous distress visited every family and every business, discontent became desperation, and reached a point, to use the words of Dr. Johnson, when human nature rises up and asserts its rights." Another historical writer, Peter Cooper, expressed himself along the same lines. After saying Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: zlodziejskie banki - Rotschildy !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 20:16 lecz się kretynie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: ropa - 53 doary za barylke IP: *.nycmny83.covad.net 07.10.04, 20:58 im ropa drozsza tym mniejsza logika na wiezowce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: ropa - 53 doary za barylke IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.04, 02:44 dodatkowe argumenty za quasi-"potwornym"rozwojem gigantycznego budownictwa w Warszawie: -przerażająca całkiem realna, konkurencja 12-milionowej Moskwy inwestującej rocznie 50 miliardów dolarów w swoją tkankę miejską,w mieszkaniówkę,metro i parki businessu. -położenie w centrum kontynentu i wzrastająca rola nowych wschodnich kolosów gospodarczych_Turcji,Rosji,Chin,Kazachstanu,Uzbekistanu,Turkmenii i Indii -ogromne polskie bezrobocie jako między innymi efekt trwającej przez cały okres transformacji ekonomicznej fatalnej kondycji polskiego budownictwa i jego najniższego w Europie "przerobu budowlanego"na głowę przeciętenego Polaka -"efekt demonstracji"-budzenie grozy i zachwytu ogromem Warszawy u wszystkich turystów,gości i przyjezdnych -ukształtowanie gemorfologiczne terenu, centralnego ubogiego tradycyjnie rolniczo Mazowsza-całkowicie płaski,wyłączając grzebień skarpy warszawskiej teren aglomeracji to wymarzone miejsce do największych budynkow na świecie a la wieże mieszkalne i hotelowe w Dubaju(750-900 metrów wysokości) -geniusz polskich budowniczych który nareszcie uskrzydlony zostałby realizacją najtrudniejszych w świecie wielkich i niezwykle trudnych w realizacji obiektow inżynieryjnych -tępy Borowski nie potrafi zrozumieć,co zrozumieli juz dawno architekci moskiewscy że dla neutralizacji niewysłowionej brzydoty wielkich zespołów mieszkaniowych dzielnic tysięcy bloków realsocjalizmu na przecięciu okalających je(dzielnice takie jak n.p Orlik czy Wilga-Grochów) szlaków komunikacyjnych konieczna jest budowa gigantycznych przynajmniej pięćdziesięciopietrowych"dominant"niwelujących upiorną monotonie"commieblock's" -oczywiście warunkiem"sine qua non"[potężnego rozmachu w budowie setek wieżowców)w tym "penthouse'owców"w Warszawie jest bardzo szybkie tempo wzrostu PNB Polski przynajmniej takie jak od czterech lat notowane w putinowskiej Rosji czyli 7,5-8,5%średniorocznie.Obecne tempo w granicach 6% jest po prostu żałosne... -innym warunkiem to posiadanie silnej"middle class"którą będzie stać na kupno 400 metrowego penthouse/u; wzorem tych budowanych w apartamentowcach po pięćdziesiąt pięter w Moskwie -musi być stworzone w Warszawie szerokie pole do najśmielszej w świecie awangardy architektonicznej,Obecne projekty to śmiech zza grobu lub grzeczne realizacji męskich"guwernantek" lub "prostytutek"artystycznych nie budzące żadnych większych kontrowersji ze względu na swoja artystyczną małość... - w podsumowaniu aż dziw bierze ,że w wyniku trwającej od piętnastu lat transformacji społeczno-ekonomicznej Polacy zaczynają sobie najgorzej ekonomicznie a tym samym artystyczno-architektonicznie radzić z wyzwaniami przyszłości(future schock) z wszystkich okolicznych krajów łącznie z Ukrainą gdzie obecnie trwa niespotykany w historii "superboom budowlany" w Kijowie.. Jak mówia Rosjanie'Prokljatyje tupaki"to właśnie Poljaki! Wypowiedżcie się na temat moich stozonych tą nocą" lutherańskich" przybitych do michnikowskich drzwi Forum GW tez artystycznych, może znajdziecie następne ciężkie argumenty i wytoczycie najcięższy kaliber dział przeciw"tupawemu" architekcie Borowskiemu i zaplutemu karłowi reakcji rządzącemu obecnie Warszawą niejakiemu Lechowi Kaczyńskiemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aloes Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 09:36 Porównaj dwa miasta Pragę i Nowy Jork, gdzie chciałbyś mieszkać? Ja w Pradze, a tam na szczęście nie ma wieżowców. Wieżowce i wielkie galerie handlowe niszczą tradycyjną tkankę miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 10:45 Z Wa-wy nie da się już zrobić Pragi, choćbyś nie wiem jak się starał. Jedynie wieżowce dają Wa-wie wyróżnik wśród innych miast. To jest właśnie to co najbardziej podoba się zagranicznym turystom w naszym mieście. Wieżowce w żaden sposób nie niszczą tkanki miejskiej - wręcz ją uzupełniają np Rondo 1 (przy Rondzie ONZ), czy hotel IC. Jeżeli chodzi o centra handlowe, to się zgadzam, ale to dwie odrębne rzeczy! Czasami warto pomyśleć zanim się coś napisze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: w-wa nie potrzebuje obcych inwestorow i doradc IP: *.ny325.east.verizon.net 17.10.04, 04:53 w rodzaju el metadora, ktory zapewne ukrywa swoje prawdziwe nazwisko ben- sharona. Najpierw rosjanie zaczeli budowe PEKIN, teraz rabini z NY chca realizowac swoje cele. To nie jest ublizanie. Olympia and York, Salomon Brothers, i wiele innych jest w posiadaniu rabinow Braci Reichman, nie mowiac ze wiele innych mniejszych nie ma rabinackich tytulow ale sa tej samej etnicznej grupy. W Berlinie bylo podonie, do dzisiaj komunistyczna wieza TV i Palac Komuny strasza cale miasto. Na szczescie nikt nie proboje miasto upiekszyc wiezowcami. Potsdamer Platz jest poprostu mala kleska , ktora latwo bedzie usunac w przszlosci. Berlin jest niewatpliwie najbardziej nowoczesnym, ekologicznym i przyjaznym miastem swiata. Czyli Warszawa, ktore nigdy nie bedzie Praga, ale moze byc cos jak Berlinem wschodu. Przyklady USA powinny byc odrzuicone, Polska jest Europa a nie krajem kolonialnym jak USA, Mexico,Moskwa i Chiny. Pamietajmy historie Chin i wplywow imperializmu brytyjskiego ktorego zydowski irackiego pochodzenia Sasoon, doprowadzil do upadku, rewolucji i wstrzasow ekonomicznych. To samo moze byc z Polska ktora propagtatorzy wiezowcow chca zepnac na dno ekonomicznego kryzysu. Pamietajmy rownbiez ze wysokie budy maja jeszcze jakis wyglad przez krotkie 2 - 3 l;at. Pote, staja sie niemodnymi brudnymi budami zatrudniajacymi szary zaparacowany tlum biurokratow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Re: w-wa nie potrzebuje obcych inwestorow i dorad IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 10:43 puknij się w łeb - to ci może coś pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
joolz Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! 17.10.04, 11:00 A co powiesz na budynek Reform Plaza, ktory znioszczyl wyglad Alei Jerozolimskich, zreszta podobnie do Marriotta, ktory stanal wsrod secesyjnych kamienic. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville "Warsaw - the Paris of the east" 17.10.04, 15:23 Gość a napisal: >Berlin jest niewatpliwie najbardziej nowoczesnym, ekologicznym i >przyjaznym miastem swiata. Jestem wielkim milosnikiem Berlina. Poznalem dosc dobrze to miasto (obie jego czesci), jeszcze kiedy bylo podzielone, a Poltsdamer Platz (przed II wojna "najruchliwszy plac kontynentu europejskiego") byl pustkowiem w okolicach muru. Po zachodniej stronie byla specjalna platforma, do ktorej autokary dowozily turystow aby mogli "zajrzec" do Berlina Wschodniego. Kioski obok sprzedawaly piekne, kolorowe widokowki ukazujace jak wspanialy byl Berlin przed wojna, jego dzis juz nie istniejace wielkie dworce kolejowe (Potsdamer Bhf., Anhalter Bhf., Goerlitzer Bhf., Lehrter Bhf.). Berlin w 1939 roku mial mniej wiecej taka sama liczbe ludnosci co Paryz z przedmiesciami (4,5 mln), niezle rozbudowana siec metra (Berliner U-Bahn, okolo 80 km, metro w Paryzu, okolo 200 km) wspaniala szybka kolej miejska (S-Bahn), bedaca przedmiotem zazdrosci innych stolic na swiecie. Siec zelektryfikowanego S-Bahnu w Berlinie, obejmujacego miasto i najblizsze okolice wynosila juz przed wojna okolo 300 km, posiadala linie okrezna (skaldajaca sie z "Nordring" i "Suedring"), kiedy do stworzenia sieci "RER" w Paryzu lub zbudowania sprawnego systemu metra w Moskwie bylo jeszcze bardzo daleko (piersza linie metra w Moskwie oddano dopiero w 1935 roku, do zbudowania linii okreznej - "kolcewoj linii", trzeba bylo jeszcze poczekac sporo czasu). Dzis mozna sie spierac, czy ladniejszy jest Berlin, czy Paryz. Berlin jest mi blizszy, ma z pewnoscia nowoczesniejsza zabudowe w centralnej czesci, na ogol przyjemniejsze dzielnice zewnetrzne i przedmiescia, piekne okolice z lasami i jeziorami. Jako ciekawostke dodam jeszcze, ze dalekobiezny dworzec kolejowy Friedrichstrasse, znajdujacy sie w centrum Berlina jest rowniez stacja przesiadkowa S-Bahnu. Perony linii wschod - zachod znajduja sie w czesci nadziemnej dworca, podczas gdy perony linii polnoc - poludnie znajduja sie pod ziemia. Ta liniia polnoc - poludnie zostala oddana do uzytku w roku 1939, tuz przed wybuchem wojny. Pod dworcem Friedrichstrasse przechodzi rowniez linia metra (U-Bahnu), ktorego stacja znajduje sie takze w podziemiach dworca. Tak wiec Berlin jest niewatpliwie wspanialym miastem. Moznaby dyskutowac o nim bez konca, tym niemniej na Berlinie swiat sie nie konczy. Rownie wspanialy jest np. Londyn (w jednych aspektach bardziej, w innych mniej), Nowy Jork i wiele innych miast na swiecie. Uwazam, ze mieszkancy Nowego Jorku sa rowniez bardzo przyjazni i kazdy moze sie tam czuc jak u siebie, jesli tylko sam zechce. Pamietam zdanie z pewnej ksiazki o Nowym Jorku: "Jesli uwazasz, ze kultura kraju z ktorego pochodzisz jest lepsza od innych, Nowy Jork nie jest dla Ciebie". W Nowym Jorku fascynuje mnie wiele rzeczy, chocby podroz subway'em z Manhattanu na Brooklyn. Mozna pojechac linia w tunelu pod dnem rzeki East River, lub inna linia, ktora wyjezdza spod ziemi w okolicy Chinatown i przechodzi nad rzeka wykorzystujac wielki most Manhattan Bridge. Przed wojna Warszawe nazywano "Paryzem Wschodu" i w albumie, ktory kupilem ostatnio pt. "100 Most Beautiful Cities of the World", w ktorym sa 3 miasta polskie (Warszawa, Krakow i Gdansk) nazywa sie ja nadal w ten sposob. Nie wszystko na swiecie, co ma wiezowce lub rozni sie od schludnych Niemiec ma "zydowski stempel". Dlaczego Warszawa mialaby stawac sie "Berlinem Wschodu", a nie np. "Singapurem Zachodu"? W czym np. Gdynia jest "gorsza" od Gdanska? Jest po prostu inna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I słusznie Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 15:26 I słusznie. Wszystko co kurduplaste jest do kitu. Precz w niska zabudową. Niech zyja wieżowce. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville "Warsaw - the Paris of the east - cont." 17.10.04, 16:46 Zapomnialem jeszcze dodac, ze jesli Warszawa stalaby sie "Berlinem Wschodu", to kto z zagranicznych turystow by do niej przyjechal? Majac prawdziwy Berlin odlegly zaledwie o 500 km. Po co nam jakis "Unter Berlin"? Poza tym Paryz i "Paryz Wschodu" moze byc chwilami bardziej atrakcyjny, nawet od Berlina. Szczegolnie jesli sie jest w milym towarzystwie i po wypiciu paru kieliszkow wina. Jest wtedy pieknie pomimo brudnawych ulic i stacji metra (w prawdziwym Paryzu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Lieber Herr Oakville IP: *.ny325.east.verizon.net 18.10.04, 01:44 gdynia jest i bedzie zawsze przedmiesciem Gdanska, nie ma histori, monumntow, klasy, kultury Gdanska. Jest poprostu czescia srodmiescia. Warszawa nigdy nie byla, nie bedzie Paryzem wschodu. Moi znajomi maja tylko zla opinie o W- wie,, nieciekawa, troche brudna, poprostu miatso z ktorego trzeba uciekac szybko do Gdanska albo Krakowa ze by poczuc polska urode. Zapewne mozna byloby dodac Lwow i Wilno. Kazdy nastepny wiezowiec bedzie jeszcze jednym paskudnym pryszcze na resztakach urody pozostawionych w miescie po Sasach i Krolu Stasiu. Ta choroba przyszczow wiezowca zaczeta przed wojna od budynku Pasty, pozniej zaogniona przez PEKIN jest dzisiaj intesywnie propagowana e czasie kiedy ekonomia USA i swiata ulega kolejnym wstrzasam i zadluzeniu nieslychanych rozmiarow. Nawet w okresie szczytu powojennego komunizmu, zwiazek radziecki nie prowadzil dywanowego bombardowania Pragi, Budapesztu i europy wschodniej. Dziasiaj USA bombarduje Kosowo, Serbie, Irak, Afganistan, Paname, Syrie, - zyjemy w czasie wojennym , nie jest to czas na budowe wiezowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Lieber Herr Oakville 18.10.04, 03:32 Dobrze, ze lotnictwo USA nie bombarduje Warszawy. Luftwaffe Hermanna Goeringa nie bylo na tyle laskawe w 1939. Nie dziwi zatem, ze wielu Polakow nie czuje specjalnej niecheci do Ameryki. O ile mi wiadomo, Niemcy nie burza u siebie wiezowcow we Frankfurcie nad Menem ("Mainhattan") tylko nadal je rozbudowuja. Czyli nie uwazaja ich za jakies "zlo" jak np. pornografia. Jesli sie wzorowac na mieszkancach Frankfurtu (Hesja), to Warszawa podaza sluszna droga, niemal jak za czasow saskich. No, chyba ze Frankfurt lezy w Izraelu i jest zamieszkany przez Zydow. Ale bedac tam sie tego nie odczuwa - czlowiekowi wydaje sie, ze jest w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Lieber Herr Oakville IP: *.nycmny83.covad.net 18.10.04, 18:46 wolalbym stary Frankfurt niz ten nowy, ale nawet nowy jest dobry, z lotniska do centru tylko 10 minut. wiezowce sa lale jeszcze daleko do Manhattanu. We frankfucie nie bylo nigdy wyjatkowo wartoscioweej architektury, Wwyjataek to synagogga i kamienica kamienica Rotschildow- Bauerow pochodzacych z Radomysla wielkiego, pow. Mielec). Jest to miasto niemiec kie, i porzadek widac na kazdym rogu. ale nawet we frankfucie nie cieszymy oczu widokiem wiezowcow, cieszymy sie stara opera, starym miastem, nowym muzeum Richarda Meiera, nowym muzeum Axela Schultesa. Stefana Scholza ( krakowski Slazak). te wiezowce widac z samolotu , w miescier sa racze nie okrasa ale dowodem machlojek bankowych, Dlatego Niemcy maja kryzys gospodarczy. Polska ma jeszce wiekszy. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Jak Marsylia to Europa, to Warszawa tez 19.10.04, 02:45 Ja z Warszawa nie mam problemow. Nie musze jechac do np. Krakowa, zeby zobaczyc ladna architekture. Jest przeciez rowniez Warszawa bez wiezowcow - moge chodzic przez pol roku tylko Nowym Swiatem i Krakowskim Przedmiesciem na Stare Miasto, zbaczac na Nowe Miasto, Plac Trzech Krzyzy, isc do Parku Lazienkowskiego. Tych historycznych miejsc jest w Warszawie wiecej niz w malym (w porownaniu z Warszawa) Gdansku. Tylko historycznemu Krakowowi dam "wiecej punktow", gdyz jest oryginalny poniewaz nie byl zniszczony podczas wojny. Jesli wiec nie chce - moge wiezowcow nie ogladac. Jesli natomiast chce je ogladac, moge pojsc w okolice Ronda ONZ, Dworca Centralnego. To wszystko to nie minusy tylko plusy na korzysc Warszawy, gdyz jest ona zroznicowana architektonicznie. Jest jeszcze architektura "stalinowska" w niezlym wydaniu - Plac Konstytucji, Palac Kultury i Nauki. Poza tym, Warszawa ma coraz wiecej ladnej i imponujej architektury na peryferiach miasta, w tym posiadlosci prywatnych. Jak sie patrzy na to z gory, lecac samolotem, to juz prawie Frankfurt lub Monachium (na niektorych obszarach). Warszawa "odbila" sie od czasow komunistycznych bardziej niz jakiekolwiek inne miasto w Polsce, np. Gdansk, gdzie idac z Dworca Glownego na Stare Miasto mozna sie czuc niemal jak za czasow Edwarda Gierka. Nie wiem, czy takie eurpejskie miasto jak np. Marsylia jest bardziej "europejskie" niz Warszawa. Ja tam bylem dosc dawno - to ponad milionowe miasto zrobilo na mnie takie wrazenie, ze powinno lezec po drugiej stronie Morza Srodziemnego, czyli w Tunezji, Maroku lub w innym kraju arabskim. Marsylia jest ciekawa, ale wolalbym od niej Warszawe nawet za Jaruzelskiego (jesli chodzi o wyglad miasta, nie o mieszkanie w nim w tamtych nieciekawych czasach). Nowa zabudowa Placu Defilad postawi "kropke nad i". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: przyszlosc wiezowcow - pozar w Caracas IP: *.ny325.east.verizon.net 19.10.04, 03:37 zobacz na ten 720 stopowy wiezowiec, ktory sie spalil kompletnie, ale nie zawalil pomimo tego ze prawo budowlane w caracas jest o wiele lagodniejsze niz w NY. porownajmy to z WTC. ale wracajac do tego szczescia ktere nas czeka po otoczeniu PEKINU nowymi budami i zlikwidowaniu kawalaka zieleni w centrum miasta. Pekin bedzie dominowac nie wielki plac defilad , ale plac nibyto wiezowcow. Warszawa nie bedzie miala nawet tych malenkich pluc. Ale to nic nie pomoze. wszystkie budy wkolo dworca centralnego sa straszne. Moga tylko wzruszyc chlopow i sperkulantow, ktorzy sie na tm geschefcie dorobia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Caracas pozar wiezowca IP: *.ny325.east.verizon.net 19.10.04, 03:37 www.cbsnews.com/stories/2004/10/18/world/main649824.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Caracas pozar wiezowca 19.10.04, 18:52 Gość a napisal: >wszystkie budy >wkolo dworca centralnego sa straszne. Moga tylko wzruszyc chlopow i >sperkulantow, ktorzy sie na tm geschefcie dorobia. No coz, wszystko jest wzgledne. Widzialem w innych miejscach rzeczy wygladajace o wiele straszniej. To prawda, dla kogos kto przyjechal np. z malego miasteczka na Podlasiu, Plac Defilad w Warszawie to "wielki swiat" w znacznie wiekszym stopniu niz Drezno albo Praga czeska. Ale takich "wiesniakow" sa miliardy na swiecie - spojrzmy co imponuje ludziom w Tajlandii, na Tajwanie i w Chinach. Nie sa to jacys mieszkancy "wnetrza dzungli", wiekszosc z nich "liznela" troche swiata i wiedza, czego chca. Podziwiaja miasta jak Drezno, ale nie beda u siebie ich kopiowac, wola wzorowac sie na Houston, Atlancie itd. Buduja klimatyzowane koleje podziemne i doza do coraz wiekszego rozwoju kulturalnego. Maja jeszcze troche drogi do przejscia i cale szczescie - pewien minister kraju o bardzo wysokiej kulturze powiedzial kiedys, ze "odbezpiecza rewolwer", kiedy uslyszy to slowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gutek Wieżowce TAK! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.04, 19:22 Chociaż z drugiej strony to największy wieżowcofob - Borowski robi właściwie tylko to co mu każe Kaczor - jest tylko taką marionetką / figurantem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Wijesus maria, wiezowce - cud w Atlancie IP: *.nycmny83.covad.net 19.10.04, 22:54 Panowie, takiego gowna jak Atlanta trudno znalezc, wiec niech warszawa wzoruje sie na Atlancie, Miami i tym strasznym Nowym Jorku. Moze pojdeziecie do Teatru zobaczyc Karaluchy Janusza Glowackiego. On dobrze opisal NY , Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Wijesus maria, wiezowce - cud w Atlancie 20.10.04, 04:03 Gość portalu: a napisał: > Panowie, takiego gowna jak Atlanta trudno znalezc, wiec niech warszawa wzoruje > sie na Atlancie, Miami i tym strasznym Nowym Jorku. Moze pojdeziecie do Teatru > zobaczyc Karaluchy Janusza Glowackiego. On dobrze opisal NY , Mialem kiedys bilet "Lufthansy", z napisem na okladce "Przepustka do Wielkiego Swiata" (nie pomietam jak to bylo dokladnie po niemiecku, byc moze "Dein Pass in die grosse Welt", byc moze inaczej, nie jestem pewien). W kazdym razie na tej okladce byla rowniez kolorowa fotografia przedstawiajaca panorame "strasznego Nowego Jorku" - Manhattan-Midtown z Empire State Building i otaczajacymi wiezowcami. Piekne, pomyslalem, bardziej niz panorama Florencji. Majac ten bilet pokonywalem Atlantyk. Kolo MacDonaldsa na Times Square bylo pelno smieci, a ze studzienki sciekowej obok dmuchnal taki zapach, ze mozna bylo pasc. Pomimo tego uwazem, ze Nowy Jork jest wspanialy. Swiatla i budynki Times Square robia jednak wrazenie. Podobno Tokyo noca jest jeszcze bardziej "bombowe". Byc moze mam mentalnosc "wiesniaka", ale mi z tym dobrze. W Atlancie nie bylem, ale mysle, ze moglbym ja polubic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:jesus maria, wiezowce - cud w Atlancie IP: *.ny325.east.verizon.net 20.10.04, 05:52 Moje pierwsze spotkanie z NY - najpierw male domki Queensu ktore wygladaly jak grobowce na cmentarzu, zadnej urody, zadnej przerwy w tej niekonczacej sie miernocie nudy. potem tunel i nagle smrod, brod, pietrzace wawozy wielkich czarno- szarych bud, potem wulgarny zapieprzony ogromnymi golasami w majtkach Times Square, ogromne butelki coca coli swoim neonowym blyskiem przypominajace rakotworczy charakter tego plynu, ktorego korporacja pompuje maszyne wojenna Sharona. 5 miliardow dolarow darowanych przez Coca na zabijanie dzieci palestynskich, na burzenie osiedli arabskich. Wspanialy 4 Times w posiadaniu rodziny Durstow, ach Donald Durst to ten co zakatrupil swojego kochanka, dalej Reuters Buoilding migace najnowszymi woiadomosciami z gieldy, ktora od las leci w dol, ABC building z wiadomosciami ktorych nigdy nie ogladam bo przypominaja mi rasziecka prawde z okrfesu satlinizmu, - Uciekam z tej pustyni ogromnej brzydoty zeby znalezc schronienie w klasycznym Muzeum Metropolitalnym i 19 wiecznym parku centralnym. Ale unikam widoku General Motors i calej skyline naokolo. Cale szczesie ze w parku mozna isc do delacorte Theater, summer stage, a potem uciec na niska 8 avenue w chelsea do mekszyklanskiej restauracji, a potem isc do sauny i gymu na pier 23. Albo zupelnie zapomniec o tym i wynoiesc sie z NY do lasow i gor Stockbridge, Mass. albo zacisznych wiosek Long Island. Znalazlem nawet cos lepszego od tej bogatej ciszy amerykanskiej i drogiego Manhattanu - Jest to Paraty w Brazyli, Americo Vespuci powiedzial - "ezeli Bog stworzy raj to musi byc tutaj" - w Paraty. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re:jesus maria, wiezowce - cud w Atlancie 20.10.04, 14:02 Tym niemniej, do tego "strasznego miasta" ciagna nadal ludzie z niemal calego swiata, zeby za zarobione tutaj pieniadze zakosztowac potem "raju" w Brazylii, na Karaibach i gdzie indziej. Nowy Jork bedac "stolica swiata" jest niejako lustrzanym odbiciem wspolczesnego swiata, a wiec troche "rajem", a troche "pieklem", niczego nie udaje ani nie ukrywa. To nie jest "ogrod francuski", przyciety zgodnie ze zdrowymi lub chorymi marzeniami wlasciciela, ani "pudel" ubrany w kamizelke z pozostawionym gestym futrem na srodkowej czesci lap oraz glowie, a wygolonym gdzie indziej. Nowy Jork to cos jak naturalny drzewostan, gdzie z jednej strony sa zdrowe i mlode drzewa, a zdrugiej sprochniale i porosle mchem pnie. Sa tam "grzyby" zarowno jadalne jak i trujace - to nie jest jakas sztuczna "hodowla pieczarek" w "szklarni". Jak sie emigruje do USA z jakiegos kraju o znacznie gorszych warunkach (np. z Haiti), to trzeba na poczatku mieszkac na Queens'ie w ponurym domu, ktory nie wyglada jak bogata willa na Lazurowym Wybrzezu we Francji. Ale jak sie dobrze pracuje, to mozna sie latwo wydobyc z tej sytuacji i zamieszkac w domu w lesie, gdzie do najblizszego sasiada jest conajmniej pol kilometra. I byc wlascicielem tego domu ze wszystkimi wygodami 21-go wieku oraz posiadaczem kawalka wlasnego lasu. I wcale nie trzeba nazywac sie Sharon lub Rockefeller. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:posade mam dla ciebie IP: *.nycmny83.covad.net 20.10.04, 18:49 to moze wydobedziesz z polskiej bidy. Potrzebuje osobe do sprzatania domu w Scarsdale, 1200 dolarow na miesiac, wyzywienie w domu. Bedzisz musial wynajac sobie mieszkanie w okolicy - minimum 600, i dojechac 6 mil od stacji. Dzieci powinienes zostawic w swoje wiosce pod Wa-wa, powinienes byc zdowy - nie place za ubezpieczenie, wygladac powinienes dobrze bo meksykanbczykow jest cala masa na ta pozycje. Jezeli chcesz mieszkac za tansze pieniadze, sa slumsy na Bronxie. Mozesz sobie dorobic po drodze handlujac wiesz czym. Za zaosczedzone pieniadze kupisz sobie biuro w iezowcu w Warszawie. Gdybys jednak nie mial szcescia w Scarsdale, to mam dla Ciebie inna posade w biurze na Manhattanie, tutaj praktyka jest wymagana, jezeli jej nie masz to za trudnie cie za mala odplatnoscia - zaplacisz mi 1000 dolarow za miesiac. A jezeli sadzisz ze powietrze jest zatrute w Manhattanie i USA to mam dla Ciebie sprzatanie w moim domu w Braztyli za 100 dolarow na miesiac. Spiesz sie bo pozycje sa gorace io Twoje cele mieszkania i urzedowania w wiezowcu nie beda spelnione. Twoj przyjaciel z wiezowca w NY, z willa w Scarsdale i Paraty,Brasil. A te logo amigo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:posade mam dla ciebie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.04, 21:16 a ja dla Ciebie drogi"a".na warszawskiej robociarskiej Woli.Tutaj powoli zarysowywują się kontury przyszłego powalającego wszystkich przyjezdnych i turystów oraz typowych wieśniaków warszawskiego MANHATTANU...Hurra Towarzysze..Nasza święta robotnicza warszawska racja górą!!oto jak należy "epater les paysans"...wielkością i niwewysłowionym ogromem naszego gigantycznego miasta.... www.sky.s64.pl/home/Plany/gc04.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:el matador - raduj sie bykami IP: *.ny325.east.verizon.net 21.10.04, 06:38 a nie warszawskimi wiezowcami. te wiezowce to bidy pokrowce! A byk to ma i rogi i jaja. Matador na corride ! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: posade mam dla ciebie 21.10.04, 14:04 Gość a napisal: >A jezeli sadzisz ze powietrze jest zatrute w Manhattanie i USA to mam dla >Ciebie sprzatanie w moim domu w Braztyli za 100 dolarow na miesiac. >(...) >A te logo amigo. Com muito prazer, meu querido amigo, mas agora eu trabalho numa empresa interessante e ganho bastante bem, gracas a Deus. Gostaria de fazer uma viagem para o Brazil, mas actualmente nao tenho tempo, porque cado ano devo viajar para a (ou na) Polonia. Bom dia. Caipira do sertao Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosad Re:jesus maria, wiezowce - cud w Atlancie IP: 195.117.230.* 27.12.04, 17:42 Nowy Jork jest najbrzydszym bezgusciem swiata? Finansisci i biedacy w jednym garze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:feliz ano novo IP: *.ny325.east.verizon.net 31.12.04, 22:50 dla warszawiakow ktorzy nie chca wiezowcow przesylaja paulistas i cariocas z Paraty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Varsovia sem torres IP: *.nycmny83.covad.net 21.10.04, 19:37 Amigo caro e lindo, Você aprendeu a língua assim muito que você não está cabido para fazer exame de nenhum trabalho em Brasil, você tem que ser um convidado. Em Paraty nós não temos nenhuns torres! Você pode ser furado. Os mais melhores desejos para todos que ama Varsovia velha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Varsovia sem torres IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 01:31 Patrzcie oto Pałac Niebywałego Triumfu "Nowych Russkich".Może reflektujcie na nuworiszowski moskiewski"penthouse" o powierzchni 2000 metrów kwadratowych zajmujący pół pałacowego piętra(złote klamki,złota wanna,marmurowy kominek i złote stiuki na suficie i wodospad w mieszkaniu,własna ochmistrzyni i kelner w złotej liberii)? Rozmach współczesnej Moskwy przytłacza i budzi grozę a zarazem dziwaczny zduszony chichotem,niezręcznością i zazdrością podziw za najśmielszą w Europie współczesną architekturę.Skoro teraz Moskwa poszła na całość, przyjęła najwyższe "cis"w swoim megarozwoju to co będzie z rozmachem tego 12-milionowego kolosa w najbliższych latach?..."Moskva razbiła na gołowu vsiech svoich konkurientow na vsiech rasstajanijach i po vsiem diapazonam"...Moskwa pobiła wszystkich swoich "konkurientów" we wszystkim...przynajmniej w Europie i wyszła zdecydowanie na czoło europejskiego peletonu!Huuurrrraaaa!!! www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=101759&page=2&pp=20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Varsovia sem torres IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 01:36 www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=101759&page=2&pp=20 Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Varsovia sem torres 22.10.04, 13:12 Gosc a napisal: >Amigo caro e lindo, >Você aprendeu a língua assim muito que você não está cabido para fazer exame de >nenhum trabalho em Brasil, você tem que ser um convidado. Em Paraty nós não >temos nenhuns torres! Você pode ser furado. Os mais melhores desejos para todos >que ama Varsovia velha. Obrigado. Sou certo que Paraty nao tem nem torres nem touros. Onde e Paraty? Em qual regiao do Brasil? Perto do Rio de Janeiro? E uma cidade, uma regiao ou uma ilha tropical? Eu foi ao Brasil uma vez so. Visitei a cidade de Curitiba (e o aeroporto de Sao Pauo) ha 8 anos. Gostei dos edificios de Curitiba tanto velhos como modernos. Przed swoim jedynym pobytem w Brazylii "liznalem" nieco portugalskiego, kraj ten mi sie spodobal, od czasu do czasu staram sie poglebiac znajomosc tego jezyka. Ciekawe, co by budowano gdyby nigdy nie wymyslono wiezowca? Z pewnoscia bogacze budowali by "wszerz", czyli np. palac zajmujacy 2 razy wieksza powierzchnie niz np. Luwr itp. Albo kazdy kraj dalej kopiowalby u siebie "Pola Elizejskie" i Luk Triumfalny. A poniewaz luki triumfalne potrzebuja zwycieskich wojsk maszerujacych pod nimi, to pewnie walczono by nadal. Juz lepsze sa wiezowce byznesowe i mieszkalne, byle nie komunistyczne blokowiska. Te na szczescie rzucaja "swoj cien" na Warszawe w coraz mniejszym stopniu. Nie byloby tego problemu, gdyby miasto, ktore Roman Polanski tak pieknie pokazal na poczatku filmu "Pianista" nie zostalo zamienione w morze ruin, pokazane na koncu. Moskwa nawet bez drapaczy chmur (w czasach komunistycznych) robila wrazenie. Szczegolnie Plac Czerwony oraz granitowe nabrzeza rzeki Moskwy. Byc moze Sekwana w Paryzu (rzeka bardzo waska, daleko jej do Dunaju w Budapeszcie) ma brzegi bardziej "romantyczne", ale rzeka Moskwa jest na wielu odcinkach bardziej imponujaca. W Polsce wielu ludzi wtedy przesadzalo nieco z krytyka tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: paraty IP: *.nycmny83.covad.net 22.10.04, 21:58 www.paraty.com.br/ Paraty jest 3 godziny od Rio , 4.5 godziny od Sao Paulo. Byl to stary port, skad odplywalo zloto z Mianas Gerais do Europy. Bylo to tak bogate miasteczko ze bylo w stanie wykupic Rio od francuzow. Na szczescie wybudowano droge z Minas do Rio i od moze 200 lat Parata jest jedynie malym miasteczkiem otoczonym parkiem narodowym, gorami i wyspami, Jest piekne i mieszka tam wiele ciekawych europejczykow, brazylijczykow, bylych prezydentow, pretendent do tronu Brazyli. W Paraty nie wolno budowac nic nowego,. szczegolnie wiezowcow! Sa gory , widokiem przypominaja Tatry, albo Hawaje. Och gdyby Warszawa wygladala jak Paraty , al;bo jak Rio de Janeiro! Dziekuje za mily i roszadny post. Ja mam dom w Paraty dlatego ze mam rodzine Brazylijska i poprostu kocham ten narod ich muzyke i swoja nastepna generacje, ktora jest brazylijska. abracos, A de Paraty Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: paraty 23.10.04, 12:59 Wypada mi tylko pogratulowac. Brazylia i jej mieszkancy to zdaniem ogromnej wiekszosci ludzi, ktorzy ja chociaz raz zobaczyli, rzeczywiscie wspanialy kraj i wspaniali ludzie. Zaden chyba kraj na swiecie nie zasluguje na okreslenie "wielorasowy" w tym samym stopniu co Brazylia i to jest on chyba najlepszym przykladem pod tym wzgledem dla reszty ludzkosci. To nie jest kraj "gett" gdzie ludzie roznych ras i kultur zyja coprawda obok siebie, ale w zupelnie roznych "swiatach". (Byc moze jest to pobiezne wrazenie z krotkiego pobytu, ale porownujac problem na "jeden centymetr" z jednym metrem mozna powiedziec, ze centymetr to zaden problem). W meczach pilki noznej zawsze kibicuje Brazylii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: paraty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 12:24 Molochu Warszawy!!!Przystąp do budowy 463-,metrowego giganta wieżowego na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i ŚWIĘTOKRZYSKIEJ,tuż koło "pustostano-stojącej" stacji metra '"Świetokrzyska".Wylej setki tysięcy ton zbrojonego betonu i dziesiątki tysięcy ton najdroższej stali konstrukcyjnej na budowę najwyższego kolosa architektonicznego zjednoczonej Europy!!!Zakręć najcięższymi samowznoszącymi się najnowocześniejszymi dżwigami budowlanymi Potaina,Liebherra i Wolffa i "Ukrain-transmaszu" nad sobą!!!Budż zachwyt i grozę i strach swoimi gigantycznymi budowlami u przyjezdnych,turystów i w nas ,zakochanych w Tobie Warszawiaków!!!Stań się gigantyczną metropolią godną bohaterskiej i wspaniałej 40-milionowej Polski!!! Stań się jak najszybciej szybko i dynamicznie rozwijającym się SZANGHAJEM całego Kontynentu!!!Huuurrrrraaaaa towarzysze!!!!!Dooo booojjjuuu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: warszawa potrzebuje oleju, Iran? IP: *.nycmny83.covad.net 28.10.04, 00:18 oczywiscie apetyt na olej rosnie i USA/Izrael planuja nastepny atak na bliskim wschodzie - teraz kolej na Iran. globalresearch.ca/articles/CLA410A.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: warszawa potrzebuje oleju, Iran? IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 16:55 wlasnie teraz nadeszla wiadomosc - Chiny podpisaly umowe z Iranem na import oleju na sume 60 bilionow dolarow. Poniewaz Iran jest otoczony z kazdej strony lancuchem krajow kontrolowanych przez US , mozna sobie wyobrazic ze bedzie to pocztatek globalnego konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: warszawa potrzebuje oleju, Iran? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 00:18 stolica potrzebuje oleju w głowach nieudanych polityków którzy teraz nią rządzą.Mamy fatalnego przezydenta miasta i skandalicznego Głównego Architekta; których decyzje grożą zeszpeceniem Warszawy na wiele dziesiątków lat.Przykładowo dla Twojej wiadomości drogi nowojorski"a"-proponuje się odtworzenie żydowskiej,nalewkowej siatki ulic warszawskiego getta rocznik 1942 przed gigantycznym cielskiem stalinowskiego PEKIN/u rocznik 1955.Ludzie myślący retrospektytwnie w sposób zawile negatywny i przerażające miernoty architektoniczne i urbanistyczne.Są to wszystko architekci starzy i zniszczeni i rozhisteryzowani jak Kiciński i skandaliczna Staniszkis wyróżniający się nieudanymi projektami,nie dopuszcza się architektów międzynardowych typu Renzo Piano czy Tim Koolhas czy Wen Ming ani architektów bardzo młodych którzy teraz właśnie projektują na całym świecie wnosząc "nowy duch" do zastałych koncepcji.Grozi to ponownym zniszczeniem całego śródmieścia jak w czasie hollocaustu 1945.Oby Wachowski wygrał proces sądowy z Kaczyńskim bo obudzimy się w zupełnie innym poczwarnym kaczym mieście.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: nie mysl ze mlodosc to raj nowoczesnosci IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 17:15 Zaden z tych architektow nie jest mlodym - Renzo Piano, Koolhas i Wen Ming juz dawno przekroczyli granice wieku dojrzalego i staja sie coraz bardziej staruszkami wyslugujacymi sie swoim bogatym mecenasom. Jezeli tak ci sie podoba Koolhas to idz na zakupy do Prada i kup sobie scierke do kuchni za 300 dolarow. To jest pewnie najtansza rzecz jaka tam mozna dostac. Tych dwu architektow europejskich laczy tylko jedna - ta sama nardodowosc. A Wen Ming - poprostu nikt nie zna tego nazwiska , nie jest to wiec znany architekt, jezeli wogole istnieje. Znam Jednego Minga , ale ten jest zupelnie nieznany, choc bardzo zdolny i nie ma swojego biura. I M Pei jest zdaje sie Ming - ale on juz nie projektuje nic i ma pewnie z 90 lat. Jego synowie nie osiagneli poziomu ojca. Wiec jezeli cos wiesz na temat tego Wen Minga - daj znac. Dygresja co do I M Pei- swoja wioelka kariere zawdzieca przyjacielowi z Bostonu niejakiemu silversteinowi ( to samo mowi cos) oraz swojej bankiersko- arystokratycznej rodzinie. Jego architektura jest piekna w malej skali i straszna w wielkiej skali - popatrz sie na jego hotel 4 seasons na 57 ulicy. Plac defilad powinien byc zachowany jako pluca miasta. Jest6 najbardziej urocze miejsce komercjalnej Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:prasa nic nie pisze o wiezowcach, pisze o Buszu IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 18:43 Maureen Dowd - New York Times: WILL OSAMA HELP GEORGE W.? - On March 15, 2004, Dr. Zawahiri proclaimed Al-Qaida's full support for George W. Bush's re- election. Osama bin Laden fulfilled the promise by sending the video tape last Friday, October 29. Thank God, he did not decide on another attack in order to strenghten Bush's position! He clearly understands that the 'unholy alliance' of U.S. investors, neo-conservative jingoists and Zionist 'Evangelical Christians', with a little help from some Catholic bishops, will get the job done. KARL ROVE, AMERICA'S MULLAH was tasked with institutionalizing an "IRONFISTED THEOCRACY WITH THE PRESIDENT AS MULLAH AND POLICY AS RELIGIOUS WAR" and where the electoral process is controlled by the Zionist 'Evangelical' pastors who tell the brainwashed, functionally illiterate masses how to vote, under penalty of eternal punishment in hell, i.e. a true 'AMERICAN TALIBAN'. Osama bin Laden does not call the American public to vote for Bush as he did in March 2004, he even derides him in order to maximize the effect. Having your 'sworn enemy' endorse you for public office can be embarassing and counterproductive and Osama is a refined political strategist (see Jason Burke's article below). Bin Laden's analysis of the profound changes of the American political landscape is remarkable: "WE HAD NO DIFFICULTY DEALING WITH THE BUSH ADMINISTRATION BECAUSE THEY RESEMBLE THE REGIMES IN OUR COUNTRIES, HALF OF WHICH ARE RULED BY THE MILITARY AND THE OTHER HALF BY THE SONS OF KINGS. HE (BUSH) ADOPTED DESPOTISM FROM ARAB RULLERS AND CALLED IT THE PATRIOT ACT, UNDER THE GUISE OF COMBATING TERRORISM...YOUR SECURITY IS NOT IN THE HANDS OF KERRY, BUSH OR AL-QAIDA. YOUR SECURITY IS IN YOUR OWN HANDS AND EACH STATE WHICH DOES NOT HARM OUR SECURITY WILL REMAIN SAFE." It is also clear that he watched Michael Moore's masterpiece "Fahrenheit 9/11". The revered former news anchor Walter Cronkite, said on CNN's 'Larry King Live' program that he is "inclined to think that Karl Rove, the political manager at the White House, who is a very clever man...probably set up Bin Laden to this thing". - (comments by Michael Olteanu) - November 1, 2004 David D. Kirkpatrick - New York Times: BATTLE CRY OF FAITHFUL PITS BELIEVERS AGAINST THE REST - THE 'AMERICAN TALIBAN' IS ON THE MARCH...THE FUTURE IS HERE, THANKS TO KARL ROVE AND GEORGE BUSH. - (comments by Michael Olteanu) - November 1, 2004 Anne Penketh - The Independent: BIN LADEN VIDEO INSPIRES KARL ROVE CONSPIRACY THEORIES - 1 November 2004 Jason Burke - The Guardian: BIN LADEN, MASTER OF PROPAGANDA - 1 November 2004 Josh Meyer - Los Angeles Times: BIN LADEN, IN TAPE, MAY HAVE SIGHTS ON NEW ROLE - November 1, 2004 Ronald Brownstein - Los Angeles Times: WHY 'THIS IS ABOUT BUSH' - November 1, 2004 John Zogby - Financial Times: THE UNIFYING SPIRIT OF JEFFERSON MUST PREVAIL - November 1, 2004 James Harding - Financial Times: A RACE THAT DEFIED CONVENTIONAL WISDOM - November 1, 2004 Kirk Johnson - New York Times: VOTERS, THEIR MINDS MADE UP, SAY BIN LADEN CHANGES NOTHING - November 1, 2004 Julian Borger - The Guardian: BUSH, KERRY, BIN LADEN - LOCKED IN A SILENT EMBRACE - 1 November 2004 Patrick Wintour- The Guardian: CHERIE BLAIR ATTACKS LEGALITY OF GUANTÁNAMO DETENTIONS - 1 November 2004 Eric Schmitt - New York Times: IN IRAQ, U.S. OFFICIALS CITE OBSTACLES TO VICTORY - November 1, 2004 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:nie wiezowce ale schrony w Europie IP: *.nycmny83.covad.net 03.11.04, 18:28 po wyborze GWB europa i swiat powinien budowac schrony, byc moze ktoz przezyje apokalipse busha! Nie czas na wiezowce ! America is screwed: Election stolen again Helen & Harry Highwater 03 Nov 2004 15:23 GMT Smells like another Diebold victory to us. Virtually every act of the Cheney-Bush administration has been disastrous, and every word of the Cheney-Bush campaign was a lie or a distortion. But the Democrats ran a pull-string mannequin who made even the "Anyone But Bush" vote waver. We offer our apologies and embarrassment to the world. But ... The nationwide consensus that election problems were scattered, that glitches were few, far between, and quickly resolved, is total bull. Everything was in place for fictitious election results, and that seems to be what has happened. In most states, the returns were pretty much as predicted by the last polls. Florida seems the odd exception Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:nie wiezowce ale schrony w Europie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 22:20 i od razu spadł dolar,Rosja się też cieszy,bo przy Bushu nastąpi szybszy koniec Ameryki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Koniec ameryki ? IP: *.nycmny83.covad.net 03.11.04, 23:32 mozew to prawda ! a szkoda bo ameryka byla nasza nadzieja. W ciagu 15 lat upadku ZSSR takie zmainy - Ameryka najbardziej nienawidzonym krajem na swiecie, Rosja- nadzieja Niemiec, Polacy zupelnie nie wiedza gdzie szukac przyjaciol - moze w Niemczech na love parade ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Koniec ameryki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 00:05 USA są ekonomicznym bankrutem którego tylko w tym roku deficyt w HZ wyniesie 569 miliardów USD podczas gdy u skromnych Niemców,ktorych stopa życiowa to nędza przy stylu życia amerykańskiej "middle class",nadwyżka handlowa wyniesie ponad 156 miliardow EURO(200 miliardów USD).Tym sposobem centrum władzy ekonomicznej świata przesuwa się nieubłaganie na teren zjednoczonych Niemiec (Niemcy są od trzech lat światowym hegemonem w eksporcie maszyn i urządzeń-19% ogólnoświatowego rynku przemysłu elektromaszynowego przypada właśnie na nich).Szybko kończy się kariera Wujka Sama będzie teraz chodzić na pasku u bogatego Niemca...A kto przypuszczał że zbombardowane totalnie w II wojnie światowej Niemcy będą znowu nadawały ton całemu światu..Deutschland Deutschland ueber alles///Znowu są najlepsi na świecie,oby tylko szybko ruszyli ze swoim potencjałem na podbój kosmosu,spełni sie marzenie z "Nocy Walpurgii",oni będą walczyć z kosmicznymi potworami i smokami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwoli Re:Koniec ameryki ? IP: 217.17.35.* 04.11.04, 13:26 Mój Boże, ty faktycznie jesteś deblem! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Wiek 21-szy bedzie nalezal do Wschodniej Azji 04.11.04, 13:57 W "IEEE Spectrum" (October 2004) ukazal sie artykul autorstwa Jean Kumagai i Williama Sweet'a. Oto jego fragmenty. "Jesli wiek 19-ty nalezal do Anglii a wiek 20-ty do Stanow Zjednoczonych, to wiek 21-szy bedzie nalezal z pewnoscia do Wschodniej Azji. Juz obecnie Korea Poludniowa, Tajwan,uprzemyslowione obszary wschodnich Chin i Japonia tworza coraz bardziej zintegrowany blok ekonomiczny, konkurujacy zarowno z Europa Zachodnia jak i z USA. W ciagu najblizszych dziesiecioleci, region ten stanie sie dominujaca potega ekonomiczna swiata." (...) "Istotna rzecza jest to, czy narody europejskie moga sobie w dalszym ciagu pozwolic naswoje hojne systemy opieki socjalnej i udogodnienia w pracy, kiedy robotnik fabryczny w Chinach zarabia przecietnie dziesiec razy mniej niz jego odpowiednikw Niemczech." (...) "TAJWAN. W historii sukcesu technologicznego tego kraju najbardziej rzucajacym sie w oczy elementem sa przedsiebiorstwa produkujace uklady scalone: Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC) w Hsinchu i United Microelectronics Corp. (UMC) w Taipei. Oba te przedsiebiorstwa kontroluja obecnie trzy czwarte 20 miliardowego ($) rynku swiatowego ukladow scalonych produkowanych na kontrakt. Tajwan moze sie poszczycic rowniez tym, ze jest najwiekszym na swiecie producentem komputerow typu "notebook"." (...) "KOREA POLUDNIOWA. 50 lat temu kraj calkowicie zrujnowany i posiadajacy jedynie ledwo dyszaca gospodarke rolnicza, osiagnal w ciagu pol wieku taki sam standard zycia, na jaki kraje jak Hiszpania potrzebowaly 200 lat. Zaden inny narod nie mial tak szybkiego wzrostu i nie osiagnal tak wiele majac tak malo na poczatku. (...) Nowy szybki pociag typu francuskiego TGV polaczyl w kwietniu tego roku stolice kraju Seul z miastem Pusan odleglym o 400 km" (...) "CHINY. Juz prawie wyprzedzily Japonie jako drugi po USA najwiekszy importer ropy naftowej na swiecie. Zapytajcie dlaczego ludzie budujacy domy na poludniowej Florydzie musza czekac miesiacami na wykonanie fundamentow. Odpowiedz brzmi - sa braki betonu, gdyz wykupuja go Chiny. (...) W ciagu ostatnich kilku lat Chiny staja sie w coraz wiekszym stopniu miejscem, gdzie montuje sie niemal kazdy rodzaj wyrobow przeznaczonych na eksport. (...) Przez tysiace lat w przeszlosci, Chiny byly najbardziej zaawansowanym i najpotezniejszym krajem na swiecie, a obecnie odzyskuja one po prostu to, co uwazaja za nalezne im wlasciwe miejsce." (...) "JAPONIA. Chociaz jest ciagle jeszcze najbardziej przemyslowo rozwinietym panstwem regionu, z dochodem narodowym na 1 mieszkanca piec i pol raza wyzszym niz Chiny - Japonia byla swiatkiem rozkwitu swoich sasiadow ze Wschodniej Azji kiedy jej wlasna ekonomia wzrastala bardzo slabo w ciagu ostatniej dekady." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re:Koniec ameryki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 14:00 chiński smoku spal swoim ognistym oddechem wrogów wielkości Warszawy- Staniszkis,Kicińskiego i Borowskiego.Czekam z utęsknieniem na odwołanie Michała Borowskiego z samozwańczego stanowiska architekta Warszawy.Ten facet poprzez blokowanie rozmachu i ogromu w rozbudowie Warszawy szkodzi obrazowi Polski na Wschodzie Europy i w postradzieckiej Azji-nikt nie będzie chciał wkrótce podpisywać kontraktów z firmami z kraju gdzie stolica nie budzi entuzjazmu, zachwytu,strachu i przerażenia swoimi ogromnymi budowlami.Są to ludzie bez wizji,odebrałbym im wszystkich papiery ukończenia Wydziału Architektury lub Akademii Sztuk Pięknych.Właśnie za ich brak wizji i bezdenną polską głupotę Warszawa zapłaci ogromną cenę-są to ludzie nie znający się na tzw."Urban marketing" w skali globalnej-opuśćcie Warszawę i nie skazujcie jej na rolę miasta podrzędnego w srosunku do Moskwy i Berlina.Można ich nawet nazwać intelektualnymi zbrodniarzami...Szkoda tylko iż Warszawiacy, w większości obojętni na jej troski przyjezdni i brutalne wsioki ze wsi ktorzy ją zaludniają nie protestują przeciw temu urbanistycznemu i architektonicznemu gwałtowi dokonywanemu na tkance naszego miasta.Mamy fatalnego Prezydenta bo to za jego rządów doszło do katastrofy inwestycji w Warszawie o obsadzenia głównych stanowisk takimi lużmi jak Borowski.Precz Kaczorze z Warszawy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Koniec Chin IP: *.nycmny83.covad.net 04.11.04, 15:35 poniewa ropy wystrarczy na nastepne 20 lat i nie ma zadnych powaznych widokow na alternatywne zrodla energi, zaleznych od tech energi bedzie katastrofalny. Chiny i Azja ze swoja ogromna populacja i ogromnym rozwojem przemyslu beda szczegolnie narazone na skutki tego braku. Obecny konflikt na bliskim wschodzie (chodzi o rope i dominacje Izraela) jest poczatkiem swiatowego konfliktu zbrojnego, ekonomicznego i politycznego. Ekonomia Japoni, Korei, Taiwanu i paru innych krajow wschodniej po okresie dynamicznego rozwoju weszla w okres depresji ktorej konca nie widac. Jednym z powodow tego kryzysu sa wlasnie wiezowce, to one przyczynily sie do ogromnych dlugow jakie te kraje teraz musza splacac. Wiec wizowce sa wlasciwie koniem trojanskim Salomon Brothers i tyc ktorzy kontroluja swiatowe rynki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:Koniec Chin, koniec zachodu, koniec Ameryki IP: *.nycmny83.covad.net 18.11.04, 23:06 Chiny podpisaly kontrakt z Iranem - 60 miliardow dolarow, z poludniowa Korea - 60 miliiardow dolarow, obecnie inwestuja w Argentynie - 20 miliardow dolarow, uwijaja sie pracowicie w Polnocnej Korei, Brazyli, Afryce, Rosji, oczywisciwe dzieci nomenklatury sa na Harwardzie i cambridge. Pomimo tych wszystkich sukcesow jest ich poltora miliarda, i poprostu jest niemozliwe sprowadzic ich do modelu konsumcji na poziomie zachodu. I kazdy ich postep w tym kiezunku doprowadzi do kryzysu w ekonomi zachodu i zmniejszenia konsumcji. Swiat bedzioe wygladac jak jeden wielki slums. Co tu pieprzyc o wiezowcach. Wiezowce tylko dodadza oliwy do ognia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: okres swiateczny w Nowym Yorku IP: *.ny325.east.verizon.net 27.11.04, 17:46 wybralem sie wlasnie w okolice Rockefeller Center zobaczyv MOMA - muzeum Stuki Nowoczesnej. Chociaz projektowane przez Japonczyka i cale w tonacji czarnej i bialej, przypomina ono zupelnie berlinski Kanzleramt. Jest ladne w otoczeniu tych paskudnych wiezowcow. trudno sie zgodzic z cena - 1 miliard dolarow za ten budynek ? (KanzlerAmt kosztowal niecale 400 milionow) to tylko dowod rozkradania swiata przez amerykanski kapital. Muzeum to bedzie zabawka dla wieniuz bogatych, tam beda urzadzac swoje party, tam beda dedukowac swojn rabunek. Cala sztuka nowoczesna powstala jako odpowiedz na spoleczna niesprawiedliwosc, odpowiedz na wojny. Tutaj sztuka ta jest ikonografia obecnej nomenklatury globalnej. Ale ten budynek, a raczej zespol chce wygladac nisko w zestawieniu z gorojacym otoczniem. I niech Warszawa pamieta, ze dobra architektura to nie sa wysokie budynki, ale dobrze ustawiona funkcja miasta, zbalansowana struktura spoleczna, dobra infrastruktura, ogolna kultura spoleczenstwa. I jezeli w tym zestawieniu znajdzie sie jakis wysoki budynek - to ok. Wysokosciowce nie moga byc celem w sobie jak to jest w NY, Szanghaju i podobnych miastach. Wole Berli i Wieden, Rzym i Paryz, Prage i Kopenhage. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrh Re: zamiast wiezowcow moze baraki? IP: *.nycmny83.covad.net 10.12.04, 18:55 bedzie niedlugo potrzeba wiecej barakow, imperium musi sie rozwijac i nieukniony konflikt z Rosja stworzy zapotrzebowanie na budowe wielkiej ilosci budowli typu gulag. tym razem moze to byc gulag warszawa. www.libertyforum.org/showflat.php?Cat=&Board=news_crime&Number=293175189#Post293175189 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sky A w inwestycjach zastój... Kaczor/Borowski wypad! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 19:25 Za co oni biorą pensje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador janukow Re: A w inwestycjach zastój... Kaczor/Borowski wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 02:35 nie ma wręcz zwykłych słów by wyrazić swoją bezradność i wściekłość zarazem po przeczytaniu ostatniego buńczucznego,samochwalczego wywiadu dla Gazety Wyborczej tej antypolskiej i antywarszawskiej kreatury(mam na myśli architekta Michała Borowskiego-urbanistycznego nieudacznika i samozwańca, którego koncepcje budzą nie tylko sprzeciw a po prostu wściekłość,jeszcze raz wściekłośc... i oburzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: A w inwestycjach zastój... Kaczor/Borowski wy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 13:44 o mój ty ukochany 31-milionowy Chonquoingu,który tak szybko się rozwijasz,śnię o Tobie po nieprzespanych nocach....gdzieś tam kręci się kaukaskie kredowe koło a ja dobry człowiek z Syczuanu walczę od dwóch lat z wiatrakami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.nycmny83.covad.net 13.12.04, 02:57 i koniec. wiezowcow nie potrzeba. Warszawa bedzie stolica swiata, i tak jak washingtonie wiezowcow nie bedzie. wiezowce beda w BELCHATOWIE !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: WARSZAWA NIE CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.nycmny83.covad.net 13.12.04, 03:03 i koniec. Wiezowce beda w BELCHATOWIE. Warszawa bedzie stolica swiata i tak jak washington bedzie niska, zaden budynek nie moze byc wyzszy od palacu kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:08 ale nudy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.nycmny83.covad.net 14.12.04, 20:32 i to niedlako slynnego rzymskiego mostu Pont du Gard. Dobra tradycja nie ginie. ale Pont du Gard jeszcze stoi, a ten nowy most bedzie mial 120 lat zycia tylko. Na tym polega nowoczesnosc - jest krotkotrwala. Ale z kolei nie potrzeba nam na wiecej bo Sharon i Bush prowadza nas do zaglady. : www.aurelle-verlac.com/millau/viadmil.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador janukow Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 00:07 w Warszawie mamy architekta miejskiego kóry sprzedaje teren na takich zwariowanych wymyślonych przez siebie warunkach ,że nie znajduje żadnego inwestora zainteresowanego jego kupnem.Ponadto ów teren ma przez niego i tak zaniżoną wartość wyceny,;takie mamy niestety skandaliczne, bezczelne kadry rządzące Warszawą-o budownictwie czegokolwiek nie może być w ogóle mowy.To moje wystąpienie opieram o autentyczny,ujawniony ostatnio skandal ze sprzedażą terenu (działki inwestycyjnej) pod budownictwo wielofunkcyjne na ulicy Inflanckiej koło wieżowca Intraco I... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.ny325.east.verizon.net 16.12.04, 03:56 A universidade do paulo do sao está esperando sua instrução na língua alemão! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.ny325.east.verizon.net 16.12.04, 03:57 desejos do feliz aniversario de todos os brasileiros. A universidade do sao paulo está esperando sua instrução na língua alemão! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BAsia Re: francuzi buduja mosty nie wiezowce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:37 well, troche nie na temat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: na temat - warszawa potrzebuje mostow IP: *.ny325.east.verizon.net 17.12.04, 04:51 Praga musi sie rozwinac, potrzeba jest z 10 mostow ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.ny325.east.verizon.net 26.12.04, 14:28 zeby zaden wiezowiec nie szpecil miasta, zeby byla bogata, piekna, trzezwa, bez korupcji i bez wiezowcow. Sczczesliwego Nowego Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador janukow Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 11:51 Dear Warsaw,be the most "america'nised@mcdonaldi'zed" city in the world.Your skyscraperscrest to be the most impressive in our vicious world very soon!Your citizens are already sure the dynamic Americans but very sorry your architecture it's a great dud .It does not suit completely to psychology of Polish Youth fighting its way through so heroically and anywhere so as you/'ve broadcasted your Polish jokes like as many times my American Dad.. Greetings to "a"and to all madly thinking Polish yank'ies Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 16:45 zyczenia jeszcze raz. akurat teraz trafilem na wslaniale strony Pekinskiej wspanialej architektury - Warszawa juz zaczyna wygladac podobnie, zeby tylko tak dalej! www.badarchitecture.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Zyczenia dla Warszawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 16:57 kiczowaty Paryż w pekińskiej puszce jednorazowego nuworiszov'skiego użytku zupełnie jak jednorazowa prezerwatywa[UNIMIL/u'milij mi zycie...] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: forum drapaczy - straszydel IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 17:00 www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?s=d608a07fe982c1d943e6aaafbc891e32&f=5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: forum drapaczy - straszydel IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 17:16 www.skyscrapercity.com/photopost/data/500/103sailpano.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: wiecej - straszydel IP: *.nycmny83.covad.net 27.12.04, 17:20 www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=158121 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczepan Re: wiecej - straszydel IP: 195.117.230.* 27.12.04, 17:40 Co to za brzydactwa? O co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.nycmny83.covad.net 11.01.05, 20:36 zupelnie cicho jest na temat rozwoju miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:30 czekamy na odwołanie architekta Borowskiego i Prezydenta Kaczyńskiego oraz Skrzypka,Urbańskiego i całej ekipy ktora w ciągu ostatnich dwóch lat doprowadziłą miasto do inwestycyjnej ruiny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:33 Mała korekta: czekamy na odwołanie "architekta" Borowskiego i Prezydenta Kaczyńskiego......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: co sie dzieje w Warszawie po N.Roku? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.01.05, 14:08 najwazniejsze zeby sie pozbyc kwasniwskiego i jego kliki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Nowe elewacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 15:28 Novotel (d. Hotel Forum)zmienia elewację. Na Rondo1 powstaje już przezroczysta elewacja. Na wieżowcu Złotych Trasów też zaczęli montować elewację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Nowe elewacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 02:14 brak jest lasu pięćdziesięciopietrowych wieżowców(200 -350 metrów) na Grochowie.Za Edwarda Gierka planowano przy Jeziorku Goclawskim tuż obok Trasy Łazienkowskiej szybką budowę warszawskiej 450 metrowej wieży telewizyjnej,ale tych słusznych koncepcji gigantyzmu i rozmachu równego stolicy wielkiego mocarstwa z czasów "realsocjalizmu" nie potrafi zrozumiec prymitywny i ograniczony umysłowo architekt Borowski.Teren ten urbanistycznie i architektonicznie został już bezpowrotnie zniszczony przez budowę niskiego (tylko 18 pięter)apartementowca przy Trasie Łazienkowskiej zamiast luksusowego,obłożonego najdroższym granitem; o wybitnie avangard'owej architekturze pięćdziesięciopiętrowego kolosa-"penthouse'owca" dla warszawskiej i międzynarodowej elity finansowej(choćby dla Żydów,przestraszonych perspektywą całkowitego wymazania Izraela z mapy świata po ostatnich dostawach superrakiet średniego zasięgu uzbrojonych w głowice atomowe z Rosji dla Syrii i Iranu; coraz bardziej masowo oraz ponownie powracających potajemnie do Polski z Izraela i osiedlających sie głównie w Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Nowe elewacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 03:53 oto moja osobista propozycja dla mieszkańców Warszawy i dla setek tysięcy nowych osiedleńców z różnych stron świata chcących teraz właśnie szybko i bezszmerowo osiedlić się w Warszawie: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=114157 jednocześnie ostateczny architektoniczno-urbanistyczny cios karate zadany półgłupkowatemu arch.Borowskiemu,samozwańczemu szkodliwemu namiestnikowi wykonującemu"brudną robotę" zniszczenia stołeczności Warszawy i całego miasta za złośliwego Kaczora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 19:30 Rozwijaj się kolosie WARAZJI(skrzyżowaniu pseudokulturalnej europejskiej Warszawy z ogromem i przestrzenią i przerażającymi tajemnicami i nieograniczonymi perspektywami dzikiej i dynamicznej jak Ogień AZJI).Warszawa jako Trzecie co do ważności miasto gigantycznego rosyjskiego Imperium Carskiego, masz prawo być łącznikiem pomiędzy bezkresnym gigantem AZJI a chylącą się ku demograficznemu i kulturowemu oraz dekadenckiemu upadkowi EUROPĄ. WARAZJO buduj na swoim terenie 780m-840m-350m-290 metrowe przerażające swoim ogromem giganty wieżowe!!!!! Budż grozę swoim przerażającym ogromem przyszłej najwspanialszej na Ziemi stolicy EURAZJI. WWWWAAAAAAARRRRRRRRRRRRAAAAAAAZ ZZJJJOOOOOOO BĄDŻ GIGANTEM MIEJSKIM BUDZĄCYM AUTENTYCZNĄ GROZĘ SWOIM PRZERAŻAJĄCYM OGROMEM I ROZMACHEM URBANISTYCZNYM W CAŁEJ EURAZJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.05, 04:24 miasto jest takie jaki jest kraj, kraj biedny i bez finezji bedzie miec stolice biedna i bez uroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toostupid dla warszawiakow humor IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.05, 18:29 www.toostupidtobepresident.com/shockwave/aar/oreilly.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zegrz Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: 217.17.35.* 08.02.05, 11:16 pigułki już nie pomagają? Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re:warszawskie wiezowce piasku 08.02.05, 17:43 ci lubia te wiezowce niech buduja je z piasku na plazach nadwislanskich. Nie bedziemy im przeszkadzac im infantylnym, mazeniom. Szwajcaria w Polsce z kilometrowymi wiezowcami????????????????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acha Re:warszawskie wiezowce z piasku IP: *.ny325.east.verizon.net 10.02.05, 04:47 Warszawa ludziska szanuja posmiewiska a kazde z nich swoj wiezowiec ma. jest stalinowskie posmiewisko, potem jest posmiewisko mcdonaldowskie, europejskie, lotnicze, hiltonowskie, dworcowe, Wkazdym z nich kreca sie sie panienki na wysokich obcasach w ksztalcie wiezowcow, maja biustonosze w ksztalcie wiezowcow i .................... ach to wcale nie smieszne, warszawskie wiezowce sa absurdalne i strasznie brzydkie. Kazdemu wiezowcowi towarzyszy mnostwo dziur bardzo glebokich w jezdni, matni finansowych w bankach, masa bezrobotnych, korki w tramwajach i pociagach, korki na ulicach, mnostwo ukradzionych samochodow, bankrupcji, policji, hochsztaplerow, tepych politykow, trywiow telewizyjnych, powietrza zatrutego, wirusow, lekarzy podlych, adwokatow, agentow reklamy, agentow handlu nieruchomosciami, spryciarzy, promieniowanie, cudzomiecow nielegalnych, gwaltow na wyzszych kondygnacjach, szczurow, much, karaluchow, bydla zwierzecego i ludzkiego. Wiezowce produkuja tylko scieki i go..... ktore zaleje cala Polske i Europe. Boze bron nas od wiezowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:cos dla warszawy ala china IP: *.ny325.east.verizon.net 10.02.05, 04:58 www.badarchitecture.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Nowe elewacje - straszne IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.05, 04:20 to co sie buduje w chinach budzi groze!!!! to imponuje tylko bezmuzgowym burzujom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 04:14 Warszawo,zwiększ maksymalnie swój front budowlany.Zakręć tysiącami ciężkich dżwigów na tysiącach budów.Wydaj setki nowych pozwoleń na budowę blokowanych przez bucyfała Borovskiego.To jest nieodwołalny imperatyw.Przy takich pomysłach na rozwój miasta jak mają Kaczyński i Borowski,Skrzypek,Urbański i inni faceci wydobyci do rządzenia naszym miastem z zakamarków i zaułków Ostrołęk i Zambrowów - już niedługo stopa życiowa przeciętnego Waarszawiaka będzie kilkukrotnie niższa niż innowacyjnego i przebojowego mieszkańca Szanghaju czy Guangdongu. Co to znaczy w tym wypadku chińska światła i wybiegająca myślami w daleką przyszłość władza,jest tylko pytanie czy ci nasi obrzydliwi z kryminalnego wyglądu i gęby jak podkowa faceci to nasi najgorsi z najgorszych?Nabór na polskiego polityka samorządowego odbywa się według następujących kryteriów: a)mierny ale wierny b)tępak c)pogrążony po uszy w finansowych problemach swojej tłustej,chytrej jak pirania, obżerającej się na kilogramy chłamem z supermarketów chytrej żonki i nie mający w związku z tym czasu na solidne wykonywanie swojego"zawodu". d)pieniacz. e)bufon i nadęta "purchawa" nie dopuszczająca żadnych słów krytyki pod swoim adresem przekonana o swojej nieomylności i wspaniałości. f)nie potrafiący szybko ustąpić z zajmowanego stanowiska, mimo iż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują iż na to wymarzone przez siebie(niego)i jego nadambitną żonkę stanowisko zupełnie się nie nadaje g)koniunkturalista - tam idzie skąd wiatr historii wieje...i zmieniający poglądy jak chorągiewka czy kameleon na narowistym wietrze. h)organizujący huczne i hałaśliwe uroczystości "zastępcze" z obowiązkowym rykiem trąb jerychońskich i wnoszeniem dziesiątek sztandarów i pocztów sztandarowych,spędy kapiące od napuszonego jak "Luftbaloon" pseudopatriotyzmu, imprez pełnych przerażających ryków zachwytu w gardłach ledwo trzymających się na nogach weterańskich ziomków, co to do upadłego ze spluwą walczyli gdzieś tam o coś tam.... Udowadniające o wspaniałości sprawowanej patriotycznej władzy. i)nie przejmujący się zupełnie palącymi problemami wyborców czy rozwojem okolicy w której tego nadętego bufona wybrano... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador janukow Re: Nowe elewacje WARAZJI........................ . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 02:24 GENTAKA........ ......... ........ ........SZOK PRZYSZŁOŚCI???????????????????? ???????{pamiętacie ten niedawno pokazywany w TV'PL US-film?} WARSZAWO! PRZYGOTUJ SIĘ DO ZBUDOWANIA NA SWOIM TERENIE CENTRALNEGO KOSMODROMU MATKI ZIEMI(NAPĘD ANTYGRAWITACYJNY...REWOLUCYJNY W STOSUNKU DO POPRZEDNIO STOSOWANYCH PALIW RAKIETOVYCH). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janukowicz matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 02:28 GATTEKA SZOK PRZYSZŁOŚCI.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janukowicz matador Re: Nowe elewacje WARAZJI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 02:41 GETTAKA SZOK PRZYSZŁOŚCI...drodzy moi...stimat'/'a scultatorilor polonez varsoviene ceausesculorilor...bucurestiene Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: moi przyjaciele z orchard street IP: *.nycmny83.covad.net 04.02.05, 15:44 sa juz w Warszawie i inwestuja w wysokie slumsy. Warszawo chron sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sky Re: moi przyjaciele z orchard street IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:01 Super - a można wiedzieć, gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vincent Re: moi przyjaciele z orchard street IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.05, 22:44 nie mogę z tym bałwanem (a)- naucz się, albo poczytaj, że wieżowce są i ekologiczne i ekonomiczne, a ropa nie jest w Polsce surowcem dostarczającym energii ciepłowniczej, oraz ziębniczej. Tyle jeśli chodzi o merytorykę twoich wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: gdzie bedzie orchard street w Warszawie IP: *.nycmny83.covad.net 04.02.05, 23:27 oczywiscie w najbardziej atraqkcyjbych miejscach miasta. Na miejscu Starego Miasta, Krakowskiego Przedmiescia, nowego Swiata. Tam gdzie stary budynek nie bedzie mozna usunac (Belweder, katedra , Opera) wiezowce wybuduje sie nad nimi. W ten sposob dofinansuja dzialalnosc Katedry, Opery itd. Poniewaz wszyscy kochaj lazienki, nowe wiezowce pokryja park lazienkowski i palace. Przyniesie to niezwykle kozysci dla ekonomi calego kraju, Europy i Wall Street. Nad dworcem, centralnym powstana nowe wysokie hotele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador janukow Re: gdzie bedzie orchard street w Warszawie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.05, 14:41 Warsaw,let you speedily build thousands od mastadont and @ impressive skyscrapers up so as to become the capital of whole Europe, from Lisbon to the Ural Mountains!!!Be the most progressive and gays'(guys)friendly capital of the world!!! WARSZAWA,RAZWIVAJSJA SKORJEJE DRUGICH GORODOW JEVROPY!STROJ NIEBOSKROBY! SWALIWAJ S NOG VSIECH KRIESTIAN,NIEDOWIEROV,TURISTOV I PRISZIELCOV POSJESZCZAJUSZCZICH TJEBJA, NASZ CZJUDIESNYJ GOROD!!!BUD' MAJA PRIEKRASNAJA,NAJBOLJEJE PRIJATNOJ DLJA NASTOJASZCZICH MUŻSKICH MUŻCZIN VOZWJLJUBLJONNYCH W DRUGICH CZUDIESNYCH MUŻCZIN! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STARY Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: 80.48.241.* 06.02.05, 15:40 CZY NIECHCE KREMATORJUM DLA LUDZI STARYCH? PRZECIE WŁODARZE SĄ W WARSZAWIE.WJAKI SPOSÓB CHCECIE SIĘ POZBYĆ LUDZI,-EMERYTÓW-RENCISTÓW- BEZDOMNYCH-BEZROBOTNYCH-BIEDAKÓ W I TYCH Z PROWINCJI.NIEZAPOMINAICIE ŻE STOLICĘ ODBUDOWYALI STARZY IRESZTA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.05, 02:55 gdy pozbędziemy się Kaczyńskiego i innych krzykaczy i zaśliniających się w samouwielbieniu pieniaczy prawicowych, mieniących się wybawicielami Polski to stworzymy Wam "STARZY" - my Młodzi, istny raj na Ziemi - będziecie mieli w Warszawie standard życiowy lepszy niż w Szwajcarii...nie potrzebne Wam będą żadne obwożne krematoria do przyśpieszonych zejść z tego podłego świata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 05:42 Seoul przystąpił właśnie do budowy 800-metrowego wieżowca a Ty Warszawo,co z Tobą? Masz bezczelnych idiotów jako rządzących Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 11:51 rozchrzań Warszawo na kwaśne jabłko prymitywnego arch.Michała Borowskiego,blokujacego superszybki rozwój miasta i przystąp "ad hoc" do tysięcy nowych przerażających swoim ogromem potężnych budów na Twoim terenie na wzór Szanghaju...Stań sie "okiem cyklonu"wszelakich wielkich inwestycji okrytym sławą i chwałą[ teraz niestety okrytym "chałą"} w całej EURAZJI: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=153819&page=1&pp=20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 20:44 Warszawo! sama wypieprz za ostatnio uchwalony anty-inwestycyjny budżet miasta na 2005 rok niejakiego Pana Profesora Lecha Kaczyńskiego.Ten facet sprowadzi na nasze gigantyczne miasto przez takie właśnie nierozważne budżety - wielkie nieszczęście całkowitego uwiądu niezbędnych funkcji szybkiego rozwoju naszej "Stolycy"....; porównywalnego z długoletnim "boom'.em" inwestycyjnym 12- milionowej Moskwy , 3 -milionowego Kijev'a, 5,5-milionowego Sankt Petersburga i stolicy Węgier,dynamicznie rozwijającego się 2-milionowego Budapesztu.O Bukareszcie nawet nie wspominam bo to dzisiaj Stimat'a Scultatori Polonez- jeden wielki Plac Budowy.Towarzysze i Lewaki wszystkich grup wiekowych!Do boooojjjuuu o WARSZAWĘ i jej przyszłość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.nycmny83.covad.net 15.02.05, 15:58 i zacznij budowac baseny, boiska, parki, centra kulturalne, muzea, taetr, albo wprost osrodki gdzie mieszkancy beda mogli zyc, chodzic do kosciola, miec cmentarz, zabawic sie. KULTURALNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.aster.pl 15.02.05, 23:09 nic Warszawo nie buduj,buduj tylko kościoły i domy wbijania w głowy dzieciaków lekcji religii i dodaj do tego dla warszawskich prymitywów "talk" zwane sute pip'rzone "becikowe".Każda sesja Rady Warszawy powinna się rozpoczynać obowiązkowym Amen i Zdrowaś Marią.Po zakończeniu sesji wszyscy Radni obowiązkowo winni leżeć krzyżem przez przynajmniej 20 minut.Ruina gospodarcza Warszawy gwarantowana!!!!......ten upiorny scenariusz prymitywnej polskiej zaściankowej i g...nianej "o'prawicy"i bandziorów Kaczyńskiego i Giertycha już powoli wchodzi w życie...Boże chroń nas przed takimi strasznymi wstecznymi politykierami...Nie głosujcie w najbliższych wyborach na tych jadowitych prawicowców z LPR-u i kryminalnego Pisuaru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.aster.pl 19.02.05, 00:00 Warszawo,usuń jak najszybciej ze swojego stanowiska,wrogiego szybkiemu rozwojowi Warszawy , wybitnie szkodliwego architekta Michała Borowskiego i rozpocznij szybką budowę lasu kilkudziesięciu gigantycznych 120,230,360,456 i 750 metrowych wieżowców na obszarze zabudowy miejskiej od Placu Zawiszy po Rondo Babka(Radosława) i kilkunastu pięćdziesięciopiętrowców - kolosów budzących grozę swoim niewysłowionym nigdzie przepychem i przerażającą w swojej śmiałości ; supernowoczesną formą architektoniczną, wetkanych w zabudowę Grochowa.Warszawo ! usuń jak najszybciej ,i to "w trymiga" i "wielkim hukiem" ze stanowiska wroga Polski i Warszawy, antypatriotę,szkodnika gospodarczego na niewyobrażalną do tej pory skalę, nieudolnego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.aster.pl 21.02.05, 17:18 Warszawo! przystąp szybko do budowy futurystycznej,upiornie oszklonej i totalnie skomputeryzowanej 8-kilometrowej górskiej kolei linowej z brzegu warszawskiego na brzeg praski na trasie Karowa/Bristol-Port Praski-- Grochovska-WEDEL=Kamionek-Orlik Wilga-Saska-Paryska-Most Grota-Roveckiego-Przyczółek Czerniakowski. Huurra,towarzysze.do zobaczenia w chmurach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: WARSZAWo ocknij sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:30 Wyluzuj człowiek! Nie rób bydła, bo taką nawaloną postawą to tylko szkodzisz zwolennikom wieżowców w tym mieście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: WARSZAWo ktora jestes w niebie IP: *.ny325.east.verizon.net 22.02.05, 06:07 kolega radzi zeby przeciwnicy wiezowcow na czworakach robili pielgrzymke do kosciola, Inny swietny pomosl dla zwolennikow wiezowcow, powinni na czworakach czolgac sie do Greenspana i Busharona. Do tego moga spiewac zdrowaski America the beautiful oraz niech nie zapomna zaplacic dziesiecine za Jedwabne i zglosic sie na ochotnika na nastepna wojne busharona w wolnych chwila moga ogladnac streap-tease podonie jak ten: Strip Club Artfully Slips by Anti-Nudity Law Fri Feb 18, 8:13 AM ET Oddly Enough - Reuters BOISE, Idaho (Reuters) - A strip club in Boise, Idaho has found an artful way to prance past a city law that prohibits full nudity. On what it calls Art Club Nights, the Erotic City strip club charges customers $15 for a sketch pad, pencil, and a chance to see completely naked women dancers. In 2001 the Boise City Council passed an ordinance banning total nudity in public unless it had "serious artistic merit" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umb.edu Re: brzydkie wiezowce - uwienczeniem kapitalizmu IP: *.ny325.east.verizon.net 03.03.05, 05:57 czytajcie jak rewolucyjnie wizowce beda zdemolowane. site.www.umb.edu/faculty/salzman_g/Strate/GetFre/09.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OAXACA Re: PRZYSZLOSC WARSZAWY W ROLNICTWIE ! IP: *.nycmny83.covad.net 04.03.05, 19:45 site.www.umb.edu/faculty/salzman_g/Grass/Oaxaca.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: ZAMAWIAJCIE PIZZE IP: *.nycmny83.covad.net 07.03.05, 18:45 www.aclu.org/pizza/images/screen.swf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: ZAMAWIAJCIE PIZZE IP: *.aster.pl 08.03.05, 03:33 według Lessepsa,budowniczego Kanału Sueskiego i Kanału Panamskiego Warszawa ma być w XXI wieku najpotężniejszym i najważniejszym miastem na świecie,zatem budowa setek gigantycznych,monumentalnych,najdroższych w świecie,obkładanaych tufem armeńskim i granitem północnouralskim wieżowców i dziesiątków największych na świecie,przerażających i porażających niedowiarków swoim ogromem - mastadontów-"american mega"mall"'"i handlu wielkopowierzchniowego mierzonych na setki i miliony tysięcy metrów kwadratowych jest dla naszej stolicy po prostu nieodwracalnym imperatywem!To samo tyczy się oplecenia śródmieścia kolosa tysiącami kilometrów wielopoziomowych i wielopasmowych(po 10 pasów w jedną i 10 pasów w drugą stronę)betonowych na wzór miast amerykańskich, HIGHWAY'i budowy TGV 367 km/h lub TRANSRAPID'U 430 km>?h na trasie Amsterdam- Hamburg-Berlin-Warszawa-Mińsk Bialoruski-Moskwa, Tak towarzysze, lewacy i latino'amerykańscy "compan'eros" prosto od Che Guevary i Fidela.Do boju o moloch Warszawy!!!Precz z minimalistycznym, prawicowym i nieudanym i nieudolnym nad wyraz Kaczyńskim i jego giermkiem Borowskim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Czy w tym wątku już tylko same świrusy piszą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 15:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Czy w tym wątku już tylko same świrusy piszą? IP: *.aster.pl 09.03.05, 17:18 a ty co, "J" się nagle wciąłeś ze swoim postem jak Filip z Konopii,:wygląd młodzieniaszka a charakter bez-perspektywicznego, obumierającego na stojąco jak owe drzewa co to umierają stojąc,nie posiadającego żadnej zuchwałej,młodzieńczej wizji ani fantazji ani rozmachu młodego polskiego staruszka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: planujesz wakacje spedz je w Warszawie! IP: *.nycmny83.covad.net 16.03.05, 21:06 www.city-data.com/city/Warsaw-New-York.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: planujesz wakacje spedz je w Warszawie! IP: *.aster.pl 17.03.05, 00:50 thank you very much "a" for these some very interestening pieces of information about Warsaw/Wyoming but now let us make together so called return to" revenons a nos moutons". Przyszłe członkowstwo 79-milionowej Turcji(kolos 12-milionowego Istanbułu) i 52-milionowej Ukrainy(kolos 3,5-milionowego Kyjev'a) w Unii Europejskiej wymusza nowe zadania dla Warszawy jako wielkiej stolicy europejskiej i konieczność nowej śmiałej wizji bardzo szybkiego rozwoju naszego miasta, w tym zwiększenia liczby nowo budowanych mieszkań z dotychczasowych 10,000 do ponad 25,000 tysięcy rocznie,przyśpieszenia budowy obwodnicy{ sześciopasmowej }autostradowej wokół miasta i szybkiego przystąpienia do budowy II i III nitki warszawskiego metra.To samo tyczy się budowy na Łuku Siekierkowskim nowej dzielnicynowoczesnych technologii "high - tech" dla biotechnologii,nanotechnologii,robotyki i mikroelektroniki i licznych "science parks" zlokalizowanych przy nowo wybudowanych arteriach komunikacyjnych.Imperatywem staje się ponadto budowa wielkiego lotniska transkontynentalnego w Mszczonowie na 80 milionów pasażerów i 3 miliony ton cargo.Zawrotne tempo rozwoju zarówno Istanbułu jak i Kijowa jest na dzień dzisiejszy zupełnie nieporównywalne z tak boleśnie odczuwalnym sztucznie zaprogramowanym przez obecną ekipę, zastojem inwestycyjnym ostatnich dwóch lat Prezydentury Kaczyńskiego.Jest to polityk samorządowy nie posiadający żadnej wizji ani szybkiego rozwoju Warszawy ani tym bardziej Polski.Aż dziw bierze, iż zajmuje według badań OBOP-u(Ośrodka Badania Opinii Publicznej)drugie miejsce w rankingu kandydatów na przyszłego Prezydenta Polski.See you later to Warsaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wert Re: Czy w tym wątku już tylko same świrusy piszą? IP: *.pl 24.04.07, 16:37 > a ty co, "J" się nagle wciąłeś ze swoim postem jak Filip z Konopii,:wygląd > młodzieniaszka a charakter bez-perspektywicznego, obumierającego na stojąco jak > > owe drzewa co to umierają stojąc,nie posiadającego żadnej > zuchwałej,młodzieńczej wizji ani fantazji ani rozmachu młodego polskiego > staruszka... Że jak??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.aster.pl 18.03.05, 20:43 dziękuję wielkiej, boskiej i nieboskiej Opatrzności(Mahomet jest wielki), iż ostatnia Sesja Rady Warszawy zakończyła się ostatecznym przypieczętowaniem decyzji w sprawie budowy wielkiego Stadionu Narodowego przy Czerniakowskiej (koszt budowy tego kolosa wyniesie 370 milionów polskich złotych).Hurrra polscy towarzysze, lewacy i południowoamerykańscy rewolucjoniści od Fidela i Che! VENCEREMOS! VIVA LA REVOLUCION! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: WARSZAWA CHCE WIEŻOWCÓW!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:35 warszawa potrzebuje kortow tenisowych dla intelektualistow, a nie stadionow dla motlochu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acha Re: stadion - a potem bedzie stupietrowy dom publ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:48 nie tak dawno panieki z hotelu Forum napastopwaly mnie tak dlugo ze musialem wziasc taksowke zeby znalezc sie z daleka od tych ofert. Teraz proboja propagowac idee tych stupietrowych domow rozrywki. czyzby Jurek Krza ze swoim przyjacielem toskiem chcieli sie zabawic nad Wisla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: rachunek ekonomiczny - (wiezowce?) IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.05, 06:10 www.albinoblacksheep.com/flash/fuzzymath.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: cos dla intelektualistow IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:37 przeczytajcie www.mipco.com/english/pushtengl.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DR. P.K.John Re: .w stylu IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.05, 04:41 www.mipco.com/english/pushtengl.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dentaku robotjapan Re: .w stylu IP: *.aster.pl 22.03.05, 02:10 Warszawa nie tylko chce gigantycznych wieżowców ale chce też nowego gigantycznego lotniska w Mszczonowie, gdzie codziennie lądować będzie kilkanaście ciężkich japońskich i koreańskich latających słoni cargo- pasażerskich typu Boeing 747 i Aerobus 380 w barwach ASIANA, ALL NIPPON AIRWAYS oraz JAPAN AIR LINES CARGO,KITAKYSHYU AIRLINES oraz NAGOYA ASIAN WINGS kikeszi warakama kuszeki morubenijo kawaszi jakeszi wen dentaku robot niestety nie chce tego zrozumieć ani szykująca się do władzy PO oraz zakuta pała czyli Minister Infrastruktury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:kuru desho ka ne IP: *.ny325.east.verizon.net 22.03.05, 05:22 Kore o anki suru made nemasen. Kuku ni tsuku to sugu chekku-in shumasho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re:glupoty sdamolotowe IP: *.ny325.east.verizon.net 22.03.05, 05:26 Upadek nastapi szybko, lotniska znikna, znaikan rowniez wielkie samoloty. Pojawi sie moze nowy transport o wiele bardziej ekonomiczny i nie potrzebujacy wogole dlugi pasow startowych. Rowiez wiezowce znikna w Europie i w USA, Chiny beda miec wielka kleske ekologiczna, ekonomiczna..... moze odpowiecie po japonsku? Odpowiedz Link Zgłoś