Dodaj do ulubionych

Blokowiska popularniejsze od osiedli deweloperów

IP: *.chello.pl 03.04.09, 10:22
Chciałbym zauważyć, że osiedle Służew nad Dolinką jest bardzo prestiżową lokalizacją w Warszawie. Po pierwsze osiedle to nie zostało wybudowane w technologii wielkiej płyty. Architekci zwrócili uwagę na dobre rozplanowane osiedla, tak, że widoki z okien są naprawdę rewelacyjne. Ponadto na ten fakt rzeczy wpływa nieduża przestępczość, położenie na linii metra, wprowadzony monitoring na całym osiedlu, oraz bliskość terenów zielonych.
Obserwuj wątek
    • Gość: slu miało być oczywiście "STAN RZECZY"... =) IP: *.chello.pl 03.04.09, 10:28
      jak w temacie
      • znajomy_jennifer_lopez Ale porządny spadek płyty to będzie -70% a nie-25% 03.04.09, 22:46
        "Zainteresowanie nimi zrobiło się na tyle duże, że ceny mieszkań zaczęły rosnąć.
        Ale najpierw porządnie spadły. Jeszcze półtora roku temu za metr kwadratowy lokalu w wielkiej płycie trzeba było zapłacić nawet 10 tys. zł! Teraz najbardziej zadbane mieszkania w najlepszych lokalizacjach raczej nie przekraczają ceny 7,5 tys. zł za m kw"

        Żarty jakieś? -25% to jest "porządny spadek"? Przeciez wielka płyta stanieje o ponad 50% w stosunku do cen ze szczytu, nawet "do 70%". Warto to może będzie to kupować jak będzie kosztować 3 tys zł/m2, max 4 tys ale wtedy to juz w superlokalizacji i z cuda-wiankami w domu.
        Jak ktoś płaci 100 tys euro za klitkę w płycie to się chyba z d... na rozumy pozamieniał.
        • Gość: wende Re: Ale porządny spadek płyty to będzie -70% a ni IP: *.acn.waw.pl 04.04.09, 08:12
          czlowieku przestan juz wypisywac takie farmazony bo czytac sie ciebie nie chce.
          tak, juz niedlugo WSZYSTKO bedzie za darmo. ceny spadna o 100, 120 %, nie?
          zapomniales tylko o tym ze to rynek reguluje ceny a nie ty.
          • lecoqsportif Re: Ale porządny spadek płyty to będzie -70% a ni 04.04.09, 08:45
            Nie kłóćcie się słoneczka ;) wroclaw.fotolog.pl
    • Gość: Ro Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: *.era.pl 03.04.09, 11:11
      Dokładnie tak! Zdjęcie ze Służewia nie jest dobrym przykładem typowego osiedla
      "z wielkiej płyty". Mieszkam tu i uważam, że to wyjątkowe osiedle! Jest bardzo
      dużo zadbanej(!) zieleni, budynki są w dobrym stanie dzięki przeprowadzanym na
      bieżąco remontom... A przede wszystkim bloki ustawione są dość luźno, dzięki
      czemu widoki są znacznie lepsze niż w nowych osiedlach gdzie bloki stawiane są
      jeden przy drugim !! Na osiedlu jest dużo przestrzeni, czego zdecydowanie
      brakuje w nowych osiedlach :)
      • dorsai68 Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope 03.04.09, 11:27
        Gość portalu: Ro napisał(a):

        > Dokładnie tak! Zdjęcie ze Służewia nie jest dobrym przykładem typowego osiedla
        > "z wielkiej płyty".

        Zwłaszcza, że SND to nie jest wielka płyta.

        Nie dziwię się ludziom, że przyglądają się ofertom z rynku wtórnego. Natomast zawsze dziwiło mnie kupowanie mieszkań "wykończonych" w tzw. "standardzie deweloperskim". To jest jakieś kuriozum na skalę światową.
        • Gość: karol Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: 85.232.249.* 03.04.09, 16:00
          no i co z tego, ze to nie jest wielka plyta, to jest rama h, w praktyce rownie
          badziewne rozwiazanie jak wielka plyta. i tak wszystko miedzy mieszkaniami
          slychac, bo porzadnej izolacji akustycznej ani w rama h, ani w wielkiej plycie
          nie bylo.


          • Gość: 8000zl/m2 co ty wiesz, karol, o akustyce? IP: *.chello.pl 03.04.09, 16:30
            prawda jest taka, że polożone na zielonym mokotowie moje mieszkanie
            w płycie jest o wiele lepiej wyciszone niz "nowoczesne" mieszkania
            moich znajomych w tzw. apartamentowcach w bialołęce. i tyle.
            • Gość: karol Re: co ty wiesz, karol, o akustyce? IP: 85.232.249.* 03.04.09, 17:13
              o akustyce nie trzeba wiele wiedziec, gdy sie slyszy w swoim mieszkaniu
              telewizor grajacy pietro wyzej albo pikajace przyciski mikrofalowki gdy
              sasiad/-ka wraca wieczorem i sobie kotlety odgrzewa.
              juz nie bede ponownie wspominal o tych bakach puszczanych w wannie klotniach
              malzenskich, placzacych niemowlakach, ktore potrafia obudzic w srodku nocy itp.

              2 lata mieszkalem na kwiatowej w tych starszych kamieniacach i tam bylo
              podobnie, roznica taka, ze tam mieszkali glownie starsi ludzie i okazji na
              slyszenie tego wszystkiego co slychac w wielkiej plycie i nie tylko bylo
              znacznie mniej.

              w nowym budownictwie nie mieszkalem, zamiast sie meczyc w "apartamencie" kupilem
              dom i mam swiety spokoj. ale akurat zgodze sie, ze w nowych budynkach jest
              podobnie. to nie jest wina technologii tylko tego, ze skoncentrowanie tylu
              mieszkan blisko siebie nigdy nie bedzie porwadzilo do czegos dobrego.
          • dorsai68 Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope 03.04.09, 20:43
            Ale pieprzysz.
            Mieszkałem na Noskowskiego podszesnastym. Sąsiadów nigdy nie było słychać.

            Swoją drogą obecny system budowy domów mieszkalnych niewiele różni się od owej ramy H.
            • Gość: karol Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: 85.232.249.* 03.04.09, 20:57
              moze sasiedzi nie zyli i dlatego ich nie slyszalas droga-pieprzaca bez
              sensu-dorsai68?
              • dorsai68 I znów pieprzysz. 03.04.09, 23:15
                Widzisz dupku, ja jestem mężczyzną.
                Na wszystkim znasz się tak dobrze jak na czytaniu ze zrozumieniem?
                • Gość: karol Re: I znów pieprzysz. IP: 85.232.249.* 05.04.09, 21:02
                  z zasady bredni nie czytam, wiec moglem nie doczytac :)
          • Gość: freeman Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: *.chello.pl 04.04.09, 08:26
            Ale bzdury wypisujesz kolego. Mieszkałem w wielkiej płycie na
            Brudnie, a teraz w bloku o konstrukcji ramy H na Służewie. Komfort
            akustyczny jest nie porównywalny np. nie mam odgłosu nalewanej wanny
            akurat tam gdzie stoi tv w większym pokoju. Na temat konstrukcji
            wielkiej płyty i ramy h także wiesz chyba niewiele. Poczytaj sobie
            np wikipedię zanim zaczniesz bredzić na forum.
        • sammler Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope 03.04.09, 17:33
          dorsai68 napisał:

          > Gość portalu: Ro napisał(a):
          >
          > [...] Natomast z
          > awsze dziwiło mnie kupowanie mieszkań "wykończonych" w tzw. "standardzie dewelo
          > perskim". To jest jakieś kuriozum na skalę światową.

          Pamiętam, jak swego czasu Gazeta cytowała przedstawiciela jakiegoś dewelopera,
          który powiedział, że ""standard deweloperski" wprowadzili na życzenie klientów.
          Że niby daje im większą swobodę kształtowania przestrzeni życiowej...

          Widocznie ostatnio stwierdzili, że klienci mają jednak zbyt dużo tej swobody,
          skoro zaczęli oferować wykończenia w pakietach...

          S.
      • Gość: antoni Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: *.chello.pl 03.04.09, 18:17
        "Do bloków wprowadzają się jednak przede wszystkim ludzie młodzi, szukający
        pierwszego mieszkania, którzy od samego początku planują, że pomieszkają tu nie
        dłużej niż kilka lat."

        a kto tak teraz planuje? bzdura jakas.
        nikt nie kupuje mieszkania zeby troche "pomieszkac". ceny teraz spadaja,
        szczegolnie mieszkan z plyty wiec zaden interes kupic zeby wkrotce sprzedac.
        pozatym trzeba w mieszkanie zainwestowac na poczatku chociazby w remont czy
        koszty wziecia kredytu.
        jesli ludzie zaczeli kupowac mieszkania w plycie to ze wzgledu na cene i
        doskonala infrastrukture. i to ze jak sie wyjzy przez okno to nie widac jakiego
        kotleta sasiad smazy na patelni albo co w tv oglada.
    • zewszad_i_znikad Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope 03.04.09, 12:24
      Tradycyjne bloki nie są takie złe. Nie wiem, skąd jakieś ciągle
      jeszcze gdzieś się tułające przekonanie, że bloki to blokersi i że
      Eleganckim Ludziom absolutnie nie wypada mieszkać w czymś takim. Ja
      z kolei nie mogłabym mieszkać na zamykanym osiedlu, czułabym się jak
      w więzieniu... Moje odczucia na temat konkretnie mojego bloku są
      takie:

      zalety:
      - dwie (całkiem szybkie jak na czas produkcji) windy
      - docieplenie, okna i drzwi wymienione na bardziej szczelne
      - balkon typu loggia, nikt nie broni wieszać prania na balkonie (na
      zimę akurat zdjęłam drążki, bo na mrozie pękają, ale z racji
      skręconej nogi bardzo by mi się przydała możliwość wieszania już
      teraz prania bez wchodzenia na krzesło, żeby dostać się do sznurków
      w kuchni)
      - sam blok jest zamknięty, ma domofon; do tego w mojej klatce 60%
      mieszkań znajduje się w dodatkowo zamykanym korytarzu (na każdym
      piętrze 2 mieszkania z wejściem bezpośrednio z piętra i 3 w
      korytarzu). Wprawdzie raz mimo tego omal mi nie ukradziono roweru,
      ale zaczęłam go przypinać do kawałka betonu z uchwytem i jest w
      porządku. Na wodę mineralną w niezamykanej szafce albo suszące się
      narty biegowe nikt się nigdy nie połasił.
      - nareszcie wymienione skrzynki na listy (stare były w okropnym
      stanie)
      - spory bazarek naprzeciwko - warzywa, owoce czy gazety tuż pod nosem
      - duży trawnik w odległości 2 minut pieszo - w sezonie letnim od
      czasu do czasu cyrk (nie uczęszczam) lub wesołe miasteczko (a tu i
      owszem ;)), w sezonikach śnieżnych mój "stadion" do biegów
      narciarskich (nie wygląda na to, by ktokolwiek inny tam biegał, to
      nie Kabaty)
      - blisko do metra (stacja Imielin), bardzo blisko do autobusów,
      także prosto do centrum
      - zamknięty śmietnik z "okienkami" do wrzucania śmieci - zamknięcie
      znacznie ograniczyło problem rozrzucania śmieci naokoło przez nurków.

      wady:
      - windy są szybkie, ale jednak nieidealne (jedna za mała, by można
      było nią wygodnie zwieźć rower, towarowa ma jakiś czujnik - choć nie
      wiem, jak to możliwe w tak archaicznej windzie - i nie chce dać się
      ściągnąć, jeżeli drzwi wewnętrzne nie są zamknięte). Podobno mają je
      rychło wymienić; czekam z utęsknieniem.
      - rzadko opróżniane kontenery na surowce wtórne, do tego w weekend
      zawalane kartonami z bazarku naprzeciwko. Obok kontener PCK na stare
      ubrania (oczywiście takich jest w Warszawie pełno, nie tylko tu),
      który jest tak skonstruowany, że niemal nie sposób czegokolwiek
      rzeczywiście wrzucić.
      - położenie przy ulicy powiedzmy przelotowej - buce w autach zwane
      kierowcami, a prawidłowo samochodziarzami uważają, że miasto jest
      ich własnością; większość nie raczy się zatrzymać, kiedy ktoś chce
      przejść na bazarek
      - niezbyt czysto. Natomiast buractwa niedużo - kiedyś klatka
      schodowa była straszliwie pomazana, potem ją odmalowano na
      zielono... i prawie nikt nie maże, najwyraźniej chuligani
      podorastali, a nowych nie ma. ;)
      - moja klatka schodowa miała dwa wejścia, ponad 10 lat temu ktoś
      wymyślił, żeby w przedsionku wejścia od podwórka zrobić jakiś mały
      zakład. Nic z tego nie wyszło, ale wejście zamurowano i zniknął
      skrót - niezbyt grzeczne wobec mieszkańców.
      • klemenko Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope 03.04.09, 12:51
        Obok kontener PCK na stare
        > ubrania (oczywiście takich jest w Warszawie pełno, nie tylko tu),

        Nie ma czegoś takiego.
        • Gość: freeman Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: *.chello.pl 04.04.09, 08:29
          PCK już od jakiegoś czasu nie ma nic wspólnego z kontenerami na
          stare ubrania. To pojemniki komercyjnej firmy zbierającej tzw szmaty
          techniczne.
      • Gość: ralfi Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: 87.204.12.* 03.04.09, 14:08
        Brak konsekwencji w wypowiedzi... Według Ciebie wadą nowych osiedle jest ich
        zamknięcie, a za chwilę zaletą jest 15000 zabezpieczeń i krat w Twoim bloku.
        • Gość: Jurek Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: 202.156.12.* 03.04.09, 19:40
          Lol, nie wiem gdzie widzisz brak konsekwencji - ja widze raczej u Ciebie braki w
          logicznym mysleniu.

          Ja nie chcialbym mieszkac na zamknietym osiedlu, bo nienawidze grodzenia, ktore
          utrudnia tylko ludziom zycie. Wole moc wyjsc ze swojego osiedla w dowolnym
          miejscu, a nie szukac furtki. Moc zaprosic znajomych nie martwiac sie o to,
          gdzie zaparkuja samochod i co maja powiedziec ochroniarzowi przy furtce.

          Naotmiast zabezpieczenia wewnatrz budynku to zupelnie inna bajka. O ile nie
          zabraniam nikomu chodzenia po moim osiedlu, o tyle niekoniecznie chcialbym zeby
          tlumy przypadkowych ludzi szwedaly mi sie po klatce schodowej. Tak trudno to
          zrozumiec?
      • Gość: bo z Ursusa 15 min a ile trwa podróż ze Stegien do centrum? :-))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:57
        a ile trwa podróż ze Stegien do centrum? :-)))))))
        • Gość: . Re: a ile trwa podróż ze Stegien do centrum? :-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 15:23
          12-15 minut.
        • Gość: milosnikPKP Re: a ile trwa podróż ze Stegien do centrum? :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 21:27
          chyba pociagiem PKP, z Ursusa sa tylko dwa przejazdy by dojechac do
          centrum samochodem jeden pod dworcem PKP Ursus, drugim trzeba jechac
          az do stacji PKP Wlochy. W jednym i drugim miejscu sa gigantyczne
          korki, a pocigi sa bardzo ciasne i nie ma miejsc wolnych.
      • Gość: antoni Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: *.chello.pl 03.04.09, 18:40
        zalety:
        -doskonala infrastruktura(sklepy, szkola, przedszkola itp)
        -dobra komunikacja
        -mniejsze skupienie mieszkan (nie tak jak w nowych-gdzie jest okno przy oknie
        balkon przy balkonie, wyjzysz przez okno i widzisz jak sasiad w slipach zapitala
        po mieszkaniu albo schabowe smazy lub kwiatki podlewa na balkonie, pali kiepa i
        mamrocze cos pod nosem o tesciowej)
        -cena

        wady:
        -kiepska akustyka, dzwieki niosa sie kanalami wentylacyjnymi i rurami
        -wspoldzielone kanaly wentylacyjne lub kanaly licznikow energii i rur wiec
        czasem czuc co sasiad robi na obiad
        -brak ochrony
    • Gość: borow4 Slumsy dewoloperow na szczescie wlasciwie ocenione IP: *.ifpan.edu.pl 03.04.09, 12:50
      vv
    • Gość: wars sa bloki i bloki IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 03.04.09, 12:56
      i rozni deweloperzy.
      jedne osiedla gorsze inne lepsze.

      po co tak upraszczac.

      ja wole swoje nowo wybudowane osiedle niz bloki, w ktorych mieszkam teraz. mimo
      ze te bloki maja zalety, ktorych nie posiada moje nowe osiedle.
      • Gość: antyHipokryta Re: sa bloki i bloki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:25
        czy w twoich nowo wybudowanych blokach masz park? przedszkola? 3 szkoly
        podstawowe i liceum? czy bloki stoja od siebie oddalone tak ze spokojnie wyrasta
        zielen i drzewa? , oraz czy mozesz spacerowac zamiast kluczyc pomiedzy
        samochodami? czy masz parkingi ? czy wreszcie masz 15 lini autobusowych na
        obrzezu osiedla - maks 10 minut drogi od domu? plus 2, ktore jada prawie przez
        srodek?? dodaj 2 linie tramwajowe ? z osiedla czy wyjezdrzasz na droge szybkiego
        ruchu? plus 4 pasmowke do centrum?? dodjamy do tego 2 hipermarkety na obrzerzu
        osiedla - Auchaun i Plejada Carrefour, w srod blokow jest mini targowisko plus
        niezliczone ilosci malych sklepikow i pubow!! Super!!

        Sosnowiec, oś. Środula, gdyby nie problemy z wlasnoscia gruntow po Hucie
        Katowice- do tej pory dranie nie zrobili porzadku, to byloby idealne miejsce do
        rozpoczecia zycia na swoim plus odchowanie przez przynajmniej kilka lat dzieci!!!

        • Gość: ehehehehehe! spaliny=trucizna=rak>><< hałas=zawał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 15:03
          spaliny=trucizna=rak>><< hałas=zawał

          fajnie -tak blisko centrum......zdrowo
    • Gość: 2pac Nowe bloki budują z odpadów IP: 82.177.11.* 03.04.09, 13:17
      Jak u mojego kumpla w takim nowym budownictwie usiąde na kiblu to słysze co mówią jego sąsiedzi.
      • Gość: obserwator Re: Nowe bloki budują z odpadów IP: 83.238.173.* 03.04.09, 13:30
        A co, rodzicom na sracz zabrakło po zapłaceniu raty kredytu za wypas od developera?
      • romanko71 Re: Nowe bloki budują z odpadów 03.04.09, 13:30
        A ja jak siedze w kuchni to slysze jak sasiedzi sraja. Tez fajnie.
      • Gość: wojtek Re: Nowe bloki budują z odpadów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:55
        Ale ja to samo mam w wielkiej płycie z końca lat 60.!
      • Gość: karol Re: Nowe bloki budują z odpadów IP: 85.232.249.* 03.04.09, 16:04
        dokladnie tak jest w starym budownictwie typu rama h i wielka plyta, mieszkalem
        w mieszkaniach wybudowanych w tych "technologiach" i byly tak samo
        beznadziejnie, doslownie slyszalem jak ktos sie zalatwial w toalecie, albo
        puszczal baka w wannie (bulbulbul). nie mieszkalem w nowych budynkach wiec
        akurat na ich temat sie nie wypowiem, ale watpie aby bylo lepiej...
        • Gość: sawaq Re: Nowe bloki budują z odpadów IP: *.subscribers.sferia.net 03.04.09, 19:06
          Ja mam świetne porównanie, mieszkałam w bloku z wielkiej płyty a teraz na nowym
          jednym z lepszych (jeśli chodzi o wykonanie) osiedlu i niestety muszę przyznac,
          że sto razy gorzej (jeśli chodzi o akustycznośc) jest w moim nowym mieszkaniu.
          Teraz naprawdę słyszę dosłownie wszystko co robią moje dwie sąsiadki:).
    • senny Nowe mieszkania 03.04.09, 13:45
      Chciałem swego czasu zmienić mieszkanie na nowe, ale mi przeszło.
      Nowe domy developerzy budują tnąc koszty na wszystkim. Domy stawiają blisko siebie nie zważając na przepisy. Pierdnięcie niesie się po wszystkich piętrach echem.
      W moim bloku zrobiono ocieplenie, terakota na klatce schodowej, nowe drzwi, nowa winda, nowe chodniki, trawniki strzyżone kilka razy w roku. Super lokalizacja. Więc chyba nic dziwnego, że mieszkanie jest droższe niż u developera?
      • Gość: arch Re: Nowe mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 13:54
        > Domy stawiają blisko siebie nie zważając na przepisy

        To akurat nie jest prawda. Oprócz odległości budynków wynikających z wymagań
        p/poż, masz jeszcze kwestię zapewnienia doświetlenia/nasłonecznienia okien
        mieszkań (3h) i ich nieprzesłaniania. Jeżeli projekt budowlany nie zapewnia
        wymaganych odległości, to budynek nie dostanie pozwolenia.

        Owszem, pozostaje pewien margines na "kreatywność" interpretacji, czy sposobu
        obliczenia, ale nie ma szans na zupełne ich obejście
        • senny Re: Nowe mieszkania 03.04.09, 14:07
          Polecam osiedle (nie pamietam nazwy) koło ulicy Wielkopolskiej w Gdyni. Domy 4 piętrowe stoją w odległościach 6-8 metrów od siebie. Jest tak wąsko, że na drodze osiedlowej nie można zawrócić samochodem. Cofałem aż do wjazdu. Jak się ma to do przepisów p-poż, oświetlenia i.t.d. nie wiem.
          • Gość: arch Re: Nowe mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:21
            > Jak się ma to do przepisów p-poż, oświetlenia i.t.d. nie wiem.

            Musi spełniać te przepisy i już. Co do jakości przepisów się nie wypowiadam - to
            druga sprawa. Pisałem tylko o konieczności odniesienia się do istniejących
            zapisów ustawy.
            Przepisy a komfort użytkowania, to niestety czasem 2 różne rzeczy.
            • Gość: ff Re: Nowe mieszkania IP: *.range86-169.btcentralplus.com 03.04.09, 15:51
              w Polsce wiele rzeczy musi byc i juz ale praktyka okazuje sie zupelnie inna.
              Chyba jestes kompletnym ignorantem i naiwniakiem.
              • Gość: arch Re: Nowe mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 16:39
                Oczywiście TY wiesz wszystko najlepiej.
                Spróbuj nie spełnić jakiegoś przepisu. Nowa praktyka jest taka, że nierzadko
                klienci szukają uchybień po to, żeby samemu dochodzić odszkodowań od deweloperów
                za niepełnowartościowe mieszkania.
                Zaczynasz rozumieć? Ani deweloper, ani biuro projektowe nie weźmie na siebie
                takiego ryzyka.
                Zanim na kogoś naskoczysz, zastanów się czy aby na pewno wiesz dostatecznie dużo
                w danym temacie, aby podjąć dyskusję.
                • nessie-jp Re: Nowe mieszkania 03.04.09, 18:46
                  > Spróbuj nie spełnić jakiegoś przepisu.

                  Ale co to ma do rzeczy, że deweloperzy spełniają przepisy i standardy? Przecież
                  nie o to chodzi w tej dyskusji. Chodzi o to, że standardy, które zastosowano
                  przy budowie starych bloków są lepsze, zapewniają większy komfort. Krótko
                  mówiąc, stare bloki spełniają wyższe standardy, niż nowe.

                  Mieszkam w blokach z wielkiej płyty od 30 lat. Odwiedzając znajomych na nowych
                  osiedlach jestem przerażona. Budynki okno w okno, minimalistyczne trawniczki
                  szerokości 20 cm, wąziutki chodnik, wąziutka uliczka wewnętrzna. Zadnych
                  autobusów, bo niby jak? Miałyby przefrunąć? O takich luksusach, jak duże
                  trawniki, zielone zakątki, drzewa, duże przydomowe ogródki w ogóle nie ma co mówić.

                  Stary Ursynów, na którym mieszkam, ma w sobie 'wbudowaną' ogromną przestrzeń
                  publiczną. Odległości między blokami są duże, zróżnicowano też wysokość bloków.
                  Bloki odnowione, ocieplone, malowane z pomysłem, odsunięte od głównych ulic.
                  Jeśli chcesz się przespacerować wśród kwitnących drzew i kwiatów, to nie musisz
                  jechać do parku
                  • renifer77 Re: Nowe mieszkania 03.04.09, 18:53
                    Decyzja o lokalizacji mieszkania oraz czy ma być ono w PRLowskim, nowym czy innym budownictwie jest bardzo indywidualna i każdy bierze pod uwagę inne okoliczności.

                    Ja, niezależnie od ceny mieszkania nie zdecydowałbym się na jego kupno na blokowisku z wielkiej płyty nawet jeśli budynek przeszedłby jakiś remont spółdzielni, która czasami dbałaby o jego otocznie. Kupno mieszkania na rynku pierwotnym niesie ze sobą różne ryzyka i wady ale byłbym je prędzej w stanie zaakceptować niż „zalety” masowej sypialni z lat 80-dziesiątych. Po 3 miesiącach mieszkania na „urokliwym” Służewiu z księżycowym widokiem za oknami i dzikim targowiskiem w pobliżu którego nie powstydziłaby się Kalkuta, eksportowałem się do budynku z lat 50 na Ochocie. I nigdy nie żałowałem tego postanowienia.
    • Gość: rokez Peryferia IP: 87.204.12.* 03.04.09, 13:58
      Mieszkam w Pruszkowie (od niedawna) i z tych okolic dojazd do centrum to ok
      30minut od wyjścia z mieszkania.
      Najszybciej dojechałem w 20minut (samochodem bez szaleństw), a najdłużej ok 40
      minut z powodu korka przy dojeździe do łopuszańskiej.
      Pozdrawiam warszawiaków z Białołęki
      • Gość: WPR Re: Peryferia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:51
        Kolego, powiedz lepiej, na którą jeździsz do pracy... ostatnio po 7
        korek sięgał Sowińskiego.
        Zlituj się, o normalnej porze, 30 minut to zupelnie nierealne.
        I jeszcze powrót z pracy, nastepna godzina...
      • Gość: as Re: Peryferia IP: *.acn.waw.pl 03.04.09, 16:57
        Mieszkam w Pruszkowie (od niedawna) i z tych okolic dojazd do centrum to ok
        > 30minut od wyjścia z mieszkania.
        > Najszybciej dojechałem w 20minut (samochodem bez szaleństw), a najdłużej ok 40
        >

        chyba do centrum pruszkowa
    • Gość: tomi Blokowiska popularniejsze od osiedli deweloperów IP: 217.153.125.* 03.04.09, 14:00
      A ja mieszkam w tzw. nowym osiedlu od 7 lat i sobie bardzo chwale. Nie
      mieszkam tam bo jestem Eleganckim Czlowiekiem, nie lecze kompleksow,
      itp..Wybralem nowe osiedle bo jest znacznie lepiej wykonczone, mieszkania maja
      lepszy rozklad, wieksze okna, duze tarasy, nowe instalacje, parking podziemny
      - to wszystko ulatwia i uprzyjemnia zycie, a o to chodzi... Przez wiekszosc
      zycia mieszkalem w bloku i ciesze sie, ze mam to za soba. Jak dla mnie bloki
      to opcja byc moze na pierwsze mieszkanie i to nie na zbyt dlugo...Osobiscie
      jednak szukalbym u developerow i byl po prostu bardziej wymagajacy, nie
      wszystkie nowe realizacje sa dogeszczone i niedbale wykonczone.
      • Gość: arch Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:07
        Twoje mieszkanie i osiedle, wybudowane 7+ lat temu, powstało przed ostatnim
        okresem szaleństwa kredytowo-budowlanego. Budowało się dużo, szybko i niedbale.
    • wuetend Ktoś tu ma niezłą frajdę 03.04.09, 14:37
      patrząc jak się "motłoch z blokowisk" ściera z "elegantami z
      apartamentowców" na temat wyższości własnego miejsca zamieszkania
      nad miejscem zamieszkania oponenta.
      Dyskusja jest jałowa i bezsensowna, gdyż bez trudu mogę przytoczyć
      blokowiska z klimatem oraz blokowiska latających noży, jak również
      świetnie zaprojektowane i bezpieczne nowe bloki oraz projekty
      ewidentnie zepsute.
      Wniosek: nie spiesz sie z kupnem, dokladnie wybadaj silne i mocne
      strony lokalizacji.
    • Gość: hiperwentylator Zamienił stryjek ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:41
      Przez 3 lata mieszkaliśmy na Ursynowie. Blokowicho komunistycznie z 1985r. A
      fe, prawda? teram mieszkamy w "apartamentowcu, strzeżone osiedle, bla bla bla
      Blokom z przed 24 lat nic nie brakowało, było czysto, windy działały, budynek
      ocieplony, mnóstwo zieleni w około, ogródki, trawniki (fakt, nieco obsrane ;)
      ), sklepy osiedlowe, ludzie spacerujący z psami, z dziećmi, było życie, goście
      mieli gdzie zaparkować, była przestrzeń za oknem, była przestrzeń publiczna.

      Dziś mamy luksusy - zero zieleni, pogrodzone osiedla wszędzie na około, brak
      drogi, zero ludzi na osiedlu, sąsiada z na przeciwka którym można przybić
      piątkę przez balkon, pękające i rysujące się ściany, odpadające tynki,
      wiecznie popsute windy i bramy garażowe, więzienne przepisy ograniczające
      dostęp do osiedla, absolutne zero życia, żadnych sklepików w pobliżu, totalny
      brak miejsca na spacer, na jogging ...

      Przy tej jakości urbanistycznych pomysłów współczesnych architektów (pod
      naciskami inwestorów oczywiście) to ludzie zaczną chętnie wracać na te "stare
      blokowiska"
    • Gość: marek Blokowiska popularniejsze od osiedli deweloperów IP: *.itma.pwr.wroc.pl 03.04.09, 14:44
      A ja właśnie kończę mały remont w bloku z 87 roku we Wrocławiu. Same plusy, budynek stoi od lat, więc jeszcze parę lat będzie stał, pełno sklepów, bankomatów wokół, dobra komunikacja i nie muszę walczyć z kolejnymi ekipami robotników robiących deweloperkę. No i co najważniejsze, nie muszę się modlić o to by nie okazało się, że mój deweloper był cwaniakiem i użył badzienych materiałów, które rozpadną się szybciej niż stara, komunistyczna, wielka płyta!
    • bogucjusz Śmiać mi się chce z tej pogardy dla płyty :-) 03.04.09, 14:53
      Mieszkam od 30 lat w "blokowisku" z płyty na Ursynowie.

      - budynek odnowiony, ocieplony, instalacja wymieniona, nic się nie psuje,
      postoi sobie jeszcze na spokojnie drugie tyle, wbrew bełkotowi oszołomów o
      "składaniu się jak domki z kart"

      - mieszkanie w normalnym rozkładzie, oddzielna, widna kuchnia

      - za oknami szumią drzewa sięgające 5 piętra, do najbliższego budynku z jednej
      strony 50 m, z drugiej ponad 200

      - w promieniu kilku kroków stacja metra, LeClerc, przedszkole, szkoła, urząd
      dzielnicy, Multikino, bazarek, parking, przystanki 7 linii autobusowych

      Jak sobie pomyśle o tych developerskich "apartamentowcach", to śmiech mnie
      ogarnia, klitki za kosmiczne pieniądze, budowane na łapu-capu, wokół zadupie,
      glina & błoto, zero zieleni, dróg, o infrastrukturze nie wspomnę, będzie za 20
      lat, okna w okna sąsiada, stan "developerski", aneksy kuchenne, buahahaha!

      Przejedźcie się po "blokowiskach" na Ursynowie, a potem po "apartamentowcach"
      w Wilanowie i porównajcie ilość płacht "sprzedam" :-)))))


      - - -
      "Kryzys subprime'ów jest u nas niemożliwy. Jesteśmy społeczeństwem bardziej
      zadomowionym w gospodarce rynkowej, zamożniejszym i rozważniejszym w braniu
      kredytów, niż ci głupi Amerykanie" :-)
    • Gość: ja develeoperzy na dnie IP: *.centertel.pl 03.04.09, 15:02
      jasne kupujcie mieszkania u develeoperów!

      kolejna próba prania mózgu - trzeba być ślepym, by nie widzieć jak
      są lokalizowane i czym dysponują, nie wspominając o złodziejskiej
      jakości... ale tego pod tynkiem od razu nie widać, "latające
      noże", "chołota, a z drugiej strony "super-lokalizacja", "śmiały
      rozkład pomieszczeń".... czas na kolejnych idiotów do kolejki po
      kredyt na pokolenia...jednak te tanie klocki pokoleniami stać
      niestety nie będą.
      • Gość: tomekjot Re: develeoperzy na dnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 15:26
        Zgadzam się, większe chamstow mieszka w nowym budownictwie, w
        starych blokach mieszka lepsze towarzystwo
    • Gość: arch Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszkania) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 15:32
      Smutne jest to, że wiele współczesnych projektów to absolutnie niefunkcjonalne
      mieszkania. Porównując mieszkania z wielkiej płyty (osiedle Sadyba projektu pani
      Skibniewskiej) z tymi oferowanymi przez deweloperów, nie sposób nie zauważyć, że
      te "współczesne" do pięt nie sięgają poziomowi projektów sprzed lat. A trzeba
      pamiętać o ograniczeniach, jaki miała wielka płyta - to, co udało się osiągnąć
      ówczesnym projektantom, jest naprawdę godne podziwu.

      Ostatnio na jednym z projektów widziałem korytarz szerokości 1.2 metra i
      długości 11 metrów. Zgodnie z cennikiem dewelopera kosztował on około 80 tys.
      złotych. OK, komunikacja jest oczywiście potrzebna w mieszkaniu, ale nie w tej
      formie i nie takim kosztem!

      Zresztą w pewnej pracowni, projektant mawiał, że jak mieszkanie "wyszło" słabo,
      to wystarczy je nazwać "studio"...
      • Gość: gosciu Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: 192.193.245.* 03.04.09, 16:27
        Porównując mieszkania z wielkiej płyty (osiedle Sadyba projektu pan
        > i
        > Skibniewskiej) z tymi oferowanymi przez deweloperów, nie sposób nie zauważyć, ż
        > e
        > te "współczesne" do pięt nie sięgają poziomowi projektów sprzed lat. A trzeba
        > pamiętać o ograniczeniach, jaki miała wielka płyta - to, co udało się osiągnąć
        > ówczesnym projektantom, jest naprawdę godne podziwu.

        to prawda, sam nie moge wyjsc z podziwu jak na 42m2 na Sadybie udalo sie upchnac
        3 pokoje, lazienke i kuchnie z oknem
        • Gość: arch Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 16:43
          Kolejną wadą projektów z ostatnich lat jest "aneks kuchenny", wprowadzony bo
          projektant nie umiał zapewnić sensownej powierzchni i wymaganych wymiarów dla
          osobnej kuchni; oprócz tego nijak nie wychodziła mu z oknem, a więc broniąc się
          przed "obciachową" ślepą kuchnią, zrobił aneks...
          • Gość: ZiomisławPaliblant Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: *.e-wro.net.pl 03.04.09, 18:42
            Aneks to jest jest jeszcze nic.
            Prawdziwym dramatem jest brak ubikacji w tych nowych mieszkaniach, bowiem jest ona w łazience.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: 78.8.192.* 03.04.09, 19:57
              CO chcesz - za to przedpokój masz wielki.... Nie wiem po co aż tak wielki,
              znajomy dobudował sobie w nim ubikację i jeszcze ma mnóstwo miejsca...
              • Gość: Jurek Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: 202.156.12.* 04.04.09, 06:34
                Ja sobie zbudowalem "aneks toaletowy" w salonie. Mam sedes zaraz obok sofy, za
                niewysokim (90cm) przepierzeniem. To bardzo wygodne, szczegolnie ze czesto
                miewam zatwardzenia i musze troche "posiedziec". A jak mam kibel w salonie, to
                moge normalnie TV ogladac w tym czasie.
            • Gość: 8500zl/m3 chcesz powiedziec, że w tych "apartamentach"... IP: *.chello.pl 03.04.09, 20:33
              ...nie ma osobnego sracza? w łazience? buahahaha! gierkowi nigdy cos
              takiego nie przyszloby do glowy! ja swoje pierwsze mieszkanie
              (plyta, niski blok wsrod zieleni na bliskim mokotowie)kupowalem po
              125 dolarow za metr (1987 r., "zmywak" w szwajcarii). jakby mi ktos
              wtedy cos takiego zaproponował, wyśmialbym gościa. współczuję
              oszukanym "apartamenciarzom"...
          • Gość: sawaq Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: *.subscribers.sferia.net 03.04.09, 19:19
            Posłuchaj aneks kuchenny to bardzo indywidualna sprawa, ja osobiście bardzo się
            cieszę, że w mieszkaniu mam aneks kuchenny a nie oddzielną kuchnię. W chwili
            obecnej jestem na etapie poszukiwania nowego mieszkania i od razu zwracam uwagę
            na to czy, jeśli jest oddzielna kuchnia będę mogła ją połączyć z salonem.
            Pozdrawiam:)
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: 78.8.192.* 03.04.09, 19:58
              Kuchnia to powinna być połączona z jadalnią, a nie z salonem... Dla mnie to
              gniot - jak może być salon z kuchnią - no dajcież spokój...
            • dorsai68 Aneks kuchenny przy salonie? 04.04.09, 11:51
              Aneks kuhenny pochodzi wprost z wiejskiej, jednoizbowej chaty, w której cała rodzina spała obok pieca będącego jedynym źródłem ciepła.

              Kuchnia, jeśli już musi łączyć się z innym pomieszczeniem, to jest to jadalnia z rodzinnym stołem, przy którym spożywa się posiłki, a nie salon, w którym można o najwyżej podać kawę i deser.

              Lubię otwarte pomieszczenia, ale łączenie kuchni i salonu to totalne nieporozumienie. Te dwa pomieszczenia nigdy nie dadzą się pogodzić ze sobą.
            • Gość: arch Re: Poziom projektów (tzw. "rozkładowość" mieszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 13:31
              A czy rozumiesz różnicę między "możliwością połączenia salonu z kuchnią", a
              narzuceniem tego układu przez projektanta?
              Dobra szkoła projektowania uczyła, że należy zapewnić MOŻLIWOŚĆ wydzielenia tych
              pomieszczeń, pozostawiając ostateczną decyzję mieszkańcom.
    • Gość: lil "Ludzie przeprosili wielką płytę - przyznaje Jola" IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.09, 15:33
      A za co oni tę wielką płytę przeprosili? Co jej złego zrobili?

      Dziennikarzyny od siedmiu boleści, już nawet najprostszych związków
      frazeologicznych nie umiecie poprawnie stosować.
    • Gość: x Blokowiska popularniejsze od osiedli deweloperów IP: *.dublin.corp.yahoo.com 03.04.09, 15:57
      a dlaczego wg pseudo analitykow ktos kto kupuje pierwsze mieszkanie jest
      gorszy i ma kupowac badziewne mieszkanie w płycie?

      odpowiedz: bo pseudo analitycy mysla ze ludzie ktorzy pierwszy raz kupują to
      jelenie ktorych mozna robic w balona
      • Gość: max "Blokowiska" nie maja garazy podziemnych IP: *.azylnet.com 03.04.09, 16:13
        Dla mnie blokowiska z wielkiej plyty maja jedna zasadnicza wade-brak
        garazu podziemnego i druga troche mniejsza-sa brzydkie z zewnatrz
    • Gość: me zeby nie Gierek,ludzie nie mieliby gdzie mieszkac IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 03.04.09, 16:33
      w tym kapitalizmie polskim to zdaje sie ze buduje sie tylko dla bogaczy,
      PoPisowcow przy korycie i ich znajomych, szemranych 'byznesmenow'
      powiazanych kryminalnymi niciami z tzw polskim rzadem, i oczywiscie
      zagranicznych byznesmenow i lichwiarzy(bankowcow) okradajacych Polske.
      kapitalizm dla bogaczy..
    • ml130676 Najważniejsze sąsiedztwo! 03.04.09, 16:45
      Można nawet mieszkać w pałacu, jeśli sąsiedztwo jest do dupy, to
      uprzykrzy nam to, a nawet obrzydzi mieszkanie w danym miejscu. Moi
      dziadkowie mieszkają na osiedlu z wielkiej płyty i znają prawie
      wszystkich sąsiadów, od lat, i nigdy nie było problemu. Jeden jest
      zapalonym majsterkowiczem, inny urządza imprez, jeszcze innemu wyje
      pies, ale ludzie się ze sobą dogadują i rozwiązują problemy
      polubownie, z przyjaźnią i tolerancją. Moja koleżanka mieszka na
      osiedlu strzeżonym, w komfortowych warunkach jeśli chodzi o lokal i
      otoczenie, ale trafiło się paru kapusi, upierdliwców i chamów,
      którzy nie potrafią w cywilizowany sposób żyć wśród innych i
      dziewczyna ucieka z mieszkania, kiedy tylko może, żeby tylko nie
      narazić się po raz kolejny sąsiadce, która pisze na nią donosy pod
      byle pozorem. Klimat osiedla, bloku tworzą jego mieszkańcy, mili
      sąsiedzi zniwelują inne niedogodności, a chamstwo i hołota zepsuje
      każdą kiełkującą radość. Ten, komu się nigdy nie trafił
      psychopatyczny sąsiad, nie zrozumie, o czym mówię.
      • Gość: tege Re: Najważniejsze sąsiedztwo! IP: *.gprs.plus.pl 03.04.09, 18:13
        Dokładnie to samo można napisać o pracy ;).
    • Gość: gość portalu Blokowiska popularniejsze od osiedli deweloperów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 16:52
      W Kielcach przykładem blokowiska jest osiedle Barwinek. Sama wielka płyta z
      lat 80-ych. Rok temu zauważyłem, że jest tam prawie jak w bajce: sklepy pod
      ręką i środek osiedla zupełnie odcięty od samochodów, ławeczki i atmosfera jak
      na pikniku, gdy przygrzeje słońce.
    • Gość: Gula Czy nie ma większych problemów? IP: *.chello.pl 03.04.09, 16:56
      Człowiek musi gdzieś mieszkać i takie roztrząsanie kwestii, czy
      wielka płyta jest lepsza od cegły, czy strzeżone lepsze niż
      niestrzeżone to temat dla ludzi, którym się chyba bardzo w życiu
      nudzi. Ten cały pietyzm i "głębokie" przemyślenia pań na ławce w
      parku, które miałam okazję obserwować i słuchać: "przez cały rok
      oglądaliśmy różne mieszkania z katalogu, odwiedziliśmy stare i nowe
      osiedla, zanim się w końcu zdecydowaliśmy (...), a teraz przez cały
      tydzień oglądałam tkaniny na zasłony do pokoju dziecinnego, ale
      muszę jeszcze przejrzeć inne katalogi, ach, jakie to urządzanie
      mieszkania jest męczące, a to dopiero początek. Nie wiem, jak ja
      przeżyję aranżację kuchni, tyle pracy, tyle pracy (...) Wow!!!
    • pompompom Re: Blokowiska popularniejsze od osiedli dewelope 03.04.09, 16:58
      Gość portalu: slu napisał(a):

      > Chciałbym zauważyć, że osiedle Służew nad Dolinką jest bardzo
      prestiżową lokali
      > zacją w Warszawie. Po pierwsze osiedle to nie zostało wybudowane w
      technologii
      > wielkiej płyty. Architekci zwrócili uwagę na dobre rozplanowane
      osiedla, tak, ż
      > e widoki z okien są naprawdę rewelacyjne. Ponadto na ten fakt
      rzeczy wpływa nie
      > duża przestępczość, położenie na linii metra, wprowadzony
      monitoring na całym o
      > siedlu, oraz bliskość terenów zielonych.
      Tu się bardzo dobrze mieszka. Od czasu do czasu pomieszkuję w
      okolicy Łazienek, ale tęsknię do Służewia. Zielono, metro, sklepy
      jest jak najbardziej ok! I nie zamieniłabym się na nowe osiedle,
      gdzie domy stoją okno w okno tak, ze człowiek ma wrażenie, ze
      mieszka z sąsiadem vis a vis w jednym pokoju. Tu nawet dzieci na
      placach zabaw nie przeszkadzają tak bardzo, jak w wąskich uliczkach
      nowych osiedli.
      • Gość: Lords of WrocłaW Gnijcie Warszawiaki w swojej wielkiej płycie :-) IP: *.wroclaw.mm.pl 03.04.09, 17:18
        u nas wszyscy uciekają z blokowisk a u was odwrotnie ... nic dziwnego że żyjecie
        w POLSCE B.

        żal mi was ...
        • Gość: po bandzie Znaczy co? Wracacie na wieś tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 10:49
          Cóż... nie każdemu odpowiada konieczność noszenia butów na nogach, a nie w ręku.
          Nie każdy też potrafi zrozumieć że muszla klozetowa to bynajmniej nie studnia, z której wiaderkiem nosi się wodę.
    • Gość: kran kurek się ju odkręca w UK... IP: 82.45.215.* 03.04.09, 17:19
      ... w Polsce się odkręci pewnie za 6 miesięcy, a ci co wydali
      wszystkie oszczędności na mieszkania w blokach, które inni dostawali
      za darmo będą sobie pluli w brodę. więcej na:
      przemekskwirczynski.blog.onet.pl/
    • sammler Mam prośbę do czytelników wydania papierowego... 03.04.09, 17:52
      Czy w GW przestali się masowo ogłaszać deweloperzy? Pytam serio. Bo od paru
      tygodni Gazeta publikuje wiadomości dla nich wielce niekorzystne. I robi to z
      zaangażowaniem nie mniejszym niż wcześniej pisała na ich zamówienie.

      Nie mogę sam sprawdzić, bo po rozpętaniu tej masowej histerii dotyczącej rynku
      nieruchomości przez GW (w największej chyba mierze ze wszystkich mediów),
      przestałem ją kupować.

      S.
      • ko_menta_tors Re: Mam prośbę do czytelników wydania papierowego 04.04.09, 10:24
        sammler napisał:

        > Czy w GW przestali się masowo ogłaszać deweloperzy? Pytam serio.
        Bo od paru
        > tygodni Gazeta publikuje wiadomości dla nich wielce niekorzystne.
        I robi to z
        > zaangażowaniem nie mniejszym niż wcześniej pisała na ich
        zamówienie.
        > S.

        Co za trafne spostrzeżenie!!! Sam nie wpadłem na pomysł,
        że "niezależni" mogą siedzieć w kieszeni dewelopperów. Teraz
        rozumiem to obrzydzanie "blokowisk" (już nazwa jest śliczna,
        nieprawdaż? i dodaje mieszkaniu "uroku").
        Dziękuję Ci za otwarcie mi oczu, szczególnie, że wiele tematów teraz
        jest dla mnie czytelniejszych (reklamy na domach, PeeReL itp).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka